pasmo30
14.07.06, 01:40
Od kilku miesięcy męczą mnie zawroty głowy. Występują kiedy się schylam,
kiedy podnoszę to już mniej. Ale co najdziwniejsze najsilniejsze są kiedy
leże i np. obracam sie z boku na bok (nawet kiedy robię to powoli), kiedy
leżę i się nie ruszam też bywają. Zastanawiam się co to może być. Nie mam
zaufania do lekarzy. Od 15 lat męczą mnie uporczywe bóle głowy i jakoś nikt
nie może znaleźć jednoznacznej przyczyny. Miałam robione różne badania.
Diagnoza: zwyrodnienie kręgosłupa, bóle migrenowe, podejrzennie o alergię,
nerwy i nie pamiętam co jeszcze. Ale do tego bólu to już się chyba
przyzwyczaiłam (o ile to wogóle możliwe). Teraz zastanawiam się nad tymi
zawrotami. Przyszło mi do głowy, że może to jednak ten kręgosłup. Może uciska
na jakieś nerwy i dlatego daje takie objawy nawet podczas leżenia? Co o tym
sądzicie? Do jakiego lekarza mam się teraz udać? Ostatnio odwiedziłam
okuliste (miewałam też często zaburzenia widzenia) i neurologa (tutaj kilka
miesięcy mnie leczono). Neurolog nafaszerował mnie lekami na krążenie i na
migreny (strasznie drogimi zresztą). Od tego wszystkiego wystąpiły u mnie po
kilku miesiącach problemy żołądkowe. MIałam robione też usg tętnic szyjnych,
przepływ jest w normie, choć tak na granicy. Co dalej?