Dodaj do ulubionych

nerwica!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 17:25
mam nerwicę, jak sie jej pozbyć? nie chcę sie denerwować, ale to sie po
prostu dzieje niezależnie od mojej woli, brzuch mnie boli, burczy mi w nim,
nie mogę usiedzieć na wykładach, czy wizyta u psychologa cyz psychiatry coś
pomoże?a może są jakies tabletki na uspokojenie? biore Validol,ale niewiele
pomaga, pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: nerwica!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 17:34
      Może jednak warto wybrać się do lekarza, nie wiem, czy samemu można używac tabletki na uspokojenie, chyba że jakieś łągodne, ziołowe.
    • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 11.03.07, 18:25
      Musisz odnaleźć prawdziwe przyczyny powstania Twojej nerwicy, czyli sięgnąć
      pamięcią do czasów najwcześniejszego dzieciństwa. To jest bardzo trudne, ale
      JEDYNE rozwiązanie, które naprawdę Ci pomoże. Musisz przypomnieć to, co
      prawdopodobnie skutecznie wyparłaś i rozliczyć się z przeszłością.
      • amelia00 Re: nerwica!!! 11.03.07, 19:19
        łatwo powiedzieć ....
      • monalajza Re: nerwica!!! 15.03.07, 13:25
        no fajnei...ja tez mam symptomy nerwicy...

        wiem co sie z czego wzielo..i co z tego??

        niewiele taka swiadomosc daje.
        • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 15.03.07, 20:28
          monalajza napisała:

          > wiem co sie z czego wzielo..i co z tego??
          > niewiele taka swiadomosc daje.

          Skoro zadajesz pytanie "co z tego", to o jakiej "świadomości" może być mowa?
          • monalajza Re: nerwica!!! 15.03.07, 21:17
            zadaje pytanie "co z tego" mbo nawet jesli wiem co sie z czego bierze to i tak sama sobie z tym nie poradze.

            wydaje mi sie czy lubisz atakowac??

            • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 11:52
              Masz poważnie zaniżone poczucie własnej wartości. Stąd takie wnioski i takie
              pytania.

              • monalajza Re: nerwica!!! 16.03.07, 12:06
                aha a Ty po dwoch zdaniach ktore napisalam (w internecie- moge klamac albo moge mowic prawde; rozumiem ze zakladasz to drugie) juz postawilas diagnoze??

                Malo profesjonalne. Bo zbyt duzy wywiad psychologiczny to to nie bylsmile

                Moje poczucie własnej wartosci zmienia sie w zaleznosci od wielu zmiennych. Jesli jestem w czyms dobra to mam tego swiadomosc. i nie zamierzam udawac ze jest inaczej.

                to tak jak funkcja rosnaca...wraz ze wzrostem x wzrastaja y.

                zrozumiale czy powtorzyc??smile
                • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 12:44
                  monalajza napisała:

                  > Moje poczucie własnej wartosci zmienia sie w zaleznosci od wielu zmiennych.

                  Dokładnie! Uzależniasz to poczucie od czynników zewnętrznych, opinii innych na
                  Twój temat oraz ich akceptacji Ciebie, co właśnie świadczy o bardzo niskim
                  poczuciu własnej wartości.
                  • monalajza Re: nerwica!!! 16.03.07, 14:46
                    nadinterpretacja

                    Czynniki zewnetrzne jakos nie sa dla mnei tym samym co ludzie.

                    • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 15:17
                      Ludzie są na zewnątrz Ciebie, "działają" na Ciebie od zewnątrz. Czyż nie?
                      • monalajza Re: nerwica!!! 16.03.07, 15:40
                        tak ale niekoniecznie musza byc zewnetrznym czynnikiem.
                        i nie sa
                        • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 15:57
                          monalajza napisała:

                          > tak ale niekoniecznie musza byc zewnetrznym czynnikiem.
                          > i nie sa

                          Czy tak wg Ciebie ma wyglądać dyskusja merytoryczna? "Nie, bo NIE"?
                          • monalajza Re: nerwica!!! 16.03.07, 16:56
                            a czy nie moglas wymyslic bardziej inteligentnej riposty??

                            rownie glupie pytaniesmile

                            czepialskatongue_out wink
                            • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 17:02
                              Nie odpowiedziałeś na pytanie.

                              Niskie poczucie własnej wartości nie pozwala Ci na poważne traktowanie siebie
                              samej, nie mówiąc już, rzecz jasna, o innych. Tak bardzo boisz się opinii
                              innych na swój temat, że wolisz nie rozmawiać. Doskonale Cię rozumiem.
                              • monalajza Re: nerwica!!! 16.03.07, 17:09
                                bardzo powaznie traktuje innych. Siebie z lekka dawka humoru. Nie sadze zebym miala wysokie poczucie wl wartosci, ale niskie ono tez raczej nie jestsmile

                                przecietnesmile

                                nie uzalezniam od ludzi
                                uzaleznione ono jest bardziej od sytuacji(zdany egzamini na 5,0 czy na 3,0),nadmiernej ambicji, czasem syt ktore ze mna, bardzo pobieznie na to patrzac, nie maja nic wspolnego ze mna, a z ktorymi sie identyfikuje w pewnie sposob.

                                Jestem wymagajaca wobe siebei. To fakt. WYmagam tez od innych.

                                Nie miewam zaburzen osobowoscismile


                                ale wybieram sie do endokrynologa, bo czasem i owszem zdarzaja sie hustawki nastroju; poza tym wiele innych probl. z hormonami zwiazanych;

                                starczy??!!
                                • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 20.03.07, 14:32
                                  monalajza napisała:

                                  > bardzo powaznie traktuje innych. Siebie z lekka dawka humoru.

                                  A więc dlaczego traktujesz siebie mniej poważnie niż innych? Czy inni bardziej
                                  zasługują na poważne traktowanie? Warto się nad tym zastanowić DLACZEGO
                                  wprowadzasz takie właśnie zróżnicowanie w traktowaniu.

                                  > uzaleznione ono jest bardziej od sytuacji(zdany egzamini na 5,0 czy na
                                  > 3,0),nadmiernej ambicji, czasem syt ktore ze mna, bardzo pobieznie na to
                                  > patrzac, nie maja nic wspolnego ze mna, a z ktorymi sie identyfikuje w pewnie
                                  > sposob.

                                  To świadczy o braku kontaktu ze sobą samą. Nie nauczyłaś się jeszcze
                                  obiektywnie patrzeć na swoje zdolności, osiągnięcia, pragnienia ipotrzeby. To
                                  jest bardzo trudny proces ale warto nauczyć się słuchać siebie. Wtedy nie
                                  będziesz uzależniać opinii na temat swojej wiedzy od dobrze lub źle zdanego
                                  egzaminu, a sytuacje z którymi nie masz nic wspólnego nie będą umniejszać
                                  Twojej wartości we własnych oczach.

                                  > Jestem wymagajaca wobe siebei.

                                  Być może za dużo wymagasz od siebie? Być może wymagasz rzeczy niemożliwych? Być
                                  może wciąż wymagasz od siebie rzeczy, których dawniej od Ciebie wymagali np.
                                  rodzice? Pozwól sobie na odrobinę słabości. Spróbuj obiektywnie ocenić swoje
                                  zdolności i pragnienia i zmodyfikować swoje "wymagania" wobec siebie. Może się
                                  okazać, że podążasz w przeciwnym kierunku, niż naprawdę chciałabyś. Może się
                                  okazać, że jesteś zbyt surowa wobec siebie, kiedy tak naprawdę potrzebujesz
                                  ciepła i bliskości. Spróbuj na chwilę zapomnieć o wszystkich wymaganiach i nie
                                  bój się dopuścić do głosu spontanicznych, pozytywnych myśli na swój temat,
                                  które przecież też pojawiają się w Twoim umyśle.
    • easier_to_fly Re: nerwica!!! 11.03.07, 21:06
      tylko nie tabletki. za 2 miesiące bedziesz uzależniona,a z nerwicy wychodzi się
      sukcesywnie.
      są zioła, melisa choćby. moja koleżanka cierpiała na nerwicę, zaprowadziłam ją
      na jogę, na początku twierdziła, że nic jej to nie daje, ale okazało się, że po
      jakimś czase jednak przyniosło oczekiwany efekt. chodzi o wyciszenie, zajęcie
      czymś umysłu i ciała, a na koniec przyjemne zmęczenie. poza tym ważny jest
      regularny tryb życia, staraj się kontrolować czas swojego zasypiania etc. przede
      wszystkim jakaś forma aktywności, teraz wiosna się zaczyna, więc będzie ci
      jeszcze łatwiej i przyjemniej.
    • monia0074 Re: nerwica!!! 11.03.07, 21:38
      Opti- chyba za duzo dziadka Freuda i wujka Junga sie naczytałas. az mi sie włos
      zjeżył na głowie..

      Do Agaty: nerwica to nie przeziebienie ale powazne zaburzenie, którego
      zdiagnozowanie i leczenie należy do psychologa lub psychiatry. Biorąc tabletki
      na uspokojenie przy klinicznych objawach tej choroby bynajmniej sobie nie
      pomagasz, jezeli masz tylko takie objawy jakie opisujesz i rzeczywiscie jest to
      nerwica- jest jeszcze czas zeby sobie z nia poradzic bez wiekszych konsekwencji
      dla Twojego zdrowia. oczywiscie idac do lekarza.Wiec dzialaj szybko. powodzenia
      • monia0074 Re: nerwica!!! 11.03.07, 21:41
        a do wszystkich, którzy odpowiedzieli na tego posta- nie bawcie sie w
        psychologów, jezeli nie macie o tym pojecia, bo skutki takiej pseudopomocy moga
        byc tragiczne...

        a pytanie "mam nerwice, jak sie jej pozbyc?" chyba zacytuje jutro na zajeciach,
        ciekawe zjawisko traktowania choroby o ktorej uczymy sie latami jak pryszcza na
        nosie...
        • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 11.03.07, 22:07
          Nie interesują mnie zbytnio poglądy Freuda, Junga czy innych "słynnych"
          psychologów. Zresztą teorie Freuda wyrządziły więcej krzywdy i niestety nadal
          wyrządzają. Jak zresztą i większość psychologów, którzy wykonują ten zawód
          tylko po to, by próbować rozwiązać własne problemy.

          Nerwica nie bierze się z powietrza, lecz z realnych wydarzeń, które miały
          miejsce w przeszłości, najczęściej właśnie w dzieciństwie, i
          zostały "skutecznie" wyparte. Dotrzec do tych wspomnień i przyczyn jest
          ogromnie ciężko, ale to jest jedyny sposób na skuteczne "wyzdrowienie". Szkoda,
          że na Twoich "zajęciach" nikt Ci o tym jeszcze nie powiedział. I być może nigdy
          nie powie.
          • monia0074 Re: nerwica!!! 14.03.07, 13:35
            > Nie interesują mnie zbytnio poglądy Freuda, Junga czy innych "słynnych"
            > psychologów.

            Opti, w takim razie zainteresuj sie Freudem, bo gdyby w Twoich postach zastąpić
            nerwicę histerią, byłyby to poglądy żywcem wyjęte z psychoanalizy..A może
            twierdzisz, ze to Twoja własna teoria?

            Szkoda,
            >> że na Twoich "zajęciach" nikt Ci o tym jeszcze nie powiedział. I być może
            nigdy>> nie powie

            Na moich "zajęciach" (= studia jednolite makgisterskie kierunek psychologia
            (sic!) przez pierwsze 2 lata mówi się bardzo dużo o podejściu psychodynamicznym,
            jest to klasyka myśli psychologicznej. Np nie wiem czy wiesz, ale "wyparcie"
            jest pojęciem stworzonym i dokładnie opisanym przez Freuda, jak zreszta wiele
            innych mechanizmów obronnych o których pewnie Twoja wybiórcza teoria już nie mówi.

            Zresztą teorie Freuda wyrządziły więcej krzywdy i niestety nadal
            > wyrządzają

            Teorie Freuda nie wyrządzają krzywdy, o ile tylko są odpowiednio zastosowane.
            Praktyka psychoanalityków znacznie odbiega teraz od oryginału. Moim zdaniem im
            bardziej, tym lepiej, ale to już kwestie indywidualne.

            > Nerwica nie bierze się z powietrza, lecz z realnych wydarzeń, które miały
            > miejsce w przeszłości, najczęściej właśnie w dzieciństwie, i
            > zostały "skutecznie" wyparte. Dotrzec do tych wspomnień i przyczyn jest
            > ogromnie ciężko, ale to jest jedyny sposób na skuteczne "wyzdrowienie".

            Komentarz: patrz wyżej. A rada dla Ciebie: jak jesteś taką fanką psychologii,
            zainwestuj w dobry podręcznik, a nie poradniki z promocyjnych półek empiku. W
            temacie nerwicy polecam zagłębic się w neuronaukę, może da Ci to troszkę do
            myślenia. Powodzenia i pozdrawiam
            • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 14.03.07, 15:15
              monia0074 napisała:

              > w takim razie zainteresuj sie Freudem, bo gdyby w Twoich postach zastąpić
              > nerwicę histerią, byłyby to poglądy żywcem wyjęte z psychoanalizy

              Tradycyjna psychoanaliza, której tak zaciekle bronisz, wyrządziła wiele
              krzywdy. Szkoda, że umknęło to Twojej poniekąd pilnej uwadzę.

              > Teorie Freuda nie wyrządzają krzywdy, o ile tylko są odpowiednio zastosowane.

              A na czym polega to "odpowiednie zastosowanie"?

              Droga Freudystko, skoro całkowicie negujesz krzywdę wyrządzoną przez teorie
              Twojego Mistrza, to polecam zapoznać się z pewną pozycją skierowaną właśnie do
              takich studentów jak Ty: Alice Miller "Mury milczenia. Cena wyparcia urazów
              dzieciństwa" (tytuł oryginału "Du sollst nicht merken", 1981), Wydawnictwo
              Naukowe PWN, Warszawa, 1991. (Nie mylić z "Gdy runą mury milczenia" tej samej
              autorki) Niestety, nie znajdziesz tej pozycji na żadnej półce w Empiku.
              • monia0074 Re: nerwica!!! 14.03.07, 20:48
                nie bronie psychoanalizy dziewczyno, bronie faktow! Nie jestem zwolenniczka tej
                formy terapii i miedzy innymi z tego powodu odpisalam na Twojego posta o
                zrodlach nerwicy w dziecinstwie, poniewaz to wlasnie TY bezkrytycznie aplikujesz
                autorce tematu bajki o "wyleczeniu przez dotarcie do urazów z dziecinstwa"..Spór
                toczy sie właśnie o to, ze jest to teoria Freuda, a nie jakiejs pani Miller!!

                i tym samym koncze dyskusje, nie bede sie denerwowac bo jeszcze to traumatyczne
                zdarzenie wywoła u mnie nerwice na stare lata...
                • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 14.03.07, 21:25
                  monia0074 napisała:

                  > i tym samym koncze dyskusje, nie bede sie denerwowac bo jeszcze to
                  > traumatyczne zdarzenie wywoła u mnie nerwice na stare lata...

                  To jednak marne są Twoje rokowania na bycie dobrym psychologiem.
                • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 14.03.07, 21:41
                  monia0074 napisała:

                  > to wlasnie TY bezkrytycznie aplikujesz autorce tematu bajki o "wyleczeniu
                  > przez dotarcie do urazów z dziecinstwa"

                  Na jakiej podstawie twierdzisz, że to są "bajki"? Tak mocno wyparłaś przeżycia
                  z własnego dzieciństwa, że teraz przekonujesz wszystkich, że "urazy z
                  dzieciństwa" to tylko nieistotne "bajki"? A może bronisz własnych rodziców?
                  Naprawdę jesteś taka "nowoczesna" w swojej wiedzy, że twierdzisz z wielkim
                  przekonaniem, że dzieciństwo nie ma żadnego wpływu na nasze problemy w
                  późniejszym, dorosłym życiu?

                  > jest to teoria Freuda

                  A nie zauważyłaś nigdy jak sprytnie Freud obarczył winą za wszystko dzieci, by
                  bronić ich rodziców (w tym też wspomnienia o własnym despotycznym ojcu)?
                  • monia0074 Re: nerwica!!! 15.03.07, 12:45
                    Eh, cholera, i po co ja głupia marnuje najpiękniejsze lata swojego zycia na
                    studiowanie jakiejs tam, pfe, psychologii, jak to wszystko jest takie proste, ze
                    wystarczy nam ksiazka pani Miller zeby rozwiazac wszystkie swoje
                    problemy...Chyba rzuce sie z mostu...I do tego pewnie byłam gwałcona i bita w
                    dziecinstwie, i nigdy sie tego nie dowiem bo tak silnie to wyparlam!! Coz za
                    tragedia, Opti...dziekuje Ci z calego serca za uswiadomienie, teraz jestem innym
                    człowiekiem..wszystko jest juz takie piekne i proste..

                    BUHEHEHE !!!!!!!
                    • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 15.03.07, 13:11
                      Post napisany w TAKIM stylu przez osobę podobno studiującą psychologię jest
                      właśnie najlepszym dowodem na to, że wybrałaś ten kierunek tylko i wyłącznie po
                      to, by szukać rozwiązań dla własnych problemów.

                      A to źle rokuje dla Twoich przyszłych klientów. Chyba że jednak nie będziesz
                      pracować w wyuczonym zawodzie.

                      P.S. Cóż to za "psycholog", który nie potrafi czytać powoli i ze zrozumieniem i
                      śpieszy odpowiedzieć z agresją i samoironią (a czy wiesz o czym świadczy taka
                      samoironia, ale pewnie tego też nie było na zajęciach)? Proszę, zacytuj, w
                      którym poście napisałam, że "to wszystko jest takie proste". "Psycholog"
                      stosujący własną projekcję? Cóż, dość typowe...
                      • monia0074 Re: nerwica!!! 15.03.07, 20:20
                        w takim razie proponuje, zebys to Ty leczyła ludzi, jezeli absolwenci
                        psychologii sie do tego nie nadaja. Powodzeniasmile
                        • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 11:49
                          Jeśli uważasz, że miarą dobrego psychologa jest papierek z uczelni i długa
                          lista przeczytanych podręczników, to nie będziesz w stanie naprawdę pomóc
                          innym. Bo i jak może "leczyć" innych "psycholog", który ma własne,
                          nierozstrzygnięte problemy? A takich "specjalistów", niestety, jest większość.

                          Zastanawiałaś się może dlaczego już od kilku lat na ten kierunek jest średnio
                          22 osoby na miejsce?
                          • monia0074 Re: nerwica!!! 16.03.07, 16:02
                            czyżbyś próbowała dostać się kiedyś na psycho i Cię nie przyjęli...?

                            • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 16.03.07, 16:33
                              "Odpowiadasz" pytaniem na pytanie.

                              Boisz się prowadzić prawdziwą dyskusję, ponieważ wiesz, że posiadasz jedynie
                              wiedzę książkową, wyuczoną. A na dodatek uciekasz od kontaktu ze swoimi
                              uczuciami i problemami.
      • Gość: Gość Re: nerwica!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 21:42
        Nie, monia. Opti naczytała się d-ra Kwaśniewskiego i gdzie może, tam wciska
        jego poglądy. Zaraz napisze, że nerwicę ( podobnie jak tysiące innych chorób)
        można wyleczyć DIETĄ BOGATOTŁUSZCZOWĄ.
        • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 11.03.07, 21:58
          Chyba dośc wyraźnie napisałam CZYM można skutecznie wyleczyć nerwcę, być może
          umknęło to Twojej uwadzę?
          • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 22:01
            Więc jednak dziadek Freud? wink))
            • Gość: Gość Re: nerwica!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 22:02
              Sorry, ten post wyżej było mój. Opti miało być w temacie.
            • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 11.03.07, 22:08
              > Więc jednak dziadek Freud? wink))

              A jednak nie. Czytaj wyżej.
              • Gość: Gość Re: nerwica!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 22:10
                Myślę, że leczenie czegokolwiek należy pozostawić specjalistom.
    • aurea_mediocritas Re: nerwica!!! 12.03.07, 08:12
      Pomóc sobie mozesz w nastepujący sposób:
      1)staraj się prowadzić jak najbardziej regularny tryb życia ( te same godziny
      posiłków , snu)
      2) spotykaj sięjak najwiecej ze znajomymi, przyjaciółmi - oni też mają
      problemy, czesto poważniejsze - bliskość innych osob czyni cuda.
      3) co najmniej 30 min. dziennie spaceruj szybkim krokiem - (jak masz psa to
      doskonale sie składa)- w mózgu wydziale się hormon działający jak sztuczny
      antydepresant.
      4) ciepłe zioła 2 razy dziennie parzone: mieszanka: szyszki chmielu, melisa,
      korzeń kozłka lekarskiego
      5) wieczorem polecam wypić ciepłe mleko najlepiej z dodatkiem naturalnego
      niesłodzonego kakao. Przeczytaj przed spaniem w łóżku jakąś 'lekką " ksiażkę
      czy banalną gazetkę - odpręży cię i szybko zaśniesz. Sen najbardziej regenenuje
      znerwicowany organizm i trzeba zrobić wszystko by sen był mocny i w miarę długi.
      6) Nabierz dystansu do świata - tego każdy musi sie nauczyć. Życie jest zbyt
      krótkie by się przejmowac drobiazgami.

      7) jeśli po wprowadzeniu w życie powyzszych rad nie poczujesz żadnej zmianny in
      plus - idź do psychologa - od powinien rozpoznać czy wystarczy tylko zmiana
      nastawienia psychicznego - czy konieczny psychiatra i jakieś silniejsze
      lekarstwa ( tego lepiej uniknąć - znam kilka "wraków" po lekach
      psychiatrycznych na nerwicę...)
      • Gość: Sonia Re: nerwica!!! IP: *.chello.pl 12.03.07, 08:44
        Czy ową nerwicę zdiagnozowałas sobie sama?
        Hasło nerwica już dawno wyszło z terminologii medycznej, jest to cały szereg
        zaburzeń lękowych i tylko lekarz psychiatra moze stwierdzić co tak naprawdę Ci
        dolega i wtedy podjąć decyzję jakie leczenie zastosować.Napewno optymalnie
        powinna to być farmakologia + psychoterapia .Farmakologia na początek, aby
        uciszyć Twoje emocje i na spokojnie zająć się psyche.Nowoczesne leki nie
        uzalezniają ! Ale napewno nie rozwiązują problemu.
        Samo denerwowanie się (jak piszesz) nie musi oznaczać "nerwicy".W zaburzeniach
        lękowych jest to o wiele więcej, cięższych objawów, utrudniających codzienną
        egzystencję, jak lęki przed wyjściem z domu, omdlenia + objawy bólowe...itd.
        Wejdź na stronę www.nerwica.com tam jest forum, poczytaj sobie.
    • lilith76 Re: nerwica!!! 12.03.07, 09:16
      Miałam to samo.
      Środki uspokajające nie pomagały, inne porady z tego wątku też (ale można spróbować), przyczyny nerwów - z przyczyn niezależnych - pozbyć się nie mogłam. Wpadłam w końcu w depresję nerwicową. Rozwalany nerwami organizm po prostu wybrał opcję "katatonia", bo nie miał już na nic siły.
      Teraz biorę leki i rzeczy kiedyś rozwalające mi nerwy, teraz irytują, ale da się je zignorować. Jest ok.
      Najlepiej byłoby iść do psychiatry po leki i jednocześnie do psychologa na rozmowy. Ale wiem jakie to drogie.

      Do wypowiadających się w tym wątku - nerwica to na serio coś nad czym się nie ma kontroli, po prostu wybucha i nie można tego zatrzymać. Żaden spacer, dobra książka, miłe rzeczy nie pomagają, jest tylko totalna trzęsionka w środku i myśl, że tak będzie zawsze.
      • Gość: martta Re: nerwica!!! IP: 81.15.194.* 14.03.07, 15:21
        lilith76 napisała:
        > Do wypowiadających się w tym wątku - nerwica to na serio coś nad czym się nie
        m
        > a kontroli, po prostu wybucha i nie można tego zatrzymać. Żaden spacer, dobra
        k
        > siążka, miłe rzeczy nie pomagają, jest tylko totalna trzęsionka w środku i
        myśl
        > , że tak będzie zawsze

        dokładnie ujełas sedno sparawy. mam nerwice od 24 lat, oczywiście u lekarza nie
        byłam bo panicznie boje sie iść, diagnoze postawiło mi kilku lekarzy u których
        byłam z bólami brzucha, brakiem snu, nerwobólami itd, przeszłam m. in.
        chirurga, chirurga naczyniowego i gastrologa, wszyscy powiedzieli ze to nerwica
        zadne czytanie ksiązek, joga czy chodzenie na spacery mi nie pomagaja bo za 5
        min jestem w stanie zrobic awanture z byle powodu nawet w miejscu publicznym,
        nawet czytajac niektóre posty na forum potem az sie we mnie wszystko trzesie,
        nad tym po prostu nie da sie zapanowac! smile
        • Gość: Opti Re: nerwica!!! IP: 195.136.176.* 14.03.07, 15:28
          Gość portalu: martta napisał(a):

          > nad tym po prostu nie da sie zapanowac!

          Dlaczego masz tak niską opinię o sobie i swoich zdolnościach? Próbowałaś
          ŚWIADOMIE zapanować nad swoimi reakcjami? Próbowałaś dojść do sedna rzeczy i
          zrozumieć CO dokładnie wywołuje u Ciebie takie a nie inne reakcje i DLACZEGO
          tak się dzieje? Próbowałaś przypomnieć sobie kiedy to się zaczęło po raz
          pierwszy?
          • martta_k Re: nerwica!!! 14.03.07, 18:40
            Gość portalu: Opti napisał(a):


            > Dlaczego masz tak niską opinię o sobie i swoich zdolnościach?

            bo wszyscy mnie tak postrzegaja a raczej mnie nie dostrzegaja wiec raczej nie
            mam o sobie zadnego zdania

            Próbowałaś
            > ŚWIADOMIE zapanować nad swoimi reakcjami?

            kiedy cos sie dzieje to jestem spokojna ale dopiero po jakims czasie ze mnie
            dopiero to wychodzi i wtedy juz nie moge zapanowac


            Próbowałaś dojść do sedna rzeczy i
            > zrozumieć CO dokładnie wywołuje u Ciebie takie a nie inne reakcje i DLACZEGO
            > tak się dzieje? Próbowałaś przypomnieć sobie kiedy to się zaczęło po raz
            > pierwszy?

            przyczyna sa rodzice, rodzina dalsza i bliższa, szkoła, pseudokolezanki,
            pseudokoledzy, ogólnie wszystkie osoby z którymi mialam kontakt
            ogólnie gdyby to było mozliwe to oddalabym swoje zycie komus innemu bo mnie ono
            nie jest do niczego potrzebne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka