Do Eksperta - błagam o pomoc :(

01.06.07, 09:44
Bardzo prosze o pomoc, czytam bardzo wiele na temat mojego problemu, ale już
nic nowego nie wymyśle... Mianowicie, cierpię na przewlekłe zaparcia, odczuwam
taki jakby "korek" w brzuchu, brzuch mam pełny, czasami nawet aż boli, jest
bardzo duży, ale nie mogę sie wypróżnić, czesto przez wiele dni, np tydzień.
Potem jest jakby jednodniowe, małe!, poruszenie raz na tydzień/ 2 tygodnie, i
dalej to samo. Bardzo cierpię z tego powodu, ciągły dyskomfort a nawet ból.
Budzę sie z pełnym brzuchem, i tak samo kłade sie spać. Jeszcze ku
wyjaśnieniu, na pewno to nie jest wina diety ani stylu życia, nie jadam
chleba, ziemniaków słodyczy. Zyję prawie samymi warzywami na parze, do tego
jogurty, maślanki, otręby, płatki z otrąb, jeżeli pieczywo to tylko
pełnoziarniste lub chrupkie, owoce i mnóstwo wody! Na brak ruchu też nie
narzekam - codziennie rower lum godzinny spacer - szybki marsz. Dlatego porady
typu: "należ włączyć do diety błonnik i zwiekszyć aktywność fizyczną" do mnie
sie juz niestety nie odnoszą. Co do chorób, robiłam już troche badań, i raczej
wszystko jest dobrze, no może poza hormonami, ale hormony chyba też mają na to
wpływ? Niewiele da sie zrobic w tym przypadku, podejrzewam ze moge ewentualnie
cierpieć na IBS (co tez może być związane z moimi rozstrojonymi hormonami)
ponieważ wszystkie objawy się zgadzają (no może poza biegunkami - ja cierpięna
chroniczne zaparcia) BŁAGAM o pomoc, jużnie dam rady tak żyć, całe moje życie
kreci sie wokół toalety, bezskutecznie... Cherbatek ani leków nie zażywam,
boję sie ze to pogorszy sprawe, od senesu trzymam sie z daleka. ALe może
sąjakieśinne mieszanki ziołowe, "poruszające" które mogąmi choc troche ulżyć,
a nie zaszkodzić jeszcze bardziej.
Przepraszam za tak długi wywód, ale juz nie mam pojęcia co zrobić z moim
życiem, bo ten problem odbiera mi chęć do wszystkiego ( i jeszcze kilka
innych...). Dziekuje i pozdrawiam.
    • magdalaena1977 Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 10:58
      a czy próbowałaś środków naturalnych:
      kawa ?
      suszone śliwki albo morele ?
    • 0-n-a Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 11:21
      ekspertem nie jestem, ale słyszałam że aby wyregulować odruch defekacji trzeba
      [oprócz ruchu itd] jeść regularnie 5 posiłków dziennie, a rano wypijać na czczo
      2 szklanki ciepłej, przegotowanej wody by choć troche doszło jej do okrężnicy.

      • kara_qq Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 11:52
        Tak tak, kawa jak najbardziej, suszone śliwki - codziennie 3-4 sztuki przed
        śniadaniem... i nic. Mówię wam już nie mam pojęcia, co jeszcze można wymyśłić,
        tyle bym dała, żeby wszystko było "normalnie". Próbowałam pić siemię lniane, z
        tą ciepłą wodą naczczo także, ale piłam tylko jedną szklankę... No i jeśli
        chodzi o posiłki, to najważniejsza część planu mojego dnia, jem regularnie, co 3
        godziny, nieduże posiłki, naszczęście mój tryb życia pozwala mi sensownie to
        zorganizować. No to by było na tyle, czasem sama nie wierze, jak to sie dzieje,
        dostosowałam całe moje życie, wszystkie nawyki żwieniowe itd... Uważam że pod
        tym względem naprawde nie mam sobie nic do zarzucenia, a tu, takie problemy...
        Sama niewiem, kiedyś (przez kilka dni) pomagała kawa+papieros naczczo, ale
        bardzo szybko przestało skutkować. Teraz takie "zestawienie" zupełnie mnie nie
        rusza... Ale dziękuje za wasze wypowiedzi.
    • tomasz_szymacha Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 12:14
      Czesc,

      Skoro napisalas Tu, a nie wisisz na glowie lekarza rodzinnego oraz
      ginekologa/endokrynologa, to podswiadomie sie przyznajesz, ze problem RACZEJ
      JEST W TWOJEJ DIECIE, a nie gdzie indziej.

      Ziemniaki i biale pieczywo, choc wysokoglikemiczne, musza byc jakos tam jedzone
      co pewien czas. Bylo to ostatnio w gazetowych materialach (jakos tak od bardzo
      niedawna GW zaczela zamieszczac sensowne artykuly, wczesniej bylo tylko baz
      zadnego komentarza "jedz 5 razy dziennie albo do piachu").

      Warzywa na parze i sama woda (a jaka, jesli wolno wiedziec, bo jesli zrodlana,
      to WYBACZ, dziw, ze jeszcze zyjesz) to najlepszy sposob na szybkie zejscie z
      tego padolu.

      Dieta musi byc urozmaicona.

      Tomek
      • kara_qq Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 15:50
        No chlebek, jak napisałam, czasami jem, ale pełnoziarnisty. Ziemniaczki też się
        zdarzą, np pokrojone do zupy, i może rzeczywiście to wyszło, że moja dieta jest
        monotoniczna, i brakuje jej urozmaicenia, ale w rzeczywistości tak nie jest. Nie
        jem 365 dni w roku samych warzyw, czasami dodaje do nich pełnoziarnisty makaron,
        kaszke kus kus, pierś z kurczaka, rybę, a warzywa są wtedy dodatkiem. A co do
        picia, to oprócz wody piję zieloną i czerwoną herbatę, hibiskus, miętę, a
        słodkich napojów i soków poprostu nie lubię. A co do tej wody, to TAK, piję
        źródlaną...
        A CO Z NIĄ NIE TAK???
        • linn_linn Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 17:40
          U niektorych osob chlbe pelnoziarnisty nie jest wskazany wlasnie z tego powodu.
        • ta_kajka Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 18:01
          źródlana woda jest nisko zmineralizowana i spożywana w dużych ilościach
          wypłukuje minerały z organizmu, lepiej pić wodę mineralną.
          Czy pijesz często alkohol? Z tego co piszesz, spożywasz dużo błonnika
          rozpuszczalnego w wodzie, a alkohol ścina taki błonnik i robi się taki żelowy
          czop w przewodzie pokarmowym, który mógłby powodować podobne problemy jak u Ciebie
          • kara_qq Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 22:17
            alkoholu raczej nie pije, nie służy mi, zdarzają się 2 piwka raz na ok 3
            miesiące, wiec to raczej nie ma znaczenia. A co do tej wody, to chyba
            rzeczywiście macie racje. Piję wodę Danone Vitalinea, bardzo ją lubię ... Ale
            nigdy się nie zastanawiałam, jaka jest różnica między wodą mineralnąa
            źródlaną... Ale czy te minerały mogą mieć coś wspólnego z zaparciami? Przecież
            oprócz picia wody,ja JEM! ;)
            • ta_kajka Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 01.06.07, 22:27
              Nie sądzę, żeby rodzaj wody miał wpływ na zaparcia, ale tak ogólnie jeśli pijesz
              dużo wody-to lepiej mineralną niż źródlaną.
              Jest jeszcze jedna rzecz-czasem jeśli spożywa się tłuszcze roślinne i w
              niewielkim odstępie czasu pokarmy bogate w wapń to tworzą sie mydła wapienne
              które mogą powodować zaparcia. np niemowlęta przestawione z karmienia piersią na
              gotowe mieszanki mleczne, w których jest głównie tłuszcz roślinny i wapń nagle
              zaczynają mieć zaparcia
        • tomasz_szymacha Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 02.06.07, 14:44
          Woda zrodlana ZABIJA, gdyz sama nie zawierajac ZADNYCH mikroelementow,
          wyplukuje je z organizmu. (Bylo bodaj nawet w GW, ktos tam wyliczyl, ze pijac
          przez miesiac 5 l zrodlanej dziennie normalny czlowiek powinien "umrzec
          bezpowrotnie". A to, co reklamuja w telewizji i za ciezka kase daja w
          restauracjach, to wlasnie zrodlana/kranowa/oligocen
          • scept89 woda dla Eskimosow? 02.06.07, 15:27
            tomasz_szymacha napisał:

            > Woda zrodlana ZABIJA, gdyz sama nie zawierajac ZADNYCH mikroelementow,
            > wyplukuje je z organizmu.

            Drogi Medrcu. Musisz wyprawic sie do Eskimosow i powiedziec im ze pijac woda
            topiona ze sniegu i lodu (praktycznie destylowana) juz nie zyja bo im sie
            mikroelementy wuplukaly.

            Nie przyszlo Ci do glowy ze mikroelementy dostajemy takze w innych pokarmach?

            A Muszynianke mozna pic ale glupot nie naleze w celu jej propagowania wypisywac.
            • tomasz_szymacha Re: woda dla Eskimosow? 03.06.07, 15:08
              > Drogi Medrcu. Musisz wyprawic sie do Eskimosow i powiedziec im ze pijac woda
              > topiona ze sniegu i lodu (praktycznie destylowana) juz nie zyja bo im sie
              > mikroelementy wuplukaly.
              >
              Drogi Sceptyku!

              Naprawde nie widzisz roznicy miedzy Eskimosem, ktory na samej wodzie nie
              przezylby zima dwoch dni, nie dlatego, ze sie wyplucze, a panienka, korej
              pisemka wmawiaja picie (popijanie) 3 litrow dziennie i ona te wode traktuje
              jako jedyne zrodlo czegokolwiek. Na tym forum nie pisza ludzie normalni, tylko
              zagubieni. I ich nalezy uswiadamiac, czyniac to bardzo dosadnie i
              lopatologicznie.

              Tomek
          • owocoskala to prawda z tą wodą 02.06.07, 19:29
            Jesli juz, to woda MINERALNA. Plecam MUSZYNE II w dwulitrowych butelkach
            > (wersja z gazem i bez), od kiedy zaczelismy z zona pic regularnie
            > zapomnielismy, co to tabletki z potasem na "trzepanko serduszka" (wapn
            powyzej
            > 400).
            To prawda ja piłam dwa lata nałogowo żywiec i sobie wypłukałam potas i wapń i
            trzepanka serduszka zaliczyłam. Teraz biorę tabletki z K i Ca i pije Kingę
            pienińską - idzie powoli w górę. Nie wiem czy w moich sklepach jest Muszynianka
            5 litrowa.... choc ma dużo minerałów nie dla wyokociśnieniowców bo ma duzo NaCl.
          • kara_qq Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 02.06.07, 19:55
            > wyplukuje je z organizmu. (Bylo bodaj nawet w GW, ktos tam wyliczyl, ze pijac
            > przez miesiac 5 l zrodlanej dziennie normalny czlowiek powinien "umrzec
            > bezpowrotnie"
            --> chyba tu chodziło o wodę DESTYLOWANĄ??? błagam, nie popadajmy w skrajności,
            powtórze się jeszcze raz, ze oprócz picia wody, ja JEM! a woda którąpiję nie
            jest wodądestylowaną, na etykiecie jest napisane:
            Ca - 48mg
            Mg - 8,51mg
            Sód - 2mg
            K - 1,19mg
            HCO3 - 143,50 mg
            SO4 - 18,52mg
            Cl - 9,90mg
            F - 0,12mg

            chemikiem nie jestem, nie wiem co oznaczająte proporcje i jak mają się one do
            wody mineralnej, ale wynika z nich jedno, ze woda ta nie jest wogą destylowaną,
            więc od jej picia sie nie umiera! zresztą, niewiem czemu rozwinęliśmy wątek wody
            tak bardzo, juz zrozumialam, lepiej pić mineralną.

            moje pytanie: co to jest WIELKA PIENIAWA??
            • tomasz_szymacha Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 03.06.07, 15:05
              To jest "prawie" destylowana woda. Jesli ktos pije duzo wody (tak napisalas), a
              to zalecaja wszelkie debilne pisma typu kobieco-mlodziezowego, to bardzo czesto
              pije te wode bez niczego (popija, to jest dopiero glupota to popijanie po
              lyku). Osobliwie osoby namietnie pragnace schudnac pija tylko te wode. I
              klopoty same sie prosza. A producenci zacieraja rece, bo nie dosc, ze kranowe
              leja we flaszki i za koszmarne pieniadze spuszczaja naiwniakom, to jeszcze CI
              SAMI producenci wpychaja tym samym naiwniakom suplementy w postaci pigulek. A
              wystarczy ruszyc czaszkowska, zeby juz NIGDY wiecej dobrowolnie wody zrodlanej
              nie kupic.

              Co do wody domowej, to od lat mam BRITĘ. I od lat kombinowalem, jakby u siebie
              pod zlewem upchnac cos bardziej kompleksowego. Na szczescie nic sensownego
              (tzn. takiego, coby nie trzeba sie tam bylo macerowac czesciej niz co 3
              miesiace) mi sie nie miesci. Zrobilem zatem SAM badania wody. I okazuje sie, ze
              BRITA jest rozwiazaniem OPTYMALNYM dla zwyklej rodziny. Tylko uwaga!!!! BRITA
              starego typu!!! czyli wysoki "walec". Te nowe, owalne, maja za duzo wymiennika
              jonowego, wiec jesli ktos ma wode srednio twarda (tak jak my w Srodmiesciu), to
              w pewnym momencie posmak wody staje sie zywiczny i trzeba juz wymieniac, mimo
              ze mogloby jeszcze troche popracowac. Owalne tylko do wody naprawde twardej.
              Wymieniam (te walce) natomiast na oko
    • scept89 Re: zatwardzenia 01.06.07, 13:07
      Po pierwsze jesli jak twierdzisz nie masz normalnej perystaltyki to sie
      zdiagnozuj u gastrologa. Zobacz takze: en.wikipedia.org/wiki/Megacolon

      Objawowo sprobuj psyllium (Metamucil)
      en.wikipedia.org/wiki/Psyllium_seed_husks
      Pzdr
    • philozophy Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 02.06.07, 00:23
      są dobre tabletki przeczyszczające, które można stosować przez długi okres czasu
      i które nie powodują uzależnienia!! Ich zażywanie nie prowadzi także do
      rozleniwienia jelit!! nie zawierają senesu ani kory kruszyny (ich skład: pasta
      figowa, rabarbar, laktoza, puree z daktyli, pulpa z tamaryndowca, laktobakterie,
      guma guarowa) są dosyć drogie, bo 12 tabletek kosztuje około 18 zł, ale
      wystarczy zażywać po pół tabletki dziennie żeby przyspieszyć perestaltykę jelit!
      podaję link do strony, w których można o nich poczytać:
      www.leniwejelito.pl/index.php?go=info&info_id=6!
      pozdrawiam serdecznie;)
    • ali47 Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 02.06.07, 00:33
      napij się kwaśnej śmietany lub zsiadłego mleka to ci przejdzie
      ale nie kupowanych w oszołomach
      tylko kupione bezpośrednio od gospodarza gdzie krowy pasą się na łące
      i nie są dokarmiane w oborze
      • ali47 Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 02.06.07, 00:41
        i jeszcze jedno
        przestań jeść otręby tzn błonnik

        • kerax Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 07.06.07, 16:59
          Cześć. Współczuje, a wiem, co to znaczy. Moja żona (pielęgniarka) miała tę samą
          przypadłość + skaczące ciśnienie. Córka też problemy z wypróżnianiem oraz
          niestety alergie. U obojga skutecznym środkiem okazał się pewien suplement
          zawierający naturalne witaminy z owoców i warzyw o ciemnym zabarwieniu oraz
          dużą grupę związków flawonowych. Obie teraz są zdrowe i zadowolone. Dodatkowo
          żona odstawiła leki na regulację ciśnienia, a córka z wielu leków alergicznych
          pozostaje czasowo przy claritinie w okresach silnego pylenia. Nie ma objawów
          alergicznych. Nasza dieta jest zupełnie normalna, jemy wszystko.
          Nie będę nic doradzał. Piszę o faktach.
          Pozdrawiam.
          • awoccado Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 21.06.07, 12:18
            kerax napisał:

            > Cześć. Współczuje, a wiem, co to znaczy. Moja żona (pielęgniarka) miała tę samą
            >
            > przypadłość + skaczące ciśnienie. Córka też problemy z wypróżnianiem oraz
            > niestety alergie. U obojga skutecznym środkiem okazał się pewien suplement
            > zawierający naturalne witaminy z owoców i warzyw o ciemnym zabarwieniu oraz
            > dużą grupę związków flawonowych. Obie teraz są zdrowe i zadowolone. Dodatkowo
            > żona odstawiła leki na regulację ciśnienia, a córka z wielu leków alergicznych
            > pozostaje czasowo przy claritinie w okresach silnego pylenia. Nie ma objawów
            > alergicznych. Nasza dieta jest zupełnie normalna, jemy wszystko.
            > Nie będę nic doradzał. Piszę o faktach.
            > Pozdrawiam.

            O czym dokładnie mowa? O jakim "suplemencie"?
      • basiasiama Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 07.06.07, 22:03
        To dobra rada ali47, pod warunkiem, ze bedzie to zsiadle mleko ze swiezego,
        niepasteryzowanego mleka od gospodarza,do ktorego mamy zaufanie, ze ma zdrowe
        krowy. Tez mam wrazenie,ze problem wynika z mocno zaburzonej flory bakteryjnej
        w jelitach. Zywnosc, w ostatnich zwlaszcza latach jest coraz
        bardziej "wyjalowiona", przetwarzanie pozbawia ja naturalnych bakterii.
        Ja robie kefir sama w domu z kultury kefirowej (w proszku), minuta roboty.
        Niestety nie mam zadnej mozliwosci kupowania surowego mleka, ale moge dostac
        ekologiczne,pelnotluste, lekko pasteryzowane i co wazne, niehomogenizowane.
        Robie od razu dwa litry,kefir jest pyszny i wystarcza nam z mezem na tydzien.
        Kupowane jogurty i kefiry sa wszystkie robione z pasteryzowanego,czesto ultra,
        homogenizowanego mleka,z dodatkiej wielu innych utrwalaczy. Maja one sladowe
        ilosci dobroczynnych bakterii, a czesto wcale ich nie maja.
        Oprocz kefirow i jogurtow warto tez wiecej jesc kiszonej kapusty i ogorkow, ale
        tez nie pasteryzowanych, czyli nie ze sloikow ze sklepu, ale z beczki, albo
        ukiszonych samemu.
        Ostatnia alternatywa, o ile finanse pozwalaja, sa probiotyki, powinno sie
        wybierac te z roznymi bakteriami i stosowac przez kilka miesiecy, zmieniajac je.
        Warto tez przeanalizowac, czy w diecie nie ma za malo "dobrych" tluszczy.
        • ali47 Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 07.06.07, 22:47
          basiasiama napisała:

          > To dobra rada , pod warunkiem, ze bedzie to zsiadle mleko ze swiezego,
          > niepasteryzowanego mleka od gospodarza,do ktorego mamy zaufanie, ze ma zdrowe
          > krowy. Tez mam wrazenie,ze problem wynika z mocno zaburzonej flory bakteryjnej
          > w jelitach. Zywnosc, w ostatnich zwlaszcza latach jest coraz
          > bardziej "wyjalowiona", przetwarzanie pozbawia ja naturalnych bakterii.

          ale zbyt proste rozwiązanie nie trafia do głowy
          najlepiej jak się wyda kasę na suplementy
          ps.
          piszesz ze nie masz dostępu do naturalnego mleka

          ale samochód masz?
          wystarczy wyskoczyć za miasto
          teraz wszystkie krowy są pod kontrolą i nie widze problemu
          w miastach istnieją też bazary
          rano zawsze mleko można dostać prosto od krowy
          jak się dogadasz to nawet na bazar nie musisz jeździć
          mnie śmietanę do domu przywożą
          • basiasiama Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 08.06.07, 08:11
            Samochod mam::), ale to nie takie proste. Nie mieszkam w Polsce, a na wielkich
            okolicznych farmach poza miastem, ani na nielicznych targowiskach nie da sie
            takiego mleczka kupic, niestety.
            Pocieszajace jest tylko to, ze coraz wiecej sie pisze o szkodliwosci
            pasteryzowanego mleka i jego przetworow. Mozna juz w wybranych sklepach dostac
            sery z niepasteryzowanego mleka - na razie te dojrzewajace dluzej niz 60 dni.
            Gdybym mieszkala w mniejszym miescie to wlaczylabym sie do spolki z ludzmi,
            ktorzy wspolnie kupuje krowe i unieszczaja ja na ekologicznej farmie, zeby
            dzielic sie jej mleczkiem:)))Takich spolek jest coraz wiecej - zwlaszcza
            rodziny z dziecmi je zakladaja...
            pozdrawiam
    • awoccado Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 21.06.07, 12:20
      Czy skorzystałaś z którychś porad?
      Czy widzisz poprawę, czy może nic się nie zmieniło?

      Pozdrawiam
      • kara_qq Re: Do Eksperta - błagam o pomoc :( 21.06.07, 17:30
        Powiem tak: nadal codziennie jeżdże na rowerze (lub spaceruje szybkim tempem),
        codziennie rano jem musli z activią, przed śniadaniem jem śliwki suszone,
        zwykłe, albo takie namoczone w wodzie na noc. Niewiem czy dokonałam jakichś
        wielkich zmian, napewno to, że piję już wodę mineralną zamianst źródlanej :)
        ale to na marginesie. Zauważyłam jedną prawidłowość: zawsze piłam herbaty:
        zieloną i czerwoną, ale nie zwracając uwagi o jakich porach. Teraz piję
        czerwoną herbatę zaraz po zjedzeniu tych większych posiłków, i wtedy
        mnie "rusza" :) chyba jest trochę lepiej, tak, mogę tak powiedzieć że jest już
        lepiej. Aha, jeszcze coś: kiedyś otręby jadłam od razu po wrzuceniu do jogurtu,
        zanim jeszcze "nasiąkły". Teraz czekam aż namokną, i dopiero je zjadam, lepiej
        chyba żeby pęczniały w szklance, niż potem w brzuchu robiły taki "glut" ;) jak
        jescze coś sobie przypomnę to napiszę. Ale wydaje mi sie że to nie jest zasługa
        nagłych zmian, cały czas z TYM walczę: suszone owoce, pestki, jogurty,
        maślanki, otręby, woda, warzywa itd... to dla mnie codzienność, a z
        wypróżnianiem raz jest lepiej, a raz gorzej. Nigdy nie odgadnę "jak to działa".
        Pozdrawiam, i życzę powodzenia wszystkim "problematycznym" :))
Pełna wersja