Dodaj do ulubionych

przeciwciała jeszcze raz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:38
Proszę powiedzcie mi jak to jest z tymi przeciwciałami!
Podobno tego się nie leczy, służą tylko do diagnozy.
Ale jesli niszczą tkankę, przciwko której występują, to czy nie należałoby
właśnie zacząć niszczyć p/c, a dopiero potem atakowane tkanki.
Nic z tego nie rozumiem. Jak można np. leczyć tarczycę czy stawy skoro p/c
buszują w organizmie.
Będę wdzięczny za każdą odpowiedz, która mnie choć w części oświeci.
Obserwuj wątek
    • Gość: l79 Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.crowley.pl 15.01.05, 21:22
      mowisz o chorobach z autoagresji?
      bo nie do konca Cie zrozumialam
      • Gość: chora Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 09:50
        tak właśnie, te p/c mnie interesują
    • Gość: Doki Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.01.05, 10:46
      To nie jest takie proste, ze "przeciwciala niszcza tkanke". Przeciwciala sa
      rozne. Akurat w przypadku tarczycy problem polega m. in. na tym, ze przeciwciala
      wiaza sie z receptorami dla hormonu, ktory reguluje prace tarczycy i albo
      "udaja" hormon, przez co tarczyca jest nadmiernie pobudzana, albo blokuja dostep
      hormonowi, przez co tarczyca jest niedostatecznie pobudzana.
      W leczeniu chorob autoimmunologicznych oczywiscie stara sie ograniczyc produkcje
      przeciwcial, w koncu to bialka, wiec jesli nie beda wytwarzane, to w koncu
      znikna z krazenia, ale to nie takie proste. Nie ma jeszcze sposobu, zeby
      selektynie ograniczac produkcje jednego przeciwciala, a przeciez ograniczenie
      produkcji wszystkich to oslabienie odpornosci.
      W skorze i stawach, albo w nerkach jest jeszcze trudniej. Nie wszystkie choroby
      sa wywolane przez przeciwciala przeciwko danej chorej tkance. Niektore biora sie
      z odkladania zlogow przeciwcial zwiazanych z ich antygenem.
      Druga czesc leczenia chorob autoimmunologicznych to tlumienie reakcji wywolanych
      przez przeciwciala. Przeciwciala to dopiero poczatek. Ich obecnosc, a potem
      zwiazanie z antygenem, uruchamia cala kaskade dalszych skomplikowanych reakcji
      prowadzacych do stanu zapalnego i choroby. Leczenie probuje wplywac na te reakcje.
      • Gość: chora Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 15:27
        Doki, dzięki!
        To leczenie o którym piszesz i które zalecają mi lekarze jest b. dotkliwe w ubocznych skutkach. Czy w takim układzie ma to sens. Leczyć jedno, aby uszkodzić drugie lub następne?
        To przecież jest paranoja. Chyba wolę cierpieć, jak do tej pory.
        • Gość: JAGA Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.chello.pl 16.01.05, 15:38
          Mogłabyś napisac coś więcej o swojej chorobie i otym co Ci zlaecają.Ja mam
          problem po Roaccutanie [może czytałaś]i jutro odbieram badania przeciwciala
          przeciwjądrowych[boję się jak cjolera]i mam podejrzenie HASHIMOTo ,przeciwciala
          w liczbie 152 Anti TG i TSH już 2,46[z 1,67 w zeszłym roku] ,czego konkretnie
          dotyczą Twoje przeciwciala--przeciwczemu sa skiwerowane i co lekarze Ci
          zaproponowali?Serdecznie Coe pzdrawiam wiem jak to jest a JA MAM 23LATA A I
          TAK SIĘ BOJE.
        • Gość: Doki Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.01.05, 16:14
          > To leczenie o którym piszesz i które zalecają mi lekarze jest b. dotkliwe w ub
          > ocznych skutkach. Czy w takim układzie ma to sens. Leczyć jedno, aby uszkodzić
          > drugie lub następne?
          > To przecież jest paranoja. Chyba wolę cierpieć, jak do tej pory.

          To chyba jednak ma sens. Choroby autoimmunologiczne tez przeszkadzaja zyc, az w
          koncu zycie calkiem uniemozliwiaja. Leczenie faktycznie nie rozwiazuje calego
          problemu raz na zawsze, ale przedluza okres normalnego funkcjonowania.
          Jakie skutki uboczne sa dla Ciebie az tak dotkliwe? Porozmawiaj o nich ze swoim
          lekarzem, moze da sie cos zmodyfikowac w Twoim leczeniu, zeby je zlagodzic.
        • Gość: l79 Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.crowley.pl 16.01.05, 21:20
          hej chora!
          leczenie chorob takich jak twoja to wybor "mniejszego zla". twoja choroba to
          nie tylko przykre objawy ktore czujesz ale rowniez szkody ktore pojawia sie
          rozniez za jakis czas. leczenie jak najbardziej ma sens!
          czym jestes leczona? dawki lekow po wstepnym okresie leczenia zmniejsza sie do
          najmniejszej skutecznej dawki - wtedy byc moze skutki uboczne beda mniejsze
          • Gość: chora Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:22
            179! dzięki.
            Już sama nie wiem co lepsze - podstawowa choroba czy te inne wywołane przez leczenie. Jeszcze raz dzięki za podtrzymanie na duchu. I tak się z tym nie mogę pogodzić. Te choróbska z autoagresji są straszne.
            Pozdrawiam.
            • Gość: l79 Re: przeciwciała jeszcze raz IP: *.crowley.pl 16.01.05, 23:01
              wiem ze straszne, mam wsrod najblizszych mi osob kogos chorego.
              jestes raczej mloda osoba, prawda? moze pociesze cie myls ze moze kiedys...
              leczenie bedzie inne - celowane wlasnie w te "szkodzace" ci przeciwciala. na
              razie takiej mozliosci nie ma.
              zycze optymizmu. i zdrowia
              • janka111 Re: przeciwciała jeszcze raz 25.03.05, 12:58
                napisz na priva co to jest ? jak sobie radzisz z choroba jak podnosic na duchu
                chorego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka