Słuchajcie wydepilowałam sobie nogi magicznym depilatorem kumpeli(philips jakis)
..hm..średnio to wyszło..wiec poprawiłam woskiem (stupid stupid stupid).W
dotyku nózki były gładkie ale czerwone jak cholera.Myślałam ze to minie ,ze to
normalne!!No i zaczala sie jazda.Mijają TYGODNIE a moje nogi sa ciagle
zaczerwieniowe,maja czerwone chrostki ktore mnie swedzą.Mało tego ja te
chrostki rozdrapałam i teraz to płakać mi sie chce jak na nie patrze!Kumpela
powiedziała ze dostałam jakiegoś "zapalenia mieszków włosowych" a ja sie boje
ze do lata sie z tego nie wykaraskam!I dupa a nie plaża! Weźcie ratujcie!Moze
znacie jakiś sposób....