rak jajnika

02.06.05, 17:07
szukam kobiet które lecza sie na raka jajnika,sa po operacji narzadów
rodnych,a teraz sa podczas leczenia chemioterapii,potrzebuje pogadac bo
zwariuje .pozdrawiam monika napiszcie
    • Gość: Aguś Re: rak jajnika IP: 80.50.251.* 02.06.05, 21:28
      Poczytaj sobie bloga "Pokonac raka" (właśnie tak: bez polskich znaków wpisz
      tytuł w wyszukiwarkę). Szukaj go na Onecie. Myślę, że to jest to, co może Ci
      pomóc. Autorka walczy z rakiem jajnika już ponad 5 lat. Jeżeli się do niej
      odezwiesz, na pewno Ci odpisze i podtrzyma na duchu. Jest w tym świetna!
    • Gość: kalinosia Re: rak jajnika IP: *.chello.pl 02.06.05, 21:53
      witaj monica, zapisz się na listę dyskusyjną na www.onkolink.com.pl, tam możesz
      pogadać z ludźmi chorymi na raka. Jest tam taka Gosia, któa chorowała na raka
      jajnika (często pisze razem z mężem, Robertem). Wejdź też na forum na gazecie,
      w prywatnych, zdrowie - "porozmawiajmy o chemioterapii", tam jest dziewczyna o
      nicku Magia, ona też przez to przeszła i niedawno urodziła dziecko smile. Wiem, co
      przeżywasz. Ja mam 28 lat i chorowałam na raka szyjki macicy. Pozdrawiam Cię i
      życzę zdrowia - aga.
    • Gość: ola Re: rak jajnika IP: 211.27.202.* 03.06.05, 01:55
      nie dawno u nas byl program ze zielona herbata pita dziennie wiecej jak jedna
      szklanka skutecznie dziala przeciew rakowi jajnika !!! i w ogole na raka
    • Gość: zyletaaaaa Re: rak jajnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 12:33
      polecam ksiazke"czasami wolam w niebo" matzke
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: rak jajnika 24.08.05, 13:51
        Jeśli czytałaś tą książkę,nie powinnaś, jak sądzę, polecać jej osobie, która
        walczy z tą chorobą.
    • Gość: till Re: rak jajnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 17:55
      Myślę, że w ogóle dobrze jest czytać o raku i chemioterapii. Ja tak robiłam.
      Trochę mnie to podkręcało, owszem, ale potem porównywałam swój stan
      samopoczucie do tego, co wyczytywałam i tu następowało uspokojenie. Przecież
      masz zamiar przetrwać! Ma być dobrze! to Twój program.
      Najbardziej denewowały mnie pytania innych o zdrowie i oceny: wyglądasz dobrze,
      wyglądasz źle, teraz wyglądasz lepiej, itp.
      W ogóle trzymaj się swoich stałych zajęć - proza życia wbrew pozorom bardzo
      pomaga.
      Ja jestem rok po tych przejściach. Jakoś się pozbierałam...
      Napisz coś jeszcze.
    • aga2006 Re: rak jajnika 17.08.05, 20:09
      w tej chwili jestem po 2 chemioterapii (operacja 30.06.2005 jet mi też
      cholernie ciężko pisz powspieramy się nawzajem smile
      • magia10 Re: rak jajnika 24.08.05, 13:25
        Dziewczyny,
        ja miałam nowotwór jajnika. Jestem 3 lata po chemioterapii; 3,5 po operacji
        (wycięcie guza z jajnikiem). Żyję, cieszę się dobrym zdrowiem, a co ważniejsze:
        15 kwietnia tego roku urodziłam synka!
        Ściskam mocno! Będzie dobrze. Zobaczycie.
        • miramart1 Re: rak jajnika 12.11.05, 20:14
          Witaj

          serdeczne gratulacje!

          wykryto u mnie guza w kwietniu 2005, we wrzesniu mial juz 3,5 cm. w
          pazdzierniku CEA125 wyszlo 60,7 (ok 2x przekroczona norma). 28 listopada mam
          miec operacje.
          Jak to jest? jak sie przygotowac? co miec przy sobie?jakie moga byc trudnosci?
          jak wyglada rekonwalescencja?jestem osoba samotna, szpitale omijam z daleka od
          7 roku zycia (chociaz od urodzenia cierpie na astme alergiczna). Jakies dobre
          radysmile


          dziekuje!!!

          pozdrawiam,
          M
          • nina455 Re: przygotowanie do operacji rak jajnika 13.11.05, 18:34
            Do operacji specjalnie się nie przygotujesz ,bo sie nie da .Jedynie unikaj
            okazji do przeziębienia , bo podwyższona temperatura odwlecze operację. Jeżeli
            przyjmujesz stale jakieś leki weź i poinformuj o tym lekarzy . Oprócz rzeczy
            osobistych zabierz dowód osobisty i dokument potwierdzający ubezpieczenie i
            wyniki ostatnich badań tych związanych z astmą też. Bedziesz miała robione
            badania na oddziale. nie denerwuj się jezeli nie zrobią ci zabiegu w dzień
            wyznaczony czasem to się odwleka o dzień lub dwa bo badania.
            Dobrze ,gdyby ktoś był przy Tobie po wybudzeniu (ktoś z rodziny ,przyjaciół)
            tak dla komfortu psychicznego.Sama operacja w pełnym znieczuleniu więc nic nie
            pamiętasz ,po operacji trochę bólu ,ale podają środki uśmierzające więc jest
            ok. Po tygodniu powinnaś iuż w miarę swobodnie się poruszać bo na nogi stawiają
            dość szybko (oczywiście gdy się nic nie dzieje).Po narkozie możesz mieć
            nudności ,wymioty ale to nie jest reguła .Kilka dni ścisłej diety i powinno być
            dobrze ,w szpitalu 10- 14 dni .To jest wersja optymistyczna innej nie biorę pod
            uwagę .Wszystko może ulec skróceniu jeżeli operacja laparoskopowa. Zresztą
            reakcje są indywidualne masz prawo się bać ,jezeli czegoś nie będziesz
            wiedziała to pytaj się lekarzy lub pielęgniarek z regułu informują i są
            życzliwi.Przed pierwszą się tak nie bałam jak przed każdą nastepną (czwarta dla
            mnie to był horror psychiczny ,tak potrafiłam sie nakręcać )tego Ci nie
            życzę .Powodzenia i oby to była twoja pierwsza i ostatnia operacja
    • koofel Re: rak jajnika 13.11.05, 20:20
      Witam.Jestem 11 miesięcy po operacji nowotworu jajnika.Przed operacją jak i po
      nie dali cierpieć.Aplikowali środki przeciw bolowe.W drugiej dobie stawiają do
      pionu.Po 12 dniach wypisano mnie do domu.Potem 4 tygodnie czekania na wynik
      ikonsultacje co dalej.W moim przypadku byla to chemioterapia.Teraz co 2
      miesiAce kontrola .Co do przygotowania się do pobytu w szpitalu to nie bierz
      rzeczy zbędnych bo nie masz dla siebie za duzo miejsca.Ręcznik, myjkę,
      mydłoszare,szczoteczka do zębów,2 szt majtek, cieple skarpety bo na przymusowym
      spacerku na korytarzach jednak ciąnie po nogach,podomka lub ciepły sweterek.U
      mnie sprawdził się polar bluza z podomki nie korzystalam bo utrudniała mi
      ruhcy i tylko zajmowała miejsce w szafce.Zyczę powodzenia.
Pełna wersja