Gość: zabcia.pl woda w kolanie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 21:10 każdy człowiek ma wodę w kolanie, bo inaczej kolana nie mogłyby funkcjonować. Tylko w "zdrowym" kolanie woda wsiąka i na jej miejsce pojawia się nowa, natomiast jeżeli coś się dzieje nie tak jak trzeba, woda nie ma gdzie "wsiąknąć", a nowa nachodzi i tym samym zbiera jej się coraz więcej i więcej i kolano puchnie. Na wodę w kolanie najlepsze jest jej ściągnięcie. Opuchnięte kolano może też oznaczać nie wodę, ale krew, która naszła.. wtedy oznacza to, że doszło do jakiegoś pęknięcia. I jedno i drugie likwiduje się tak samo.. Tylko to drugie trzeba już leczyć. Woda ściągana jest strzykawką, troche nieprzyjemne uczucie, ale da się wytrzymać. W ciężkich przypadkach dają w kolano znieczulenie. Ale to tylko chwila i po wszystkim. Trochę się na tym znam, w końcu już 11 razy w życiu miałam PUNKCJĘ.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łusia Re: woda w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:32 HELP coz tym wychowaniem fizycznym!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek ARTROSKOPIA KOLANA MADE IN USA IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 08.09.04, 18:55 Dzisiaj tj w srode uplynal tydzien od artroskopi mojego lewego kolana. Po wielu tygodniach bolu, probach roznych pastylek, zastrzyku z cortizonu, rezonasu magnetycznego 31 sierpnia zrobiono mi artroskopie. Zjawilem sie w przychodni o 10:30. Wypelnianie papierow, sprawdzanie i znakowanie WLASCIWEJ nogi, Sprawdzanie ponowne, i jeszcze raz sprawdzanie, podlaczenie kroplowki. Pozniej zjawil sie Anestezjolog-wytlumaczyl najpierw wszystko, pozniej uspil mnie na ok 10 min. W tym czasie dal mi zastrzyk w lewa pachwine - ponoc BARDZO BOLESNY. Zastrzyk dziwny bo nie znieczulil mi nogi ale tylko staw i to tez nie do konca jak sie okazalo. Pozniej (12:00 ) przewiezienie na sale operacyjna, dwa naciecia na kolanie i zobaczylem na ekranie swoje kolano od srodka. Chrzastka na kosci miala "krater" srednicy ok 18 mm i glebokosci - do kosci i pelno luznych "farfacli". Poniewaz w czasie "czyszczenia "zaczelo mnie bolec, kazalem sie "dospic" Obudzilem sie o 12:40 z zabandazowana noga, wyjazd do Recovery Room, a o 13:25 na wozku inwalidzkim wywieziono mnie do samochodu i do domu. Sam, przy pomocy kul szedlem z samochodu do domu. Wieczorem troche bolalo-pewnie znieczulenie odchodzilo -uzylem przepisana pastylke przeciwbolowa. Gimnastyke rozpoczolem na 3 dzien. Dzisiaj zdjeto mi szwy - po jednym na kazdym nacieciu, i (co najgorsze) nakazano chodzic przez najblizsze 4 tyg o kulach. Kolano jest odrobine spuchniete, troszke sztywniejsze niz przed operacja, ale gdyby nie bol przy chodzeniu TYLKO W PEWNYM POLOZENIU nogi nie mialbym podstaw do narzekania. Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 Re: rzepki do krzysi 08.09.04, 20:28 ulżyło mi troche.. już pomału zaczynałam sądzić że jakąs fobie mam...u ortopedy sie zwyczajnie popłakałam jak mi ucinął kolano nad rzepka i kazał mięsień napiąć... jemu to wystarczyło do diagnozy, zapytał tylko czy w drugim kolanie tak samo boli. jak wyszłam to pomyślałam ze jak panikara sie zachowałam bo to nawet nie chodziło o to że to tak bardzo zabolało, tylko ja ZNAM ten ból - jest nieomalże moim znienawidzonym kumplem który jak sie pojawia to sie juz nie chce odczepic i pewnie dlatego tak.. jak pomyslalam ze po badaniu bede znowu kulala przez jakis czas to juz nic nie chcialam tak bardzo jak tylko wyjsc stamtad ale jak sama krzysiu napisalas ja mam dokladnie to samo, tylko zaczelo sie inaczej - od niefortunnego zeskoku z siodła po jezdzie konnej a potem juz tylko wyprawy z plecakiem w gory bez ktorych nie ma zycia dla mnie i juz bylo tylko gorzej.. teraz juz dluzszy spacer wystarcza zebym czula ze albo jedno albo oba kolana mam za ciasne,nie wspominajac o wejsciu na jakies pietra, a ostatnio nawet rowera sie boje pomimo najwyzszych przerzutek. myslalam ze fobia a sie okazuje ze jeszcze nie zwariowałam :) co do żabki zaś, to mnie przy tym stylu zwyczajnie kolana bola, a jedna rehabilitantka powiedziala ze z urazami stawow nie wolno tak plywac. z kolei ktos tu na forum mowil ze nawet dla zdrowego kolana to nie jest naturalny ruch martwi mnie tylko co napisalas o usuwaniu fałdu..moj lekarz nie byl w stanie stwierdzic czy to rzepka czy fałd czy tez jedno i drugie, jest szansa ze tabletki pomoga na jedno i drugie?? teraz mam przynajmniej dwie nogi (choc jakbym ich nie miala skoro albo nie wolno albo sie zwyczajnie cos zrobic) ale jakby sie operacja nie udala?? jakie sa konsekwencje?? w przyszłym tygodniu zaczynam rehabilitacje ale i tak lekarz kazał mi zapomniec o górach a tym bardziej plecaku, z obciazeniem trasa nawet trzygodzinna mnie wykańcza a niechby strome zejscie.. naprawde nie ma sposobu bezinwazyjnego na ten paskudny fałd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Do mala-mi3 IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 00:29 No specem, to nie jestem, ale to co opisujesz dobrze znam. Tez sie prawie poplakalam jak lekarz mi nacisnął pod rzepką. Najsmieszniej, ze bolalo mnie caly czs tylko jedno kolano, ale w trakcie badania gdy nacisnal to drugie to tez zabolalo. Teraz codziennie czuje tojedno "gorsze". Tez zaczelam sie zastanawiac, czy nie bede musiala nauczyc sie zyc z tym bolem, ale to bez sensu, bo nie moge wrocic do swoich ulubionych cwiczen:-( Gdyby byl jakis bezinwazyjny sposob tez bym skorzystala, ale ten lekarz tak szybko podobno nie wysyla na stol, a mi od razu powiedzial, ze sie wczesniej czy pozniej nie obedzie.A w jakim miescie mieszkasz? Ja jestem w Szczecinie Bede sie odzywać Pozdrowienia dla kolanek Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 Re: Do mala-mi3 09.09.04, 07:33 ano mieszkam w takiej małej mieścinie ze na nic nie moge tu liczyc , poza rehabilitacja a i to nie wiem na jakim poziomie wiec sama nie wiem czy pomoze. na szczescie jak juz sie zdecydowalam wyjasnic sprawe z kolanami (wreszcie - po paru latach radzenia sobie z bolem) to trafilam do lekarki ktora na szczescie znala i podala mi nazwisko najlepszego ortepedy w regionie tj w Lubaniu. nastepna mozliwosc zeby trafic na specjaliste to Wroclaw, a juz sam luban klopotow przyspaza, nie zawsze moge wziac urlop zeby tam rano dojechac ale tak sie zastanawiam, bo mi sie caly czas wydawalo ze mam klopoty z kolanami od urazow: sport uprawiany od malego dziecka i ciagle cos inwazyjnego (l.atletyka, koszykówka, siatkowka, jazda konna) wiec kontuzje i przemeczenie bylo elementem zycia a ty nic takiego nie piszesz : od czego wiec te rzepki sie psuja i te faldy powstaja?? od czego to zależy, nie wiesz może? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Re: Do mala-mi3 IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 09:24 Lekarz nie za wiele mi wytłumaczył, poza tym, ze fałd czesto dokucza i ujawnia sie jesli w mlodym wieku zaczyna sie cwiczyc. Ja w szkole podstawowej tanczylam w zespole przez 6 lat. Potem mialam baaardzo dluga przerwe w sporcie i teraz cos mnie natknelo i zakochalam sie w aerobiku. Trafilam do fajnego klubu, gdzie jest cala masa róznych zajec od tanca do siłówki ze sztangami i zajecia prowadzone sa na poziomie. Zaczelam bardzo szybko zwiekszac dawki- ostatnio nawet po kilka godz. codziennie. To wszystko niby nie bylo za dużo, tylko, ze ja nie mialam przygotowanych nóg. Powinnam zaczac od siłowni i porzadnie przygotować miesnie, a ja od razu narzuciłam sobie zabojcze tempo i wszystko poszło w kolana. Mądry Polak po szkodzie... Do tego mam plaskostopie i to tez powoduje, ze postawa i nacisk na kolano jest nieprawidłowy, no ale musialabym cofnac czas o jakies 20 lat, zeby to skorygowac. Cóż... A co do rzepek, to one u każdego sie zuzywaja i w wieku emerytalnym wszyscy odczuwaja bol, a eksploatacja w postaci ćwiczeń przyspiesza ten proces. Poza tym kolana sa bardzo skomplikowana czescia ludzkiego ciala i wlasciwie kazdy przypadek jest bardzo indywidualny. Widac to chociazby po wypowiedziach ludzi, ktorzy sa po artroskopiach. U kazdego przebiega to inaczej: jeden na drugi dzien chodzi i po tygodniu ma kolana jak nowe, a inny miesiacami rehabilituje i ma powiklania. Pozostaje nam tylko myslec pozytywnie i miec nadzieje, ze w naszym przypadku akurat bedzie wszystko dobrze:-) Nie wiem, czy brzmi to pocieszajaco, ale ja odkad zaczely sie te problemy, a szczegolnie od momentu, kiedy nie cwicze juz na sali caly czas mysle tylko o tym. Jest to strasznie meczace, bo tez pracuje i musze normalnie funkcjonowac, a czasami jak ide po schodach, to az mi sie chce plakac, no i tesknie za ta atmosfera w klubie. Mialam wrazenie, ze sie uzalenilam od tych treningow, a teraz cierpie na syndrom "głodu", a na razie nikt mi nie daje nadzieji, ze szybko wroce na sale, a moze sie nawet okazać, ze juz nigdy nie bede do konca sprawna, ze np. pewnych cwiczen nie bede mogla robic. Strasznie mi z tym ciezko i wiem, ze moze to zrozumiec tylko ktoś, kto jest w podobnej sytuacji. Musimy trzymac sie razem i wspierac psychicznie, bo podobno wiara czyni cuda:)))) Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 Re: Do mala-mi3 09.09.04, 10:01 moja nadzieja ma kształt sinusoidy: raz górka raz dołek. jak uda mis ie gdzies podbiec, albo w podskokach wbiec na schody to jest super. a potem lekarz pozbawia mnie zludzen ze w listopadzie to gory moge w tv poogladac i juz jest zal potworny.. tu sie zgodze - tylko ktos kto jest tak samo ograniczony wlasnym cialem jest w stanie to zrozumiec...nie cierpie jak cos mnie ogranicza...serducho sie rwie w gory z plecakiem a rozum mowi: bedzie bolało...pozostaje mieć nadzieje i sie stosowac do zalecen pomysl jakby to bylo pieknie gdybysmy z apol roku mogly sobie pogratulowac i skoczyc Ty na aerobik a ja w gory :) ech.. a znajomi mi mowia, co sie martwisz mozesz pojechac w gory i isc na trase spacerowa.. :) a przeciez to nie o takie "gory" chodzi uszy do gory: masz racje :) bledow mlodosci nie da sie naprawic ale zapobiec dalszej destrukcji a medycyna daje teraz wieksze mozliwosci i kto wie? moze 28 urodziny spedze na trasie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Re: Do mala-mi3 IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 11:11 Ja własnie 17 sierpnia obchodzilam 28 urodziny i były to najsmutniejsze jakie pamietam, no wiec teraz może byc już tylko lepiej:-) Ale też dopadają mnie zmienne nastroje.Badzmy w kontakcie. Bede Cie na bieżaco informować o postępach i kto wie, może rzeczywiście któregoś dnia pogratulujemy sobie wytrwałosci w pokonywaniu bólu i słabości psychicznych??? POWODZENIA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Do krzysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 12:34 gdzie chodzisz do lekarza w Szczecinie? ja jestem po artroskopii(wyciecie fałdu blony) miałam ja robione w Zdunowie i teraz tam chodze do ortopedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola ćwiczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 12:37 podczas unoszenia nogi wyprostowanej do gory w pewnym momencie mi sie blokuje w kolanie i nie moge jej podniesc(uczucie jakby byla znieczulona)czy komus sie to zdarzylo?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Do Oli IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 17:05 To chyba z Toba rozmawialam kilka dni temu tutaj na forum. Bylam zalogowana pod ekrzysiek. Mi kilka osob polecilo Dawcewicza ze Szpitala Wojskowego. Jutro ide zrobic rtg i jestem zarejestrowana niestety dopiero pocztek pazdziernika na wizyte. Mam podjac decyzje, czy poddam sie operacji. On twierdzi,ze z tym faldem, to nieuniknione, czesniej czy pozniej. A jak bardzo zniszczone sa rzepki nie umial mi powiedziec podczas badania, na artroskopii bedzie wszystko widać. Kolano caly czas dokucza, czasem mocniej, czasem mniej, ale ciagle daje znac o sobie, wiec musze cos z tym zrobic, bo samo sie nie naprawi. Boje sie tylko, zeby po operacji nie bylo gorzej. Wiem, ze poczatkowy okres moze byc ciezki, ale jesli bede miala swiadomosc, ze wszystko wroci do normy, to wytrzymam, tylko, ze lekarz nie da mi tej gwarancji i tu jest problem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Do Oli IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 17:13 Ja np. nie moge ścisnąć mięśni na wyprostowanej nodze, bo w pewnym momencie pojawia sie uczucie, jakby mi ktos nóż wbijał i cierpna mi kolana jak siedze np. na krześle, no i schody też sa czasem problemem... Niby da się z tym żyć, ale musiałam zupełnie zrezygnować z ćwiczeń- chodziłam intensywnie na aerobik:((( Na sale nie moge wrocic, bo od razu pojawi sie bol i nie bede mogla ćwiczyć, poza tym to nie ma sensu,bo moge tylko pogorszyc swoj stan... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Do Krzysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:37 ja w sumie jestem juz prawie 3tyg po operacji i mysle ze jest coraz lepiej. moge juz bardziej poruszac noga tzn.wyprostowac ja do konca, ze zgieciem jeszcze do konca troche gorzej ale mysle ze jeszcze troche i bedzie tez dobrze. tylko teraz zaczelo mi sie blokowac kolano podczas podnoszenia i to mnie martwi. staraj sie cwiczyc miesien czworoglowy zeby odciazyc kolano. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Do Oli IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 10.09.04, 19:07 A mam jeszcz pytanie, czy musialas cos placic za operacje, bo podejrzewam, ze tez szlas na operacje ze skierowaniem od lekarza z przychodni. Czy w takiej sytuacji NFZ pokrywa calkowity koszt opercji czy tylko czesc??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Do Krzysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:34 Nie placilam za operacje nic,calosc pokryl NFZ. Skierowanie milam z przychodni do poradni ortopedycznej,a pozniej stad dostalam od ortopedy skierowanie na artroskopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Do Krzysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:35 Nie placilam za operacje nic,calosc pokryl NFZ. Skierowanie milam z przychodni do poradni ortopedycznej,a pozniej stad dostalam od ortopedy skierowanie na artroskopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: ARTROSKOPIA KOLANA MADE IN USA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 16:49 masz coś takiego jak ja, tylko u mnie to było 25 mimimetrów i sześć tygodni o kulach. ale teraz (3 miesiące po artro) jeżdże już na rowerze więc jest ok. trzymaj się i powodzenia w bieganiu na szczudłach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek Re: ARTROSKOPIA KOLANA MADE IN USA IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 10.09.04, 04:35 Dzieki za slowa otuchy. Czy w czasie swoich 6 tygodni uzywalas szczudel czy moze laski ? Czy pozwalalas sobie na jakies "szalenstwa" czy ZAWSZE z patykami. Po tygodniu doprowadzaja mnie juz do nerwow , i gdyby nie byly aluminiowe poszlyby juz pewnie do ognia.WRRRRRRRRRRRR Dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 20:12 no wlasnie, czy Wasze artroskopie zawsze poprzedazal rezonans, chodzi mi glownie o te lekkie artroskopie tzn dziurki i nastepnego dnia do domu przepraszam jesli sie powtarzam, ale nie mam czasu na przeczytanie calego watku, a musze podjac decyzje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:31 ja nie mialam rezonansu robionego. w sumie to przed artro lekarz mi tylko badal kolano tzn "wykrecal" mi noge, mialam dwie konsultacje nic poza tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: 212.244.54.* 13.09.04, 17:54 Witam, ja nie mialam rezonansu. Rtg i usg wykazały niektóre uszkodzenia, resztę załatwiła artroskopia. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zabcia.pl Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 14:58 Mi to lekarz wytłumaczył tak. Artroskopia jest robiona po to, żeby zobaczyć co jest z kolanem nie tak. Ostatecznie, jak wyjdzie coś niewielkiego można od razu w tym kolanie coś tam naprawić. Natomiast jeżeli wyszłoby cos większego, to wtedy planowana jest w innym terminie operacja. Biorąc za przykład mój przypadek (miałam zerwane więzadła krzyżowe) nikt nie wiedział tak dokładnie co mi jest. Wielu lekarzy proponowało mi właśnie artroskopie, żeby zobaczyć co jest nie tak, po czym drugą operację na "naprawienie kolana". Tylko jeden lekarz kazał mi zrobić sobie rezonans. I to była słuszna decyzja, bo na rezonansie wyszło, że mam zerwane więzadła i zamiast dwóch zabiegów operacyjnych miałam jeden, po którym od razu naprawili mi to co "było zepsute". Więc warto zrobić rezonans, to niczemu nie zaszkodzi, a tylko może pomóc, bo po co mają dwa razy kłaść Cię na stół operacyjny... Bo zwykła artroskopia, to poprostu włożenie kamery do kolana i sprawdzenie, co jest nie tak, albo usunięcie jakiegoś drobnego "szczegółu"... A po co niepotrzebnie kłaść się na stół operacyjny??? POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 14.09.04, 15:54 Zgoda, rezonans jest najdokladniejszym badaniem przed operacja kolana, ale tez nie zawsze. Problem polega na tym, ze to drozsze badanie i lekarze w przychodni nie zlecaja jego wykonania. Pacjenta zawsze mozna pokroic dwa razy, chyba, ze stac cie na zaplacenie z wlasnej kieszeni. Takie teraz czasy. Mi lekarz (a nawet dwoch) znalazl przerosniety fald w lewym kolanie i chonromalacje rzepek i powiedzial od razu, ze artro jest nieunikniona, ale zlecil zrobienie rtg i co? W opisie czytam: "rtg nie wykazuje zmian kostnych"!!! A dwoch lekarzy bez przeswietlenia to stwierdzilo i na operacje pewnie pojde, bo nie mam wyjscia. Taka jest wlasnie wiarygodnosc badan i z rezonansem tez slyszalam, ze roznie bywa. Na zdjeciu kolanko zdrowe, to dlaczego nie moge cwiczyc, chodzic po schodach i jeszcze wiele innych rzeczy??? Rentgen przeswietla tylko kosci,a to co maja mi usunac, to tkanka miekka, wiec tego nie widac. Idealnie by bylo, gdyby lekarze po otwarciu kolana od razu naprawiali to co tam jest nie tak. Zastanawiam sie tylko po co lekarz kazal mi zrobic to przeswietlenie, bo chyba nie po to, zeby sie upewnic co do diagnozy... Pozdrawiam wszystkie te juz pokrojone i te ktore, dopiero czekaja kolanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Rowerzyk IP: *.ld.euro-net.pl 15.09.04, 12:00 dzisiaj minelo 3,5 miesiaca od rekonstrukcji ACL i wlasnie wrocielm z rowerka zrobilem 5 km noga kreci sie jak trza troszek tyklo boli PS. ja rezonanasu nie mialem tylko usg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zabcia.pl Re: Rowerzyk IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 16:08 A u mnie minęły trzy miesiące od ACL, już od dwóch tygodni jeżdże na rowerze, kolano mnie praktycznie nie boli, tylko jeszcze do końca go nie zginam:( Ale już prawie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zabcia.pl Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 16:06 hmmmm... ale ja miałam rezonans załatwiony na kase chorych. Nic nie płaciłam, lekarz w dwa dni mi załatwił... i wyszło to, co było nie tak. Na zdjęciu rtg nie było widać, a w rezonansie wyszło i oszczędziłam sobie podwójnego krojenia, podwójnego leżenia w szpitalu i podwójnego chodzenia z drenami... Odpowiedz Link Zgłoś
m.w.2 Re: rezonans-czy zawsze przed ? 15.09.04, 16:53 Gość portalu: zabcia.pl napisał(a): > hmmmm... ale ja miałam rezonans załatwiony na kase chorych. Nic nie płaciłam, > lekarz w dwa dni mi załatwił... i wyszło to, co było nie tak. Na zdjęciu rtg > nie było widać, a w rezonansie wyszło i oszczędziłam sobie podwójnego krojenia, > > podwójnego leżenia w szpitalu i podwójnego chodzenia z drenami... Wlasnie,ja tez tak mialem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 22:08 cześć!Dawno mnie nie było ,więc dla "starych" artroskopowiczów wiadomość. Otóż 7 miesięcy po zabiegu (artroskopowa rekonstrukcja troczków rzepki) pan doktor zaproponował mi a propos strzelających kości w kolanku, zastrzyki dostawowe, za 3 szt. ponad 1000zł... Ktoś coś o tym wie? I tak nie dam się już kłuć, ale tak z ciekawości pytam. pozdrawiam wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irena Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 20.09.04, 23:03 w 2003 artroskopowo robiono mi więzadło krzyżowe przednie- odbudowa. Chodzę skaczę , jeżdżę na nartach.Obyło sie bez takich bolesności , sprawdziłaś referencje ośrodka gdzie to robiłaś ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.09.04, 19:19 no wiesz-myslę, że szpital Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie (MSWiA) , gdzie na korytarzu spotykałam Millera czy Kuronia nie należy do kiepskich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 19:13 Witam Wszystkich. Bardzo źle czuje sie moje kolanko w czasie tej mokrej pogody. Wręcz fatalnie. A było już tak dobrze. Może ktoś zna sposób na łamanie w kolanie? Pozdrawiam , Jakoś tu dawno sie nikt nie odzywał.Żyjecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 23:12 mi też nie najlepiej przy takiej pogodzie. Strasznie chrupie, strzela i pobrzękuje kolanko.. no i boli oczywiście. Ja znam jedynie ketanol na naprawdę ból nie do przezycia.pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.visp.energis.pl 25.09.04, 10:33 Witam wszystkich! Widzę, że każdy z Was sporo wie na temat chorych kolanek. Wczoraj byłam na kolejnej wizycie u ortopedy i tym razem pan doktor powiedział, że artroskopia jest konieczna i nie ma co jej dłużej odwlekać. Boję się trochę...Mam uszkodzone łąkotki i więzadła. Mam nadzieję, że Wy znawcy kolan napiszecie co mnie czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 11:21 Joo zyjemy zyjemy Gosiu :) Tylko cos mi sie wydaje ze nam sie tematy juz wyczerpaly :D Osobiscie u mnie wszystko ok'a, staram sie nie skrecic kolana przed kolejnym zabiegiem (rekonstrukcja wiezadel). Do ja>M - nie ma sie co bac artroskopii, Twoj lekarz ma racje, ze im predzej to zrobisz, tym lepiej dla Twojego kolanka. W zaleznosci od tego w jakim szpitalu sie leczysz, bedziesz miala 1 lub 2 zabiegi (jezeli oczywiscie diagnoza jest dobrze postawiona). Pierwszy to wycinanie lub szycie lakotek, a drugi - wiezadla. Mozna oczywiscie zrobic to za jednym krojeniem, ale jak juz wczesniej napisalam zalezy to od kliniki w jakiej sie leczysz. Napisz cos wiecej o Twoim urazie, jak i kiedy to sie stalo. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.visp.energis.pl 25.09.04, 16:41 Dwa lata temu, jak grałam w piłkę to coś się w moim kolanie zablokowało. Pojechałam do szpitala, miałam zrobione prześwietenie potem lekaż trochę powyginał mi nogę. Jego diagnoza brzmiała: zwichnięcie stawu z przemieszczeniem bocznych łąkotek. Po ok dwóch tygodniach było już wszystko w miarę ok, więc myślałam, że jakoś z tego wyjdę. Niestety potem miały miejsce kolejne urazy, nie tak poważne jak ten pierwszy, ale było ich dosyć sporo. Kolano często się blokowało i strasznie bolało. Tegoroczne wakacje spędzałam bardzo aktywnie. Przyznaję, że często zapominałam, że z moim kolanem nie wszystko w porządku...no i teraz odczówam tego skutki. Kolano boli juz prawie cały miesiąc:-( bez przerwy. Raz ucieka do przodu, raz w bok i jest strasznie niestabilne podczas wykonywania wszelkich ruchów. Teraz już czekam na artroskopię. Powiedzcie mi tylko jak często występują po niej powikłania takie jak: wysięki w stawie, krwiaki i takie tam... I jeszcze jedno pytanie: czy na wszystko co jest z tym badaniem związane czyli jego przebieg i ewentualne następstwa może mieć jakiś wpływ wiek( mam dopiero 16 lat) Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 12:32 Jezeli ma to byc tylko artroskopia diagnostyczna, to wiek nie ma tu zadnego znaczenia. Jesli jednak bedziesz miala zerwane wiezadla, a co za tym idzie nieunikniona bedzeie ich wymiana, to Twoj uklad kostny musi byc juz w pelni rozwiniety, czyli krotko mowiac musisz przestac rosnac. Ale o to sie nie martw, o wszystkim powie Ci jeszcze lekarz, to on zdecyduje czy mozna zrobic ewentualna operacje. Co do powiklan po zabiegu... wszystko jest sprawą indywidualna. Niektorym splywa po drenie kika flaszek krwi, a potem jeszcze co jakis czas maja robiona punkcje, innym w ogole nic sie nie zbiera. To wszystko sie jeszcze okaze. Mam do Ciebe pytanie. Czy chodzilas juz o kulach? Po zabiegu przez jakis czas niestety nie mozna sie z nimi rozstawac. Jesli nie masz doswiadczenia z laseczkami, to dla wlasnej pozniejszej wygody zapoznaj sie troszke z ich dzialaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.visp.energis.pl 26.09.04, 14:18 Dziękuję bardzo Agnieszko za dobre rady. O kulach już chodziłam, ale krótko może jakieś dwa dni...No i wtedy raczej nigdzie nie wychodziłam. Myślę, że jak będzie trzeba to się przyzwyczaję i może tak bardzo źle nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.09.04, 22:40 aaależ dzisiaj boli..to zdrowe kolanko.. Przeciążone :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: tance przytulance... IP: *.ld.euro-net.pl 28.09.04, 00:59 no mnie to tu troche nie bylo.... no ale dzialo sie... dzis wrocilem z wesela ktore bylo w sobote .. 3 dni z rzedu picie no i jestem po rekonstrukcji ACL 3,5 miesiaca i sobie juz potanczylem, basenik, rowerek i takie tam kolanko troche pobolewa ale ujdzie wytrzymac.. tanczylo sie znakomicie oczywiscie z umiarem (unikalem wszelkich skokow) skupilem sie bardziej na przytulancach bo bylo z kim praktykowac owe tance :) pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 28.09.04, 20:04 oj ja tez chce juz sobie potanczyc!! Pograc w siatkowke, pojezdzic na rowerze....Ale kolano boli i boli. Tragicznie! Ale mam nadzieje ze juz niedlugo. Za kilka dni mam artroskopie( 5, 6 nie znam jeszcze dokladnego terminu) Zapewne bedzie lepiej:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: tance przytulance... IP: 212.244.54.* 29.09.04, 16:01 No zazdroszczę okropelnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 29.09.04, 16:35 A Ty Gosiu juz po artro czy dopiero przed? Przepraszam jesli za bardzo nie jestem w temacie ale wszystkiego jeszcze nie przeczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: tance przytulance... IP: 212.244.54.* 29.09.04, 18:11 Witam .Szybki skrót: luty-wypadek na nartach, marzec-artroskopia (uszkodzone więzadło krzyżowe, poboczne i jeszcze jakaś okropna chondramalacja kłykci udowych, i najgorsze chyba - uszkodzenie chrząstki). Jak chodzę podobno nie widać, że utykam, ale ja cały czas to kolanko czuję - boli okropnie. Spacerowałam już sobie po górach, ale na narty już nigdy nie pojadę. Wiem to dobrze. Lekarz powiedział, że rok będe dochodzić do siebie. Chrząstka jednak sie nie regeneruje i zwyrodnienie stawów pewne. Strach się bać :). Nie tańczyłam od lutego. "Takie" ruchy powodują, że mam wrażenie, że moje kolanko znowu się wymsknie i będzie klapa. Chyba bym się zalamała, gdyby mialo wrócić to kuśtykanie o kulach, wieczne ćwiczenia, strach przed schodami itp. Ale nic to, musi być już tylko lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 30.09.04, 21:29 Wiecie co? Straszne sa te problemy z tymi naszymi kolanami. Tyle kłopotów...Moje kochane lewe kolanko ostatnio utrudnia mi tylko zycie. Zastanawiam sie czy ta artroskopia nie stworzy kolejnych klopotów. Juz teraz slabo mi sie robi na widok schodow a co bedzie potem? No ale decyzje juz podjelam. Nawet sie jej juz tak bardzo nie boje, ale nie mam pojecia jak to wszystko bedzie wygladalo pozniej. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: tance przytulance... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 22:18 Pozniej bedzie tylko lepiej! Nie martw sie dziewczyno, w swoim zyciu napotkasz jeszcze niejedne schody :D:D:D Kiedy masz wyznaczony termin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>m Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 01.10.04, 21:56 Artroskopie mialam miec w poniedzialek. Nieoczekiwanie dostalam propzycje wyjazdu na tydzien do Niemiec( cos w rodzaju wymiany) No i artroskopie przelozylam. Ale chyba sie ludzilam ze bede w stanie gdzies wyjechac. Znajomi pojechali beze mnie, ja zostalam w domu, bez artroskopii. Mój termin zajął juz ktos inny i teraz czekam na kolejny. Mi po prostu to kolano wszystko komplikuje. WSZYSTKO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.29.221.* 04.10.04, 20:33 Odpowiedz Link Zgłoś
