• benita30 Re: Spirala 09.10.03, 19:18
      Mam te same wątpliwości co kateri. Dla mnie jest to środek wczesnoporonny bo
      skoro jest owulacja (w przeważającej liczbie przypadków) i plemniki też są (bo
      przecież szyjka się 'nie zakleja' !) ,to dochodzi do zapłodnienia a to jest
      nowe życie, którego nasz organizm nie może przyjąć 'dzięki' mirenie.
      A propo skuteczności to w samej ulotce mireny jest napisane że ciąże się
      zdarzają. Jakać niekompetentna ta doktórka surprised
      • kingaolsz Re: Spirala 09.10.03, 19:42
        Nie rozumiem tego "zaciecia" kobiet ktore sa przeciw. Jesli tak bardzo Wam
        przeszkadza dzialanie Mireny, to nie uzywajcie jej i tyle. To jest decyzja
        kazdej kobiety ( i czesto tez jej partnera) i nie ma co sie wtracac.
        Poza tym, mam pytanie. Skoro uwazacie ze Mirena jest wczesnoporonna, to co
        powiecie o minipigulkach i pigulkach, ktore dzialaja dokladnie tak samo, tyle
        ze je sie przyjmuje doustnie, a z Mireny jest codziennie bez naszej pomocy
        wydzielany do organizmu ten sam hormon. Dla mnie to jest poprostu ulatwienie w
        zyciu, zeby nie spozniac sie i nie zapominac. A co z zastrzykami ( tez te
        hormony). Czy wszystko to jest wczesnoporonne. Bo w koncu w kazdym z tych
        przypadkow endometrium jest zmniejszone i nie zagniezdza sie jakeczko ( jak
        twierdzicie).
        A inna sprawa ze z tego co wiem, to w Polsce wczesnoporonne srodki sa
        zabronione, a Mirena jednak jest dozwolona...
        • kateri Re: Spirala 10.10.03, 00:41
          kingaolsz napisała:

          > Nie rozumiem tego "zaciecia" kobiet ktore sa przeciw. Jesli tak bardzo Wam
          > przeszkadza dzialanie Mireny, to nie uzywajcie jej i tyle. To jest decyzja
          > kazdej kobiety ( i czesto tez jej partnera) i nie ma co sie wtracac.
          Przecież nikt się wtraca. Po prostu szukam prawdy. Dla mnie, podkreslam to za
          kazdym razem - dla mnie - akurat kwestia działania poronnego lub nie ma
          znaczenie kluczowe i zasadnicze, gdyż nie wyobrazam sobie regulowania liczby
          moich dzieci poprzez ich zabijanie.

          > Poza tym, mam pytanie. Skoro uwazacie ze Mirena jest wczesnoporonna, to co
          > powiecie o minipigulkach i pigulkach, ktore dzialaja dokladnie tak samo,
          Jeśli rzeczywiście działają tak samo, czyli uniemożliwiają dziecku
          zagnieżdżenie się w macicy - to oczywiście tez maja działanie poronne.

          > A inna sprawa ze z tego co wiem, to w Polsce wczesnoporonne srodki sa
          > zabronione, a Mirena jednak jest dozwolona...
          To wynika z przyjętej definicji - za środki wczesnoporonne uważa się te, które
          powodują wydalenie już zagnieżdżonego zarodka. W świetle tej definicji
          rzeczywiście wkładki poronne nie są. Ale to tylko słowa, mnie nie interesują
          definicje przyjęte na użytek rozwiązań prawnych. Wystarczy, że sama
          odpowiedziałam sobie na pytanie "kiedy zaczyna się życie mojego dziecka ?" I
          dochodze do wniosku, ze w momencie zapłodnienia, połączenia się komórek, kiedy
          powstaje nowy materiał genetyczny, nowy człowiek z wszelkimi ustalonymi
          cachami. Implantacja w macicy to tylko epizod, konieczny, by dziecko przeżyło -
          ale epizod, on już nic nie zmienia w tym nowym człowieku.

          Jeszcze do neronki - nie uważam, że powinnam odpowiadać na tamtym forum. Mój
          post był reakcją na post magdy2303, krzyczacy wielkimi wołami PRZECZYTAJCIE jak
          gdyby wypowiedź p. doktor była ostateczna i rozwiewajaca wszelkie watpliwosci
          wypowiedzia niekwestionowanego autorytetu. Po prostu wyrazilam moje refleksje,
          od tego jest chyba forum...
          • adzia_a Re: Spirala 10.10.03, 08:40
            No własnie, podłączam się pod Kateri.

