kasiarit95
15.01.12, 18:00
Co mam już zrobić bo nie daję rady żyć. Od długiego czasu bardzo się źle czuję osłabienie duszności zawsze nawet przy najmniejszym wysiłku. Pewnego razu udałam sie do pulmonologa i powiedział mi że mam astmę. Dodamm, że nie miałam testów skórnych ani spirometrii. Brałam Symbicort Seretide 250 singulair asmenol i jeszcze jakis jeden ale nie pamiętam :( ale dawaka taka sama jak seretide. I mi one nic nie pomagają no może trochę. Po kolejnej wizycie powiedziała mi, że niby jest lepiej, że nic nie słychać chociaz słychać u mnie swisty. Caly czas dostawałam te same leki nawet jak mowiłam ze prawie wcale nie pomagaja to mowila mi ze dobrze ze chociaz minimalnie pomagaja bo astma to choroba ktorej sie nie da wyleczyc. Ja już mam dosyć nie mam siły do niczego :( Zmieniam nie długo lekarza jak myślicie rzeczywiście to może byc astma czy moze cos innego. Dodam tez, że mam 17 lat i w tej chwili moje PEF przy wzroscie jakies 157 wynosci 320. Proszę o jakieś rady