Gość: janek IP: *.icpnet.pl 31.08.03, 07:41 Czy powazny stres matki w pierwszych trzech miesiacach ciazy moze zadecydowac o tej chorobie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Doki Re: Padaczka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 31.08.03, 09:37 Watpie, czy w ogole da sie odpowiedziec na takie pytanie. Rozsadek odpowiada, ze nie, bo co to w koncu jest stres? To slowo- wytrych, oznaczajace rozne reakcje emocjonalne na rozne rzeczy. Przyczyn padaczki moze byc wiele, a niektorych w ogole nie znamy i zwalac padaczke na "stres" wydaje mi sie cokolwiek naciagane. No chyba ze z tego stresu przyszla matka zaczela np palic albo popijac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Padaczka IP: *.icpnet.pl 31.08.03, 16:20 Może rozwinę... Rzeczywiście słowo "stres" przypisywane jest do bardzo szerokiego spektrum różnych stanów emocjonalnych. Chodziło mi o długotrwały i silny stan niepokoju. Nie na darmo chyba poleca się matce unikać sytuacji stresogennych i zachować spokój; w szczególności w pierwszych miesiącach ciąży. Przecież już od wczesnych dni życia płodu rozwija się układ nerwowy, który od małego splotu nerwowego przeistacza się w krótkim czasie w 10 mln razy większą sieć połączeń nerwowych. Pytanie moje powstało, gdyż usiłuję sobie wytłumaczyć dlaczego moje dziecko dotknęła ta choroba. Ciąża od trzeciego miesiąca przebiegała w warunkach wielkiego spokoju. Poród siłami natury dwa tygodnie przed czasem. Dziecko 10 pkt w skali Apgar'a. Okres okołoporodowy - spokój. Dziecko rozwija się prawidłowo, aż skończyło 7 miesięcy gdy zaczęły się ataki padaczkowe... Badania nic nie wykazały. Ponieważ ataki się powtarzają - badania będą powtórzone (+ rezonans i tomograf). Zmodyfikuje zatem pytanie by ktoś nie wiązał stresu matki z późniejszymi możliwymi atakami padaczki dziecka: Czy silny i głęboki stan napięcia emocjonalnego (negatywnego) może spowodować uszkodzenia układu nerwowego płodu w pierwszych i następnych miesiącach jego życia? Jeśli tak to w jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Padaczka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 31.08.03, 16:39 Gość portalu: janek napisał(a): > Zmodyfikuje zatem pytanie by ktoś nie wiązał stresu matki z późniejszymi > możliwymi atakami padaczki dziecka: Czy silny i głęboki stan napięcia > emocjonalnego (negatywnego) może spowodować uszkodzenia układu nerwowego płodu > w pierwszych i następnych miesiącach jego życia? Jeśli tak to w jaki sposób? Mysle, ze nie, no bo w koncu jak? Jakos trudno sobie wyobrazic mechanizm, ktory moglby doprowadzic do takich uszkodzen. Na zarzut, ze ja za malo wiem, by zabierac glos, odpowiadam, ze pewnie nie ma kogos, kto dostatecznie duzo wie, bo te zagadnienia trudno daja sie badac. Z drugiej strony wiadomo, ze dzieci maltretowane maja wykrywalne zmiany morfologiczne mozgu. W chwili narodzin uklad nerwowy dziecka jest jeszcze bardzo niedojrzaly, a jego rozwoj jest zakonczony dopiero w okresie pokwitania. Dlatego mysle, ze nie ma co sie koncentrowac na zyciu plodowym, to "cos" moglo sie wydarzyc kazdego dnia. Poza czysto spekulatywnym "stresem" sa jeszcze mutacje, infekcje, zatrucia... Nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie "dlaczego to mnie to spotyka". Shit just happens... sometimes... A jesli np przyszla mama szukala ucieczki przed stresem w farmakologii? Jest wiecej padaczek wrodzonych, ktore manifestuja sie u dzieci w wieku kilku miesiecy. Mysle, ze jeszcze za wczesnie na stawianie precyzyjnego rozpoznania. Diagnostyka tych chorob bywa dluga i uciazliwa i nie ma pewnosci, ze w ogole przyniesie jasna odpowiedz. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Padaczka IP: *.icpnet.pl 31.08.03, 19:22 Dziękuję Ci Doki za odpowiedź. Wiem jak bardzo nieprzewidywalna potrafi być ta choroba, mimo postępu diagnostyki w neurologii. Dopiero zaczynam czytać dostępne publikacje i zdaję sobie sprawę, że dla "wtajemniczonych" moje pytania mogą być śmieszne. Po prostu szukam...... :( Jeszcze raz dzięki Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venus Re: Padaczka IP: *.vs.shawcable.net 02.09.03, 04:28 Nie wydaje mi sie aby przyczyna byl stress, nawet niezwykle silny i przedluzony. Ostatecznie kobiety zyly i zyja w roznych warunkach nierzadko w stalym stressie a dzieci rodza sie zdrowe. Raczej jest to sprawa genetyczna lub moze uszkodzenie mozgu mechaniczne - np uwazam ze bardzo niebezpieczne sa te "ssawki" do wyciagania dzieci przy porodzie. Poza tym... czy znalezienie przyczyny cos zmieni? Wiem jak trudno jest cos takiego zaakceptowac, ale wlasciwie nic innego nie pozostaje. Pozostaje tez sprawa - kto winien? Nikt nie jest winien. Tak sie stalo. Dziecko ma padaczke, trudno. Przykro mi bardzo. Ale mysle, ze lepiej jest skoncentrowac sie na leczeniu niz szukaniu przyczyny.. Venus Odpowiedz Link Zgłoś