            To ,ze kobiety mają różny światopogląd nie znaczy, że nie mają mieć dostępu do
            informacji i na tej podstawie zdecydować, czy odpowiada im to, czy nie.

            Żeby nie być posądzoną o ciemnogród, jak to często bywa w tego typu dyskusjach,
            podam po prostu cytat ze strony producenta Mireny:

            "Z uwagi na bardzo rzadkie tego typu przypadki wpływ Mireny na
            rozwijającą się ciążę nie został do końca poznany. Będziesz musiała omówić
            z lekarzem decyzję o dalszym postępowaniu.
            W przypadku przypadkowej ciąży w trakcie stosowania Mireny, system musi być
            usunięty i powinno się rozważyć przerwanie ciąży. "

            Mnie w zasadzie ten kawałek wystarczył.
            Oczywiście, można uważać, że samo cytowanie tych informacji to propaganda
            klerykalna wink mnie tam nic do tego wink
            • hancik5 Re: Spirala 10.10.03, 09:22
              No właśnie, jak kto chce, ja osobiście nigdy bym nie założyła spirali, a mam
              już 37 lat i jakoś żyję bez niej w małżeństwie od 8 lat. Moja koleżanka miała
              tak horrendalnie długie okresy i wiecznie bolała ją głowa (tak, tak ból głowy
              to też często skutek uboczny). Poza tym nie lubię mieć takich sztuczności w
              sobie, a fe !! Ale wy róbcie jak chcecie, ja tylko przedstawiam swój własny
              pogląd na tę sprawę. Oczywiście, z powodów ogólnoludzkich (a nie tylko
              religijnych, bo o tym nie myślę) jakoś mnie wzdryga na myśl, że są to środki
              wczesnoporonne. Nie, tego też nie lubię !
              • alltid_ung Re: Spirala 13.10.03, 11:30
                hancik5 napisała:

                > No właśnie, jak kto chce, ja osobiście nigdy bym nie założyła spirali, a mam
                > już 37 lat i jakoś żyję bez niej w małżeństwie od 8 lat. Moja koleżanka miała
                > tak horrendalnie długie okresy i wiecznie bolała ją głowa (tak, tak ból głowy
                > to też często skutek uboczny). Poza tym nie lubię mieć takich sztuczności w
                > sobie, a fe !! Ale wy róbcie jak chcecie, ja tylko przedstawiam swój własny
                > pogląd na tę sprawę. Oczywiście, z powodów ogólnoludzkich (a nie tylko
                > religijnych, bo o tym nie myślę) jakoś mnie wzdryga na myśl, że są to środki
                > wczesnoporonne. Nie, tego też nie lubię !


                Co czlowiek to zdanie, ja mam 36 od 13 lat mezatka, matka dwojga i na dodatek
                calkowicie zadowolana posiadaczka zwyczajnej, miedzianej spirali ze swietnym
                efektemwinkjuz od 8 lat. Spirala to nie srodek wczesnoporonny (tez tak kiedys
                myslalam) tylko srodek kontroli narodzin. Wejdz na strone o adopcji tam
                znajdziesz linki do stron o "dzieciach nie chcianych" zobacz i wzdrygnij sie na
                mysl o dzieciach bez rodzicow. Pisze to z powodow tez ogolnoludzkich i
                pozdrawiam wszystkich
          • hancik5 Re: Spirala 10.10.03, 09:32
            Kateri, jesteś fajna i mądra dziewczyna !!Jak ty to fajnie i rzeczowo
            przedstawiłaś.Ja myślę tak samo i trochę mi przykro,że słychać tu na tym forum
            zjadliwe słowa o kobietach mających nieco inne zdanie na ten temat. Czy na tym
            polega dyskusja? Gdzie tu miejsce na tolerancję??
            • epaula1 Re: Spirala 11.10.03, 13:20
              Co do cytowania ulotki Mireny. Jest ona specjalnie "zdemonizowana" z przyczym
              prawnych. Chodzi o to że "przypadek" nie miał miejsca, ale gdyby kiedyś się
              zdarzył - to nie możesz ich zaskarzyć bo napisali tak w ulotce. Po prostu
              asekuranctwo.

              pozdrawiam
              paula
          • olaart Re: Spirala 14.10.03, 21:42
            kateri napisała:

            > kingaolsz napisała:
            >
            > > Nie rozumiem tego "zaciecia" kobiet ktore sa przeciw. Jesli tak bardzo Wam
            >
            > > przeszkadza dzialanie Mireny, to nie uzywajcie jej i tyle. To jest decyzja
            >
            > > kazdej kobiety ( i czesto tez jej partnera) i nie ma co sie wtracac.
            > Przecież nikt się wtraca. Po prostu szukam prawdy. Dla mnie, podkreslam to
            za
            > kazdym razem - dla mnie - akurat kwestia działania poronnego lub nie ma
            > znaczenie kluczowe i zasadnicze, gdyż nie wyobrazam sobie regulowania liczby
            > moich dzieci poprzez ich zabijanie.
            >
            > > Poza tym, mam pytanie. Skoro uwazacie ze Mirena jest wczesnoporonna, to co
            >
            > > powiecie o minipigulkach i pigulkach, ktore dzialaja dokladnie tak samo,
            > Jeśli rzeczywiście działają tak samo, czyli uniemożliwiają dziecku
            > zagnieżdżenie się w macicy - to oczywiście tez maja działanie poronne.
            >
            > > A inna sprawa ze z tego co wiem, to w Polsce wczesnoporonne srodki sa
            > > zabronione, a Mirena jednak jest dozwolona...
            > To wynika z przyjętej definicji - za środki wczesnoporonne uważa się te,
            które
            >
            > powodują wydalenie już zagnieżdżonego zarodka. W świetle tej definicji
            > rzeczywiście wkładki poronne nie są. Ale to tylko słowa, mnie nie interesują
            > definicje przyjęte na użytek rozwiązań prawnych. Wystarczy, że sama
            > odpowiedziałam sobie na pytanie "kiedy zaczyna się życie mojego dziecka ?" I
            > dochodze do wniosku, ze w momencie zapłodnienia, połączenia się komórek,
            kiedy
            > powstaje nowy materiał genetyczny, nowy człowiek z wszelkimi ustalonymi
            > cachami. Implantacja w macicy to tylko epizod, konieczny, by dziecko
            przeżyło -
            >
            > ale epizod, on już nic nie zmienia w tym nowym człowieku.
            >
            > Jeszcze do neronki - nie uważam, że powinnam odpowiadać na tamtym forum. Mój
            > post był reakcją na post magdy2303, krzyczacy wielkimi wołami PRZECZYTAJCIE
            jak
            >
            > gdyby wypowiedź p. doktor była ostateczna i rozwiewajaca wszelkie
            watpliwosci
            > wypowiedzia niekwestionowanego autorytetu. Po prostu wyrazilam moje
            refleksje,
            > od tego jest chyba forum...


            A nie myślicie, że fajnie by było trzymać się ustalonej terminologii przy
            wyrażaniu swoich myśli? Przecież nie nazywacie swojego dziecka kurą, prawda?
            Albo psa osłem? Człowiek nadał nazwy przedmiotom, potem pojęciom abstrakcyjnym
            a w miarę rozwoju nauki przybywa nam nowych terminów, jeżeli nie rozumiemy
            jakiegoś słowa lub zwrotu najlepiej sprawdzić jego znaczenie. Zapobiega to
            wielu nieporozumieniom.
    • izaski Re: Spirala 19.10.03, 00:50
      Spirala, jeżeli jest dobrze założona, nie powoduje zadnych skutków ubocznych
      takich jak bóle czy skurcze. Naprawdę jest bardzo bezpieczna, nie trzeba o
      niej pamiętać tak jak o pigułkach. Mam dwójkę maluszków i teraz znów założyłam
      spiralę, przed "wyprodukowaniem" drugiego maluszka wyjęłam poprzednią i bez
      powikłań zaszłam w ciążę. Teraz nie planuję kolejnego dziecka i znów jej
      zaufam. Pozdrawiam!
      • neronka Re: Spirala 19.10.03, 11:39

        Czy masz zwykłą spiralę czy mirenę?
        Bo wszyscy twierdzą tutaj że mirena jest lepsza , pewniejsza itp.
        A ja założyłam zwykłą i mam obawy.....

        daga
    • iwonapa Re: Spirala 19.10.03, 13:38
      ja mam spirale od czerwca, 2 pierwsze miesiaczki mialam bardzo obfite i okolo
      3 dni dLuzsze niz normalnie, az musialam brac zelazo, ale teraz wszystko
      wrocilo do normy, jestem bardzo zadowolona, nie mam zadnego dyskomfortu.
      Zdecydowalam sie z koniecznosci, bo mam uczulenie na lateks, 3 lata bralam
      pigulki, ale odstawilam, bo mialam w przerwach straszne migreny. Na poczatku
      sie balam, bo co nowe to straszne, czekalam na okres, a teraz polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka