beatawwww 09.02.07, 14:05 Mialam wczoraj puls 115, cisnienie 138/90. Zawsze mialam niske cisnienie. Dodam, ze zyje ostatnio w mocnym stresie. Czy taki puls jest sygnalem, aby czemus zapobiec? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzeka1 Re: wysoki puls 09.02.07, 14:10 Idź do lekarza, jeśli wczesniej nie miałaś żadnych takich problemów,może to sygnał, że coś jest nie tak. Nie wolno bagatelizować takich spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
beatawwww Re: wysoki puls 09.02.07, 14:34 Pojde, ale moze mi powiesz ty albo ktos, co mi moze grozic? Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: wysoki puls 09.02.07, 15:02 Jeżeli ciśnienie miałaś zawsze ok 90/60 czy nawet 120/80 a teraz poszło w górę, może to znaczyc, że dzieje się coś niedobrego, ale równie dobrze może świadczyc o nadmiarze stresów i takiej reakcji organizmu. Tachykardia, czyli przyspieszony puls, wydaje mi się, że nie jest groźna, jeżeli żadnych innych dolegliwości nie masz. Jeżeli wraz z podwyższonym pulsem jesteś poddenerwowana, nie potrafisz usiedziec na miejscu i nie jest to zwykłe zdenerwowanie, takie jak zawsze, jeżeli masz przy tym kłopoty z oddychaniem, zawroty głowy, to lepiej iśc do kardiologa i zrobic kilka badań. Przy tachykardii masuje się tętnicę szyjną po jednej stronie szyi (chodzi o nerw błędny, dokładnego działania nie znam).Nigdy nie masuje się tętnic z obu stron, bo może skończyc się niedotlenieniem, spadkiem ciśnienia, utratą świadomości. Parę lat temu podwyższone ciśnienie i puls właśnie około 115(zawsze przed mierzeniem ciśnienia, normalnie ok.100 - podskakiwał na samą myśl o mierzeniu), były u mnie pierwszymi objawami chorób serca: jakimś blokiem, arytmią, wiotkim płatkiem zastawki. Kardiolog, do którego udałam się z podwyższonym ciśnieniem(zawsze ok.90/60, podskakiwało do 160/95 - nie czułam w ogóle tych skoków) powiedział,by podwyższonym ciśnieniem się nie przejmowac. Zrobił ukg serca, potem powtórnie obejrzał je w ŚCCHS w Zabrzu i orzekł, że to zastawka.No i powtórzył, żeby nie przejmowac się ciśnieniem. Na zastawke i jeszcze parę innych rzeczy dostałam Con cor, i ciśnienie spadło, puls wrócił do normy. Idź do dobrego kardiologa, nich zrobi EKG, Holtera, może wysiłkowe, zresztą sam będzie wiedział najlepiej. Możliwe,ze to po prostu od nadmiaru stresów, prawdopodobne, że samo przejdzie, ale dmuchac na zimne nie zaszkodzi. Pozdrawiam i życzę duuużo dystansu do przeciwności losu Odpowiedz Link Zgłoś
beatawwww Re: wysoki puls 09.02.07, 15:49 Dziekuje za wyczerpujace informacje. Chyba zaczne sobie czesciej sprawdzac cisnienie, puls...Dla mnie sygnalem, aby zmierzyc puls było wowczas uczucie goraca, czulam , ze sie pale, glowa mnie bolala. Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: wysoki puls 09.02.07, 18:24 Czasami pomaga chłodne powietrze - spacer, nawet w nocy, chociażby dookoła bloku. Byleby wyjśc z pomieszczenia, w którym za dużo złych ładunków:) Czasami wystarczy parę minut + głebokie, spokojne wdechy nosem i powolne wydechy ustami.No i mysl o czyms miłym albo staraj się o niczym nie myślec (to akutrat trudne). Spaceruj, patrz w niebo, obserwuj przyrodę, skup się na czymkolwiek, byleby się uspokoic. Dobrze robi ogladanie albumów z malarstwem, kolorowych gazet z pięknymi zdjęciami np. Focus, rzeźbienie, malowanie, po prostu tworzenie, co by nie miec na myśli. Jak lubisz ogródek - przesadzaj kwiatki(to zimą:), jak wolisz dyskoteke - idx na zakupy i kup sobie chocby nowe kolczyki. Sama zresztą będziesz wiedziała najlepiej. No i weź dystans do tego, co się dzieje. Ja głupia byłam i teraz mam. Więc podchodź do problemów z dystansem, zawsze jest jakies wyjście.Trzeba wierzyc, że to co będzie w ostatecznym rozrachunku jest dla Ciebie najlepsze. Nowy chłopak, zdrada, zmiana czy utrata pracy, to wszystko może miec dobre strony. Wiem,że nie zawsze można tryskac optymizmem, czasami trzeba pozwolic sobie na odrobine rozpaczy, ale tylko odrobinę :) Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beatawwww Re: wysoki puls 09.02.07, 23:40 Bardzo Ci dziękuję za porady, jakbyś trafiła w dziesiątkę z problemem...tam mówią,ze aby moglo byc lepiej, aby dać losowi szanse na lepsze zycie, musi cos się skończyć, ale to trudno zrozumieć.Pozdrawiam i też zyczę naj... Odpowiedz Link Zgłoś