Gość: Lilka
IP: *.chello.pl
20.03.09, 14:10
Witam, mam 22 lata, 162 cm wzrostu i 52 kilo, ze 2 lata temu schudłam 8 kilo,
do wagi 50 kilo i od tamtego czasu utrzymuje ta wagę tak plus minus 2 kilo i
tu pojawia sie moje pytanie, wczesniej ćwiczyłam 3 razy w tygodniu po godzince
na stepperze w domu, teraz zmieniłam prace nie mam zupełnie czasu na ćwiczenia
po pracy, poniewaz mam mnóstwo obowiązków związanych ze studiami i tu pojawia
sie moje pytanie, ponieważ strasznie boje sie że przytyje, że wróce do dawnej
wagi 58 kg, odzywiam sie normalnie tzn. rano 2 kanapki z ciemnym pieczywem, w
pracy jabłko i 2 jogurty, w domu zupa albo jakies gotowane warzywa i na
kolacje kolo 18tej gotowane jajko z pomidorem i ogórkiem, czy przy takim
sposobie odżywiania, codziennej gimnastyce 10 minutowej którą wykonuje rano i
spacerach do pracy i z pracy tak ze 3 razy w tygodniu po 3 km w jedna stronę
jest szansa że nie utyje pomimo braku ćwiczeń na stepperze? Poza tym mam
jeszcze inne pytanie co do odżywiania, wydaje mi się że może za mało jem, w
sensie zbyt mało wartości odżywczych, ale nie wiem jak to jest, w pracy
chciałabym zjeśc coś konkretniejszego, ale słyszałam ze od pieczywa sie tyje,
tak wiec jadam tylko raz dziennie na śniadanie, co w takim razie moge jesc
żeby nie utyć ale sie najesc, bo chodze głodna, a nie mamy mikrofali w pracy
żeby odgrzać np. zupe. Myślę że może powinnam zmienić sposób swojego
odzywiania, ale jak to zrobic żeby nie utyć?Skoro mój organizm jest
przyzwyczajony do małej ilości kalorii w ciągu dnia?
Pozdrawiam