admos ARTROSKOPIA szpital Katowice ul Józefowska 11.10.04, 18:06 mam mieć robioną artroskopię kolana w szpitalu w Katowicach przy ul. Józefowskiej. Czy ktoś robił w tym szpitalu taki zabieg i jakią ma opinię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.visp.energis.pl 04.10.04, 20:35 Musze zdecydowac sie na rodzaj znieczulenia. Mam pytanie do wszystkich, którzy poddali sie znieczuleniu miejscowemu. Jak to wszystko wygląda podczas zabiegu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 04.10.04, 21:24 ja mialem przy artroskopii znieczulenie w kregoslup bo chcialem zobaczyc jak to jest.. no i sobie godzinke ogladalem na tv kolano od srodka w sumie ciekawe.. rekonstrukcje ACL mialem juz jednak przy narkozie.. osobiscie polecam narkoze bo po znieczuleniu w kregoslup cos mi teraz w plecach strzela ale moze to tylko u mnie trak sie zrobilo..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łusia Re: Do AGNIESZKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:25 Agnieszko! Czy nawet po artro diagnostycznej konieczne są kule i czy przy zerwanym więzadle możliwe jest, aby ktoś normalnie funkcjonował(mam tu na myśli nie postawiona jeszcze diagnozę i zastanawiam się ,czy w gre wchodzi uszkodzenie więzadeł?)?? Dzięki. A teraz zdanko do M> też mam dopiero 16 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.04, 21:17 nie wiem czy o tym samym mówimy - ja miałam znieczulenie dolęźwiowe - igła w plecki i na 123 godzin nie czujesz nic od pasa w dół. Przez te 12 godzin nie możesz się ruszać - musisz leżec płasko. A podczas zabiegu - przed igłą w plecy dostałam dożylnie 2 ampułki "głupiego jasia" po którym film mi się urwał, i jak się obudziłam to już mi grzebali w kolanie. Przy czym wzięła mnie jakas głupia śmiechawa i za bardzo nie kumałam o co chodzi.. Potem to przechodzi i po zabiegu już normalnie możnabyło się ze mną dogadać (a wtedy to taaaakaa gadka mi się włączyłą!). Tylko miałam straszne dreszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszko Re: Łusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 18:50 Kule nigdy nie sa konieczne :) To jest Twoja sprawa czy chcesz sie poruszac przy ich pomocy, ale jednak gdy kolano boli (a po artro boli) to niestety nie ma innej mozliwosci... Wszystko jest sprawą indywidualna, niektprzy po artro diagnostycznej i po lekotkach 'lataja' po paru dniach, a niektorzy męczę sie jeszcze przez pare tygodni z wysiekami i bolem. Nie jestem pewna czy do konca zrozumialam Twoje drugie pytanie... Oczywiscie ze bez wiezadla mozna funkcjonowac, jednak przy kazdym niekontrolowanym ruchu kolano ucieka (Ci bez wiezadla wiedza o co mi chodzi:)). Jest jeszcze inna mozliwosc. Moze byc tak, że miesien czworoglowy czesciowo przejmie funkcje stabilizujace kolana i wtedy rekonstrukcja nie jest zalecana. Jednak w takim wypadku czwóreczka musi byc twarda jak stal:) Ja osobiscie jestem za robieniem zabiegu, poniewac miesnie po jakims czasie wiotczeja (wiadomo, starosc nie radosc...) i kolano znowu zaczyna 'uciekac'. Jesli ani Ty ani Twoj lekarz nie wiem co jest z Twoim kolankiem to polecam zmiane lekarza... Dobry lekarz z duzym doswiadczeniem po samym 'wyginaniu' nogi jest w stanie postawic dobra diagnoze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Re: Łusia IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 07.10.04, 08:32 Czesc. Co do tych kuli, to sie nie zgodze. Po operacji trzeba odciazyc noge i to,ze lekarz zaleca kule nie wynika tylko z bolu, ale z koniecznosci. Wczoraj mialam ustalac termin artro (chondromalacja i fald- mysle,ze wszyscy wtajemniczeni wiedza o co chodzi)i lekarz przedstawil mi taka wizje: po artro 2 do 4tyg. kule (sprawa indywidualna ile to bedzie trwalo, ale min. 2 tyg.), potem moga byc potrzebne punkcje, bo prawie zawsze zbiera sie w kolanie plyn, a potem rehabilitacja. Powrot do pelnej sprawnosci fiz. to odlegle miesiace.... Do tego na operacje z kasy czeka sie miesiacami (Szczecin), bo limity do konca roku juz sa wyczerpane. Nic tylko usiasc i plakac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alek LEKARSTWA PO ARTROSKOPI KOLANA IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.10.04, 02:04 Czy lekarze w Polsce zalecaja zazywanie jakis lekarstw na przyrost chrzastki, czy tak jak ich Amerykanscy kolesie zalecaja tylko cierpliwosc. Jezeli tak to co zalecaja ? dzieki za info. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: LEKARSTWA PO ARTROSKOPI KOLANA IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 16:41 Witam, ja łykałam Recalcin (już przestałam) i nadal popijam ARTHRYL. Za miesiąc wybieram się na USG to zobaczymy czy cokolwiek się w mojej chrząstce zmieniło. Niestety wątpię (: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.ld.euro-net.pl 07.10.04, 18:32 czy ktos z was wie ile % uszczerbku na zdrowiu mozna uznac za zadowalajace za zerwane wiezadlo krzyzowe i uszkodzona lekotke... ???? PS. wlasnie zaczynam walke z PZU i szkola o odszkodowanie i zadoscuczynienie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 19:04 Walcz jak lew! Ja dostałam z ubezpieczenia pracy (z PZU) 800 zł za leczenie szpitalne. O odszkodowanie wniosku zlożyc nie mogłam, bo nie stalo się to w pracy ani w drodze do pracy-takie są warunki mojego ubezpieczenia. Wiec bedzie 0. Jestem jeszcze ubezpieczona w Compensie i też licze na kasiore.Ale oni mnie wezwą na swoją komisję. Zawsze warto skladac odwołanie. Mojemu synowi przyznano 3% za poważne skręcenie stawu skokowego. Napisaliśmy odwołanie i dostal następne 3% (na 10 możliwych). Nie są chetni do płacenia niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łusia Re: Łusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 22:13 Chyba źle zrozumialas: chodzi mi o to, czy przy zerwanym wiezadle, jeszcze przed artro mozna normalnie funkcjonowac nic nie wiedzac o kontuzji? Ze moge miec zerwane ale normalnie ruszac noga? Ja na artro dopiero u styczniu ide... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.visp.energis.pl 08.10.04, 15:16 Czyli mówicie, że za to wszystko można dostać jakieś odszkodowanie? Ale tylko za leczenie i wszystko z tym związane czy za sam uraz też?? Pozdrawiam Wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 08.10.04, 17:54 Odszkodowanie jest uzależnione od warunków umowy odszkodowania. Jeśli jesteś uczniem (jesteś?) to na poczatku roku szkolnego zapłaciłeś składkę. Trzeba zapytać w sekretariacie o warunki umowy. Ja zajmuję się tymi sprawami w szkole w której pracuję. Wypełnia się wniosek, wysyła do ubezpieczyciela i czeka na wezwanie na komisję lekarską. Lekarz stwierdza trwały uszczerbek na zdrowiu - bo masz taki - to pewne na bank. Ilość procentów jest zazwyczaj mniejsza niż powinna być. I trzeba składać odwołanie :). I prawie zawsze się udaje coś jeszcze wydebić. W mojej szkole uczniowie są ubezpieczeni na życie i od nieszczęśliwych wypadków. Koszty leczenia nie są zwracane (:. Jak masz jakieś pytanka to pytaj, chętnie odpowiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.visp.energis.pl 08.10.04, 18:42 czyli moge sie ubiegac o odszkodowanie w szkole nawet jesli wypadek jaki mi sie zdarzyl nie mial w niej miejsca(ani w drodze do szkoly czy też ze szkoly)? Dzięki Gosiu za odpowiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 20:58 ja sie zalatwillem 3 miesiace przed matutra na wfie wszkole bo dach byl dziurawy... i tak naprawde zajecia nie powinny sie odbywac.. no i na mnie padlo ze ja sie poslizgnalem na wodzie i sie zalatwilem zlozylem wniosek o odszkodowanie z mojej polisy ( to co mi sie nalezy i za co placilem odszkodowanie) zlozylem tazke wniosek do dyra z OC o zadoscuczynienie bo co by tu mowic gdyby nie ta woda by tego nie bylo.... jednym slowem we czwartek bylem na negocjacjach w PZU bo PZu przejelo sprawe no i raczej bez sadu sie nie obejdzie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: 212.244.54.* 09.10.04, 14:03 Oczywiście , że tak . Wniosek składa się po zakończeniu leczenia i rehabilitacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 18:07 a ja za rekonstrukcję troczków rzepki, 4,5 miesiąca rehabilitacji, i ciągłe problemy z kolanem (ciągle boli, puchnie itd..) dostałam całe 240 zł!! 3% uszczerbku!! Złożyłam jeszcze raz pismo, z wyszczególnieniem kosztów leczenia, ale jak napisała gosia takie szkolne ubezpieczenie nie pokrywa kosztów, więc extra.. :-( Piszcie jak Wam się udało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: 212.244.54.* 11.10.04, 19:15 Właśnie, niestety miałam rację. Dlatego też każdy uprawiajacy jakikolwiek sport powinien ubezpieczyć się indywidualnie od nieszczęśliwych wypadków. Składka jest zazwyczaj niewielka a jakaś rekompensata za poniesioną klęskę zawsze jest. Jak mówią - przezorny zawsze ubezpieczony. Dostalam już 800 zł za leczenie szpitalne z PZU, dostanę za to samo z Compensy i powalczę o procenty. Jeśli jak piszesz złożylaś odwołanie, to powinni je uwzględnić. 3% uszczerbku w takim przypadku to rozbój w biały dzień! Czy byłaś wezwana przed komisję lekarską, czy przyznali ci je zaocznie? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mam pytane do Anki Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:20 a dlaczego robili ci te troczki,czy cierpialea na zwichniecia rzepki czy to chondromalacja ?I jakie szanse daja ci na powrot do zdrowia i do czynnego amatorskiego(dosc czestego jednak )uprawiana sportu?Gdzie robilas zabieg i czy polecilabycs jakis lekarzy ewentualnie szpitale.Z gory dzieki za wszelki info!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 08:32 witam.Troczki rzepki uszkodziłam (naderwanie przyśrodkowej częsci) , kiedy wypadła mi rzepka. Po miesiącu w gipsie nie zrosło się wszystko. 3 miesiące po zabiegu miałam cechy chondromalacji 1 stopnia. W usg wyszło też: ścieńczałe chrząstki i łąkotka przyśrodkowa z drobnym zwyrodnieniem w tylnym rogu. A propos moich szans na powrót do zdrowia (pełnego) to ja już nadziei zbytniej nie mam.. Jestem 8 miesięcy PO artro, ciągły bół, puchnięcie, czasem nadal mam wrażenie niestabilności kolana, sportu żadnego (poza pływaniem..). Zabieg miałam przeprowadzany w szpitalu MSWiA w Warszawie. Kroił mnie dr. Żbikowski, którego z resztą gorąco polecam! Świetny specjalista!!! :-) Jednak tak to już jest, że jak dasz się pokroić to już nigdy nie będzie jak dawniej. Szczegółów co do sportu dowiem się pod koniec miesiąca bo muszę na uczelni zapisać się na zajęcia sportowe, jednak czuję że dostanę zwolnienie... pozdrawiam!!! P.S. A Ty też masz coś z troczkami??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.visp.energis.pl 13.10.04, 20:34 o jaaaaa!!! Ty Aniu to miałaś na prawdę poważny uraz. Wspolcuje bardzo. Mam nadzieję ze z moim kolankiem az tak źle nie jest i juz niedlugo znowu pogram w siatkowke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Odp.do Anki Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:28 Ja chyba nie mam wiekszych problemow z troczkami natomiast moim problemem jest rzepka ktora chodzi nie tak jak powinna tzn:schodzi ze swojego toru scierajac chrzastke wiec jest to zwykla chondromalacja.Oczywiscie mozna powiedziec ze jest problem z troczkami bo to one w pewien sposob wplywaja na jej prawidlowe ulozenie.A od poniedzialku zaczynam rehabilitacje wiec wtedy bede mogl sie podzielic moimi dalszymi spostrzezeniami!!! Ale chyba musze przede wszystkim wzmocnic 2glowy i rozciagnac zewnetrzna czesc uda!!! Lekarz powiedzial za 3 do pol roku wroce do wszystkiego tego co robilem przed rehabilitacja czyli biegania i grania w pilke,jazdy na rowerze i lyzew.Oby mial racje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 08:47 nie za bardzo rozumiem - miałeś artro czy nie? jeśli tak, to co Ci zrobili? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:45 Artroskopie mialem ale drugiego kolana i bylo to 8 lat temu.Teraz mam problem z lewa noga tj;kolanem a chondromalacje lekarz stwierdzil na podstawie badania fizykalnego,rezonansu i rentgena w zasadzie to wszsytko mi powiedzial przed tymi bdaniami a one tylko to potwierdzily. Tak wiec czekam do poniedzialku i wtedy ostro sie biore za rehabilitacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 20:01 no to powodzenia!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jebac PZU i polisy Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 21.10.04, 12:33 dzis wlasnie dostalem decyzje ile mam uszczerbku na zdrowiu.... za 2 operacje.. tyle meczarni rehabilitacji dostalem 10 % czyli w przeliczeniu na moja polise to 600 zl ... nawet mi sie na dojazdy nie zwrocilo... nie no kurwaa... odwoluje sie i sprawa idzie do sadu.. sory za bluzgi ale sie zbulwersowalem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: kiepska polisa (: IP: 212.244.54.* 21.10.04, 17:42 Witaj. Lekarz to Cię dobrze potraktował, bo 10% to duży uszczerbek na zdrowiu. Ale jesteś kiepsko ubezpieczony - na 6 tys. zł. Podejrzewam, że jest to szkolne ubezpieczenie, składka jednorazowa na cały rok ok. 30zl. Gdybyś był ubezpieczony na dajmy na to 60 tys. zł, placil skladke miesięczną to 10% to by było 6 tysięcy. Ale cóż, niewiele wskórasz. Pozdrawiam serdecznie. A odwołać zawsze się można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: kiepska polisa (: IP: *.ld.euro-net.pl 21.10.04, 19:38 wiem ze polisa do dupy dlatego teraz ubezpieczam sie na o wiele wiecej... ale ja musze miec duzo procent zeby potem w sadzie wiecej rzadac zadoscuczynienia za szkody moje .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: kiepska polisa (: IP: 212.244.54.* 21.10.04, 20:22 Powodzenia Ci życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA polisa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 21:06 a ja teraz jak się będe ubezpieczac to na wszystkie koszty leczenia i na najwikększa sumę, bo to się w moim przypadku chyba bardziej opłaca..... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: polisa IP: *.echostar.pl 22.10.04, 18:09 Mam pytanie, do tych którzy artroskopie mieli robioną W PUBLICZNYCH ZAKLADACH OPIEKII ZDROWOTNEJ (nie za wlasną kase :-) ) Jak dlugo czekaliscie na termin?? Pozdrawiam wzystkie kolanka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: polisa IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 18:46 7 dni, okropnych dni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysia Re: polisa IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 22.10.04, 21:48 Czy chodzi Ci o czas od momentu, kiedy lekarz stwierdzi, ze trzeba zrobic artro do dostania sie do szpitala? Ja 6.10 bylam u lekarza (Szczecin) ustalic termn operacji i dowiedzialam sie, ze do konca roku kalendarzowego wyczerpane sa limity!!! Mam przyjsc w grudniu i zapisac sie na przyszly rok!!! Ktos tu wspomnial o 7 dniach??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kafi100 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 13:20 Witam, miałem w środę 19.10.2004 w Piekarach Śląskich robioną artroskopię kolana prawego podczas której stwierdzono: podłużne uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej stawu kolanowego ; subtotalne uszkodzenie ACL ; niestabilność przednia (++) M23. Usunięto ląkotkę. Jestem już w domu minęły 3 dni a ja mam problem z podnoszenie nogi, stawaniem na nią, zginaniem oraz wyprostowaniem do końca. Niepokoi mnie to że nie mogę jej wyprostować do końca, z tym właśnie problemem zgłosiłem sie do lekarza i on zadecydował o artroskopi. Myślałem iż noga jest blokowana przez uszkodzoną łąkotkę, ale przecież mam ją juz usuniętą. Czy poprostu teraz trzeba to rozćwiczyć, czy ma na to wpływ naderwanie wiązadła o którym wspomniałem w diagnozie. Bardzo mnie to niepokoi iż nie mogę nogi do końca wyprostować, czy ktoś miał podobny przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 23.10.04, 15:32 Witaj kolejny biedaku kolanowy.Musisz uzbroić się w WIELKĄ CIERPLIWOŚĆ. Ja też po artro liczyłam na szybkie zdrowienie. Do tej pory chorowałam co najwyżej na przeziębienie, a tu taka klapa. Jestem dokładnie 7 miesiecy po artroskopii i stwierdzonym b. poważnym, podobnym do twojego uszkodzeniu stawu kolanowego. W tej chwili kto nie wie, że taki mialam uraz to nie pozna, bo podobno nie widać że utykam troszkę. Kolano boli mnie cały czas (w czasie ruchu) bo do niedawna bolało mnie nawet leżące na wysokiej poduszce. Mimo naprawdę poprawnej, długotrwałej i niestety bolesnej rehabilitacji nóżki do samego końca nie zginam ani nie prostuję. Zakres ruchu wystarcza jednak na poprawne przemieszczanie się po każdej płaszczyźnie, chociaż ze schodzeniem w dół mam największe problemy. Mięśni oczywiście nie odbudowałam całkowicie, ale wizualnie różnica jest prawie niezauważalna. Ale ile mnie to wysiłku kosztowało to tylko ja wiem (:. Mam kilkoro znajomych po podobnym urazie: skoczka spadochronowego , i dwóch piłkarzy. Wszyscy stwierdzili, że rok to może być mało, żeby zapomnieć o bólu. Skoczek dalej skacze ze spadochronem (bez rekonstrukcji więzadeł) a piłkarze piłę kopią. Tylko zmiana podody przypomina im, że raz uszkodzony staw zawsze da o sobie znać. Ale się rozpisałam :))) Trzy dni po zabiegu to ja nawet nie myślałam, żeby się nogą podeprzeć, a ty piszesz coś o stawaniu... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 23.10.04, 19:16 no po artroskopii jak mi zrobili lekotke przyboczna tzn usuneli jakis tam fragment tez mialem problemy... wyprost rozcwiczylem na hama :P.. lezalem i zaciskalem zeby i prostowalem i byl luz.. lekarz mi mowil ze lepiej szybciej osiagnac wyprost bo potem moze byc ciezko a zgiecie jest latwiej rozwcwiczyc.. stawac w pelnym obicazeniu na noge zaczelm po 3 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.04, 11:33 Witam! Postanowiłam dołączyć się do Waszego forum. Zawsze to raźniej cierpieć w towarzystwie :) Ja również nie mogłam wyprostować nogi, dlatego miałam robioną artroskopię. Okazało się jednak, że nie mam uszkodzonej łąkotki /jak przypuszczano/, ale naderwane więzadło krzyżowe przednie i krwiak. Podobno właśnie ten krwiak nie pozwalał mi wyprostować nogi. Po artro obudziłam się z nogą leżącą płasko /co wcześniej wydawało mi się nierealne/. Nie był to jeszcze maksymalny wyprost, taki jak u drugiej nogi, ale bez problemów mogłam leżeć na plecach na płaskim. Tylko, że mi nie wolno było stawać na chorą nogę przez 3 tygodnie – ze względu na naderwanie ACL. Wcześniej padło pytanie o czas oczekiwania na artroskopię w publicznym ZOZ-ie. Ja nie czekałam w ogóle – w piątek lekarz stwierdził, że trzeba zrobić, dał skierowanie, w poniedziałek przyjęli mnie do szpitala, we wtorek zoperowali, w środę wypisali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M (do Magdy) Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.visp.energis.pl 25.10.04, 18:07 W jakim miescie mialas robiona artroskopie. Az trudno uwierzyc, ze tak szybko Cie przyjeli do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 25.10.04, 12:53 Witajcie Ja miałam 2 artroskopie w dwóch różnych klinikach i oczywiścia w każdej było inne podejście do sposobu leczenia. Pierwsza to typowa rozpoznawcza, podczas której stwierdzono zerwanie ACL i uszkodzenie niektórych struktur kolana. Usunięto mi to, co uszkodzone i co bardzo krwawiło i po zabiegu mogłam od razu stanąć na nogę (co przed było niemożliwe z powodu ogromnego bólu). Od razu przykazano zginać i odbudowywać mięśnie. Oczywiście czekała mnie kolejna operacja rekonstrukcji więzadła. I tu się zastanowiłam nad zmianą kliniki, ponieważ ta pierwsza oferowała troszkę przestażałą metodę rekonstrukcji. Wiążało się to również ze sporą blizną i dużym bólem (wiem, bo tą metodą miał robione ACL mój brat w tej właśnie klinice). Ale kto szuka ten znajdzie. Oczywiście kierowano mnie do Piekar, ale ja znalazłam zupełnie coś innego, i jeśli ktoś jest z okolic śląska to gorąco polecam. Prywatna klinika w Żorach. Bez obaw, ma podpisaną umowę z NFZ i operacje są oczywiście nieodpłatnie, wizyty również. Klinika 1-sza klasa, przyjazna dla pacjenta, specjaliście rewelacja i do tego nie mam żadnej blizny. Szwy zakładają podskórnie a na zew. naklejają specjalny plaster gojący, co w efekcie daje prawie niewidoczną bliznę. Mogę bez problemu chodzić w spódniczce i nikt niczego nie zauważa. Do sparwności wróciłam bardzo szybko, pełne zgięcie miałam po tygodniu od operacji, wyprost też ok, ponieważ po operacji zakładają ortezę, która utrzymuje nogę w wyproście. Dla zainteresowanych podaję linka na stronę kliniki. Są tam bardzo istotne informacje również o sposobach leczenia: www.sport-klinika.pl. Gdy poszłam na komisję z ubezpieczenia, to lekarz wyroził swoje zaskoczenie, że tak rewelacyjnie mam zoperowane kolano i określił, że po Piekarach niestety pacjenci nie odzyskują tak rewelacyjnej formy (to oczywiście stwierdzenie po jego obserwacjach). Jeśli komuś się przydadzą te informacje lub komuś pomogłam dokonać wyboru to się cieszę. Dodam tylko, że nie odczuwam żadnych dolegliwości bólowych, mogę uprawić sport i ogólnie rzecz biorąc, jestem w pełni sprawna fizycznie. jedyną rzeczą, której nie można zbagatelizować, to ćwiczenia. Trzeba troszkę popracować nad odbudową mięśni oraz ćwiczyć zgięcie kolana - to klucz do sukcesu. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpro Pytanie IP: 62.121.132.* 25.10.04, 20:21 Ja rowniez mam miec artroskopie kolana, lekarz (pordes marek - jeden z najlepszych w polsce, od spraw kolanowych) powiedzial mi ze 3 dni bede w szpitalu, a potem po tygodniu, jak dobrze pojdzie noga powroci do sprawnosci.Bez gispu !.Ale mam tez taka opcje ze moge miec rekonstrukje wiazadel krzyzowych bodajze i cos z lekotka odsrodkowa albo srodkowa. Pytanie mam ile po tym drugim zabiegu jest rehabilitacji i czy ktos mial cos podobnego. aa....mialem punkcje :) itp. ale noge mam malo spuchnieta, tyle ze do konca jej nie zegne (tak na 900% dam rade) potem to mnie tak dziwnie w kolanie boli. Mial ktos cos takiego ?? Nadmienie jeszcez ze uprwaiam sport (pilka nozna) i to w duzym stopniu :) pozdrawiam i czekam na porady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Pytanie IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 20:41 Życzę ci, żeby tak było, jak obiecuje lekarz. Ale pogadamy za jakiś czas. Nie słyszałam o takich cudownych ozdrowieniach. A wręcz odwrotnie - słyszałam, że po rekonstrukcji więzadeł trzeba nogę bardzo oszczędzać (nie mówię o rehabilitacji). Ale może się mylę? Ja rekonstrukcji nie miałam. ACL miałam z jednej strony naderwane, z drugiej rozciagnięte. I samo "dochodzi" do zdrowia - już siódmy miesiąc. Mam wrażenie że nigdy nie dojdzie. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpro Re: Pytanie IP: 62.121.132.* 25.10.04, 21:00 Tak, ale ja nie mam pewnosci ze mam zerwane wiezadla, bo mnie noga nie boli ! tylko mam spuchnieta.Po pierwszej doraznej arto mowil ze noga bedzie sprwana, gorzej jesli bede mial miec ta rekonstrukcje wiezadel i cos tam z lekotka, bo nie wiem na czym polega i jak sie rehabilituje ten drugi stan. Ale licze ze za pierwszym razem mi sie uda :) wiara czyni cuda ;) pozdrawiam ;0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpro Re: Pytanie IP: 62.121.132.* 25.10.04, 21:01 Ja to bede mial robione w Rydgierze w Krakowie. Podobno jest to dobry szpital Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Pytanie IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 21:05 To jeszcze raz życzę ci, żeby to była ta pierwsza wersja. Trzymam kciuki za dobrą diagnozę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Pytanie IP: 80.55.130.* 26.10.04, 10:01 Jak już wcześniej wspominałam, pierwsza artroskopia postawiła mnie na nogi, więc i Ty po pierwszej powinieneś czuć się jak nowo narodzony. Ja miałam tak bardzo staw w środku roztrzaskany, że niektóre części wkleszczyły się pomiędzy staw i stąd ból i brak możliwości chodzenia na tej nodze. Uszkodzona łąkotka może powodować blokadę przy zginaniu nogi, więc jeśli Ci ją wytną lub pozszywają, to teżzauważysz róznicę. Rekonstrukcja to trochę większy zabieg i do niego trzeba się przygotować. Zwykła artroskopia trwa 15 - 30 min, w zależności co tam trzeba naprawić/usunąć, a rekonstrukcja to np. w moim przypaku 3 godziny na stole. Jak tylko trafisz w dobre ręce to spokojnie - będziesz grał w nogę, tyle, ze nie od razu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 20:46 Witaj, jak dawno miałaś te dwa zabiegi? Już siódmy miesiąc siedzę na tym forum, ale takie cudowne ozdrowienie to nowinka. Na Tobie to pewnie wszystko się goi "jak na psie" - bez urazy. U mnie wszystko się ciągnie i wlecze i końca nie widać.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 21:19 Wszystko zalezy od tego jak lekarz zrobi i jak bedzie przeprowadzona rehabilitacja tzn:twoj upor i checi oraz calkowite posluszenstwo wobec rehabilitanta(zakladam ze sie zna na rzeczy).Ja mialem rekonstrukcje krzyzowych przednich 9 lat temu do dzisiaj wszystko jest w porzadku.Nie wiem kto pisal ze ta noge trzeba po okresie reh.oszczedzac.Ja tak nie robilem chociaz co prawda bardziej uwazam od operacji na nogi a w szczegolnosci kolana.Ja polecam duzo jazdy na rowerze nie tylko w trakcie rehabiltacjoi ale i po.Pozwala to dobrze odbudowac miesnie.Wazny jets tez streching. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 26.10.04, 09:55 Cześć Operację miałam w listopadzie 2002 r. i dość szybko powróciłam do pracy. Na tej stronce co podałam jest opisane wszystko, łącznie z czasem jaki musi upłynąć, żeby dojść do pełnej sprawności. Ja jak czasami zaniedbałam ćwiczenia to znów bywał problem ze zginaniem i wówczas lekarz mnie konkretnie opiprzał, że musi się zginać na maxa. Nawet jeśli ktoś nie jest z okolic śląska in planuje zrobić zabieg gdzie indziej, to i tak polecam stronkę, ponieważ wszystko jest super opisane, wraz ze zdjęciami i rysunkami odnośnie techniki operacji. Dodam, że w miejscu, skąd miałam pobierane ścięgno do rekonstrukcji, w ogóle nie wyczuwałam ani resztki pozostałego do odbudowy ścięgna. Pomyślałam sobie, że wycięli mi wszystko, ale po niedługim czasie zregenerowało się i w chwili obecnej jest identyczne jak w zdrowej nodze. Ja tam doskonale wiedziałam na jaki zabieg idę i z czym on się wiąże. W klinice nie spędziłam nawet doby, chociaż lekarz mi mówił, że coinajmniej dobę się leży. Operację miałam wieczorkiem, a rano spojrzał na mnie i stwierdził, ze skoro tak dobrze się czuję, nie mam bóli to mogę śmigać do domu. Może dlatego, że jestem odporna na ból, bo to nie tak, że NIC nie boli, ale ból był znośny, nawet bezpośrednio po operacji. Sama operacja przebiegała w miłej atmosferze, przy super muzyczce, zaglądałam w monitor co mi tam robią i jakoś czas leciał. Jak troszkę byłam zmęczona, to usypiali mnie na chwilę dla wypoczynku i tak co jakiś czas: spałam, budziłam się i zaglądałam w monitor. Odpowiedz Link Zgłoś
yabioles Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ 26.10.04, 14:13 Witam Zainteresowałaś mnie swoją wypowiedzią na temat tej kliniki. Byłem u nich na stronie i dowiedziałem sie dużo ciekawych rzeczy. Mam podobny problem to Twojego - podejrzenie zerwania (rozerwania) ACL oraz nadciągnięcie (naderwanie) więzadła bocznego. Moje pytanie do Ciebie brzmi. Jaką metodą miałaś rekonstruowane więzadło (implant tytanowy, biowchłanialny czy przeszczep ze ścięgna) i jaki lekarz Cię operował (Jędrusiński czy Noga) co możesz o którymś z nich powiedzieć? Z góry dzięki za odpowiedź Pozdrawiam Krzysiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 26.10.04, 15:12 Cześć Ścięgno pobiorą Tobie spod kolana i tego nawet nie odczujesz. Ja tylko miałam wrażenie jakbym nabiła sobie siniaka z tyłu kolana - to wszystko. Natomiast jeśli chodzi o materiały, które posłużyły do przyczepienia tego ścięgna, to ja mam tytanowe i to jest refundowane przez NFZ. Biowchłanialne są lepsze, ponieważ rozpuszczają się po pewnym czasie, ale niestety, za te trzeba zabulić z własnej kieszeni. 2 lata temu koszt 1 śruby i tygielka (te 2 rzeczy potrzebne są do zaczepienia więzadła) wynosił ok. 3tys PLN. Mnie nie było stać na taki wydatek i skorzystałam z tytanowych. Absolutnie mi nie przeszkadzają, tyle, że poprostu mam już jakieś ciało obce w sobie - to wszystko. Więcej informacji dowiesz się od lekarzy, Oni Ci powiedzą jak wygląda operacja i ewentualnie ile kosztują materiały biowchłanialne. Jeśli chodzi o lekarzy, to oboje są świetnymi specjalistami i to właśnie jest Ich klinika. Mnie operował dr Noga i do Niego chodziłam na wizyty kontrolne. Bardzo stanowczy, dość surowy z wyglądu, ale wystarczy porozmawiać z Nim, a od razu czujesz się bezpiecznie i w dobrych rękach. Jeśli skorzystasz z tej kliniki, to na 100% nie będziesz żałował i pewnie sam polecisz ją innym. Ponadto ważne jest też to, jak czuje się pacjent w takiej klinice. Przytulny wystrój, wszystko nowe, zadbane, łazienki w każdej sali, personel uprzejmy. Jedyny minus, to niestety długie oczekiwanie na wejście do gabinetu. Niby umawiają Cię na godzinę, dostajesz numerek, a i tak się siedzi i czeka. No ale pozostała reszta chyba wynagradza tego jedynego minusa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yabioles Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ 26.10.04, 16:45 dzięki za info. Teraz to dopiero wszystko stało sie jasne. bardzo fajnie to opisałaś. ja myślałem że te implanty to w całości zastępują zerwane wiązadło, a to sie okazuje ze do nich mocuje sie ścięgna. dzisiaj dzwoniłem do tej kliniki i koszt takiego biowchłanialnego implanata to ok 2500 zł. Najbliższy termin na wizytę to końcówka przyszłego tygodnia, ale zanim sie tam wybiorę to muszę jeszcze sprawdziś u siebie we wrocławiu bo ponoć też jest tam super specjalista dr Wodzisławski. ktoś już tutj o nim na forum pisał. jeszcze raz dzięki że chciałaś sie ze mną podzielić swoimi dośwadczeniami i wiadomościami na temat naprawy zerwanych więzadeł. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ 26.10.04, 15:26 pozdrawiam , mam pytanie do kolankowiczów , czy ktoś robił cosik z noga w Łodzi , kto jest godny polecenia , albo dobra klinika , mam zerwane ACL,jestem 4 miechy po wypadku i nie wiem co mam robic , noga tak bardzo mi nie dokucza, gram w tenisa i strasznie mi tego brakuje , plastyka ACL ODPADA , MAM MAŁE DZIECKO I DOBRĄ PRACE , CZY KTOŚ BEZ PLASTYKI NADAL UPRAWIA SPORT , PROSZE O POMOC , WIEM ZE TRZEBA PRACOWAC BARDZO NAD CZWOROGŁOWYM ,POZDROWIONKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 26.10.04, 19:06 Zerwane ścięgno nadal jest żywe i prędzej czy później gdzieś przyrośnie, ale napewno nie tam gdzie powinno. Uprawianie sportu z zerwanym więzadłem to duże ryzyko, choćby dlatego, że nie możesz do końca zaufać swojej nodze. Może w każdej chwili podwichnąć się i leżysz. Ty piszesz o tenisie, a w tym sporcie występują duże przeciążenia i zastosowanie stabilizatora stawu kolanowego tu chyba nie rozwiąże problemu. Na co dzień możesz nawet nie zauważać żadnego dyskomfortu jeśli chodzi o nogę, bo jednak mięśnie szybko uczą się podtrzymywać również staw kolanowy, jednak przy dużych przeciążeniach to nawet silne mięśnie sobie nie poradzą. Ze mną była trochę dziwna sprawa, ponieważ pierwszy raz zerwałam więzadło w dzieciństwie i wówczas tego się nie leczyło. Ja przekuśtykałam najgorszy okres a później było normalnie. I przez kilkanaście lat uprawiałam różne dyscypliny sportu i nic się złego nie wydażyło. Ścięgno przyrosło mi się na tyle fortunnie, że trzymało staw. No, ale za drugim razem już nie miałam tyle szczęścia, zerwałam to, które już kiedyś było zerwane i do tego troszkę roztrzaskałam inne elementy stawu. Decyzja należy do Ciebie. Ja się zdecydowałam na operację, ponieważ kilka razy przekonałam się, że nodze nie można ufać, a chciałam nadal prowadzić aktywny tryb życia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynek86 DO ANETY (Klinika - sport w Zorach) 31.01.05, 18:28 Aneta jak kiedys bedziesz miala czas to prosze zostaw mi malia albo gg bo chcialaby popytac o ta klinkie!! Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.10.04, 08:00 dzieki za naświetlenie sprawy , czy ktoś z forumowiczów robił artroskopię bądz plastyke w Łodzi , jeśli tak to u kogo , z rehabilitacją wiem ,że to sprawa indywidualna , mój problem polega na tym ,że jeden lekarz mówi,że acl jest kompletnie zerwane a drugi ,że jest wyciągnięte , a obaj są ponoć good Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin TEST ONETU IP: *.ld.euro-net.pl 28.10.04, 12:33 nie wiem czy ktos ogladal na tvn test na inteligencje ale ja sie bardzo uradowalem gdy posrod reprezentacji lekarzu ujrzalem moje go lekarze ktory mnie postawil na nogi dr. Kruszewski.. :) swietny specjalista.. od kolan oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia Re: TEST ONETU 28.10.04, 15:05 mojego niestety nie było , co mi daje do myślenia:) pewnie dlatego nadal boli mnie noga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ortodox Re: TEST ONETU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:20 Lekarz madry a ty glupi jestes i po dr uparcie stawiasz kropke losiu jeden Odpowiedz Link Zgłoś
krokus77 Re: TEST ONETU 15.09.05, 10:09 Czy mógłbyś podać namiary na tego specjalistę, tzn. przynajmniej szpital? Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dariusz Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.abhsia.telus.net 28.10.04, 17:45 zacznij odzywiac sie "optymalnie" w/g wskazan dr Kwasniewskiego i zjadaj duzo t.zw."zimnych nozek" (kolagen).Zywienie optymalne pozwala organizmowi uruchomicwlasna energie do poprawy tego, co czlowiek zepsul w ciagu zycia stosujac sie do wskazan ciagle bladzacych specjalistow od zywienia narodu pozdrawiam Dariusz (6 lat optymalny i ciagle zdrowo zyje) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.10.04, 07:51 1-sze primo ANKA!!! dziekuje CI za założenie wątku - gratulacje wpaniały pomysł a jaki prosty. Przeczytałem wszystkie posty UFF!!! (na dwa podejścia) Widzię że jestes tu już coraz rzadziej wiec mam nadzieje że z Tobą coraz lepiej (pozdra ozcywiscie dla wszystkich kolanek). 2-gie primo czy ktoś wie cos na temat przychodni ATTIS na ul. Górczewskiej w Warszawie mam tam mieć robiony zabieg. Proszę o opinie - nic na ich temat nie mogę nigdzie znaleźć złego czy dobrego..... 3-cie primo Jestem tu z tego samego powodu co wszyszcy - kolana. Do niedawna byłem przekonany że mam naderwane wiązadła krzyżowe i poboczne (poboczne stwierdzil w 97r. USG a krzyżowe Otopeda z doświadzceniem. Nie mialem zaufania do placówek państwowych a na operacje wtedy nie było mnie stac to sobie darowałem dalsze działania. No narty i wszyskie sporty wyskokowe oczywiście w kąt. Wiec mi się trochę przytyło. Minęło tyle lat z nogą zero problemów (czasami pobolewała nad ranem głównie w sylwestra ;-)) mogłem jeździć na rowerze ale balem sie biegac i skakac i jak sie okazalo miałem rację. W tym roku coś mi odbiło po mistrzostwach w piłkę nożną i u znajomego na działce pograliśmy - niestety było tam bardzo nierówno. Ostry dyżur (sobota noc) punkcja- koniecznie, gips niekonicznie ale musieli. "Poszedlem" we wtorek do prywatnego Ortopedy On gips wyrzucił i nosiłem stabilizator po 2 tyg było ok a po 3 normalnie. zalecił rezonans ale skierowania nie mógł wystawic bo prywatny. Pech chiał że 2 mc-e później szedłem do pociągu i usłuszałem "pocią do ... odjedzie z peronu xxx " patrze na zegarek i co? ... póżno , z jednych schodów zbiegłem ale z drugich już tylko połowę. Do pociągu wsiadłem. Wróciłem do wawy poszedłem znowu do prywatnego otropedy on punkcja i jako usztywnienie chwilowo stary dobry gips akrylowy wz.97 :-)) zalecił rezonas jak zwykle .No tak ale tym razem -powiedzial- z tych wiązadeł to już mogło nic nie zostać. No cóż zaczełem myśleć na poważnie o operacji (w ciągu tgo samego roku drugie zwolnionko na nóżkę, niewiadomo czy może czy komuś się to nie przyda jako argument do zwolnienia ale wogóle, poza tym co będzie dalej?). W sumie to juz 4-ty raz ile razy ta noga moze wytrzymac. Wyjąłem ogłoszenie wrzucone do skrzynki na listy w lipcu z tej przychodni ATTIS, zadzwoniłem i załatwiłem od ręki wizytę u ortopedy kwalifikującego na operacje w tempie zastraszającym jak na dzisiejsze czasy bo tel w piątek a wizyta we wtorek !!! (i to niepłatne. Pan dr. mnie zobaczył (historii choroby raczej nie przegłądał) zrobił jednym ruchem punkcje w taki sposób ze nie zdążyłem się zorientować -chyba mógły to zrobić z zamkniętymi oczami. Zrobił porównawcze badanie obydwu kolan i rzekł LĄKOTKA któraśtam-niepamiętam DO NAPRAWY - ŚCIĘGNA W PORZĄDKU. Byłem zszokowany - jak to to żyje 7 lat w przeswiaczeniu że nie mam uszkodzone sćięgna a tu taka zniana frontu??. Z rozpędu zapisałem się jednak na zabieg. Próbowałem wywołać wątpliwości u dr. tak żeby dostac skierowanie na rezonas ale ten był tak pewny swego że nie chciał o tym słyszeć. Tłumaczono mi że i tak najlepszym sposobem sprawdzenia co naprawdę się dzieje jest wkolanie jest Arto.. i nie ma sensu "zawyżać" kosztów (no bo to nie ja płacę). Z jednej strony powinienem być chyba zadowolony, że "już" w styczniu mam termin ale z drugiej mam coraz większe wątpliwości. Co to znaczy zawyzanie kosztów - jak by policzyć moje skladki na ubezb. zdrowotne to już dawno zoperowałbym sobie i kolano i zęby bym miał zrobione za darmo dotychczas moje wizyty u lekarzy naprawdę były sporadyczne. Przeczytałem wszyskie posty i wynioskowałem że u nas praktyką stało się iż pierwsze Arto jest po to aby ortopeda wiedział co ma zrobić next time - a co z tego że oprócz kolana jest jego właściciel... Dlaczego jest tak że bez badan bezinwazyjnych robi się zabieg czy też operacje żałując 500 zł na rezonans który w wyeliminowałby 95 % nastepnych zabiegów i tyleż rekonwalescencji . Otwórzmy oczy przecież nie wszyskie przypadki nie są oczywiste tylko te 5% jest trochę innych - u nas natonmiast jest standardem że kroi się dwa razy chociaż można raz lekarzom się chyba wydaje że każdy ma taką pracę jak oni i do Nas też są kolejki - na domiar sztuczne.... Ja postanowiłem tak: za jakiś tydzień będę jak znam siebie zupełnie sprawny (oprócz biegania skakania itp .itd) Doprowadzę do tego że a)zrobie rezonas b)znajdę specjaliste któremu będzie zależało na tym żeby kroić mnie raz a nie dwa czy trzy (to jest dopiero zawyżanie kosztów -nieprawdaż?), dzięki czemu może nie stracę roboty c) będzie to nieodzowne dla utrzymania mojego stawu kolanowego w należytej formie do starosci. Jeśli te trzy warunki nie będą spełnione a moje kolano nie będzie się zużywać to poczekam sobie następnych parę lat skoro wytrzymałem 7 może - coś się do tego czasu zmieni albo mnie będzie też stać na innną przechodnie. Jak na razie to widzę w tym wątku mnóstwo bólu który znam z autopsji z przed lat siedmiu i dlatego nie kwapię sie do 2 -3 operacji , jeśli się komuś nie chce sie mnie wyslac na rezonans tylko woli mnie pokrajac a potem ,może jeszcze zapakować w jakiś gips na 5-6 tygodni i łam sobie nogę sam bo inaczej już nie pochodziś to uważam ze nie jest to normalne. Dlaczego jeszcze się pakuję w gips skoro gdzieś są lepsze metody. Czy które/aś z was dobrowolnie chodziło/aby na rehabilitacje 3 miesiące skoro mogło by to załatwić w miesiąc. Ile zapłacił/abyś za gips który się zgina i można go zjąć zrobić masaż itp itd. pomijająć że masz tylko jeden a nie 3 miesiące w bólu. Mam wrażenie że komuś u nas zależy aby robić więcej operacji dłużej trzymać w gipsie a co za tym idzie skazać kogoś na dłuższą rehabiltacje tak aby wszyskie możliwe miejsca w przychodniach były zapełnione - oczywiście nie jest to reguła. Nawet mój lekarz pierwszego kontaktu powiedział, że zasadą jest to że w medycynie robi się najpierw badania bezinwazyjne a potem te inne . A na koniec powiem jak to się wszysko zaczeło: w roku 97 mialem wypadek na nartach wiązanie nie wypieło i przeleciecialem do przodu bedąc w skręcie na nodze lewej. Poczułem cos w kolanie a ponieważ było bardzo stromo koncentowałem sie raczej na tym aby sie zatrzymac - nie myslalem ze moglo sie coś stac. Dopiero moment kiedy stanełem - a raczej chciałem wstac na dwie nogi okazal sie przykry gdyż nie moglem na jednej sie oprzec po prostu nie trzymała upadlem. Zjechałem do konca na jednej nodze (Z Beskidka w Szczyrku) ponieważ samochód stał pod stokiem a byliśmy spakowani do wyjazdu pokustykalem do niego na jednej nodze. Nie chciałem dać włożyć sie w gips a szczególnie gdzies tam ... w szczyrku i wracac do domu pociągiem bez bagaży Wsiedliśmy w samochód i w jakoś dojechałem do pobliskiej apteki tam mieli opaske elastyczną na kolano. To pozwoliło mi dojechac do domu. od samochodu ledwo "doszedłem" do drzwi. Wtedy można było się normalnie dostać do ortopedy ale szkoda bo może od razu bym trafił do specjalisty a nie tępaka. Ten powiedział że spusczać jakiegoś tam płynu nie będzie i chiał mnie oczywiście zabetonować w gipsie Ale się nie zgodziłem i "poszedłem" do domu. Dwóch tyg okazało się że noga ma tylko 90 stopni zasięgu i rechabilitacja. Po trzech miesiącach doszedłem do normy ale tego się nie zapomina.... No cóz w ramach ćwiczen zaczełem jeźdić do pracy na rowerze, całkiem dobrze mi szło. Pewnego dnia w czerwcu wracając z pracy i ruszając na swiatłach szybko ześizgnął mi się łańcuch poczas zmiany przełożenia i wyleciałem w powietrze przez kierownicę robiąc małe salto lądując na plecach po sroku ruchliwego szkrzyżowania na asfalcie. NA swoje szcęście i nieszczęście u,miem padać- odruch bezwarunkowy- i może nic by mi się nie stało gdyby moja noga była zdrowa ale tutaj jej cierpliwoś się skończyła. Ledwo dojechałem do domu na tej drugiej :-)) - już drugi raz się dzielnie spisała. Do mojego konowałka nie miałem ochoty trafić choć nie wiedziałem dlaczego a wtedy terminy były prawie natychmiastowe. Poszedłem prywatnie do Arthomedu na Nowolipkach (Wawa ) tam poc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.10.04, 08:38 chyba nie zmiescił mi się tekst wiec szybko dokończę bo to ważne Więc poszedłem do arthomedu gdzie musiałem płacić za wszystko choć kolejek wtedy nie było. Tam usłyszałem jedno naprawdę ważne zdanie. Otóż okazało się że że oprocz kosultacji i gipsu (akrylowego) powinien zdecydować się na punkcje. Wtedy to ja miałem wątpliwości czy mnie nie naciągają, ale lekarz wytłumaczył mi to tak - jak nie wyciącge panu krwi to ona zamieni się po pewnym czasie we włokninę i będzie miał pan ograniczenia ruchu stawu... Wtedy przypomniałem sobie tego konowała który coś tam przebąkiwał o płynie w kolanie ale zdjąć mu sie go nie chciało. Przypomniałem sobie równierz trzy miesiące rehabilitacji - tego na pewno nie zapomne. Zdecydowałem się wtedy aby dopłacić za to że któś mi wbija igłe w kolano. Pan dr. wyciągnął krew noga od razu zaczeła się ruszac. zbadał i zagipsowawał na akryl (wtedy nie było kolorowych :-( ).Po czterech czy 3 dniach gips zdjął i okazało się że jest super tzn kolanko rusza sie nawet lepiej niż z przed wypadku. Tylko nie umiałem chodzić ale to szybko wrocilo morał z tego taki jak w gips to jak najkrócej a jesli już ,to broń boże jeżeli zostanie krew w stawie potem jest koszmar ;-(( Z mojej prktyki wynika napewo jedno im krócej jest wylew w kolanie tym szybciej dochodzi sie do zdrowia gips ok ale na 2- 3 dni potem jakis stabilizator lub coś o czym muwiła kiedyś w tym wątku Monica (tyle ze to daja w USA) Sorki za troche przydługie gadanie ale ja rzadko pisuje to forów ale jak już zacznę ...... życze wszyskim mniej bólu zdrowych kolanek i niedajcie się tak łatwo cwiartować i gipsować. Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 09:18 witam!Przede wszystkim gratuluję zaciętości w przeczytaniu wszystkich postów :- ) nazbierało się! Po drugie - z arthromedem tez miałam na początku do czynienie, ale myślałam że chcą mnie zwyczajnie naciągnąc na artroskopię (nie mając żadnych badań!) więc zdecydowałąm się na leczenie w państwowych ośrodkach. O długiej rehabilitacji też coświem - nawet niue chcę tego wspominać. 4,5 miesiąca z życiorysu, na początku przy próbach rozruszania kolana , każde wyjście kończyło się płaczem z bólu i utratą wiary w cokolwiek. Jeśli chodzi o kilkakrotne krojenie to zauważyłam, że sporo osób daje tak się wrabiać. Ja miałam najpierw usg (na własną rękę) - po nim stwierdzono konkretne uszkodzenia, potem pan dr skierował mnie na rezonans (który teoretycznie miał potwierdzić koniecznośćartro) i dopiero krojenie. Na razie raz.. Biegac nadal nie biegam, noga ciągle boli, czasami mam jej naprawde dość i hyba nigdy więcej nie dam sie kroić. Naprawione troczki mogą i tak zerwac się w każdej chwili więc i tak muszę uważać - czyli po co było męczyć się 5 miesięcy, a nawet dłużej bo nogę wciążodczuwam :-( Mimo wszystko jakoś trzeba dalej żyć i coś z tymi naszymi kopytkami robić i nie dawać się każdemu doktorkowi!czasem warto sprawę samemu przemyśleć i podjąć samamu jakąś decyzję. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:25 Anka, kurcze, ... Dlaczego te leczenie u Ciebie sie tak dlugo ciagnie i wciaz boli Cie noga? Nie rozumiem tego... Co mowi na to Twoj lekarz? Przeciez po artro i rehabilitacji powinno Ci byc lepiej a nie gorzej :( No i ile czasu to juz trwa! Chyba malo kto pisze tutaj o takim bolu i wyrzeczeniach, o jakich Ty piszesz... Ta nasze szpitale rzeczywiscie sa jakies chore... I nie tylko Leszek sie na nie skarży :P Pozdrawiam i zycze milego poniedzialku! Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 02.11.04, 18:13 nom cos ja tez o Ciebie Aniu sie martwie ja miale rekonstrukcje ACL w czerwcu i juz na basenie zasuwam .. noga troche boli ale da sie zyc juz pomalu tak troszke truchtam ale nrazie spokojnie... no ale w sumie troche inne urazy mielismy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 18:28 witaj Agnieszko! Już Ci wszystko tłumaczę: otóż sprawa zaczęła się 1,5 roku temu kiedy rzepka wyskoczyłą mi samoistnie na zewnątrz. Niewiele myśląc wsadziłam ją z powrotem na miejsce.. Po kilku dniach na 4 tygodnie w gips. Jednak wciążczułam że kolano jest niestabilne i jakieś inne. Więc zrobiłam tak trochę na właśną rękę usg, i poszłam z nim do dobrego ortopedy-traumatologa, który stwierdził że troczki mam powyciągane, i wypadałoby je zrekontruować. Ale kazał zrobićjeszcze rezonans i dopiero wtedy podejmimy decyzję. Zgodziłam się na artroskopię - wszyscy tak chwalili, że na drugi dzień po zabiegu staje się na nogi, no to pomyslałam - będzie dobrze. Tylko że nikt nie wiedział że po rekonstrukcji przez prawie miesiąc leżałam praktycznie plackiem w domu, z przerwami na wycieczkę do szpitala na punkcję.. ściąganie ze skrzep[ami.. po 40 minut wycia, płaczu i bólu-mimo znieczulenia. Po tym wszystkim 4,5 miesiąca rehabilitacji. Dzięki Bogu że trafiłam na cudowną kobietę, która nie dośćże ostro wzięła się za moje kolano to i w chwilach zwątpienia swoim optymizmem, entuzjazmem i wiarą w poprawe stanu kolanka podnosiłą mnie na duchu. Oczywiście pierwsze wizyty i u niej kończyły się dzikim płaczem, bo wyobraź sobie że masz rozruszać nogę która przez miesiąc była nieruchoma i jest tam w środku wszystko skrócone, pozszywane... nic dodać, nic ująć.. W każdym razie noge udało się rozruszać, teraz zginam ją w pełni. Ale co z tego jeśli wciążboli, puchnie :-( Pan doktor ostatnio powiedział ,że z jego strony wszystko wygląda OK, ale skoro ja twierdzę że jest inaczej zróbmy kolejne usg. Właśnie z godzinkę temu wróciłam z niego. Pani doktór która je wykonywała jeździ po kolanie tym czymś i nagle słyszę "o rany!nie mogę uwierzyć!jak to możłiwe?~!" Myślę sobie - no łądnie.. Okazało się że w operowanym kolanie mam o połoe cieńszą chrząstkę.. A przecież cały czas biorę jakieś tablety!! po 50 zł za 15 sztuk!! Poza tym rok temu miałam cechy chondromalacji I stopnia, dziś już II... Miałam na powierzchni rzepkowej kości udowej grubośc chrząstki 1,1-1,7 mm , teraz 0,5 - 1,4 mm... ładnie.. niedługo nie będzie chrząstki.. No i na koniec usłyszałam że "natura obdarzyła mnie pięknymi nogami, tylko do kolan się nie przyłożyła..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 19:49 Osz Ty kurde! brrr Aniu!!! Zmartwilas mnie teraz... Kiedy idziesz z wynikami usg do lekarza? Strasznie masz z ta chrzastka... Jak tylko przeczytalam Twoj post to polecialam po wszystkie moje wyniki i... i ja tez mam stwierdzona chondromalacje, jak na razie I-go stopnia. A chrzastka sie nie regeneruje... ojjoj... Aniu prosze Cie, jak tylko bedziesz wiedziec co sie robi ze starta chrzastka to podziel sie z nami tym co wiesz... Jestem bardzo ciekawa, z reszta Ty chyba tez... Ale zaraz zaraz, piszesz ze masz chondromalacje na 'powierzchni rzepkowej kości udowej'... eee?? w ktorym to jest miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:39 To jest po prostu przy rzepce, ale kość udowa. Do tej pory lekarz na odbudowę wszystkiego w kolanku kazał mi łykać PIASCLEDINE (skład: składniki z awokado i soji)... Aż rehabilitantka niemalże się śmiałą co to ma być.. Od dziś zaczynam jednak na własną rękę łykać coś z glukozaminą na odbudowe chrząstki!! Wizytę mam 22 listopada, ale znając życie pan doktor uśmiechnie się i powie że wszystko łądnie, pięknie.. :-/ Ale ja już szukam innego specjalisty, dla porównania, co kto inny na to wszystko powie. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 00:25 Czy te USG i poprzednie było robione przez tą samą osobę i aparat? Jesli nie to raczej bym się nie przejmował . Przecież nie było powodu do zniśzczenia chrząstki w czasie operaci i rehabilitacji???? A jak masz ladne nogi to i te 0,5 mm Ci wystarczy ;-) (Każesz sie nosić narzeczonym na rękach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA do leszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:41 dzięki :-) to słodko, że przy całej sprawie ktos jeszcze umie żartowac z naszych kolanek. Mi się już moje nogi nie podobają. A tak na poważnie - robiłam usg dokładnie w tym samym miejscu, ten sam aparat i ta sama pani dr :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: do leszka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 14:09 No tak ja sobie żartuje a ty masz problem. Zastanawia mnie tylko jedno jak mogła ci zniknąc chrząstka, sama nie znika!?,.Czy ktoś ma jakąś teorię??. Może sprawdz jeszcze w innym miejscu (USG). Co do lekarza ... jak wiesz sam mam trudny wybór ale logiczne by było też sprawdzić u innego. Tak czy inaczej mam nadzieje że pani dr myli się w twoim skomplikowanym przypaku. A narzeczeni niech się męczą.... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: do leszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 18:54 "narzeczeni".. to ilu mi ich życzysz?! :-) Nie zniknęła tylko starła się. Tak się często dzieje w przypadku różnych uszkodzeń. Niestety mi tez się przytrafiło. Ja wcale nie chodze do tego dr prywatnie!! Więc może faktycznie szczegóły "omówimy" mailowo. anadiomena@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:02 jak macie uszkodzoną chrząstkę to nie ma rady tylko zastrzyki w kolanko. ja mialam uszkodzoną chrząstkę, III stopień, więc już sie kość uszkodziła, mialam kilka takich zastrzyków i do tego łykałam glukozaminę ale sama glukozamina bez zastrzyków nic nie da, bo to , co sie odbuduje odrazu się zetrze. a wiecie że chrząstka nie odrasta? odrasta coś w rodzaju blizny chrząstkopodobnej ale samej chrząstki już nie odzyskacie, chyba, że przeszczep ale tego nie polecam... lekarz, który lekcewarzy zanik chrząstki skazuje was na wózek inwalildzki za kilkanaście lat, bo jak się zetrze chrząstka to zacznie się scierać kość(tak jak u mnie) i za kilkanaście lat można sie pożegnać z chodzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA aguś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 22:39 ales mnie zestresowałą... Lekarz ni widział jeszcze mojego USG więc nie wie jak jest z chrząstką. ALe o zastrzykach wspominał , ale jakichś na strzykanie w kolanie za tysiaka, więc podziękowałąm.. ALe Twoja informacja chyba mnie przekonała... Niedługo wizyta więc coś ustalimy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA do aguś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 16:57 jakie te zastrzyki miałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: do aguś IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 23:25 mialam wstrzykiwany fermathron, nie narzekam chociaż troche bolało i było tego aż 5 zastrzyków w sam środek mojego biednego kolanka, do tego brałam glukozaminę z apteki, aby chrząstka odrosła, czy odrosła to nie wiem. teraz jak sie zrobiło zimno to kolanko troche boli, jak wszystkich. nie martw sie o nic, aby mieć takiego pecha jak ja to trzeba być niezłym nie-szczęściarzem :) papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 00:05 No tak - mnie właśnie w arthomedzie odwiedli od artoskopii, zrobiłem dziś rezonans na który mnie namówili ( tam widać w zależności od dnia tygodnia inaczej leczą - inny lekarz codziennie)no i co ? Mam jasność - brak wiązadła krzyżowego łekotka jest w sumie w niezłym stanie. Jednak wole rezonans niz 2 razy się krajać. Mogę mieć odbudowę w styczniu a nie dopiero diagnozę i znów do kolejki a może poetm im sie skonczą limity?. Może wtedy jeszcze w pracy jakoś przejdzie bokiem?. Atroskopia mnie i tak nie ominie ale będzie tylko raz . No niestety potem rehabilitacja dluższa. :-(. Co do Twojego przypadku - mam wrażenie że twoj pan Dr troszczke na początku przesadził z gipsem - za długo go nosiłaś - ale może nie mam racji ,może w tym wypadku się tak postępuje..... Najgorsze już za tobą co by ci z tymi troczkami wcześniej nie robili to teraz może być tylko lepiej :-). Ja też mam przed sobą perspektywę 5-ciu miesięcy patrzenia na dziury w chodnikach itd ale wole za 12-mcy móc pewniej chodzić po ziemi... I jeszcze raz dzięki za to forum ANKA !! uratowałaś mnnie od jednej arto za dużo. Życzę Ci aby już mogła sobie jak najszybciej biegac skakać i oczywiście pływać żabką :-)) . Pozrawiam Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 00:43 ANKA ! Wiedziałem że mi się obiło o uszy nazwisko dr Żb.. - właśnie sprawdziłem na forum że Cię leczył czy nie zmieniłaś o inim zdania bo tak się składa że u niego chyba wyląduję ....??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:43 zgadza się :-) To podobno świetny lekarz, ja do niedawna tez byłam takiego zdania. Może po prostu ja mam naprawdę jakieś dziwne to kolanko, i to nie jego wina. U mnie on-stop były jakieś komplikacje, więc może to jest wina moich rzepek. A chyba świadczą o jego umiejętnościsch 30-osobowe kolejki :-) To może kiedyś się u niego spotkamy. Mam wizytę 22 listopada :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 13:48 ANIU Dziękuję za odpowiedź. Jesli bo takim bólu jaki przeszłaś uważasz, że wart jest polecenia to nie mam pytań.(ale czy to twoja twoja opinia czy tych co stoją w kolejkach). Masz jednak wątpliwosci ... Może faktycznie masz pechowe kolanko jesli tak to może właśnie dobrze że do niego trafiłaś . Czasami tak jest. Na mnie wszysko goi sie jak na psie... ale kolanka mi nie cieli i nie wiem jak jest z nim będzie. Byłem tego Dr wczoraj. Fakt, że to on jako jedyny (byłem już u 4-ch ) wstrzelił się w prawidłową diagnozę przed RMI (więzadło), to on mnie na RMI wysłał juz w czerwcu ale wtedy nie mi się nie spieszyło. On także potrawi takie rmi odczytac, co jest już bardzo rzadkie połącznie. Opowaidał mi o metodzie rekonstrukcji ze szczegółami, proponując tą najlepszą (najnowszą). Zdąrzył mnie ostrzec o konsekwencjach (6 tyg o kulach, 2-5 miesiąc z nogą jak z jajkiem.W tej medodzie nosi sie sie specjalny "ruchomy gips" potem specjalny stabilizator- tak jak to kiedyś opisywała Monica. Być może miał czas na to bo ja byłem u niego w prywatnej przychodni. (ty zresztą też już tam byłaś tylko w inny dzien tygodnia - jeśli trafiłabyś tak jak ja to byś go tam spotkała) Nie wiem jakie masz potrzeby ale tam jest łatwiej osiągalny i napewno ma wiecej czasu dla pacjenta. Musze sie na coś zdecydować na razie ten Dr wydaje mi się najlepszy... ale nie mam pewności.Napewno nie zdecyduje robić tego się tam gdzie mam już zaklepany termin (chyba że podejmą się zrobić wszystko na raz - ale i tak straciłem do nich zaufanie) Myslę że kiedyś się spotkamy... ale nie w tej kolejce bo na razie robie przerwę w wizytach a najwczesniej pokroją mnie, a rzaczej podziurawią :-( moje kolanko w styczniu. Do tego czasu chce odpocząć od lekarzy. Muszę tylko pracować nad czworogłowym. Na razie mam jeszcze L4 ale niedługo wracam do pracy. Z jednej strony rozsądek nakazuje mi poddać się operacji a z drugiej strony instynkt podpowiada nie. Jesli ogarną Cię jakieś wątpliwości co do Dr Żb... to daj znać na priv (będąc w pracy będę tu rzadziej zaglądał). Zresztą zawsze możesz napisać też bez powodu :-) LeszekdwWYRZUCTO@myrealbox.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 17:14 Leszku, czy moglbys napisac troche o tej najnowszej metodzie rekonstrukcji, o ktorej opowiadal Ci lekarz? Z czego jest brany przeszczep itp? Dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.11.04, 08:03 cze wszystkim , fajnie macie ja byłem wczoraj u swojego pana dr i on profilaktycznie zbadał mi lewą noge i co stwierdził ? zerwane przednie ACL,to teraz mam komplet , lewa i prawa , jestem załamany , szykowałem sie do operacji prawej nogi a tu masz , pan dr stwierdził , że w lewej mogłem tego nie odczuwać , ponieważ mam bardzo dobry czworogłowy , ze sportów polecił mi szydełkowanie i składanie długopisów :) to już koniec mojej kariery sportowej a mam 30 lat ,narty , rekieta do komórki , pozdrawiam wszystkich WIARA CZYNI CUDA, DUŻO ZDRÓWKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hjena a liczba jego 666... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:21 taki masz numerek posta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2 Re: a liczba jego 666... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:41 A co zrobials jak nie trzymaly pionu zgodzilas sie na ponowny montaz?Przesuwale je jakos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 13:57 Wiązadło pobiera się z przyczepu mięsnia jakiegośtam a nie z rzepki bo potem moze bolec rzepka itp. Popatrz tam sa obydwie metody www.paramussurgical.com/education1.htm z tym że ta nowsza różni się mechanizmem mocowania wiązadła (I nazywa sie własnie tak jak te "gadżety" RIDIFIX BIO-INTRAFIX) , ten lepszy mechanizm opsisany jest tu: góra mocowania www.pppr.nl/nieuw/rigidfix.swf i dół mocowania: www.jnjgateway.com/home.jhtml?page=viewContent&contentId=09008b98809a8d82 Główną zaletą tych mechanizmów jest ściślejsze i dopasowanie przeszczepianych wiązadeł do kości co powoduje szybszą i pewniejszą regeneracje tego przeszczepu niz w przypadku tradycyjnych wkrętów tytanowych. Poza tym te gwoździe i kołki są z bioabsorbentów czyli znikają po jakims czasie i w kolanie brak jest ciał obcych. Moim zdaniem wadą tego zabiegu jest jak widac z porównania rysunkow że dziura w tym wypadku jest "trochę" dłuższa i niestety na wylot. O szczegóły to trzeba zapytać lekarza. Jest jeszcze jedna wada mianowicie ten nowszy sposób oczywiscie nie jest refundowany w całości i trzeba te części sobie zafundowac samemu - ( podobno niecale 2000 pln). Biorąc jednak pod uwagę fakt że taką operacje robi się zazwyczaj raz to chyba warto. Pozdrawiam Wszystkich Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traO Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:16 Co do różnicy miedzy metodami to nie przejmuj sie specjalnie tym, że kanał jest na wylot. W metodzie rigidfix na wylot przechodzi tylko drut prowadzący o średnicy 2,5 mm - to nie ma żadnego znaczenia, dla wyrównania - kanały od bocznej strony są znacznie mniejsze. Metoda opisywana na stronie Paramus jest dośc oryginalna i chyba rzadko stosowana, wada jest tu podatność na efekt bungee - zakotwiczenie przeszczepu w części udowej dość odległe od stawu - zwieksza to ryzyko rozciągania przeszczepu - ścięgna mają pewną elastyczność. W Metodzie rigidfix przeszczep stabilizowany jest na 2 poziomach blisko linii stawu i rozpychany przez co przyrasta do ścian kanału na znacznie większej powierzchni. Ogólnie jest to jedno z lepszych rozwiązań, a parę lat stosowania umożliwiło wyeliminowanie teething problems :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.8.163.* 05.11.04, 14:51 Wydaje mi się że znasz sie na tym troszkę ;-) bo takch szczególów to bym nie znalazł. Rozumiem że metoda rigidfix jest obecnie najlepszą polecaną. A co z tymi teething problems o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traO Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 21:10 Najlepsza polecana to trudno powiedzieć - są chirurdzy i to bardzo dobrzy chirurdzy, którzy operują setki więzadeł krzyżowych rocznie i to nie u byle kogo i robią to bez jakichkolwiek implantów, metodami mozna powiedzieć archaicznymi i mają świetne wyniki. Rigidfix i intrafix sa dobrymi rozwiązaniami technicznymi, ułatwiają prawidłowe wykonanie operacji i ominiecie pewnych powikłań (wspomniany efekt bungee i efekt wycieraczek) w badaniach laboratoryjnych charakteryzują sie dużą wytrzymałością na siły wyrywajace. Różne firmy promują różne rozwiązania techniczne i co roku powstaja nowe patenty. Co do "teething problems" to osobiście nie znam ale chodzi mi o nieprzewidziane problemy, które moga pojawiać się w początkowym okresie po wprowadzeniu metody. W/W rozwiazania maja juz parę lat obserwacji klinicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 12:37 Bez implantów ? To czym mocują te wiązadła?? Czy są jakieś szanse żeby do takich specjalistów trafil normalny (czytaj refundowany) pacjent? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traO Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cskmswia.pl 06.11.04, 12:54 W skrócie - na jednym końcu przeszczepu wiąże się węzeł, wprowadza się go od strony uda w lejkowaty kanał i węzeł się tam klinuje. Przeszczep wyprowadza się przez kanał piszczelowy, napina i pod napięciem wiąże na mostku kostnym. Z punktu widzenia mechanicznego nie jest to szczególnie korzytne, ale to też kwestia prowadzenia pooperacyjnego. Tak operuje dr Paessler chyba z Heidelbergu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.8.163.* 06.11.04, 14:09 Wole jednak nowoczesniejsze metody ;-) Wydają sie pewniejsze... Mam też wrażenie że lepiej zainwestować w nogę nogę dla pewności niż wydac te pieniądze np. na "lepszy" samochód albo benzynę do niego. W kazdym razie dziękuję za opis, to trochę mi "rozjaśniło" w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
nadziei_czas do PliPa 11.11.04, 16:46 witaj, wg mnie Twoje kolanko nie jest wyleczone. jezeli moge ci cos zasugerowac napisz tutaj na forum dokladnie to co stwierdzono podczas artroskopii- przepisz po łacinie z wypisu ze szpitala. moze ktos Tobie cos doradzi. minelo sporo czasu od Twojej artroskopii. Wg mnie możesz miec uszkodzone któreś więzadła- może PCL lub ACL. mozesz potrzebowac rekonstrukcji. wszystko da się przezyc, ale najwazniejszy jest DOBRY lekarz, ktory wie co robi i wlasciwa diagnoza. moze nie trafiles do dobrego lekarza? sprobuj wybrac sie na konsultacje do dobrego ortopedy. nawet w innym miescie, jesli w Szczecinie nie ma dobrych lekarzy.. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: do PliPa IP: *.ld.euro-net.pl 12.11.04, 19:57 ty miales robiona artro zaraz po urazie... dla mnie kazdy lekarz do jakiego trafilem mowil ze trzeba odczekac ok 2 - 3 tyg ze na swiezym nie mozna robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zainteresowana do PliPa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 22:33 jak dlugo czekales na odpowiedz z aig?? Odpowiedz Link Zgłoś
nadziei_czas Re: od PliP ARTROSKOPIA ????????????????? 13.11.04, 11:22 drogi PliPie, nie podoba mi sie Twoje ostatnie zdanie: " i zdrowiejce do takiego stanu conajmniej jak Mi się udało." poniewaz wydaje mi sie, ze Ty nie jestes wyleczony. wydaje ci sie, ze osiagnales calkiem dobra forme, bo chodzisz, pewnie juz zapominasz o artroskopii ktora kiedys byla. wg mnie czas dziala na Twoja niekorzysc. Twoje kolanko nie zostalo dobrze zdiagnozowane. Niesety nie znam łaciny na tyle dobrze, by rozwikłać historię Twojej choroby. Nie możesz biegać, napinac miesni. Ja od 2 miesiecy po artroskopii podnosilam nogami ciezary około 15 kilogramowe. Potem poddałam się rekonstrukcji ACL. Dzisiaj jestem zdrowa. Można wrócic do calkowitej sprawności. Naprawdę można, ale trzeba miec w kolanie wszystko dobrze poskładane. Poszukaj nowego lekarza! Jesczze raz powtarzam- jesli nie ma w Szczecinie szukaj gdzie indziej! pozdrawiam ps mi rowniez artro zrobionoo po ok 3 tyg od wypadku i tez slyszalam, ze tak jest najkorzystniej. w ciagu tych 3 tyg najpierw mialam tydzien noge w ortezie wyprostowana a potem musialam przywrocic jej ruch, wiec sadze, ze u PliPa popelniono pierwszy blad robiac artro zbt szybko po urazie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yester czy ktos zerwal przeszczepione acl ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 13:09 pozdrawiam wszystkie kolanowe "sieroty" do ktorych mialem niestety przyjemnosc dolaczyc, przypadek jest moj podobny wiec nie ma sensu go opisywac ale ja mam takie pytanie czy ktos zerwal przeszczepione acl..bo ja sie tego najbardziej boje...zreszta podobnie jak moj lekarz ktory mi zaleca wykorzystywanie ortezy do pozniejszej jazdy na snowboardzie czy tez do sztuk walki ja sam nie wiem...mysli ze nie wracam do sportu nie dopuszczam do siebie poki co jestem po artroskopii i wycieciu lekotki to bylo 8 dni temu a ja juz prawie biegam...kule tylko wykorzystuje z zalecenia lekarza..w grudniu acl i pozniej bedzie ciezko ale bedzie czas jeszcze na wyrzezbienie slicznych miesni dwu i czteroglowego ale caly czas nurtuje mnie pytanie czy ktos rozwalil sobie nowe wiezadlo krzyzowe z gory dzieki za odpowiedz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scigacz Re: czy ktos zerwal przeszczepione acl ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:39 Ja mialem robione krzyzowe 9 lat temu i jak dotad sie swietnie trzymaja.Dodam ze caly czas uprawialem soprty to jest pilka nozna(z nartami to chyba jeden z najgorszych sportow dla kolan),bieganie ,rower,plywanie czasami pakernia. W twoim przypadku prblemmem bedzie jesli nie teraz to za pare lat wycieta(chyba czesciow)lakotka .Wczesniej czy pozniej rozwali ci staw dojdzie do problemow z chrzastka i tym podobnych. Na twoim miejscu zrezygnowalbym z biegania=bardzo obcizajace dla kolan a i ze sportem nie przesadzal.Nie jestes wyczynowym sportowcem nie bedziesz spedzal tyle czasu co oni na odnowie bilogicznej ciwczeniach strechingu,budowie miesni itp.wiec szkoda kolana.A jak sam zobaczysz leczenie panstwowe malo daj-w zasadzie to w chwili obecnej prawie w ogolw nie ma dobrej rehabilitacji to jest moje spostrzezenie odnosnie Warszawy)a leczenie prywatne no to juz trzeba szykowac grube tysiace zlotych. Odpowiedz Link Zgłoś
nadziei_czas Re: czy ktos zerwal przeszczepione acl ? 19.11.04, 09:51 DO Yestera: czytałam gdzieś, że największe prawdopodobieństwo zerwania zrekonstruowanego ACLa jest w ciągu 2 lat od rekonstrukcji. Później niestety tez jest ale już mniejsze, więc sądzę, że te dwa pierwsze lata są niezwykle ważne. Szczerze mówiąc boję się trochę zimy, bo okazji aby się przewrócić będzie wiele. Ty zimą będziesz miał swoje dwie nogi plus dwie- kule, więc współczuje i odradzam... wychodzenie z domu. Widzę, że jesteś szybki- odrzuciłeś po 8 dniach kule po artro- ja np. nie miałam w ogóle kul po artro, więc są różne szkoły leczenia. Po rekonstrukcji nie ma żartów- stosuj się do zaleceń lekarza. Masz świadomość, że nie będzie łatwo- ale dasz radę. Po rekonstrukcji jaką będziesz miał ortezę? Ja miałam GII i raczej nie wyobrażam sobie w niej uprawiania sportu. Ktoś mi polecał jakąś, ale w tej chwili nie pamiętam nazwy. Będę trzymała kciuki za Twoje kolanko, jak masz jakieś pytania szczegółowe napisz na maila na gazecie ( nadziei_czas@gazeta.pl) , bo bywam na forum raz na jakiś czas. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich innych kolankowiczów :) Odpowiedz Link Zgłoś
anarka Kto miał rekonstrukcję ACL na Wejgla we Wrocławiu? 15.12.04, 13:14 proszę o opinie na temat własnych przeżyć w artroskopowej rekonstrukcji ACL w Wojskowym Szpitalu we Wrocławiu na Wejgla. Kto ją wykonywał, jakie było znieczulenie, co później gips czy orteza, jeśli orteza to skąd? jak z rehabilitacją. mam termin dopiero na luty ale wiem, że to co się dowiem sama to moje. Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
gawron_anna Re: Kto miał rekonstrukcję ACL na Wejgla we Wrocł 17.12.04, 13:57 nie miałam rekonstrukcji ACL, jestem kilka dni po artroskopi, usuwali mi kawałek łękotki i usuwali zerwane przednie wiązadło krzyżowe, jeśli noga będzie niestabilna, czeka mnie rekonstrukcja, jesli będziesz miała jakies informcjeto proszę, napisz mi bo tez nie wiem jak to wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PliP Jeszcze raz bo mnie bo zjadło moje wypowiedzi..... IP: *.ar.szczecin.pl 15.11.04, 19:09 witam wasze kolanka . Wypadek miałem 8 marca b.r. na Łotwie a artroskopie w nocy 13 marca w Szczecińskim Szpitalu ortopedycnym na Zdunowie. . Rozpoznanie: Contractura in flexione genus dex. Observatio od quo laesionem menisci medialis negativa . No i po artro na pamiątkę dostałem na 6 tygodni gips całościowy, który po 4 dniach zamieniłem na plastik. . Co do ubezpieczenia to byłem ubezpieczony przez uczelnie w AIGi na początek na otarcie łez dostałem 200zł + 75zł. za 5 dni w szpialu. Odpowiedż dostałem w ciągu około miesiąca. w pazdzierniku byłem na komisji lekarskiej gdzie Lekarz Zaufania Towarzystwa w trakcie Specjalistycznej Konsultacji medycznej (tak mam napisane w zawiadomieniu- ale na prawdę to było jak się Pan nazywa i co panu dolega no i Dowidzenia) nie potwierdził aby obrażenie jakich doznałem wypadku powodowały Trwałe Inwalidztwo Częściwe. W związku z powyższym Towarzystwo nie widzi podstaw do wypłaty świadczenia. . Od powyższej decyzji przysługuje prawo odwołania na drodze postępowanie sądowego. . Czy ktoś z was odwoływał się kieyś lub wie jak wygląda taki sąd bo chciałbym się odwołać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Odwolanie do sadu IP: *.ld.euro-net.pl 16.11.04, 18:51 heeh ja dostalem z PZU ze szkolnej polisy 600 zl odebralem kase i mam mozliwosc odwolania wiec sie odwolam. Druga sprawa to taka ze gdyby nie przeciekajacy dach w szkole to bym nie zerwal ACL i nie uszkodzil lekotki. W zwiazku z tym ze szkola posiadala OC zlozylem roszczenia o zadoscuczynieniie, szkola przekazala pismo do PZU no i PZu sie zajmuje sprawa. Narazie dostalem 7 tys zl zadoscuczynienia .. wiec odbieram kase i skladam odwolanie o wiecej, nie dadza lub dadza za malo ide do sadu. Jednak wszystkie te odwolanie i moje kroki czynie po konsultacjach z adwokatem ktory zajmuje sie oodszkodwaniami i wiem ze mam duze szanse na jeszcze wiecej. Wciaz mam w glowie slowa mojego doktora po rekonstrukcji ACL "nikogo nie zaluj, wyciagnij ile sie da bo to uraz na cale zycie i te kolano juz bedziesz czul" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PliP Re: Odwolanie do sadu !?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! IP: *.ar.szczecin.pl 17.11.04, 00:26 witam Ja jutro bede rozmawiał w dziekanacie i zapewne skontaktuję się z rzecznikiem uczelni. Złozyłem już pismo do rektoratu o tym w jaki sposób AIG w którym jesteśmy ubezpieczeni traktuje studentów. U ciebie sytuacja jest troche inna- ale konec jest ten sam uraz dożywotni, który no niestety ale daje znac o sobie- wiem to po sobie- niby było idealnie a tu nagle zaczyna kłuć i kolano boleć, czasami po prostu od siedzenia lub leżenie. Jednak prawda jest taka, ze jaka kasa by nie była to zdrowia ci nie wróci Powodzenia tobie jak i innym FORUM-owiczom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Sanatorium :) IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 17.11.04, 16:36 Witam Was Wszystkich. Dostałam skierowanie do sanatorium na leczenie poszpitalne więc darmowe. Mam nadzieję, że zabiegi tam przeprowadzone troszkę mi pomogą. A może ktoś z Was też jedzie do Lądka Zdroju od 1 grudnia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamus Re: Sanatorium :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:25 ja jade do Radyznia byl tam moze ktos z forumowiczow?Bede tam juz drugi raz a slyszalem ze sie duzo pozmienialo wiec jak ktos wie to niech napisze co tam jest nowego moze jakies sprzety czy cos w tm stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA zastrzyki dostawowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 16:51 a jednak.. czeka mnie seria 3 zastrzyków dostawowych o nazwie SYNVISC. I w tym czasie rehabiltacja (ćwiczenia na odbudowę czworogłowego i pole magnetyczne). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Kto się boi ślizgawki??? IP: 212.244.54.* 22.11.04, 19:27 Od kiedy spadł śnieg i zrobilo się ślisko boję się wychodzic z domku! Jestem sparaliżowana i sztywna jak kłoda. Bez trzymanki kogoś obok nigdzie się nie ruszam. Jak przeżyć tą straszną zimę??? Jak ??? Ma ktoś tak jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PliP Re: Kto się boi ślizgawki po urazie kolana ??????? IP: *.ar.szczecin.pl 23.11.04, 01:46 Witam Nie jesteś sama ja pomimo, że na pierwsze spojrzenie oka czuję się i wyglądam dobrze, w chwili gdy poczyłem lud pod naogami zacząśłm się pomimo, że nie staram się myśleć o tym co było ponad pół roku temu. Jednak moja noga jest jakaś inna, jakaś słaba i bojąca się po prostu trzęsie się. Sposobem na to jest chodzenie po nie ślizgiej nawierzchni. Nie ma natomiast moim zdaniem sposobu dla chodzących o kulach wiem coś o tym po tym jak pośliznąłem się w akademiku na świeżo umytej podłodze- gdy kula mi odjechała. Przykro jest mi stwierdzić no i doradzić, że najlepiej nie wychodzić :( Pozdrawiam 3-majcie się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itka Re: zastrzyki dostawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:52 czesc,jestem juz po 3 zastrzykach Synviscu,aktualnie łykam Zinaxin rebuild i nadal w kolanie boli jak czort.Artroskopie miałam robiona 9.09 atwierdzono chondromalacje rzepki 3/4 stopien,wykonano uwolnienie troczków bocznych,oraz resekowano częsc ACL(pozostało mi niepełne 2/3).Rehabilituje sie juz 8 tygodni,wyprost mam pełen zgiecie tez nienajgorsze.Rano jest o,key niestety juz po kilku godzinach spory ból przy chodzeniu.Zaczynam watpic czy kiedys bedzie normalnie,noga cały czs jakby nie moja,jakas taka dziwna,budze sie w nocy przy zgieciu lub wyproscie kolana.czy myslisz,ze kidys wrocimy do normy?Na ten sezon narty musze odpuscic!Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: zastrzyki dostawowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.11.04, 16:20 oj z tymi nartami to chyba nie tylko ten sezon odpuścisz.. Ja jestem 9 miesięcy PO i dopiero teraz mam zastrzyki, tzn dziś był pierwszy. Będzie OK - musimy w to wierzyć :-) pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: zastrzyki dostawowe IP: *.ld.euro-net.pl 23.11.04, 17:19 Anka nie doluj ludzi <joke> :) ... a co do chodzenia po sliskim tez odczuwam pewien dyskomfort zarowno fizyczny i szczegolnie psychiczny... chyba sobie papier scierny do butow dokleje na podeszwe :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: zastrzyki dostawowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.11.04, 19:20 proponuję nie papier ścierny tylko raki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: zastrzyki dostawowe IP: 212.244.54.* 23.11.04, 19:43 A jeszcze lepiej kogoś miłego "pod paszkę" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: zastrzyki dostawowe IP: *.ld.euro-net.pl 23.11.04, 22:56 no niestety ... brak mi kogos milego cieplego pod paszke :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michael Re: zastrzyki dostawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:46 Sory ale taki stopien chondromalacji to powlony koniec kolana.Na twoim miekjscu zrezygnowalbym z wszelkich sportow robil ewentualne cwiczenia zalecane przed dobrego rehabilitanata/ortopede.Chrzastki to ty juz prawie nie masz.ciekawy jestem jak zajechalas tak kolanoa.Na twoim miejscu czekalbym z pare lat az medycyna moze pojdzie do przodu i wynajda jakis dorby sposob na leczenie chondromalacji gdyz na dzien dzisiejszy rezultaty nie sa rewelacyjne.A ha i zaczalbym odkaldac duuuuzo pieniedzy bo jezeli nawet wymysla cos nowego to wpierw to bedzie wykonywane w osrodkach prywatnych(czytaj za dosc duze pieniadze)a dopiero po paru latach w panstwowych molochach.Tak sytuacja wyglada miedzy innymi z kapoplastyka stawu biodrowego -do dziaisaj robia ja najnowszym sposbem tylko w 2 osrodkach w kraju-koszt okolo 25 000 + reehbailtacja.A w panstwowym kiedy bedzie ja nie wiem... Smutne to ale prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: zastrzyki dostawowe IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 23:34 Michael nie załamuj ludzi!! rozwalone kolano to jeszcze nie kalectwo. po długiej rehabilitacji wszystko jest możliwe. tak jak u mnie, artro w czerwcu, bardzo uszkodzona chrząstka, starty kawałek kości, pełno jakiś odłamków w środku stawu, usunięta część rzepki i co? w sierpniu byłam w górach, ale to troche bolało... zwiedziłam też na pieszo całą Prage we wrześniu jeździłam już na jrowerze, kilkadziesiąt kilometrów.. było świetnie, dobra odmiana po dwóch miesiącach o kulach, jakie miałąm po artroskopii - dopiero pod koniec lipca zaczęłam zaczynać chodzić bez szczudeł teraz nadal jeszcze nie mogę kucnąć a jak jest zimno to kolanko kłuke i boli, ale nie narzekam bo nie jest tak najgorzej no i nadal mam rehabilitację wiec pewnie bedzie lepiej co do zastrzyków i leków to mialam 5 zastrzyków fermathronu do kolanka no i łykałąm jakąś glukozaminę bez recepty pozdrawiam i nie łąmcie się tylko zacznijcie ćwiczyć czterogłowy uda :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itka Re: zastrzyki dostawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:30 Mam nadzieje,ze to nie koniec sporu bo oprócz jezdzenia na nartch gram w tenisa,plywam na desce.Skad taka chondromalacja trudno powiedziec pewnie jedna z przyczyn bedzie to iz pol roku chodziłam z tzw.blokiem kolana zamiast zdecydowac sie wczesniej na zabieg,pewnie nie bez wpływu jest wczesniejsze uprawianie sporów na hali(siatkówka,tenis).Mam nadzieje,ze bedzie lepiej.Pozdrawiam wszystkie chore kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: i co z sanatorium? IP: 212.244.54.* 26.11.04, 11:13 Czy nikt nie jedzie ze mną do sanatorium? Zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM 8 miesięcy po ... IP: 212.244.141.* 26.11.04, 12:03 Witam wszystkich Mam pytanko do ludzi o dłuższym stażu. Jestem po dwóch operacjach kolana (pierwszej nieudanej drugiej udanej). Zerwane wiązadło krzyżowe i pęknięta łękotka. Drugą operację miałem w marcu 2004. Dzisiaj gram w piłkę halową biegam a wiązadło trzyma itp. Po dłuższym graniu (1- 2 godziny) na drugi dzień kolano jakby trochę puchło od środka, pobolewa i mam problemy z jego całkowitym zgięciem. Po kilku dniach przechodzi. Będzie tak zawsze czy też w końcu kiedyś przejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: 8 miesięcy po ... IP: *.ld.euro-net.pl 26.11.04, 15:14 a co na to lekarz ... ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodzio Re: 8 miesięcy po ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:38 Podbijam watek zeby moj kolega Jaroslaw mogl go znalezc bo nie dosc ze paralita kolanowy to i z glowa u niego roznnie he he... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: 8 miesięcy po ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:54 Adam, a co miałes robione podczas drugiej operacji? miales rekonstrukcję ACLa? piszesz tylko, ze miales zerwanego ACLa ale nie piszesz czy naprawiono (zszyto) czy usunięto i rekonstruowano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM Re: 8 miesięcy po ... IP: 212.244.141.* 01.12.04, 14:00 Miałem zerwane wiązadło krzyżowe przednie i wykonany przeszczep ze ścięgna mięśnia smukłego. Łąkotkę miałem częściowo pękniętą (róg tylny). Nie wymagała zszywania, wystarczało nakłucie, po którym podobno się zrosła. Masę mięśniową odzyskałem z naddatkiem, ale nadal czuję ze noga jest mniej dynamiczna od nogi zdrowej. Oczywiście ćwiczę na siłowni biegam itp. i z miesiąca na miesiąc jest lepiej. Jednak nie mogę o niej zapomnieć uprawiając sport i nadal na nią uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: 8 miesięcy po ... IP: *.echostar.pl 03.12.04, 15:59 Witam wszystki Artroskopowiczów!:)! Ojj dawno mnie tu na forum nie bylo... No a artroskopie to juz mam za sobą. No i szczesliwa jestem totalnie no bo i problemy z kolanem tez mam juz raczej za sobą. Trzy tygodnie po zabiegu a ja biegam, skacze i szaleje!!! I żadnego cudu lekarze nie dokonali. Tylko kawal dobrej roboty odstawili. No i ja tez sie bardzo staralam. Dzielnie ćwiczylam, strasznie bolało, ale jakoś przezylam no i oplacalo sie troche pocierpiec, zeby uzyskac takie efekty:) Pozdrawiam Wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: 8 miesięcy po ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:22 ja 6 miesięcy po artro i jeszcze nue jest bosko... tylko troszke biegam a i tak mam z nim klopoty bo boli i puchnie. jeszcze nie mogę zrobić przysiadu bo sie nie do kńca zgina, ale sukces bo już jeżdziłam na rowerze, mam taką ochotę pojechać w góry :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: 8 miesięcy po ... IP: *.echostar.pl 07.12.04, 15:27 Droga Agnieszko na pewno jeszcze w gory nie jeden raz pojedziesz. A tymczasem ćwicz dzielnie, bo to bardzo ważne!!! Kżdy lekarz mi to wiele razy powtarzał. No i każdy miał rację:) Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 kolana 26.12.04, 23:23 całkiem przypadkowo trafiłam na to forum i po przeczytaniu wielu waszych wypowiedzi troche zmieniłam zdanie na temat decyzji o podjęciu artroskopi. U mnie problemy z kolanem zaczeło sie jakis rok temu i nie wiadomo dlaczego, ponieważ nie było żadnego urazu. Zaczełam chodzic do ortopedy, naszczeście trafiłam do takiego który ma dobrą opinie, i mam nadzieje ze dobrze mnie leczy. Na początku dostałam 2 tygodnie zabiegów... SOLUX i DIA-DYNAMIC. niestety zabiegi nic mi nie pomogły i kolano dalej mnie bolało, a przez nie odpowiedzialnosc rechabilitantek skóra była troche spalona na kolanie. Później dostałam jakies lekarstwa które brałam przez 6 tygodni, ale niestty nie pomogły, zaczeło mnei bolec drugie kolano. Rtg nic mi nie wykazało Usg także. Kolano zaczeło czasami puchnąć, jest sine a czasami jakies takie brązowe. NIe ma cech wysieku. Boli ,mnie strasznie szczególnie po wysiłku fizycznym... czasami az rycze z bólu np. dzisiaj. Po lekarstwach dostałam zastzryki dotoreblowe, po których sie czułam jeszcze gorzej niż przed nimi, lekarz kazał odciążyc kolano jak bardzo boli poprzez 2 kule. PO 2 tygdoniach poszłam na kontrole i dostałam skierowanie na oddział na artroskopie. Przy okazji trafiłam na konsultacje ortopedyczną d innego lekarza który przyjmował na oddziale i ten znowuz stwerdził, że nie ma sie czym przejmowac i on by ie robił artroskppi, tylko zapisał mi lekarstwa przeciw zapalne i perzeciwbólowe i kazał je brac... Stwierdził ze w kolanie nic nie ma. PO tej rozmowei z lekarzem zaisałam sie na jeszcze ejdną wizyte d mojego ortopedy biekawa jestem co on mi na to powie... Nie wiem, ale ja wierze w mojego lekarza u którego sie lecze od pczątku. Zrobiłam ASO I CR i wyszło tak sobie. Nie wiem czy to dobrzxe czy źle ale kolano które jest gorzej chore jest zimne a drugie które zaczyna mnie bolec jest ciepłe... dziś straszne mnie boli przez co nie moge spac... Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA zastrzyki dostawowe cd.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 22:21 no i dziś miałam ostratni zastrzyk dostawowy, a po nim - stan podgorączkowy, opuchlizna, stan zapalny w kolanie.. Zobaczymy co dalej będzie. pozdrawiam wszystkie kolanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: zastrzyki dostawowe cd.. IP: 217.8.163.* 09.12.04, 17:50 Witam, pozdrawiam Ale jest jakas poprawa? ps Będę miał rekonstrukcje ACL w styczniu ... Leszek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: zastrzyki dostawowe cd.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 19:07 na razie żadnej... tzn miało to działać tez na strzelanie w kolanie. Jak na razie to strzela ze 3 razy bardziej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:50 ostatnio bylam na komisji w/s ubezpieczenia, dowiedzialam sie przez przypadek ze mam strasznie luzne wiezadlo krzyzowe, lekarz powiedzial ze mam unikac biegania, roweru itp czy mozna cos zrobic zeby je wzmocnic?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 19:10 luzne? hmm... proponuje isc do lekarza ortopedy na dokladne badanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 00:04 to bylo dokladne a nawet powiedzialabym bardzo dokladne badanie robione przez ortopede w szpitalu wojskowym. wczesniej ortopeda u ktorego bylam przed jak i po artro mowil ze wszystko jest wporzadku a to ze mi czasami ucieka i ciagle boli to chyba jestem przewrazliwiona, u innego bylam z 2tyg temu to mi powiedzial ze kolano jest ortopedycznie zdrowe. czy teraz ten ortopeda by sie mylil mowiac ze jest luźne wiezadlo (co jest mozliwe przy uciekajacym kolanie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: właścicielka łąkot Re: wiezadlo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 02:22 UWAGA, będzie OPTYMISTYCZNIE!! Wiele lat temu uszkodziłam (połamałam) sobie łąkotkę. Na operację się nie zgodziłam bo dawali mi 50% szansy: zdrowe kolano/sztywne kolano. Wybrałam trzecie wyjście. I chyba dobrze. Przedtem (przez te lata) albo było dobrze albo ruszyć się nie mogłam. Teraz biegam, jeżdżę na rowerze, czuję się sprawna. Doszłam do tego przu pomocy KREMU DYNAMICZNEGO. Ostatnio dawno mnie nie bolało. Ale jak zaboli - smaruję i jest dobrze. Tym samym kremem + coś jeszcze zreperowałam sobie zerwane ścięgno w barku. (Choć lekarz od USG powiedział: niech się pani nie martwi, ma pani jeszcze drugie ścięgno, rzeczywiście mogłam dać rękę do przodu, ale w bok nawet na centymert się nie dało)Teraz mam 100% ruchu we wszystkich kierunkach. Często tu nie zaglądam ale trzymam za Wasze kolana :-) i tak i tak. Serdecznie pozdrawiam. Acha, jest jeszcze jedna maść (z tej samej firmy co KREM DYNAMICZNY) Nazywa się Balsam "Solaris". Nim ok miesiąc temu zreperowałam sobie silnie uszkodzony mięsięń (udo). Na to więzadło Oli to jeśli mie ma stanu zapalnego - to "Solaris" a jeśli się "pali" to najpierw "dynamiczny". Jeśli boli, to nie przewrażliwienie tylko stan zapalny. Od tych kremów nie tylko przestanie boleć ale się wyleczy. JESTEM FANKĄ TYCH PREPARATÓW. druga w nocy a ja mogę jeszcze długo... Jeszce raz serdecznie pozdrawiam wszystkich posiadaczy chorych kolan. Jeszcze jedno: ćwiczyć wolno jak lekarz pozwoli lub zaleci. Jeśli nie TO NIE!! Tym razem już pa pa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: wiezadlo IP: *.ld.euro-net.pl 14.12.04, 15:56 hmm mozliwe ze to pomaga ale mysle ze w sprawach wiezadlowych krem nic nie da. .. skoro potrzebna jest operacja aby naprawic wiezadlo bo samo sie nie zrosnie to tymbardziej krem go nie sklei przez z skore... (ale mozliwe ze ma on jakies wlasciwosci gojace w sprawie naciagniec lub naderwan miesnie i sciegien) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 16:27 gdzie mozna dostac taki krem czy balsma i ile one kosztuja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aguś Re: wiezadlo IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.04, 18:55 Ola, nie rób sobie nadzieji, taki krem może tylko zlikwidować objawy pod tytułem stan zapalny i może działą rozgrzewająco, więc usuwa ból. jednak głowę dam sobie uciąć, że nie naprawi Twojego więzadła (bo przy np. zerwaniu więzadła, które jest niesprawne już od dawna nawet operacja nic nie daje - ja mam zerwane dwa więzadła od 7 lat, w tym roku miałąm artroskopie i nie dało się już ich naprawic bo straciły swoje funkcje, ale mnie to nie przeszkadza bo nie jest to niezbędne do życia - biegam chodzę po schodac hi jest ok) poza tym OT pisze że tym MAGICZNYM balsamem wyleczyła sobie zerwane ścięgno - hahah zerwane ścięgna bez operacji sie nie wyleczą a naderwane wyleczą sie bez balsamu, no może bedzie troche mniej boleć. sorki że morduję Twoją nadzieje, ale jak przeczytasz w większości postów na tym forum: CUDÓW NIE MA!!!!! a jeśli chcesz rozgrzać i znieczulić kolanko wystarczy zwykły fastum gel. pozdrawiem trzymaj sie papapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 20:49 No niestety ale zaden krem czy balsam nie 'zrosnie' zerwanego sciegna... Codow nie ma, ale jak Ci to pomaga i sadzisz ze wlasnie to Cie wyleczylo to czemu nie... Hehe swoja droga bardzo wazna jest wiara w to jak lub czym sie leczy :) 3maj sie Mam juz wyznaczony termin rekonstrukcji wiezadla :) 27 styczen :) Jeenyy w koncu! Juz nie moge sie doczekac :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 21:25 fakt w cuda nie wierze ze krem jest super na wszystko. zastanawiam sie tylko co moze wzmocnic wiezadlo czy np noszenie sciagacza cos pomoze?? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:39 Noszenie sciagacza raczej nic nie pomoze, moze tylko oslabic miesien czworoglowy uda. Wiezadla tez raczej nie da sie wzmocnic... Mozna tylko uwazac zeby go nie zerwac, jezeli jeszcze nie jest zerwane... W niektorych przypadkach funkcje stabilizujace kolana przy braku sprawnego wiezadla przejmuje wlasnie miesien czworoglowy, dlatego tak wazne sa cwiczenia ktore go wzmocnia, ale nie obciaza kolana (np. rowerek, plywanie, napinanie i rozluznianie nogi). Te tematy byly juz poruszane na forum, wczytaj sie dokladnie :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 84.97.236.* 14.12.04, 19:42 mialam artroskopie kolana. do sprawnosci szybciutenko wrocilam. sciaganie skrzepow....fakt bolesne. ale pomeczylam sie i teraz wszystki ok. trzymaj sie i nie martw!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 19:26 ja właśnie też mam mieć artroskopię..i sie boję...ale nie wiem czy będą mi to robili pod narkozą czy tylko pod częścoowym znieczuleniem...mam nadzieję że pod częściowym :) zoabcyzmy jak ot będzie....:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Do Oli IP: *.ld.euro-net.pl 17.12.04, 22:23 w sprawie znieczulenia to na dzien przed zabiegem przychodzi anastezjolog i robi wywiad taki maly i sie pyta jakie znieczulenie: przewodowe (kregoslup) czy narkoza .. ja mialem artroskopie robiona przy znieczuleniu w kregoslup a rekonstrukcje wiezadla pod narkoza, osobiscie polecam narkoze chyba ze jestes bardzo ciekawa jak wyglada kolano od srodka :).. tylko ze mi po znieczuleniu w kregoslup cos teraz strzela w plecach jak sie zginam.. ;/ ale ogolnie znieczulenie w kregoslup jest smieszne.. i trzeba sie porzadnie przed operacja wypróznic bo mozna zrobic zonka na stole operacyjnym :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saymon artroskopia .. IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.12.04, 10:44 Uprawiam wyczynowo sport i 8tyg.wstecz przeszedłem artoskopie .Wycięcie fragmentu łąkotki,wyczyszczenie pozostałości po wiązadle krzyżowym przednim i mały lifting.Na 4 tyg.przed zabiegeim juz byłem na rehabilitacji w celu odżywiana stawu kolanowego.Po zabiegu chOdziłem 1 tydz o kulach.A rehabilitacje zaczełem już na drugi dzien po zabiegu.MOja rada jezeli macie takie probl;emy tO jezeli mieszkacie w wiekszym miescie skontaktujcie się z masażystmi ,lub rehabilitanatami którzy opiekuja sie ,lub pracuja dla klubów sportowych.Oni na codzien maja takie przypadki wiedza jak skutecznie i szybko przywrócic kolana do normalnosc.Po 4tyg wykonywałem juz lekkie przysiady ,a po 6 tyg robiłem juz z 200kg na placach.. Najwazniejsze w tym wszystkim tO silne 4:) POzdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodzio Re: artroskopia .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 11:58 No tak czytam to forum i w wiekszosci piszecie prawde jednak nie do konca .W przypadku wiekszosci problemow z kolanem poza odbudowaniem 4 glowego bardzo wazna jest tez sensomotoryka.I to tez powinno byc cwiczone gdyz jezeli sie to zaniedba zaczyna sie koslawic nogi/kolana ,zostaje zaburzona praca miesni itp... Tak wiec nie tylko 4 glowy trzeb odbudowac... W skrocie najlepiej to robic przez roznego typu cwiczenia rownowazne.Jednak ten element rehabilitacji jest czesti zaniedbywany w szczegolnosci w gorszych osrodkach lub przez lekarzy/rehabilitantow albo nie oddanych do konca pacjentowi albo po prostu majacyhc ograniczona wiedze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia pytanie do Saymona 21.12.04, 10:01 a co z zerwanym ACL , nie bedzie robina plastyka , skoro jesreś sportowcem ? sam jestema na tym etapie co ty i nadal sie zastanawia m co robić , ale noga jest nadal doś niestabilna , bez plastyli acl sie chyba nie da normalnie uprawiać sportu ,a co do rehabilitanta to swięta racja , polecam pomaga , pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia do Bodzia 21.12.04, 10:04 a na czym polega senso............. powiedz coś więcej , czy to są ćwiczenia procepcyjne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.04, 09:14 a ja wszystkim poartroskopowym kolankom życzę Wesołych Świąt!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: ... IP: 212.244.54.* 24.12.04, 12:21 Wszystkim po i przed Wesołych Świąt i dużo zdrówka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: ... IP: *.visp.energis.pl 24.12.04, 20:42 I ja takze zycze wszystkim wesolych świąt!!! i zakonczenia klopotów z kolanami. WESOLYCH ŚWIĄT KOLANKA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia do aguś i marcina 17.. IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.04, 21:51 Po przeczytaniu kilku wypowiedzi stwierdziłam, że powinnam coś tu napisać. Najpierw może do agnieszki. Piszesz, że już 7 lat minęło od zerwania więzadeł i że nie da się nic z tym zrobić, ale że to Ci nie przeszkadza. Ja też miałam zerwane więzadła, przez kilka lat mi to za bardzo nie przeszkadzało, czasem coś przeskoczyło, pobolało dwa dni i koniec. Nie chciałam tego leczyć, bo każdy lekarz miał inną teorię na ten temat... Ale za którymś razem już miałam już tego dosyć. Znalazłam dobrego specjaliste i przeraziło mnie to, co usłyszałam. Otóż swobodnie można żyć z zerwanymi więzadłami. Tylko po kilkunastu latach siądzie Ci rzepka (tzw. patologia rzepki), przez przeciążenie, bo pełni ona funkcje swoją i za więzadła. A to za dużo. Po rzepce siądzie Ci cały staw kolanowy i kolano zesztywnieje, wiec może lepiej to naprawić. Ja zdecydowałam się na operację. Po moich więzadłach nie zostało już nic, można powiedzieć "zgniły", ale miałam przeszczep z własnego ścięgna. Dziś jestem 6 miesiecy po operacji i tak jakbym jej nie miała... A co do Marcina 17, to nie zgadzam się z Twoją teorią że lepsza jest narkoza.. Bo narkoza to znieczulenie całego organizmu. Może wystąpić bardzo dużo powikłań... wystarczy otworzyć pierwszą lepszą książkę na ten temat i poczytać. Ona działa na cały organizm, osłabia serce i cały układ odpornościowy.. Poza tym jak ma się znieczulenie w kręgosłup to nie trzeba oglądać całej operacji. Można poprosić o tabletkę na spanie. Zresztą do wszystkich osób przed operacją: ja bardzo nie chciałam być przytomna, ale w końcu dałam się przekonać. I nie żałuje. Naprawdę fajna sprawa, tymbardziej że wszelki stres zniknął wraz z wszystkimi głupimi jasiami i tym podobnymi, leżałam spokojna, jak gdyby nigdy nic... nic nie czułam, stres zniknął wraz ze znieczuleniem. pozdrawiam wszystkich "kolanowców" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Do Żabcia IP: *.ld.euro-net.pl 25.12.04, 13:02 z tym sie zgadzam ze narkoza jest bardziej szkodliwa dla organizmu i bardziej wykancza czlowieka .. i oglolnie ma szkodliwe dzialanie dla organizmu .. ale mi chodzilo o doznania psychiczne .. :) wolalem walnać w kimono .. zamknalem oczy otworzylem i po wszystkim ja osobiscie narkoze to bardzo dobrze znioslem obudzilem sie jak nowonarodzony .. a niestey przy znieczuleniu w kregoslup nikt mi nie proponowal tabletki na spanie wiec ogladalem cala operacje :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: Do Żabcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 13:28 Rowniez jestem za tym zeby spac podczas operacji... Osobiscie polecam narkoze, pomimo wszystkich tych przeciwskazan i powiklan, a to wszystko dlatego ze jestem w niecalym 1% pacjentow, ktorym znieczulenie "nie wyszlo". I szczerze mowiac nie wiem czy za drugim razem tez jest taka mozliwosc ze "nie wyjdzie", ale chyba wole nie ryzykowac, nie chce byc znowu kilkakrotnie kluta w kregoslup:/ Narkoza jest fajna, nic nie boli, nic sie nie pamieta, nie boli po niej glowa, no i ta sexowna chrypka...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 18:03 ja wolę znieczulenie w kręgosłup... wystarczy spojrzeć ile osób nie wybudziło się z narkozy... tak jak moja kuzynka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia znieczulenie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 18:36 Każdemu, kto chciałby dowiedzieć się więcej o znieczuleniu miejscowym polecam stronę: morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.miejscowe.html A o narkozie: morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.narkoza.html Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: znieczulenie IP: *.visp.energis.pl 26.12.04, 19:15 i ja polecam znieczulenie w kregoslup. Ciekawie bylo popatrzec na swoje kolano.Chcieli mnie uspic bo tak za bardzo znieczulenie nie chcialo zadzialac na początku ( anestezjolog do niczego), a ze jeszcze za mnie rodzice decydują to tym bardziej nie mialam za duzo do powiedzenia. jeszcze na samym stole operacyjnym hardo bronilam sie przed narkoza. W koncu zaczelam udawac ze w ogole juz nogi nie czuje. Jednak znieczulenie dalo oczekiwany rezultat i obylo sie na szczescie bez uspienia. Lezalam sobie spokojnie i oglądałam swoje kolano. No i nie zaluje. Nic nie bolało, nic nie czulam, no i co najwazniejsze szybko doszłam do siebie. Polecam znieczulenie w kregoslup i pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:35 A tak na marginesie, to dlaczego piszesz, że anestezjolog był do niczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:05 sam tak stwierdził, że nie wszystko zrobil ok, więc nie polenizuję z tym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: znieczulenie IP: 217.96.43.* 27.12.04, 18:41 Hej ja jestem 6m-cy od artroskopii i podzieklam zdanie wiekszosci,ze znieczulenie w kregoslup jest lepsze.Najgorsze jest pozniejsze lezenie przez 24h,ale da sie to wytrzymac oprocz sikania do basenu:))Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Zespol faldu maziowkowego IP: 217.96.43.* 27.12.04, 18:45 hej a czy ktos mial wycinany fald maziowkowy i przerost faldu Hoffy??Prosze o odpowiedz.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Zespol faldu maziowkowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:00 jestem 4 m-ce po artroskopi; mialam wyciecie fałdu błony maziowej mialam mowione ze nie powinnam odczuwac w przyszlosci z tego powodu zadnych dolegliwosci. fakt czasem noga boli(szczegolnie przy zmianie pogody) ale ostatnio sie dowiedzialam ze jest to spowodowane luznym wiezadlem. a co do wizyt u ortopedy moj powiedzial mi ze kolano jest ortopedycznie zdrowe i dalsze wizyty sa zbyteczne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:17 Hej Olu a czy moge wiedziec gdzie mialas robiona artroskopie bo ja w szpitalu wojskowym w Szczecinie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:26 ja mialam tez w Sz-n tylko ze w Zdunowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:31 Olu a czy nie oczuwasz zadnych dolegliwosci po zabiegu??Nic cie nie boli bo mnie czasami bardzo i to mnie martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:39 Olu jeszcze chcialam zapytac jaka mialas rehabilitacje po zabiegu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:50 w sumie moja rehabilitacja byly cwiczenia w domu;lekarz stwierdzil ze nic wiecej mi nie bedzie potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:47 odczuwam nieraz; czasami kolano mi ucieka, najgorzej jest przy dluzszym "uzywaniu" kolana bo nie zawsze ono wytrzymuje i wtedy zaczyna mocno bolec; lekarz mi mowil ze to wszystko musi sie zagoic ale jak dlugo to potrwa tego nikt nie wie.strasznie mnie boli np.jak dotkne w miejscu blizn co podobno moglo bolec ok2m-ce. tez mnie to martwi ale w sumie 2 lekarzy mowilo mi ze teraz potrzeba czasu i nie powinnam sie martwic, kiedy ciebie najbardziej boli?? przy zmianach pogody czy wysilku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:52 Olu mnie boli najczesciej przy wysilku ale czasami budze sie w nocy z bolu takze nie wiem dlaczego tak jest,ja mam jeszzce guzy w miejscu blizn i one tez sprawiaja bol.Moze tak ma byc,lekarz mi powiedzial ze nie powinno juz bolec ale przy badaniu mowi ze jest wszystko ok i daje mi ciagle skierowania na terapuls i lasery ale to nie pomaga a przy terapulsie bardziej boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:59 wlasnie najgorzej jest jak w nocy zacznie bolec;( moze moga czasem nas nozki pobolewac i tak to musi byc az sie wszystko ladnie zagoi i ten nieszczesny fald odrosnie calkowicie moze faktycznie nie ma sie co martwic na zapas pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:05 Olu ja bym chciala zeby ten fald juz nie odrastal bo nie chce drugi raz plakac przy wyciaganiu drenu z kolanka:(.Do tej pory pamietam ten bol.Ja ide w styczniu jeszcze na kontrole do lekarza i koncze spotkania z ortopeda i mysle ze to bedzie najlepsze wyjscie:)A bol no moglo by go nie byc.Pozdrawiam.papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:11 ja ostatnia wizyte u ortopedy mialam w grudniu wiec narazie mam z tym spokoj:) ale fakt co prawda prawie nie poczulam jak mi dren wyciagali to i tak nie chcialabym tego jeszcze raz przezywac:) pozdr i spokojnej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:20 milych i bezbolesnych snow olu.Pozdrawiam.ja jeszcze troche posiedze bo sie ucze do egzaminow.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:07 Olu jeszcze ostatnie pytanko czy uprawialas jakies sporty wyczynowo przed ta choroba??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:32 co do sportow to nie, jedynie wf i nieraz aerobik a teraz to nawet i to nie.milej nauki i powodzenia na egz:)) 3maj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:42 Olu nie dziekuje ale idz juz spac bo sie nie wyspisz i bedzie na mnie:))Ja troche pomeczylam kolanko,kilka lat grania w siatkowke i sporty ekstremalne:) Ale do siatkowki juz wrocilam(raz w tygodniu po2h) i troche na rolkach jezdze ale nie wiecej niz 2km a przed dolegliwosciami na rolkach jezdzilam po 10km a rowerem ponad 30km.Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala rehabilitacja po artroskopii IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:00 Olu ja mialam na poczatek terapuls*10 pozniej pole magnetyczne*10 pozniej lasery na zlikwidowanie guzkow w miejscu blizn.w sumie to nie wiem czy to wszystko pomoglo ale chodzilam:)Wg wskazan lekarza.Ciagle cwicze w domu a po ostatniej wizycie u lekarza na silowni z obciazeniem aby pozadnie wycwiczyc miesien,tyle ze po cwiczeniach z obciazeniem kolano boli tak ze musze barc leki p/bolowe ale mysle ze bedzie dobrze.:))Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:28 tez mialam w sz-n tylko ze w Zdunowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 19:12 Tym bardziej, że 24 godziny to naprawdę przesada :) Nawet bardzo konserwatywni anestezjolodzy zalecają tylko 8 godzin :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: znieczulenie IP: 217.96.43.* 27.12.04, 19:22 tra0 a ci co wycinali??I kiedy czy jestes przed?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:32 Mi nic nie wycinali :) To ja wycinam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: znieczulenie IP: 217.96.43.* 27.12.04, 20:46 aha no to juz wiem skad te wiadomosci:))A mi wycieli jakis fald i jakies cialo tluszczowe Hoffy ale tylko czesciowo:)Ale boli dalej:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 21:05 Tra a gdzie wycinasz jesli mozna wiedziec(miasto):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:08 Bo to jest taka wredna choroba, niby nic groźnego, wszystkie ważne struktury w kolanie są w porządku. A taki fałd niby nie ma żadnej szczególnej funkcji, za to złośliwy skunks jest świetnie unerwiony i jeszcze po wycieciu potrafi odrastać, żeby tak łąkotki chciały :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 21:22 tra prosze nie strasz mnie,tzn ze ja znowu musze chodzic do ortopedy??to znowu trzeba bedzie wyciac??ja juz nie chce,chce wrocic do siatkowki nawet jak ma bolec codziennie:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 21:34 tra jeszcze chcialabym sie zapytac czy znacz moze jakas stronke na kterej moglabym poczytac o tym faldzie??Jesli tak to bardzo dziekuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olusia 131 Re: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:13 hej :) akurat ostatnio znalazłam stronke www.ortopeda.zdrowemiasto.pl/sport/001.html :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Olusia IP: 217.96.43.* 27.12.04, 22:25 Hej Oluisa a ty juz tez po artroskopii?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olusia131 Re: Olusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:51 No właśnie jeszcze nie... i nie wiem czy bede miała bo sie lekarze kłucą czy robic czy nie...bo nie umieją mnie zdiagnozować, zastrzyki nie pomogły, lekarstwa też i mój lekarz stwierdził ze artroskopia, bo boli mnie tak ze nie moge spac w nocy wyje z bólu i tak jest od marca i jest coraz gorzej. Przerzuca sie na drugie kolano. nO ALe lekarz na oddziale stwierdził że mnie wyleczy tabletkami przeciwbolowymi i przeciwzapalnymi. Nie wiem co mi jest, kolano jest sine czasami puchnie, ale nie mam wysięku. Badania nic mi nie wykazują miałam robione Usg i rtg... pozdrówki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:03 Olusia u mnie przed artroskopia bylo wielu lekarzy jeden madrzejszy od drugiego,mialam robione USG,RTG,ktore nic nie wykazywaly w koncu trafilam na fajnego doktorka,ktory mnie dokladnie zbadal i powiedzial co jest co,po 3tyg mialam zrobiona artroskopie i dalej rehabilitacja ,nakluwanie kolana i takie tam,takze radze ci zmienic lekarza:))Moze inny wyjasni co jest z twoim kolankiem. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: Olusia 28.12.04, 11:35 No mysle że lekarza mam wporządku, tylo ten jeden co ostatnio byłam u niego na konsultacji jest jakis chory. Ten ój jest naprawde wporządku i my sle że leczy mnie bardzoo dobrze. Ma ogółem dobrą opinie i taki sie wydaje. Pójde na artroskopie i sie wsytkiego dowiem co mi jest im szybciej tym lepiej :) tYLKO ŻE ostatnio mnie strasznie kolana bolą i to nie jedno a juz dwa. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 28.12.04, 12:09 Hej olusia to moze takie uczucie tylko po artroskopii to drugie raczej nie bedzie bolalo,a lekarze nic ci nie mowia o co chodzi ztym kolanem?? Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: Olusia 28.12.04, 17:52 Nom tylko ja jeszcze nie miałam artroskopi... a kolana bola bobolą i nie wiadomo dlaczego No a z lekarzami wiadomo jak jest... właśnie mam miec robioną aryroskopie jako badanie diagnostyczne, a jak cos znajda to beda usuwac itd... Pozdrówki:))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 28.12.04, 22:25 Hej a czy masz ustalona date artro??I gdzie ci beda robili?? Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: Olusia 29.12.04, 12:28 Własnie terminem jeszcze nic nie wiadomo, mój lekarz ówi zeby zrobic jak najszybciej, a jak poszłam sie zapisać na oddział to lekarz konsultant stwierdził że jak dla niego to sie nie ma co spieszyc z artroskopią, bo wyleczy mnie lekarstwami... wiec wstepnie mnie zapisali na 23 sierpnia :((( ale 14 stycznia ide do mojego lekarza wiec, myśle ze szybciej mi zerobią bo boli mnie coraz gorzej... A robic mi bedą w Szpitalu w Wejherowie, nie wiem czy wiesz gdzie to jest, w kazdym bądź razie, to jest na Pomorzu jakies 20 km od Gdyni Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Kregoslup IP: *.ld.euro-net.pl 29.12.04, 14:58 ja mialem artro o 9 rano . a o 15 juz sie ruszalem hehe.. z oddawaniem moczu facetom na szczesciie jest latwiej .. ja wzialem kaczke odrazu wsadzilem "interes" i nic mnie wiecej nie obchodzilem sobie zasnalem .. ok 19 wstalem juz sam do kibla ale najpierw siedzialem moze z 30 min zeby mi sie w glowie przypadkiem nie zakrecilo .. w Wysokiem Mazowieckiem dreny ma sie 3 dni i wszedzie z nim sie chodzi .. do kibla , do sklepu na dol szpitala na rehabilitacje.. smieszznie w sumie to wyglada jak ida kuternogi z flaszkami obok o kulach :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Kregoslup IP: 217.96.43.* 29.12.04, 15:39 to ja jak bede teraz na wizycie to sie zapytam dlaczego tak dlugo kaza lezec: (Jakby wyszlo ze musze isc do poprawki to tez sie juz nie dam i wstane szybciej jak pozwola oczywiscie:))bo to w sumie od nich zalezy.Moze tam takie zasady maja,nie wiem.Ale szybko sie to zapomina oprocz wyciagania drenu.mi jak wyciagali to wylam z bolu i ruszac raczej tez sie z nim nie mozna bylo no ale wyjeli na drugi dzien.Pozdrawiam:))Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 29.12.04, 17:59 Olusia a dlaczego u was trzeba sie samemu zapisywac??Ja jak szlam na artro to nie mialam nawet skierowania odebralam od lekarza na oddziale i po wizycie za 2tyg juz mnie kroili:) Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: Olusia 30.12.04, 13:26 no u mnie lekarz napisał mi skierowanie i kazał iść na oddział sie zapisać na artroskopie, a teraminy są na 1,5 - 2 miesiecy na przód. A w ogóle to ostatnio chyba pogofda działa tak na wsyztiie kolanka, bo mnie ostatnio strasznie bolą, a moja koleżanka ma nawrót choroby kolana... pozdrówki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tra0 Re: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:14 www.athleticadvisor.com/Injuries/LE/Knee/plica_syndrome.htm www.chehalempt.com/Knee/plica_rehab.htm www.kickboxing.com.pl/medycyna/medi07.htm A w googlu znajdziesz wiele więcej Co do wizyty u ortopedy... Cóż to czasem operuje się więcej niż jeden raz.. A poza tym - może to coś więcej niż fałd maziowy.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 22:22 tra bardzo dziekuje za linki zaraz je przejze.Lekarz powiedzial ze to tylko fald maziowy.Ja mysle ze tak jest i ze nie bede juz musiala isc na zabieg.Pozdrawiam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala zespol faldu mziowego IP: 217.96.43.* 27.12.04, 22:54 Chcialabym jeszcze zapytac czy ktos ma w miejscu wprowadzenia narzedzi do artroskopii do stawu kolanowego guzy??Bo u mnie zostaly takie gorki o srednicy ok 1,5cm.Czy to normalne??Lekarz powiedzial ze to zniknie ale minelo juz 6m-cy i dalej sa a po wysilku sie powiekszaja.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala martwe forum:) IP: 217.96.43.* 28.12.04, 14:37 czy juz wszyscy maja zdrowe kolanka ze sie tak spokojnie zrobilo?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA akcja ożywiamy forum ;D IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 21:43 niestety nie - w czwartek kolejna wizyta.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: akcja ożywiamy forum ;D IP: 217.96.43.* 28.12.04, 22:00 No tak Aniu czasami i tak jest.Ja w styczniu na kontrole i mysle ze to bedzie moj ostatni raz.Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: znieczulenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 03:23 mnie odblokowało po 10 godzinach i cale szczescie bo myslalem że mi pecherz pęknie Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 re: rezonans 19.01.05, 08:07 a może ktoś wie gdzie można zrobić rezonans ale we wrocławiu? kłopoty z kolanami mam od jakigoś (dluzszego niestety) czasu i jest coraz gorzej aktywność fizyczna zeszla do zera - lekarz powiedzial ze moge jezdzic troszke na rowerku tylko aby bez zadnego obciażenia i moge jeszcze plywac o ile to nie bedzie żabka ortopeda-traumatolog zapisal mi ostatnio zastrzyki (tabletki nie pomagaja) w kolana ale zastanawiam sie ciagle nad tym, w koncu staw to jedna calosc a ja juz sie wystarczajaco nasluchalam o powiklaniach i niekompetencji w koncu to moje nogi wiec moze rezonans potwierdzilby jego diagnoze? a ja bym sie uspokoila ze w dobre rece oddaje swoje nogi? o odpowiedz bardzo pliz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: znieczulenie IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 12:50 To nie założyli Ci cewnika. Brrrr. widziałem u kogoś innego - koszmar. Mnie się udało po 7 godz. - inaczej groził mi cewnik. Zmusiłem sie maxymalnie i sam nie wiem ale się udało. Nie było to łatwe. Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia cd znieczulenie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.04, 22:51 ja jeszcze chciałam nawiązać do rozmowy na temat znieczulenia. Nie rozumiem tego, że lekarze anestezjolodzy mówią o 8 godzinach... przecież to zależy od każdej osoby indywidualnie. Jak ja byłam operowana to po 9 godzinach od podania znieczulenia miałam już pełne czucie, a dziewczyna która była operowana zaraz po mnie czucie odzyskała dopiero nad ranem... Ja nie dałam się "nocnikowi" i poprosiłam pielęgniarke o pomoc w dotransportowaniu mnie do toalety... A jeżeli chodzi o "dobrych fachowców" w dziedzinie ortopedii to polecam Klinike ortopedyczną w Poznaniu. Ja jestem ogólnym przypadkiem ortopedycznym, jak nie kolana to kręgosłup czy biodro, zwiedziłam już wiele gabinetów ortopedycznych w całej Polsce i naprawdę nigdzie nie spotkałam się z taką fachowością i diagnostyką jak w Poznaniu. Poza tym lekarze (co się nie często zdarza) bardzo sympatyczni, treściwi, wszystko omawiają, odpowiadają na każde pytania. Poza tym w szpitalu większość oddziałów jest odnowionych, a to też jest ważne dla zdrowia psychicznego, bo człowiek od razu lepiej się czuje, niż po tygodniu leżenia w typowo "komunistycznych" warunkach. No w końcu szpital ten już od kilku lat zajmuje czołowe (najczęściej 2) miejsce we wszelkich rankingach szpitali publicznych w Polsce... A szczególnie właśnie pod względem wszelkich zabiegów i operacji artroskopowych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: cd znieczulenie IP: 217.96.43.* 28.12.04, 23:28 Hej ja musialam lezec ponad 24h.No i basen mnie spotkal bo wlali we mnie tyle kroplowek ze w koncu peklam:(Ale mialam duzy spadek tetna podczas zabiegu 40/min to moze dlatego musialam tyle lezec.Nie wiem czy to ma z tym cos wspolnego:)pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia Re: cd znieczulenie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.04, 00:49 ja operacje miałam o 14, o jakiejś pierwszej w nocy po usilnych przekonywaniach pielęgniarki że ja nie użyje basenu zgodziła się na przetransportowanie mnie do toalety, ale na wózku. Po raz pierwszy wstałam jakoś o 7 rano dnia następnego po operacji, wtedy już mi został balkonik... z rehabilitantem zrobiłam jakieś 5 metrów, po czym stwierdziłam że dojdę sama do toalety i stamtąd jednak mnie już na wózku przywieźli. Też wtedy miałam niski puls, ale to na własne życzenie i chyba poprostu z przerostu własnych ambicji że dam sobie rade sama..:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: cd znieczulenie IP: 217.96.43.* 29.12.04, 10:39 No tak.a ja musialam lezec ponad 24h.Mialam zabieg o 10rano jednego dnia a o 12tej nastepnego dopiero mnie postawili.A ty zabciu nie mialas drenu w kolanie?? Ja 24h mialam dren i raczej przez bol nie chcialabym nawet sie z nim ruszac.Ale nie bylo tak strasznie z tym lezeniem gdyby nie wspollokatorki.Lezalam na sali z dwoma starszymi paniami z ktorych jedna tak chrapala ze mi sluchawki w uszach nie pomagaly.Zagluszala moja muzyke:))pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Żabci Re: cd znieczulenie IP: 195.94.213.* 29.12.04, 16:31 Podaj swojego maila proszę zeby mozna bylo sie z toba skontaktowac na priv. przy jakiej ulicy znajduje sie klinika o ktorej piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.04, 23:27 ja dreny miałam, operacje miałam w poniedziałek koło 14 a dreny mi zdjęli jakoś dopiero w czwartek... jak chodziłam o balkoniku to miałam dreny zawieszone na nim. Jak jechałam na wózku, to miałam je przyczepione do wózka... nie bolało mnie, bo dopóki mi drenów nie zdjęli to dostawałam przez wenflon środki przeciwbólowe, bólu wogóle nie czułam przez cały pobyt w szpitalu. Nawet jak chodziłam z tymi drenami, tylko byłam strasznie słaba i za daleko dojść nie mogłam. A to mój e-mail: Martaa1@poczta.fm. Chętnie udzielę wszelkich informacji na temat szpitala i mojego lekarza. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: odp IP: 217.96.43.* 30.12.04, 00:05 zabcia to chyba w kazdym szpitalu maja inne zasady ale w sumie mialysmy co innego robione takze to moze dlatego takie roznice podczas pobytu w szpitalu.No i ja nie moglam stawac na tej operowanej nodze.kule przez dwa tygodnie, ktore odstawilam po 10dniach bo wyjechalam nad morze sie wczasowac:))Pozdrawiam.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia Re: odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.04, 12:37 Mała ja na mojej nodze nie mogłam stawać przez dwa miesiące, więc przez dwa miesiące chodziłam o dwóch kulach, potem przez dwa tygodnie o jednej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala zabcia IP: 217.96.43.* 30.12.04, 15:35 hej zabciu wiesz co ja nie wiem jak ty ta noge rozruszalas.A czy teraz jest wszystko ok? Odpowiedz Link Zgłoś
akuna [...] 30.12.04, 13:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olusia131 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 16:11 niestety brałam ju tego typu lekarstwa i nic mi nie pomogło, najpierw przez 6 tygodni brałam artrostop, później Rantudil forte, no a późnij inne jakies takie pierdoły i nic nie pomaga, zastrzyki polortolonu depo medrolu też nic mi nie pomogły... pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 30.12.04, 18:05 olusia a czy ty masz ubytek chrzastki w stawie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala plyn w kolanie IP: 217.96.43.* 30.12.04, 21:59 Ja mam jeszcze pytanie czy ktos wie skad sie bierze plyn w kolanie i po jakim czasie najpozniej sie u was pojawil??Dzieki.Pozdro.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala a ten link to na jutro:)))) IP: 217.96.43.* 30.12.04, 22:20 web.icq.com/friendship/swf/0,,16961_rs,00.swf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: plyn w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 01:36 normalnie w kolanie woda wsiąka i na jej miejsce pojawia się nowa, jednak jak cos jest nie tak to ta woda nie wsiaka a jak pojawia sie nowa to jest jej coraz wiecej tzn ona sie zbiera. mi osobiscie sie nie zbierala wiec nie mialam tego typu problemu pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.12.04, 20:44 No własnie najfajniejesze jest to że ja sama nie wiem co mi jest... badania mi nic nie wykazują wiec pozostaje mi artroskopia, lekarstwa tez nie pomagagają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Nowy Rok2005 IP: 217.96.43.* 01.01.05, 16:17 Hej jak tam wasze kolanka w 2005??Pozdro.Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olenka...:( Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:41 ja też mam miec właśnie artroskopię..i tak samo jak Ty (moja imienniczko) nie wiedzą co mi jest..przypuszczają że mam za mało chrząstki w kolanie..albo że jedną kość mam za duża a drugą za małą. żadne tabletki mi nie pomagają..masci tak samo:( chodziłam już na rehabilitację: na pole magnetyczne i laser. Nic nie dało...teraz chodzę znowu..z tym ze jeszcze na jonoferezę. mam skierowanie na badanie krwi. Możliwe ze ten ból kolana jest spowodowany reumatyzmem. Będą mi teraz robić USG kolana jeszcze...a pozniej artroskopia. Kto miał już to?? Napiszcie mi ile to trwa..i czy koniecznie muysi być pod narkozą...i czy od razu da sie chodzić i wszystko jest normalnie...proszę napiszcie!! z gory dziekuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala od olenka IP: 217.96.43.* 05.01.05, 23:15 hej artroskopia trwa krotko tzn godzine albo cos kolo tego a czy bedziesz mogla chodzic to zalezy co ci jest ale raczej na kulach.aha i znieczulenie najlepsze w kregoslup bo wiesz co sie z toba dzieje, przynnajmniej po czesci bo przed zabiegiem jeszcze daja glupiego jasia i on cie troche przytlumia.:)))ale jest ok. A skad jestes??I gdzie beda cie kroili??pozdrawiam.pappa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olenka Re: od olenka IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:49 ja jestem z Morąga..taki miasteczko koło Olsztyna:) a będą mnie kroili chyab w Olsztynie..znaczy napewno w Olsztynie...ale jeszcze ejst nadzieja że może nie będę miała tej piprzonej artroskopi:D właśnie o to chodzi że nie wiedzą co mi jest...a ile tak o kulach trzeba by było chodzić?? a tak to normalnie po tym się wstaje?? raczej chyab dopiero na następny dzień...o ja..ale lipa:( mi właśnie ortopeda mówił, że pod znieczuleniem częściowym raczej nei wytrzymam:/ ale zobaczymy....dzieki :) pozdrawiam kolanka wszystkie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: od olenka 06.01.05, 15:10 hej :) no to jesteś w takiej samej sytuacji jak ja, tylko ze ja miałam jużn robione badanie krwi i to co 2 miechy mam, USG też i nic dosłownie nic nie wykazuje... a juz mam dosyc bo boli mnie tak ze zwariuje chyba... u mnie okazuje sie że jednak to chyba nie jest sprawa reumatologiczna bo wyniki wyszły nawet dobrze tylko ASO jest nieznacznie podwyższone. za tydzień ide do ortopedy i wtedy juz wszytko bede dokładnie wiedziała:) pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olenka Re: od olenka IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:21 aha...niom a mnie właśnie tez skeirowali tam..ale ja się boję iść na pobranie krwi..hehe;) wiem ze to nei boli...ale jak mi kiedyś (jak bylam w szpitalu) wyjmowała wenflon (czy jakos tak) to miałam pozniej całą bluzkę krwią zalana..i od tamtej pory się boję ;( a ja USG będę miała dopiero...a jak miała prześwietlenie robione..znaczy zdjęcie to wyszło że jak ta kość uudowa kończy się to ma 2 takie jakby "końcówki" to u mnie jedna o 1cm jest większa od drugiej..a one powinny być równe... to nei którzy tak mówią..a znowu mówia też że mam za mało chrząstki..więc ja sama nie wiem co mi jest..ale wiem ze mnie boli ;( a ile Ty masz lat <olusia131> ?? :) pozdrawiam też :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: od olenka IP: 217.96.43.* 06.01.05, 20:10 hej olenka nie obawiaj sie artro to nic takiego chwila strachu i spokoj z bolem,tzn nie do konca ale mnie boli mniej niz wczesniej i moge biegac:) Pozdrawiam,pappa,jak masz ajkiess pytanka to pisz.A po artro smigalam 2tyg na kulach tzn odstawilam po 10dniach i chyba przez to boli troszeczke,ale nie bylo zle w szpitalu.papap Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: od olenka 06.01.05, 20:17 no, ale przynajmniej u cibie cos podejżewają a u mnie właściwie to w ogóle nic nie wiadomo, mój lekarz mówi cos o artrozie czy coś takiego, nie wiem, możliwe że mam za mało mazi. A USG nic nie wykazuje, ale boli jak cholera... a nie wiem co mi jest, najgorszy to był zastrzyk dotorebkowy, ooooo matko jak to bolało, nie tyle sam zastrzyk, a po nim... nie wiem jak ty ale mi jakiś czas temu kazali żeby, zaczeła chodzić z kulami... juz teraz to boje sie nawet chodzic na basen bo mam strzaszne skurcze w łydce. A tak w ogóle to mam 15 lat, wiec muszą mi zrobić coś z tym kolanem bo chce chodzic normalanie a nie jak kaleka:) pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olenka...:( Re: od olenka IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:15 ja też właśnie mam 15 lat:) i to samo..nie chcem kurde utykać na noge...:P hehe...ja nie miałam jeszcze żadnego zastrzyku na szczeście...ale słyszałam (z opowieści rodiznki, że mojej mamy koleżanki córkę tez bolało kolano i po zastrzyakch ejj przeszło:/) mam nadzieję że nie będę ich miała:) teraz muszę na rehabilitację chodzic..a noga mnei coraz bardziej boli;( ale mam nadziejeż że bedzie dobrze..i Ty też się nie martw..wszystko będzie oki :) pozdrawiam... a artro...i tak sie boję:/ a to sie w ubraniu jest?? czy w czym??:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: od olenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:16 Do Olusi i Olenki Nie bójcie sie tej calej artroskopii:)!!! Łatwo mi sie to mowi, bo jestem juz po, ale wierzcie mi ze przed zabiegiem denerwowalam sie okropnie. I mysle, ze kazdy sie denerwuje przed, to normalne, ale teraz juz wiem ze zupelnie niepotrzebne. Potem przeciez bedzie juz tylko lepiej! Jesli zabieg nie wykaze czegos powaznego( bardzo powaznego; mam na mysli uszkodzenie więzadeł) to po okolo 2 tyg w ogole nie bedziecie pamietaly, ze cos z kolanem mialyscie robione. Ja mialam usuwany przerost faldu blony maziowej i usunieta lekotke. Tydzien sie meczylam z kulami, ale potem juz zupelnie normalnie chodzilam. Ja mam prawie 17 lat, Wy niewiele mniej a przeciez w tym wieku strasznie trudno dać się zniewolić jakims kulom i siedzeniiu w domu( chociaz w kazdym innym pewnie tez). Zobaczycie, ze jesli obejdzie sie tylko na artro diagnostycznej, ewentualnie na jakiejs malej korekcie, to bardzo szybko wrocice do pelnej sprawnosci. A sam zabieg to tak naprawde smieszna sprawa:) Jak macie jakies pytania to pytajcie.....Sama sie duzo dowiedzialam z tego forum. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala artroskopia IP: 217.96.43.* 06.01.05, 22:51 olenka nie boj sie.Bedzie dobrze,a zastrzykow nie bierz przed zabiegiem lepiej idz na artro.a czy ty uprawiasz jakis sport wyczynowo czy te bole same z siebie przyszly??Pozdrawiam.papa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olenka Re: artroskopia IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 10:13 ja nie uprawiam żadnego sportu wyczynowo...tylko sobie na rowerku w wakacje jeździłam troche (poki mogłam..czyli póki noga mnie aż tak mocno nie bolała przy tym).a tak poza tym to to co na w-fie...:) a u nas sam w-f to juz jest wyczynowy ... hehe;) o to chodzi tez właśnie ze nie wiem z jakiego powodu mnei ta noga boli:( może po jakimś urazie...ale ja nie miałam za bardzo urazów kolana...raz tlyko pamietam..a wtedy tak mnie bolało że szok:/ może to po tym?? nie wiem:/ a mam jeszcze takie pytanko...w czym to się jest ubranym?? dzieki...ja też przez to forum się sporo dowiedziałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 07.01.05, 10:17 olenka jestes nago albo w majteczkach:)ja bylam w majteczkach no i o jeden stres bylo mniej:))pozdrawiam.papa,tylko nie pij i nie jedz za duzo przed zabiegiem bo mozesz nie utrzymac:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:01 czasami mozesz tez byc ubrana w taka sukienke specjalna Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: artroskopia 07.01.05, 20:22 tak wlasciwie to sie nie boje aż tak bardzo artrposkopi, ale szczerze to chcialabym żeby zrbili mi ją jak najszybciej, bo strasznie mnie boli kolano... ja wlaśnie tez nie miałam żadnego urazu, i sportów tez nie uprawiam wyczynowo, na wf nie chodze od roku, a kiedyś jeszcze z 3 lata temu chdziłam na zawody z biegania, ale w końcu przestałam bo już mi sie nie chciało. Nie wiem może to przez to ze jakiś rok temu, troche przygotowywałam z koleżankami układ taneczny, i na końcu układu zawsze lądowałam na jenym kolanem na podłodze... po 2 tygodniach prób kolano było całe w siniakach dosłownie tragedia, ale ogólem wydaje mi sie że moje problemy sie zaczeły już wcześniej. wolałabym już wiedziec co mi jest... tym bardziej że teraz to najwyższa pora żeby mi zrobili zabieg, bo później, to musze sie już zacząć przygotowywac do testów... a nie chce tracic szkoły... A co do zastrzyków to ja już mialam lekarz stwierdził ze da mi 2 i zobaczy jak sie bede po nich czuła... wiec poprawy nie było, dlatego też dstałm skierowanie na artroskopie :) pzodrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:13 Ze szkola to roznie bywa. Mnie nie bylo tylko tydzien( da sie nadrobic:) ), ale mój kolega mial rekonstrukcje i ponad miesiac go nie bylo...To juz troche gorzej:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 07.01.05, 22:00 nom ja mialam artro w czsie wakacji ale jakby to byl rok szkolny to miala bym zalegly tez miesiac bo dochodza 2tyg rehabilitacji.ale wazniejsze od szkoly jest zdrowie a zaraz przeciez sa ferie:)Pozdrawiam.Papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:35 taaaak wazniejsze zdrowie...Tylko to wkurza strasznie kiedy tak bardzo duzo trzeba dla niego poswiecac i z wielu rzeczy rezygnowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 07.01.05, 23:38 no czasami trzeba,ja poswiecilam gre w siatkowke i wymarzony wyjazd do Hiszpani,ale da sie wszystko zrobic:)w siatkowke juz gram troszeczke a do Hiszpani pojade jeszcze w tym roku takze do przodu:))pozdrawiam.Ale powiem jeszcze ze czeka mnie druga artro na lewe kolanko i w sumie wcale sie nie boje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:22 ja tez gram w siatkowke, tzn. gralam..Ale nadal nie mam pozwolenia od lekarza na powrot do sportu. W sumie zupelnie tego nie rozumiem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 13.01.05, 09:45 M nie wiem jak to mozliwe ze tak szybko odstawilas kule bo ja mialam wycinany fald maziowy i czesciowo jakis fald hoffy(nie wiem co to jest) i kule odstawilam po 10 dniach ale i tak do 14 dni pomagalam sobie jeszcze jedna bo bez nie bylo mowy o szybszym chodzeniu,moglam sobie pospacerowac zolwim krokiem a noga puchla gorzej niz po zabiegu.A co do siatkowki to sama sobie pozwolilam zanim lekarz powiedzial ze mozna:))A i jeszcze jedno pytanie ile jestes po artro?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:49 Jestem prawie trzy miesiące po artro. Teoretycznie wszystko dobrze z moim kolanem, ale czasami nadal cos troche boli, aale moze tak musi byc... Nie wiem dokładnie co to jest fałd hoffy, ale moze to przez niego dwa tygodnie meczylas sie z kulami.Ja oprocz faldu blony maziowej mialam jeszcze usuwaną ląkotke, ale po dwoch tyg. to juz zaczynalam biegac :) A Ty ile jestes po artro i po jakim czasie zaczelas grac? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 14.01.05, 11:22 Hej ja jestem 6,5m-ca po artro a w siatkowke zaczelam grac po 3-4 m-cach z wielkimi bolami ale kocham siatkowke takze trzeba bylo cierpiec:)A z bieganiem po zabiegu musialam czekac miesiac chyba.Ja po 2 tyg nie moglam jeszcze zgiac i podniesc nogi z tym ze lekarz mowil ze fald byl mocno przerosniety.U mnie przed zabiegiem nie bylo mowy nawet o podskoczeniu na prawej nodze bo ryczalam z bolu,a schodzenie po schodach bylo jeszcze gorsze.Aha i sporty uprawialam intensywnie przez jakies 13lat.Pozdrawiam.Papa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabcia odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.05, 21:56 Mała ja miałam robioną rekonstrukcję więzadła krzyżowego, czyli przeszczep i w większość przypadków tak samo wygląda wszystko to co dzieje się po operacji. Mi pełna sprawność w kolanie miała wrócić po 9 miesiącach. 12 stycznia minie 6 miesięcy a jak dla mnie już wszystko jest o.k, tylko nie uprawiam jeszcze żadnych sportów. Po 2 miesiącach chodzenia o kulach było strasznie ciężko, pierwsze kroki jakie postawiłam bez kul dały radość tak niesamowitą, że aż trudno to opisać. Miałam problem z mięśniem, ale teraz już wszystko doszło do normy... Chodzę już normalnie... biegam, pływam... nie odbyłam żadnej rehabilitacji u nikogo.. lekarz mi powiedział, że jestem jedną z niewielu u których noga tak szybko doszła do "normalności" bo ja od samego początku dawałam jej niezły wycisk, o dwóch kulach szalałam, chodziłam nawet po pabach, nie było dla mnie żadnych przeszkód, pokonywałam niezłe kilometry pomimo tego, że był masakryczny upał a ja byłam strasznie słaba. Kule odstawiłam i tak o 2 tygodnie wcześniej niż lekarz mi kazał... Obiecałam sobie, że szybko dojdę do pewnej sprawności i też tak się stało. Chodzę na basen dwa razy w tygodniu i na siłownie i ćwiczę ten miesięń, chociaż podobno i tak już jest o.k. Zginam nogę już do końca, stabilność mam większą niż w zdrowym kolanie. No przecież całą noc sylwestrową wytańczyłam.... pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
fekalia PLASTYKA ACLW ŁODZI 31.12.04, 13:26 JAKIE MACIE DOŚWIADCZENIA Z LODZI , CZY KTOŚ TU ROBIŁ PLASTYKE I U KOGO , KTO JEST GODNY POLECENIA BO MAM WYZNACZONY TERMIN ,ALE NIE WIEM CZY DOBRZE ROBIE, POZDRWIONKA DLA KOLANE , DO SIEGO ROKU , TENIS TO PIĘKNA GRA , ALE NIE DLA WSZYSTKICH !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 01:32 Witam Dziękuję wszystkim za uczestnictwo i dzielenie się swoimi doświadczeniami i wiedzą na forum. Trochę czasu zajęło mi przejrzenie Waszych tekstów, dawno minęła północ, ale wiele się z tej lektury dowiedziałem. Dzięki wielkie a teraz ... o moim kolanie. Prawe! Prawie rok temu źle zrobiłem jeden krok podczas zbiegania z niewielkiej górki i od tego czasu boli. Wcześniej, przez 3 lata z różnych przyczyn odwiedzałem ortopedę i taką pałałem do niego niechęcią (nie osobiście, bo to bardzo miły facet, tylko okoliczności wprawiały mnie w mało radosny nastrój) że nie zdecydowałem się na wizytę. Rozbiegałem to kolano i niby było ok. Bolało tylko podczas biegania, i to długiego biegania ale ja bardzo lubię tak spędzać czas i dlatego przeszkadzał mi ten ból. A na dodatek momentami bolało też trochę gdy jakoś nietypowo układałem nogę. Ponieważ planuję dość ekstremalnie spędzić kwiecień i maj (m.in. dość długie wybiegania) wczoraj wybrałem się do mojego ortopedy aby mi pomógł. A tu ... wyrok! łękotka! konieczna artroskopia! i to nie diagnostyczna. W sumie żadnego badania nie było tylko nieco dokładniej niż wyżej opowiedziałem mu co i jak. Doktor po tylu latach zna mnie trochę i wie, że gdyby mi nie dokuczało okrutnie to bym go nie odwiedził. Ale żeby tak od razu? Co o tym myślicie? Czy można w ten sposób zdiagnozować uszkodzenie łękotki wymagające chirurgicznej interwencji? We wtorek mam zapowiedziane spotkanie z innym lekarzem, to spec od kolan. Trochę się obawiam co usłyszę. I mam do Was kolejną serie pytań dotyczącą praw rządzących naszą służbą zdrowia. Proszę o ustosunkowanie się do podanych przeze mnie odpowiedzi. Wiedzę na ten temat czerpię właściwie tylko z tego wątku forum i niektóre odpowiedzi mnie przerażają, stąd prośba o ich weryfikację. Jak długo trzeba czekać na zabieg finansowany z NFZ? 3-6 m-cy? Ile kosztuje zabieg w placówce komercyjnej? 1000-1500 EURO? Po jakim czasie od usunięcia części łękotki można chodzić? 2-10 dni? Po jakim czasie, najkrótszym Waszym zdaniem można rozpocząć treningi biegowe? ??? ??????? I jeszcze jedno, chyba najważniejsze... Czy ktoś zechce na podstawie własnych doświadczeń polecić szpital, dobrze wykonujący takie zabiegi finansowane z ubezpieczenia zdrowotnego? Najlepiej Toruń albo Bydgoszcz ale nie koniecznie. Będę wdzięczny za wszelkie informacje. Życzę wszystkim dobrego zdrowia, a leczącym się skutecznej rehabilitacji. Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 09:27 na termin zabiegu czekałam w publicznej placówce ok. miesiąca. Polecam szpital MSWiA w Warszawie.Nie wiem jak po usunięciu łękotki, ale ja po rekonstrukcji troczków rzepki bardzo długo nie biegałam. Ale po łękotce to może być bardzo krótki czas, bo to mniej poważny zabieg.Pozdrawiam i życzę powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 11:30 ANKA, Bardzo dziękuję za słowa pocieszenia. Bardzo zależy mi na pełnej sprawności już na początku kwietnia. 18 stycznia będę miał dokładniejsze badania, później oczekiwanie na zabieg, w najlepszym razie zostanie 2 miesiące na rehabilitację. Trochę mało... Czy znacie inne przykłady sprawnie działającej służby zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 11:27 hej Pawel ja mialam zabieg w szpitalu wojskowym w Szczecinie,super opieka i czekalam na niego niecaly miesiac,bylam u swojego lekarza ktory kazal mi do siebie zadzwonic w celu ustalenia daty i nawet nie musialam brac skierowania bo czekalo na mnie juz w szpitalu.Lezalam tam 4 dni no a pozniej mialam 3 wizyty kontrolne co 2tyg i to wszystko refundowane przez NFZ.Szpital jest ciekawszy dla kobiet poniewaz jest wielu mlodych i przystojnych ortopedow,aha i nie trzeba swiecic swoimi narzadami poniewaz na zabieg mozna isc w majteczkach.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 11:42 Witaj Mała ! Po raz kolejny na tym forum pojawia się pozytywna opinia o szczecińskim szpitalu, to daje do myślenia, w dodatku refundacja NFZ. W Warszawie MSWiA, w Szczecinie szpital wojskowy. Prawdę mówiąc dwie oceny to trochę mało aby wyrobić sobie pewną opinię ale może coś w tym jest. Mam nadzieję, że i ja w dwa miesiące po zabiegu będę tak zadowolony jak Mała, i to nie tylko z powodu opieki przepięknych pielęgniarek i niekrępującego stroju podczas zabiegu. Zdrowiej Mała ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 12:30 hej Pawel no te dwa miesiace to tak nie bardzo.Raczej nie bedziesz mogl obciazac calkowicie kolanka ale zapytaj dokladnie lekarza,pozdrawiam,papapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 22:52 Mała! Nie załamuj mnie! Plisss! Mamy się tu pocieszać ;-) Tak naprawdę to jeszcze nie wiem czy na pewno i kiedy zabieg ale wszystko zrobię, żeby w kwietniu być w formie. Złamaną rzepkę przeżyłem, rozerwany staw skokowy przeżyłem i kilka innych przypadłości też więc mam nadzieję że i teraz szczęście mnie nie opuści. Choć szczerze ... tak jak teraz to się jeszcze nie bałem, zawsze to były nagłe wypadki a teraz ciągnie się to pół roku ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 23:10 pawel jasne ze mamy sie pocieszac ale pamietaj ze nadmierne przeciazanie kolana zaszkodzi mu zamiast pomoc nawet przed zabiegiem,poczekaj w spokoju do zabiegu bez nadmiernego wysilku a zobaczysz ze wszystko bedzie ok.jak bedziesz wiedzial gdzie i kiedy masz zabieg to daj znac.pozdrawiam.papap. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 23:24 ok. Kolana nie przeciążam. Z końcem października musiałem trochę przyhamować bo za mocno bolało. Po 3 miesiącach prób stwierdziłem, że nie rozchodzę urazu którego doznałem. Chodziłem na różne zabiegi fizykoterapeutyczne i ostrożnie trenowałem lecz nic nie pomagało. Przy zwiększonym wysiłku ból wracał. A w tym tygodniu za sprawą wizyty u ortopedy pojawił się pomysł artroskopii i sam nie wiem, dążyć do zabiegu czy szukać innych sposobów... ale twardym trzeba być, nie miętkim ;-) Oczywiście napiszę gdy tylko będę wiedział co dalej. I przede wszystkim gdzie i kiedy miałby się odbyć ten zabieg. Łapię się na tym, że chyba za bardzo rozczulam się nad sobą. Po prostu męczy mnie niepewność tego co dalej... Pozdrawiam, nogę kładę na stos poduszek i idę spać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 23:30 wiesz i czasami facet moze sie nad soba rozczulic:))tyle ze kolana to nie zarty i trzeba o nie dbac ja juz sie o tym przekonalam,i wiem ze bez artro nie zagralabym juz w siatkowke takze zdecyduj sie i pozniej juz sie samo potoczy napewno w dobra strone.PApapa.Milych snow,a tak wogole to szybko chodzisz spac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 17:07 Oj! Wiem, że z kolanem żartów nie ma! Choć raz mi się udało, po złamaniu rzepki pozostały tylko znajomości na ortopedii i żadnych innych śladów ;-) Ale doktora muszę zmienić, dopiero na trzeciej wizycie pomyślał o artroskopii. Poza tym żadnych specjalistycznych badań. Gdy zapytałem innego od razu wspomniał o konieczności zabiegu i że mam szukać możliwości zrobienia rezonansu magnetycznego. Tylko że albo będę musiał czekać kolejne pół roku (cały sezon męczyć się z bólem i zapomnieć o poprawieniu wyników) albo wybulić trochę kasy. Już bym się zdecydował na to drugie ale nie ma pewności że będzie lepiej i rzeczywiście prowadzone wszystko jak trzeba. Powtórzę pytanie z jednego z poprzednich postów: Czy może ktoś polecić szpital w Toruniu lub w Bydgoszczy w którym dobrze i szybko wykonuje się usunięcie łękotki, ew. czegoś więcej w razie potrzeby? Możecie podać nazwiska lekarzy do których macie zaufanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.mm.pl 15.01.05, 09:59 Mała jestem od Ciebie starszy 2,5 raza ale mniej doswiadczony w sprawie kolanka,w poniedzislek ide na artro,jestem ciekaw czy w przypadku artro diagnostycznej mozna odrazu chodzic czy z kulami,jak dlugo,Pozdrawiam wszystkie kolanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 11:00 Hej marku z tego co mi wiadomo to po artro diagnostycznym kolanko jest sprawne,ale przewaznie w czasie takiego artro jak cos jest nie tak to robia to co trzeba zeby bylo lepiej,pozdrawiam,papapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.mm.pl 15.01.05, 12:51 Hej mała dzięki za informację,podpowiedz mi jeszcze{jak możesz}na skierowaniu mam napisane cytuję-stan po urazie kolana lewego uszkodzenie MM; co to znaczy. Dodam że lekarz jest dobry w sprawach kolan, ale szpital powiatowy, mam pietra. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 14:22 Hej nie mam pojecia co ten skrot oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.mm.pl 27.01.05, 09:54 Cześć Mała Jestem już po artro wycieli czesc uszkodzonej łąkotki ,resekcja PMP-nie bardzo wiem co to oznacza,chondromalacja 2 stopnia,shaving rzepki.Cwiczenia dopiero za miesiąc brak terminów,chodzę o kulacz nie jest żle,mam prośbę czy Ty ewentualnie ktoś z forum mógłby mi to wytłumaczyć ludzkim językiem czy chondromolacja to cos poważnego ico to jest shaving,czy trzeba bedzie brac jakies zastrzyki do stawowe.Pozdrawiam wszystkich,ma,la mysle ze zaliczylas wszystkie kolokwia. Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 16:22 w zrozumieniu istoty chondromalacji pomocny będzie ten tekst: www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1057&alt=60 mnie też to dotyczy chociaż poki co staram sie robić dziwne sztuki żeby uniknąc operacji może podpytaj lekarza co mozna zrobić zeby nie było dalszych uszkodzeń?? jesli uda ci sie cos szerzej na ten temat napisac bede bardzo wdzieczna :) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:40 chondromalacja w dużym uproszczeniu to jest zmiana struktury chrząstki, dokładniej jej rozmiękczenie, popękanie, często aż do kości (przy 4 stopniu) chrząstka która jest dość gładka i lśniąca staje się porowata, jakby spuchnięta, w powiększeniu wygląda jak kłaczki wełny. Shaving to dosłownie zgolenie tej części chrząstki która była "schondromalowana". Jest to dość poważna sprawa. Lekarz powinien zaproponować ci leczenie. W moim wypadku po artroskopii okazało się, że mam 3 i 4 stopień ch., ale już wcześniej, po badaniach usg, gdy zdiagnozowano 2. stopień, lekarz który mnie przyjmował do szpitala sugerował leczenie chirurgiczne. Będę też dostawać zastrzyki w kolano. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:45 hej Paweł, ja czekalam na artro bardzo krotko tzn ok wtorku bylam u lekarza ktory stwierdzil ze jest potrzebna,czwartek jeszcze dodatkowa konsultacja i w sobote mialam juz zrobiona;ze szpitala wyszlam tez szybko popoludniu mialam zabieg na drugi dzien wyszlam do domu,z chodzeniem o kulach to roznie bywalo chodzilam moze z tydzien, pozniej albo chodzilam lekko na operowanej nodze albo skakalam na zdrowej bo z kulami czulam sie bardziej chora. Ale to ile czlowiek spedzi dni w szpitalu i jak dlugo bedzie chodzil o kulach to zalezy indywidualnie od kazdej osoby i co miala ona robione (ja mialam wycinany fald maziowy),operowana bylam w szpitalu w szczecinie(dokladniej zdunowie). co do szpitala wojskowego w szczecinie to moge tylko tyle powiedziec ze bylam tam na konsultacji i stwierdzilam ze znaja sie na swojej robocie ;) ogolnie mowiac bylam z niej zadowolona, poza tym mam kolege ktory byl tam operowany (wyciecie lekotki) on lezal pare dni dluzej w szpitalu i znacznie dluzej chodzil o kulach, ale po 2-3 miesiacach wszystko bylo juz ok i u niego i u mnie:).co do wiekszego biegania to nie sadze aby ci sie udalo tak jak planujesz, prawdopodobnie bedziesz musial troche oszczedzac noge, ale badzmy dobrej mysli:) pozdrawiam i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
rafal66666 Płyn w kolanie 14.01.05, 14:50 Witam Skręciłem kolano podczas próby kopnięcia piłki. Przez 2,5 tyg noga w gipsie, przed załozeniem punkcja 7 strzykawek wydzieliny z krwią.(diagnoza kości w porządku, może naderwane wiązadła boczne, może łękotka). Po zdjeciu gipsu kolano miałem opuchniete i nie mogłem zgiac nogi ani do końca wyprostowac. Zacząłem cwiczyc zginanie-udało mi sie uzyskac kąt 90 stopni. Ciągle jednak zbiera mi się woda w ciągu np. w 9 dni miałem 3 punkcje. Tydzien temu zrobiono mi artroskopie. Mam zerwane więzadło przednie krzyżowe, wycieli mi też częsciowo kikut acl (więzadła). Wycieli mi tez jakies tkanki, które narastały i blokowały mi kolano. Od artroskopi mineło dokładnie 8 dni, a ja miałem następne 3 punkcje-krew (co 3 dni wizyta):-( Kolano oszczędzam jedynie ćwicze czworogłowy i od dzisiaj zginanie. Stosuje okłady z lodu. Czy ktoś zna skuteczny środek zapobiegający pojawianiu się wysięku bo chyba lekarze umiejają doradzic jedynie punkcje???? Za tydzień mam miec rehabilitacje. Lód przykładacie w jakiś odstępach czy nonstop ? Bardzo proszę o poradę. pozdrawiam Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja>M Re: Płyn w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:05 Drogi Rafale! Wysięk w stawie występuje bardzo często po artroskopii. Lekarz powiedział mi, ze jedyne co moge zrobic by mu zapobiec, to nie pozwolic zeby noga sie zbyt rozleniwiła. Ważne jest rozruszannie kolana. Gorzej jesli obrzęk juz wystapi, bo zupelnie uniemozliwia ruszanie kolanem. Lod odgrywa rownie wazna rolę. Ja po samej artroskopii przykładalam go bez przerwy. Teraz prawie trzy miesiace po tez ratuje mnie gdy nadwyręze za bardzo noge i gdy występuje obrzęk. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 14.01.05, 17:22 Dziekuje za odpowiedz Tylko, że wysięk w kolanie pojawia mi sie najpózniej po 1-2 dniach po punkcji. Ćwicze cały czas napinanie a dzisiaj zacząłem zginanie na razie mam 90 stopni i znów nogę spuchniętą :( pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Płyn w kolanie IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 17:36 Witaj. Nie martw się za bardzo. Ja nie miałam żadnych wysięków i punkcji ale kolanko bolało i puchło długo. Jak już poćwiczysz to nóżka w górę! Lód jest ok ale dłużej nie wolno oziębiać kolana bo po prostu przeziębisz staw. Ja robiłam sobie okłady z liści kapusty (: fe . Na całe noce przykładałam duże liście kapuchy rozbite młotkiem do mięsa i zawijałam lekko bandażem. Kapucha czyni cuda. Aha, dobrze jak jest oziębiona w lodówce. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
nadziei_czas Re: Płyn w kolanie 14.01.05, 18:27 Rafale! moja sytuacja podobna do Twojej, artro- usuniecie ACLA, usunięcie częsci łąkotek i wiele punkcji po drodze (przed artro i po) mój lekarz cały czas mówił, że to normalne. Po artro wróciłam do świetnej kondycji w miarę szybko. Rekonstrukcje mialam po prawie 3 miesiacach od artro (minimum to 6 tygodni) bedzie dobrze, badz cierpliwy. Gdzie sie leczysz?? powodzenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 14.01.05, 20:43 To naprawde nie jestem osamotniony, jesli chodzi o punkcje. Ja dzisiaj przeżyłem 8 punkcje( 3 po i 5 przed). A Tobie ile zobiono punkcji po artro? Po jakim czasie przestał się zbierać płyn? Nastąpił jakiś moment przełomowy? Co Ci pomogło oprócz lodu i czasu? Leczę sie w Szpitalu Mswia Odpowiedz Link Zgłoś
nadziei_czas Re: Płyn w kolanie 15.01.05, 10:44 Rafale! nie liczyłam moich punkcji, bo było ich tak dużo.. Nasłuchałam sie różncyh opowieści jak to bardzo boli ściaganie płyniu. Najwidoczniej mój lekarz był ekespertem od punkcji i mnie NIGDY nie bolało (albo może jestem odporna na ból?) Pamietam, że byl taki czas, że wydawało mi sie,że mam płyn, pojechalismy do lekarza, ale on powiedział, że o jest OK i nie ściagamy. Wiesz- przypadek każdego kolana jest inny i u Ciebie może być zupełnie inaczej. Ja dość dobrze zniosłam rekonstrukcjie, np. nie miałam sinej nogi, a to sie ponoć często zdarza. Po artro w ogóle nie chodziłam o kulach. Moment przelomowy to chyba u mnie chwila w której wsiadłam na rower treningowy. Niesety z powodu upływu czasu nie potrafię powiedzieć ile dni po artro to uczyniłam. Kiedy masz rekonstrukcje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 15.01.05, 22:01 O rekonstrukcji narazie nie myslę (za 5 mies zostane tatą). Na razie marzę, aby skończyły mi się wieczne wysięki i żebym mógł zacząć pomagać przyszłej mamie. Za tydzień chyba zaczne rehabilitacje - może to pomoże. To super, że punkcje Cie nie bolały, u mnie jest odwrotnie (ale sie przyzwyczjam do nich). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Płyn w kolanie IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 15:12 Droga Nadziejo! Jak długo po rekonstrukcji więzadła krzyżowego odczuwałaś ból, czy była gorączka? Czy przepisano ci leki przeciwzakrzepowe? bardzo proszę , opisz w skrócie jak wyglądały pierwsze twoje tygodnie po zabiegu! Odpowiedz Link Zgłoś
olusia131 Re: Płyn w kolanie 19.01.05, 16:42 hej :) dawno mnie tutaj nie było, ale z tego co przeczytałam to wiekszość waszych problemów z kolanami wynika z jakiegoś urazu i przynajmniej podejzewacie co wam moze byc, a ja nie miałam żadnego urazu i nie wiem w ogóle co mi jest:( szkoda ze na moją artoroskopie musze jeszcze troche poczekać, bo kolanko mnie boli i wolałabym miec juz to za sobą. Pozdrowienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: Płyn w kolanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 22:26 hmm..ja po rekonstrukcji troczków przestałam mierzyć temperaturę po 3 tygodniach kiedy już zwątpiłam że kiedykolwiek spadnie..Przeciwzakrzepowe zastrzyki w brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
nadziei_czas Re: Płyn w kolanie 20.01.05, 11:19 gosiu- odczuwanie bólu to bardzo indywidualna sprawa, ja tabletki przeciwbólowe brałam przez ok 3 doby.. wiem.. ze to malo i ze to niewiarygodne. dziwny ze mnie przypadek. bolało mnie, ale nie aż tak, żeby się szprycować lekami dłużej. chciałam troche pocierpieć, skoro choroba mojego kolana dotkneła i mnie.. najgorzej jest na poczatku kiedy zaczyna sie chodzic i noga z poziomu wedruje do pionu- okropne uczucie, ale do przeżycia.goraczki chyba nie mialam, ale juz nie pamietam, najwyzej stan podgoraczkowy. bralam przez miesiac zastrzyki przeciwzakrzepowe w brzuch. pierwsze tygodnie po zabiegu spedzilam w domu. jezdzilam tylko do lekarza na kontrole (wyjecie szwow) i zmiane kata zgiecia ortezy. nie pamietam juz dokladnie co jaki czas. przez 6 tyg chodzilam o kulach, a 3 kolejne w ortezie. pozdrawiam i zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: Płyn w kolanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 22:27 a ja myslałam że moje 4 punkcje to było okropieństwo... ale 8 to już naprawde współczuję.. w MSWiA na Wołoskiej? :-) U kogo się leczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 15.01.05, 22:51 na ul.Północnej w Łodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 Re: Płyn w kolanie 19.01.05, 08:56 a możesz powiedzieć jak wyglada skrecenie kolana? wlasnie ortopeda sie mnie ostatnio zapytal czy przypatkiem sobie kolana nie skrecilam (jako specjalista od wsluchiwanie sie w rodzaje bolu w kolanach stwierdzam ze jest on zupelnie inny niz ten reumatyczny czy ten pochodzacy od zjechanych rzepek) jesli chodzi o sytuacje aktualna to nie bylo jakiegos specjalnego urazu wtedy na spacerze, moze conajwyzej gdzies krzywo stanelam (akurat bylo snieznie) a teraz boli (juz prawie 2 miesiac, ciagle tak samo lewa czesc kolana lewego prawie na samym zgieciu) szczezgolnie po jezdzie autobusem (autosany nie sa przystosowane dla wysokich, wyprostowana noga w czasie jazdy nie wchodzi w gre) opowiedz jak to wygladalo, prosze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 12:46 Słowo "skręcenie" zaczęli używać lekarze. W moim przypadku kiedy chciałem kopnąc wysoko lecącą piłkę, wyprostowałem max. nogę w górze, ale piłka leciała jeszcze wyżej, próbowałem ją nadal sięgnąć i poczułem ogromny ból w nodze, ciemno mi się zrobiło i upadłem. Na drugi dzień rano (grałem poprzedniego dnia wieczorem),noga bolała, spuchło kolano. U lekarza zrobili mi I punkcje i noga w gips na 2 tyg. Po 2 mies. miałem artro. i dowiedziałem sie, że mam zerwane więzadło krzyżowe przednie. A kolano czasem zaboli mnie mocno, tak jakby ktoś mnie uderzyłem w mięsień (albo jak się mocno naciśnie miejsce jak się ma siniaka). Nie wiem za bardzo jak Ci ten ból wytłumaczyć :) A boli mnie w prawym kolanie o wewn strony nogi. A robili Ci jakies badania, stosujesz maści przeciwbólowe? pozdr Rafał Odpowiedz Link Zgłoś
mala-mi3 Re: Płyn w kolanie 19.01.05, 13:05 miałam przeswietlenie ale to bylo pdo katem rzepek (na zdjeciu widac eleganckie i nieposcierane kosci ale po badaniu ortopeda stwierdził że mam przerost fałdu rzepkowo kolanowego ewentualnie zjechane rzepki od wewnętrznej strony), poza tym trzeszcza makabrycznie a juz nie daj boze zebym kucneła - wstać to wstane ale jeszcze przez chwile stoje w tym samym miejscu na nogach jak z waty az przestanie bolec sama nie wiem co to moze byc, bo teraz to lewe kolano coraz czesciej mi sie tak jakby przesuwa wewnatrz stawu (chrupiac), dlatego sie zastanawiam czy moze nie jest skrecone - jakby za duzo luzu jest w srodku 1 godzina jazdy autobusem i ledwo z niego wysiadam nawet jak mialam dwa miejsca dla siebie i moglam przynajmniej troche nogi rozprostowac dzisiaj pomyslalam jeszcze ze moze rezonans by wyjaznil sprawe, tylko nie wiem ile to kosztuje i gdzie we wroclawiu moglabym to zrobic?? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta ss Re: Płyn w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:19 Rafał, jestem 5 dni po atroskopii, podobnie przeprowadzonej co twoja: czyszczenie resztek po więzadle, usuwanie płynu maziowego (było zapalenie) no i mikrozłamania powierzchni rzepki i kości udowej (była chondromalacja 4 stopnia). Nie miałam punkcji, może dlatego, że właściwie od 3. godziny po operacji ćwiczę nogę na takiej specjalnej szynie, która zgina mi kolano od 0 do 45 stopni, zaczęłam w szpitalu, kontynuuję w domu, na wypożyczonej maszynie. Z tego co mówił mój lekarz, zapobiega to zrostom, wysiękom i różnym nieprzyjemnościom. Do tego mnóstwo leków i lód na kolano, co dwie godziny kładę taki lodowy kompres żelowy na 20 minut. Kolano nie puchnie jakoś specjalnie, a daje mu dodatkowo czadu ćwicząc dwa razy dziennie. Pozdrawiam wszystkich kulawych, zwłaszcza Ankę, która rozpoczęła ten wątek (przeczytanie go zajęo mi z przerwami 2 doby, ale było warto!). Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: po rekonstrukcij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:34 jestem 1 tydzien po rekonstrukcji acl,czy ktos tez to przeszedl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 21:32 Witaj Ola ! Już niedługo sprawdzę, czy wtorek to dobry dzień na badanie, jeśli zabieg by się udał do końca miesiąca to nie będzie źle. Najbardziej boję się, że lekarze będą chcieli czekać na jakąś poprawę, a kolano odmówi mi posłuszeństwa wtedy, gdy najbardziej będzie potrzebne. Od wczoraj tylko nad tym się zastanawiam, już przywykłem do myśli, że bez zabiegu się nie obejdzie... Pocieszyłaś mnie gdy napisałaś, że u Twojego kolegi już po 2-3 miesiącach od wycięcia łękotki wszystko było ok. Mam nadzieję, że i u mnie będzie podobnie. Mam już trochę doświadczeń z rehabilitacją, bo 3 lata temu po 5 miesiącach od złamania rzepki z przemieszczeniem (w tym 6 tygodni w gipsie) biegałem już po górach i nie było to małe bieganie. No ale to była lewa noga, teraz przetestuję prawą ;-) Dobrze napisałaś, że z kulami czułaś się bardziej chora. U mnie było podobnie, najgorzej gdy w autobusie jakaś pani mi ustąpiła miejsca abym z nogą w gipsie nie musiał stać w przejściu. A autobus tak szarpał, że bałem się zrobić kroku, no i głupio tak jechać na siedząco bez skasowanego biletu więc podziękowałem, tuż przy schodach zostałem i na kolejnym przystanku wysiadłem - przespacerowałem się trochę z kulami pod pachą. Olu, co do oceny szpitala to najpierw muszę sprawdzić w swoich okolicach. Jeden szpital skreśliłem, za 4 dni idę do drugiego, a w międzyczasie sobie trochę pobiegam. To co zaliczę przed zabiegiem tego już mi nikt nie zabierze! Pozdrawiam i proszę - trzymaj kciuki za pomyślne badanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maleńka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zigzag.pl 15.01.05, 00:40 No to teraz i na mnie przyszła pora :) Od wielu lat uprawiam wyczynowo sport - mam teraz 18 lat. Skręciłam kolano i badania usg i rezonans wykazały, że między innymi mam szczeline w łąkotce, zerwane więzadło krzyżowe przednie, ponadrywane więzadła poboczne i poboczne piszczelowe, uszkodzone troczki rzepki z jej bocznym ustawieniem, uszkodzoną chrząstkę i jakieś wgniecenia w kosci. Rozmiar tego jest przerażający, ale po 2 miesiącach od urazu (miałam rehabilitację w tym czasie) odstawiłam kule i od tygodnia chodze bez nich - nic mnie nie boli i jest wszystko w porządku. Mam mieć za kilka tygodni pierwszą artroskopię (lekarz stwierdził, że zrobi 2 - pierwsza rozpoznawczę chociaz i tak kazał zrobić drugi rezonans i drogą rekonstruując więzadło krzyżowe) w szpitalu w Otwocku. Narazie mam optymisyczne podejście do tej całej sprawy. Zastanawia mnie tylko jedno - czy mam szansękiedykolwiek wrócić do uprawiania sportu (koszykówka, siatkówka)? Czy mam sznsę wrócić szybko - w przeciągu kilku miesięcy? Tzn. szansa jest zawsze ;) to wiem, ale czy ktoś był może w podobnej sytuacji, albo zna się na tym? Dziekuję za wszystkie ewentualne odpowiedzi i pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 15:57 Witaj Maleńka ! Z tym wyczynowym uprawianiem sportu to może być różnie, ale rekreacja też jest dla ludzi i daje nie mniej satysfakcji. Proszę uwierz mi, mam w tym trochę doświadczeń. Nie każdy może być wyczynowcem, niektórzy wyczyn traktują tak poważnie, że doznają urazów ograniczających ich sprawność. Z tego co napisałaś wynika, że skręcenie było tylko powodem do przeprowadzenia dokładniejszych badań, uszkodzenia następowały dużo wcześniej i są poważne. Cóż, w Twoim przypadku sport to nie tylko zdrowie. Jeśli pozwolisz na bardzo osobistą radę: Zajmij się teraz leczeniem, zabiegiem, rehabilitacją, na powrót do formy masz jeszcze dużo czasu. Czy wystarczy kilka miesięcy? Hmmm... ;-) A może się pościgamy? Może z moich wcześniejszych postów to nie wynika, lecz mi również zależy aby w kwietniu być w pełni sił. Zdaję sobie sprawę, że to mało realne, ale może się uda. Ty na kwiecień masz chyba jeszcze mniejsze szanse niż ja ale ... może ... To co, stajesz do zawodów? Jeśli oczekiwałaś tekstu: będziesz ćwiczyć i grać na parkiecie jak przed kontuzją to przepraszam, może ktoś inny to napisze. Myślę jednak, że przyda się Tobie trochę realizmu. Ja też zostałem zgaszony tekstami: <nie sadze aby ci się udało tak jak planujesz> <no te dwa miesiące to tak nie bardzo> A co mi tam! Zrobię wszystko żeby się udało, spróbuję, wystartuję jeszcze nie raz, jeśli nie w tym sezonie to nieco później, i bieg ukończę, przekonam o tym wszystkich niedowiarków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 16:19 Pawel to nie chodzi o to ze nikt w ciebie nie wierzy tylko ze wiekszosc z nas jest juz po i wiemy jak wazne sa pewne zachowania w stosunku do chorego kolana tzn do kolanka po artro i pospiech nie jest pomocny w jego leczeniu.Pozdrawiam i zycze ci aby poszlo po twojej mysli:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 17:20 Mała :-) Chyba znaczka :-) uśmiechu :-) zabrakło w moim poście, przepraszam. Wiem, że wspieramy się tu i dzielimy dobrymi radami. I wszyscy z nas wierzą, że każdemu się uda. Chciałem tylko sprowadzić Maleńką do rzeczywistości i jednocześnie pokazać, że nie robię tego z powodu wrodzonego pesymizmu. Sama napisałaś, że z kolanem nie ma żartów! Najpierw zabieg i leczenie a dopiero później powrót do uprawiania sportu. Ja planuję podobnie jak Maleńka, czas pokaże czy się uda. Obiecuję Ci, że kiedy już będę pewny co się dzieje z moim kolanem i jak będzie wyglądało leczenie to odpowiednio zmniejszę jego obciążenia, a teraz gnam do przodu ile sił! A wczoraj tak wcześnie do spania bo dziś małe wybieganko było z rana i nie chciałem zaspać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 17:25 hehe,a ja siedze do rana bo sie ucze do egzaminow od poniedzialku bedzie zaliczanie na wydziale.pozdrawiam.Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 21:51 a ja mam jakies nudne spotkanie na czacie ze zamiast sie tam udzielac to przegladam forum o kolankach :-) Spokojnej nauki i powodzenia na zaliczeniach ... tylko blagam - nie dziekuj! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 16:04 Maleńka, a kiedy masz tą diagnostyczną artroskopię? Może kiedy już lekarz wejdzie do Twojego kolanka to nie tylko sprawdzi jak ono wygląda ale również pogrzebie w nim trochę. Bez sensu byłoby tylko obejrzeć i więcej nie działać, szkoda czasu i Twoich nerwów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Józef Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 02:34 Witam Mi również sporo czasu zajęło przynajmniej pobieżne przejrzenie zamieszczonych tu postów ale warto było. Widzę, że ludzi ktorzy cierpią na podobne dolegliwości jest więcej i nie jestem osamotniony. Trochę o moim kolanie. No cóż w moim przypadku urazu doznałem na paralotni (1998) wydawalo się ze to zwykłe skręcenie po którym nawet nie chciałem jechać na pogotowie. Ale kiedy kolano spuchło pojechałem i oczywiście standartowa procedura, prześwietlenie, gips 3 tyg. później rehabilitacja. Myślalem że to koniec tematu, od czasu do czasu pobolewało ale się z tym pogodziłem. W 2001 roku podczas rekreacyjnej gry w siatkę wystarczyło żle naskoczyć na krzywe podloże i sytuacja się powtórzyła. Od tego czasu zaczęły się prawdziwe problemy z moim kolanem. Po dwoch skręceniach stabilność stawu była opłakana. Przy schodzeniu nawet po zwykłych schodach noga uciekała mi na bok powodując ból. A co najgorsze, że nawet znajomy lekarz po drugim urazie nie powiedział mi że mogę mieć problem z więzadłem krzyżowym i że istnieje taki zabieg jak artroskopia i rekonstrukcja. O artroskopii dowiedzałem się przypadkiem na początku 2003 roku. Konkretnie o Sport-Klinice w Żorach. PO wizycie u ortopedy wszystko się wyjaśniło uszkodzona łąkotka, zerwany ACL. Pomyśleć że dopiero po 5 latach. Na zabieg czekałem 4 miesiące (finansowany przez NFZ) ale dodatkowo za specjalne śruby (biowchłanialne) musiałem dopłacić 2000 zł. W połowie października miałem zabieg. Rekonstrukcja + wycięcie rogu tylnej łąkotki. Nacierpiałem się trochę bo długo mi kolano dokuczało ale myślałem że jak przebrnę to będe już na prostej. Na prostą nie wyszedłem bo cały czas odczuwałem dolegliwości w okolicy rzepki. Brak pełnego zgięcia i wyprostu. Zgłaszałem to podczas wizyt kontrolnych ale lekarz zawsze powtarzał basen, rowerek a inne zabiegi nie mają większego sensu . W sierpniu 2004 przepisal mi serię zastrzyków dostawowych Fermathron (odpowiednik omawianego tu na forum Visync)ale nie dało to większego efektu. Kiedy powiedziałem lekarzowi o tym zapisał na karcie artroskopia i proszę czekać na telefon na początku roku. Idzie się załamać. Kolejny zabieg miałem w tym tygodniu tj. 11.01. W szpitalu byłem standartowo 2 dni. Ciekawostki dopiero wyczytałem na wypisie: chondromalacja rzepki, zespół CYKLOPA (to coś nowego na tym forum)i zespół masywnego fałdu przyrzepkowo- przyśrodkowego. Najogolniej powycinali co się da i ma być dobrze. Ogólnie czuję się dobrze, o wiele lepiej niż po rekonstrukcji którą źle wspominam. Dzisiaj zacząłem zginać to kolano i chodzić bez kul ale z umiarem żeby szwy nie popękały. Z moich doświadczeń podzielę się na temat znieczulenia. Za pierwszym razem miałem do kręgoslupa a teraz narkozę i zdecydowanie polecam to drugie. Co prawda nie teatrzyku pt kolano od środka ale człowiek się lepiej czuje, przynajmniej ja. No coż tyle na dzisiaj trzeba iść w końcu spać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mis Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:41 He he szpital w Otwocku!!!Bardzo wspolczuje takiego wyboru jescze jak mozesz to napisz jaki lekarz bedzie cie operowal no i wedlug mnie to radze czegos innego poszukac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meelah Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:04 Teraz ja przedstawię swoje przejścia z kolanem i swój obecny problem - może ktoś będzie umiał mi to wyjaśnić. No więc tak: ok. 6 lat temu (miałam chyba 15 lat) zerwałam pierwszy raz więzadła - uprawiałam dużo sportu, ale nie wyczynowo. Zszyto mi więzadła, szybko wróciłam do zdrowia i przez te wszystkie lata wciąz uprawiałam bardzo dużo sportu. Z kolanem nie było problemów. 10 miesięcy temu biegając rekreacyjnie naderwałam sobie te same więzadła, zostałam więc skierowana do szpitala na rekonstrukcję więzadeł krzyżowych(na operację czekałam jakieś 1,5 miesiąca). Operowano mnie w Krakowie w Szpitalu Uniwersyteckim - nie mam żadnych zastrzeżeń co do całej procedury. Po 3 dniach byłam w domu. Pierwszy tydzień musiałam przeboleć w gipsie, a potem musiałam przerzucić się na ortezę, w której chodziłam ponad 2 miesiące. Po ok. 2 tygodniach od operacji mogłam już odstawić kule, z czego bardzo się cieszyłam i zaczęłam chodzić o własnych siłach. Kiedy tylko lekarz pozwolił mi, czyli jakieś 2 miesiące od operacji, zaczęłam intensywnie pływać żeby wrócić do formy. Potem kiedy zginałam już dobrze kolano doszedł do tego rower. Potem wróciłam również na siłownię i capoeirę, którą wcześniej ćwiczyłam. I teraz dostrzegam skutki tego zbyt szybkiego powrotu do sportu, bez którego jednak nie mogłam żyć. Parę dni temu coś znowu spieprzyło mi sie w kolanie - po prostu nagle poczułam ostry ból w kolanie, zwłaszcza przy chodzeinu. Z dnia na dzień coraz bardziej mnie boli. Spanikowałam myśląc że to znowu zerwane więzadła, ale lekarz który mnie operował zbadał mnie i powiedział że z więzadłami w porządku i jak nie zrezygnuję z takiego intensywnego wysiłku, to dalej będzie boleć. Ulżyło mi, ale do czasu... Dziś już boli mnie kolano przy każdym kroku, nie moge go wyprostować ani zgiąć. Boli mnie po lewej stronie, trochę na dole, więc w zupełnie innym miejscu niż więzadła krzyżowe. Boję się że mogło się coś innego zerwać. W poniedziałek idę do prywatnego lekarza żeby on to zdiagnozował. I obawiam się ze ja już nigdy nie wróce do normalnej sprawności. A sport był zawzse dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu. Wiem że zawzse mogę jeździć na rowerze i pływać, i napewno przerzucę się na to już na wiosnę, ale przeraża mnie myśl że już nigdy nie pobiegam, nie pogram w tenisa, nie poćiczę capoeire. Że zawsze tańcząc, biegnąc do autobusu będę musiała się pilnować żeby źle nie stanąć na nodze. Czy ktoś z was miał jakieś poważne komplikacje po rekonstrukcji więzadeł? Co to było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:30 Meelah obawiam sie dokladnie tego samego - ze na kazdym kroku, czy to bede tanczyc, czy biec na autobus, zawsze bede myslec o kolanie zeby mi nie ucieklo. No i czy wroce do sportu... Ale trzeba byc dobrej mysli, to pomaga. Do Pawla: lecze sie w szpitalu Biziela w Bydgoszczy, podobno Wojskowy jest tez dobry. Na artroskopie w sprawie lekotki czekalam tylko 10 dni. Na rekonstrukcje 6-7 tygodni, ale jeszcze wciaz czekam :) Do Marka: tez przezylam szereg punkcji przed i po zabiagiem. Po 10 przestalam liczyc... Podobnie jak u Ciebie po artro biegalam srednio co 5 dni na punkcje i za kazdym razem sciagali mi krew. Dopiero kiedy po raz pierwszy pojawil sie zolty plyn, podali jakies tabletki przeciwzapalne i w krotkim czasie wszystko bylo ok. Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maleńka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zigzag.pl 15.01.05, 18:44 Wizyte u lekarza mam za miesiąc i mam przyjsć z kolejnym rezonansem - jesli okaże się, że z chrząstką jest wszystko ok będzie można zrobić pierwsza artroskopię (i ponaprawiać jakieś mniejsze uszkodzenia). Swoją droga ciekawe ile będę czekać skoro jest to refundowane z NFZ? Lekarz w szpitalu w Otwocku jest młody ale podobno bardzo dobry - i liczę, że wszystko bedzie ok, bo nie ma możliwości dostać się gdzieś indziej (ach te znajomosći... :/). A w ogóle to jak skreciłam to kolano (potworny ból :() pojechałam od razu na ostry dyżur i wsadzono mi nogę w gips gdyż USG nic nie wykazał (!?jedynie płyn w kolanie - szok przy takich uszkodzeniach) i teraz bym już sobie hasała nic nie wiedzac co mi jest :/. A co do sportu - zostało mi 1,5 roku trenowania w klubie. A potem planowałam AWF. Tak się zastanawiam czy mam szansę isć na AWF (ach już nawet mogłabym chyba przeżyć jakoś tą stratę niegrania przez tyle, ale sport jest dla mnie bardzo ważny!). Liczę, że będzie dobrze i stanę jeszcze kiedyś na boisku :). Oczywiście po malutku - ale mam dopiero (;o)) 18 lat, a młody organizm dosyć szybko się regenruje. A może powiecie mi gdzie przeprowadza się jeszcze tego typu operacje i zabiegi w Warszawie w ramach NFZ? I ile trzeba na to czekać? Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mis Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:21 W przypadku krzyzowych operacja to polow sukcesu drugie tyle to rehabilitacjai uwazanie na noge szcegolnie na poczatku!!! A nie rozwazaz leczenia prywatnego?Jest ogromna roznica uwierz mi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 23:04 No tak ... rozważać to można tylko co z tego ... płacić trzeba !!! Też się zastanawiam co zrobić? Pytam o szpital w Toruniu lub w Bydgoszczy w którym dobrze i szybko wykonuje się usunięcie łąkotki ale żadnego odzewu nie ma. Maleńka, ale z takim miesięcznym czekaniem od wizyty do wizyty to Ty niewiele zdziałasz. Może w Otwocku mają taką metodę na leczenie - oczekiwanie na zgon pacjenta, ale w Twoim przypadku już choćby z uwagi na wiek będzie ona nieskuteczna. Powiedz to lekarzowi, może trochę przyspieszy działania ;-) A co do Wawki do Anka, która rozkręciła ten temat na forum poleca Szpital MSWiA a w nim dr. Żbikowskiego i dr. Ruszczaka. Sam chciałbym wiedzieć ile tam się czeka na konsultację i zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 22:57 :-) Polecam, polecam. Ja czekałam około miesiąca na zabieg. Na konsultację..hmm..ciężo powiedzieć - zadzwoń i się dowiedz 602-15-52, 602-15-79 lub wizyty odpłatne: 602-14-99, 602-15-78 Jest tam jeszcze jeden młody lekarz podobno bardzo dobry ale nie znam nazwiska.. :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 01:32 Witam dawno mnie tu nie bylo. Równierz polecam szczególnie dr Żbikowskiego który własnie podarował mi nowe wiązadło :-)) .Jestem troche ponad tydzien po rekonstrukcji krzyżowego przedniego i nie biore od paru dni nic poza zastrzykami antyzakrzepowymi .W najbliższy poniedziałek będe mogł wreszcie trochę obciążyć "nowe części" Co do punkcji to po wyjęciu drenów nie miałem tej przyjemności i tak już chyba zostanie. Mam wrażenie że ktoś z Krakowa za szybko zaczął szarżować. Ja spokojnie dojde sobie do sprawnosci tak abym nie musiał tego przechodzić ponownie (kto się spieszy ten się dwa razy spieszy) ANKA pozdrawiam Cię i dziekuję jeszcze raz bo to Ty nie pozwoliłaś mi zwątpić że Zbik to wybitny fachowiec teraz i ja to widzę ... Chyba naprawde twoje kolana sa wyjątkowo delikatne ale czuję że z nimi coraz lepiej ..... :-) pozdrowienia dla kolanek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 22:26 cieszę się, że mogłam pomóc Tobie i jak widać całej reszcie zakładając ten wątek ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:34 Ten młody lekarz mnie właśnie operował (no i będzie jeszcze raz, za 3 m-ce), nazywa się Luboiński. Jest świetny, b. profesjonalny i ciepły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:31 Maleńka, koniecznie, koniecznie naprawiaj kolanko. Szpital w Otwocku jest b. dobry. Dobry jest też oddział ortopedii w MSWiA na Wołoskiej, tutaj ja miałam artroskopię. I jestem zachwycona jakością opieki, lekarzami, ich kompetencjami, cierpliwością. Na artroskopię (w ramach NFZ) czekałam od października zeszłego roku, zrobili mi 21 stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś