Kochane, pomozcie. Od 9mies biore Logest, przez 7opakowan bylo wszystko
dobrze, przy 8smym, kiedy zostalo mi do konca opakowania jakies 5 tabletek,
zaczely mi sie plamienia. Normalnie koncze 21tabletkowe opakowanie w soboty, a
okresu dostaje w pon/wt. Ostatnio, juz od wtorku PRZED konczaca sobota mialam
plamienia, coraz mocniejsze, taki "rozpedzajacy sie" okres, ktorego apogeum
nastapilo w niedziele, czyli 1 dzien 7dniowej przerwy, a ktory skonczyl sie we
wtorek, czyli wtedy, kiedy mial sie zaczac. Problem polega na tym, ze
wyjechalam w miedzyczasie do Irlandii i doktorka nie zalecila zmiany
tabletek, tylko powiedziala, ze to moze tak jednorazowo sie zdarzylo.
Niestety, w ten pon wzielam 16tabletke z kolejnego opakowania i znowu zaczely
mi sie plamienia, dzisiaj juz sa calkiem mocne, czyli powtorka z rozrywki.
Powiedzcie, co o tym sadzicie? Mam jeszcze 3opakowania Logestu, nie za bardzo
wiem gdzie tu jakis porzadny lekarz poki co.
Na ile takie plamienia moga byc niebezpieczne, szkodliwe, sama nie wiem?
Bo denerwujace sa na pewno
Pozdrawiam!!