Dodaj do ulubionych

TRUDNY TEMAT

27.04.05, 09:17
Czy mogą po ciąży wystąpić zaburzenia hormonalne (szczególnie jeśli ciąża
była z problemami jak np. nadciśnieniem, zatruciem ciążowym - przekroczone
normy prób wątrobowych)? I czy mogą one powodować prawie całkowity brak chęci
na seks? Dodam że od pordu minęły 2 lata. Bardzo proszę o radę.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • joisana Re: TRUDNY TEMAT 27.04.05, 09:31
      Proszę przestrzegać netykiety i nie pisać caps lockiem, to oznacza krzyk, a my
      tu nie krzyczymy na siebie.
      • mamaewy Re: TRUDNY TEMAT 27.04.05, 09:34
        Przepraszm bardzo.Ja na nikogo nie chcę krzyczeć, a jedynie zwrócić uwagę na
        bardzo duży problem (przynajmnij dla mnie) i mam nadzieję, że może ktoś będzie
        mógl udzielić mi jakiejś rady
        • joisana Re: TRUDNY TEMAT 27.04.05, 09:42
          Większość spraw poruszanych to duże problemy dla piszących, ale większość
          forumowiczów czyta regulamin smile. Skorzystaj proszę z wyszukiwarki, temat
          libido po porodzie jest często wałkowany tutaj, ale polecam tez forum
          psychologia. Przyczyna tkwi prawie zawsze w głowie. Zmęczenie opieką nad
          maluchem i rewolucja która się dokonała w waszym życiu też ma niebagatelne
          znaczenie.
          • Gość: czepialska do joisanny IP: 217.17.32.* 27.04.05, 17:11
            No bez przesady, Joisanna!!!!czy piszesz to wszystkim, którzy napiszą
            kapitalikiem? zdaje się że nie, poza tym często się zdarza że temat wątku jest
            napisany kapitalikiem, to ułatwia odnalezienie tegowatku na forum. Poza tym nie
            wszystkie problemy tu poruszane sa poważnymi problemami - czy do takich nalezy
            na przykład problem wrastającego włosa? Dobra, kończę bo sie okaże, że
            dyskutowanie z moderatorem sprzeciwia sie netykiecie...wink))
    • barszczyk75 Re: TRUDNY TEMAT 27.04.05, 18:36
      nie jestem lekarzem, i nie wiem na ile to psychika na ile hormony
    • mama_marty Re: TRUDNY TEMAT 27.04.05, 22:28
      Witam.

      Może to nie ładnie korzystac z cudzego, ale ja również podpisuje się pod tym
      wątkiem - zerowe libido a do tego jestem bardzo nerwowa. Miewam ataki nerwowe
      i agresji - bywało, że rzucałam sie na męża z pięściami!!!.Oczywiście wszystko
      to po porodzie. Wcześniej byłam uosobieniem spokoju. Sama wstydzę sie tego co
      czasami robię, ale to jest coś co "roznosi mnie od środka" i nie jestem w
      stanie tego opanować. Słuszałam od koleżanek, że u nich po porodzie bywało
      podobnie (fruwające talerze itp.) i pocieszenia, że po około 3 miesiącach
      wszystko sie unormuje, bo to burza hormunów. Mineły również dwa lat i jest
      jeszcze gorzej. Rujnuje mi to życie, i już nie mogę tłumaczyć się zmęczeniem
      itp. To nie są normalne zachowania. Ostatnio bardzo poważnie rozważam
      zaburzenia hormonalne. Jeśli któras z was może mi podpowiedziec jakie powinnam
      zrobić badania (hormony) i w jakim dniu cyklu, bo ponoć to też ważne, to bardzo
      proszę o taką podpowiedź. Mam nadzieję, że autorce tego postu też się taka
      informacja przyda.

      Pozdrawiam wszystkich a w szczególności mamęewy
      • mamaewy Re: TRUDNY TEMAT 28.04.05, 08:50
        Mamo_marty! dziękuję Ci za pozdrowienia. Prawda że ciężka to sprawa? Może to
        okropnie zabrzmi, ale "cieszę" się, że nie tylko ja mam taki problem. NIe
        dlatego, abym chciała by ktoś jeszcze takie sprawy przeżywał, ale to miło
        wiedzieć, że nie jest się osamotnionym. NIedawno zapisałam się do seksuologa.
        NIe wiem na ile pomoże bo jak do tej pory odbyły się dwie wizyty. Ale wim, że
        coś muszę z tym zrobić, bo sama źle czuję się w obecnej sytuacji. Co do badań
        hormonów i tego kiedy należy je przeprowadzić, to jeszcze nie wiem, bo dopiero
        na dniach wybieram się do lekarza po skierowanie. Ale jak tylko uzyskam jakąś
        informację, to na pewno dam znać.
        • mama_marty Re: TRUDNY TEMAT 29.04.05, 21:47
          Witam ponownie.

          To wcale nie jest okropne, że trochę lepiej się poczułaś. Ja tez poczułam małą
          ulgę, dlatego też napisałam, chociaż nie mogłam Ci swoja wypowiedzia pomóc.
          Sama świadomość, że są kobiety z podobnymi problemami dodaje nam troche otuchy,
          że jak sama napisałaś, ...nie jest się osamotnionym ...
          Widzę, że jesteś już o jeden etap dalej, jeśli tylko będziesz mogła to proszę
          daj znać jak postępuje Twoja kuracja i jak to z tymi badaniami hormonów.
          Bo mnie coś trudo wybrać się do ginekologa, jakoś starciłam zaufanie do niego.
          I wygląda na to, że muszę poszuakć innego, ale jak mam iść prywatnie to
          wolałabym mieć już jakieś badania, niż chodzić tam po skierowania na badania,
          za które i tak będe płacić.

          Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka