Dodaj do ulubionych

Splot słoneczny - jak mogę pomóc?

22.04.04, 17:13
Proszę poradźcie co mogę zrobić, żeby ulżyć w bólu mężowi?
Od jakiegoś już czasu uskarża się na ból w okolicy splotu słonecznego.Ból
jest trudny do określenia, kojarzy się z zaciskaniem, czasem pulsuje.
Sylwetkę miewa skurczoną, wyraz bólu na twarzy. Nie chce iść do lekarza.
Zwykłe leki typu pyralgin, także naproxen nie pomagają.W przeszlości miał
okresowo tego rodzaju ból, po jakims czasie samo mijało. Co to moze być? Czy
to choroba somatyczna i konieczne jest wykonanie jakis badań, czy objaw
nerwicowy. Mąż jest nadobowiazkowy, ma dość odpowiedzialną pracę.
Co mozna mu podać z leków dostępnych bez recepty?
Z gory dziekuję, za kazdą radę :-))
Vega
Obserwuj wątek
    • zzztop Re: Splot słoneczny - jak mogę pomóc? 22.04.04, 20:15
      homeopatia klasyczna, dobrze mu zrobi też na stresy
      • vega7 Re: Splot słoneczny - jak mogę pomóc? 22.04.04, 21:40
        zzztop napisała:

        > homeopatia klasyczna, dobrze mu zrobi też na stresy

        Ale czy ten bol jast spowodowany stresem? Moze to wrzody żołądka???
        Jeśli chodzi o leczenie homeopatyczne jestem za. Tylko z tego co wiem ,lek
        trzeba starannie dobrac, a na efekty dlugo czekać ;-( no i jeszcze przestrzegać
        różnych zasad (co dla faceta to ponad ludzkie siły)
        Dziekuję, byc może weźmiemy to pod uwagę.
        A mozesz zaproponowac jakis konkretny lek?
        Vega
        • zzztop Re: Splot słoneczny - jak mogę pomóc? 22.04.04, 21:46
          wiesz co, napisz do martini_very_bianco na gazecie, bo ona się zajmuje
          szerzeniem wiedzy o homeopatii ostatnio niemal zawodowo, w komputerze ma gotowy
          elaboracik i rozsyła, widać do sesji egzaminacyjnej jeszcze trochę czasu... co
          nie, Martini?
          dobranie leku trwa 2 godziny, efekty mogą się pojawić tego samego dnia. z
          zasadami... wiesz, jak się ma cukrzycę i bierze insulinę, to też róznych zasad
          trzeba przestrzegać:). byle czosnku nie jeść i gumy miętowej nie żuć godzinę
          pzed i po podaniu leku:), na jeden dzień powstrzymać się od kawy, ale ja nigdy
          tego nie robię
          ból niekoniecznie musi być spowodowany stresem, ale może być cennym objawem dla
          homeopaty
          • martini_very_bianco zzz, zzzzamorduję Cię! 22.04.04, 22:07
            moja sesja, moja sprawa:) znowu będę się męczyć we wrześniu
            a po info jak najbardziej zapraszam:) zzz ma świętą rację, mąż się nada:) i
            miło widzieć kogoś przychylnego...

            16%VOL
            22%VAT
          • vega7 Re: Splot słoneczny - jak mogę pomóc? 22.04.04, 22:55
            Tyle sie napisalam pod postem martini i nie wysłało :-(( ... nie wiem dlaczego.
            A więc kilka słów jeszcze raz. Wierzę w homeopatię, leczylam synowi migdalki,
            ma je do dzis. Ale co wlaściewie proponujecie???
            Dzieki za zainteresowanie.
            • martini_very_bianco Re: Splot słoneczny - jak mogę pomóc? 22.04.04, 23:03
              no ja to, i zzzz-podły-szczerca, homeopatię klasyczną tylko i wyłącznie. To
              znaczy taką, w której pacjent dostaje jeden środek "na wszystko", że tak
              powiem:), bo homeopatia nie-klasyczna działa na zasadznie zbliożonej do
              medycyny akademickiej, czyli jeden objaw= jednen środek, dwa objawy to dwa
              środki. Zadziałają, naturalnie, ale to nie to, co my byśmy z zzzzz chciały:)))
              Wiesz co, napisz do mnie na ten adres gazetowy, a ja Ci podeślę, co napisałam,
              bo tutaj boję się gromów:( i wyśmiania. jeszcze nie posiadłam, jak pierwsi
              chrześcijanie, umiejętności nastawiania drugiego policzka:)))
              • Gość: Artur martini_very_bianco ma racje IP: *.sasknet.sk.ca 23.04.04, 06:53
                I to jak najbardziej: czlowiek, ktory nie chce isc do lekarza ... zasluguje na
                znachorskie praktyki.
                • vega7 Re: martini_very_bianco ma racje 23.04.04, 07:29
                  Gość portalu: Artur napisał(a):

                  > I to jak najbardziej: czlowiek, ktory nie chce isc do lekarza ... zasluguje
                  na
                  > znachorskie praktyki.

                  A homeopata to nie lekarz?
                  Moja mama jeździ do autentycznego lekarza, ktory leczy homeopatycznie. Stale
                  bierze jakieś krople ( z apteki homeopatycznej) i tylko to wreszcie pomoglo
                  ustabilizowac jej bardzo wysokie cisnienie, oraz zaburzenia pracy serca. Ten
                  lekarz, starszy pan nie chce już przyjmowac nowych pacjentow.
                  A co mozna zrobić jak ktoś woli zeby go z ulicy zabrali niż z wlasnej woli iść
                  do lekarza? To tez pewnie choroba. Tylko jaka jest jej przyczyna?
                  Dz
                  • Gość: Artur Re: martini_very_bianco ma racje IP: *.sasknet.sk.ca 23.04.04, 07:35
                    Lekarz , ale nie w znaczeniu lekarz medycyny. Homeopatia jest rodzajem
                    znachorstwa i bedzie naprawde niewielu lekarzy medycyny, ktorzy beda uwazac
                    inaczej. Chyba, ze to jakis odszczepieniec taki jak np dr.Kwasniewski od diety
                    optymalnej - niby ma tytul lekarza medycyny ale naprawde znachor.
                    A w Kanadzie nawet facet co reperuje rowery nazywa siebie bike doctor.
                    • vega7 Artur - ale co moze powodować ten ból ? 23.04.04, 14:04
                      • martini_very_bianco Re: Artur - ale co moze powodować ten ból ? 23.04.04, 14:10
                        vego, Artur jest niereformowalny i nie chce przyjąć do wiadomości, że WHO dwa
                        lata temu uznało homeopatię za skuteczną i nieszamańską terapię...
                        Dyskusja z nim nie ma sensu, podobnie jak ze mną, zresztą miała już miejsce.
                        A ja, Arturze, nie komentuje Twoich sposobów typu antybiotyk na wszystko, więc
                        z łaski swojej Ty nie komentuj tego, co ja ludziom mówię. Wysłuchają i Ciebie,
                        i może i mnie, a zrobią, co uznają za słuszne. Nie uważaj się za skończony
                        autorytet, na to nikt nie ma monopolu

                        16%VOL
                        22%VAT
                      • vega7 Re: Artur - ale co moze powodować ten ból ? 23.04.04, 14:11
                        Pomijając rozważania na temat skutecznosci homeopatii ( mam pełno lekow w domu
                        zapisanych przez lekarza internistę i pediatrow - typu Stodal, Drusetox czy
                        jakoś tam i inne) nadal nie wiem co jest własciwie przyczyną tego rodzaju bólu
                        w tym wlasnie miejscu. Ja tylko przypuszczam ze to moze wywolywac stan napiecia
                        emocjonalnego, stres, lek , ale nie jestem medykiem, dlatego zwrocilam sie z
                        prosba o radę.
                        Dz
                        • martini_very_bianco Re: Artur - ale co moze powodować ten ból ? 23.04.04, 14:12
                          Artur teraz Ci każe pozmieniać lekarzy:)

                          16%VOL
                          22%VAT
                          • Gość: Artur Re: Artur - ale co moze powodować ten ból ? IP: *.sdh.sk.ca 23.04.04, 19:12
                            Radze zmieniac lekarzy jak robia ewidentne bzdury i nie dadza sobie wytlumaczyc.
                            A w tym przypadku nie ma co zmieniac bo maz tej pani do lekarzy medycyny nie
                            chodzi.
                            • vega7 brakuje mi słów :-(((((((((((((( 23.04.04, 20:06
                              Maz nie nalezy do łatwych niestety, dlatego pytam o te bóle bo sie coraz
                              bardziej niepokoję. Moze mialabym jakis punkt zahaczenia, zeby go do leczenia
                              naklonic. Dla mnie to jest problem, ponieważ mamy podstawę niestety do tego
                              zeby nie ufac lekarzom. Jest to naprawde przykre, ze czlowiek woli cierpieć.
                              Boi sie tez na pewno tego co może uslyszeć - to swiadczy rowniez o zaburzeniach
                              natury psychicznej tym bardziej ze to dojrzały człowiek. A choremu trzeba pomoc
                              więc usiluję. Ciągle wierzę jednak ze nie wszyscy podchodza w taki zimny
                              nieludzki sposob do cierpienia czlowieka i znajdzie się ktos kto wzbudzi
                              zaufanie.
                              ;-((
                            • zzztop Artur: zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew! 23.04.04, 20:11
                              Kanada, kraj drwali, wiadomo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka