Dodaj do ulubionych

chorobliwa zazdrosc

28.03.07, 23:34
Mam taki oto ciezki orzech do zgryzienia....chce niesc POMOC a nie wiem jak sie do tego zabrac. Troche duzo tego textu, ale prosze przeczytajcie, moze jakies sugestie sie wam nasuna

Chorobliwa zazdrosc cale szczescie osobiscie mnie nie dotyczy (odpukac ), ale dotyczy mojego przyjaciela. To moj prawdziwy szczery przyjaciel, a takich ludzi w obecnych czasach rzadko sie spotyka. Dodatkowo przyjazn zensko-meska roznie jest postrzegana
Przyjaciel ma zone, ktora jest chorobliwie o niego zazdrosna, jednym slowem totalny brak zaufania. Ja nie moge przejsc obojetnie obok niedoli bliskiej osoby.
On jest ciagle kontrolowany, zycia towarzyskiego calkowicie nie ma, kontakty ze znajomymi ograniczaja sie do rozmow na przerwach w pracy. Kontrole dotycza wszystkiego poczawszy od smsow, rozmow telefonicznych. Zona wydzwania kilka razy dziennie do niego do pracy, pisze rowniez e-maile. Wszelkie wspomnienia o znajomych w jej obecnosci, szczegolnie kobietach, koncza sie klotnia, wybuchem zazdrosci ze strony jego zony, ktora doszukuje sie najmniejszych szczegolow, ktore stanowia podstawe "sledztwa"...
Przyjaciel w domu robi wszystko (!!): poczawszy od sprzatania poprzez gotowanie, prace w ogrodzie...Zona ogranicza sie jedynie do prania i prasowania...
Sytuacja wydaje mi sie dosyc skomplikowana, przyjaciel ulega zonie...coraz bardziej cierpi, poddaje sie...boje sie o niego i nie chce zeby to zawazylo na jego psychice...
Prosze bardzo o jakies wskazowki dotyczace pomocy. Zony nie znam, wiec ewentualna rozmowa z nia nie wchodzi w gre. Moge pomoc tylko przyjacielowi. Bardzo jest mi go zal, bo widze jak ta sytuacja go wykancza. Dodam jeszcze, ze ma synka 8-letniego, i gdyby nie on, to od zony dawno juz by odszedl.

Z gory dziekuje za jakakolwiek pomoc.
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 00:22
      Zony nie znam, wiec ewentual
      > na rozmowa z nia nie wchodzi w gre.

      Czyli całą historię znasz z opowiadań biednego przyjaciela?

      > Przyjaciel w domu robi wszystko (!!): poczawszy od sprzatania poprzez gotowanie
      > , prace w ogrodzie...Zona ogranicza sie jedynie do prania i prasowania...

      Strasznie krzywdzący podział obowiązków...

      Dodam jeszcze, ze ma synka 8-
      > letniego, i gdyby nie on, to od zony dawno juz by odszedl.

      bez komentarza

      ....chce niesc POMOC a nie wiem jak sie
      > do tego zabrac.

      Jest naprawdę wiele możliwości niesienia pomocy, np. wolontariat.
    • anka.bod Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 09:43
      sądzę, że Twój przyjaciel wcale nie jest taki biedny, bo bardzo obgaduje swoją
      żonę, a ja nie nawidzę obgadywania. i myślę też że on nie chce i nie potrzebuje
      kontaktów z przyjaciółmi po pracy, bo gdyby mu zależało, to znalazł by sposób.
      jeśli jest osobą, która nie pielęgnuje własnych wartości, hobby, nie dba o
      własne przyjemności - to jak możesz przyjaźnić się z tak prostym człowiekiem?
    • to_jaaa Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 10:03
      zdaje się, że żona ma podstawy, moja droga
      i to solidne
    • mandy5 Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 10:05
      Dobrze by się stało, gdyby twój przyjaciel ( nie ty) poszukał porady u
      specjalisty. Jego żona może mieć syndrom Otella ( wrzuć w wyszukiwarkę) Wiem,
      co to znaczy bo w rodzinie męża jest taka osoba z chorobą Otellosa. Ale tylko
      twój przyjaciel ma prawo podjąć jakąś decyzję w tej sprawie. To jest jego
      życie, nie twoje.
      • mickey13 Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 12:30

        Chodza do specjalisty oboje...Dziekuje, poszukam cos w necie.

        Fakt, w sumie nie moja sprawa..to moze nie bede sie wtracac...

        Dodam tylko, ze rok temu on stracil brata i zrozumial wiele rzeczy, teraz
        patrzy na zycie z innej perspektywy.

        Nie wiem tylko dlaczego sie smiejecie, ze chce mu pomoc?
        Jasne, jest wolontariat...a jak jest to juz takie zabawne to mozna powiedziec
        ze traktuje to jako wolontariat;)))))

        Dziekuje wszystkim za odpowiedzi, te od serca i te drwiace tez;))

        • to_jaaa Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 12:43
          Dodam tylko, ze rok temu on stracil brata i zrozumial wiele rzeczy, teraz
          patrzy na zycie z innej perspektywy.

          znaczy, chce rozpocząć nowe ciekawsze życie z nową, mniej zadrosną zoną?
          powiedz tylko, skoro tak chcesz pomagać, dlaczego nie pomagasz żonie?
          • mickey13 Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 12:50

            a jak Ty sobie to wyobrazasz? Ona jest zazdrosna w stosunku do WSZYSTKICH
            kobiet! Tu nie chodzi o mnie
            Jak mialabym to zrobic? Wyslac jej sms i powiedziec ze jej pomoge bo mysle ze
            potrzebuje pomocy? Takiego wolontariatu (na sile) zwolenniczka nie jestem:))
            Absurd! Co innego gdybym ja dobrze znala.

            A czy reagowanie na sms z zyczeniami swiatecznymi dla calej rodziny od znajomej
            (nie ode mnie, zeby bylo jasne)jest powodem do wielkiej klotni? Powiedzial ze
            dostali zyczenia...moze lepiej byloby ukryc to przed zona? Nie, bo na tym
            malzenstwo nie polega....Wiec zrobil dobrze, ale z jakim negatywnym skotkiem!

            • to_jaaa Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 16:11
              dziewczyno, czy ty oszalałaś?
              zostaw ludzi w spokoju

              a skoro musisz, to może tez wysłuchaj zony, a nie użalającego się nad soba dupka
              i powiem ci szczerze - gdyby mi sie jakaś małpa wpieprzała w związek, to bym ją
              dopiero rozniosła (tu miejsce na niecenzuralne wyrazy)
    • eciepecie8 Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 11:14
      Sytuacja wydaje mi sie dosyc skomplikowana, przyjaciel ulega zonie...coraz
      bardziej cierpi, poddaje sie...boje sie o niego i nie
      chce zeby to zawazylo na jego psychice...


      o, mój ty świecie... wzruszyłam się, doprawdy
      o tym, jak NAPRAWDĘ wygląda sytucja w związku, wiedzą tylko DWIE osoby,
      trzeciej wara do tego
      i to jest ich problem, a nie tej trzeciej
      no, chyba że ta trezcia chce utulic i ukoić biednego uciśnionego

      skoro chcesz nioeść pomoc, to faktycznie - zgłoś się do Czerwonego Krzyża,
      Janki Ochojskiej, Owsiaka, hospicjum - naprawde potrezbujących nie brakuje
    • mar_kotka Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 13:43
      no dobra, to krótko, bo nie mam czasu
      warci jesteście siebie
      on, że perfidnie okłamuje dwie osoby (tak, tak! i żonę, i ciebie)
      a ty, że jesteś taka głupia, że tego nie widzisz ( w przeciwieństwie do jego żony)
      i pewnie masz nadzieję na utulenie biednego, nieszczęśliwego misia, który został
      niechcący i wbrew swojej woli, mężem wrednej i leniwej zołzy
      cóż, miłość jest jednak ślepa..
      zajmij się kobieto SWOIMI sprawami, a jak ich nie masz to wolontariat i różne
      organizacje niosące pomoc powitają cię w swoich progach z radością
      pozazdrościć takiej empatii (bezinteresownej, hehehehe...)

      • zyrafa31 Re: chorobliwa zazdrosc 29.03.07, 16:03
        kobieto niewpieprzaj sie w malrzenstwo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka