Dodaj do ulubionych

odchodzę od zmysłów...

01.12.10, 09:46
Witam!
Karmię piersią od dwóch miesięcy. Od jakichś 2-3 tygodni pojawiły sie u mnie zawroty głowy - nie takie silne, typowe, tylko lekkie, lecz odczuwalne. Pojawiały sie niezaleznie od tego, czy siedzialam, czy stalam. Najpierw pojawiały się sporadycznie, pozniej coraz czesciej, ostatnie dwa dni były juz gorsze, najgorzej było wieczorem - kiedy probowalam zasnac, gdy tylko zamknełam oczy strasznie kreciło mi sie w głowie oraz mialam mdłosci. Czułam się normalnie jak na kacu - nie spałam całą noc. Na przemian oblewało mnie goraco i mialam dreszcze z zimna.
Byłam wczoraj u lekarza ogólnego, który skierował mnie na badania i do specjalistów. Badania wyszły dobrze - nie mam anemii, pierwiastki (sód potas magnez ) w normie, tarczyca tez ok, OB=9 (czyli tez w normie). Mialam tez zrobiony RTG odcinka szyjnego kregosłupa, ale wynik dopiero jutro. Jutro ide tez do neurologa, w poniedzialek do laryngologa.
Z tego wszystkiego odchodze od zmysłow, skoro wyniki mam dobre to co to moze byc? Strasznie boje sie jakiegos guza mózgu :( Nie moge jesc, cała sie trzese, boje sie ze zaniknie mi pokarm. Czy ktos mógłby mnie jakos pocieszyc? Czy objawy i wyniki wskazuja na najgorsze?
Obserwuj wątek
    • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 09:50
      Dodam tylko ze nie mam bólów głowy przy tym wszystkim, pozdrawiam.
      • amancjuszka Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 11:57
        Wyglada to na nerwice/ewentualnie depresje.
        • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 12:36
          a miałaś badane piersi?? jak karmisz piersią to mogły Ci się porobić guzki i dlatego w głowie się Ci może kręcić. wiem to z własnego doświadczenia z moim pierwszym dzieckiem jak ją karmiłam to mi się guzki porobiły i wylądowałam w szpitalu. też mi się w głowie kręciło jak stałam i leżałam i spać nie mogłam. idź do ginekologa niech Cię zbada.
          • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 12:45
            nigdy w życiu bym nie pomyślała - fakt, lekarz wyslal mnie tez do ginekologa, nie miałam pojęcia dlaczego i nie sądziłam że przyczyna może leżeć z tej strony. Przecież byłam 3 tygodnie temu na wizycie kontrolnej po połogu. Ale wtedy nie miałam badanych piersi. Czy te guzki są bolesne i czy to to samo co zastój? Bo zastoje miałam kilkakrotnie ale zawsze schodziły, a teraz nic w piersiach takiego nie czuję.
            Dziękuję za odpowiedzi
        • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 12:40
          Tak myślisz?
          Ja prawdę mówiąc jestem dość nerwowa, przejmuję się strasznie pierdołami, na każdy najmniejszy stres reaguje bólem brzucha i nerwami. Strasznie boję się chorób. Boli mnie brzuch nawet gdy mam zadzwonić np zarejestrować dziecko na szczepienie. Do tego całymi dniami siedze z mały dzieckiem w domu, mąż z synkiem, który chodzi do przedszkola, wracając dopiero o 16-17. Tu gdzie mieszkamy nie mam żadnych znajomych, nikt do mnie nie przychodzi, ja nie mam też kogo odwiedzac. Cały czas jestem spięta, nie potrafię się zrelaksować. Ale czy to wszystko wystarczy, żeby mieć nerwicę z takimi objawami? Dlaczego wcześniej się ich nie nabawiłam, skoro zawsze miałam taki charakter?
          Trzymam się jeszcze nadziei, że to od kręgosłupa jednak - od 2 miesięcy karmię małą i śpię z z nią. W nocy często zasypiam na leżąco przy karmieniu, a żeby umożliwić karmienie na leżąco śpię w bardzo niewygodnej pozycji, z głową uniesioną wysoko... może to od tego?
          • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 12:55
            widzę że jesteśmy w podobnej sytuacji życiowej. ja mam dwie córeczki jedna ma 3 latka druga rok. mieszkam z mężem w jego miejscowości i też nie znam tu nikogo tylko mam dzieci i dom non stop do nikogo nie wychodzę i nikt nie przychodzi do mnie. również mam nerwice bo biorę tabletki na uspokojenie. z nerwów boli mnie brzuch także. jak może zauważyłaś dodałam mój problem z dużym bólem głowy i również obawiam się czy coś się mi w głowie nie robi. myślę że duży wpływ na Twoje złe samopoczucie i różne bóle maja nerwy stres zmęczenie bo przy dwójce dzieci jest dużo pracy.. jednak nie wolno niczego lekceważyć bo matka musi być zdrowa i silna bo ma dla kogo i jesteś potrzebna dzieciom. dobrze że porobiłaś badania lepiej dmuchać na zimne ale idź jeszcze do ginekologa niech Cię zbada czy wszystko po porodzie jest w porządku i czy piersi są w porządku bo to może to być też a masz podwyższoną temperaturę? no i jeszcze radzę zmienić pozycje do spania nie ma sensu się tak męczyć dziecko jak bezie głodne to Cię obudzi i wtedy się ułożysz do karmienia a tak lepiej spać wygodnie bo możesz się nabawić rożnych skrzywień. ja z moja młodszą córą po 10/15 razy w nocy wstawałam do karmienia ale po układałam się wygodnie do spania
            • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 13:07
              Zgadzam się, nasza sytuacja nie jest łatwa. Ja jestem zestresowana, nie potrafię się niczym cieszyć, cały czas wisi nade mną jakiś niepokój, tęsknię za swoimi rodzinnymi stronami... :(
