IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 14:03
czy jeśli usunie sie guza wraz z żebrem i nie jest to złośliwe i powstana
nacieki i wskazana jest chemia to szybko zostaną usuniete te nacieki i czy po
braniu chemi można starać sie o dziecko dopiero od pół roku jestem mężatka i
znajomi mówia ze wogule nie bedziemy mieli dzieci że nie wolno czy ktoś może
mi pomóc i udzielić informacji mój adres zuzadragon@tlen.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 15:27
      dlaczego nikt nie chce mi odpowiedzieć
    • Gość: kalinosia Re: rak IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 16:10
      zacznijmy od tego, że jeśli rak to nie może być niezłosliwy. Rak to określenie
      potoczne nowotworu złosliwego. Jeśli są nacieki to nie jest to łagodne, bo przy
      nowotworach łagodnych nie ma nacieków. No i chemia, która jest podawana przy
      nowotworach złośliwych.. Po chemii jak najbardziej można mieć dzieci. Odczekuje
      się ok roku. Mam koleżankę, która miała chemię 2 lata temu i teraz jest w
      ciąży. Pozdrawiam - aga
      • seseczka Re: rak 16.04.05, 18:27
        ja na twoim miejscu zamroziłabym komórki jajowe. nie zawsze po chemii można
        zajść w ciążę. wiem, że mrożeniem komórek jajowych zajmuje się Invikta w
        Gdańsku. trzymaj się.
      • Gość: jola Re: rak IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.05, 19:58
        Kalinosiu,rak to nie określenie potoczne,to jest dokładnie przetłumaczona nazwa
        nowotworu złośliwego z łaciny,carcinoma -rak.Rak to pojęcie medyczne.
        • Gość: kalinosia Re: rak IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:03
          tak, wiem, trochę źle "ubrałam w słowa" :-/
      • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 23:34
        ja już sama nie wiem i mam dosyć
        • Gość: kalinosia Re: rak IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:27
          a jakie masz wogóle wyniki? Musiałaś zapewne mieć pobierane jakieś wycinki,
          biopsję? I głowa do góry, przede wszystkim pozytywne myślenie
          • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:38
            wyniki są super oprucz żelaza wycieli mi guza wielkości pieści wraz z kawałkiem
            żebra w styczniu w lutym i marcu miałam ładne zdjecia teraz wyszły plamki
            skierowano mnie na tomograf i w wynikach było pare nacieków jeden 6 na 3cm
            nawet nie moge tego czytać bo sie denerwuje i jutro jade na chemie nie wiem
            nawet jaką bo podobno są trzy rodzaje w dodatku złapała mnie rwa kulszowa i
            biore blokade bo inaczej nie dała bym rade i co wy na to
            • Gość: kalinosia Re: rak IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:55
              ale musisz mieć przecież jakis wynik badania his-pat wycietego guza. A jakie
              masz rozpoznanie lekarskie tych nacieków teraz?
    • Gość: till Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:50
      Przede wszystkim bez paniki! Najpierw dowiedz sie od lekarza jaki masz guz.
      Jest wiele rodzajów niezłośliwych guzów, które czasem trzeba operować. Mają
      swoje nazwy fachowe, niekoniecznie po łacinie. Potem dopiero jeśli lekarz
      podejrzewa guz złośliwy zacznij szukać informacji o nowotworze. Rak to nazwa
      nowotworu wierzchniej warstwy tkanki (miałam). Nowotwór w 100% stwierdzić może
      jedynie badanie histopatologiczne, czyli badanie wycinka tkanki. W innym
      przypadku to podejrzenia.
      Jeszcze raz - co powiedział lekarz? Wykonywane były jakieś badania? Skąd te
      przypuszczenia?
      Napisz coś.
      • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:54
        po operacji wstyczniu było ok ale teraz są jakieś nacieki i ze trzeba je
        zwalczyć chemią bo po co drugi raz otwierać nie wiem jak to rozumieć a moze moi
        rodzice coś przedemną ukrywają i może o wszystkim nie wiem
        • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 12:06
          właśnie ze nie mam nic oprucz tego tomografu a jak wycieli to komórek
          złośliwych nie było nawet w marginesie tyle wiem
          • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 13:03
            co o ty myśleć
            • Gość: kalinosia Re: rak IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 13:31
              no coż, ufac lekarzom i leczyć się, i nie załamywac się, bo z rakiem mozna
              wygrać. A ja jestem tego przykładem :)
              • Gość: zuza Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 13:37
                mam taką nadzieje i w dodaku pó roku po ślubie 24 lata życia za mną i tylu
                ludzi których kocham i oni mnie mam nadzieje że ta chemia mi pomoże i po
                pierwszym cyklu bedzie już lepiej bedzie poprawa tylko żeby tak nie bolała ta
                rwa kulszowa bo wścieklizny można dostać i w dodatku zaczyna mnie boleć miejsce
                po operacji może przez te nacieki może one już na coś naciskają nie wiem
                dzieki za wsparcie dzieki kalinosiu że sie mną zainteresowałaś
                • Gość: ola Do Pawła IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:32
                  Acha powiedz jutro żonie że jest osoba która trzyma mocno kciuki za Zuzie.I
                  napisz co się dzieje oczywiście jesli możesz bo jesli się niepotrzebnie
                  wtrąciłam to przepraszam.
                  • Gość: Paweł Re: Do OLI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:44
                    Olu dziekuje ci rdzo napewno jej powiem i dobrze ze sie wtraciłaś napewno
                    napisze jak dalej jeszcze nic nie wiadomo robia badania pozdrawiam i ty też
                    trzymaj sie ciepło
    • Gość: ann Re: rak IP: *.chello.pl 18.04.05, 14:27
      zuza, napisałam na Twojego mejla
    • Gość: till Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:33
      Nie łam się! Ma być dobrze! To jest Twój priorytet na dziś. Czasem, gdy są
      nacieki zalecana jest chemia, bo szybko nacieki sie cofają. Znam przypadek
      dziewczyny, która leczyła sie razem ze mną. Ona akurat miała naciek na pęcherz.
      Nie mogła się ruszać z bólu w miarę jak pęcherz się napełniał. Wiła sie z bólu
      przy siusianiu. Po pierwszej chemii nastąpiła znaczna poprawa. Po drugiej czuła
      się dobrze. Bardzo szybko naciek się cofnął całkowicie. Jeśli już tę chemie
      trzeba, to myśl o tym, żeby zadziałała, bo z tym róznie bywa.

      Mówią, że potem można mieć dzieci. Ja chyba na wszelki wypadek zamroziłabym
      jajeczka.

      Nie daj się szpitalnym histeriom odnośnie samopoczucia podczas brania chemii.
      Odezwij sie co dalej u Ciebie. Kiedy zgłaszasz się na leczenie.
      • Gość: paweł Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 19:02
        cześć wam jestem mężem zuzy dzisiaj pojechała na chemie dzieki za wsparcie
        dopiero dziś mi powiedziała ze zaczeło o tym rozmawiac przekaże jej wszystko
        jak wróci napewno sie odezwie dzieki
        • Gość: aga Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:03
          Pawel, zamrozcie jajeczka!! to zaden problem, a chemia moze zaszkodzic...
          lepiej dmuchac na zimne!! moze powinniscie powaznie porozmawiac oboje z
          lekarzami?
          powodzenia i duzo sily i wiary!!
          aga
          • Gość: ola Do Pawła IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:26
            Chciałam podzielić się z Tobą moimi własnymi odczuciami.Od 6 lat choruje na
            raka ,jest w stanie remisji.Cały czas wspierał mnie mój mąż,niewiem czy wiesz
            ale to jest tak ważne.Twoja żona teraz właśnie potrzebuje Cię najbardziej.I
            wiesz co to co razem przeszliśmy bardzo zcementowało nasz związek.ON jest
            miłością mojego życia,a owocami tej miłosci sa nasze córki i to dla nich i dla
            niegomuszę żyć.Życzę WAM dużo miłości i wytrwałości a żaden rak nieda WAM
            rady.Powodzenia
            • Gość: paweł dwszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 09:08
              dzieki za pocieszenie bede ja wspierał z całych sił jesteśmy razem 8 lat i
              bardzo bardzo sie kochamy tyle zew jeśli nie bedziemy mogli mieć dzieci to ona
              może sie załamać a zapóżno zapytaliśm o to i teraz juz bierze chemie nic bede
              przy niej i jestem dzieki
    • Gość: till Re: rak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 18:13
      Cześć! Jestem po chemioterapii. Mamy dzieci. Moja choroba scementował nasz
      związek ogromnie, chociaż i tak należało do udanych. Tak naprawdę niewiele
      wiemy sami o sobie, dopiero dramatyczne sytuacje pokazują jacy jesteśmy. Zuza
      choruje i cierpi a Ty razem z nią, bo w dobrym związku, gdy się współodczuwa
      cierpienie drugiej połowy choruje sie razem. Trzymajcie się!

      Proponuję zajrzeć tu w sprawie chemii i ciąży(niestety nie umiem wklejać
      aktywnego łącza):
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=80
      Miałam też gdzieś adres fajnej stronki z przydatnymi w tej sytuacji, w jakiej
      sie znaleźliście informacjami . Jak znajdę to podam.

      Dla żony koniecznie po chemii lody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka