olutek_m
23.06.05, 14:49
Mój ojciec, odkąd pamiętam miał niesamowite migrenowe bóle głowy. Ja je
przejełam, ale są dużo mniejsze i żadsze. Pojawiają się gdy sie przegłodzę,
lub zdenerwuję (lub wyniku niedotlenienia, np. gdy ćwicze, źle wtedy oddycham).
Mojego tatę boli głowa codziennie, raz mocniej (nie może wtedy funkcjonować)
lub żadziej. Ale zawsze boli. Zauważyłam, że jest coraz bardziej nerwowy,
czasem trzęsą mu się ręce. Bardzo się o niego bolę. Szukam dobrego neurologa w
obrębie Warszawy, który byłby w stanie mu pomóc. Jest coraz gorzej, a ja nie
wiem co robić.
Łyka pyralginę, mówi, że tylko to mu pomaga. Sądzę, żę może być od niej
uzależniony. Napewno jest uzależnoiny. Wierzę w jego bóle, bo sama mam
podobne, więc to nie jest wymówka by brać.
Niech mi ktoś poradzi co mam robić!!!
Bardzo proszę o jakąś poradę, lub namiary do dobrego specjalisty.
Ola