              Odnośnie Twojego pytania - temperatury nie mam. Karmię piersią pierwszy raz, i mam na dodatek taką kruszynkę, która od samego początku dużo wisiała przy cycku, i mimo wielu prób odkładania jej , na inne zajęcia oprócz siedzenia, karmienia i oglądania tv mam w dzien bardzo mało czasu. W nocy też nie chce spać sama, usypia tylko przy piersi, smoczek na nią niestety nie działa.
              • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 13:26
                wiesz ja karmiłam moja chyba trzy miesiace bo mialam malo mleka i musialam ja przestawic na butelke i dlatego sie budzila w nocy tak czesto. i tez tylko przy piersi zasypiala i spalam z nia. a nie probowalas ja na butelke przestawic? moze za slaby masz pokarm i sie nie dojada a jak ja karmisz? z jednej piersi czy jak?
                wydaje mi sie rowniez ze masz depresje poporodowa tez mialam chcialam rzucic to wszystko i do mamy wrocic. poszlam do psychologa bo juz sobie z tym wszystkim nie radzilam polecam sprobuj moze Ci to pomoc i to bardzo. tak jeszcze zapytam ile masz lat? i ile lat ma synek? i masz dwoje dzieci?
                • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 13:54
                  Dzięki za odpowiedź, A jaki lekarz może wykonać taki manewr? Chodzi mi o specjalistę - laryngolog czy neurolog?
                  Boję się, że to co odczuwam to swiadczy o podwyzszonym cisnieniu w mózgu - mam takie jakby uderzenia krwi do głowy, czasem mam wrazenie jakby chciało mi sie zatkac ucho. Czytalam gdzies ze przy guzie mózgu jest to podwyzszone cisnienie wewnatrzczaszkowe :(
                  • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 14:06
                    ta odpowiedz miala byc do uzytkownika artur737, przepraszam za pomyłkę
                    • artur737 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 14:38
                      Laryngolog, neurolog, rehabilitant - ale w moim swiatku, zaden lekarz tego nie umie robic sam z siebie, chyba, ze byl wytrenowany przeze mnie.
                • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 14:03
                  mam 27 lat, dwoje dzieci : synka 5 lat i 10-tygodniową coreczke
                  rodzina tez proponowala mi zeby dokarmic małą, ale ja chcialam dac rade, byc idealna mama...
                  Tez myslalam o psychologu, wybiore sie do niego... Teraz jednak spokoju mi nie daja te zawroty i samopoczucie, lek przed choroba uniemozliwia mi normalne funkcjonowanie!
                  • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 14:38
                    kochana to że będziesz dokarmiać małą to nie świadczy o Tobie że jesteś złą mama. nie możesz tak myśleć to nie Twoja wina niektóre kobiety karmią rok a inne dwa miesiące nie ma co męczyć ani siebie ani dziecka. nie znam Cie więc nie mogę Cię oceniać ale na pewno złą matką nie jesteś. a psycholog to naprawdę dobry pomysł nie polecałabym jeśli nie znałabym tego z własnego doświadczenia.
                    a te zawroty to badaj się dalej ale też idź do ginekologa i sprawdź siebie i piersi.
                    • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 15:13
                      No i stało się, dałam dziecku mieszankę i na pewno wyrzuty sumienia mam z tego powodu :(
                      Ale teraz mała płakała mi przy piersi, chyba nic nie leciało, bo nie jem teraz i się głównie zamartwiam... :( A teraz jest spokojna...
                      • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 15:22
                        A DLACZEGO MASZ WYRZUTY SUMIENIA? zjadła coś tej mieszanki? jeżeli się zamartwiasz stresujesz i denerwujesz i do tego nic nie jesz to pokarm Ci zaniknie to normalne. więc masz dwa wyjścia albo troche się uspokoić wyluzować zacząć się zdrowo odżywiać pić bawarkę bo dobra na laktację jest albo przestawić dziecko na butelkę żeby nie było głodne. a mnie zastanawia bardzo dlaczego masz wyrzzuty sumienia?
                        • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 15:50
                          Nie wiem... Po prostu to jest takie wspaniałe gdy ona je z piersi, przytula się do mnie i tak słodko zaciska piąstki. Karmiąc ją butelką czuję jakbym ją od siebie odseparowała... Poza tym wszędzie tak trąbią, że pokarm matki to najlepsze co można dziecku dać, że nic go nie zastąpi. Nie chciałabym jej tego odbierac. Ale masz rację - lepiej dać ten Bebilon niż ma być głodna i płakać. Malutka zjadła mieszankę, choć na początku nie chciała jeśc, jak poczuła smak. Po kilku probach zjadła i uspokoiła się.
                          • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 15:59
                            rozumię Cię doskonale wiem co to za uczucie i brakuje mi tego to wspaniałe uczucie. ale no niestety tak bywa za duzo stresu i tego wszystkiego masz na głowie i pokarm jest za słaby. dopajaj ją jak długo bedziesz mogła ale jednak nie obejdzie sie widze bez mleka modyfikowanego.
    • artur737 Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 12:44
      Na 90% to jest lagodna niedogodnosc latwa do wyleczenia w ciagu kilku minut.

      Spowodowana jest ugrzeznieciem krysztalu wapniowego gdzies tam w kanalach polkolistych ucha srodkowego.

      Leczy sie to zabiegiem Epley (po angielsku to Epley maneuver).
      Jak zrobisz wyszukiwanie po angielsku to znajdziesz filmy instruktazowe jak zrobic zabieg i mozesz go sobie zrobic sama, o ile znasz angielski.

      Jak nie znasz to moze znadziesz jakiegos lekarza lub fizjoterapeute, ktory go umie przeprowadzac, ale ta czesc wiedzy typowo nie jest zawarta w materiale szkolnym wiec mozesz miec niejakie trudnosci.

      • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 13:56
        Dzięki za odpowiedź, A jaki lekarz może wykonać taki manewr? Chodzi mi o specjalistę - laryngolog czy neurolog?
        Boję się, że to co odczuwam to swiadczy o podwyzszonym cisnieniu w mózgu - mam takie jakby uderzenia krwi do głowy, czasem mam wrazenie jakby chciało mi sie zatkac ucho. Czytalam gdzies ze przy guzie mózgu jest to podwyzszone cisnienie wewnatrzczaszkowe :(
    • sp9tcu Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 13:47
      Problemy z kręgosłupem szyjnym i piersiowym
      Nerwica i depresja
      • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 01.12.10, 15:19
        nigdy nie miałam zadnych urazów kregosłupa, mam tylko zaczątki dyskopatii, na odcinku lędźwiowym
        Czy uraz kręgosłupa szyjnego mógł powstać w ciągu 2 miesięcy spania w nieprawidłowej pozycji, tzn na boku z wysoko uniesiona głowa, czesto z reką pod głową?
        • aneczkaskura00 Re: odchodzę od zmysłów... 02.12.10, 22:39
          a byłaś u ginekologa? badałaś te piersi?
          • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 06.12.10, 10:55
            Do ginekologa pojde w tym tygodniu - dzis wybieram sie do laryngologa.
            Teraz dopiero zauwazyłam ze neurolog wpisał rozpoznanie "nerwica narządowa". Z ta tarczyca to jeszcze zapytam lekarza, wynik tsh miałam w sumie w normie.
            Z tego wszystkiego wolalabym juz zeby to była nerwica - jakos bym sobie z nia poradziła, ale przynajmniej wiedzialabym co mi jest i ze nie umieram..:/

            Z dodatkowych objawów jakie mi towarzysza jest to ze widze w dziwny sposób, tzn ciezko mi jest to opisac , niby widze ostro, kolory ok, nie mam mroczkow, ale mam takie dziwne uczucie jakby widzenia przez filtr jakis... W ogole czuje sie jak po jakichs prochach, albo jak na kacu.

            Dzis w nocy obudził mnie synek którego bolało ucho - i wtedy poczułam takie krecenie w głowie plus nudnosci, dopiero jak sie wyspalam rano było lepiej. Aczkolwiek to dziwne otumanienie odczuwa dalej, plus co pare minut zawrót głowy, albo jakby uderzenie krwi do głowy. Do tego draznia mnie hałasy. Czy takie objawy moze miec faktycznie nerwica?
    • madzialenakata diagnoza: głupizna 02.12.10, 18:28
      Wynik przeswietlenia szyi - wszystko prawidłowo.
      Byłam dzis tez u neurologa (który z resztą jest również psychiatrą) który po badaniu stwierdził że na 99,9% nic mi nie jest i pewnie naczytałam się głupot. I żebym się wyluzowała, wyszła z domu...
      Odetchnęłam z ulgą, ale nie wiem czy moge mu wierzyć choć pewnie powinnam. On stwierdził że to na tle nerwowym, mowi ze sie na tym zna, ma 35 lat doswiadczenia.
      Ale martwie sie ze moze nie opisałam mu dobrze tego co czuje :/
      No nic, ide jeszcze do laryngologa w przyszłym tygodniu.
      • prisilla Re: diagnoza: głupizna 02.12.10, 18:45
        najgorzej jest jak sie czlowiek naczyta roznych glupot, a pozniej ciagle o tym mysli.Ja mam niestety podobny przypadek, tez bede robic duzo badan, bo musze poznac przyczyne swojego zlego samopoczucia.
        Tobie przesylam duzo pozytywnych fluidow:) oby jak najmniej nerwow!
    • jestemeco Re: odchodzę od zmysłów... 02.12.10, 18:44
      madzialenakata napisała:

      > Witam!
      > Karmię piersią od dwóch miesięcy. Od jakichś 2-3 tygodni pojawiły sie u mnie za
      > wroty głowy - nie takie silne, typowe, tylko lekkie, lecz odczuwalne. Pojawiały
      > sie niezaleznie od tego, czy siedzialam, czy stalam. Najpierw pojawiały się sp
      > oradycznie, pozniej coraz czesciej, ostatnie dwa dni były juz gorsze, najgorzej
      > było wieczorem - kiedy probowalam zasnac, gdy tylko zamknełam oczy strasznie k
      > reciło mi sie w głowie oraz mialam mdłosci. Czułam się normalnie jak na kacu -
      > nie spałam całą noc. Na przemian oblewało mnie goraco i mialam dreszcze z zimn
      > a.
      > Byłam wczoraj u lekarza ogólnego, który skierował mnie na badania i do specjali
      > stów. Badania wyszły dobrze - nie mam anemii, pierwiastki (sód potas magnez ) w
      > normie, tarczyca tez ok,

      przyjdź na to forum

      i wpisz wyniki tarczycy i morfologii.

      Lekarze będą Cię odsyłać od judasza do kajfasza,
      a pewnie to tarczyca.
      Aby się upewnić wykonaj usg tarczycy; zwróć uwagę na jej wielkość
      i strukturę.

      Zanim lekarze wyślą Cię do psychiatry przyjdź na to forum.
    • madzialenakata Re: odchodzę od zmysłów... 06.12.10, 14:28
      Badanie laryngologiczne - bez odchyleń. Ale lekarka dała mi skierowanie na TK, bardzo boję się tego badania :( Już myślałam, że skoro neurolog stwierdził że jest ze mną dobrze, i nie zalecił TK, to ono nie jest potrzebne :(
      • green_land Re: odchodzę od zmysłów... 06.12.10, 15:14
        Ja mam zawroty głowy z powodu kręgosłupa. A jak do tego dochodzi strach, to jeszcze bardziej to odczuwam:/ Aha - na TK nic mi nie wyszło, teoretycznie nie powinno mi się więc kręcić w głowie:p
        Spokojnie zaczekaj na TK. Nie ma się czego bać. Po pierwszej ciąży tak posypało mi się zdrowie, ze przez pół roku doc mnie wyciągał z najróżniejszych historii. A co jedną wyleczył, dochodziły dwie inne:/ Nawet go zapytałam, czy przeżyję:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka