uwielbiam je i zdrowie i stringi

)i w zasadzie wsrod mojej bielizny, mam
zaledwie kilka par tradycyjnych majteczek - reszta to stringi. Ale ostatnio
miewam problemy z grzybicami i tak sobie pomyslalam, ze moze warto wrocic, dla
zdrowia, do poczatkow? czyli luznych bawelnianych aseksualnych majtek...
To troche tak jak z meskimi slipami, okazalo sie ze moga powodowac przegrzanie
jader, wiec wszyscy hurmem rzucili sie na bokserki, a teraz slysze od lekarza
mojego faceta, ze najlepsze to wersja posrednia - czyli takie bardziej obcisle
ale bokserki - bo moszna jednak nie powinna tak calkiem w luznym zwisie trwac.
Sorry za szczegoly, ale moze ktos skorzysta

)