Dodaj do ulubionych

ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Gość: zabcia.pl woda w kolanie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 21:10
      każdy człowiek ma wodę w kolanie, bo inaczej kolana nie mogłyby funkcjonować.
      Tylko w "zdrowym" kolanie woda wsiąka i na jej miejsce pojawia się nowa,
      natomiast jeżeli coś się dzieje nie tak jak trzeba, woda nie ma
      gdzie "wsiąknąć", a nowa nachodzi i tym samym zbiera jej się coraz więcej i
      więcej i kolano puchnie. Na wodę w kolanie najlepsze jest jej ściągnięcie.
      Opuchnięte kolano może też oznaczać nie wodę, ale krew, która naszła.. wtedy
      oznacza to, że doszło do jakiegoś pęknięcia. I jedno i drugie likwiduje się tak
      samo.. Tylko to drugie trzeba już leczyć. Woda ściągana jest strzykawką, troche
      nieprzyjemne uczucie, ale da się wytrzymać. W ciężkich przypadkach dają w
      kolano znieczulenie. Ale to tylko chwila i po wszystkim. Trochę się na tym
      znam, w końcu już 11 razy w życiu miałam PUNKCJĘ..
      • Gość: Łusia Re: woda w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:32
        HELP coz tym wychowaniem fizycznym!!!!
    • Gość: alek ARTROSKOPIA KOLANA MADE IN USA IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 08.09.04, 18:55
      Dzisiaj tj w srode uplynal tydzien od artroskopi mojego lewego kolana. Po wielu
      tygodniach bolu, probach roznych pastylek, zastrzyku z cortizonu, rezonasu
      magnetycznego 31 sierpnia zrobiono mi artroskopie.
      Zjawilem sie w przychodni o 10:30. Wypelnianie papierow, sprawdzanie i
      znakowanie WLASCIWEJ nogi, Sprawdzanie ponowne, i jeszcze raz sprawdzanie,
      podlaczenie kroplowki. Pozniej zjawil sie Anestezjolog-wytlumaczyl najpierw
      wszystko, pozniej uspil mnie na ok 10 min. W tym czasie dal mi zastrzyk w lewa
      pachwine - ponoc BARDZO BOLESNY. Zastrzyk dziwny bo nie znieczulil mi nogi ale
      tylko staw i to tez nie do konca jak sie okazalo.
      Pozniej (12:00 ) przewiezienie na sale operacyjna, dwa naciecia na kolanie i
      zobaczylem na ekranie swoje kolano od srodka. Chrzastka na kosci miala "krater"
      srednicy ok 18 mm i glebokosci - do kosci i pelno luznych "farfacli".
      Poniewaz w czasie "czyszczenia "zaczelo mnie bolec, kazalem sie "dospic"
      Obudzilem sie o 12:40 z zabandazowana noga, wyjazd do Recovery Room, a o 13:25
      na wozku inwalidzkim wywieziono mnie do samochodu i do domu. Sam, przy pomocy
      kul szedlem z samochodu do domu. Wieczorem troche bolalo-pewnie znieczulenie
      odchodzilo -uzylem przepisana pastylke przeciwbolowa.
      Gimnastyke rozpoczolem na 3 dzien.
      Dzisiaj zdjeto mi szwy - po jednym na kazdym nacieciu, i (co najgorsze)
      nakazano chodzic przez najblizsze 4 tyg o kulach.
      Kolano jest odrobine spuchniete, troszke sztywniejsze niz przed operacja, ale
      gdyby nie bol przy chodzeniu TYLKO W PEWNYM POLOZENIU nogi nie mialbym podstaw
      do narzekania.
      • mala-mi3 Re: rzepki do krzysi 08.09.04, 20:28
        ulżyło mi troche.. już pomału zaczynałam sądzić że jakąs fobie mam...u ortopedy
        sie zwyczajnie popłakałam jak mi ucinął kolano nad rzepka i kazał mięsień
        napiąć... jemu to wystarczyło do diagnozy, zapytał tylko czy w drugim kolanie
        tak samo boli. jak wyszłam to pomyślałam ze jak panikara sie zachowałam bo to
        nawet nie chodziło o to że to tak bardzo zabolało, tylko ja ZNAM ten ból - jest
        nieomalże moim znienawidzonym kumplem który jak sie pojawia to sie juz nie chce
        odczepic i pewnie dlatego tak.. jak pomyslalam ze po badaniu bede znowu kulala
        przez jakis czas to juz nic nie chcialam tak bardzo jak tylko wyjsc stamtad
        ale jak sama krzysiu napisalas ja mam dokladnie to samo, tylko zaczelo sie
        inaczej - od niefortunnego zeskoku z siodła po jezdzie konnej a potem juz tylko
        wyprawy z plecakiem w gory bez ktorych nie ma zycia dla mnie i juz bylo tylko
        gorzej.. teraz juz dluzszy spacer wystarcza zebym czula ze albo jedno albo oba
        kolana mam za ciasne,nie wspominajac o wejsciu na jakies pietra, a ostatnio
        nawet rowera sie boje pomimo najwyzszych przerzutek. myslalam ze fobia a sie
        okazuje ze jeszcze nie zwariowałam :)
        co do żabki zaś, to mnie przy tym stylu zwyczajnie kolana bola, a jedna
        rehabilitantka powiedziala ze z urazami stawow nie wolno tak plywac. z kolei
        ktos tu na forum mowil ze nawet dla zdrowego kolana to nie jest naturalny ruch
        martwi mnie tylko co napisalas o usuwaniu fałdu..moj lekarz nie byl w stanie
        stwierdzic czy to rzepka czy fałd czy tez jedno i drugie, jest szansa ze
        tabletki pomoga na jedno i drugie?? teraz mam przynajmniej dwie nogi (choc
        jakbym ich nie miala skoro albo nie wolno albo sie zwyczajnie cos zrobic) ale
        jakby sie operacja nie udala?? jakie sa konsekwencje??
        w przyszłym tygodniu zaczynam rehabilitacje ale i tak lekarz kazał mi zapomniec
        o górach a tym bardziej plecaku, z obciazeniem trasa nawet trzygodzinna mnie
        wykańcza a niechby strome zejscie..
        naprawde nie ma sposobu bezinwazyjnego na ten paskudny fałd?
        • Gość: krzysia Do mala-mi3 IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 00:29
          No specem, to nie jestem, ale to co opisujesz dobrze znam. Tez sie prawie
          poplakalam jak lekarz mi nacisnął pod rzepką. Najsmieszniej, ze bolalo mnie caly
          czs tylko jedno kolano, ale w trakcie badania gdy nacisnal to drugie to tez
          zabolalo. Teraz codziennie czuje tojedno "gorsze". Tez zaczelam sie zastanawiac,
          czy nie bede musiala nauczyc sie zyc z tym bolem, ale to bez sensu, bo nie moge
          wrocic do swoich ulubionych cwiczen:-(
          Gdyby byl jakis bezinwazyjny sposob tez bym skorzystala, ale ten lekarz tak
          szybko podobno nie wysyla na stol, a mi od razu powiedzial, ze sie wczesniej czy
          pozniej nie obedzie.A w jakim miescie mieszkasz? Ja jestem w Szczecinie
          Bede sie odzywać
          Pozdrowienia dla kolanek
          • mala-mi3 Re: Do mala-mi3 09.09.04, 07:33
            ano mieszkam w takiej małej mieścinie ze na nic nie moge tu liczyc , poza
            rehabilitacja a i to nie wiem na jakim poziomie wiec sama nie wiem czy pomoze.
            na szczescie jak juz sie zdecydowalam wyjasnic sprawe z kolanami (wreszcie - po
            paru latach radzenia sobie z bolem) to trafilam do lekarki ktora na szczescie
            znala i podala mi nazwisko najlepszego ortepedy w regionie tj w Lubaniu.
            nastepna mozliwosc zeby trafic na specjaliste to Wroclaw, a juz sam luban
            klopotow przyspaza, nie zawsze moge wziac urlop zeby tam rano dojechac
            ale tak sie zastanawiam, bo mi sie caly czas wydawalo ze mam klopoty z kolanami
            od urazow: sport uprawiany od malego dziecka i ciagle cos inwazyjnego
            (l.atletyka, koszykówka, siatkowka, jazda konna) wiec kontuzje i przemeczenie
            bylo elementem zycia a ty nic takiego nie piszesz : od czego wiec te rzepki sie
            psuja i te faldy powstaja?? od czego to zależy, nie wiesz może?
            • Gość: krzysia Re: Do mala-mi3 IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 09:24
              Lekarz nie za wiele mi wytłumaczył, poza tym, ze fałd czesto dokucza i ujawnia
              sie jesli w mlodym wieku zaczyna sie cwiczyc. Ja w szkole podstawowej tanczylam
              w zespole przez 6 lat. Potem mialam baaardzo dluga przerwe w sporcie i teraz cos
              mnie natknelo i zakochalam sie w aerobiku. Trafilam do fajnego klubu, gdzie jest
              cala masa róznych zajec od tanca do siłówki ze sztangami i zajecia prowadzone sa
              na poziomie. Zaczelam bardzo szybko zwiekszac dawki- ostatnio nawet po kilka
              godz. codziennie. To wszystko niby nie bylo za dużo, tylko, ze ja nie mialam
              przygotowanych nóg. Powinnam zaczac od siłowni i porzadnie przygotować miesnie,
              a ja od razu narzuciłam sobie zabojcze tempo i wszystko poszło w kolana. Mądry
              Polak po szkodzie... Do tego mam plaskostopie i to tez powoduje, ze postawa i
              nacisk na kolano jest nieprawidłowy, no ale musialabym cofnac czas o jakies 20
              lat, zeby to skorygowac. Cóż...
              A co do rzepek, to one u każdego sie zuzywaja i w wieku emerytalnym wszyscy
              odczuwaja bol, a eksploatacja w postaci ćwiczeń przyspiesza ten proces. Poza tym
              kolana sa bardzo skomplikowana czescia ludzkiego ciala i wlasciwie kazdy
              przypadek jest bardzo indywidualny. Widac to chociazby po wypowiedziach ludzi,
              ktorzy sa po artroskopiach. U kazdego przebiega to inaczej: jeden na drugi dzien
              chodzi i po tygodniu ma kolana jak nowe, a inny miesiacami rehabilituje i ma
              powiklania. Pozostaje nam tylko myslec pozytywnie i miec nadzieje, ze w naszym
              przypadku akurat bedzie wszystko dobrze:-)
              Nie wiem, czy brzmi to pocieszajaco, ale ja odkad zaczely sie te problemy, a
              szczegolnie od momentu, kiedy nie cwicze juz na sali caly czas mysle tylko o
              tym. Jest to strasznie meczace, bo tez pracuje i musze normalnie funkcjonowac, a
              czasami jak ide po schodach, to az mi sie chce plakac, no i tesknie za ta
              atmosfera w klubie. Mialam wrazenie, ze sie uzalenilam od tych treningow, a
              teraz cierpie na syndrom "głodu", a na razie nikt mi nie daje nadzieji, ze
              szybko wroce na sale, a moze sie nawet okazać, ze juz nigdy nie bede do konca
              sprawna, ze np. pewnych cwiczen nie bede mogla robic. Strasznie mi z tym ciezko
              i wiem, ze moze to zrozumiec tylko ktoś, kto jest w podobnej sytuacji.
              Musimy trzymac sie razem i wspierac psychicznie, bo podobno wiara czyni cuda:))))
              Pozdrawiam gorąco
              • mala-mi3 Re: Do mala-mi3 09.09.04, 10:01
                moja nadzieja ma kształt sinusoidy: raz górka raz dołek. jak uda mis ie gdzies
                podbiec, albo w podskokach wbiec na schody to jest super. a potem lekarz
                pozbawia mnie zludzen ze w listopadzie to gory moge w tv poogladac i juz jest
                zal potworny.. tu sie zgodze - tylko ktos kto jest tak samo ograniczony wlasnym
                cialem jest w stanie to zrozumiec...nie cierpie jak cos mnie
                ogranicza...serducho sie rwie w gory z plecakiem a rozum mowi: bedzie
                bolało...pozostaje mieć nadzieje i sie stosowac do zalecen
                pomysl jakby to bylo pieknie gdybysmy z apol roku mogly sobie pogratulowac i
                skoczyc Ty na aerobik a ja w gory :) ech..
                a znajomi mi mowia, co sie martwisz mozesz pojechac w gory i isc na trase
                spacerowa.. :) a przeciez to nie o takie "gory" chodzi
                uszy do gory: masz racje :) bledow mlodosci nie da sie naprawic ale zapobiec
                dalszej destrukcji a medycyna daje teraz wieksze mozliwosci i kto wie? moze 28
                urodziny spedze na trasie? :)
                • Gość: krzysia Re: Do mala-mi3 IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 11:11
                  Ja własnie 17 sierpnia obchodzilam 28 urodziny i były to najsmutniejsze jakie
                  pamietam, no wiec teraz może byc już tylko lepiej:-) Ale też dopadają mnie
                  zmienne nastroje.Badzmy w kontakcie. Bede Cie na bieżaco informować o postępach
                  i kto wie, może rzeczywiście któregoś dnia pogratulujemy sobie wytrwałosci w
                  pokonywaniu bólu i słabości psychicznych??? POWODZENIA!
          • Gość: Ola Do krzysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 12:34
            gdzie chodzisz do lekarza w Szczecinie? ja jestem po artroskopii(wyciecie fałdu
            blony) miałam ja robione w Zdunowie i teraz tam chodze do ortopedy.
            • Gość: Ola ćwiczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 12:37
              podczas unoszenia nogi wyprostowanej do gory w pewnym momencie mi sie blokuje w
              kolanie i nie moge jej podniesc(uczucie jakby byla znieczulona)czy komus sie to
              zdarzylo??
            • Gość: krzysia Do Oli IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 17:05
              To chyba z Toba rozmawialam kilka dni temu tutaj na forum. Bylam zalogowana pod
              ekrzysiek. Mi kilka osob polecilo Dawcewicza ze Szpitala Wojskowego. Jutro ide
              zrobic rtg i jestem zarejestrowana niestety dopiero pocztek pazdziernika na
              wizyte. Mam podjac decyzje, czy poddam sie operacji. On twierdzi,ze z tym
              faldem, to nieuniknione, czesniej czy pozniej. A jak bardzo zniszczone sa rzepki
              nie umial mi powiedziec podczas badania, na artroskopii bedzie wszystko widać.
              Kolano caly czas dokucza, czasem mocniej, czasem mniej, ale ciagle daje znac o
              sobie, wiec musze cos z tym zrobic, bo samo sie nie naprawi. Boje sie tylko,
              zeby po operacji nie bylo gorzej. Wiem, ze poczatkowy okres moze byc ciezki, ale
              jesli bede miala swiadomosc, ze wszystko wroci do normy, to wytrzymam, tylko, ze
              lekarz nie da mi tej gwarancji i tu jest problem...
            • Gość: krzysia Do Oli IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 09.09.04, 17:13
              Ja np. nie moge ścisnąć mięśni na wyprostowanej nodze, bo w pewnym momencie
              pojawia sie uczucie, jakby mi ktos nóż wbijał i cierpna mi kolana jak siedze np.
              na krześle, no i schody też sa czasem problemem...
              Niby da się z tym żyć, ale musiałam zupełnie zrezygnować z ćwiczeń- chodziłam
              intensywnie na aerobik:(((
              Na sale nie moge wrocic, bo od razu pojawi sie bol i nie bede mogla ćwiczyć,
              poza tym to nie ma sensu,bo moge tylko pogorszyc swoj stan...
              • Gość: Ola Re: Do Krzysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:37
                ja w sumie jestem juz prawie 3tyg po operacji i mysle ze jest coraz lepiej.
                moge juz bardziej poruszac noga tzn.wyprostowac ja do konca, ze zgieciem
                jeszcze do konca troche gorzej ale mysle ze jeszcze troche i bedzie tez dobrze.
                tylko teraz zaczelo mi sie blokowac kolano podczas podnoszenia i to mnie
                martwi. staraj sie cwiczyc miesien czworoglowy zeby odciazyc kolano. pozdrawiam
                • Gość: krzysia Do Oli IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 10.09.04, 19:07
                  A mam jeszcz pytanie, czy musialas cos placic za operacje, bo podejrzewam, ze
                  tez szlas na operacje ze skierowaniem od lekarza z przychodni. Czy w takiej
                  sytuacji NFZ pokrywa calkowity koszt opercji czy tylko czesc???
                  • Gość: Ola Do Krzysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:34
                    Nie placilam za operacje nic,calosc pokryl NFZ. Skierowanie milam z przychodni
                    do poradni ortopedycznej,a pozniej stad dostalam od ortopedy skierowanie na
                    artroskopie.
                  • Gość: Ola Do Krzysi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:35
                    Nie placilam za operacje nic,calosc pokryl NFZ. Skierowanie milam z przychodni
                    do poradni ortopedycznej,a pozniej stad dostalam od ortopedy skierowanie na
                    artroskopie.
      • Gość: aguś Re: ARTROSKOPIA KOLANA MADE IN USA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.04, 16:49
        masz coś takiego jak ja, tylko u mnie to było 25 mimimetrów i sześć tygodni o
        kulach. ale teraz (3 miesiące po artro) jeżdże już na rowerze więc jest ok.
        trzymaj się i powodzenia w bieganiu na szczudłach ;)
        • Gość: alek Re: ARTROSKOPIA KOLANA MADE IN USA IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 10.09.04, 04:35
          Dzieki za slowa otuchy.
          Czy w czasie swoich 6 tygodni uzywalas szczudel czy moze laski ?
          Czy pozwalalas sobie na jakies "szalenstwa" czy ZAWSZE z patykami.
          Po tygodniu doprowadzaja mnie juz do nerwow , i gdyby nie byly aluminiowe
          poszlyby juz pewnie do ognia.WRRRRRRRRRRRR

          Dzieki
          • Gość: gosc rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 20:12
            no wlasnie, czy Wasze artroskopie zawsze poprzedazal rezonans, chodzi mi
            glownie o te lekkie artroskopie tzn dziurki i nastepnego dnia do domu
            przepraszam jesli sie powtarzam, ale nie mam czasu na przeczytanie calego
            watku, a musze podjac decyzje
            • Gość: Ola Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:31
              ja nie mialam rezonansu robionego. w sumie to przed artro lekarz mi tylko badal
              kolano tzn "wykrecal" mi noge, mialam dwie konsultacje nic poza tym.
            • Gość: gosia Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: 212.244.54.* 13.09.04, 17:54
              Witam, ja nie mialam rezonansu. Rtg i usg wykazały niektóre uszkodzenia, resztę
              załatwiła artroskopia. pozdrowionka
              • Gość: zabcia.pl Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 14:58
                Mi to lekarz wytłumaczył tak. Artroskopia jest robiona po to, żeby zobaczyć co
                jest z kolanem nie tak. Ostatecznie, jak wyjdzie coś niewielkiego można od razu
                w tym kolanie coś tam naprawić. Natomiast jeżeli wyszłoby cos większego, to
                wtedy planowana jest w innym terminie operacja. Biorąc za przykład mój
                przypadek (miałam zerwane więzadła krzyżowe) nikt nie wiedział tak dokładnie co
                mi jest. Wielu lekarzy proponowało mi właśnie artroskopie, żeby zobaczyć co
                jest nie tak, po czym drugą operację na "naprawienie kolana". Tylko jeden
                lekarz kazał mi zrobić sobie rezonans. I to była słuszna decyzja, bo na
                rezonansie wyszło, że mam zerwane więzadła i zamiast dwóch zabiegów
                operacyjnych miałam jeden, po którym od razu naprawili mi to co "było zepsute".
                Więc warto zrobić rezonans, to niczemu nie zaszkodzi, a tylko może pomóc, bo po
                co mają dwa razy kłaść Cię na stół operacyjny... Bo zwykła artroskopia, to
                poprostu włożenie kamery do kolana i sprawdzenie, co jest nie tak, albo
                usunięcie jakiegoś drobnego "szczegółu"... A po co niepotrzebnie kłaść się na
                stół operacyjny??? POZDRAWIAM
                • Gość: krzysia Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 14.09.04, 15:54
                  Zgoda, rezonans jest najdokladniejszym badaniem przed operacja kolana, ale tez
                  nie zawsze. Problem polega na tym, ze to drozsze badanie i lekarze w przychodni
                  nie zlecaja jego wykonania. Pacjenta zawsze mozna pokroic dwa razy, chyba, ze
                  stac cie na zaplacenie z wlasnej kieszeni. Takie teraz czasy.
                  Mi lekarz (a nawet dwoch) znalazl przerosniety fald w lewym kolanie i
                  chonromalacje rzepek i powiedzial od razu, ze artro jest nieunikniona, ale
                  zlecil zrobienie rtg i co? W opisie czytam: "rtg nie wykazuje zmian kostnych"!!!
                  A dwoch lekarzy bez przeswietlenia to stwierdzilo i na operacje pewnie pojde, bo
                  nie mam wyjscia. Taka jest wlasnie wiarygodnosc badan i z rezonansem tez
                  slyszalam, ze roznie bywa. Na zdjeciu kolanko zdrowe, to dlaczego nie moge
                  cwiczyc, chodzic po schodach i jeszcze wiele innych rzeczy??? Rentgen
                  przeswietla tylko kosci,a to co maja mi usunac, to tkanka miekka, wiec tego nie
                  widac. Idealnie by bylo, gdyby lekarze po otwarciu kolana od razu naprawiali to
                  co tam jest nie tak. Zastanawiam sie tylko po co lekarz kazal mi zrobic to
                  przeswietlenie, bo chyba nie po to, zeby sie upewnic co do diagnozy...
                  Pozdrawiam wszystkie te juz pokrojone i te ktore, dopiero czekaja kolanka
                  • Gość: Marcin Rowerzyk IP: *.ld.euro-net.pl 15.09.04, 12:00
                    dzisiaj minelo 3,5 miesiaca od rekonstrukcji ACL i wlasnie wrocielm z rowerka
                    zrobilem 5 km noga kreci sie jak trza troszek tyklo boli

                    PS. ja rezonanasu nie mialem tylko usg
                    • Gość: zabcia.pl Re: Rowerzyk IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 16:08
                      A u mnie minęły trzy miesiące od ACL, już od dwóch tygodni jeżdże na rowerze,
                      kolano mnie praktycznie nie boli, tylko jeszcze do końca go nie zginam:( Ale
                      już prawie....
                  • Gość: zabcia.pl Re: rezonans-czy zawsze przed ? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.04, 16:06
                    hmmmm... ale ja miałam rezonans załatwiony na kase chorych. Nic nie płaciłam,
                    lekarz w dwa dni mi załatwił... i wyszło to, co było nie tak. Na zdjęciu rtg
                    nie było widać, a w rezonansie wyszło i oszczędziłam sobie podwójnego krojenia,
                    podwójnego leżenia w szpitalu i podwójnego chodzenia z drenami...
                    • m.w.2 Re: rezonans-czy zawsze przed ? 15.09.04, 16:53
                      Gość portalu: zabcia.pl napisał(a):

                      > hmmmm... ale ja miałam rezonans załatwiony na kase chorych. Nic nie płaciłam,
                      > lekarz w dwa dni mi załatwił... i wyszło to, co było nie tak. Na zdjęciu rtg
                      > nie było widać, a w rezonansie wyszło i oszczędziłam sobie podwójnego
                      krojenia,
                      >
                      > podwójnego leżenia w szpitalu i podwójnego chodzenia z drenami...

                      Wlasnie,ja tez tak mialem.
    • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 22:08
      cześć!Dawno mnie nie było ,więc dla "starych" artroskopowiczów wiadomość. Otóż
      7 miesięcy po zabiegu (artroskopowa rekonstrukcja troczków rzepki) pan doktor
      zaproponował mi a propos strzelających kości w kolanku, zastrzyki dostawowe, za
      3 szt. ponad 1000zł... Ktoś coś o tym wie? I tak nie dam się już kłuć, ale tak
      z ciekawości pytam. pozdrawiam wszystkich!!!
    • Gość: irena Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 20.09.04, 23:03
      w 2003 artroskopowo robiono mi więzadło krzyżowe przednie- odbudowa. Chodzę
      skaczę , jeżdżę na nartach.Obyło sie bez takich bolesności , sprawdziłaś
      referencje ośrodka gdzie to robiłaś ?
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.09.04, 19:19
        no wiesz-myslę, że szpital Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w
        Warszawie (MSWiA) , gdzie na korytarzu spotykałam Millera czy Kuronia nie
        należy do kiepskich...
        • Gość: gosia Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 19:13
          Witam Wszystkich. Bardzo źle czuje sie moje kolanko w czasie tej mokrej pogody.
          Wręcz fatalnie. A było już tak dobrze. Może ktoś zna sposób na łamanie w
          kolanie? Pozdrawiam , Jakoś tu dawno sie nikt nie odzywał.Żyjecie???
          • Gość: ANKA Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.09.04, 23:12
            mi też nie najlepiej przy takiej pogodzie. Strasznie chrupie, strzela i
            pobrzękuje kolanko.. no i boli oczywiście. Ja znam jedynie ketanol na naprawdę
            ból nie do przezycia.pozdrawiam!
            • Gość: ja>M Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.visp.energis.pl 25.09.04, 10:33
              Witam wszystkich! Widzę, że każdy z Was sporo wie na temat chorych kolanek.
              Wczoraj byłam na kolejnej wizycie u ortopedy i tym razem pan doktor powiedział,
              że artroskopia jest konieczna i nie ma co jej dłużej odwlekać. Boję się
              trochę...Mam uszkodzone łąkotki i więzadła. Mam nadzieję, że Wy znawcy kolan
              napiszecie co mnie czeka.
              • Gość: Agnieszka Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 11:21
                Joo zyjemy zyjemy Gosiu :) Tylko cos mi sie wydaje ze nam sie tematy juz
                wyczerpaly :D Osobiscie u mnie wszystko ok'a, staram sie nie skrecic kolana
                przed kolejnym zabiegiem (rekonstrukcja wiezadel).

                Do ja>M - nie ma sie co bac artroskopii, Twoj lekarz ma racje, ze im predzej to
                zrobisz, tym lepiej dla Twojego kolanka. W zaleznosci od tego w jakim szpitalu
                sie leczysz, bedziesz miala 1 lub 2 zabiegi (jezeli oczywiscie diagnoza jest
                dobrze postawiona). Pierwszy to wycinanie lub szycie lakotek, a drugi -
                wiezadla. Mozna oczywiscie zrobic to za jednym krojeniem, ale jak juz wczesniej
                napisalam zalezy to od kliniki w jakiej sie leczysz. Napisz cos wiecej o Twoim
                urazie, jak i kiedy to sie stalo.
                Pozdrawiam
                Agnieszka
                • Gość: ja>M Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.visp.energis.pl 25.09.04, 16:41
                  Dwa lata temu, jak grałam w piłkę to coś się w moim kolanie
                  zablokowało. Pojechałam do szpitala, miałam zrobione prześwietenie potem lekaż
                  trochę powyginał mi nogę. Jego diagnoza brzmiała: zwichnięcie stawu z
                  przemieszczeniem bocznych łąkotek. Po ok dwóch tygodniach było już wszystko w
                  miarę ok, więc myślałam, że jakoś z tego wyjdę. Niestety potem miały miejsce
                  kolejne urazy, nie tak poważne jak ten pierwszy, ale było ich dosyć sporo.
                  Kolano często się blokowało i strasznie bolało.
                  Tegoroczne wakacje spędzałam bardzo aktywnie. Przyznaję, że często
                  zapominałam, że z moim kolanem nie wszystko w porządku...no i teraz odczówam
                  tego skutki. Kolano boli juz prawie cały miesiąc:-( bez przerwy. Raz ucieka do
                  przodu, raz w bok i jest strasznie niestabilne podczas wykonywania wszelkich
                  ruchów.
                  Teraz już czekam na artroskopię. Powiedzcie mi tylko jak często
                  występują po niej powikłania takie jak: wysięki w stawie, krwiaki i takie
                  tam...
                  I jeszcze jedno pytanie: czy na wszystko co jest z tym badaniem związane czyli
                  jego przebieg i ewentualne następstwa może mieć jakiś wpływ wiek( mam dopiero
                  16 lat)
                  Pozdrowienia!
                  • Gość: Agnieszka Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 12:32
                    Jezeli ma to byc tylko artroskopia diagnostyczna, to wiek nie ma tu zadnego
                    znaczenia. Jesli jednak bedziesz miala zerwane wiezadla, a co za tym idzie
                    nieunikniona bedzeie ich wymiana, to Twoj uklad kostny musi byc juz w pelni
                    rozwiniety, czyli krotko mowiac musisz przestac rosnac. Ale o to sie nie martw,
                    o wszystkim powie Ci jeszcze lekarz, to on zdecyduje czy mozna zrobic
                    ewentualna operacje. Co do powiklan po zabiegu... wszystko jest sprawą
                    indywidualna. Niektorym splywa po drenie kika flaszek krwi, a potem jeszcze co
                    jakis czas maja robiona punkcje, innym w ogole nic sie nie zbiera. To wszystko
                    sie jeszcze okaze.
                    Mam do Ciebe pytanie. Czy chodzilas juz o kulach? Po zabiegu przez jakis czas
                    niestety nie mozna sie z nimi rozstawac. Jesli nie masz doswiadczenia z
                    laseczkami, to dla wlasnej pozniejszej wygody zapoznaj sie troszke z ich
                    dzialaniem :)
                    • Gość: ja>M Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.visp.energis.pl 26.09.04, 14:18
                      Dziękuję bardzo Agnieszko za dobre rady.
                      O kulach już chodziłam, ale krótko może jakieś dwa dni...No i wtedy raczej
                      nigdzie nie wychodziłam. Myślę, że jak będzie trzeba to się przyzwyczaję i może
                      tak bardzo źle nie będzie.
          • Gość: ANKA Re: Pogoda mi nie sprzyja (: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.09.04, 22:40
            aaależ dzisiaj boli..to zdrowe kolanko.. Przeciążone :-(((
            • Gość: Marcin Re: tance przytulance... IP: *.ld.euro-net.pl 28.09.04, 00:59
              no mnie to tu troche nie bylo.... no ale dzialo sie... dzis wrocilem z wesela
              ktore bylo w sobote .. 3 dni z rzedu picie no i jestem po rekonstrukcji ACL 3,5
              miesiaca i sobie juz potanczylem, basenik, rowerek i takie tam kolanko troche
              pobolewa ale ujdzie wytrzymac.. tanczylo sie znakomicie oczywiscie z umiarem
              (unikalem wszelkich skokow) skupilem sie bardziej na przytulancach bo bylo z
              kim praktykowac owe tance :) pozdro :)
              • Gość: ja>M Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 28.09.04, 20:04
                oj ja tez chce juz sobie potanczyc!! Pograc w siatkowke, pojezdzic na
                rowerze....Ale kolano boli i boli. Tragicznie! Ale mam nadzieje ze juz
                niedlugo. Za kilka dni mam artroskopie( 5, 6 nie znam jeszcze dokladnego
                terminu) Zapewne bedzie lepiej:-)
              • Gość: gosia Re: tance przytulance... IP: 212.244.54.* 29.09.04, 16:01
                No zazdroszczę okropelnie...
                • Gość: ja>M Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 29.09.04, 16:35
                  A Ty Gosiu juz po artro czy dopiero przed? Przepraszam jesli za bardzo nie
                  jestem w temacie ale wszystkiego jeszcze nie przeczytałam
                  • Gość: gosia Re: tance przytulance... IP: 212.244.54.* 29.09.04, 18:11
                    Witam .Szybki skrót: luty-wypadek na nartach, marzec-artroskopia (uszkodzone
                    więzadło krzyżowe, poboczne i jeszcze jakaś okropna chondramalacja kłykci
                    udowych, i najgorsze chyba - uszkodzenie chrząstki). Jak chodzę podobno nie
                    widać, że utykam, ale ja cały czas to kolanko czuję - boli okropnie.
                    Spacerowałam już sobie po górach, ale na narty już nigdy nie pojadę. Wiem to
                    dobrze. Lekarz powiedział, że rok będe dochodzić do siebie. Chrząstka jednak
                    sie nie regeneruje i zwyrodnienie stawów pewne. Strach się bać :). Nie
                    tańczyłam od lutego. "Takie" ruchy powodują, że mam wrażenie, że moje kolanko
                    znowu się wymsknie i będzie klapa. Chyba bym się zalamała, gdyby mialo wrócić
                    to kuśtykanie o kulach, wieczne ćwiczenia, strach przed schodami itp. Ale nic
                    to, musi być już tylko lepiej. Pozdrawiam
                    • Gość: ja>M Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 30.09.04, 21:29
                      Wiecie co? Straszne sa te problemy z tymi naszymi kolanami. Tyle
                      kłopotów...Moje kochane lewe kolanko ostatnio utrudnia mi tylko zycie.
                      Zastanawiam sie czy ta artroskopia nie stworzy kolejnych klopotów. Juz teraz
                      slabo mi sie robi na widok schodow a co bedzie potem? No ale decyzje juz
                      podjelam. Nawet sie jej juz tak bardzo nie boje, ale nie mam pojecia jak to
                      wszystko bedzie wygladalo pozniej.
                      Pozdrawiam wszystkich
                      • Gość: Agnieszka Re: tance przytulance... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 22:18
                        Pozniej bedzie tylko lepiej! Nie martw sie dziewczyno, w swoim zyciu napotkasz
                        jeszcze niejedne schody :D:D:D Kiedy masz wyznaczony termin?
                        • Gość: ja>m Re: tance przytulance... IP: *.visp.energis.pl 01.10.04, 21:56
                          Artroskopie mialam miec w poniedzialek. Nieoczekiwanie dostalam propzycje
                          wyjazdu na tydzien do Niemiec( cos w rodzaju wymiany) No i artroskopie
                          przelozylam. Ale chyba sie ludzilam ze bede w stanie gdzies wyjechac. Znajomi
                          pojechali beze mnie, ja zostalam w domu, bez artroskopii. Mój termin zajął juz
                          ktos inny i teraz czekam na kolejny. Mi po prostu to kolano wszystko
                          komplikuje. WSZYSTKO!!!!
    • Gość: ja Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.29.221.* 04.10.04, 20:33
      • admos ARTROSKOPIA szpital Katowice ul Józefowska 11.10.04, 18:06
        mam mieć robioną artroskopię kolana w szpitalu w Katowicach przy ul.
        Józefowskiej. Czy ktoś robił w tym szpitalu taki zabieg i jakią ma opinię?
    • Gość: ja>M Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.visp.energis.pl 04.10.04, 20:35
      Musze zdecydowac sie na rodzaj znieczulenia. Mam pytanie do wszystkich, którzy
      poddali sie znieczuleniu miejscowemu. Jak to wszystko wygląda podczas zabiegu??
      • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 04.10.04, 21:24
        ja mialem przy artroskopii znieczulenie w kregoslup bo chcialem zobaczyc jak to
        jest.. no i sobie godzinke ogladalem na tv kolano od srodka w sumie ciekawe..
        rekonstrukcje ACL mialem juz jednak przy narkozie.. osobiscie polecam narkoze
        bo po znieczuleniu w kregoslup cos mi teraz w plecach strzela ale moze to tylko
        u mnie trak sie zrobilo.....
        • Gość: Łusia Re: Do AGNIESZKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 22:25
          Agnieszko!
          Czy nawet po artro diagnostycznej konieczne są kule i czy przy zerwanym
          więzadle możliwe jest, aby ktoś normalnie funkcjonował(mam tu na myśli nie
          postawiona jeszcze diagnozę i zastanawiam się ,czy w gre wchodzi uszkodzenie
          więzadeł?)??
          Dzięki.
          A teraz zdanko do M> też mam dopiero 16 lat :)
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.04, 21:17
        nie wiem czy o tym samym mówimy - ja miałam znieczulenie dolęźwiowe - igła w
        plecki i na 123 godzin nie czujesz nic od pasa w dół. Przez te 12 godzin nie
        możesz się ruszać - musisz leżec płasko. A podczas zabiegu - przed igłą w plecy
        dostałam dożylnie 2 ampułki "głupiego jasia" po którym film mi się urwał, i jak
        się obudziłam to już mi grzebali w kolanie. Przy czym wzięła mnie jakas głupia
        śmiechawa i za bardzo nie kumałam o co chodzi.. Potem to przechodzi i po
        zabiegu już normalnie możnabyło się ze mną dogadać (a wtedy to taaaakaa gadka
        mi się włączyłą!). Tylko miałam straszne dreszcze.
        • Gość: Agnieszko Re: Łusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 18:50
          Kule nigdy nie sa konieczne :) To jest Twoja sprawa czy chcesz sie poruszac
          przy ich pomocy, ale jednak gdy kolano boli (a po artro boli) to niestety nie
          ma innej mozliwosci... Wszystko jest sprawą indywidualna, niektprzy po artro
          diagnostycznej i po lekotkach 'lataja' po paru dniach, a niektorzy męczę sie
          jeszcze przez pare tygodni z wysiekami i bolem.
          Nie jestem pewna czy do konca zrozumialam Twoje drugie pytanie... Oczywiscie ze
          bez wiezadla mozna funkcjonowac, jednak przy kazdym niekontrolowanym ruchu
          kolano ucieka (Ci bez wiezadla wiedza o co mi chodzi:)). Jest jeszcze inna
          mozliwosc. Moze byc tak, że miesien czworoglowy czesciowo przejmie funkcje
          stabilizujace kolana i wtedy rekonstrukcja nie jest zalecana. Jednak w takim
          wypadku czwóreczka musi byc twarda jak stal:) Ja osobiscie jestem za robieniem
          zabiegu, poniewac miesnie po jakims czasie wiotczeja (wiadomo, starosc nie
          radosc...) i kolano znowu zaczyna 'uciekac'. Jesli ani Ty ani Twoj lekarz nie
          wiem co jest z Twoim kolankiem to polecam zmiane lekarza... Dobry lekarz z
          duzym doswiadczeniem po samym 'wyginaniu' nogi jest w stanie postawic dobra
          diagnoze...
          • Gość: krzysia Re: Łusia IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 07.10.04, 08:32
            Czesc. Co do tych kuli, to sie nie zgodze. Po operacji trzeba odciazyc noge i
            to,ze lekarz zaleca kule nie wynika tylko z bolu, ale z koniecznosci.
            Wczoraj mialam ustalac termin artro (chondromalacja i fald- mysle,ze wszyscy
            wtajemniczeni wiedza o co chodzi)i lekarz przedstawil mi taka wizje: po artro 2
            do 4tyg. kule (sprawa indywidualna ile to bedzie trwalo, ale min. 2 tyg.), potem
            moga byc potrzebne punkcje, bo prawie zawsze zbiera sie w kolanie plyn, a potem
            rehabilitacja. Powrot do pelnej sprawnosci fiz. to odlegle miesiace....
            Do tego na operacje z kasy czeka sie miesiacami (Szczecin), bo limity do konca
            roku juz sa wyczerpane.
            Nic tylko usiasc i plakac!!!
    • Gość: alek LEKARSTWA PO ARTROSKOPI KOLANA IP: 5.5R* / *.lax.untd.com 07.10.04, 02:04
      Czy lekarze w Polsce zalecaja zazywanie jakis lekarstw na przyrost chrzastki,
      czy tak jak ich Amerykanscy kolesie zalecaja tylko cierpliwosc.
      Jezeli tak to co zalecaja ?
      dzieki za info.
      • Gość: gosia Re: LEKARSTWA PO ARTROSKOPI KOLANA IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 16:41
        Witam, ja łykałam Recalcin (już przestałam) i nadal popijam ARTHRYL. Za miesiąc
        wybieram się na USG to zobaczymy czy cokolwiek się w mojej chrząstce zmieniło.
        Niestety wątpię (:
        • Gość: Marcin Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.ld.euro-net.pl 07.10.04, 18:32
          czy ktos z was wie ile % uszczerbku na zdrowiu mozna uznac za zadowalajace za
          zerwane wiezadlo krzyzowe i uszkodzona lekotke... ????

          PS. wlasnie zaczynam walke z PZU i szkola o odszkodowanie i zadoscuczynienie....
          • Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 19:04
            Walcz jak lew! Ja dostałam z ubezpieczenia pracy (z PZU) 800 zł za leczenie
            szpitalne. O odszkodowanie wniosku zlożyc nie mogłam, bo nie stalo się to w
            pracy ani w drodze do pracy-takie są warunki mojego ubezpieczenia. Wiec bedzie
            0. Jestem jeszcze ubezpieczona w Compensie i też licze na kasiore.Ale oni mnie
            wezwą na swoją komisję. Zawsze warto skladac odwołanie. Mojemu synowi przyznano
            3% za poważne skręcenie stawu skokowego. Napisaliśmy odwołanie i dostal
            następne 3% (na 10 możliwych). Nie są chetni do płacenia niestety...
            • Gość: Łusia Re: Łusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 22:13
              Chyba źle zrozumialas: chodzi mi o to, czy przy zerwanym wiezadle, jeszcze
              przed artro mozna normalnie funkcjonowac nic nie wiedzac o kontuzji? Ze moge
              miec zerwane ale normalnie ruszac noga? Ja na artro dopiero u styczniu ide...
            • Gość: ja>M Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.visp.energis.pl 08.10.04, 15:16
              Czyli mówicie, że za to wszystko można dostać jakieś odszkodowanie?
              Ale tylko za leczenie i wszystko z tym związane czy za sam uraz też??
              Pozdrawiam Wszystkich!!!
              • Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 08.10.04, 17:54
                Odszkodowanie jest uzależnione od warunków umowy odszkodowania. Jeśli jesteś
                uczniem (jesteś?) to na poczatku roku szkolnego zapłaciłeś składkę. Trzeba
                zapytać w sekretariacie o warunki umowy. Ja zajmuję się tymi sprawami w szkole
                w której pracuję. Wypełnia się wniosek, wysyła do ubezpieczyciela i czeka na
                wezwanie na komisję lekarską. Lekarz stwierdza trwały uszczerbek na zdrowiu -
                bo masz taki - to pewne na bank. Ilość procentów jest zazwyczaj mniejsza niż
                powinna być. I trzeba składać odwołanie :). I prawie zawsze się udaje coś
                jeszcze wydebić. W mojej szkole uczniowie są ubezpieczeni na życie i od
                nieszczęśliwych wypadków. Koszty leczenia nie są zwracane (:. Jak masz jakieś
                pytanka to pytaj, chętnie odpowiem. Pozdrawiam
                • Gość: ja>M Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.visp.energis.pl 08.10.04, 18:42
                  czyli moge sie ubiegac o odszkodowanie w szkole nawet jesli wypadek jaki mi sie
                  zdarzyl nie mial w niej miejsca(ani w drodze do szkoly czy też ze szkoly)?
                  Dzięki Gosiu za odpowiedz!
                  • Gość: Marcin Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 20:58
                    ja sie zalatwillem 3 miesiace przed matutra na wfie wszkole bo dach byl
                    dziurawy... i tak naprawde zajecia nie powinny sie odbywac.. no i na mnie padlo
                    ze ja sie poslizgnalem na wodzie i sie zalatwilem zlozylem wniosek o
                    odszkodowanie z mojej polisy ( to co mi sie nalezy i za co placilem
                    odszkodowanie) zlozylem tazke wniosek do dyra z OC o zadoscuczynienie bo co by
                    tu mowic gdyby nie ta woda by tego nie bylo.... jednym slowem we czwartek bylem
                    na negocjacjach w PZU bo PZu przejelo sprawe no i raczej bez sadu sie nie
                    obejdzie.....
                  • Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: 212.244.54.* 09.10.04, 14:03
                    Oczywiście , że tak . Wniosek składa się po zakończeniu leczenia i
                    rehabilitacji.
                    • Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 18:07
                      a ja za rekonstrukcję troczków rzepki, 4,5 miesiąca rehabilitacji, i ciągłe
                      problemy z kolanem (ciągle boli, puchnie itd..) dostałam całe 240 zł!! 3%
                      uszczerbku!! Złożyłam jeszcze raz pismo, z wyszczególnieniem kosztów leczenia,
                      ale jak napisała gosia takie szkolne ubezpieczenie nie pokrywa kosztów, więc
                      extra.. :-( Piszcie jak Wam się udało!
                      • Gość: gosia Re: PZU (odszkodowanie) IP: 212.244.54.* 11.10.04, 19:15
                        Właśnie, niestety miałam rację. Dlatego też każdy uprawiajacy jakikolwiek sport
                        powinien ubezpieczyć się indywidualnie od nieszczęśliwych wypadków. Składka
                        jest zazwyczaj niewielka a jakaś rekompensata za poniesioną klęskę zawsze jest.
                        Jak mówią - przezorny zawsze ubezpieczony. Dostalam już 800 zł za leczenie
                        szpitalne z PZU, dostanę za to samo z Compensy i powalczę o procenty. Jeśli jak
                        piszesz złożylaś odwołanie, to powinni je uwzględnić. 3% uszczerbku w takim
                        przypadku to rozbój w biały dzień! Czy byłaś wezwana przed komisję lekarską,
                        czy przyznali ci je zaocznie? Pozdrowionka
                        • Gość: Mam pytane do Anki Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 00:20
                          a dlaczego robili ci te troczki,czy cierpialea na zwichniecia rzepki czy to
                          chondromalacja ?I jakie szanse daja ci na powrot do zdrowia i do czynnego
                          amatorskiego(dosc czestego jednak )uprawiana sportu?Gdzie robilas zabieg i czy
                          polecilabycs jakis lekarzy ewentualnie szpitale.Z gory dzieki za wszelki info!!!
                          • Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 08:32
                            witam.Troczki rzepki uszkodziłam (naderwanie przyśrodkowej częsci) , kiedy
                            wypadła mi rzepka. Po miesiącu w gipsie nie zrosło się wszystko. 3 miesiące po
                            zabiegu miałam cechy chondromalacji 1 stopnia. W usg wyszło też: ścieńczałe
                            chrząstki i łąkotka przyśrodkowa z drobnym zwyrodnieniem w tylnym rogu. A
                            propos moich szans na powrót do zdrowia (pełnego) to ja już nadziei zbytniej
                            nie mam.. Jestem 8 miesięcy PO artro, ciągły bół, puchnięcie, czasem nadal mam
                            wrażenie niestabilności kolana, sportu żadnego (poza pływaniem..). Zabieg
                            miałam przeprowadzany w szpitalu MSWiA w Warszawie. Kroił mnie dr. Żbikowski,
                            którego z resztą gorąco polecam! Świetny specjalista!!! :-) Jednak tak to już
                            jest, że jak dasz się pokroić to już nigdy nie będzie jak dawniej. Szczegółów
                            co do sportu dowiem się pod koniec miesiąca bo muszę na uczelni zapisać się na
                            zajęcia sportowe, jednak czuję że dostanę zwolnienie... pozdrawiam!!! P.S. A
                            Ty też masz coś z troczkami???
                            • Gość: ja>M Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.visp.energis.pl 13.10.04, 20:34
                              o jaaaaa!!! Ty Aniu to miałaś na prawdę poważny uraz. Wspolcuje bardzo. Mam
                              nadzieję ze z moim kolankiem az tak źle nie jest i juz niedlugo znowu pogram w
                              siatkowke
                              • Gość: Odp.do Anki Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:28
                                Ja chyba nie mam wiekszych problemow z troczkami natomiast moim problemem jest
                                rzepka ktora chodzi nie tak jak powinna tzn:schodzi ze swojego toru scierajac
                                chrzastke wiec jest to zwykla chondromalacja.Oczywiscie mozna powiedziec ze
                                jest problem z troczkami bo to one w pewien sposob wplywaja na jej prawidlowe
                                ulozenie.A od poniedzialku zaczynam rehabilitacje wiec wtedy bede mogl sie
                                podzielic moimi dalszymi spostrzezeniami!!!
                                Ale chyba musze przede wszystkim wzmocnic 2glowy i rozciagnac zewnetrzna czesc
                                uda!!!
                                Lekarz powiedzial za 3 do pol roku wroce do wszystkiego tego co robilem przed
                                rehabilitacja czyli biegania i grania w pilke,jazdy na rowerze i lyzew.Oby mial
                                racje...
                                • Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 08:47
                                  nie za bardzo rozumiem - miałeś artro czy nie? jeśli tak, to co Ci zrobili?
                                  • Gość: Michal Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:45
                                    Artroskopie mialem ale drugiego kolana i bylo to 8 lat temu.Teraz mam problem z
                                    lewa noga tj;kolanem a chondromalacje lekarz stwierdzil na podstawie badania
                                    fizykalnego,rezonansu i rentgena w zasadzie to wszsytko mi powiedzial przed
                                    tymi bdaniami a one tylko to potwierdzily.
                                    Tak wiec czekam do poniedzialku i wtedy ostro sie biore za rehabilitacje!!!
                                    • Gość: ANKA Re: PZU (odszkodowanie) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 20:01
                                      no to powodzenia!!! :-)
    • Gość: jebac PZU i polisy Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 21.10.04, 12:33
      dzis wlasnie dostalem decyzje ile mam uszczerbku na zdrowiu.... za 2 operacje..
      tyle meczarni rehabilitacji dostalem 10 % czyli w przeliczeniu na moja polise
      to 600 zl ... nawet mi sie na dojazdy nie zwrocilo... nie no kurwaa... odwoluje
      sie i sprawa idzie do sadu..

      sory za bluzgi ale sie zbulwersowalem...
      • Gość: gosia Re: kiepska polisa (: IP: 212.244.54.* 21.10.04, 17:42
        Witaj. Lekarz to Cię dobrze potraktował, bo 10% to duży uszczerbek na zdrowiu.
        Ale jesteś kiepsko ubezpieczony - na 6 tys. zł. Podejrzewam, że jest to szkolne
        ubezpieczenie, składka jednorazowa na cały rok ok. 30zl. Gdybyś był
        ubezpieczony na dajmy na to 60 tys. zł, placil skladke miesięczną to 10% to by
        było 6 tysięcy. Ale cóż, niewiele wskórasz. Pozdrawiam serdecznie. A odwołać
        zawsze się można.
        • Gość: Marcin Re: kiepska polisa (: IP: *.ld.euro-net.pl 21.10.04, 19:38
          wiem ze polisa do dupy dlatego teraz ubezpieczam sie na o wiele wiecej... ale
          ja musze miec duzo procent zeby potem w sadzie wiecej rzadac zadoscuczynienia
          za szkody moje ....
          • Gość: gosia Re: kiepska polisa (: IP: 212.244.54.* 21.10.04, 20:22
            Powodzenia Ci życzę :)
            • Gość: ANKA polisa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 21:06
              a ja teraz jak się będe ubezpieczac to na wszystkie koszty leczenia i na
              najwikększa sumę, bo to się w moim przypadku chyba bardziej opłaca..... :-)
              • Gość: ja>M Re: polisa IP: *.echostar.pl 22.10.04, 18:09
                Mam pytanie, do tych którzy artroskopie mieli robioną W PUBLICZNYCH ZAKLADACH
                OPIEKII ZDROWOTNEJ (nie za wlasną kase :-) ) Jak dlugo czekaliscie na termin??
                Pozdrawiam wzystkie kolanka!!!
                • Gość: gosia Re: polisa IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 18:46
                  7 dni, okropnych dni...
                • Gość: krzysia Re: polisa IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 22.10.04, 21:48
                  Czy chodzi Ci o czas od momentu, kiedy lekarz stwierdzi, ze trzeba zrobic artro
                  do dostania sie do szpitala? Ja 6.10 bylam u lekarza (Szczecin) ustalic termn
                  operacji i dowiedzialam sie, ze do konca roku kalendarzowego wyczerpane sa
                  limity!!! Mam przyjsc w grudniu i zapisac sie na przyszly rok!!!
                  Ktos tu wspomnial o 7 dniach???
    • Gość: kafi100 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 13:20
      Witam, miałem w środę 19.10.2004 w Piekarach Śląskich robioną artroskopię
      kolana prawego podczas której stwierdzono:
      podłużne uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej stawu kolanowego ; subtotalne
      uszkodzenie ACL ; niestabilność przednia (++) M23.
      Usunięto ląkotkę.
      Jestem już w domu minęły 3 dni a ja mam problem z podnoszenie nogi, stawaniem
      na nią, zginaniem
      oraz wyprostowaniem do końca. Niepokoi mnie to że nie mogę jej wyprostować do
      końca, z tym właśnie problemem zgłosiłem sie do lekarza i on zadecydował o
      artroskopi. Myślałem iż noga jest blokowana przez uszkodzoną łąkotkę, ale
      przecież mam ją juz usuniętą. Czy poprostu teraz trzeba to rozćwiczyć, czy ma
      na to wpływ naderwanie wiązadła o którym wspomniałem w diagnozie. Bardzo mnie
      to niepokoi iż nie mogę nogi do końca wyprostować, czy ktoś miał podobny
      przypadek.
      • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 23.10.04, 15:32
        Witaj kolejny biedaku kolanowy.Musisz uzbroić się w WIELKĄ CIERPLIWOŚĆ. Ja też
        po artro liczyłam na szybkie zdrowienie. Do tej pory chorowałam co najwyżej na
        przeziębienie, a tu taka klapa. Jestem dokładnie 7 miesiecy po artroskopii i
        stwierdzonym b. poważnym, podobnym do twojego uszkodzeniu stawu kolanowego. W
        tej chwili kto nie wie, że taki mialam uraz to nie pozna, bo podobno nie widać
        że utykam troszkę. Kolano boli mnie cały czas (w czasie ruchu) bo do niedawna
        bolało mnie nawet leżące na wysokiej poduszce. Mimo naprawdę poprawnej,
        długotrwałej i niestety bolesnej rehabilitacji nóżki do samego końca nie zginam
        ani nie prostuję. Zakres ruchu wystarcza jednak na poprawne przemieszczanie się
        po każdej płaszczyźnie, chociaż ze schodzeniem w dół mam największe problemy.
        Mięśni oczywiście nie odbudowałam całkowicie, ale wizualnie różnica jest prawie
        niezauważalna. Ale ile mnie to wysiłku kosztowało to tylko ja wiem (:. Mam
        kilkoro znajomych po podobnym urazie: skoczka spadochronowego , i dwóch
        piłkarzy. Wszyscy stwierdzili, że rok to może być mało, żeby zapomnieć o bólu.
        Skoczek dalej skacze ze spadochronem (bez rekonstrukcji więzadeł) a piłkarze
        piłę kopią. Tylko zmiana podody przypomina im, że raz uszkodzony staw zawsze da
        o sobie znać. Ale się rozpisałam :))) Trzy dni po zabiegu to ja nawet nie
        myślałam, żeby się nogą podeprzeć, a ty piszesz coś o stawaniu... Pozdrawiam
        serdecznie.
        • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 23.10.04, 19:16
          no po artroskopii jak mi zrobili lekotke przyboczna tzn usuneli jakis tam
          fragment tez mialem problemy... wyprost rozcwiczylem na hama :P.. lezalem i
          zaciskalem zeby i prostowalem i byl luz.. lekarz mi mowil ze lepiej szybciej
          osiagnac wyprost bo potem moze byc ciezko a zgiecie jest latwiej rozwcwiczyc..
          stawac w pelnym obicazeniu na noge zaczelm po 3 tyg
      • Gość: Magda Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.04, 11:33
        Witam!
        Postanowiłam dołączyć się do Waszego forum. Zawsze to raźniej cierpieć w
        towarzystwie :)
        Ja również nie mogłam wyprostować nogi, dlatego miałam robioną artroskopię.
        Okazało się jednak, że nie mam uszkodzonej łąkotki /jak przypuszczano/, ale
        naderwane więzadło krzyżowe przednie i krwiak. Podobno właśnie ten krwiak nie
        pozwalał mi wyprostować nogi. Po artro obudziłam się z nogą leżącą płasko /co
        wcześniej wydawało mi się nierealne/. Nie był to jeszcze maksymalny wyprost,
        taki jak u drugiej nogi, ale bez problemów mogłam leżeć na plecach na płaskim.
        Tylko, że mi nie wolno było stawać na chorą nogę przez 3 tygodnie – ze względu
        na naderwanie ACL.
        Wcześniej padło pytanie o czas oczekiwania na artroskopię w publicznym ZOZ-ie.
        Ja nie czekałam w ogóle – w piątek lekarz stwierdził, że trzeba zrobić, dał
        skierowanie, w poniedziałek przyjęli mnie do szpitala, we wtorek zoperowali, w
        środę wypisali.
        • Gość: ja>M (do Magdy) Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.visp.energis.pl 25.10.04, 18:07
          W jakim miescie mialas robiona artroskopie. Az trudno uwierzyc, ze tak szybko
          Cie przyjeli do szpitala.
      • Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 25.10.04, 12:53
        Witajcie
        Ja miałam 2 artroskopie w dwóch różnych klinikach i oczywiścia w każdej było
        inne podejście do sposobu leczenia. Pierwsza to typowa rozpoznawcza, podczas
        której stwierdzono zerwanie ACL i uszkodzenie niektórych struktur kolana.
        Usunięto mi to, co uszkodzone i co bardzo krwawiło i po zabiegu mogłam od razu
        stanąć na nogę (co przed było niemożliwe z powodu ogromnego bólu). Od razu
        przykazano zginać i odbudowywać mięśnie. Oczywiście czekała mnie kolejna
        operacja rekonstrukcji więzadła. I tu się zastanowiłam nad zmianą kliniki,
        ponieważ ta pierwsza oferowała troszkę przestażałą metodę rekonstrukcji. Wiążało
        się to również ze sporą blizną i dużym bólem (wiem, bo tą metodą miał robione
        ACL mój brat w tej właśnie klinice). Ale kto szuka ten znajdzie. Oczywiście
        kierowano mnie do Piekar, ale ja znalazłam zupełnie coś innego, i jeśli ktoś
        jest z okolic śląska to gorąco polecam. Prywatna klinika w Żorach. Bez obaw, ma
        podpisaną umowę z NFZ i operacje są oczywiście nieodpłatnie, wizyty również.
        Klinika 1-sza klasa, przyjazna dla pacjenta, specjaliście rewelacja i do tego
        nie mam żadnej blizny. Szwy zakładają podskórnie a na zew. naklejają specjalny
        plaster gojący, co w efekcie daje prawie niewidoczną bliznę. Mogę bez problemu
        chodzić w spódniczce i nikt niczego nie zauważa. Do sparwności wróciłam bardzo
        szybko, pełne zgięcie miałam po tygodniu od operacji, wyprost też ok, ponieważ
        po operacji zakładają ortezę, która utrzymuje nogę w wyproście. Dla
        zainteresowanych podaję linka na stronę kliniki. Są tam bardzo istotne
        informacje również o sposobach leczenia: www.sport-klinika.pl. Gdy poszłam na
        komisję z ubezpieczenia, to lekarz wyroził swoje zaskoczenie, że tak
        rewelacyjnie mam zoperowane kolano i określił, że po Piekarach niestety pacjenci
        nie odzyskują tak rewelacyjnej formy (to oczywiście stwierdzenie po jego
        obserwacjach). Jeśli komuś się przydadzą te informacje lub komuś pomogłam
        dokonać wyboru to się cieszę. Dodam tylko, że nie odczuwam żadnych dolegliwości
        bólowych, mogę uprawić sport i ogólnie rzecz biorąc, jestem w pełni sprawna
        fizycznie. jedyną rzeczą, której nie można zbagatelizować, to ćwiczenia. Trzeba
        troszkę popracować nad odbudową mięśni oraz ćwiczyć zgięcie kolana - to klucz do
        sukcesu.
        Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: szpro Pytanie IP: 62.121.132.* 25.10.04, 20:21
          Ja rowniez mam miec artroskopie kolana, lekarz (pordes marek - jeden z
          najlepszych w polsce, od spraw kolanowych) powiedzial mi ze 3 dni bede w
          szpitalu, a potem po tygodniu, jak dobrze pojdzie noga powroci do
          sprawnosci.Bez gispu !.Ale mam tez taka opcje ze moge miec rekonstrukje
          wiazadel krzyzowych bodajze i cos z lekotka odsrodkowa albo srodkowa. Pytanie
          mam ile po tym drugim zabiegu jest rehabilitacji i czy ktos mial cos podobnego.
          aa....mialem punkcje :) itp. ale noge mam malo spuchnieta, tyle ze do konca jej
          nie zegne (tak na 900% dam rade) potem to mnie tak dziwnie w kolanie boli. Mial
          ktos cos takiego ?? Nadmienie jeszcez ze uprwaiam sport (pilka nozna) i to w
          duzym stopniu :)
          pozdrawiam i czekam na porady
          • Gość: gosia Re: Pytanie IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 20:41
            Życzę ci, żeby tak było, jak obiecuje lekarz. Ale pogadamy za jakiś czas. Nie
            słyszałam o takich cudownych ozdrowieniach. A wręcz odwrotnie - słyszałam, że
            po rekonstrukcji więzadeł trzeba nogę bardzo oszczędzać (nie mówię o
            rehabilitacji). Ale może się mylę? Ja rekonstrukcji nie miałam. ACL miałam z
            jednej strony naderwane, z drugiej rozciagnięte. I samo "dochodzi" do zdrowia -
            już siódmy miesiąc. Mam wrażenie że nigdy nie dojdzie. Pozdrowionka
            • Gość: szpro Re: Pytanie IP: 62.121.132.* 25.10.04, 21:00
              Tak, ale ja nie mam pewnosci ze mam zerwane wiezadla, bo mnie noga nie boli !
              tylko mam spuchnieta.Po pierwszej doraznej arto mowil ze noga bedzie sprwana,
              gorzej jesli bede mial miec ta rekonstrukcje wiezadel i cos tam z lekotka, bo
              nie wiem na czym polega i jak sie rehabilituje ten drugi stan. Ale licze ze za
              pierwszym razem mi sie uda :) wiara czyni cuda ;)
              pozdrawiam ;0
              • Gość: szpro Re: Pytanie IP: 62.121.132.* 25.10.04, 21:01
                Ja to bede mial robione w Rydgierze w Krakowie. Podobno jest to dobry szpital
              • Gość: gosia Re: Pytanie IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 21:05
                To jeszcze raz życzę ci, żeby to była ta pierwsza wersja. Trzymam kciuki za
                dobrą diagnozę :)
          • Gość: Aneta Re: Pytanie IP: 80.55.130.* 26.10.04, 10:01
            Jak już wcześniej wspominałam, pierwsza artroskopia postawiła mnie na nogi, więc
            i Ty po pierwszej powinieneś czuć się jak nowo narodzony. Ja miałam tak bardzo
            staw w środku roztrzaskany, że niektóre części wkleszczyły się pomiędzy staw i
            stąd ból i brak możliwości chodzenia na tej nodze. Uszkodzona łąkotka może
            powodować blokadę przy zginaniu nogi, więc jeśli Ci ją wytną lub pozszywają, to
            teżzauważysz róznicę. Rekonstrukcja to trochę większy zabieg i do niego trzeba
            się przygotować. Zwykła artroskopia trwa 15 - 30 min, w zależności co tam trzeba
            naprawić/usunąć, a rekonstrukcja to np. w moim przypaku 3 godziny na stole. Jak
            tylko trafisz w dobre ręce to spokojnie - będziesz grał w nogę, tyle, ze nie od
            razu.
            Pozdrawiam
        • Gość: gosia Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.10.04, 20:46
          Witaj, jak dawno miałaś te dwa zabiegi? Już siódmy miesiąc siedzę na tym forum,
          ale takie cudowne ozdrowienie to nowinka. Na Tobie to pewnie wszystko się
          goi "jak na psie" - bez urazy. U mnie wszystko się ciągnie i wlecze i końca nie
          widać.Pozdrawiam
          • Gość: Michal Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 21:19
            Wszystko zalezy od tego jak lekarz zrobi i jak bedzie przeprowadzona
            rehabilitacja tzn:twoj upor i checi oraz calkowite posluszenstwo wobec
            rehabilitanta(zakladam ze sie zna na rzeczy).Ja mialem rekonstrukcje krzyzowych
            przednich 9 lat temu do dzisiaj wszystko jest w porzadku.Nie wiem kto pisal ze
            ta noge trzeba po okresie reh.oszczedzac.Ja tak nie robilem chociaz co prawda
            bardziej uwazam od operacji na nogi a w szczegolnosci kolana.Ja polecam duzo
            jazdy na rowerze nie tylko w trakcie rehabiltacjoi ale i po.Pozwala to dobrze
            odbudowac miesnie.Wazny jets tez streching.
          • Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 26.10.04, 09:55
            Cześć
            Operację miałam w listopadzie 2002 r. i dość szybko powróciłam do pracy. Na tej
            stronce co podałam jest opisane wszystko, łącznie z czasem jaki musi upłynąć,
            żeby dojść do pełnej sprawności. Ja jak czasami zaniedbałam ćwiczenia to znów
            bywał problem ze zginaniem i wówczas lekarz mnie konkretnie opiprzał, że musi
            się zginać na maxa. Nawet jeśli ktoś nie jest z okolic śląska in planuje zrobić
            zabieg gdzie indziej, to i tak polecam stronkę, ponieważ wszystko jest super
            opisane, wraz ze zdjęciami i rysunkami odnośnie techniki operacji. Dodam, że w
            miejscu, skąd miałam pobierane ścięgno do rekonstrukcji, w ogóle nie wyczuwałam
            ani resztki pozostałego do odbudowy ścięgna. Pomyślałam sobie, że wycięli mi
            wszystko, ale po niedługim czasie zregenerowało się i w chwili obecnej jest
            identyczne jak w zdrowej nodze. Ja tam doskonale wiedziałam na jaki zabieg idę i
            z czym on się wiąże. W klinice nie spędziłam nawet doby, chociaż lekarz mi
            mówił, że coinajmniej dobę się leży. Operację miałam wieczorkiem, a rano
            spojrzał na mnie i stwierdził, ze skoro tak dobrze się czuję, nie mam bóli to
            mogę śmigać do domu. Może dlatego, że jestem odporna na ból, bo to nie tak, że
            NIC nie boli, ale ból był znośny, nawet bezpośrednio po operacji. Sama operacja
            przebiegała w miłej atmosferze, przy super muzyczce, zaglądałam w monitor co mi
            tam robią i jakoś czas leciał. Jak troszkę byłam zmęczona, to usypiali mnie na
            chwilę dla wypoczynku i tak co jakiś czas: spałam, budziłam się i zaglądałam w
            monitor.
        • yabioles Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ 26.10.04, 14:13
          Witam
          Zainteresowałaś mnie swoją wypowiedzią na temat tej kliniki. Byłem u nich na
          stronie i dowiedziałem sie dużo ciekawych rzeczy. Mam podobny problem to
          Twojego - podejrzenie zerwania (rozerwania) ACL oraz nadciągnięcie (naderwanie)
          więzadła bocznego. Moje pytanie do Ciebie brzmi. Jaką metodą miałaś
          rekonstruowane więzadło (implant tytanowy, biowchłanialny czy przeszczep ze
          ścięgna) i jaki lekarz Cię operował (Jędrusiński czy Noga) co możesz o którymś
          z nich powiedzieć?
          Z góry dzięki za odpowiedź
          Pozdrawiam Krzysiek
          • Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 26.10.04, 15:12
            Cześć
            Ścięgno pobiorą Tobie spod kolana i tego nawet nie odczujesz. Ja tylko miałam
            wrażenie jakbym nabiła sobie siniaka z tyłu kolana - to wszystko. Natomiast
            jeśli chodzi o materiały, które posłużyły do przyczepienia tego ścięgna, to ja
            mam tytanowe i to jest refundowane przez NFZ. Biowchłanialne są lepsze, ponieważ
            rozpuszczają się po pewnym czasie, ale niestety, za te trzeba zabulić z własnej
            kieszeni. 2 lata temu koszt 1 śruby i tygielka (te 2 rzeczy potrzebne są do
            zaczepienia więzadła) wynosił ok. 3tys PLN. Mnie nie było stać na taki wydatek i
            skorzystałam z tytanowych. Absolutnie mi nie przeszkadzają, tyle, że poprostu
            mam już jakieś ciało obce w sobie - to wszystko. Więcej informacji dowiesz się
            od lekarzy, Oni Ci powiedzą jak wygląda operacja i ewentualnie ile kosztują
            materiały biowchłanialne.
            Jeśli chodzi o lekarzy, to oboje są świetnymi specjalistami i to właśnie jest
            Ich klinika. Mnie operował dr Noga i do Niego chodziłam na wizyty kontrolne.
            Bardzo stanowczy, dość surowy z wyglądu, ale wystarczy porozmawiać z Nim, a od
            razu czujesz się bezpiecznie i w dobrych rękach. Jeśli skorzystasz z tej
            kliniki, to na 100% nie będziesz żałował i pewnie sam polecisz ją innym. Ponadto
            ważne jest też to, jak czuje się pacjent w takiej klinice. Przytulny wystrój,
            wszystko nowe, zadbane, łazienki w każdej sali, personel uprzejmy.
            Jedyny minus, to niestety długie oczekiwanie na wejście do gabinetu. Niby
            umawiają Cię na godzinę, dostajesz numerek, a i tak się siedzi i czeka. No ale
            pozostała reszta chyba wynagradza tego jedynego minusa.
            Pozdrawiam
            • yabioles Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ 26.10.04, 16:45
              dzięki za info. Teraz to dopiero wszystko stało sie jasne. bardzo fajnie to
              opisałaś. ja myślałem że te implanty to w całości zastępują zerwane wiązadło, a
              to sie okazuje ze do nich mocuje sie ścięgna. dzisiaj dzwoniłem do tej kliniki
              i koszt takiego biowchłanialnego implanata to ok 2500 zł. Najbliższy termin na
              wizytę to końcówka przyszłego tygodnia, ale zanim sie tam wybiorę to muszę
              jeszcze sprawdziś u siebie we wrocławiu bo ponoć też jest tam super specjalista
              dr Wodzisławski. ktoś już tutj o nim na forum pisał.
              jeszcze raz dzięki że chciałaś sie ze mną podzielić swoimi dośwadczeniami i
              wiadomościami na temat naprawy zerwanych więzadeł.
              Pozdrawiam
          • fekalia Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ 26.10.04, 15:26
            pozdrawiam , mam pytanie do kolankowiczów , czy ktoś robił cosik z noga w
            Łodzi , kto jest godny polecenia , albo dobra klinika , mam zerwane ACL,jestem
            4 miechy po wypadku i nie wiem co mam robic , noga tak bardzo mi nie dokucza,
            gram w tenisa i strasznie mi tego brakuje , plastyka ACL ODPADA , MAM MAŁE
            DZIECKO I DOBRĄ PRACE , CZY KTOŚ BEZ PLASTYKI NADAL UPRAWIA SPORT , PROSZE O
            POMOC , WIEM ZE TRZEBA PRACOWAC BARDZO NAD CZWOROGŁOWYM ,POZDROWIONKA
            • Gość: Aneta Re: ARTROSKOPIA KOLANA - POLECAM KLINIKĘ IP: 80.55.130.* 26.10.04, 19:06
              Zerwane ścięgno nadal jest żywe i prędzej czy później gdzieś przyrośnie, ale
              napewno nie tam gdzie powinno. Uprawianie sportu z zerwanym więzadłem to duże
              ryzyko, choćby dlatego, że nie możesz do końca zaufać swojej nodze. Może w
              każdej chwili podwichnąć się i leżysz. Ty piszesz o tenisie, a w tym sporcie
              występują duże przeciążenia i zastosowanie stabilizatora stawu kolanowego tu
              chyba nie rozwiąże problemu. Na co dzień możesz nawet nie zauważać żadnego
              dyskomfortu jeśli chodzi o nogę, bo jednak mięśnie szybko uczą się podtrzymywać
              również staw kolanowy, jednak przy dużych przeciążeniach to nawet silne mięśnie
              sobie nie poradzą.
              Ze mną była trochę dziwna sprawa, ponieważ pierwszy raz zerwałam więzadło w
              dzieciństwie i wówczas tego się nie leczyło. Ja przekuśtykałam najgorszy okres a
              później było normalnie. I przez kilkanaście lat uprawiałam różne dyscypliny
              sportu i nic się złego nie wydażyło. Ścięgno przyrosło mi się na tyle fortunnie,
              że trzymało staw. No, ale za drugim razem już nie miałam tyle szczęścia,
              zerwałam to, które już kiedyś było zerwane i do tego troszkę roztrzaskałam inne
              elementy stawu. Decyzja należy do Ciebie. Ja się zdecydowałam na operację,
              ponieważ kilka razy przekonałam się, że nodze nie można ufać, a chciałam nadal
              prowadzić aktywny tryb życia.
              Pozdrawiam
        • bursztynek86 DO ANETY (Klinika - sport w Zorach) 31.01.05, 18:28
          Aneta jak kiedys bedziesz miala czas to prosze zostaw mi malia albo gg bo
          chcialaby popytac o ta klinkie!!
    • fekalia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.10.04, 08:00
      dzieki za naświetlenie sprawy , czy ktoś z forumowiczów robił artroskopię bądz
      plastyke w Łodzi , jeśli tak to u kogo , z rehabilitacją wiem ,że to sprawa
      indywidualna , mój problem polega na tym ,że jeden lekarz mówi,że acl jest
      kompletnie zerwane a drugi ,że jest wyciągnięte , a obaj są ponoć good
      • Gość: Marcin TEST ONETU IP: *.ld.euro-net.pl 28.10.04, 12:33
        nie wiem czy ktos ogladal na tvn test na inteligencje ale ja sie bardzo
        uradowalem gdy posrod reprezentacji lekarzu ujrzalem moje go lekarze ktory mnie
        postawil na nogi dr. Kruszewski.. :) swietny specjalista.. od kolan oczywiscie
        • fekalia Re: TEST ONETU 28.10.04, 15:05
          mojego niestety nie było , co mi daje do myślenia:) pewnie dlatego nadal boli
          mnie noga
        • Gość: Ortodox Re: TEST ONETU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:20
          Lekarz madry a ty glupi jestes i po dr uparcie stawiasz kropke losiu jeden
        • krokus77 Re: TEST ONETU 15.09.05, 10:09
          Czy mógłbyś podać namiary na tego specjalistę, tzn. przynajmniej szpital?
          Dzięki
    • Gość: dariusz Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.abhsia.telus.net 28.10.04, 17:45
      zacznij odzywiac sie "optymalnie" w/g wskazan dr Kwasniewskiego i zjadaj duzo
      t.zw."zimnych nozek" (kolagen).Zywienie optymalne pozwala organizmowi
      uruchomicwlasna energie do poprawy tego, co czlowiek zepsul w ciagu zycia
      stosujac sie do wskazan ciagle bladzacych specjalistow od zywienia narodu
      pozdrawiam
      Dariusz (6 lat optymalny i ciagle zdrowo zyje)
    • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.10.04, 07:51
      1-sze primo ANKA!!! dziekuje CI za założenie wątku - gratulacje wpaniały pomysł a jaki prosty. Przeczytałem wszystkie posty UFF!!! (na dwa podejścia)
      Widzię że jestes tu już coraz rzadziej wiec mam nadzieje że z Tobą coraz lepiej (pozdra ozcywiscie dla wszystkich kolanek).

      2-gie primo czy ktoś wie cos na temat przychodni ATTIS na ul. Górczewskiej w Warszawie mam tam mieć robiony zabieg. Proszę o opinie - nic na ich temat nie mogę nigdzie znaleźć złego czy dobrego.....

      3-cie primo
      Jestem tu z tego samego powodu co wszyszcy - kolana. Do niedawna byłem przekonany że mam naderwane wiązadła krzyżowe i poboczne (poboczne stwierdzil w 97r. USG a krzyżowe Otopeda z doświadzceniem. Nie mialem zaufania do placówek państwowych a na operacje wtedy nie było mnie stac to sobie darowałem dalsze działania. No narty i wszyskie sporty wyskokowe oczywiście w kąt. Wiec mi się trochę przytyło. Minęło tyle lat z nogą zero problemów (czasami pobolewała nad ranem głównie w sylwestra ;-)) mogłem jeździć na rowerze ale balem sie biegac i skakac i jak sie okazalo miałem rację. W tym roku coś mi odbiło po mistrzostwach w piłkę nożną i u znajomego na działce pograliśmy - niestety było tam bardzo nierówno. Ostry dyżur (sobota noc) punkcja- koniecznie, gips niekonicznie ale musieli. "Poszedlem" we wtorek do prywatnego Ortopedy On gips wyrzucił i nosiłem stabilizator po 2 tyg było ok a po 3 normalnie. zalecił rezonans ale skierowania nie mógł wystawic bo prywatny.

      Pech chiał że 2 mc-e później szedłem do pociągu i usłuszałem "pocią do ... odjedzie z peronu xxx " patrze na zegarek i co? ... póżno , z jednych schodów zbiegłem ale z drugich już tylko połowę. Do pociągu wsiadłem. Wróciłem do wawy poszedłem znowu do prywatnego otropedy on punkcja i jako usztywnienie chwilowo stary dobry gips akrylowy wz.97 :-)) zalecił rezonas jak zwykle .No tak ale tym razem -powiedzial- z tych wiązadeł to już mogło nic nie zostać. No cóż zaczełem myśleć na poważnie o operacji (w ciągu tgo samego roku drugie zwolnionko na nóżkę, niewiadomo czy może czy komuś się to nie przyda jako argument do zwolnienia ale wogóle, poza tym co będzie dalej?). W sumie to juz 4-ty raz ile razy ta noga moze wytrzymac. Wyjąłem ogłoszenie wrzucone do skrzynki na listy w lipcu z tej przychodni ATTIS, zadzwoniłem i załatwiłem od ręki wizytę u ortopedy kwalifikującego na operacje w tempie zastraszającym jak na dzisiejsze czasy bo tel w piątek a wizyta we wtorek !!! (i to niepłatne. Pan dr. mnie zobaczył (historii choroby raczej nie przegłądał) zrobił jednym ruchem punkcje w taki sposób ze nie zdążyłem się zorientować -chyba mógły to zrobić z zamkniętymi oczami. Zrobił porównawcze badanie obydwu kolan i rzekł LĄKOTKA któraśtam-niepamiętam DO NAPRAWY - ŚCIĘGNA W PORZĄDKU. Byłem zszokowany - jak to to żyje 7 lat w przeswiaczeniu że nie mam uszkodzone sćięgna a tu taka zniana frontu??. Z rozpędu zapisałem się jednak na zabieg. Próbowałem wywołać wątpliwości u dr. tak żeby dostac skierowanie na rezonas ale ten był tak pewny swego że nie chciał o tym słyszeć. Tłumaczono mi że i tak najlepszym sposobem sprawdzenia co naprawdę się dzieje jest wkolanie jest Arto.. i nie ma sensu "zawyżać" kosztów (no bo to nie ja płacę).
      Z jednej strony powinienem być chyba zadowolony, że "już" w styczniu mam termin ale z drugiej mam coraz większe wątpliwości. Co to znaczy zawyzanie kosztów - jak by policzyć moje skladki na ubezb. zdrowotne to już dawno zoperowałbym sobie i kolano i zęby bym miał zrobione za darmo dotychczas moje wizyty u lekarzy naprawdę były sporadyczne.
      Przeczytałem wszyskie posty i wynioskowałem że u nas praktyką stało się iż pierwsze Arto jest po to aby ortopeda wiedział co ma zrobić next time - a co z tego że oprócz kolana jest jego właściciel... Dlaczego jest tak że bez badan bezinwazyjnych robi się zabieg czy też operacje żałując 500 zł na rezonans który w wyeliminowałby 95 % nastepnych zabiegów i tyleż rekonwalescencji . Otwórzmy oczy przecież nie wszyskie przypadki nie są oczywiste tylko te 5% jest trochę innych - u nas natonmiast jest standardem że kroi się dwa razy chociaż można raz lekarzom się chyba wydaje że każdy ma taką pracę jak oni i do Nas też są kolejki - na domiar sztuczne....

      Ja postanowiłem tak: za jakiś tydzień będę jak znam siebie zupełnie sprawny (oprócz biegania skakania itp .itd) Doprowadzę do tego że a)zrobie rezonas b)znajdę specjaliste któremu będzie zależało na tym żeby kroić mnie raz a nie dwa czy trzy (to jest dopiero zawyżanie kosztów -nieprawdaż?), dzięki czemu może nie stracę roboty c) będzie to nieodzowne dla utrzymania mojego stawu kolanowego w należytej formie do starosci. Jeśli te trzy warunki nie będą spełnione a moje kolano nie będzie się zużywać to poczekam sobie następnych parę lat skoro wytrzymałem 7 może - coś się do tego czasu zmieni albo mnie będzie też stać na innną przechodnie.

      Jak na razie to widzę w tym wątku mnóstwo bólu który znam z autopsji z przed lat siedmiu i dlatego nie kwapię sie do 2 -3 operacji , jeśli się komuś nie chce sie mnie wyslac na rezonans tylko woli mnie pokrajac a potem ,może jeszcze zapakować w jakiś gips na 5-6 tygodni i łam sobie nogę sam bo inaczej już nie pochodziś to uważam ze nie jest to normalne. Dlaczego jeszcze się pakuję w gips skoro gdzieś są lepsze metody. Czy które/aś z was dobrowolnie chodziło/aby na rehabilitacje 3 miesiące skoro mogło by to załatwić w miesiąc. Ile zapłacił/abyś za gips który się zgina i można go zjąć zrobić masaż itp itd. pomijająć że masz tylko jeden a nie 3 miesiące w bólu. Mam wrażenie że komuś u nas zależy aby robić więcej operacji dłużej trzymać w gipsie a co za tym idzie skazać kogoś na dłuższą rehabiltacje tak aby wszyskie możliwe miejsca w przychodniach były zapełnione - oczywiście nie jest to reguła. Nawet mój lekarz pierwszego kontaktu powiedział, że zasadą jest to że w medycynie robi się najpierw badania bezinwazyjne a potem te inne .

      A na koniec powiem jak to się wszysko zaczeło:
      w roku 97 mialem wypadek na nartach wiązanie nie wypieło i przeleciecialem do przodu bedąc w skręcie na nodze lewej. Poczułem cos w kolanie a ponieważ było bardzo stromo koncentowałem sie raczej na tym aby sie zatrzymac - nie myslalem ze moglo sie coś stac. Dopiero moment kiedy stanełem - a raczej chciałem wstac na dwie nogi okazal sie przykry gdyż nie moglem na jednej sie oprzec po prostu nie trzymała upadlem. Zjechałem do konca na jednej nodze (Z Beskidka w Szczyrku) ponieważ samochód stał pod stokiem a byliśmy spakowani do wyjazdu pokustykalem do niego na jednej nodze. Nie chciałem dać włożyć sie w gips a szczególnie gdzies tam ... w szczyrku i wracac do domu pociągiem bez bagaży Wsiedliśmy w samochód i w jakoś dojechałem do pobliskiej apteki tam mieli opaske elastyczną na kolano. To pozwoliło mi dojechac do domu. od samochodu ledwo "doszedłem" do drzwi. Wtedy można było się normalnie dostać do ortopedy ale szkoda bo może od razu bym trafił do specjalisty a nie tępaka. Ten powiedział że spusczać jakiegoś tam płynu nie będzie i chiał mnie oczywiście zabetonować w gipsie Ale się nie zgodziłem i "poszedłem" do domu. Dwóch tyg okazało się że noga ma tylko 90 stopni zasięgu i rechabilitacja. Po trzech miesiącach doszedłem do normy ale tego się nie zapomina.... No cóz w ramach ćwiczen zaczełem jeźdić do pracy na rowerze, całkiem dobrze mi szło. Pewnego dnia w czerwcu wracając z pracy i ruszając na swiatłach szybko ześizgnął mi się łańcuch poczas zmiany przełożenia i wyleciałem w powietrze przez kierownicę robiąc małe salto lądując na plecach po sroku ruchliwego szkrzyżowania na asfalcie. NA swoje szcęście i nieszczęście u,miem padać- odruch bezwarunkowy- i może nic by mi się nie stało gdyby moja noga była zdrowa ale tutaj jej cierpliwoś się skończyła. Ledwo dojechałem do domu na tej drugiej :-)) - już drugi raz się dzielnie spisała. Do mojego konowałka nie miałem ochoty trafić choć nie wiedziałem dlaczego a wtedy terminy były prawie natychmiastowe. Poszedłem prywatnie do Arthomedu na Nowolipkach (Wawa ) tam poc
      • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 29.10.04, 08:38
        chyba nie zmiescił mi się tekst wiec szybko dokończę bo to ważne
        Więc poszedłem do arthomedu gdzie musiałem płacić za wszystko choć kolejek wtedy nie było. Tam usłyszałem jedno naprawdę ważne zdanie. Otóż okazało się że że oprocz kosultacji i gipsu (akrylowego) powinien zdecydować się na punkcje. Wtedy to ja miałem wątpliwości czy mnie nie naciągają, ale lekarz wytłumaczył mi to tak - jak nie wyciącge panu krwi to ona zamieni się po pewnym czasie we włokninę i będzie miał pan ograniczenia ruchu stawu... Wtedy przypomniałem sobie tego konowała który coś tam przebąkiwał o płynie w kolanie ale zdjąć mu sie go nie chciało. Przypomniałem sobie równierz trzy miesiące rehabilitacji - tego na pewno nie zapomne. Zdecydowałem się wtedy aby dopłacić za to że któś mi wbija igłe w kolano. Pan dr. wyciągnął krew noga od razu zaczeła się ruszac. zbadał i zagipsowawał na akryl (wtedy nie było kolorowych :-( ).Po czterech czy 3 dniach gips zdjął i okazało się że jest super tzn kolanko rusza sie nawet lepiej niż z przed wypadku. Tylko nie umiałem chodzić ale to szybko wrocilo

        morał z tego taki jak w gips to jak najkrócej a jesli już ,to broń boże jeżeli zostanie krew w stawie potem jest koszmar ;-((

        Z mojej prktyki wynika napewo jedno im krócej jest wylew w kolanie tym szybciej dochodzi sie do zdrowia gips ok ale na 2- 3 dni potem jakis stabilizator lub coś o czym muwiła kiedyś w tym wątku Monica (tyle ze to daja w USA)

        Sorki za troche przydługie gadanie ale ja rzadko pisuje to forów ale jak już zacznę ......
        życze wszyskim mniej bólu zdrowych kolanek i niedajcie się tak łatwo cwiartować i gipsować.

        Leszek
        • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 09:18
          witam!Przede wszystkim gratuluję zaciętości w przeczytaniu wszystkich postów :-
          ) nazbierało się! Po drugie - z arthromedem tez miałam na początku do
          czynienie, ale myślałam że chcą mnie zwyczajnie naciągnąc na artroskopię (nie
          mając żadnych badań!) więc zdecydowałąm się na leczenie w państwowych
          ośrodkach. O długiej rehabilitacji też coświem - nawet niue chcę tego
          wspominać. 4,5 miesiąca z życiorysu, na początku przy próbach rozruszania
          kolana , każde wyjście kończyło się płaczem z bólu i utratą wiary w cokolwiek.
          Jeśli chodzi o kilkakrotne krojenie to zauważyłam, że sporo osób daje tak się
          wrabiać. Ja miałam najpierw usg (na własną rękę) - po nim stwierdzono konkretne
          uszkodzenia, potem pan dr skierował mnie na rezonans (który teoretycznie miał
          potwierdzić koniecznośćartro) i dopiero krojenie. Na razie raz.. Biegac nadal
          nie biegam, noga ciągle boli, czasami mam jej naprawde dość i hyba nigdy więcej
          nie dam sie kroić. Naprawione troczki mogą i tak zerwac się w każdej chwili
          więc i tak muszę uważać - czyli po co było męczyć się 5 miesięcy, a nawet
          dłużej bo nogę wciążodczuwam :-( Mimo wszystko jakoś trzeba dalej żyć i coś z
          tymi naszymi kopytkami robić i nie dawać się każdemu doktorkowi!czasem warto
          sprawę samemu przemyśleć i podjąć samamu jakąś decyzję. pozdrawiam!!!
          • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.04, 12:25
            Anka, kurcze, ... Dlaczego te leczenie u Ciebie sie tak dlugo ciagnie i wciaz
            boli Cie noga? Nie rozumiem tego... Co mowi na to Twoj lekarz? Przeciez po
            artro i rehabilitacji powinno Ci byc lepiej a nie gorzej :( No i ile czasu to
            juz trwa! Chyba malo kto pisze tutaj o takim bolu i wyrzeczeniach, o jakich Ty
            piszesz... Ta nasze szpitale rzeczywiscie sa jakies chore... I nie tylko Leszek
            sie na nie skarży :P
            Pozdrawiam i zycze milego poniedzialku!
            Agnieszka
            • Gość: Marcin Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ld.euro-net.pl 02.11.04, 18:13
              nom cos ja tez o Ciebie Aniu sie martwie ja miale rekonstrukcje ACL w czerwcu i
              juz na basenie zasuwam .. noga troche boli ale da sie zyc juz pomalu tak
              troszke truchtam ale nrazie spokojnie... no ale w sumie troche inne urazy
              mielismy
            • Gość: ANKA do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.11.04, 18:28
              witaj Agnieszko! Już Ci wszystko tłumaczę: otóż sprawa zaczęła się 1,5 roku
              temu kiedy rzepka wyskoczyłą mi samoistnie na zewnątrz. Niewiele myśląc
              wsadziłam ją z powrotem na miejsce.. Po kilku dniach na 4 tygodnie w gips.
              Jednak wciążczułam że kolano jest niestabilne i jakieś inne. Więc zrobiłam tak
              trochę na właśną rękę usg, i poszłam z nim do dobrego ortopedy-traumatologa,
              który stwierdził że troczki mam powyciągane, i wypadałoby je zrekontruować. Ale
              kazał zrobićjeszcze rezonans i dopiero wtedy podejmimy decyzję. Zgodziłam się
              na artroskopię - wszyscy tak chwalili, że na drugi dzień po zabiegu staje się
              na nogi, no to pomyslałam - będzie dobrze. Tylko że nikt nie wiedział że po
              rekonstrukcji przez prawie miesiąc leżałam praktycznie plackiem w domu, z
              przerwami na wycieczkę do szpitala na punkcję.. ściąganie ze skrzep[ami.. po 40
              minut wycia, płaczu i bólu-mimo znieczulenia. Po tym wszystkim 4,5 miesiąca
              rehabilitacji. Dzięki Bogu że trafiłam na cudowną kobietę, która nie dośćże
              ostro wzięła się za moje kolano to i w chwilach zwątpienia swoim optymizmem,
              entuzjazmem i wiarą w poprawe stanu kolanka podnosiłą mnie na duchu. Oczywiście
              pierwsze wizyty i u niej kończyły się dzikim płaczem, bo wyobraź sobie że masz
              rozruszać nogę która przez miesiąc była nieruchoma i jest tam w środku wszystko
              skrócone, pozszywane... nic dodać, nic ująć.. W każdym razie noge udało się
              rozruszać, teraz zginam ją w pełni. Ale co z tego jeśli wciążboli, puchnie :-(
              Pan doktor ostatnio powiedział ,że z jego strony wszystko wygląda OK, ale skoro
              ja twierdzę że jest inaczej zróbmy kolejne usg. Właśnie z godzinkę temu
              wróciłam z niego. Pani doktór która je wykonywała jeździ po kolanie tym czymś i
              nagle słyszę "o rany!nie mogę uwierzyć!jak to możłiwe?~!" Myślę sobie - no
              łądnie.. Okazało się że w operowanym kolanie mam o połoe cieńszą chrząstkę.. A
              przecież cały czas biorę jakieś tablety!! po 50 zł za 15 sztuk!! Poza tym rok
              temu miałam cechy chondromalacji I stopnia, dziś już II... Miałam na
              powierzchni rzepkowej kości udowej grubośc chrząstki 1,1-1,7 mm , teraz 0,5 -
              1,4 mm... ładnie.. niedługo nie będzie chrząstki.. No i na koniec usłyszałam
              że "natura obdarzyła mnie pięknymi nogami, tylko do kolan się nie
              przyłożyła..."
              • Gość: Agnieszka Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 19:49
                Osz Ty kurde! brrr Aniu!!! Zmartwilas mnie teraz... Kiedy idziesz z wynikami
                usg do lekarza? Strasznie masz z ta chrzastka... Jak tylko przeczytalam Twoj
                post to polecialam po wszystkie moje wyniki i... i ja tez mam stwierdzona
                chondromalacje, jak na razie I-go stopnia. A chrzastka sie nie regeneruje...
                ojjoj... Aniu prosze Cie, jak tylko bedziesz wiedziec co sie robi ze starta
                chrzastka to podziel sie z nami tym co wiesz... Jestem bardzo ciekawa, z reszta
                Ty chyba tez... Ale zaraz zaraz, piszesz ze masz chondromalacje na 'powierzchni
                rzepkowej kości udowej'... eee?? w ktorym to jest miejscu?
                • Gość: ANKA Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:39
                  To jest po prostu przy rzepce, ale kość udowa. Do tej pory lekarz na odbudowę
                  wszystkiego w kolanku kazał mi łykać PIASCLEDINE (skład: składniki z awokado i
                  soji)... Aż rehabilitantka niemalże się śmiałą co to ma być.. Od dziś zaczynam
                  jednak na własną rękę łykać coś z glukozaminą na odbudowe chrząstki!! Wizytę
                  mam 22 listopada, ale znając życie pan doktor uśmiechnie się i powie że
                  wszystko łądnie, pięknie.. :-/ Ale ja już szukam innego specjalisty, dla
                  porównania, co kto inny na to wszystko powie. pozdrawiam!
              • Gość: leszek Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 00:25
                Czy te USG i poprzednie było robione przez tą samą osobę i aparat? Jesli nie to raczej bym się nie przejmował . Przecież nie było powodu do zniśzczenia chrząstki w czasie operaci i rehabilitacji????
                A jak masz ladne nogi to i te 0,5 mm Ci wystarczy ;-) (Każesz sie nosić narzeczonym na rękach)
                • Gość: ANKA do leszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:41
                  dzięki :-) to słodko, że przy całej sprawie ktos jeszcze umie żartowac z
                  naszych kolanek. Mi się już moje nogi nie podobają. A tak na poważnie - robiłam
                  usg dokładnie w tym samym miejscu, ten sam aparat i ta sama pani dr :-(
                  • Gość: leszek Re: do leszka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 14:09
                    No tak ja sobie żartuje a ty masz problem. Zastanawia mnie tylko jedno jak mogła ci zniknąc chrząstka, sama nie znika!?,.Czy ktoś ma jakąś teorię??. Może sprawdz jeszcze w innym miejscu (USG). Co do lekarza ... jak wiesz sam mam trudny wybór ale logiczne by było też sprawdzić u innego.
                    Tak czy inaczej mam nadzieje że pani dr myli się w twoim skomplikowanym przypaku.
                    A narzeczeni niech się męczą.... :-)
                    • Gość: ANKA Re: do leszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 18:54
                      "narzeczeni".. to ilu mi ich życzysz?! :-) Nie zniknęła tylko starła się. Tak
                      się często dzieje w przypadku różnych uszkodzeń. Niestety mi tez się
                      przytrafiło. Ja wcale nie chodze do tego dr prywatnie!! Więc może faktycznie
                      szczegóły "omówimy" mailowo. anadiomena@poczta.onet.pl
                • Gość: aguś Re: do Agnieszki i innych USG 9 M-CY "PO" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 12:02
                  jak macie uszkodzoną chrząstkę to nie ma rady tylko zastrzyki w kolanko. ja
                  mialam uszkodzoną chrząstkę, III stopień, więc już sie kość uszkodziła, mialam
                  kilka takich zastrzyków i do tego łykałam glukozaminę ale sama glukozamina bez
                  zastrzyków nic nie da, bo to , co sie odbuduje odrazu się zetrze. a wiecie że
                  chrząstka nie odrasta? odrasta coś w rodzaju blizny chrząstkopodobnej ale samej
                  chrząstki już nie odzyskacie, chyba, że przeszczep ale tego nie polecam...
                  lekarz, który lekcewarzy zanik chrząstki skazuje was na wózek inwalildzki za
                  kilkanaście lat, bo jak się zetrze chrząstka to zacznie się scierać kość(tak
                  jak u mnie) i za kilkanaście lat można sie pożegnać z chodzeniem...
                  • Gość: ANKA aguś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 22:39
                    ales mnie zestresowałą... Lekarz ni widział jeszcze mojego USG więc nie wie jak
                    jest z chrząstką. ALe o zastrzykach wspominał , ale jakichś na strzykanie w
                    kolanie za tysiaka, więc podziękowałąm.. ALe Twoja informacja chyba mnie
                    przekonała... Niedługo wizyta więc coś ustalimy..
                  • Gość: ANKA do aguś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 16:57
                    jakie te zastrzyki miałaś??
                    • Gość: aguś Re: do aguś IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 23:25
                      mialam wstrzykiwany fermathron, nie narzekam chociaż troche bolało i było tego
                      aż 5 zastrzyków w sam środek mojego biednego kolanka, do tego brałam
                      glukozaminę z apteki, aby chrząstka odrosła, czy odrosła to nie wiem. teraz jak
                      sie zrobiło zimno to kolanko troche boli, jak wszystkich. nie martw sie o nic,
                      aby mieć takiego pecha jak ja to trzeba być niezłym nie-szczęściarzem :)
                      papa
          • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 00:05
            No tak - mnie właśnie w arthomedzie odwiedli od artoskopii, zrobiłem dziś rezonans na który mnie namówili ( tam widać w zależności od dnia tygodnia inaczej leczą - inny lekarz codziennie)no i co ? Mam jasność - brak wiązadła krzyżowego łekotka jest w sumie w niezłym stanie. Jednak wole rezonans niz 2 razy się krajać. Mogę mieć odbudowę w styczniu a nie dopiero diagnozę i znów do kolejki a może poetm im sie skonczą limity?. Może wtedy jeszcze w pracy jakoś przejdzie bokiem?.

            Atroskopia mnie i tak nie ominie ale będzie tylko raz . No niestety potem rehabilitacja dluższa. :-(.
            Co do Twojego przypadku - mam wrażenie że twoj pan Dr troszczke na początku przesadził z gipsem - za długo go nosiłaś - ale może nie mam racji ,może w tym wypadku się tak postępuje..... Najgorsze już za tobą co by ci z tymi troczkami wcześniej nie robili to teraz może być tylko lepiej :-). Ja też mam przed sobą perspektywę 5-ciu miesięcy patrzenia na dziury w chodnikach itd ale wole za 12-mcy móc pewniej chodzić po ziemi...
            I jeszcze raz dzięki za to forum ANKA !! uratowałaś mnnie od jednej arto za dużo. Życzę Ci aby już mogła sobie jak najszybciej biegac skakać i oczywiście pływać żabką :-)) . Pozrawiam

            Leszek
          • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 00:43
            ANKA !
            Wiedziałem że mi się obiło o uszy nazwisko dr Żb.. - właśnie sprawdziłem na forum że Cię leczył czy nie zmieniłaś o inim zdania bo tak się składa że u niego chyba wyląduję ....???
            • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 10:43
              zgadza się :-) To podobno świetny lekarz, ja do niedawna tez byłam takiego
              zdania. Może po prostu ja mam naprawdę jakieś dziwne to kolanko, i to nie jego
              wina. U mnie on-stop były jakieś komplikacje, więc może to jest wina moich
              rzepek. A chyba świadczą o jego umiejętnościsch 30-osobowe kolejki :-) To może
              kiedyś się u niego spotkamy. Mam wizytę 22 listopada :-)
              • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 13:48
                ANIU
                Dziękuję za odpowiedź.
                Jesli bo takim bólu jaki przeszłaś uważasz, że wart jest polecenia to nie mam pytań.(ale czy to twoja twoja opinia czy tych co stoją w kolejkach). Masz jednak wątpliwosci ...
                Może faktycznie masz pechowe kolanko jesli tak to może właśnie dobrze że do niego trafiłaś . Czasami tak jest. Na mnie wszysko goi sie jak na psie... ale kolanka mi nie cieli i nie wiem jak jest z nim będzie. Byłem tego Dr wczoraj. Fakt, że to on jako jedyny (byłem już u 4-ch ) wstrzelił się w prawidłową diagnozę przed RMI (więzadło), to on mnie na RMI wysłał juz w czerwcu ale wtedy nie mi się nie spieszyło. On także potrawi takie rmi odczytac, co jest już bardzo rzadkie połącznie. Opowaidał mi o metodzie rekonstrukcji ze szczegółami, proponując tą najlepszą (najnowszą). Zdąrzył mnie ostrzec o konsekwencjach (6 tyg o kulach, 2-5 miesiąc z nogą jak z jajkiem.W tej medodzie nosi sie sie specjalny "ruchomy gips" potem specjalny stabilizator- tak jak to kiedyś opisywała Monica. Być może miał czas na to bo ja byłem u niego w prywatnej przychodni. (ty zresztą też już tam byłaś tylko w inny dzien tygodnia - jeśli trafiłabyś tak jak ja to byś go tam spotkała)
                Nie wiem jakie masz potrzeby ale tam jest łatwiej osiągalny i napewno ma wiecej czasu dla pacjenta.

                Musze sie na coś zdecydować na razie ten Dr wydaje mi się najlepszy... ale nie mam pewności.Napewno nie zdecyduje robić tego się tam gdzie mam już zaklepany termin (chyba że podejmą się zrobić wszystko na raz - ale i tak straciłem do nich zaufanie)

                Myslę że kiedyś się spotkamy... ale nie w tej kolejce bo na razie robie przerwę w wizytach a najwczesniej pokroją mnie, a rzaczej podziurawią :-( moje kolanko w styczniu. Do tego czasu chce odpocząć od lekarzy. Muszę tylko pracować nad czworogłowym. Na razie mam jeszcze L4 ale niedługo wracam do pracy.
                Z jednej strony rozsądek nakazuje mi poddać się operacji a z drugiej strony instynkt podpowiada nie.

                Jesli ogarną Cię jakieś wątpliwości co do Dr Żb... to daj znać na priv (będąc w pracy będę tu rzadziej zaglądał). Zresztą zawsze możesz napisać też bez powodu :-)

                LeszekdwWYRZUCTO@myrealbox.com
                • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 17:14
                  Leszku, czy moglbys napisac troche o tej najnowszej metodzie rekonstrukcji, o
                  ktorej opowiadal Ci lekarz? Z czego jest brany przeszczep itp? Dzieki :)
                  • fekalia Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.11.04, 08:03
                    cze wszystkim , fajnie macie ja byłem wczoraj u swojego pana dr i on
                    profilaktycznie zbadał mi lewą noge i co stwierdził ? zerwane przednie ACL,to
                    teraz mam komplet , lewa i prawa , jestem załamany , szykowałem sie do operacji
                    prawej nogi a tu masz , pan dr stwierdził , że w lewej mogłem tego nie
                    odczuwać , ponieważ mam bardzo dobry czworogłowy , ze sportów polecił mi
                    szydełkowanie i składanie długopisów :) to już koniec mojej kariery sportowej a
                    mam 30 lat ,narty , rekieta do komórki , pozdrawiam wszystkich
                    WIARA CZYNI CUDA, DUŻO ZDRÓWKA
                    • Gość: hjena a liczba jego 666... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:21
                      taki masz numerek posta ;)
                      • Gość: 2 Re: a liczba jego 666... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:41
                        A co zrobials jak nie trzymaly pionu zgodzilas sie na ponowny montaz?Przesuwale
                        je jakos?
                  • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 13:57
                    Wiązadło pobiera się z przyczepu mięsnia jakiegośtam a nie z rzepki bo potem moze bolec rzepka itp.
                    Popatrz tam sa obydwie metody
                    www.paramussurgical.com/education1.htm
                    z tym że ta nowsza różni się mechanizmem mocowania wiązadła (I nazywa sie własnie tak jak te "gadżety" RIDIFIX BIO-INTRAFIX) , ten lepszy mechanizm opsisany jest tu:
                    góra mocowania
                    www.pppr.nl/nieuw/rigidfix.swf
                    i dół mocowania:

                    www.jnjgateway.com/home.jhtml?page=viewContent&contentId=09008b98809a8d82
                    Główną zaletą tych mechanizmów jest ściślejsze i dopasowanie przeszczepianych wiązadeł do kości co powoduje szybszą i pewniejszą regeneracje tego przeszczepu niz w przypadku tradycyjnych wkrętów tytanowych.
                    Poza tym te gwoździe i kołki są z bioabsorbentów czyli znikają po jakims czasie i w kolanie brak jest ciał obcych.
                    Moim zdaniem wadą tego zabiegu jest jak widac z porównania rysunkow że dziura w tym wypadku jest "trochę" dłuższa i niestety na wylot. O szczegóły to trzeba zapytać lekarza.
                    Jest jeszcze jedna wada mianowicie ten nowszy sposób oczywiscie nie jest refundowany w całości i trzeba te części sobie zafundowac samemu - ( podobno niecale 2000 pln). Biorąc jednak pod uwagę fakt że taką operacje robi się zazwyczaj raz to chyba warto.

                    Pozdrawiam Wszystkich
                    Leszek
                    • Gość: traO Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:16
                      Co do różnicy miedzy metodami to nie przejmuj sie specjalnie tym, że kanał jest
                      na wylot. W metodzie rigidfix na wylot przechodzi tylko drut prowadzący o
                      średnicy 2,5 mm - to nie ma żadnego znaczenia, dla wyrównania - kanały od
                      bocznej strony są znacznie mniejsze. Metoda opisywana na stronie Paramus jest
                      dośc oryginalna i chyba rzadko stosowana, wada jest tu podatność na efekt bungee
                      - zakotwiczenie przeszczepu w części udowej dość odległe od stawu - zwieksza to
                      ryzyko rozciągania przeszczepu - ścięgna mają pewną elastyczność. W Metodzie
                      rigidfix przeszczep stabilizowany jest na 2 poziomach blisko linii stawu i
                      rozpychany przez co przyrasta do ścian kanału na znacznie większej powierzchni.
                      Ogólnie jest to jedno z lepszych rozwiązań, a parę lat stosowania umożliwiło
                      wyeliminowanie teething problems :)
                      • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.8.163.* 05.11.04, 14:51
                        Wydaje mi się że znasz sie na tym troszkę ;-) bo takch szczególów to bym nie znalazł. Rozumiem że metoda rigidfix jest obecnie najlepszą polecaną.
                        A co z tymi teething problems o co chodzi?
                        • Gość: traO Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 21:10
                          Najlepsza polecana to trudno powiedzieć - są chirurdzy i to bardzo dobrzy
                          chirurdzy, którzy operują setki więzadeł krzyżowych rocznie i to nie u byle kogo
                          i robią to bez jakichkolwiek implantów, metodami mozna powiedzieć archaicznymi i
                          mają świetne wyniki. Rigidfix i intrafix sa dobrymi rozwiązaniami technicznymi,
                          ułatwiają prawidłowe wykonanie operacji i ominiecie pewnych powikłań (wspomniany
                          efekt bungee i efekt wycieraczek) w badaniach laboratoryjnych charakteryzują sie
                          dużą wytrzymałością na siły wyrywajace. Różne firmy promują różne rozwiązania
                          techniczne i co roku powstaja nowe patenty. Co do "teething problems" to
                          osobiście nie znam ale chodzi mi o nieprzewidziane problemy, które moga pojawiać
                          się w początkowym okresie po wprowadzeniu metody. W/W rozwiazania maja juz parę
                          lat obserwacji klinicznych.
                          • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.04, 12:37
                            Bez implantów ?
                            To czym mocują te wiązadła??
                            Czy są jakieś szanse żeby do takich specjalistów trafil normalny (czytaj refundowany) pacjent?
                            • Gość: traO Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cskmswia.pl 06.11.04, 12:54
                              W skrócie - na jednym końcu przeszczepu wiąże się węzeł, wprowadza się go od
                              strony uda w lejkowaty kanał i węzeł się tam klinuje. Przeszczep wyprowadza się
                              przez kanał piszczelowy, napina i pod napięciem wiąże na mostku kostnym. Z
                              punktu widzenia mechanicznego nie jest to szczególnie korzytne, ale to też
                              kwestia prowadzenia pooperacyjnego. Tak operuje dr Paessler chyba z Heidelbergu
                              • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.8.163.* 06.11.04, 14:09
                                Wole jednak nowoczesniejsze metody ;-)
                                Wydają sie pewniejsze...
                                Mam też wrażenie że lepiej zainwestować w nogę nogę dla pewności niż wydac te pieniądze np. na "lepszy" samochód albo benzynę do niego.

                                W kazdym razie dziękuję za opis, to trochę mi "rozjaśniło" w głowie.
    • nadziei_czas do PliPa 11.11.04, 16:46
      witaj, wg mnie Twoje kolanko nie jest wyleczone. jezeli moge ci cos zasugerowac
      napisz tutaj na forum dokladnie to co stwierdzono podczas artroskopii- przepisz
      po łacinie z wypisu ze szpitala. moze ktos Tobie cos doradzi. minelo sporo
      czasu od Twojej artroskopii. Wg mnie możesz miec uszkodzone któreś więzadła-
      może PCL lub ACL. mozesz potrzebowac rekonstrukcji. wszystko da się przezyc,
      ale najwazniejszy jest DOBRY lekarz, ktory wie co robi i wlasciwa diagnoza.
      moze nie trafiles do dobrego lekarza? sprobuj wybrac sie na konsultacje do
      dobrego ortopedy. nawet w innym miescie, jesli w Szczecinie nie ma dobrych
      lekarzy.. pozdrawiam.
      • Gość: Marcin Re: do PliPa IP: *.ld.euro-net.pl 12.11.04, 19:57
        ty miales robiona artro zaraz po urazie... dla mnie kazdy lekarz do jakiego
        trafilem mowil ze trzeba odczekac ok 2 - 3 tyg ze na swiezym nie mozna robic
        • Gość: zainteresowana do PliPa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 22:33
          jak dlugo czekales na odpowiedz z aig??
    • nadziei_czas Re: od PliP ARTROSKOPIA ????????????????? 13.11.04, 11:22
      drogi PliPie,
      nie podoba mi sie Twoje ostatnie zdanie:
      " i zdrowiejce do takiego stanu conajmniej jak Mi się udało." poniewaz wydaje
      mi sie, ze Ty nie jestes wyleczony. wydaje ci sie, ze osiagnales calkiem dobra
      forme, bo chodzisz, pewnie juz zapominasz o artroskopii ktora kiedys byla. wg
      mnie czas dziala na Twoja niekorzysc. Twoje kolanko nie zostalo dobrze
      zdiagnozowane. Niesety nie znam łaciny na tyle dobrze, by rozwikłać historię
      Twojej choroby. Nie możesz biegać, napinac miesni. Ja od 2 miesiecy po
      artroskopii podnosilam nogami ciezary około 15 kilogramowe. Potem poddałam się
      rekonstrukcji ACL. Dzisiaj jestem zdrowa. Można wrócic do calkowitej
      sprawności. Naprawdę można, ale trzeba miec w kolanie wszystko dobrze
      poskładane.
      Poszukaj nowego lekarza! Jesczze raz powtarzam- jesli nie ma w Szczecinie
      szukaj gdzie indziej! pozdrawiam

      ps mi rowniez artro zrobionoo po ok 3 tyg od wypadku i tez slyszalam, ze tak
      jest najkorzystniej. w ciagu tych 3 tyg najpierw mialam tydzien noge w ortezie
      wyprostowana a potem musialam przywrocic jej ruch, wiec sadze, ze u PliPa
      popelniono pierwszy blad robiac artro zbt szybko po urazie.
      • Gość: yester czy ktos zerwal przeszczepione acl ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 13:09
        pozdrawiam wszystkie kolanowe "sieroty" do ktorych mialem niestety przyjemnosc
        dolaczyc, przypadek jest moj podobny wiec nie ma sensu go opisywac ale ja mam
        takie pytanie czy ktos zerwal przeszczepione acl..bo ja sie tego najbardziej
        boje...zreszta podobnie jak moj lekarz ktory mi zaleca wykorzystywanie ortezy
        do pozniejszej jazdy na snowboardzie czy tez do sztuk walki ja sam nie
        wiem...mysli ze nie wracam do sportu nie dopuszczam do siebie poki co jestem po
        artroskopii i wycieciu lekotki to bylo 8 dni temu a ja juz prawie biegam...kule
        tylko wykorzystuje z zalecenia lekarza..w grudniu acl i pozniej bedzie ciezko
        ale bedzie czas jeszcze na wyrzezbienie slicznych miesni dwu i czteroglowego
        ale caly czas nurtuje mnie pytanie czy ktos rozwalil sobie nowe wiezadlo
        krzyzowe z gory dzieki za odpowiedz :))
        • Gość: Scigacz Re: czy ktos zerwal przeszczepione acl ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 13:39
          Ja mialem robione krzyzowe 9 lat temu i jak dotad sie swietnie trzymaja.Dodam
          ze caly czas uprawialem soprty to jest pilka nozna(z nartami to chyba jeden z
          najgorszych sportow dla kolan),bieganie ,rower,plywanie czasami pakernia.

          W twoim przypadku prblemmem bedzie jesli nie teraz to za pare lat wycieta(chyba
          czesciow)lakotka .Wczesniej czy pozniej rozwali ci staw dojdzie do problemow z
          chrzastka i tym podobnych.
          Na twoim miejscu zrezygnowalbym z biegania=bardzo obcizajace dla kolan a i ze
          sportem nie przesadzal.Nie jestes wyczynowym sportowcem nie bedziesz spedzal
          tyle czasu co oni na odnowie bilogicznej ciwczeniach strechingu,budowie miesni
          itp.wiec szkoda kolana.A jak sam zobaczysz leczenie panstwowe malo daj-w
          zasadzie to w chwili obecnej prawie w ogolw nie ma dobrej rehabilitacji to jest
          moje spostrzezenie odnosnie Warszawy)a leczenie prywatne no to juz trzeba
          szykowac grube tysiace zlotych.
        • nadziei_czas Re: czy ktos zerwal przeszczepione acl ? 19.11.04, 09:51
          DO Yestera:
          czytałam gdzieś, że największe prawdopodobieństwo zerwania zrekonstruowanego
          ACLa jest w ciągu 2 lat od rekonstrukcji. Później niestety tez jest ale już
          mniejsze, więc sądzę, że te dwa pierwsze lata są niezwykle ważne.
          Szczerze mówiąc boję się trochę zimy, bo okazji aby się przewrócić będzie
          wiele. Ty zimą będziesz miał swoje dwie nogi plus dwie- kule, więc współczuje i
          odradzam... wychodzenie z domu. Widzę, że jesteś szybki- odrzuciłeś po 8 dniach
          kule po artro- ja np. nie miałam w ogóle kul po artro, więc są różne szkoły
          leczenia. Po rekonstrukcji nie ma żartów- stosuj się do zaleceń lekarza. Masz
          świadomość, że nie będzie łatwo- ale dasz radę.
          Po rekonstrukcji jaką będziesz miał ortezę? Ja miałam GII i raczej nie
          wyobrażam sobie w niej uprawiania sportu. Ktoś mi polecał jakąś, ale w tej
          chwili nie pamiętam nazwy.
          Będę trzymała kciuki za Twoje kolanko, jak masz jakieś pytania szczegółowe
          napisz na maila na gazecie ( nadziei_czas@gazeta.pl) , bo bywam na forum raz na
          jakiś czas. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich innych kolankowiczów :)
          • anarka Kto miał rekonstrukcję ACL na Wejgla we Wrocławiu? 15.12.04, 13:14
            proszę o opinie na temat własnych przeżyć w artroskopowej rekonstrukcji ACL w
            Wojskowym Szpitalu we Wrocławiu na Wejgla. Kto ją wykonywał, jakie było
            znieczulenie, co później gips czy orteza, jeśli orteza to skąd? jak z
            rehabilitacją. mam termin dopiero na luty ale wiem, że to co się dowiem sama to
            moje. Z góry dziękuję
            • gawron_anna Re: Kto miał rekonstrukcję ACL na Wejgla we Wrocł 17.12.04, 13:57
              nie miałam rekonstrukcji ACL, jestem kilka dni po artroskopi, usuwali mi
              kawałek łękotki i usuwali zerwane przednie wiązadło krzyżowe, jeśli noga będzie
              niestabilna, czeka mnie rekonstrukcja, jesli będziesz miała jakies informcjeto
              proszę, napisz mi bo tez nie wiem jak to wygląda
    • Gość: PliP Jeszcze raz bo mnie bo zjadło moje wypowiedzi..... IP: *.ar.szczecin.pl 15.11.04, 19:09
      witam wasze kolanka
      . Wypadek miałem 8 marca b.r. na Łotwie a artroskopie w nocy 13 marca w
      Szczecińskim Szpitalu ortopedycnym na Zdunowie.

      . Rozpoznanie: Contractura in flexione genus dex. Observatio od quo
      laesionem menisci medialis negativa

      . No i po artro na pamiątkę dostałem na 6 tygodni gips całościowy, który
      po 4 dniach zamieniłem na plastik.

      . Co do ubezpieczenia to byłem ubezpieczony przez uczelnie w AIGi na
      początek na otarcie łez dostałem 200zł + 75zł. za 5 dni w szpialu. Odpowiedż
      dostałem w ciągu około miesiąca. w pazdzierniku byłem na komisji lekarskiej
      gdzie Lekarz Zaufania Towarzystwa w trakcie Specjalistycznej Konsultacji
      medycznej (tak mam napisane w zawiadomieniu- ale na prawdę to było jak się Pan
      nazywa i co panu dolega no i Dowidzenia) nie potwierdził aby obrażenie jakich
      doznałem wypadku powodowały Trwałe Inwalidztwo Częściwe. W związku z powyższym
      Towarzystwo nie widzi podstaw do wypłaty świadczenia.
      . Od powyższej decyzji przysługuje prawo odwołania na drodze
      postępowanie sądowego.

      . Czy ktoś z was odwoływał się kieyś lub wie jak wygląda taki sąd bo
      chciałbym się odwołać.

      Pozdrawiam
      • Gość: Marcin Odwolanie do sadu IP: *.ld.euro-net.pl 16.11.04, 18:51
        heeh ja dostalem z PZU ze szkolnej polisy 600 zl odebralem kase i mam mozliwosc
        odwolania wiec sie odwolam. Druga sprawa to taka ze gdyby nie przeciekajacy dach
        w szkole to bym nie zerwal ACL i nie uszkodzil lekotki. W zwiazku z tym ze
        szkola posiadala OC zlozylem roszczenia o zadoscuczynieniie, szkola przekazala
        pismo do PZU no i PZu sie zajmuje sprawa. Narazie dostalem 7 tys zl
        zadoscuczynienia .. wiec odbieram kase i skladam odwolanie o wiecej, nie dadza
        lub dadza za malo ide do sadu. Jednak wszystkie te odwolanie i moje kroki czynie
        po konsultacjach z adwokatem ktory zajmuje sie oodszkodwaniami i wiem ze mam
        duze szanse na jeszcze wiecej. Wciaz mam w glowie slowa mojego doktora po
        rekonstrukcji ACL "nikogo nie zaluj, wyciagnij ile sie da bo to uraz na cale
        zycie i te kolano juz bedziesz czul"
        • Gość: PliP Re: Odwolanie do sadu !?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! IP: *.ar.szczecin.pl 17.11.04, 00:26
          witam
          Ja jutro bede rozmawiał w dziekanacie i zapewne skontaktuję się z rzecznikiem
          uczelni.
          Złozyłem już pismo do rektoratu o tym w jaki sposób AIG w którym jesteśmy
          ubezpieczeni traktuje studentów.
          U ciebie sytuacja jest troche inna- ale konec jest ten sam uraz dożywotni,
          który no niestety ale daje znac o sobie- wiem to po sobie- niby było idealnie a
          tu nagle zaczyna kłuć i kolano boleć, czasami po prostu od siedzenia lub
          leżenie.
          Jednak prawda jest taka, ze jaka kasa by nie była to zdrowia ci nie wróci

          Powodzenia tobie jak i innym FORUM-owiczom
          • Gość: gosia Sanatorium :) IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 17.11.04, 16:36
            Witam Was Wszystkich. Dostałam skierowanie do sanatorium na leczenie
            poszpitalne więc darmowe. Mam nadzieję, że zabiegi tam przeprowadzone troszkę
            mi pomogą. A może ktoś z Was też jedzie do Lądka Zdroju od 1 grudnia? Pozdrawiam
            • Gość: Adamus Re: Sanatorium :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 20:25
              ja jade do Radyznia byl tam moze ktos z forumowiczow?Bede tam juz drugi raz a
              slyszalem ze sie duzo pozmienialo wiec jak ktos wie to niech napisze co tam
              jest nowego moze jakies sprzety czy cos w tm stylu.
    • Gość: ANKA zastrzyki dostawowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 16:51
      a jednak.. czeka mnie seria 3 zastrzyków dostawowych o nazwie SYNVISC. I w tym
      czasie rehabiltacja (ćwiczenia na odbudowę czworogłowego i pole magnetyczne).
      • Gość: gosia Kto się boi ślizgawki??? IP: 212.244.54.* 22.11.04, 19:27
        Od kiedy spadł śnieg i zrobilo się ślisko boję się wychodzic z domku! Jestem
        sparaliżowana i sztywna jak kłoda. Bez trzymanki kogoś obok nigdzie się nie
        ruszam. Jak przeżyć tą straszną zimę??? Jak ??? Ma ktoś tak jak ja?
        • Gość: PliP Re: Kto się boi ślizgawki po urazie kolana ??????? IP: *.ar.szczecin.pl 23.11.04, 01:46
          Witam
          Nie jesteś sama
          ja pomimo, że na pierwsze spojrzenie oka czuję się i wyglądam dobrze, w chwili
          gdy poczyłem lud pod naogami zacząśłm się pomimo, że nie staram się myśleć o
          tym co było ponad pół roku temu. Jednak moja noga jest jakaś inna, jakaś słaba
          i bojąca się po prostu trzęsie się.
          Sposobem na to jest chodzenie po nie ślizgiej nawierzchni.

          Nie ma natomiast moim zdaniem sposobu dla chodzących o kulach wiem coś o tym po
          tym jak pośliznąłem się w akademiku na świeżo umytej podłodze- gdy kula mi
          odjechała.
          Przykro jest mi stwierdzić no i doradzić, że najlepiej nie wychodzić :(

          Pozdrawiam 3-majcie się
      • Gość: itka Re: zastrzyki dostawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:52
        czesc,jestem juz po 3 zastrzykach Synviscu,aktualnie łykam Zinaxin rebuild i
        nadal w kolanie boli jak czort.Artroskopie miałam robiona 9.09 atwierdzono
        chondromalacje rzepki 3/4 stopien,wykonano uwolnienie troczków bocznych,oraz
        resekowano częsc ACL(pozostało mi niepełne 2/3).Rehabilituje sie juz 8
        tygodni,wyprost mam pełen zgiecie tez nienajgorsze.Rano jest o,key niestety juz
        po kilku godzinach spory ból przy chodzeniu.Zaczynam watpic czy kiedys bedzie
        normalnie,noga cały czs jakby nie moja,jakas taka dziwna,budze sie w nocy przy
        zgieciu lub wyproscie kolana.czy myslisz,ze kidys wrocimy do normy?Na ten sezon
        narty musze odpuscic!Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: ANKA Re: zastrzyki dostawowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.11.04, 16:20
          oj z tymi nartami to chyba nie tylko ten sezon odpuścisz.. Ja jestem 9 miesięcy
          PO i dopiero teraz mam zastrzyki, tzn dziś był pierwszy. Będzie OK - musimy w
          to wierzyć :-) pozdrawiam!!!
          • Gość: Marcin Re: zastrzyki dostawowe IP: *.ld.euro-net.pl 23.11.04, 17:19
            Anka nie doluj ludzi <joke> :) ... a co do chodzenia po sliskim tez odczuwam
            pewien dyskomfort zarowno fizyczny i szczegolnie psychiczny... chyba sobie
            papier scierny do butow dokleje na podeszwe :P
            • Gość: ANKA Re: zastrzyki dostawowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.11.04, 19:20
              proponuję nie papier ścierny tylko raki :-)
              • Gość: gosia Re: zastrzyki dostawowe IP: 212.244.54.* 23.11.04, 19:43
                A jeszcze lepiej kogoś miłego "pod paszkę" :)
                • Gość: Marcin Re: zastrzyki dostawowe IP: *.ld.euro-net.pl 23.11.04, 22:56
                  no niestety ... brak mi kogos milego cieplego pod paszke :)
        • Gość: Michael Re: zastrzyki dostawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:46
          Sory ale taki stopien chondromalacji to powlony koniec kolana.Na twoim miekjscu
          zrezygnowalbym z wszelkich sportow robil ewentualne cwiczenia zalecane przed
          dobrego rehabilitanata/ortopede.Chrzastki to ty juz prawie nie masz.ciekawy
          jestem jak zajechalas tak kolanoa.Na twoim miejscu czekalbym z pare lat az
          medycyna moze pojdzie do przodu i wynajda jakis dorby sposob na leczenie
          chondromalacji gdyz na dzien dzisiejszy rezultaty nie sa rewelacyjne.A ha i
          zaczalbym odkaldac duuuuzo pieniedzy bo jezeli nawet wymysla cos nowego to
          wpierw to bedzie wykonywane w osrodkach prywatnych(czytaj za dosc duze
          pieniadze)a dopiero po paru latach w panstwowych molochach.Tak sytuacja wyglada
          miedzy innymi z kapoplastyka stawu biodrowego -do dziaisaj robia ja najnowszym
          sposbem tylko w 2 osrodkach w kraju-koszt okolo 25 000 + reehbailtacja.A w
          panstwowym kiedy bedzie ja nie wiem...
          Smutne to ale prawdziwe
          • Gość: aguś Re: zastrzyki dostawowe IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.04, 23:34
            Michael nie załamuj ludzi!! rozwalone kolano to jeszcze nie kalectwo. po
            długiej rehabilitacji wszystko jest możliwe.
            tak jak u mnie, artro w czerwcu, bardzo uszkodzona chrząstka, starty kawałek
            kości, pełno jakiś odłamków w środku stawu, usunięta część rzepki i co?
            w sierpniu byłam w górach, ale to troche bolało... zwiedziłam też na pieszo
            całą Prage
            we wrześniu jeździłam już na jrowerze, kilkadziesiąt kilometrów.. było
            świetnie, dobra odmiana po dwóch miesiącach o kulach, jakie miałąm po
            artroskopii - dopiero pod koniec lipca zaczęłam zaczynać chodzić bez szczudeł
            teraz nadal jeszcze nie mogę kucnąć a jak jest zimno to kolanko kłuke i boli,
            ale nie narzekam bo nie jest tak najgorzej no i nadal mam rehabilitację wiec
            pewnie bedzie lepiej

            co do zastrzyków i leków to mialam 5 zastrzyków fermathronu do kolanka no i
            łykałąm jakąś glukozaminę bez recepty

            pozdrawiam i nie łąmcie się tylko zacznijcie ćwiczyć czterogłowy uda :)
          • Gość: itka Re: zastrzyki dostawowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:30
            Mam nadzieje,ze to nie koniec sporu bo oprócz jezdzenia na nartch gram w
            tenisa,plywam na desce.Skad taka chondromalacja trudno powiedziec pewnie jedna
            z przyczyn bedzie to iz pol roku chodziłam z tzw.blokiem kolana zamiast
            zdecydowac sie wczesniej na zabieg,pewnie nie bez wpływu jest wczesniejsze
            uprawianie sporów na hali(siatkówka,tenis).Mam nadzieje,ze bedzie
            lepiej.Pozdrawiam wszystkie chore kolana.
            • Gość: gosia Re: i co z sanatorium? IP: 212.244.54.* 26.11.04, 11:13
              Czy nikt nie jedzie ze mną do sanatorium? Zapraszam.
            • Gość: ADAM 8 miesięcy po ... IP: 212.244.141.* 26.11.04, 12:03
              Witam wszystkich

              Mam pytanko do ludzi o dłuższym stażu.

              Jestem po dwóch operacjach kolana (pierwszej nieudanej drugiej udanej).
              Zerwane wiązadło krzyżowe i pęknięta łękotka. Drugą operację miałem w marcu
              2004.
              Dzisiaj gram w piłkę halową biegam a wiązadło trzyma itp. Po dłuższym graniu (1-
              2 godziny)
              na drugi dzień kolano jakby trochę puchło od środka, pobolewa i mam problemy z
              jego całkowitym zgięciem. Po kilku dniach przechodzi. Będzie tak zawsze czy też
              w końcu kiedyś przejdzie?
              • Gość: Marcin Re: 8 miesięcy po ... IP: *.ld.euro-net.pl 26.11.04, 15:14
                a co na to lekarz ... ????
                • Gość: Bodzio Re: 8 miesięcy po ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 22:38
                  Podbijam watek zeby moj kolega Jaroslaw mogl go znalezc bo nie dosc ze paralita
                  kolanowy to i z glowa u niego roznnie he he...
              • Gość: ;) Re: 8 miesięcy po ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 09:54
                Adam, a co miałes robione podczas drugiej operacji? miales rekonstrukcję ACLa?
                piszesz tylko, ze miales zerwanego ACLa ale nie piszesz czy naprawiono (zszyto)
                czy usunięto i rekonstruowano.
                • Gość: ADAM Re: 8 miesięcy po ... IP: 212.244.141.* 01.12.04, 14:00
                  Miałem zerwane wiązadło krzyżowe przednie i wykonany przeszczep ze ścięgna
                  mięśnia smukłego. Łąkotkę miałem częściowo pękniętą (róg tylny). Nie wymagała
                  zszywania, wystarczało nakłucie, po którym podobno się zrosła. Masę mięśniową
                  odzyskałem z naddatkiem, ale nadal czuję ze noga jest mniej dynamiczna od nogi
                  zdrowej. Oczywiście ćwiczę na siłowni biegam itp. i z miesiąca na miesiąc jest
                  lepiej. Jednak nie mogę o niej zapomnieć uprawiając sport i nadal na nią
                  uważam.
                  • Gość: ja>M Re: 8 miesięcy po ... IP: *.echostar.pl 03.12.04, 15:59
                    Witam wszystki Artroskopowiczów!:)!
                    Ojj dawno mnie tu na forum nie bylo... No a artroskopie to juz mam za sobą. No
                    i szczesliwa jestem totalnie no bo i problemy z kolanem tez mam juz raczej za
                    sobą. Trzy tygodnie po zabiegu a ja biegam, skacze i szaleje!!! I żadnego cudu
                    lekarze nie dokonali. Tylko kawal dobrej roboty odstawili. No i ja tez sie
                    bardzo staralam. Dzielnie ćwiczylam, strasznie bolało, ale jakoś przezylam no i
                    oplacalo sie troche pocierpiec, zeby uzyskac takie efekty:) Pozdrawiam
                    Wszystkich
                    • Gość: aguś Re: 8 miesięcy po ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 09:22
                      ja 6 miesięcy po artro i jeszcze nue jest bosko... tylko troszke biegam a i tak
                      mam z nim klopoty bo boli i puchnie. jeszcze nie mogę zrobić przysiadu bo sie
                      nie do kńca zgina, ale sukces bo już jeżdziłam na rowerze,
                      mam taką ochotę pojechać w góry :)
                      • Gość: ja>M Re: 8 miesięcy po ... IP: *.echostar.pl 07.12.04, 15:27
                        Droga Agnieszko na pewno jeszcze w gory nie jeden raz pojedziesz. A tymczasem
                        ćwicz dzielnie, bo to bardzo ważne!!! Kżdy lekarz mi to wiele razy powtarzał.
                        No i każdy miał rację:) Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
          • olusia131 kolana 26.12.04, 23:23
            całkiem przypadkowo trafiłam na to forum i po przeczytaniu wielu waszych
            wypowiedzi troche zmieniłam zdanie na temat decyzji o podjęciu artroskopi. U
            mnie problemy z kolanem zaczeło sie jakis rok temu i nie wiadomo dlaczego,
            ponieważ nie było żadnego urazu. Zaczełam chodzic do ortopedy, naszczeście
            trafiłam do takiego który ma dobrą opinie, i mam nadzieje ze dobrze mnie leczy.
            Na początku dostałam 2 tygodnie zabiegów... SOLUX i DIA-DYNAMIC. niestety
            zabiegi nic mi nie pomogły i kolano dalej mnie bolało, a przez nie
            odpowiedzialnosc rechabilitantek skóra była troche spalona na kolanie. Później
            dostałam jakies lekarstwa które brałam przez 6 tygodni, ale niestty nie
            pomogły, zaczeło mnei bolec drugie kolano. Rtg nic mi nie wykazało Usg także.
            Kolano zaczeło czasami puchnąć, jest sine a czasami jakies takie brązowe. NIe
            ma cech wysieku. Boli ,mnie strasznie szczególnie po wysiłku fizycznym...
            czasami az rycze z bólu np. dzisiaj. Po lekarstwach dostałam zastzryki
            dotoreblowe, po których sie czułam jeszcze gorzej niż przed nimi, lekarz kazał
            odciążyc kolano jak bardzo boli poprzez 2 kule. PO 2 tygdoniach poszłam na
            kontrole i dostałam skierowanie na oddział na artroskopie. Przy okazji trafiłam
            na konsultacje ortopedyczną d innego lekarza który przyjmował na oddziale i ten
            znowuz stwerdził, że nie ma sie czym przejmowac i on by ie robił artroskppi,
            tylko zapisał mi lekarstwa przeciw zapalne i perzeciwbólowe i kazał je brac...
            Stwierdził ze w kolanie nic nie ma. PO tej rozmowei z lekarzem zaisałam sie na
            jeszcze ejdną wizyte d mojego ortopedy biekawa jestem co on mi na to powie...
            Nie wiem, ale ja wierze w mojego lekarza u którego sie lecze od pczątku.
            Zrobiłam ASO I CR i wyszło tak sobie. Nie wiem czy to dobrzxe czy źle ale
            kolano które jest gorzej chore jest zimne a drugie które zaczyna mnie bolec
            jest ciepłe... dziś straszne mnie boli przez co nie moge spac...
            Pozdrawiam :)
      • Gość: ANKA zastrzyki dostawowe cd.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.12.04, 22:21
        no i dziś miałam ostratni zastrzyk dostawowy, a po nim - stan podgorączkowy,
        opuchlizna, stan zapalny w kolanie.. Zobaczymy co dalej będzie. pozdrawiam
        wszystkie kolanka
        • Gość: leszek Re: zastrzyki dostawowe cd.. IP: 217.8.163.* 09.12.04, 17:50
          Witam,
          pozdrawiam
          Ale jest jakas poprawa?
          ps
          Będę miał rekonstrukcje ACL w styczniu ...
          Leszek
          • Gość: ANKA Re: zastrzyki dostawowe cd.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 19:07
            na razie żadnej... tzn miało to działać tez na strzelanie w kolanie. Jak na
            razie to strzela ze 3 razy bardziej :-)
            • Gość: Ola wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:50
              ostatnio bylam na komisji w/s ubezpieczenia, dowiedzialam sie przez przypadek
              ze mam strasznie luzne wiezadlo krzyzowe, lekarz powiedzial ze mam unikac
              biegania, roweru itp czy mozna cos zrobic zeby je wzmocnic??
              • Gość: Agnieszka Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 19:10
                luzne? hmm... proponuje isc do lekarza ortopedy na dokladne badanie...
                • Gość: Ola Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 00:04
                  to bylo dokladne a nawet powiedzialabym bardzo dokladne badanie robione przez
                  ortopede w szpitalu wojskowym. wczesniej ortopeda u ktorego bylam przed jak i
                  po artro mowil ze wszystko jest wporzadku a to ze mi czasami ucieka i ciagle
                  boli to chyba jestem przewrazliwiona, u innego bylam z 2tyg temu to mi
                  powiedzial ze kolano jest ortopedycznie zdrowe. czy teraz ten ortopeda by sie
                  mylil mowiac ze jest luźne wiezadlo (co jest mozliwe przy uciekajacym kolanie)
                  • Gość: właścicielka łąkot Re: wiezadlo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.04, 02:22
                    UWAGA, będzie OPTYMISTYCZNIE!! Wiele lat temu uszkodziłam (połamałam) sobie
                    łąkotkę. Na operację się nie zgodziłam bo dawali mi 50% szansy: zdrowe
                    kolano/sztywne kolano. Wybrałam trzecie wyjście. I chyba dobrze. Przedtem
                    (przez te lata) albo było dobrze albo ruszyć się nie mogłam. Teraz biegam,
                    jeżdżę na rowerze, czuję się sprawna. Doszłam do tego przu pomocy KREMU
                    DYNAMICZNEGO. Ostatnio dawno mnie nie bolało. Ale jak zaboli - smaruję i jest
                    dobrze. Tym samym kremem + coś jeszcze zreperowałam sobie zerwane ścięgno w
                    barku. (Choć lekarz od USG powiedział: niech się pani nie martwi, ma pani
                    jeszcze drugie ścięgno, rzeczywiście mogłam dać rękę do przodu, ale w bok nawet
                    na centymert się nie dało)Teraz mam 100% ruchu we wszystkich kierunkach. Często
                    tu nie zaglądam ale trzymam za Wasze kolana :-) i tak i tak. Serdecznie
                    pozdrawiam. Acha, jest jeszcze jedna maść (z tej samej firmy co KREM DYNAMICZNY)
                    Nazywa się Balsam "Solaris". Nim ok miesiąc temu zreperowałam sobie silnie
                    uszkodzony mięsięń (udo). Na to więzadło Oli to jeśli mie ma stanu zapalnego -
                    to "Solaris" a jeśli się "pali" to najpierw "dynamiczny". Jeśli boli, to nie
                    przewrażliwienie tylko stan zapalny. Od tych kremów nie tylko przestanie boleć
                    ale się wyleczy. JESTEM FANKĄ TYCH PREPARATÓW. druga w nocy a ja mogę jeszcze
                    długo... Jeszce raz serdecznie pozdrawiam wszystkich posiadaczy chorych kolan.
                    Jeszcze jedno: ćwiczyć wolno jak lekarz pozwoli lub zaleci. Jeśli nie TO NIE!!
                    Tym razem już pa pa :)
                    • Gość: Marcin Re: wiezadlo IP: *.ld.euro-net.pl 14.12.04, 15:56
                      hmm mozliwe ze to pomaga ale mysle ze w sprawach wiezadlowych krem nic nie da.
                      .. skoro potrzebna jest operacja aby naprawic wiezadlo bo samo sie nie zrosnie
                      to tymbardziej krem go nie sklei przez z skore... (ale mozliwe ze ma on jakies
                      wlasciwosci gojace w sprawie naciagniec lub naderwan miesnie i sciegien) :)
                    • Gość: ja Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 16:27
                      gdzie mozna dostac taki krem czy balsma i ile one kosztuja
                      • Gość: aguś Re: wiezadlo IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.04, 18:55
                        Ola, nie rób sobie nadzieji, taki krem może tylko zlikwidować objawy pod
                        tytułem stan zapalny i może działą rozgrzewająco, więc usuwa ból. jednak głowę
                        dam sobie uciąć, że nie naprawi Twojego więzadła (bo przy np. zerwaniu
                        więzadła, które jest niesprawne już od dawna nawet operacja nic nie daje - ja
                        mam zerwane dwa więzadła od 7 lat, w tym roku miałąm artroskopie i nie dało się
                        już ich naprawic bo straciły swoje funkcje, ale mnie to nie przeszkadza bo nie
                        jest to niezbędne do życia - biegam chodzę po schodac hi jest ok) poza tym OT
                        pisze że tym MAGICZNYM balsamem wyleczyła sobie zerwane ścięgno - hahah zerwane
                        ścięgna bez operacji sie nie wyleczą a naderwane wyleczą sie bez balsamu, no
                        może bedzie troche mniej boleć. sorki że morduję Twoją nadzieje, ale jak
                        przeczytasz w większości postów na tym forum: CUDÓW NIE MA!!!!! a jeśli chcesz
                        rozgrzać i znieczulić kolanko wystarczy zwykły fastum gel. pozdrawiem trzymaj
                        sie
                        papapa
                        • Gość: Agnieszka Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 20:49
                          No niestety ale zaden krem czy balsam nie 'zrosnie' zerwanego sciegna... Codow
                          nie ma, ale jak Ci to pomaga i sadzisz ze wlasnie to Cie wyleczylo to czemu
                          nie... Hehe swoja droga bardzo wazna jest wiara w to jak lub czym sie leczy :)
                          3maj sie

                          Mam juz wyznaczony termin rekonstrukcji wiezadla :) 27 styczen :) Jeenyy w
                          koncu! Juz nie moge sie doczekac :D:D:D
                          • Gość: Ola Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 21:25
                            fakt w cuda nie wierze ze krem jest super na wszystko. zastanawiam sie tylko co
                            moze wzmocnic wiezadlo czy np noszenie sciagacza cos pomoze??
                            pozdr
                            • Gość: Agnieszka Re: wiezadlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:39
                              Noszenie sciagacza raczej nic nie pomoze, moze tylko oslabic miesien
                              czworoglowy uda. Wiezadla tez raczej nie da sie wzmocnic... Mozna tylko uwazac
                              zeby go nie zerwac, jezeli jeszcze nie jest zerwane... W niektorych przypadkach
                              funkcje stabilizujace kolana przy braku sprawnego wiezadla przejmuje wlasnie
                              miesien czworoglowy, dlatego tak wazne sa cwiczenia ktore go wzmocnia, ale nie
                              obciaza kolana (np. rowerek, plywanie, napinanie i rozluznianie nogi). Te
                              tematy byly juz poruszane na forum, wczytaj sie dokladnie :) pozdrawiam
    • Gość: anka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 84.97.236.* 14.12.04, 19:42
      mialam artroskopie kolana. do sprawnosci szybciutenko wrocilam. sciaganie
      skrzepow....fakt bolesne. ale pomeczylam sie i teraz wszystki ok. trzymaj sie i
      nie martw!!!
    • Gość: ola Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 19:26
      ja właśnie też mam mieć artroskopię..i sie boję...ale nie wiem czy będą mi to
      robili pod narkozą czy tylko pod częścoowym znieczuleniem...mam nadzieję że pod
      częściowym :) zoabcyzmy jak ot będzie....:(
      • Gość: Marcin Do Oli IP: *.ld.euro-net.pl 17.12.04, 22:23
        w sprawie znieczulenia to na dzien przed zabiegem przychodzi anastezjolog i robi
        wywiad taki maly i sie pyta jakie znieczulenie: przewodowe (kregoslup) czy
        narkoza .. ja mialem artroskopie robiona przy znieczuleniu w kregoslup a
        rekonstrukcje wiezadla pod narkoza, osobiscie polecam narkoze chyba ze jestes
        bardzo ciekawa jak wyglada kolano od srodka :).. tylko ze mi po znieczuleniu w
        kregoslup cos teraz strzela w plecach jak sie zginam.. ;/ ale ogolnie
        znieczulenie w kregoslup jest smieszne.. i trzeba sie porzadnie przed operacja
        wypróznic bo mozna zrobic zonka na stole operacyjnym :P
        • Gość: Saymon artroskopia .. IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.12.04, 10:44

          Uprawiam wyczynowo sport i 8tyg.wstecz przeszedłem artoskopie .Wycięcie
          fragmentu łąkotki,wyczyszczenie pozostałości po wiązadle krzyżowym przednim i
          mały lifting.Na 4 tyg.przed zabiegeim juz byłem na rehabilitacji w celu
          odżywiana stawu kolanowego.Po zabiegu chOdziłem 1 tydz o kulach.A rehabilitacje
          zaczełem już na drugi dzien po zabiegu.MOja rada jezeli macie takie probl;emy
          tO jezeli mieszkacie w wiekszym miescie skontaktujcie się z masażystmi ,lub
          rehabilitanatami którzy opiekuja sie ,lub pracuja dla klubów sportowych.Oni na
          codzien maja takie przypadki wiedza jak skutecznie i szybko przywrócic kolana
          do normalnosc.Po 4tyg wykonywałem juz lekkie przysiady ,a po 6 tyg robiłem juz
          z 200kg na placach.. Najwazniejsze w tym wszystkim tO silne 4:) POzdrawiam..
          • Gość: Bodzio Re: artroskopia .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 11:58
            No tak czytam to forum i w wiekszosci piszecie prawde jednak nie do konca .W
            przypadku wiekszosci problemow z kolanem poza odbudowaniem 4 glowego bardzo
            wazna jest tez sensomotoryka.I to tez powinno byc cwiczone gdyz jezeli sie to
            zaniedba zaczyna sie koslawic nogi/kolana ,zostaje zaburzona praca miesni itp...
            Tak wiec nie tylko 4 glowy trzeb odbudowac...
            W skrocie najlepiej to robic przez roznego typu cwiczenia rownowazne.Jednak ten
            element rehabilitacji jest czesti zaniedbywany w szczegolnosci w gorszych
            osrodkach lub przez lekarzy/rehabilitantow albo nie oddanych do konca
            pacjentowi albo po prostu majacyhc ograniczona wiedze!!!
            • fekalia pytanie do Saymona 21.12.04, 10:01
              a co z zerwanym ACL , nie bedzie robina plastyka , skoro jesreś sportowcem ?
              sam jestema na tym etapie co ty i nadal sie zastanawia m co robić , ale noga
              jest nadal doś niestabilna , bez plastyli acl sie chyba nie da normalnie
              uprawiać sportu ,a co do rehabilitanta to swięta racja , polecam pomaga , pozdro
            • fekalia do Bodzia 21.12.04, 10:04
              a na czym polega senso............. powiedz coś więcej , czy to są ćwiczenia
              procepcyjne ?
              • Gość: ANKA ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.12.04, 09:14
                a ja wszystkim poartroskopowym kolankom życzę Wesołych Świąt!!! :-)
                • Gość: gosia Re: ... IP: 212.244.54.* 24.12.04, 12:21
                  Wszystkim po i przed Wesołych Świąt i dużo zdrówka :)
                  • Gość: ja>M Re: ... IP: *.visp.energis.pl 24.12.04, 20:42
                    I ja takze zycze wszystkim wesolych świąt!!! i zakonczenia klopotów z kolanami.

                    WESOLYCH ŚWIĄT KOLANKA!!!
          • Gość: żabcia do aguś i marcina 17.. IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.04, 21:51
            Po przeczytaniu kilku wypowiedzi stwierdziłam, że powinnam coś tu napisać.
            Najpierw może do agnieszki. Piszesz, że już 7 lat minęło od zerwania więzadeł i
            że nie da się nic z tym zrobić, ale że to Ci nie przeszkadza. Ja też miałam
            zerwane więzadła, przez kilka lat mi to za bardzo nie przeszkadzało, czasem coś
            przeskoczyło, pobolało dwa dni i koniec. Nie chciałam tego leczyć, bo każdy
            lekarz miał inną teorię na ten temat... Ale za którymś razem już miałam już
            tego dosyć. Znalazłam dobrego specjaliste i przeraziło mnie to, co usłyszałam.
            Otóż swobodnie można żyć z zerwanymi więzadłami. Tylko po kilkunastu latach
            siądzie Ci rzepka (tzw. patologia rzepki), przez przeciążenie, bo pełni ona
            funkcje swoją i za więzadła. A to za dużo. Po rzepce siądzie Ci cały staw
            kolanowy i kolano zesztywnieje, wiec może lepiej to naprawić. Ja zdecydowałam
            się na operację. Po moich więzadłach nie zostało już nic, można
            powiedzieć "zgniły", ale miałam przeszczep z własnego ścięgna. Dziś jestem 6
            miesiecy po operacji i tak jakbym jej nie miała...
            A co do Marcina 17, to nie zgadzam się z Twoją teorią że lepsza jest narkoza..
            Bo narkoza to znieczulenie całego organizmu. Może wystąpić bardzo dużo
            powikłań... wystarczy otworzyć pierwszą lepszą książkę na ten temat i poczytać.
            Ona działa na cały organizm, osłabia serce i cały układ odpornościowy.. Poza
            tym jak ma się znieczulenie w kręgosłup to nie trzeba oglądać całej operacji.
            Można poprosić o tabletkę na spanie. Zresztą do wszystkich osób przed operacją:
            ja bardzo nie chciałam być przytomna, ale w końcu dałam się przekonać. I nie
            żałuje. Naprawdę fajna sprawa, tymbardziej że wszelki stres zniknął wraz z
            wszystkimi głupimi jasiami i tym podobnymi, leżałam spokojna, jak gdyby nigdy
            nic... nic nie czułam, stres zniknął wraz ze znieczuleniem. pozdrawiam
            wszystkich "kolanowców"
            • Gość: Marcin Do Żabcia IP: *.ld.euro-net.pl 25.12.04, 13:02
              z tym sie zgadzam ze narkoza jest bardziej szkodliwa dla organizmu i bardziej
              wykancza czlowieka .. i oglolnie ma szkodliwe dzialanie dla organizmu .. ale mi
              chodzilo o doznania psychiczne .. :) wolalem walnać w kimono .. zamknalem oczy
              otworzylem i po wszystkim ja osobiscie narkoze to bardzo dobrze znioslem
              obudzilem sie jak nowonarodzony .. a niestey przy znieczuleniu w kregoslup nikt
              mi nie proponowal tabletki na spanie wiec ogladalem cala operacje :P
              • Gość: Agnieszka Re: Do Żabcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 13:28
                Rowniez jestem za tym zeby spac podczas operacji... Osobiscie polecam narkoze,
                pomimo wszystkich tych przeciwskazan i powiklan, a to wszystko dlatego ze
                jestem w niecalym 1% pacjentow, ktorym znieczulenie "nie wyszlo". I szczerze
                mowiac nie wiem czy za drugim razem tez jest taka mozliwosc ze "nie wyjdzie",
                ale chyba wole nie ryzykowac, nie chce byc znowu kilkakrotnie kluta w
                kregoslup:/ Narkoza jest fajna, nic nie boli, nic sie nie pamieta, nie boli po
                niej glowa, no i ta sexowna chrypka...:))
                • Gość: żabcia odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 18:03
                  ja wolę znieczulenie w kręgosłup... wystarczy spojrzeć ile osób nie wybudziło
                  się z narkozy... tak jak moja kuzynka...
    • Gość: żabcia znieczulenie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 18:36
      Każdemu, kto chciałby dowiedzieć się więcej o znieczuleniu miejscowym polecam
      stronę: morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.miejscowe.html A o
      narkozie: morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.narkoza.html
      Pozdrawiam
      • Gość: ja>M Re: znieczulenie IP: *.visp.energis.pl 26.12.04, 19:15
        i ja polecam znieczulenie w kregoslup. Ciekawie bylo popatrzec na swoje
        kolano.Chcieli mnie uspic bo tak za bardzo znieczulenie nie chcialo zadzialac
        na początku ( anestezjolog do niczego), a ze jeszcze za mnie rodzice decydują
        to tym bardziej nie mialam za duzo do powiedzenia. jeszcze na samym stole
        operacyjnym hardo bronilam sie przed narkoza. W koncu zaczelam udawac ze w
        ogole juz nogi nie czuje. Jednak znieczulenie dalo oczekiwany rezultat i obylo
        sie na szczescie bez uspienia. Lezalam sobie spokojnie i oglądałam swoje
        kolano. No i nie zaluje. Nic nie bolało, nic nie czulam, no i co najwazniejsze
        szybko doszłam do siebie.
        Polecam znieczulenie w kregoslup i pozdrawiam wszystkich!
        • Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:35
          A tak na marginesie, to dlaczego piszesz, że anestezjolog był do niczego?
          • Gość: ja>M Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:05
            sam tak stwierdził, że nie wszystko zrobil ok, więc nie polenizuję z tym
        • Gość: mala Re: znieczulenie IP: 217.96.43.* 27.12.04, 18:41
          Hej ja jestem 6m-cy od artroskopii i podzieklam zdanie wiekszosci,ze
          znieczulenie w kregoslup jest lepsze.Najgorsze jest pozniejsze lezenie przez
          24h,ale da sie to wytrzymac oprocz sikania do basenu:))Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: mala Zespol faldu maziowkowego IP: 217.96.43.* 27.12.04, 18:45
            hej a czy ktos mial wycinany fald maziowkowy i przerost faldu Hoffy??Prosze o
            odpowiedz.Pozdrawiam.
            • Gość: Ola Re: Zespol faldu maziowkowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:00
              jestem 4 m-ce po artroskopi; mialam wyciecie fałdu błony maziowej mialam
              mowione ze nie powinnam odczuwac w przyszlosci z tego powodu zadnych
              dolegliwosci. fakt czasem noga boli(szczegolnie przy zmianie pogody) ale
              ostatnio sie dowiedzialam ze jest to spowodowane luznym wiezadlem. a co do
              wizyt u ortopedy moj powiedzial mi ze kolano jest ortopedycznie zdrowe i dalsze
              wizyty sa zbyteczne
              pozdrawiam
              • Gość: mala Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:17
                Hej Olu a czy moge wiedziec gdzie mialas robiona artroskopie bo ja w szpitalu
                wojskowym w Szczecinie:))
                • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:26
                  ja mialam tez w Sz-n tylko ze w Zdunowie
                  • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:31
                    Olu a czy nie oczuwasz zadnych dolegliwosci po zabiegu??Nic cie nie boli bo
                    mnie czasami bardzo i to mnie martwi.
                    • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:39
                      Olu jeszcze chcialam zapytac jaka mialas rehabilitacje po zabiegu??
                      • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:50
                        w sumie moja rehabilitacja byly cwiczenia w domu;lekarz stwierdzil ze nic
                        wiecej mi nie bedzie potrzebne
                    • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:47
                      odczuwam nieraz; czasami kolano mi ucieka, najgorzej jest przy
                      dluzszym "uzywaniu" kolana bo nie zawsze ono wytrzymuje i wtedy zaczyna mocno
                      bolec; lekarz mi mowil ze to wszystko musi sie zagoic ale jak dlugo to potrwa
                      tego nikt nie wie.strasznie mnie boli np.jak dotkne w miejscu blizn co podobno
                      moglo bolec ok2m-ce. tez mnie to martwi ale w sumie 2 lekarzy mowilo mi ze
                      teraz potrzeba czasu i nie powinnam sie martwic, kiedy ciebie najbardziej
                      boli?? przy zmianach pogody czy wysilku...
                      • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:52
                        Olu mnie boli najczesciej przy wysilku ale czasami budze sie w nocy z bolu
                        takze nie wiem dlaczego tak jest,ja mam jeszzce guzy w miejscu blizn i one tez
                        sprawiaja bol.Moze tak ma byc,lekarz mi powiedzial ze nie powinno juz bolec ale
                        przy badaniu mowi ze jest wszystko ok i daje mi ciagle skierowania na terapuls
                        i lasery ale to nie pomaga a przy terapulsie bardziej boli.
                        • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:59
                          wlasnie najgorzej jest jak w nocy zacznie bolec;( moze moga czasem nas nozki
                          pobolewac i tak to musi byc az sie wszystko ladnie zagoi i ten nieszczesny fald
                          odrosnie calkowicie moze faktycznie nie ma sie co martwic na zapas
                          pozdr
                          • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:05
                            Olu ja bym chciala zeby ten fald juz nie odrastal bo nie chce drugi raz plakac
                            przy wyciaganiu drenu z kolanka:(.Do tej pory pamietam ten bol.Ja ide w
                            styczniu jeszcze na kontrole do lekarza i koncze spotkania z ortopeda i mysle
                            ze to bedzie najlepsze wyjscie:)A bol no moglo by go nie byc.Pozdrawiam.papa
                            • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:11
                              ja ostatnia wizyte u ortopedy mialam w grudniu wiec narazie mam z tym spokoj:)
                              ale fakt co prawda prawie nie poczulam jak mi dren wyciagali to i tak nie
                              chcialabym tego jeszcze raz przezywac:) pozdr i spokojnej nocki
                              • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:20
                                milych i bezbolesnych snow olu.Pozdrawiam.ja jeszcze troche posiedze bo sie
                                ucze do egzaminow.Papa
                          • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:07
                            Olu jeszcze ostatnie pytanko czy uprawialas jakies sporty wyczynowo przed ta
                            choroba???
                            • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:32
                              co do sportow to nie, jedynie wf i nieraz aerobik a teraz to nawet i to
                              nie.milej nauki i powodzenia na egz:)) 3maj sie
                              • Gość: mala Re: Ola IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:42
                                Olu nie dziekuje ale idz juz spac bo sie nie wyspisz i bedzie na mnie:))Ja
                                troche pomeczylam kolanko,kilka lat grania w siatkowke i sporty ekstremalne:)
                                Ale do siatkowki juz wrocilam(raz w tygodniu po2h) i troche na rolkach jezdze
                                ale nie wiecej niz 2km a przed dolegliwosciami na rolkach jezdzilam po 10km a
                                rowerem ponad 30km.Papapa
                        • Gość: mala rehabilitacja po artroskopii IP: 217.96.43.* 28.12.04, 00:00
                          Olu ja mialam na poczatek terapuls*10 pozniej pole magnetyczne*10 pozniej
                          lasery na zlikwidowanie guzkow w miejscu blizn.w sumie to nie wiem czy to
                          wszystko pomoglo ale chodzilam:)Wg wskazan lekarza.Ciagle cwicze w domu a po
                          ostatniej wizycie u lekarza na silowni z obciazeniem aby pozadnie wycwiczyc
                          miesien,tyle ze po cwiczeniach z obciazeniem kolano boli tak ze musze barc leki
                          p/bolowe ale mysle ze bedzie dobrze.:))Pozdrawiam
                • Gość: Ola Re: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:28
                  tez mialam w sz-n tylko ze w Zdunowie :)
          • Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 19:12
            Tym bardziej, że 24 godziny to naprawdę przesada :) Nawet bardzo konserwatywni
            anestezjolodzy zalecają tylko 8 godzin :)
            • Gość: mala Re: znieczulenie IP: 217.96.43.* 27.12.04, 19:22
              tra0 a ci co wycinali??I kiedy czy jestes przed??
              • Gość: mala hej jest tu ktos?? IP: 217.96.43.* 27.12.04, 19:44
              • Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:32
                Mi nic nie wycinali :) To ja wycinam :)
                • Gość: mala Re: znieczulenie IP: 217.96.43.* 27.12.04, 20:46
                  aha no to juz wiem skad te wiadomosci:))A mi wycieli jakis fald i jakies cialo
                  tluszczowe Hoffy ale tylko czesciowo:)Ale boli dalej:(
                  • Gość: mala tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 21:05
                    Tra a gdzie wycinasz jesli mozna wiedziec(miasto):)
                  • Gość: tra0 Re: znieczulenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:08
                    Bo to jest taka wredna choroba, niby nic groźnego, wszystkie ważne struktury w
                    kolanie są w porządku. A taki fałd niby nie ma żadnej szczególnej funkcji, za to
                    złośliwy skunks jest świetnie unerwiony i jeszcze po wycieciu potrafi odrastać,
                    żeby tak łąkotki chciały :)
                    • Gość: mala tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 21:22
                      tra prosze nie strasz mnie,tzn ze ja znowu musze chodzic do ortopedy??to znowu
                      trzeba bedzie wyciac??ja juz nie chce,chce wrocic do siatkowki nawet jak ma
                      bolec codziennie:(
                      • Gość: mala tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 21:34
                        tra jeszcze chcialabym sie zapytac czy znacz moze jakas stronke na kterej
                        moglabym poczytac o tym faldzie??Jesli tak to bardzo dziekuje:)
                        • Gość: Olusia 131 Re: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:13
                          hej :) akurat ostatnio znalazłam stronke
                          www.ortopeda.zdrowemiasto.pl/sport/001.html :)
                          pozdrawiam :)
                          • Gość: mala Olusia IP: 217.96.43.* 27.12.04, 22:25
                            Hej Oluisa a ty juz tez po artroskopii??
                            • Gość: Olusia131 Re: Olusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:51
                              No właśnie jeszcze nie... i nie wiem czy bede miała bo sie lekarze kłucą czy
                              robic czy nie...bo nie umieją mnie zdiagnozować, zastrzyki nie pomogły,
                              lekarstwa też i mój lekarz stwierdził ze artroskopia, bo boli mnie tak ze nie
                              moge spac w nocy wyje z bólu i tak jest od marca i jest coraz gorzej. Przerzuca
                              sie na drugie kolano. nO ALe lekarz na oddziale stwierdził że mnie wyleczy
                              tabletkami przeciwbolowymi i przeciwzapalnymi. Nie wiem co mi jest, kolano
                              jest sine czasami puchnie, ale nie mam wysięku. Badania nic mi nie wykazują
                              miałam robione Usg i rtg... pozdrówki :)
                              • Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 27.12.04, 23:03
                                Olusia u mnie przed artroskopia bylo wielu lekarzy jeden madrzejszy od
                                drugiego,mialam robione USG,RTG,ktore nic nie wykazywaly w koncu trafilam na
                                fajnego doktorka,ktory mnie dokladnie zbadal i powiedzial co jest co,po 3tyg
                                mialam zrobiona artroskopie i dalej rehabilitacja ,nakluwanie kolana i takie
                                tam,takze radze ci zmienic lekarza:))Moze inny wyjasni co jest z twoim
                                kolankiem.
                                • olusia131 Re: Olusia 28.12.04, 11:35
                                  No mysle że lekarza mam wporządku, tylo ten jeden co ostatnio byłam u niego na
                                  konsultacji jest jakis chory. Ten ój jest naprawde wporządku i my sle że leczy
                                  mnie bardzoo dobrze. Ma ogółem dobrą opinie i taki sie wydaje. Pójde na
                                  artroskopie i sie wsytkiego dowiem co mi jest im szybciej tym lepiej :)
                                  tYLKO ŻE ostatnio mnie strasznie kolana bolą i to nie jedno a juz dwa.
                                  Pozdrawiam :-)
                                  • Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 28.12.04, 12:09
                                    Hej olusia to moze takie uczucie tylko po artroskopii to drugie raczej nie
                                    bedzie bolalo,a lekarze nic ci nie mowia o co chodzi ztym kolanem??
                                    • olusia131 Re: Olusia 28.12.04, 17:52
                                      Nom tylko ja jeszcze nie miałam artroskopi... a kolana bola bobolą i nie
                                      wiadomo dlaczego No a z lekarzami wiadomo jak jest... właśnie mam miec robioną
                                      aryroskopie jako badanie diagnostyczne, a jak cos znajda to beda usuwac itd...
                                      Pozdrówki:)))))))))))))))
                                      • Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 28.12.04, 22:25
                                        Hej a czy masz ustalona date artro??I gdzie ci beda robili??
                                        • olusia131 Re: Olusia 29.12.04, 12:28
                                          Własnie terminem jeszcze nic nie wiadomo, mój lekarz ówi zeby zrobic jak
                                          najszybciej, a jak poszłam sie zapisać na oddział to lekarz konsultant
                                          stwierdził że jak dla niego to sie nie ma co spieszyc z artroskopią, bo wyleczy
                                          mnie lekarstwami... wiec wstepnie mnie zapisali na 23 sierpnia :((( ale 14
                                          stycznia ide do mojego lekarza wiec, myśle ze szybciej mi zerobią bo boli mnie
                                          coraz gorzej... A robic mi bedą w Szpitalu w Wejherowie, nie wiem czy wiesz
                                          gdzie to jest, w kazdym bądź razie, to jest na Pomorzu jakies 20 km od Gdyni
                                          Pozdrówki
                                          • Gość: Marcin Kregoslup IP: *.ld.euro-net.pl 29.12.04, 14:58
                                            ja mialem artro o 9 rano . a o 15 juz sie ruszalem hehe.. z oddawaniem moczu
                                            facetom na szczesciie jest latwiej .. ja wzialem kaczke odrazu wsadzilem
                                            "interes" i nic mnie wiecej nie obchodzilem sobie zasnalem .. ok 19 wstalem juz
                                            sam do kibla ale najpierw siedzialem moze z 30 min zeby mi sie w glowie
                                            przypadkiem nie zakrecilo .. w Wysokiem Mazowieckiem dreny ma sie 3 dni i
                                            wszedzie z nim sie chodzi .. do kibla , do sklepu na dol szpitala na
                                            rehabilitacje.. smieszznie w sumie to wyglada jak ida kuternogi z flaszkami obok
                                            o kulach :P
                                            • Gość: mala Re: Kregoslup IP: 217.96.43.* 29.12.04, 15:39
                                              to ja jak bede teraz na wizycie to sie zapytam dlaczego tak dlugo kaza lezec:
                                              (Jakby wyszlo ze musze isc do poprawki to tez sie juz nie dam i wstane szybciej
                                              jak pozwola oczywiscie:))bo to w sumie od nich zalezy.Moze tam takie zasady
                                              maja,nie wiem.Ale szybko sie to zapomina oprocz wyciagania drenu.mi jak
                                              wyciagali to wylam z bolu i ruszac raczej tez sie z nim nie mozna bylo no ale
                                              wyjeli na drugi dzien.Pozdrawiam:))Pa
                                          • Gość: mala Re: Olusia IP: 217.96.43.* 29.12.04, 17:59
                                            Olusia a dlaczego u was trzeba sie samemu zapisywac??Ja jak szlam na artro to
                                            nie mialam nawet skierowania odebralam od lekarza na oddziale i po wizycie za
                                            2tyg juz mnie kroili:)
                                            • olusia131 Re: Olusia 30.12.04, 13:26
                                              no u mnie lekarz napisał mi skierowanie i kazał iść na oddział sie zapisać na
                                              artroskopie, a teraminy są na 1,5 - 2 miesiecy na przód. A w ogóle to ostatnio
                                              chyba pogofda działa tak na wsyztiie kolanka, bo mnie ostatnio strasznie bolą,
                                              a moja koleżanka ma nawrót choroby kolana...
                                              pozdrówki :)
                        • Gość: tra0 Re: tra0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 22:14
                          www.athleticadvisor.com/Injuries/LE/Knee/plica_syndrome.htm
                          www.chehalempt.com/Knee/plica_rehab.htm
                          www.kickboxing.com.pl/medycyna/medi07.htm
                          A w googlu znajdziesz wiele więcej
                          Co do wizyty u ortopedy... Cóż to czasem operuje się więcej niż jeden raz.. A
                          poza tym - może to coś więcej niż fałd maziowy..
                          Pozdrawiam
                          • Gość: mala Re: tra0 IP: 217.96.43.* 27.12.04, 22:22
                            tra bardzo dziekuje za linki zaraz je przejze.Lekarz powiedzial ze to tylko
                            fald maziowy.Ja mysle ze tak jest i ze nie bede juz musiala isc na
                            zabieg.Pozdrawiam:))
                            • Gość: mala zespol faldu mziowego IP: 217.96.43.* 27.12.04, 22:54
                              Chcialabym jeszcze zapytac czy ktos ma w miejscu wprowadzenia narzedzi do
                              artroskopii do stawu kolanowego guzy??Bo u mnie zostaly takie gorki o srednicy
                              ok 1,5cm.Czy to normalne??Lekarz powiedzial ze to zniknie ale minelo juz 6m-cy
                              i dalej sa a po wysilku sie powiekszaja.Papa
          • Gość: mala martwe forum:) IP: 217.96.43.* 28.12.04, 14:37
            czy juz wszyscy maja zdrowe kolanka ze sie tak spokojnie zrobilo??
            • Gość: ANKA akcja ożywiamy forum ;D IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 21:43
              niestety nie - w czwartek kolejna wizyta..
              • Gość: mala Re: akcja ożywiamy forum ;D IP: 217.96.43.* 28.12.04, 22:00
                No tak Aniu czasami i tak jest.Ja w styczniu na kontrole i mysle ze to bedzie
                moj ostatni raz.Pozdrawiam:)
          • Gość: leszek Re: znieczulenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 03:23
            mnie odblokowało po 10 godzinach i cale szczescie bo myslalem że mi pecherz pęknie
            • mala-mi3 re: rezonans 19.01.05, 08:07
              a może ktoś wie gdzie można zrobić rezonans ale we wrocławiu?
              kłopoty z kolanami mam od jakigoś (dluzszego niestety) czasu i jest coraz gorzej
              aktywność fizyczna zeszla do zera - lekarz powiedzial ze moge jezdzic troszke
              na rowerku tylko aby bez zadnego obciażenia i moge jeszcze plywac o ile to nie
              bedzie żabka
              ortopeda-traumatolog zapisal mi ostatnio zastrzyki (tabletki nie pomagaja) w
              kolana ale zastanawiam sie ciagle nad tym, w koncu staw to jedna calosc a ja
              juz sie wystarczajaco nasluchalam o powiklaniach i niekompetencji
              w koncu to moje nogi wiec moze rezonans potwierdzilby jego diagnoze? a ja bym
              sie uspokoila ze w dobre rece oddaje swoje nogi?
              o odpowiedz bardzo pliz :)
            • Gość: Rafał Re: znieczulenie IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 12:50
              To nie założyli Ci cewnika. Brrrr. widziałem u kogoś innego - koszmar.
              Mnie się udało po 7 godz. - inaczej groził mi cewnik. Zmusiłem sie maxymalnie i
              sam nie wiem ale się udało. Nie było to łatwe.
              Rafał
    • Gość: żabcia cd znieczulenie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.04, 22:51
      ja jeszcze chciałam nawiązać do rozmowy na temat znieczulenia. Nie rozumiem
      tego, że lekarze anestezjolodzy mówią o 8 godzinach... przecież to zależy od
      każdej osoby indywidualnie. Jak ja byłam operowana to po 9 godzinach od podania
      znieczulenia miałam już pełne czucie, a dziewczyna która była operowana zaraz
      po mnie czucie odzyskała dopiero nad ranem... Ja nie dałam się "nocnikowi" i
      poprosiłam pielęgniarke o pomoc w dotransportowaniu mnie do toalety...
      A jeżeli chodzi o "dobrych fachowców" w dziedzinie ortopedii to polecam Klinike
      ortopedyczną w Poznaniu. Ja jestem ogólnym przypadkiem ortopedycznym, jak nie
      kolana to kręgosłup czy biodro, zwiedziłam już wiele gabinetów ortopedycznych w
      całej Polsce i naprawdę nigdzie nie spotkałam się z taką fachowością i
      diagnostyką jak w Poznaniu. Poza tym lekarze (co się nie często zdarza) bardzo
      sympatyczni, treściwi, wszystko omawiają, odpowiadają na każde pytania. Poza
      tym w szpitalu większość oddziałów jest odnowionych, a to też jest ważne dla
      zdrowia psychicznego, bo człowiek od razu lepiej się czuje, niż po tygodniu
      leżenia w typowo "komunistycznych" warunkach. No w końcu szpital ten już od
      kilku lat zajmuje czołowe (najczęściej 2) miejsce we wszelkich rankingach
      szpitali publicznych w Polsce... A szczególnie właśnie pod względem wszelkich
      zabiegów i operacji artroskopowych. Pozdrawiam
      • Gość: mala Re: cd znieczulenie IP: 217.96.43.* 28.12.04, 23:28
        Hej ja musialam lezec ponad 24h.No i basen mnie spotkal bo wlali we mnie tyle
        kroplowek ze w koncu peklam:(Ale mialam duzy spadek tetna podczas zabiegu
        40/min to moze dlatego musialam tyle lezec.Nie wiem czy to ma z tym cos
        wspolnego:)pozdrawiam.
        • Gość: żabcia Re: cd znieczulenie IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.04, 00:49
          ja operacje miałam o 14, o jakiejś pierwszej w nocy po usilnych przekonywaniach
          pielęgniarki że ja nie użyje basenu zgodziła się na przetransportowanie mnie do
          toalety, ale na wózku. Po raz pierwszy wstałam jakoś o 7 rano dnia następnego
          po operacji, wtedy już mi został balkonik... z rehabilitantem zrobiłam jakieś 5
          metrów, po czym stwierdziłam że dojdę sama do toalety i stamtąd jednak mnie już
          na wózku przywieźli. Też wtedy miałam niski puls, ale to na własne życzenie i
          chyba poprostu z przerostu własnych ambicji że dam sobie rade sama..:))
          • Gość: mala Re: cd znieczulenie IP: 217.96.43.* 29.12.04, 10:39
            No tak.a ja musialam lezec ponad 24h.Mialam zabieg o 10rano jednego dnia a o
            12tej nastepnego dopiero mnie postawili.A ty zabciu nie mialas drenu w kolanie??
            Ja 24h mialam dren i raczej przez bol nie chcialabym nawet sie z nim ruszac.Ale
            nie bylo tak strasznie z tym lezeniem gdyby nie wspollokatorki.Lezalam na sali
            z dwoma starszymi paniami z ktorych jedna tak chrapala ze mi sluchawki w uszach
            nie pomagaly.Zagluszala moja muzyke:))pozdrawiam.
      • Gość: do Żabci Re: cd znieczulenie IP: 195.94.213.* 29.12.04, 16:31
        Podaj swojego maila proszę zeby mozna bylo sie z toba skontaktowac na priv.
        przy jakiej ulicy znajduje sie klinika o ktorej piszesz?
    • Gość: m a jednak forum umarlo:P IP: 217.96.43.* 29.12.04, 22:43
      nie ma nikogo
      • Gość: żabcia odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.04, 23:27
        ja dreny miałam, operacje miałam w poniedziałek koło 14 a dreny mi zdjęli jakoś
        dopiero w czwartek... jak chodziłam o balkoniku to miałam dreny zawieszone na
        nim. Jak jechałam na wózku, to miałam je przyczepione do wózka... nie bolało
        mnie, bo dopóki mi drenów nie zdjęli to dostawałam przez wenflon środki
        przeciwbólowe, bólu wogóle nie czułam przez cały pobyt w szpitalu. Nawet jak
        chodziłam z tymi drenami, tylko byłam strasznie słaba i za daleko dojść nie
        mogłam.
        A to mój e-mail: Martaa1@poczta.fm. Chętnie udzielę wszelkich informacji na
        temat szpitala i mojego lekarza. pozdrawiam
        • Gość: mala Re: odp IP: 217.96.43.* 30.12.04, 00:05
          zabcia to chyba w kazdym szpitalu maja inne zasady ale w sumie mialysmy co
          innego robione takze to moze dlatego takie roznice podczas pobytu w szpitalu.No
          i ja nie moglam stawac na tej operowanej nodze.kule przez dwa tygodnie, ktore
          odstawilam po 10dniach bo wyjechalam nad morze sie wczasowac:))Pozdrawiam.Papa
          • Gość: żabcia Re: odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.04, 12:37
            Mała ja na mojej nodze nie mogłam stawać przez dwa miesiące, więc przez dwa
            miesiące chodziłam o dwóch kulach, potem przez dwa tygodnie o jednej:)
            • Gość: mala zabcia IP: 217.96.43.* 30.12.04, 15:35
              hej zabciu wiesz co ja nie wiem jak ty ta noge rozruszalas.A czy teraz jest
              wszystko ok?
    • akuna [...] 30.12.04, 13:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: olusia131 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 16:11
        niestety brałam ju tego typu lekarstwa i nic mi nie pomogło, najpierw przez 6
        tygodni brałam artrostop, później Rantudil forte, no a późnij inne jakies
        takie pierdoły i nic nie pomaga, zastrzyki polortolonu depo medrolu też nic mi
        nie pomogły...
        pozdrawiam :)
        • Gość: m Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 30.12.04, 18:05
          olusia a czy ty masz ubytek chrzastki w stawie??
          • Gość: mala plyn w kolanie IP: 217.96.43.* 30.12.04, 21:59
            Ja mam jeszcze pytanie czy ktos wie skad sie bierze plyn w kolanie i po jakim
            czasie najpozniej sie u was pojawil??Dzieki.Pozdro.Papa
            • Gość: mala a ten link to na jutro:)))) IP: 217.96.43.* 30.12.04, 22:20
              web.icq.com/friendship/swf/0,,16961_rs,00.swf
            • Gość: Ola Re: plyn w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 01:36
              normalnie w kolanie woda wsiąka i na jej miejsce pojawia się nowa, jednak jak
              cos jest nie tak to ta woda nie wsiaka a jak pojawia sie nowa to jest jej coraz
              wiecej tzn ona sie zbiera. mi osobiscie sie nie zbierala wiec nie mialam tego
              typu problemu
              pozdr
          • olusia131 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.12.04, 20:44
            No własnie najfajniejesze jest to że ja sama nie wiem co mi jest... badania mi
            nic nie wykazują wiec pozostaje mi artroskopia, lekarstwa tez nie pomagagają...
            • Gość: mala Nowy Rok2005 IP: 217.96.43.* 01.01.05, 16:17
              Hej jak tam wasze kolanka w 2005??Pozdro.Papapa
            • Gość: olenka...:( Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:41
              ja też mam miec właśnie artroskopię..i tak samo jak Ty (moja imienniczko) nie
              wiedzą co mi jest..przypuszczają że mam za mało chrząstki w kolanie..albo że
              jedną kość mam za duża a drugą za małą. żadne tabletki mi nie pomagają..masci
              tak samo:( chodziłam już na rehabilitację: na pole magnetyczne i laser. Nic nie
              dało...teraz chodzę znowu..z tym ze jeszcze na jonoferezę. mam skierowanie na
              badanie krwi. Możliwe ze ten ból kolana jest spowodowany reumatyzmem. Będą mi
              teraz robić USG kolana jeszcze...a pozniej artroskopia. Kto miał już to??
              Napiszcie mi ile to trwa..i czy koniecznie muysi być pod narkozą...i czy od
              razu da sie chodzić i wszystko jest normalnie...proszę napiszcie!! z gory
              dziekuję
              • Gość: mala od olenka IP: 217.96.43.* 05.01.05, 23:15
                hej artroskopia trwa krotko tzn godzine albo cos kolo tego a czy bedziesz mogla
                chodzic to zalezy co ci jest ale raczej na kulach.aha i znieczulenie najlepsze
                w kregoslup bo wiesz co sie z toba dzieje, przynnajmniej po czesci bo przed
                zabiegiem jeszcze daja glupiego jasia i on cie troche przytlumia.:)))ale jest
                ok. A skad jestes??I gdzie beda cie kroili??pozdrawiam.pappa
                • Gość: olenka Re: od olenka IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 14:49
                  ja jestem z Morąga..taki miasteczko koło Olsztyna:) a będą mnie kroili chyab w
                  Olsztynie..znaczy napewno w Olsztynie...ale jeszcze ejst nadzieja że może nie
                  będę miała tej piprzonej artroskopi:D właśnie o to chodzi że nie wiedzą co mi
                  jest...a ile tak o kulach trzeba by było chodzić?? a tak to normalnie po tym
                  się wstaje?? raczej chyab dopiero na następny dzień...o ja..ale lipa:( mi
                  właśnie ortopeda mówił, że pod znieczuleniem częściowym raczej nei wytrzymam:/
                  ale zobaczymy....dzieki :) pozdrawiam kolanka wszystkie;-)
                  • olusia131 Re: od olenka 06.01.05, 15:10
                    hej :) no to jesteś w takiej samej sytuacji jak ja, tylko ze ja miałam jużn
                    robione badanie krwi i to co 2 miechy mam, USG też i nic dosłownie nic nie
                    wykazuje... a juz mam dosyc bo boli mnie tak ze zwariuje chyba... u mnie
                    okazuje sie że jednak to chyba nie jest sprawa reumatologiczna bo wyniki wyszły
                    nawet dobrze tylko ASO jest nieznacznie podwyższone. za tydzień ide do ortopedy
                    i wtedy juz wszytko bede dokładnie wiedziała:)
                    pozdrawiam :-)
                    • Gość: olenka Re: od olenka IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 15:21
                      aha...niom a mnie właśnie tez skeirowali tam..ale ja się boję iść na pobranie
                      krwi..hehe;) wiem ze to nei boli...ale jak mi kiedyś (jak bylam w szpitalu)
                      wyjmowała wenflon (czy jakos tak) to miałam pozniej całą bluzkę krwią zalana..i
                      od tamtej pory się boję ;( a ja USG będę miała dopiero...a jak miała
                      prześwietlenie robione..znaczy zdjęcie to wyszło że jak ta kość uudowa kończy
                      się to ma 2 takie jakby "końcówki" to u mnie jedna o 1cm jest większa od
                      drugiej..a one powinny być równe... to nei którzy tak mówią..a znowu mówia też
                      że mam za mało chrząstki..więc ja sama nie wiem co mi jest..ale wiem ze mnie
                      boli ;( a ile Ty masz lat <olusia131> ?? :) pozdrawiam też :)
                      • Gość: mala Re: od olenka IP: 217.96.43.* 06.01.05, 20:10
                        hej olenka nie obawiaj sie artro to nic takiego chwila strachu i spokoj z
                        bolem,tzn nie do konca ale mnie boli mniej niz wczesniej i moge biegac:)
                        Pozdrawiam,pappa,jak masz ajkiess pytanka to pisz.A po artro smigalam 2tyg na
                        kulach tzn odstawilam po 10dniach i chyba przez to boli troszeczke,ale nie bylo
                        zle w szpitalu.papap
                      • olusia131 Re: od olenka 06.01.05, 20:17
                        no, ale przynajmniej u cibie cos podejżewają a u mnie właściwie to w ogóle nic
                        nie wiadomo, mój lekarz mówi cos o artrozie czy coś takiego, nie wiem, możliwe
                        że mam za mało mazi. A USG nic nie wykazuje, ale boli jak cholera... a nie wiem
                        co mi jest, najgorszy to był zastrzyk dotorebkowy, ooooo matko jak to bolało,
                        nie tyle sam zastrzyk, a po nim... nie wiem jak ty ale mi jakiś czas temu
                        kazali żeby, zaczeła chodzić z kulami... juz teraz to boje sie nawet chodzic
                        na basen bo mam strzaszne skurcze w łydce. A tak w ogóle to mam 15 lat, wiec
                        muszą mi zrobić coś z tym kolanem bo chce chodzic normalanie a nie jak kaleka:)
                        pozdrawiam:)
                        • Gość: olenka...:( Re: od olenka IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:15
                          ja też właśnie mam 15 lat:) i to samo..nie chcem kurde utykać na noge...:P
                          hehe...ja nie miałam jeszcze żadnego zastrzyku na szczeście...ale słyszałam (z
                          opowieści rodiznki, że mojej mamy koleżanki córkę tez bolało kolano i po
                          zastrzyakch ejj przeszło:/) mam nadzieję że nie będę ich miała:) teraz muszę na
                          rehabilitację chodzic..a noga mnei coraz bardziej boli;( ale mam nadziejeż że
                          bedzie dobrze..i Ty też się nie martw..wszystko będzie oki :) pozdrawiam...
                          a artro...i tak sie boję:/ a to sie w ubraniu jest?? czy w czym??:P
                          • Gość: ja>M Re: od olenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:16
                            Do Olusi i Olenki

                            Nie bójcie sie tej calej artroskopii:)!!! Łatwo mi sie to mowi, bo jestem juz
                            po, ale wierzcie mi ze przed zabiegiem denerwowalam sie okropnie. I mysle, ze
                            kazdy sie denerwuje przed, to normalne, ale teraz juz wiem ze zupelnie
                            niepotrzebne. Potem przeciez bedzie juz tylko lepiej! Jesli zabieg nie wykaze
                            czegos powaznego( bardzo powaznego; mam na mysli uszkodzenie więzadeł) to po
                            okolo 2 tyg w ogole nie bedziecie pamietaly, ze cos z kolanem mialyscie
                            robione. Ja mialam usuwany przerost faldu blony maziowej i usunieta lekotke.
                            Tydzien sie meczylam z kulami, ale potem juz zupelnie normalnie chodzilam. Ja
                            mam prawie 17 lat, Wy niewiele mniej a przeciez w tym wieku strasznie trudno
                            dać się zniewolić jakims kulom i siedzeniiu w domu( chociaz w kazdym innym
                            pewnie tez). Zobaczycie, ze jesli obejdzie sie tylko na artro diagnostycznej,
                            ewentualnie na jakiejs malej korekcie, to bardzo szybko wrocice do pelnej
                            sprawnosci.
                            A sam zabieg to tak naprawde smieszna sprawa:)
                            Jak macie jakies pytania to pytajcie.....Sama sie duzo dowiedzialam z tego
                            forum.
                            Pozdrowienia

                            • Gość: mala artroskopia IP: 217.96.43.* 06.01.05, 22:51
                              olenka nie boj sie.Bedzie dobrze,a zastrzykow nie bierz przed zabiegiem lepiej
                              idz na artro.a czy ty uprawiasz jakis sport wyczynowo czy te bole same z siebie
                              przyszly??Pozdrawiam.papa:))
                              • Gość: olenka Re: artroskopia IP: *.mornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 10:13
                                ja nie uprawiam żadnego sportu wyczynowo...tylko sobie na rowerku w wakacje
                                jeździłam troche (poki mogłam..czyli póki noga mnie aż tak mocno nie bolała
                                przy tym).a tak poza tym to to co na w-fie...:) a u nas sam w-f to juz jest
                                wyczynowy ... hehe;) o to chodzi tez właśnie ze nie wiem z jakiego powodu mnei
                                ta noga boli:( może po jakimś urazie...ale ja nie miałam za bardzo urazów
                                kolana...raz tlyko pamietam..a wtedy tak mnie bolało że szok:/ może to po tym??
                                nie wiem:/ a mam jeszcze takie pytanko...w czym to się jest ubranym??
                                dzieki...ja też przez to forum się sporo dowiedziałam :)
                                • Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 07.01.05, 10:17
                                  olenka jestes nago albo w majteczkach:)ja bylam w majteczkach no i o jeden
                                  stres bylo mniej:))pozdrawiam.papa,tylko nie pij i nie jedz za duzo przed
                                  zabiegiem bo mozesz nie utrzymac:))
                                • Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:01
                                  czasami mozesz tez byc ubrana w taka sukienke specjalna
                                  • olusia131 Re: artroskopia 07.01.05, 20:22
                                    tak wlasciwie to sie nie boje aż tak bardzo artrposkopi, ale szczerze to
                                    chcialabym żeby zrbili mi ją jak najszybciej, bo strasznie mnie boli kolano...
                                    ja wlaśnie tez nie miałam żadnego urazu, i sportów tez nie uprawiam wyczynowo,
                                    na wf nie chodze od roku, a kiedyś jeszcze z 3 lata temu chdziłam na zawody z
                                    biegania, ale w końcu przestałam bo już mi sie nie chciało. Nie wiem może to
                                    przez to ze jakiś rok temu, troche przygotowywałam z koleżankami układ
                                    taneczny, i na końcu układu zawsze lądowałam na jenym kolanem na podłodze... po
                                    2 tygodniach prób kolano było całe w siniakach dosłownie tragedia, ale ogólem
                                    wydaje mi sie że moje problemy sie zaczeły już wcześniej. wolałabym już
                                    wiedziec co mi jest... tym bardziej że teraz to najwyższa pora żeby mi zrobili
                                    zabieg, bo później, to musze sie już zacząć przygotowywac do testów... a nie
                                    chce tracic szkoły... A co do zastrzyków to ja już mialam lekarz stwierdził ze
                                    da mi 2 i zobaczy jak sie bede po nich czuła... wiec poprawy nie było, dlatego
                                    też dstałm skierowanie na artroskopie :) pzodrawiam :)
                                    • Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 21:13
                                      Ze szkola to roznie bywa. Mnie nie bylo tylko tydzien( da sie nadrobic:) ), ale
                                      mój kolega mial rekonstrukcje i ponad miesiac go nie bylo...To juz troche
                                      gorzej:/
                                      • Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 07.01.05, 22:00
                                        nom ja mialam artro w czsie wakacji ale jakby to byl rok szkolny to miala bym
                                        zalegly tez miesiac bo dochodza 2tyg rehabilitacji.ale wazniejsze od szkoly
                                        jest zdrowie a zaraz przeciez sa ferie:)Pozdrawiam.Papa
                                        • Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:35
                                          taaaak wazniejsze zdrowie...Tylko to wkurza strasznie kiedy tak bardzo duzo
                                          trzeba dla niego poswiecac i z wielu rzeczy rezygnowac
                                          • Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 07.01.05, 23:38
                                            no czasami trzeba,ja poswiecilam gre w siatkowke i wymarzony wyjazd do
                                            Hiszpani,ale da sie wszystko zrobic:)w siatkowke juz gram troszeczke a do
                                            Hiszpani pojade jeszcze w tym roku takze do przodu:))pozdrawiam.Ale powiem
                                            jeszcze ze czeka mnie druga artro na lewe kolanko i w sumie wcale sie nie
                                            boje:))
                                            • Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:22
                                              ja tez gram w siatkowke, tzn. gralam..Ale nadal nie mam pozwolenia od lekarza
                                              na powrot do sportu. W sumie zupelnie tego nie rozumiem :/
                                              • Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 13.01.05, 09:45
                                                M nie wiem jak to mozliwe ze tak szybko odstawilas kule bo ja mialam wycinany
                                                fald maziowy i czesciowo jakis fald hoffy(nie wiem co to jest) i kule
                                                odstawilam po 10 dniach ale i tak do 14 dni pomagalam sobie jeszcze jedna bo
                                                bez nie bylo mowy o szybszym chodzeniu,moglam sobie pospacerowac zolwim krokiem
                                                a noga puchla gorzej niz po zabiegu.A co do siatkowki to sama sobie pozwolilam
                                                zanim lekarz powiedzial ze mozna:))A i jeszcze jedno pytanie ile jestes po
                                                artro??
                                                • Gość: ja>M Re: artroskopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:49
                                                  Jestem prawie trzy miesiące po artro.
                                                  Teoretycznie wszystko dobrze z moim kolanem, ale czasami nadal cos troche boli,
                                                  aale moze tak musi byc...
                                                  Nie wiem dokładnie co to jest fałd hoffy, ale moze to przez niego dwa tygodnie
                                                  meczylas sie z kulami.Ja oprocz faldu blony maziowej mialam jeszcze usuwaną
                                                  ląkotke, ale po dwoch tyg. to juz zaczynalam biegac :)
                                                  A Ty ile jestes po artro i po jakim czasie zaczelas grac?
                                                  Pozdrawiam
                                                  • Gość: mala Re: artroskopia IP: 217.96.43.* 14.01.05, 11:22
                                                    Hej ja jestem 6,5m-ca po artro a w siatkowke zaczelam grac po 3-4 m-cach z
                                                    wielkimi bolami ale kocham siatkowke takze trzeba bylo cierpiec:)A z bieganiem
                                                    po zabiegu musialam czekac miesiac chyba.Ja po 2 tyg nie moglam jeszcze zgiac i
                                                    podniesc nogi z tym ze lekarz mowil ze fald byl mocno przerosniety.U mnie przed
                                                    zabiegiem nie bylo mowy nawet o podskoczeniu na prawej nodze bo ryczalam z
                                                    bolu,a schodzenie po schodach bylo jeszcze gorsze.Aha i sporty uprawialam
                                                    intensywnie przez jakies 13lat.Pozdrawiam.Papa.
      • Gość: żabcia odp IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.05, 21:56
        Mała ja miałam robioną rekonstrukcję więzadła krzyżowego, czyli przeszczep i w
        większość przypadków tak samo wygląda wszystko to co dzieje się po operacji. Mi
        pełna sprawność w kolanie miała wrócić po 9 miesiącach. 12 stycznia minie 6
        miesięcy a jak dla mnie już wszystko jest o.k, tylko nie uprawiam jeszcze
        żadnych sportów. Po 2 miesiącach chodzenia o kulach było strasznie ciężko,
        pierwsze kroki jakie postawiłam bez kul dały radość tak niesamowitą, że aż
        trudno to opisać. Miałam problem z mięśniem, ale teraz już wszystko doszło do
        normy... Chodzę już normalnie... biegam, pływam... nie odbyłam żadnej
        rehabilitacji u nikogo.. lekarz mi powiedział, że jestem jedną z niewielu u
        których noga tak szybko doszła do "normalności" bo ja od samego początku
        dawałam jej niezły wycisk, o dwóch kulach szalałam, chodziłam nawet po pabach,
        nie było dla mnie żadnych przeszkód, pokonywałam niezłe kilometry pomimo tego,
        że był masakryczny upał a ja byłam strasznie słaba. Kule odstawiłam i tak o 2
        tygodnie wcześniej niż lekarz mi kazał... Obiecałam sobie, że szybko dojdę do
        pewnej sprawności i też tak się stało. Chodzę na basen dwa razy w tygodniu i na
        siłownie i ćwiczę ten miesięń, chociaż podobno i tak już jest o.k. Zginam nogę
        już do końca, stabilność mam większą niż w zdrowym kolanie. No przecież całą
        noc sylwestrową wytańczyłam.... pozdrawiam:)
    • fekalia PLASTYKA ACLW ŁODZI 31.12.04, 13:26
      JAKIE MACIE DOŚWIADCZENIA Z LODZI , CZY KTOŚ TU ROBIŁ PLASTYKE I U KOGO , KTO
      JEST GODNY POLECENIA BO MAM WYZNACZONY TERMIN ,ALE NIE WIEM CZY DOBRZE ROBIE,
      POZDRWIONKA DLA KOLANE , DO SIEGO ROKU ,



      TENIS TO PIĘKNA GRA , ALE NIE DLA WSZYSTKICH !!!!!!!
    • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 01:32
      Witam
      Dziękuję wszystkim za uczestnictwo i dzielenie się swoimi doświadczeniami i
      wiedzą na forum. Trochę czasu zajęło mi przejrzenie Waszych tekstów, dawno
      minęła północ, ale wiele się z tej lektury dowiedziałem. Dzięki wielkie a
      teraz ... o moim kolanie.
      Prawe!
      Prawie rok temu źle zrobiłem jeden krok podczas zbiegania z niewielkiej górki i
      od tego czasu boli. Wcześniej, przez 3 lata z różnych przyczyn odwiedzałem
      ortopedę i taką pałałem do niego niechęcią (nie osobiście, bo to bardzo miły
      facet, tylko okoliczności wprawiały mnie w mało radosny nastrój) że nie
      zdecydowałem się na wizytę. Rozbiegałem to kolano i niby było ok. Bolało tylko
      podczas biegania, i to długiego biegania ale ja bardzo lubię tak spędzać czas i
      dlatego przeszkadzał mi ten ból. A na dodatek momentami bolało też trochę gdy
      jakoś nietypowo układałem nogę. Ponieważ planuję dość ekstremalnie spędzić
      kwiecień i maj (m.in. dość długie wybiegania) wczoraj wybrałem się do mojego
      ortopedy aby mi pomógł. A tu ... wyrok! łękotka! konieczna artroskopia! i to
      nie diagnostyczna. W sumie żadnego badania nie było tylko nieco dokładniej niż
      wyżej opowiedziałem mu co i jak. Doktor po tylu latach zna mnie trochę i wie,
      że gdyby mi nie dokuczało okrutnie to bym go nie odwiedził. Ale żeby tak od
      razu? Co o tym myślicie? Czy można w ten sposób zdiagnozować uszkodzenie
      łękotki wymagające chirurgicznej interwencji?
      We wtorek mam zapowiedziane spotkanie z innym lekarzem, to spec od kolan.
      Trochę się obawiam co usłyszę. I mam do Was kolejną serie pytań dotyczącą praw
      rządzących naszą służbą zdrowia. Proszę o ustosunkowanie się do podanych przeze
      mnie odpowiedzi. Wiedzę na ten temat czerpię właściwie tylko z tego wątku forum
      i niektóre odpowiedzi mnie przerażają, stąd prośba o ich weryfikację.
      Jak długo trzeba czekać na zabieg finansowany z NFZ? 3-6 m-cy?
      Ile kosztuje zabieg w placówce komercyjnej? 1000-1500 EURO?
      Po jakim czasie od usunięcia części łękotki można chodzić? 2-10 dni?
      Po jakim czasie, najkrótszym Waszym zdaniem można rozpocząć treningi
      biegowe? ??? ???????
      I jeszcze jedno, chyba najważniejsze... Czy ktoś zechce na podstawie własnych
      doświadczeń polecić szpital, dobrze wykonujący takie zabiegi finansowane z
      ubezpieczenia zdrowotnego? Najlepiej Toruń albo Bydgoszcz ale nie koniecznie.
      Będę wdzięczny za wszelkie informacje. Życzę wszystkim dobrego zdrowia, a
      leczącym się skutecznej rehabilitacji.
      Paweł
      • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.05, 09:27
        na termin zabiegu czekałam w publicznej placówce ok. miesiąca. Polecam szpital
        MSWiA w Warszawie.Nie wiem jak po usunięciu łękotki, ale ja po rekonstrukcji
        troczków rzepki bardzo długo nie biegałam. Ale po łękotce to może być bardzo
        krótki czas, bo to mniej poważny zabieg.Pozdrawiam i życzę powodzenia!!
        • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 11:30
          ANKA, Bardzo dziękuję za słowa pocieszenia.

          Bardzo zależy mi na pełnej sprawności już na początku kwietnia. 18 stycznia
          będę miał dokładniejsze badania, później oczekiwanie na zabieg, w najlepszym
          razie zostanie 2 miesiące na rehabilitację. Trochę mało...

          Czy znacie inne przykłady sprawnie działającej służby zdrowia?
      • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 11:27
        hej Pawel ja mialam zabieg w szpitalu wojskowym w Szczecinie,super opieka i
        czekalam na niego niecaly miesiac,bylam u swojego lekarza ktory kazal mi do
        siebie zadzwonic w celu ustalenia daty i nawet nie musialam brac skierowania bo
        czekalo na mnie juz w szpitalu.Lezalam tam 4 dni no a pozniej mialam 3 wizyty
        kontrolne co 2tyg i to wszystko refundowane przez NFZ.Szpital jest ciekawszy
        dla kobiet poniewaz jest wielu mlodych i przystojnych ortopedow,aha i nie
        trzeba swiecic swoimi narzadami poniewaz na zabieg mozna isc w
        majteczkach.pozdrawiam.
        • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 11:42
          Witaj Mała !
          Po raz kolejny na tym forum pojawia się pozytywna opinia o szczecińskim
          szpitalu, to daje do myślenia, w dodatku refundacja NFZ. W Warszawie MSWiA, w
          Szczecinie szpital wojskowy. Prawdę mówiąc dwie oceny to trochę mało aby
          wyrobić sobie pewną opinię ale może coś w tym jest. Mam nadzieję, że i ja w dwa
          miesiące po zabiegu będę tak zadowolony jak Mała, i to nie tylko z powodu
          opieki przepięknych pielęgniarek i niekrępującego stroju podczas zabiegu.
          Zdrowiej Mała !
          • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 12:30
            hej Pawel no te dwa miesiace to tak nie bardzo.Raczej nie bedziesz mogl
            obciazac calkowicie kolanka ale zapytaj dokladnie lekarza,pozdrawiam,papapa
            • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 22:52
              Mała! Nie załamuj mnie! Plisss! Mamy się tu pocieszać ;-)
              Tak naprawdę to jeszcze nie wiem czy na pewno i kiedy zabieg ale wszystko
              zrobię, żeby w kwietniu być w formie. Złamaną rzepkę przeżyłem, rozerwany staw
              skokowy przeżyłem i kilka innych przypadłości też więc mam nadzieję że i teraz
              szczęście mnie nie opuści. Choć szczerze ... tak jak teraz to się jeszcze nie
              bałem, zawsze to były nagłe wypadki a teraz ciągnie się to pół roku ...
              • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 23:10
                pawel jasne ze mamy sie pocieszac ale pamietaj ze nadmierne przeciazanie kolana
                zaszkodzi mu zamiast pomoc nawet przed zabiegiem,poczekaj w spokoju do zabiegu
                bez nadmiernego wysilku a zobaczysz ze wszystko bedzie ok.jak bedziesz wiedzial
                gdzie i kiedy masz zabieg to daj znac.pozdrawiam.papap.
                • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 23:24
                  ok. Kolana nie przeciążam. Z końcem października musiałem trochę przyhamować bo
                  za mocno bolało. Po 3 miesiącach prób stwierdziłem, że nie rozchodzę urazu
                  którego doznałem. Chodziłem na różne zabiegi fizykoterapeutyczne i ostrożnie
                  trenowałem lecz nic nie pomagało. Przy zwiększonym wysiłku ból wracał. A w tym
                  tygodniu za sprawą wizyty u ortopedy pojawił się pomysł artroskopii i sam nie
                  wiem, dążyć do zabiegu czy szukać innych sposobów...
                  ale twardym trzeba być, nie miętkim ;-)
                  Oczywiście napiszę gdy tylko będę wiedział co dalej. I przede wszystkim gdzie i
                  kiedy miałby się odbyć ten zabieg. Łapię się na tym, że chyba za bardzo
                  rozczulam się nad sobą. Po prostu męczy mnie niepewność tego co dalej...
                  Pozdrawiam, nogę kładę na stos poduszek i idę spać ;-)
                  • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 14.01.05, 23:30
                    wiesz i czasami facet moze sie nad soba rozczulic:))tyle ze kolana to nie zarty
                    i trzeba o nie dbac ja juz sie o tym przekonalam,i wiem ze bez artro nie
                    zagralabym juz w siatkowke takze zdecyduj sie i pozniej juz sie samo potoczy
                    napewno w dobra strone.PApapa.Milych snow,a tak wogole to szybko chodzisz
                    spac:)))
                    • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 17:07
                      Oj! Wiem, że z kolanem żartów nie ma!
                      Choć raz mi się udało, po złamaniu rzepki pozostały tylko znajomości na
                      ortopedii i żadnych innych śladów ;-)
                      Ale doktora muszę zmienić, dopiero na trzeciej wizycie pomyślał o artroskopii.
                      Poza tym żadnych specjalistycznych badań. Gdy zapytałem innego od razu
                      wspomniał o konieczności zabiegu i że mam szukać możliwości zrobienia rezonansu
                      magnetycznego. Tylko że albo będę musiał czekać kolejne pół roku (cały sezon
                      męczyć się z bólem i zapomnieć o poprawieniu wyników) albo wybulić trochę kasy.
                      Już bym się zdecydował na to drugie ale nie ma pewności że będzie lepiej i
                      rzeczywiście prowadzone wszystko jak trzeba.

                      Powtórzę pytanie z jednego z poprzednich postów:
                      Czy może ktoś polecić szpital w Toruniu lub w Bydgoszczy w którym dobrze i
                      szybko wykonuje się usunięcie łękotki, ew. czegoś więcej w razie potrzeby?
                      Możecie podać nazwiska lekarzy do których macie zaufanie?
                • Gość: marek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.mm.pl 15.01.05, 09:59
                  Mała jestem od Ciebie starszy 2,5 raza ale mniej doswiadczony w sprawie kolanka,w poniedzislek ide na artro,jestem ciekaw czy w przypadku artro diagnostycznej mozna odrazu chodzic czy z kulami,jak dlugo,Pozdrawiam wszystkie kolanka
                  • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 11:00
                    Hej marku z tego co mi wiadomo to po artro diagnostycznym kolanko jest
                    sprawne,ale przewaznie w czasie takiego artro jak cos jest nie tak to robia to
                    co trzeba zeby bylo lepiej,pozdrawiam,papapa
                    • Gość: marek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.mm.pl 15.01.05, 12:51
                      Hej mała dzięki za informację,podpowiedz mi jeszcze{jak możesz}na skierowaniu mam napisane cytuję-stan po urazie kolana lewego uszkodzenie MM; co to znaczy. Dodam że lekarz jest dobry w sprawach kolan, ale szpital powiatowy, mam pietra. pozdrawiam
                      • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 14:22
                        Hej nie mam pojecia co ten skrot oznacza.
                    • Gość: marek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.kalisz.mm.pl 27.01.05, 09:54
                      Cześć Mała
                      Jestem już po artro wycieli czesc uszkodzonej łąkotki ,resekcja PMP-nie bardzo wiem co to oznacza,chondromalacja 2 stopnia,shaving rzepki.Cwiczenia dopiero za miesiąc brak terminów,chodzę o kulacz nie jest żle,mam prośbę czy Ty ewentualnie ktoś z forum mógłby mi to wytłumaczyć ludzkim językiem czy chondromolacja to cos poważnego ico to jest shaving,czy trzeba bedzie brac jakies zastrzyki do stawowe.Pozdrawiam wszystkich,ma,la mysle ze zaliczylas wszystkie kolokwia.
                      • mala-mi3 Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 16:22
                        w zrozumieniu istoty chondromalacji pomocny będzie ten tekst:
                        www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1057&alt=60
                        mnie też to dotyczy chociaż poki co staram sie robić dziwne sztuki żeby uniknąc
                        operacji
                        może podpytaj lekarza co mozna zrobić zeby nie było dalszych uszkodzeń??
                        jesli uda ci sie cos szerzej na ten temat napisac bede bardzo wdzieczna :)
                        pozdr
                      • Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:40
                        chondromalacja w dużym uproszczeniu to jest zmiana struktury chrząstki,
                        dokładniej jej rozmiękczenie, popękanie, często aż do kości (przy 4 stopniu)
                        chrząstka która jest dość gładka i lśniąca staje się porowata, jakby
                        spuchnięta, w powiększeniu wygląda jak kłaczki wełny.
                        Shaving to dosłownie zgolenie tej części chrząstki która
                        była "schondromalowana".
                        Jest to dość poważna sprawa.
                        Lekarz powinien zaproponować ci leczenie. W moim wypadku po artroskopii okazało
                        się, że mam 3 i 4 stopień ch., ale już wcześniej, po badaniach usg, gdy
                        zdiagnozowano 2. stopień, lekarz który mnie przyjmował do szpitala sugerował
                        leczenie chirurgiczne.
                        Będę też dostawać zastrzyki w kolano.
                        Pozdrawiam.
          • Gość: Ola Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:45
            hej Paweł,
            ja czekalam na artro bardzo krotko tzn ok wtorku bylam u lekarza ktory
            stwierdzil ze jest potrzebna,czwartek jeszcze dodatkowa konsultacja i w sobote
            mialam juz zrobiona;ze szpitala wyszlam tez szybko popoludniu mialam zabieg na
            drugi dzien wyszlam do domu,z chodzeniem o kulach to roznie bywalo chodzilam
            moze z tydzien, pozniej albo chodzilam lekko na operowanej nodze albo skakalam
            na zdrowej bo z kulami czulam sie bardziej chora. Ale to ile czlowiek spedzi
            dni w szpitalu i jak dlugo bedzie chodzil o kulach to zalezy indywidualnie od
            kazdej osoby i co miala ona robione (ja mialam wycinany fald
            maziowy),operowana bylam w szpitalu w szczecinie(dokladniej zdunowie). co do
            szpitala wojskowego w szczecinie to moge tylko tyle powiedziec ze bylam tam na
            konsultacji i stwierdzilam ze znaja sie na swojej robocie ;) ogolnie mowiac
            bylam z niej zadowolona, poza tym mam kolege ktory byl tam operowany (wyciecie
            lekotki) on lezal pare dni dluzej w szpitalu i znacznie dluzej chodzil o
            kulach, ale po 2-3 miesiacach wszystko bylo juz ok i u niego i u mnie:).co do
            wiekszego biegania to nie sadze aby ci sie udalo tak jak planujesz,
            prawdopodobnie bedziesz musial troche oszczedzac noge, ale badzmy dobrej mysli:)
            pozdrawiam i trzymam kciuki
            • rafal66666 Płyn w kolanie 14.01.05, 14:50
              Witam
              Skręciłem kolano podczas próby kopnięcia piłki. Przez 2,5 tyg noga w gipsie,
              przed załozeniem punkcja 7 strzykawek wydzieliny z krwią.(diagnoza kości w
              porządku, może naderwane wiązadła boczne, może łękotka). Po zdjeciu gipsu
              kolano miałem opuchniete i nie mogłem zgiac nogi ani do końca wyprostowac.
              Zacząłem cwiczyc zginanie-udało mi sie uzyskac kąt 90 stopni. Ciągle jednak
              zbiera mi się woda w ciągu np. w 9 dni miałem 3 punkcje.
              Tydzien temu zrobiono mi artroskopie. Mam zerwane więzadło przednie krzyżowe,
              wycieli mi też częsciowo kikut acl (więzadła). Wycieli mi tez jakies tkanki,
              które narastały i blokowały mi kolano. Od artroskopi mineło dokładnie 8 dni, a
              ja miałem następne 3 punkcje-krew (co 3 dni wizyta):-( Kolano oszczędzam
              jedynie ćwicze czworogłowy i od dzisiaj zginanie. Stosuje okłady z lodu.
              Czy ktoś zna skuteczny środek zapobiegający pojawianiu się wysięku bo chyba
              lekarze umiejają doradzic jedynie punkcje???? Za tydzień mam miec rehabilitacje.
              Lód przykładacie w jakiś odstępach czy nonstop ?
              Bardzo proszę o poradę.
              pozdrawiam Rafał
              • Gość: ja>M Re: Płyn w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:05
                Drogi Rafale!
                Wysięk w stawie występuje bardzo często po artroskopii. Lekarz powiedział mi,
                ze jedyne co moge zrobic by mu zapobiec, to nie pozwolic zeby noga sie zbyt
                rozleniwiła. Ważne jest rozruszannie kolana. Gorzej jesli obrzęk juz wystapi,
                bo zupelnie uniemozliwia ruszanie kolanem. Lod odgrywa rownie wazna rolę. Ja po
                samej artroskopii przykładalam go bez przerwy. Teraz prawie trzy miesiace po
                tez ratuje mnie gdy nadwyręze za bardzo noge i gdy występuje obrzęk.
                Pozdrawiam
                • Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 14.01.05, 17:22
                  Dziekuje za odpowiedz
                  Tylko, że wysięk w kolanie pojawia mi sie najpózniej po 1-2 dniach po punkcji.
                  Ćwicze cały czas napinanie a dzisiaj zacząłem zginanie na razie mam 90 stopni i
                  znów nogę spuchniętą :(
                  pozdrawiam
                  • Gość: gosia Re: Płyn w kolanie IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 17:36
                    Witaj. Nie martw się za bardzo. Ja nie miałam żadnych wysięków i punkcji ale
                    kolanko bolało i puchło długo. Jak już poćwiczysz to nóżka w górę! Lód jest ok
                    ale dłużej nie wolno oziębiać kolana bo po prostu przeziębisz staw. Ja robiłam
                    sobie okłady z liści kapusty (: fe . Na całe noce przykładałam duże liście
                    kapuchy rozbite młotkiem do mięsa i zawijałam lekko bandażem. Kapucha czyni
                    cuda. Aha, dobrze jak jest oziębiona w lodówce. pozdrowionka
              • nadziei_czas Re: Płyn w kolanie 14.01.05, 18:27
                Rafale! moja sytuacja podobna do Twojej, artro- usuniecie ACLA, usunięcie
                częsci łąkotek i wiele punkcji po drodze (przed artro i po) mój lekarz cały
                czas mówił, że to normalne. Po artro wróciłam do świetnej kondycji w miarę
                szybko. Rekonstrukcje mialam po prawie 3 miesiacach od artro (minimum to 6
                tygodni) bedzie dobrze, badz cierpliwy. Gdzie sie leczysz?? powodzenia ;)
                • Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 14.01.05, 20:43
                  To naprawde nie jestem osamotniony, jesli chodzi o punkcje. Ja dzisiaj
                  przeżyłem 8 punkcje( 3 po i 5 przed). A Tobie ile zobiono punkcji po artro? Po
                  jakim czasie przestał się zbierać płyn? Nastąpił jakiś moment przełomowy? Co Ci
                  pomogło oprócz lodu i czasu? Leczę sie w Szpitalu Mswia

                  • nadziei_czas Re: Płyn w kolanie 15.01.05, 10:44
                    Rafale! nie liczyłam moich punkcji, bo było ich tak dużo.. Nasłuchałam sie
                    różncyh opowieści jak to bardzo boli ściaganie płyniu. Najwidoczniej mój lekarz
                    był ekespertem od punkcji i mnie NIGDY nie bolało (albo może jestem odporna na
                    ból?) Pamietam, że byl taki czas, że wydawało mi sie,że mam płyn, pojechalismy
                    do lekarza, ale on powiedział, że o jest OK i nie ściagamy.
                    Wiesz- przypadek każdego kolana jest inny i u Ciebie może być zupełnie inaczej.
                    Ja dość dobrze zniosłam rekonstrukcjie, np. nie miałam sinej nogi, a to sie
                    ponoć często zdarza.
                    Po artro w ogóle nie chodziłam o kulach. Moment przelomowy to chyba u mnie
                    chwila w której wsiadłam na rower treningowy. Niesety z powodu upływu czasu nie
                    potrafię powiedzieć ile dni po artro to uczyniłam.

                    Kiedy masz rekonstrukcje?
                    • Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 15.01.05, 22:01
                      O rekonstrukcji narazie nie myslę (za 5 mies zostane tatą). Na razie marzę, aby
                      skończyły mi się wieczne wysięki i żebym mógł zacząć pomagać przyszłej mamie.
                      Za tydzień chyba zaczne rehabilitacje - może to pomoże. To super, że punkcje
                      Cie nie bolały, u mnie jest odwrotnie (ale sie przyzwyczjam do nich).
                    • Gość: Gosia Re: Płyn w kolanie IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 15:12
                      Droga Nadziejo! Jak długo po rekonstrukcji więzadła krzyżowego odczuwałaś ból,
                      czy była gorączka? Czy przepisano ci leki przeciwzakrzepowe? bardzo proszę ,
                      opisz w skrócie jak wyglądały pierwsze twoje tygodnie po zabiegu!
                      • olusia131 Re: Płyn w kolanie 19.01.05, 16:42
                        hej :) dawno mnie tutaj nie było, ale z tego co przeczytałam to wiekszość
                        waszych problemów z kolanami wynika z jakiegoś urazu i przynajmniej
                        podejzewacie co wam moze byc, a ja nie miałam żadnego urazu i nie wiem w ogóle
                        co mi jest:( szkoda ze na moją artoroskopie musze jeszcze troche poczekać, bo
                        kolanko mnie boli i wolałabym miec juz to za sobą.
                        Pozdrowienia :)
                      • Gość: ANKA Re: Płyn w kolanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 22:26
                        hmm..ja po rekonstrukcji troczków przestałam mierzyć temperaturę po 3
                        tygodniach kiedy już zwątpiłam że kiedykolwiek spadnie..Przeciwzakrzepowe
                        zastrzyki w brzuch.
                      • nadziei_czas Re: Płyn w kolanie 20.01.05, 11:19
                        gosiu- odczuwanie bólu to bardzo indywidualna sprawa, ja tabletki przeciwbólowe
                        brałam przez ok 3 doby.. wiem.. ze to malo i ze to niewiarygodne. dziwny ze
                        mnie przypadek. bolało mnie, ale nie aż tak, żeby się szprycować lekami dłużej.
                        chciałam troche pocierpieć, skoro choroba mojego kolana dotkneła i mnie..
                        najgorzej jest na poczatku kiedy zaczyna sie chodzic i noga z poziomu wedruje
                        do pionu- okropne uczucie, ale do przeżycia.goraczki chyba nie mialam, ale juz
                        nie pamietam, najwyzej stan podgoraczkowy. bralam przez miesiac zastrzyki
                        przeciwzakrzepowe w brzuch.
                        pierwsze tygodnie po zabiegu spedzilam w domu. jezdzilam tylko do lekarza na
                        kontrole (wyjecie szwow) i zmiane kata zgiecia ortezy. nie pamietam juz
                        dokladnie co jaki czas. przez 6 tyg chodzilam o kulach, a 3 kolejne w ortezie.
                        pozdrawiam i zycze powodzenia.
                  • Gość: ANKA Re: Płyn w kolanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 22:27
                    a ja myslałam że moje 4 punkcje to było okropieństwo... ale 8 to już naprawde
                    współczuję.. w MSWiA na Wołoskiej? :-) U kogo się leczysz?
                    • Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 15.01.05, 22:51
                      na ul.Północnej w Łodzi
              • mala-mi3 Re: Płyn w kolanie 19.01.05, 08:56
                a możesz powiedzieć jak wyglada skrecenie kolana?
                wlasnie ortopeda sie mnie ostatnio zapytal czy przypatkiem sobie kolana nie
                skrecilam (jako specjalista od wsluchiwanie sie w rodzaje bolu w kolanach
                stwierdzam ze jest on zupelnie inny niz ten reumatyczny czy ten pochodzacy od
                zjechanych rzepek)
                jesli chodzi o sytuacje aktualna to nie bylo jakiegos specjalnego urazu wtedy
                na spacerze, moze conajwyzej gdzies krzywo stanelam (akurat bylo snieznie)
                a teraz boli (juz prawie 2 miesiac, ciagle tak samo lewa czesc kolana lewego
                prawie na samym zgieciu) szczezgolnie po jezdzie autobusem (autosany nie sa
                przystosowane dla wysokich, wyprostowana noga w czasie jazdy nie wchodzi w gre)
                opowiedz jak to wygladalo, prosze
                • Gość: Rafał Re: Płyn w kolanie IP: *.toya.net.pl 19.01.05, 12:46
                  Słowo "skręcenie" zaczęli używać lekarze. W moim przypadku kiedy chciałem
                  kopnąc wysoko lecącą piłkę, wyprostowałem max. nogę w górze, ale piłka leciała
                  jeszcze wyżej, próbowałem ją nadal sięgnąć i poczułem ogromny ból w nodze,
                  ciemno mi się zrobiło i upadłem. Na drugi dzień rano (grałem poprzedniego dnia
                  wieczorem),noga bolała, spuchło kolano. U lekarza zrobili mi I punkcje i noga w
                  gips na 2 tyg. Po 2 mies. miałem artro. i dowiedziałem sie, że mam zerwane
                  więzadło krzyżowe przednie.
                  A kolano czasem zaboli mnie mocno, tak jakby ktoś mnie uderzyłem w mięsień
                  (albo jak się mocno naciśnie miejsce jak się ma siniaka). Nie wiem za bardzo
                  jak Ci ten ból wytłumaczyć :) A boli mnie w prawym kolanie o wewn strony nogi.
                  A robili Ci jakies badania, stosujesz maści przeciwbólowe?
                  pozdr
                  Rafał
                  • mala-mi3 Re: Płyn w kolanie 19.01.05, 13:05
                    miałam przeswietlenie ale to bylo pdo katem rzepek (na zdjeciu widac eleganckie
                    i nieposcierane kosci ale po badaniu ortopeda stwierdził że mam przerost fałdu
                    rzepkowo kolanowego ewentualnie zjechane rzepki od wewnętrznej strony), poza
                    tym trzeszcza makabrycznie a juz nie daj boze zebym kucneła - wstać to wstane
                    ale jeszcze przez chwile stoje w tym samym miejscu na nogach jak z waty az
                    przestanie bolec
                    sama nie wiem co to moze byc, bo teraz to lewe kolano coraz czesciej mi sie tak
                    jakby przesuwa wewnatrz stawu (chrupiac), dlatego sie zastanawiam czy moze nie
                    jest skrecone - jakby za duzo luzu jest w srodku
                    1 godzina jazdy autobusem i ledwo z niego wysiadam nawet jak mialam dwa miejsca
                    dla siebie i moglam przynajmniej troche nogi rozprostowac
                    dzisiaj pomyslalam jeszcze ze moze rezonans by wyjaznil sprawe, tylko nie wiem
                    ile to kosztuje i gdzie we wroclawiu moglabym to zrobic??
                    pozdr
              • Gość: marta ss Re: Płyn w kolanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:19
                Rafał, jestem 5 dni po atroskopii, podobnie przeprowadzonej co twoja:
                czyszczenie resztek po więzadle, usuwanie płynu maziowego (było zapalenie) no i
                mikrozłamania powierzchni rzepki i kości udowej (była chondromalacja 4 stopnia).
                Nie miałam punkcji, może dlatego, że właściwie od 3. godziny po operacji ćwiczę
                nogę na takiej specjalnej szynie, która zgina mi kolano od 0 do 45 stopni,
                zaczęłam w szpitalu, kontynuuję w domu, na wypożyczonej maszynie. Z tego co
                mówił mój lekarz, zapobiega to zrostom, wysiękom i różnym nieprzyjemnościom.
                Do tego mnóstwo leków i lód na kolano, co dwie godziny kładę taki lodowy
                kompres żelowy na 20 minut.
                Kolano nie puchnie jakoś specjalnie, a daje mu dodatkowo czadu ćwicząc dwa razy
                dziennie.
                Pozdrawiam wszystkich kulawych, zwłaszcza Ankę, która rozpoczęła ten wątek
                (przeczytanie go zajęo mi z przerwami 2 doby, ale było warto!).
                Dzięki!
                • Gość: tomek Re: po rekonstrukcij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:34
                  jestem 1 tydzien po rekonstrukcji acl,czy ktos tez to przeszedl
            • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 21:32
              Witaj Ola !
              Już niedługo sprawdzę, czy wtorek to dobry dzień na badanie, jeśli zabieg by
              się udał do końca miesiąca to nie będzie źle. Najbardziej boję się, że lekarze
              będą chcieli czekać na jakąś poprawę, a kolano odmówi mi posłuszeństwa wtedy,
              gdy najbardziej będzie potrzebne. Od wczoraj tylko nad tym się zastanawiam, już
              przywykłem do myśli, że bez zabiegu się nie obejdzie...
              Pocieszyłaś mnie gdy napisałaś, że u Twojego kolegi już po 2-3 miesiącach od
              wycięcia łękotki wszystko było ok. Mam nadzieję, że i u mnie będzie podobnie.
              Mam już trochę doświadczeń z rehabilitacją, bo 3 lata temu po 5 miesiącach od
              złamania rzepki z przemieszczeniem (w tym 6 tygodni w gipsie) biegałem już po
              górach i nie było to małe bieganie. No ale to była lewa noga, teraz przetestuję
              prawą ;-)
              Dobrze napisałaś, że z kulami czułaś się bardziej chora. U mnie było podobnie,
              najgorzej gdy w autobusie jakaś pani mi ustąpiła miejsca abym z nogą w gipsie
              nie musiał stać w przejściu. A autobus tak szarpał, że bałem się zrobić kroku,
              no i głupio tak jechać na siedząco bez skasowanego biletu więc podziękowałem,
              tuż przy schodach zostałem i na kolejnym przystanku wysiadłem -
              przespacerowałem się trochę z kulami pod pachą.
              Olu, co do oceny szpitala to najpierw muszę sprawdzić w swoich okolicach. Jeden
              szpital skreśliłem, za 4 dni idę do drugiego, a w międzyczasie sobie trochę
              pobiegam. To co zaliczę przed zabiegiem tego już mi nikt nie zabierze!
              Pozdrawiam i proszę - trzymaj kciuki za pomyślne badanie!
              • Gość: Maleńka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zigzag.pl 15.01.05, 00:40
                No to teraz i na mnie przyszła pora :) Od wielu lat uprawiam wyczynowo sport -
                mam teraz 18 lat. Skręciłam kolano i badania usg i rezonans wykazały, że między
                innymi mam szczeline w łąkotce, zerwane więzadło krzyżowe przednie, ponadrywane
                więzadła poboczne i poboczne piszczelowe, uszkodzone troczki rzepki z jej
                bocznym ustawieniem, uszkodzoną chrząstkę i jakieś wgniecenia w kosci. Rozmiar
                tego jest przerażający, ale po 2 miesiącach od urazu (miałam rehabilitację w
                tym czasie) odstawiłam kule i od tygodnia chodze bez nich - nic mnie nie boli i
                jest wszystko w porządku. Mam mieć za kilka tygodni pierwszą artroskopię
                (lekarz stwierdził, że zrobi 2 - pierwsza rozpoznawczę chociaz i tak kazał
                zrobić drugi rezonans i drogą rekonstruując więzadło krzyżowe) w szpitalu w
                Otwocku. Narazie mam optymisyczne podejście do tej całej sprawy. Zastanawia
                mnie tylko jedno - czy mam szansękiedykolwiek wrócić do uprawiania sportu
                (koszykówka, siatkówka)? Czy mam sznsę wrócić szybko - w przeciągu kilku
                miesięcy? Tzn. szansa jest zawsze ;) to wiem, ale czy ktoś był może w podobnej
                sytuacji, albo zna się na tym? Dziekuję za wszystkie ewentualne odpowiedzi i
                pozdrawiam :)
                • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 15:57
                  Witaj Maleńka !
                  Z tym wyczynowym uprawianiem sportu to może być różnie, ale rekreacja też jest
                  dla ludzi i daje nie mniej satysfakcji. Proszę uwierz mi, mam w tym trochę
                  doświadczeń. Nie każdy może być wyczynowcem, niektórzy wyczyn traktują tak
                  poważnie, że doznają urazów ograniczających ich sprawność. Z tego co napisałaś
                  wynika, że skręcenie było tylko powodem do przeprowadzenia dokładniejszych
                  badań, uszkodzenia następowały dużo wcześniej i są poważne. Cóż, w Twoim
                  przypadku sport to nie tylko zdrowie.
                  Jeśli pozwolisz na bardzo osobistą radę: Zajmij się teraz leczeniem, zabiegiem,
                  rehabilitacją, na powrót do formy masz jeszcze dużo czasu. Czy wystarczy kilka
                  miesięcy? Hmmm... ;-) A może się pościgamy? Może z moich wcześniejszych postów
                  to nie wynika, lecz mi również zależy aby w kwietniu być w pełni sił. Zdaję
                  sobie sprawę, że to mało realne, ale może się uda. Ty na kwiecień masz chyba
                  jeszcze mniejsze szanse niż ja ale ... może ... To co, stajesz do zawodów?
                  Jeśli oczekiwałaś tekstu: będziesz ćwiczyć i grać na parkiecie jak przed
                  kontuzją to przepraszam, może ktoś inny to napisze. Myślę jednak, że przyda się
                  Tobie trochę realizmu. Ja też zostałem zgaszony tekstami:
                  <nie sadze aby ci się udało tak jak planujesz>
                  <no te dwa miesiące to tak nie bardzo>
                  A co mi tam! Zrobię wszystko żeby się udało, spróbuję, wystartuję jeszcze nie
                  raz, jeśli nie w tym sezonie to nieco później, i bieg ukończę, przekonam o tym
                  wszystkich niedowiarków!
                  • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 16:19
                    Pawel to nie chodzi o to ze nikt w ciebie nie wierzy tylko ze wiekszosc z nas
                    jest juz po i wiemy jak wazne sa pewne zachowania w stosunku do chorego kolana
                    tzn do kolanka po artro i pospiech nie jest pomocny w jego leczeniu.Pozdrawiam
                    i zycze ci aby poszlo po twojej mysli:))))
                    • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 17:20
                      Mała :-) Chyba znaczka :-) uśmiechu :-) zabrakło w moim poście, przepraszam.
                      Wiem, że wspieramy się tu i dzielimy dobrymi radami. I wszyscy z nas wierzą, że
                      każdemu się uda. Chciałem tylko sprowadzić Maleńką do rzeczywistości i
                      jednocześnie pokazać, że nie robię tego z powodu wrodzonego pesymizmu. Sama
                      napisałaś, że z kolanem nie ma żartów! Najpierw zabieg i leczenie a dopiero
                      później powrót do uprawiania sportu. Ja planuję podobnie jak Maleńka, czas
                      pokaże czy się uda. Obiecuję Ci, że kiedy już będę pewny co się dzieje z moim
                      kolanem i jak będzie wyglądało leczenie to odpowiednio zmniejszę jego
                      obciążenia, a teraz gnam do przodu ile sił! A wczoraj tak wcześnie do spania bo
                      dziś małe wybieganko było z rana i nie chciałem zaspać ;-)
                      • Gość: mala Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.96.43.* 15.01.05, 17:25
                        hehe,a ja siedze do rana bo sie ucze do egzaminow od poniedzialku bedzie
                        zaliczanie na wydziale.pozdrawiam.Papapa
                        • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 21:51
                          a ja mam jakies nudne spotkanie na czacie ze zamiast sie tam udzielac to
                          przegladam forum o kolankach :-) Spokojnej nauki i powodzenia na
                          zaliczeniach ... tylko blagam - nie dziekuj! ;-)
                • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 16:04
                  Maleńka, a kiedy masz tą diagnostyczną artroskopię? Może kiedy już lekarz
                  wejdzie do Twojego kolanka to nie tylko sprawdzi jak ono wygląda ale również
                  pogrzebie w nim trochę. Bez sensu byłoby tylko obejrzeć i więcej nie działać,
                  szkoda czasu i Twoich nerwów!
      • Gość: Józef Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 02:34
        Witam
        Mi również sporo czasu zajęło przynajmniej pobieżne przejrzenie zamieszczonych
        tu postów ale warto było. Widzę, że ludzi ktorzy cierpią na podobne
        dolegliwości jest więcej i nie jestem osamotniony.
        Trochę o moim kolanie.
        No cóż w moim przypadku urazu doznałem na paralotni (1998) wydawalo się ze to
        zwykłe skręcenie po którym nawet nie chciałem jechać na pogotowie. Ale kiedy
        kolano spuchło pojechałem i oczywiście standartowa procedura, prześwietlenie,
        gips 3 tyg. później rehabilitacja. Myślalem że to koniec tematu, od czasu do
        czasu pobolewało ale się z tym pogodziłem. W 2001 roku podczas rekreacyjnej gry
        w siatkę wystarczyło żle naskoczyć na krzywe podloże i sytuacja się powtórzyła.
        Od tego czasu zaczęły się prawdziwe problemy z moim kolanem. Po dwoch
        skręceniach stabilność stawu była opłakana. Przy schodzeniu nawet po zwykłych
        schodach noga uciekała mi na bok powodując ból. A co najgorsze, że nawet
        znajomy lekarz po drugim urazie nie powiedział mi że mogę mieć problem z
        więzadłem krzyżowym i że istnieje taki zabieg jak artroskopia i rekonstrukcja.
        O artroskopii dowiedzałem się przypadkiem na początku 2003 roku. Konkretnie o
        Sport-Klinice w Żorach. PO wizycie u ortopedy wszystko się wyjaśniło uszkodzona
        łąkotka, zerwany ACL. Pomyśleć że dopiero po 5 latach. Na zabieg czekałem 4
        miesiące (finansowany przez NFZ) ale dodatkowo za specjalne śruby
        (biowchłanialne) musiałem dopłacić 2000 zł. W połowie października miałem
        zabieg. Rekonstrukcja + wycięcie rogu tylnej łąkotki. Nacierpiałem się trochę
        bo długo mi kolano dokuczało ale myślałem że jak przebrnę to będe już na
        prostej. Na prostą nie wyszedłem bo cały czas odczuwałem dolegliwości w okolicy
        rzepki. Brak pełnego zgięcia i wyprostu. Zgłaszałem to podczas wizyt
        kontrolnych ale lekarz zawsze powtarzał basen, rowerek a inne zabiegi nie mają
        większego sensu . W sierpniu 2004 przepisal mi serię zastrzyków dostawowych
        Fermathron (odpowiednik omawianego tu na forum Visync)ale nie dało to większego
        efektu. Kiedy powiedziałem lekarzowi o tym zapisał na karcie artroskopia i
        proszę czekać na telefon na początku roku. Idzie się załamać. Kolejny zabieg
        miałem w tym tygodniu tj. 11.01. W szpitalu byłem standartowo 2 dni.
        Ciekawostki dopiero wyczytałem na wypisie: chondromalacja rzepki, zespół
        CYKLOPA (to coś nowego na tym forum)i zespół masywnego fałdu przyrzepkowo-
        przyśrodkowego. Najogolniej powycinali co się da i ma być dobrze. Ogólnie czuję
        się dobrze, o wiele lepiej niż po rekonstrukcji którą źle wspominam. Dzisiaj
        zacząłem zginać to kolano i chodzić bez kul ale z umiarem żeby szwy nie
        popękały. Z moich doświadczeń podzielę się na temat znieczulenia. Za pierwszym
        razem miałem do kręgoslupa a teraz narkozę i zdecydowanie polecam to drugie. Co
        prawda nie teatrzyku pt kolano od środka ale człowiek się lepiej czuje,
        przynajmniej ja.
        No coż tyle na dzisiaj trzeba iść w końcu
        spać.
        • Gość: Mis Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:41
          He he szpital w Otwocku!!!Bardzo wspolczuje takiego wyboru jescze jak mozesz to
          napisz jaki lekarz bedzie cie operowal no i wedlug mnie to radze czegos innego
          poszukac!!!!
    • Gość: Meelah Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:04
      Teraz ja przedstawię swoje przejścia z kolanem i swój obecny problem - może
      ktoś będzie umiał mi to wyjaśnić.

      No więc tak: ok. 6 lat temu (miałam chyba 15 lat) zerwałam pierwszy raz
      więzadła - uprawiałam dużo sportu, ale nie wyczynowo. Zszyto mi więzadła,
      szybko wróciłam do zdrowia i przez te wszystkie lata wciąz uprawiałam bardzo
      dużo sportu. Z kolanem nie było problemów. 10 miesięcy temu biegając
      rekreacyjnie naderwałam sobie te same więzadła, zostałam więc skierowana do
      szpitala na rekonstrukcję więzadeł krzyżowych(na operację czekałam jakieś 1,5
      miesiąca). Operowano mnie w Krakowie w Szpitalu Uniwersyteckim - nie mam
      żadnych zastrzeżeń co do całej procedury. Po 3 dniach byłam w domu. Pierwszy
      tydzień musiałam przeboleć w gipsie, a potem musiałam przerzucić się na ortezę,
      w której chodziłam ponad 2 miesiące. Po ok. 2 tygodniach od operacji mogłam już
      odstawić kule, z czego bardzo się cieszyłam i zaczęłam chodzić o własnych
      siłach. Kiedy tylko lekarz pozwolił mi, czyli jakieś 2 miesiące od operacji,
      zaczęłam intensywnie pływać żeby wrócić do formy. Potem kiedy zginałam już
      dobrze kolano doszedł do tego rower. Potem wróciłam również na siłownię i
      capoeirę, którą wcześniej ćwiczyłam. I teraz dostrzegam skutki tego zbyt
      szybkiego powrotu do sportu, bez którego jednak nie mogłam żyć. Parę dni temu
      coś znowu spieprzyło mi sie w kolanie - po prostu nagle poczułam ostry ból w
      kolanie, zwłaszcza przy chodzeinu. Z dnia na dzień coraz bardziej mnie boli.
      Spanikowałam myśląc że to znowu zerwane więzadła, ale lekarz który mnie
      operował zbadał mnie i powiedział że z więzadłami w porządku i jak nie
      zrezygnuję z takiego intensywnego wysiłku, to dalej będzie boleć. Ulżyło mi,
      ale do czasu... Dziś już boli mnie kolano przy każdym kroku, nie moge go
      wyprostować ani zgiąć. Boli mnie po lewej stronie, trochę na dole, więc w
      zupełnie innym miejscu niż więzadła krzyżowe. Boję się że mogło się coś innego
      zerwać. W poniedziałek idę do prywatnego lekarza żeby on to zdiagnozował. I
      obawiam się ze ja już nigdy nie wróce do normalnej sprawności. A sport był
      zawzse dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu. Wiem że zawzse mogę jeździć na
      rowerze i pływać, i napewno przerzucę się na to już na wiosnę, ale przeraża
      mnie myśl że już nigdy nie pobiegam, nie pogram w tenisa, nie poćiczę capoeire.
      Że zawsze tańcząc, biegnąc do autobusu będę musiała się pilnować żeby źle nie
      stanąć na nodze. Czy ktoś z was miał jakieś poważne komplikacje po
      rekonstrukcji więzadeł? Co to było?
      • Gość: Agnieszka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 15:30
        Meelah obawiam sie dokladnie tego samego - ze na kazdym kroku, czy to bede
        tanczyc, czy biec na autobus, zawsze bede myslec o kolanie zeby mi nie ucieklo.
        No i czy wroce do sportu... Ale trzeba byc dobrej mysli, to pomaga.

        Do Pawla: lecze sie w szpitalu Biziela w Bydgoszczy, podobno Wojskowy jest tez
        dobry. Na artroskopie w sprawie lekotki czekalam tylko 10 dni. Na rekonstrukcje
        6-7 tygodni, ale jeszcze wciaz czekam :)

        Do Marka: tez przezylam szereg punkcji przed i po zabiagiem. Po 10 przestalam
        liczyc... Podobnie jak u Ciebie po artro biegalam srednio co 5 dni na punkcje i
        za kazdym razem sciagali mi krew. Dopiero kiedy po raz pierwszy pojawil sie
        zolty plyn, podali jakies tabletki przeciwzapalne i w krotkim czasie wszystko
        bylo ok.

        Pozdrawiam wszystkich!
        • Gość: Maleńka Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zigzag.pl 15.01.05, 18:44
          Wizyte u lekarza mam za miesiąc i mam przyjsć z kolejnym rezonansem - jesli
          okaże się, że z chrząstką jest wszystko ok będzie można zrobić pierwsza
          artroskopię (i ponaprawiać jakieś mniejsze uszkodzenia). Swoją droga ciekawe
          ile będę czekać skoro jest to refundowane z NFZ? Lekarz w szpitalu w Otwocku
          jest młody ale podobno bardzo dobry - i liczę, że wszystko bedzie ok, bo nie ma
          możliwości dostać się gdzieś indziej (ach te znajomosći... :/).
          A w ogóle to jak skreciłam to kolano (potworny ból :() pojechałam od razu na
          ostry dyżur i wsadzono mi nogę w gips gdyż USG nic nie wykazał (!?jedynie płyn
          w kolanie - szok przy takich uszkodzeniach) i teraz bym już sobie hasała nic
          nie wiedzac co mi jest :/.

          A co do sportu - zostało mi 1,5 roku trenowania w klubie. A potem planowałam
          AWF. Tak się zastanawiam czy mam szansę isć na AWF (ach już nawet mogłabym
          chyba przeżyć jakoś tą stratę niegrania przez tyle, ale sport jest dla mnie
          bardzo ważny!).
          Liczę, że będzie dobrze i stanę jeszcze kiedyś na boisku :). Oczywiście po
          malutku - ale mam dopiero (;o)) 18 lat, a młody organizm dosyć szybko się
          regenruje.

          A może powiecie mi gdzie przeprowadza się jeszcze tego typu operacje i zabiegi
          w Warszawie w ramach NFZ? I ile trzeba na to czekać? Pozdrawiam :)
          • Gość: mis Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:21
            W przypadku krzyzowych operacja to polow sukcesu drugie tyle to rehabilitacjai
            uwazanie na noge szcegolnie na poczatku!!!
            A nie rozwazaz leczenia prywatnego?Jest ogromna roznica uwierz mi!!!
          • Gość: Paweł Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.bydgoszcz.pl 15.01.05, 23:04
            No tak ... rozważać to można tylko co z tego ... płacić trzeba !!! Też się
            zastanawiam co zrobić? Pytam o szpital w Toruniu lub w Bydgoszczy w którym
            dobrze i szybko wykonuje się usunięcie łąkotki ale żadnego odzewu nie ma.

            Maleńka, ale z takim miesięcznym czekaniem od wizyty do wizyty to Ty niewiele
            zdziałasz. Może w Otwocku mają taką metodę na leczenie - oczekiwanie na zgon
            pacjenta, ale w Twoim przypadku już choćby z uwagi na wiek będzie ona
            nieskuteczna. Powiedz to lekarzowi, może trochę przyspieszy działania ;-)
            A co do Wawki do Anka, która rozkręciła ten temat na forum poleca Szpital MSWiA
            a w nim dr. Żbikowskiego i dr. Ruszczaka. Sam chciałbym wiedzieć ile tam się
            czeka na konsultację i zabieg.
            • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 22:57
              :-) Polecam, polecam. Ja czekałam około miesiąca na zabieg. Na
              konsultację..hmm..ciężo powiedzieć - zadzwoń i się dowiedz 602-15-52, 602-15-79
              lub wizyty odpłatne: 602-14-99, 602-15-78 Jest tam jeszcze jeden młody lekarz
              podobno bardzo dobry ale nie znam nazwiska.. :-/
              • Gość: leszek Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 01:32
                Witam dawno mnie tu nie bylo.
                Równierz polecam szczególnie dr Żbikowskiego który własnie podarował mi nowe wiązadło :-)) .Jestem troche ponad tydzien po rekonstrukcji krzyżowego przedniego i nie biore od paru dni nic poza zastrzykami antyzakrzepowymi .W najbliższy poniedziałek będe mogł wreszcie trochę obciążyć "nowe części" Co do punkcji to po wyjęciu drenów nie miałem tej przyjemności i tak już chyba zostanie. Mam wrażenie że ktoś z Krakowa za szybko zaczął szarżować. Ja spokojnie dojde sobie do sprawnosci tak abym nie musiał tego przechodzić ponownie (kto się spieszy ten się dwa razy spieszy)

                ANKA pozdrawiam Cię i dziekuję jeszcze raz bo to Ty nie pozwoliłaś mi zwątpić że Zbik to wybitny fachowiec teraz i ja to widzę ...
                Chyba naprawde twoje kolana sa wyjątkowo delikatne ale czuję że z nimi coraz lepiej .....
                :-)
                pozdrowienia dla kolanek
                • Gość: ANKA Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 22:26
                  cieszę się, że mogłam pomóc Tobie i jak widać całej reszcie zakładając ten
                  wątek ;D
              • Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:34
                Ten młody lekarz mnie właśnie operował (no i będzie jeszcze raz, za 3 m-ce),
                nazywa się Luboiński. Jest świetny, b. profesjonalny i ciepły.
          • Gość: marta ss Re: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:31
            Maleńka, koniecznie, koniecznie naprawiaj kolanko.
            Szpital w Otwocku jest b. dobry.
            Dobry jest też oddział ortopedii w MSWiA na Wołoskiej, tutaj ja miałam
            artroskopię. I jestem zachwycona jakością opieki, lekarzami, ich kompetencjami,
            cierpliwością. Na artroskopię (w ramach NFZ) czekałam od października zeszłego
            roku, zrobili mi 21 stycznia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka