Mam 18 lat. I moj problem polega na tym, ze jestem strasznie nerwowa i
niesmiała. W domu wydzieram się z byle powodu. Mam wieczna chandre. Kiedy
jestem wsrod obcych mi ludzi czuje zaklopotanie i sie strasznie denerwuje.
czerwienie się zawsze gdy jest o mnie mowa. W szkole najbardziej sie stresuje.
Nie lubie nigdzie chodzic sama, bo wszyscy sie na mnie patrzą.
Naprawde jest mi ciezko
Myślalam o pojsciu do psychologa ale mieszkam w malym miecie i zaraz kazdy by
wiedział. Mój szkolny odpada kompletna klapa. Jak sobioe radzic ze stresem w
szkole i ogolnie na codzien?
Poradzcie mi cos prosze...
Pozdrawiam