Gość: niedoinformowana
IP: *.chello.pl
05.08.05, 11:24
Najpierw kilka słów o diagnostyce. Otóż spotkałam się w pismiennictwie
ginekologicznym ze stwierdzeniem,że ta choroba nie jest diagnozowana gdyż NFZ
za to "nie zwraca". Nie wiem czy to jest zgodne z prawdą, więc pytam was czy
może to ktoś potwierdzić lub zaprzeczyć.
Następnie zwracam się z pytaniem do leczonych na endometriozę: czy leczenie
jakie zaproponował wam lekarz jest w pełni odpłatne? Jakie leki wam przepisują
i ile was to kosztuje? Czy lekarz określił z góry ile potrwa leczenie i jakie
jest prawdopodobieństwo całkowitego wyleczenia? Jak się czujecie w czasie terapii?