Witam wszystkich.
Od soboty męczy mnie uporczywy ból gardła, pojawił się prawdopodobnie po zjedzeniu loda w upalny dzień (unikam lodów latem). Bolało bolało, aż we wtorek zobaczyłam w buzi na podniebieniu miękkim białą kropkę. Migdały były czerwone i powiększone, strona prawa (ta po której znalazłam tę kropkę) wyglądała gorzej, tzn. migdał nie był taki jednorodny jak ten drugi, są na nim wg mnie takie małe białe "grudki", lecz nie tak wyglądające jak te, które wyskakują po wpisaniu słowa angina w googla :). Udałam się do lekarza, doktor obejrzała jedynie gardło, nie dotykała węzłów, przepisała Azimycin 6 dni po 500 mg. Z reguły podchodzę do antybiotyków z dużą rezerwą, więc postanowiłam poczekać. Wczoraj czułam że mam gorączkę, temperatura wahała się w okolicach 37,4-37,9. Płukam gardło Glimbaxem, szałwią, jem chlorchinaldin, ale poprawy brak. Dziś zastanowiłam się czy to aby na pewno boli mnie migdał czy może to coś co się pojawiło w mojej buzi to afta (która dosyć często mnie męczy i bardzo boli, ale do tej pory wyskakiwała zawsze na policzku, od mechanicznego uszkodzenia). Nie zaczęłam brać tego antybiotyku, ale w związku z tym, że nie wiem co mi jest, chyba jednak go wezmę.
Tak oto wygląda to coś :

Proszę o jakieś porady co to może być, bo nigdy w życiu nie miałam anginy, nie wiem więc z czym mam do czynienia.
Pozdrawiam