03.10.02, 14:53
Pomözcie!Mam owsiki.Pracuje z dziecmi i ciagle sie od nich zarazam.Do nich to
ciagle"wraca",co wylecza na "chwile"jest spoköj i za jakis czas znöw!Ich
matka nie bardzo sie przejmuje,twierdzi ze jedna tabletka wystarczy i za dwa
tygodnie druga,z tym ze o tej drugiej juz raczej nie pamieta.Gdy przypominam
komentuje to z ironia,a ja niechce tych"malych zwierzatek"-jak ona je
nazwala.Jak wyleczyc i zapobiegac ponownemu zarazeniu(dbam o higiene,mycie
rak itp.)Znaci jakies"domowe"sposoby?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: OWSIKI IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.10.02, 20:17
      an.na napisała:

      > Pomözcie!Mam owsiki.

      <ciach>

      (dbam o higiene,mycie
      > rak itp.)

      To ostatnie zdanie jest nieprawdziwe. Nie dbasz dostatecznie o higiene, skoro jednak sie zarazasz.
      • an.na Re: OWSIKI 03.10.02, 20:28
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > an.na napisała:
        >
        > > Pomözcie!Mam owsiki.
        >
        > <ciach>
        >
        > (dbam o higiene,mycie
        > > rak itp.)
        >
        > To ostatnie zdanie jest nieprawdziwe. Nie dbasz dostatecznie o higiene, skoro
        j
        > ednak sie zarazasz.
        A nie slyszalas/les ze owsikami zarazic sie mozna przez powietrze?Niewiem jak
        to sie möwi fachowo ale jak zdobede nazwe to zaraz ci napisze.
        • Gość: Doki Re: OWSIKI IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.10.02, 20:47
          an.na napisała:

          > A nie slyszalas/les ze owsikami zarazic sie mozna przez powietrze?Niewiem jak
          > to sie möwi fachowo ale jak zdobede nazwe to zaraz ci napisze.

          Dziekuje, dzieki Tobie naprawde sie usmialem. Przez powietrze! Niektorzy twierdza, ze przez powietrze to nawet w ciaze mozna zajsc.

          A powaznie: nie, owsikami nie mozna zarazic sie przez powietrze. No, chyba ze rozpylasz w powietrzu kal zarazonych dzieci, ale tego chyba nie robisz, prawda?
          • Gość: Doki otoz sprawdzilem, moge nawet odszczekac. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.10.02, 20:56
            W dostepnych zrodlach jest o zarazeniu przez wdychanie kurzu, ale to chyba tylko pro forma. No dobrze, odszczekuje. To jak, nie wietrzysz tam u tych dzieciakow, czy jak? To raz. Po drugie, jak masowe musialoby byc to zakazenie, zeby mozliwe bylo przeniesienie z kurzem? Po trzecie, jesli noszenie maseczki nie wchodzi w gre, a wyleczenie dzieci jest niemozliwe, to trzeba zmienic prace. Po trzecie, gdybys rzeczywiscie zarazala sie przez kurz, to WSZYSTKIE bez wyjatku dzieci (a takze inne przypadkowe osoby) tez musialyby sie zarazic. Nie, chyba jednak raczej nie pilnujesz higieny, np zostawiasz swoje jedzenie w pomieszczeniu, gdzie pracujesz.
            • Gość: Artur Problem z nawracajacymi owsikami IP: *.ss.shawcable.net 04.10.02, 08:56
              Lekarz powienien dac ci ulotke z najbardziej biezacym sposobem radzenia sobie
              z owsikami.
              Posciel i bielizna musi byc po praniu wyprasawana goracym zelazkiem. Zmieniac
              tez trzeba ja dosc czesto. Im czesciej tym lepiej.
              Pomoze tez metodyczne mycie rak u wszystkich czlonkow rodziny przed absolutnie
              kazdym jedzeniem. Takze osoba przygotwujaca posilki musi przed dotknieciem
              pokarmow umyc dobrze rece.
              • Gość: an.na Re: Problem z nawracajacymi owsikami IP: *.swipnet.se 04.10.02, 18:09
                Dobrze Doki,ze sie usmiales(smiech to zdrowie).
                "Zarazenie nastepuje przez trzy drogi:
                -retroinwazja-larwy rozwijajace sie z jaj znajdujacych sie na odbycie wracaja z
                powrotem przez odbyt do jelita grubego
                -per os-czyli przez usta
                a)z pozywieniem
                b)lub przez tzw.autoinwazje-dziecko drapiac sie,przenosi za paznokciami z
                odbytu do ust jaja,a nastepnie je polyka(larwa wedrujac przez jelito cienkie do
                grubego przeksztalca sie w doroslego owsika)
                -inhalacyjna-jaja unosza sie w powietrzu z wyschnietymi czasteczkami
                kalu"(cytowalam z"poradnika medycznego").Wiec chyba nie zaprzeczysz ze lekarze
                wiedza lepiej niz ty.Z ta ciaza to bylo idiotyczne z twojej strony,nie jestem
                jakas naiwniara.Nie wietrze??Masz pojecie jak jest w domu gdzie jest szescioro
                dzieci i sa kompletnie nie przyzwyczajone do dbania o jakakolwiek higiene?Skoro
                ich matka zostawia podpaski w majtkach a majtki na ziemi w sypialni.Chcesz
                wiecej szczegölöw?Pröbuje caly czas nauczyc je mycia rak itp.podstawowych zasad
                higieny,ale juz niedlugo rzeczywiscie koncze tu prace i stwierdzilam ze szkoda
                mojej energi skoro ich rodzice na to ze musztruje dzieci(nie jestem w Polsce).
                A swoja,droga to wcale mi nie pomogles swoimi wywodami,wiem jak sie mozna
                zarazic,ale co dalej zeby sie nie zarazac,nie dotykac dzieci?To niemozliwe.A
                zmiana pracy dopiero w grudniu(jaki ty blyskotliwy jestes:"trzeba zmienic
                prace")
                • Gość: Doki Re: Problem z nawracajacymi owsikami IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 04.10.02, 20:43
                  Gość portalu: an.na napisał(a):

                  (cytowalam z"poradnika medycznego").Wiec chyba nie zaprzeczysz ze lekarze
                  > wiedza lepiej niz ty.

                  Gdziezbym smial! Lekarze (nie wszyscy, tylko co bystrzejsi) wiedza tez, ze w podrecznikach nie stoi prawda, cala prawda i tylko prawda, tylko przepisywane z innych podrecznikow wypociny w kolko tych samych profesorkow. Pomysl logicznie: skoro nawet nie wszystkie zakazenia wirusowe przenosza sie skutecznie przez powietrze, jeszcze mniej bakteryjne, to jaka jest skutecznosc drogi inhalacyjnej dla jaj nicieni, tworow badz co badz wielokomorkowych.

                  ZNie wietrze??Masz pojecie jak jest w domu gdzie jest szescioro
                  > dzieci i sa kompletnie nie przyzwyczajone do dbania o jakakolwiek higiene?Skoro ich matka zostawia podpaski w majtkach a majtki na ziemi w sypialni.Chcesz wiecej szczegölöw?Pröbuje caly czas nauczyc je mycia rak itp.podstawowych zasad higieny,ale juz niedlugo rzeczywiscie koncze tu prace i stwierdzilam ze szkoda mojej energi skoro ich rodzice na to ze musztruje dzieci(nie jestem w Polsce).

                  Ze nie jestes w Polsce, tego sie domyslilem.

                  > A swoja,droga to wcale mi nie pomogles swoimi wywodami,wiem jak sie mozna
                  > zarazic,ale co dalej zeby sie nie zarazac,nie dotykac dzieci?To niemozliwe.A
                  > zmiana pracy dopiero w grudniu(jaki ty blyskotliwy jestes:"trzeba zmienic
                  > prace")

                  A jakie jest inne wyjscie? Siedziec w syfie? Jak ci to odpowiada, to nie marudz, ale skoro jest taki syf, jak to opisujesz, to nadal uwazam, ze powinnas to cisnac w diably i jeszcze powiedziec pani domu, ze ma syf.
                  Pracujac w takich warunkach, obchodzisz sie z dziecmi jak z materialem radioaktywnym i wtedy moze sie uda, tylko: po co ci to? Dla pieniedzy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka