Wiem, że było, ale poradźcie proszę...
Przez kilka dni (przełom 1 i 2 tygodnia brania pigułek, Triquilar biorę już
jakoś z pół roku) kilka razy piłam 'Figurę' - mocno przeczyszczającą herbatkę
ziołową. Nie to, żebym miała taki sposób na odchudzanie (albo nie daj Boże na
życie), ale paskudne fastfoody jadłam, ciężko się po nich czułam i miałam
kłopoty z przemianą materii. Więc sobie pozwoliłam na kilka torebek.
Przeczyszczacz - jak to przeczyszczacz, działa dość... spektakularnie

W
dodatku właściwie cały dzień po spożyciu. Ale pilnowałam odstępów, tzn.
herbatki _zawsze_ wieczorem, pigułki biorę w okolicach południa (11-14, zwykle
12-13). Czy sądzicie, że ziółka mogły zaburzyć wchłanianie się tabletek?
Dodam, że _zawsze_ zjadam porządne, duże śniadania, i dopiero po nich, a
często dopiero po obiedzie łykam pigułkę. I jakoś zawsze mi się zdawało, że
taki przeczyszczacz to działa na to, co już jest w organizmie, a nie na to, co
zostanie zjedzone 8, 10 czy 12 godzin później. Jak sądzicie?