Dodaj do ulubionych

pytanie o znieczulenie

03.10.03, 13:13
Mam pytanie o znieczulenie stosowane u dzieci podczas zabiegu usunięcia
trzeciego migdała (może Doki - z tego co kojarzę jest anestezjologiem).
Moja córka została zakwalifikowana do tego zabiegu i chciałabym się
dowiedzieć jakie rodzaje znieczulenia stosuje się w tym wypadku. Czy są
jakieś przeciwskazania, jeśli tak to jakie (słyszałam o alergii ale może coś
jeszcze?), skutki uboczne, zagrożenia? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Joanna
Obserwuj wątek
    • weronisia26 Re: pytanie o znieczulenie 04.10.03, 15:36
      Moja Oliwia miała mieć usuwane migdały i miała mieć lekką narkozę. U dzieci
      przeważnie stosuje się narkozę, żeby się nie ruszały i nie widziały co się
      dzieje.
      • Gość: jaras Re: pytanie o znieczulenie IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 17:12
        i jak po zabiegu córki???
    • Gość: joan1973 Re: pytanie o znieczulenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 10:47
      podciągam, może ktoś coś wie???
    • Gość: Doki Re: pytanie o znieczulenie IP: *.54-136-217.adsl.skynet.be 07.10.03, 12:23
      Zabieg usuniecia trzeciego migdala wykonuje sie w znieczuleniu ogolnym. Sam
      zabieg jest bardzo krotki- kilka sekund. O wiele dluzej trwa wprowadzenie i
      wyprowadzenie ze znieczulenia.
      W praktyce wyglada to tak: Zwykle na jakies pol godziny do godziny przed
      zabiegiem podaje sie syrop lub czopek o dzialaniu uspokajajacym. Mama (albo
      tata, dlaczego nie) przynosi malucha na sale operacyjna i zostaja z nim. Dziecku
      przyklada sie do buzi maske z gazem znieczulajacym, pare wdechow i juz.
      Nastepnie, w niektorych osrodkach zakladaja rurke intubacyjna (jesli operowane
      beda takze migdalki, to praktycznie zawsze), w innych nie, ale przy tym rodzicow
      juz nie ma. Laryngolog usuwa migdalek (po prostu wydrapuje go specjalna lyzka),
      anestezjolog wyprowadza ze znieczulenia, przed wybudzeniem czopek przeciwbolowy
      i gotowe. Po ok pol godzinie maluch jest z powrotem z mama.
      Zagrozenia sa takie, jak przy kazdym zabiegu w znieczuleniu ogolnym, przede
      wszystkim zachlysniecie (tu: krwia lub sluzem), takze nadmierne krwawienie po
      zabiegu. Alergie: na srodki do narkozy wziewnej praktycznie sie nie zdarzaja.
      Rodzinnie wystepujaca hipertermia zlosliwa jest baaaardzo rzadka, no i poniewaz
      wystepuje rodzinnie, zwykle to ryzyko jest znane. Skutki uboczne: po zabiegu
      dzieci nie sa zachwycone- gardlo jednak boli, zwlaszcza przy przelykaniu. Mozna
      probowac lagodzic to lodami. Nie znam dziecka, ktore odmowi zjedzenia lodow.

      PZDR
      • Gość: joan1973 Re: pytanie o znieczulenie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:44
        Doki, bardzo dziękuję! Za miesiąc moja córka będzie miała usuwany migdałek i
        bardzo się obawiałam właśnie samego znieczulenia, a nie zabiegu ( w jej
        przypadku to naprawdę konieczne). Słyszałam mnóstwo róznych za i przeciw
        takiemu znieczuleniu, lecz w zasadzie nikt nic konkretnego nie umiał mi
        powiedzieć, same domysły. Jeszcze raz dziękuję za wyczerpujące info. Pozdrawiam
        Joanna
        • Gość: Doki "za i przeciw" IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 07.10.03, 13:42
          Dawno temu, a moze wcale nie tak dawno (powiedzmy, 30-40 lat), usuwano migdalki
          wlasciwie bez znieczulenia. Robil to lekarz domowy, na stole w kuchni, mniej
          wiecej tak: "otworz buzie"- aaaa - rozszerzacz do buzi, tak ze juz nie mozna jej
          zamknac, dwoch pomocnikow mocno trzyma delikwenta- narzedzie do buzi - CIACH! -
          potepiencze wycie i plucie krwia - "no widzisz, juz po wszystkim". Mozna, ale to
          chyba nie jest najbardziej humanitarna metoda... To a propos "za znieczuleniem"
          Jakie wiec sa te "przeciw"? Rozumiem, ze ryzyko jest, ale na pewno wieksze od
          ryzyka zabiegu bez znieczulenia, a skoro zabieg jest konieczny...

          PZDR
          • Gość: joan1973 Re: "za i przeciw" IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 15:54
            Łomatko!!!! Toż to tortury a nie malutki zabieg, prawie kosmetyka jak mawia
            laryngolog mojej córki. A swoją drogą, nie wiem czy się nie mylę, ale kiedyś w
            dzieciństwie moich rodziców takie zabiegi były nie często wykonywane, tak
            przynajmniej wiem z ich przekazu.
            Aha i jedna ciekawostka jeszcze, ktoś "życzyliwy" opowiedział mi historię jak
            to podczas takiego zabiegu u dziecka, usuwany migdał wpadł do tchawicy,
            skończyło się to niedotlenieniem mózgu. Nie uwierzyłam, chcę mieć całkowite
            zaufanie do lekarzy i chcę wierzyć, że oddaje moje dziecko w ręce
            profesjonalistów.
            A u mojej córki zabieg konieczny, z powodu powtarzających się często zapalen
            uszu, obecności płynu w uszach i małych zaburzeń słyszenia. Pozdrawiam i
            jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia. Joanna
          • Gość: Tatiana Re: 'za i przeciw' IP: *.solcon.nl 07.10.03, 16:25
            Mialam w tym okresie usuwane migdalki,ale w szpitalu a nie na stole w kuchni
            drogi Doki!!!!!Usuwano je pod znieczuleniem i z "glupim jasiem",nic nie
            czulam!!!I nie trwalo to 5 min.Usuwal je docent/?/ laryngolog na oddziale
            laryngologii w szpitalu na ul.Kasprzaka.Pozdro
            Tatiana
            • Gość: Doki Re: 'za i przeciw' IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 07.10.03, 16:41
              No i bardzo dobrze. Czy napisalem, ze WSZYSCY mieli tak usuwane migdaly, jak
              opisalem? Ja wiem, ze tak bylo z relacji emerytowanego lekarza domowego, ktory
              takie zabiegi wykonywal.

              A co do migdalka, ktory wpadl do tchawicy: po to wklada sie rurke intubacyjna,
              zeby nie bylo to mozliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka