zielona-filizanka
24.03.07, 19:42
Witam!
7 miesiecy temu mialam rekonstrukcję ACL. Wszystko bylo ok, ale 2 dni temu
zle stąpnelam i poczulam ze mi cos 'strzelilo' w kolanie. Nie odczuwalam przy
tym praktycznie zadnych dolegliwosci(nic nie bolalo etc). Dopiero wczoraj po
poludniu pojawilo sie uczucie dyskomfortu, lekkie 'latanie' kolana i
minimalna opuchlizna, ktora dzis juz wlasciwie znikneła. Mam pytanie do osob,
ktore rowniez sa po rekonsrukcji więzadeł krzyżowych- czy Wam tez zdarzaly se
takie 'przeskoki' w kolanie? Czy możliwe jest np calkowite zerwanie wiezadel
w tak 'smieszny' i prawie bezobjawowy sposob? (przy poprzednim urazie bol byl
straszny, duża opuchlizna i niemoznosc stąpnięcia na nodze)
Do lekarza się oczywiscie wybieram, ale dopiero na za tydzen mam wyznaczona
wizyte.
Pozdrawiam