Dodaj do ulubionych

Łyżeczkowanie macicy...

22.04.08, 18:17
Witam! Proszę o opinie...
Od dwóch miesięcy mam ciągłe krwawienia, plamienia itd. Dostałam
skierowanie na łyżeczkowanie macicy. Koleżanka nastraszyła mnie, ze
pomimo miejscowego znieczulenia wszystko czuła. Ból niemiłosierny.
Czy to prawda? Prosze o opinie osoby , które miały coś podobnego.
Miałam łyżeczkowanie 2 razy po poronieniach. Ale to było pod
całkowitą narkozą, wiec nic nie czułam. Prosze powiedzcie coś o tym
zabiegu, jakie są przeciwskazania i wskazania po nim. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • maxima13 Re: Łyżeczkowanie macicy... 22.04.08, 18:28
      Jeszcze jedno. Czy powinnam zaszczepic sie przeciwko żółtaczce? Bo
      nic mi Pani doktor nie powiedziała na ten temat a zabieg
      prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. Czytałam na forum stare posty i
      kobiety, ktore miały ten zabieg , miały go w narkozie. A ja mam miec
      w znieczuleniu miejscowym. Jestem zbita z tropu. Boje się. Prosze o
      porady.
      • Gość: babaja Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 19:24
        Jeżeli zabieg w przyszłym tygodniu to na szczepienie i tak za
        późno... Ja też miałam znieczulenie ogólne przy łyżeczkowaniu, więc
        nic nie czułam.
        • Gość: a.g9910 Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 19:46
          Witam.
          ja miałam łyżeczkowanie w zeszłym tygodniu, niby w całkowitym znieczuleniu,
          jednak wszystko czułam, słyszałam jakby przez mgłę, a nic nie mogłam zrobić, nie
          potrafiłam ruszyć ani nogą ani ręką, dać jakiś znak że mnie to boli.
          Miałam łyżeczkowanie już 2 razy w swoim życiu, zaraz po porodzie i po kolejnych
          2 latach, wtedy nic nie czułam i nic mnie nie bolało. Od ostatniego
          łyżeczkowania minęło prawie 5 lat, i teraz było inaczej.
          Pod koniec zabiegu, mimo bólu, było mi już wszystko jedno.
          Zabieg miałam w czwartek, a dziś jeszcze mnie pobolewa. dostałam 9 dni l-4,
          wydaje mi się że to dużoo.
          Teraz oczywiście czekam na wyniki.
          Mam takie mało pytanko, czy to się jakoś nawraca?? że już 3 razy to miałam, a
          jestem po 30- dopieroo.
          Jeśli któraś wie coś na ten temat, to proszę napiszcie.
          • Gość: gosia Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: 195.136.118.* 22.04.08, 20:42
            nooo mnie bolało. ale da się przeżyć, to trwa chwilkę.
          • Gość: babaja Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 21:09
            Podobno nawraca, ja już miałam dwukrotnie w odstępie 2-letnim. Moja
            gin powiedziała, że nie jest to regułą, ale ma taką pacjentkę która
            już 6 razy miala taki nawrót... Niestety nie ma innego sposobu
            leczenia...
            • Gość: Marta Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 22:57
              trzy lata temu miałam łyżeczkowania.Nie bolało nic. Wycinałam też guz z piersi w
              znieczuleni miejscowym, potem szycie- nie czułam zupełnie nic.
              Niemartw się , przecież nikt nie będzie skrobał sie na żywca.

              • Gość: a.g9910 Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:10
                Witam.
                Ból oczywiście jest do zniesienia. Będzie dobrze- nie martw się, daj znać jak
                będzie po wszystkim.
                • maxima13 Re: Łyżeczkowanie macicy... 23.04.08, 18:06
                  Poszłam dzis do innego lekarza. Powiedział ze nie ma potrzeby
                  łyżeczkowania. Najpierw tabletki na wyreguowanie. Ewentualnie usg (
                  moge przyjsc prywatnie !). Ci lekarze! Komu teraz wierzyc?
    • Gość: magda Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.08, 23:05
      ja mialam to w piatek teraz ale robili mi to pod chwilowa narkoza 15
      minut nie bylo tak strasznie i nic nie bolalo
    • Gość: as Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.08, 14:45
      Witam.Ja miałam łyżeczkowanie i nic nie czułam podczas zabiegu. Zabieg trwa
      około 15 minut i jest oki.Teraz jest juz dobrze,pozdro
      • a.g9910 Re: Łyżeczkowanie macicy... 03.05.08, 18:28
        Zabieg jak wcześniej wspominałam miałam 17 kwietnia, i od tego czasu dalej
        plamię, miałam okres 3 dni i znowu plamię. Dzwoniłam w sprawie wyników i są ok,
        więc nie rozumiem co tu dalej robić. Myślałam że po zabiegu będzie ok, a
        tymczasem okazuje się że nie jest, no chyba że się tak długo organizm oczyszcza.
        Doradźcie co dalej robić???
        • Gość: e. Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.as.kn.pl 03.05.08, 19:24
          na pewno nie jest o oczyszczanie się organizmu, to trwa za długo!
          koniecznie do lekarza! wygląda na to, że przyczyna nie została
          usunięta
          • a.g9910 Re: Łyżeczkowanie macicy... 03.05.08, 21:01
            Właśnie się tego obawiałam, a tak się cieszyłam że po zabiegu pozbędę się tego
            wszystkiego.
            • Gość: Lusia Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.ghnet.pl 04.05.08, 09:02
              Nie martw się jeśli wyniki ok to napewno są hormony. Organizm
              zwariował i zanim wejdzie w odpowiednią faze to trochę musi potrwać
              lekarz może Ci dać tabl. anty. albo kup sobie ziołowe tabl.
              Castagnus Herbapolu ok.11zł bez recepty.
    • Gość: gość Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.14, 10:51
      Ja miałam znieczulenie miejscowe, naczytałam się że boli strasznieindifferent a tu jednak nie, jedyne co czujesz to pewien dyskomfort cały zabieg to kwestia 10 minutsmile no i nie czujesz otępienia po uśpieniu. Głowa do górysmile
    • Gość: Basia Re: Łyżeczkowanie macicy... IP: *.systemia.pl 15.12.17, 14:53
      To nic nie boli - miałam łyżeczkowanie macicy 5 dni temu - zabieg w znieczuleniu ogólnym - zasypiasz na 10 minut i jest po wszystkim. Niewielki ból podbrzusza przez kilka godzin po zabiegu, krwawienie, a raczej plamienie już praktycznie ustało - w ogóle już nie czuję, że miałam tam cokolwiek "grzebane" - więc nie ma się czego bać - nie jest to wcale takie straszne jak to niektóre Panie opisują na forach. Po zabiegu mnie zalecono 4 tygodnie bez basenu, kąpieli w wannie, współżycia. Za 2 tygodnie odbieram wyniki histopatologiczne i wtedy mam wizytę u mojej lekarki, to przy okazji sprawdzimy czy wszystko zagoiło się jak należy. Bedzie dobrze, życzę powodzenia, Basia
      • aabjp Re: Łyżeczkowanie macicy... 20.12.17, 21:25
        Gdzie to było? Szukam bezskutecznie takiej placówki we Wrocławiu na NFZ. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka