Gość: Anna S IP: *.rginternet.pl 03.11.03, 11:15 Słyszałam ze listopad jest miesiącem "czystym" jeśli chodzi o alergie - czy objawy powinny wyciszyć się ? Jak to jest? A jeśli nie znikną czy znaczy ze to nie alergia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mary_ann Re: Listopad i alergia 03.11.03, 11:43 "Czysty" o tyle, że nie pylą już drzewa, trawy i chwasty. Bardzo czesto uczulajace zarodniki grzybów plesniowych są jednak likwidowane na dobre dopiero przez mrozy - stąd nie da się powiedzieć, czy już w listopadzie:-) Gnijace liście przy ciepłej pogodzie to raczej mało przyjemna rzecz dla części alergików. Poza tym sa alergie wziewne w ogóle nie sezonowe - np. na roztocza kurzu czy pleśń. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_gl Re: Listopad i alergia 03.11.03, 11:45 > Gość portalu: Anna S napisał(a): > Słyszałam ze listopad jest miesiącem "czystym" jeśli chodzi o alergie - czy > objawy powinny wyciszyć się ? Jak to jest? A jeśli nie znikną czy znaczy ze > to nie alergia? Istnieją też alergeny wziewne całoroczne (roztocze kurzu domowego, grzyby pleśniowe wewnątrzdomowe...) oraz alergeny pokarmowe czy kontaktowe. Pozdrawiam andrzej www glowacki.art.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Listopad i alergia IP: *.flatrate.dk 04.11.03, 01:15 Podziele sie tylko moimi wlasnymi doswiadczeniami. Ja jako dziecko i nastolatka dostawalam od czasu do czasu pokrzywki. Meczyla mnie tez zgaga- nadmiar kwasu zoladkowego. Z latami zaczely dochodzic inne dolegiwosci – alergie na wypita coca-cole z puszki, piwo, kurz itd. Klopoty z zoladkiem wzmagaly sie. Maz jest alergikiem prawie od dziecka, uczulonym na prawie wszysko co lata w powietrzu, roztocza , koty, swinki morskie, i inne dziwne ”siersciuchy”. Mial robione testy Kazda wiosna i lato to byla gehenna, jedynie lepiej sie czul bedac daleko od ladu w wodzie morskiej. Z czasem prawie zadne lekarstwa nie pomagaly, ostatanie lata bral sterydy. I alergie czyli katar, zatkany nos i kaszel , pochrzakiwanie w troche mniejszym wymiarze niz na wiosne, byly caly rok. Nie przepada za mlekiem, bo sie nie najlepiej po nim czuje, ale kocha sery, smietane i maselko. Tej wiosny wpadla mi w rece ksiazka pisana przez dunska dietetyczke o alergiach /nietolerancjach pokarmowych. Od maja nie ma u mnie w domu ani mleka ani jego pochodnych. Rezultat : U mnie – klopoty z zoladkiem ( a walczylam z nadkawasota i bolami zoladka ponad 30 lat) skonczyly sie, alergie tez, chyba ze zjem cos w czym byly sladowe ilosci mleka i wtedy zaczyna sie ”gazowanie”, ale juz umniem sobie z tym poradzic. U meza – pierwsze od wielu lat wiosna i lato przeszly bez sterydow i calego tego koszmaru co byl dotychczas – w ostrym ataku wizyty na ostrym dyzuze, bo juz nie wiadomo bylo co to jest, atak astmy, czy serca. Czasem korci go ser i sie zlamie i wtedy wyraznie widac zaleznosc, bo zaraz zaczyna miec zatkany nos i pochrzakuje. Gdy ”wyrzucalam” mleko i jego pochodne z domu, to sie strasznie bronil i twierdzil, ze jestem nawiedzona. A dzis juz sam sprawdza sklad produktow, ktore kupujemy. Pewnie znow sie naraze zwolennikom mleka, jogurtow. Flore bakteryjna reguluje kwasem mlekowym pod nazwa MOLKOSAN ( w Polsce go nie znalazlam w aptekach), ale nie w postaci mleka czy jogurtow. Podaje jeszcze raz na tym forum objawy klasyczne i ukryte chorob spowodowane nadwrazliwoscia na pokarmy (czesto zaczynajace sie od nietolerancji mleka). Autorka jest Eva Lydeking-Olsen KLASYCZNE I SKRYTE OBJAWY WSKAZUJACE NA NADWRAZLIWOSCI NA POKARMY, W ZALEZNOSCI OD WIEKU 0-3 mies. Objawy skryte: Kolki, klopoty z brzuszkiem 4 mies. – 2 lata Objawy klasyczne: Zapalenia ucha srodkowego, przeziebienia, zapalenia zatok, egzemy w okolicach lokci i pod kolanami, zapalenia oskrzeli, astma Objawy skryte: Dziecko ”wisi” na matce, placzliwe, spi niespokojnie, napady goraczki bez wyraznej przyczyny 2-7 lat Objawy klasyczne: Kontynuacja objawow jak wyzej, dreny w uszach, stany zapalne gardla, oddychanie przez usta Objawy skryte: Dziecko ”wisi” na matce, placzliwe, blade, przeczulone, klopoty ze skora na stopach, hiperaktywne,, ew. bole glowy, migreny,lubi jesc wciaz te same pokarmy (jednostronny wybor), glod noca, 7-14 lat Objawy klasyczne: Bladosc, ciagle zmeczenie, wysypki, szybko sie meczy , przeziebienia, z niczego niezadowolone, ew. nadwrazliwosc na rozne dodatki do pokarmow, Objawy skryte: Klopoty z czytaniem – dyslekcja, klopoty z wymowa, ew. brak koordynacji ruchowe lewa/prawa strona, brak koncentracji, obgryzanie paznokci, biale plamki na paznokciach, bezradnosc, latwo sie obraza, bardzo wrazliwe 14-21 lat Objawy klasyczne: Kontynuacja powyzszych problemow, wzmagajace sie klopoty ze skora na twarzy i plecach., katar sienny Objawy skryte: Cienkie, slabe wlosy, zmieniajace odcien, szybko sie przetluszczjace, tradzik na twarzy i plecach, klopoty ze snem, dziewczeta czesto maja klopoty przedmiesiaczkowe, nieregularne miesiaczki, uplawy, tzw, katar pochwy 21-28 lat Objawy klasyczne: Zapalenia zatok, klopoty ze sluchem, zaparcia, katar, cieknacy nos, katar sienny, klopoty z oddychaniem Objawy skryte: Klopoty z waga, niedowaga, nadwaga, gazy, ciag na slodycze, , albo juz rozwinieta nietolerancja, , bardzo obfite, dlugie ze skrzepami miesiaczki, Klopoty z dziaslami, osoba latwo sie elektryzuje, czula na +/- ladunki, specjalnie na dodatnie, psychika zmienna 28-35 lat Objawy klasyczne: w.w problemy moga sie wzmagac specjalnie klopoty z jelitami Objawy skryte: Trudne do opisania zmeczenie, biale plamki na paznokciach, klopoty z paznokciami, stwardnialy naskorek na stopach, piety pekajace, , wlosy cienkie, slabe, nie dajace sie ukladac, latwo sie przetluszczajace, obnizona sila miesni, nietolerancja sie zwieksza, zapalenia pecherza, bole glowy, migreny, klopoty z nietrzymaniem moczu, ekzema na slonce, ”pomaranczowa skorka” na udach, placzliwosc, silne gromadzenie sie kwasow w miesniach, podskornie, w okolicach stawow 35-42 lat Objawy klasyczne: W tym wieku te tzw. Skryte symptomy wzmacniaja sie Objawy skryte: Wrazliwosc na zimno, bladosc, niskia hemoglobina, Chroniczne zbieranie sie sluzu w gardle,, bole stawow, cienki naskorek szczegolnie na twarzy i dloniach, klopoty z gojeniem sie ran, klopoty z psychika Powyzej 42 lat Objawy klasyczne: Symptomy nasilaja sie, klopoty zoladkowo-jelitowe, krwawienia, stany zapalne, katar zoladka, zaparcia lub biegunki Objawy skryte: Bole stawow sa takie jak przy reumatyzmie, fibromyalgia. Mozna by je nazwac reumatyzmem alergicznym, czesto wzmagaja sie klopoty zwiazane z klimakterium. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
ko_bie_ta Re: Listopad i alergia 04.11.03, 09:39 Czy mleko może dawać objawy alergii wziewnej? ostatnio zadałam takie pytanie mojej pani doktor Alergolog, oczywiście zaprzeczyła, powiedziała że alergia na jekiekolwiek pokarmy objawia się zupełnie inaczej i w moim przypadku nie ma sensu robić testów na alergie pokarmowe! i komu tu wierzyć??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Listopad i alergia IP: *.flatrate.dk 04.11.03, 10:32 Z wiadomosci , ktore byly mi dostepne, wyglada to tak: - jesli nie tolerujesz mleka (bialko, laktoza),glutenu ,itd. to nastepuje zachwianie rownowagi w pewnych procesach zachodzacych w naszym organizmie ( w laika skrocie ), - jesli nasz organizm jest wciaz wystawiany na dzialanie destrukcyjne - nie wyklucza sie czynnika destrukcyjnego- zaczynaja sie dalsze problemy z innymi alergiami. To przypomina efekt domina. U nas u lekarza w poczekalni leza broszury, gdzie sa pokazane powiazania miedzy alergia na produkty pokarmowe a alergiami na pylki roznych drzew, traw, plesnie itd. Nie mam jej pod reka, ale postarm sie odszukac i podac. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Listopad i alergia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 12:20 Wszystko co napisałaś jest bardzo ciekawe - dziękuję. Domyślam się, że książka, o której wspominasz nie została - przynajmniej na razie - przetłumaczona na język Polski. Wiem, że podobne publikacje można znaleźć w Polsce. Może warto się z nimi bliżej zapoznać. Sporo już czytałem na temat nietolerancji laktozy, uczuleń na białka zawarte w mleku, jednak Twój przypadek jest trochę inny. Interesuje mnie to, jak szybko po odstawieniu produktów mlecznych, wystąpiła poprawa u Twojego męża? Czy po zaniechaniu spożywania produktów mlecznych, nie ma on obecnie już żadnych problemów z nosem i gardłem? Pozdrawiam serdecznie, andrzej www.glowacki.art.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Listopad i alergia IP: *.flatrate.dk 04.11.03, 22:18 Produkty mleczne wykluczylam na przelomie kwietnia i maja. W czerwcu uzywal pare razy tylko wode morska do nosa, po koszeniu trawnika wokol domu. A pamietam jaki zawsze byl cyrk, gdy kwitly trawy,sosny, topole. Sosny, ktore rosly wokol domu, musielismy wyciac. Najczesciej to ja kosilam trawniki, bo nie moglam patrzec jak sie potem meczyl.Ani kapiel, ani krople do nosa, oczu i tabletki nie pomagaly.W czerwcu zawsze byl aplikowany zastrzk ze sterydow i potem jakos wytrzymywal do jesieni z pomoca kropel do oczu i nosa. Praktycznie w tej chwili piszac o tym uswiadamiam sobie jak wielka zmiana sie dokonala. Wczoraj wieczorem robilismy porzadki na strychu. A tam zawsze jest duzo kurzu. Owszem pokichal sobie, potem kapiel, woda morska do przeplukania nosa i to wszystko. Jestesmy malzenstwem 30 lat, a znam Go 35 lat i to byly pierwsze wakacje bez alergii. Duzo mnie kosztowalo, by Go przekonac do zaniechania spozywania produktow mlecznych, bo naprawde lubi sery, nie wyobrazal sobie mizerii bez smietany, niezabielanych sosow, zup, chlodnika. Dzis sam uzywa do niektorych sosow mleka sojowego. Natomiast zaczal do kazdych salatek uzywac oliwki z oliwek, balsamico. Wedlug tej dietetyczki i jeszcze paru lekarzy, ktorych ksiazki teraz przeczytalam, organizm "oczyszcza" sie przez 2 - 6 miesiecy. Pewnie jest to sprawa indywidualna. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Listopad i alergia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 00:21 > Gość portalu: Maria napisał(a): > [...] Bardzo dziękuję za szczegółowe informacje. Jestem jeszcze ciekaw, czy Twój mąż cierpiał wyłącznie na katar alergiczny sezonowy, czy też miał kłopoty z górnymi drogami oddechowymi przez cały rok? Czy przed rezygnacją z mleka i jego przetworów, miał robione testy skórne bądź badanie poziomu stężenia IgE w surowicy krwi? Czy to badania lekarskie stwierdziły uczulenie na mleko, czy Twoje "eksperymenty"? Z tego co piszesz wynika, że Twój mąż jest uczulony na jakieś białko zawarte w mleku. Jednakże z powszechnie dostępnej literatury medycznej wynika, że nie jest to zjawisko jakoś szczególnie powszechne. Z tego co się orientuję, to obecnie brane są pod uwagę następujące hipotezy, które tłumaczą gwałtowny wzrost zachorowań na alergie: hipoteza klimatyczna, higieniczna i silników Diesla. Jednak po zapoznaniu się z Twoim przypadkiem, spróbuję na nowo przejrzeć materiały na ten temat ;-). Pozdrawiam serdecznie, andrzej www.glowacki.art.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann do Marii 05.11.03, 09:25 Mario droga, możemy dyskutować, czy spozywanie obcogatunkowego mleka w wieku dorosłym jest naturalne i zdrowe. Pewnie jest tak, że wielu ono nie słuzy. Być moze bardzo wielu, choć niektorym najwyraźniej nie szkodzi. Cóz, rózne mamy pochodzenie genetyczne. a zatem rózne w jakimś stopniu metabolizmy. To prawda, że mleko jest częstym alergenem. Nieprawda, że jedynym czy głównym (zwłaszcza u dorosłych). To prawda, że częsta jest nietolerancja laktozy. Ale nie powszechna. Myslenie, ze wszystkie choroby da się mu przypisać, a jego wyeliminowanie jest cudownym lekiem na wszystko, to naprawdę myslenie magiczne. Kuszące, lecz fałszywe. Pozdrawiam Mary_ann (nie lubiąca mleka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 11:23 Nigdy nie lubiłem "słodkiego" krowiego mleka i to już od wczesnego dzieciństwa. Wszyscy do około je pili z zachwytem, a mnie jakoś "nie wchodziło". Muszę powiedzieć, że moi koledzy, którzy pili mleko byli silniejsi, sprawniejsi a ja niestety zawsze byłem wątły. Inna sprawa, że mleko kwaśne a szczególnie maślankę (wtedy jeszcze nie było jogurtów itp. produktów) lubiłem. Doskonale pamiętam, że kilkadziesiąt lat temu w Polsce picie kwaśnego mleka było bardzo powszechnym zwyczajem. Mało tego, badania naukowe "starych" rolniczych społeczeństw, wskazują, że powszechnie w nich występujący dobry stan zdrowia, długowieczność, to między innymi zasługa spożywania przez nich produktów z kwaśnego mleka. Jak więc pogodzić ten fakt, z wieloma współczesnymi publikacjami, na temat szkodliwości krowiego mleka? Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anemon Re: Mleko IP: *.solcon.nl 05.11.03, 13:27 Mario,kupilam za Twoja rada Molkosan dr.Vogla.Poniewaz nie toleruje/chyba/ pewnych pokarmow/reakcja na nie to bol glowy,wzdecia,gazy etc/ chce Molkosan uzywac,ale na opakowaniu jest zaznaczone,ze nie nadaje sie dla uczulonyh na laktoze...Sprobuje jednak brac,mimo to.W koncu na co mam uczulenie nie wiem.Napisz mi prosze jak POWINNAM uzywac Molkosan:ile,jak i jak czesto.POzdrawiam Anemon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Mleko IP: *.flatrate.dk 05.11.03, 15:08 Przyznam sie, ze troche mnie zaskoczylas. U nas nic na ten temat nie jest napisane na opakowaniu ani w broszurze, ktora mozna kupic o molkosanie. Zaczelam buszowac po stronach intern. i znalazlam: Precautions, contraindications and interactions As Molkosan® does not contain proteins, it should not be allergenic. Molkosan® contains a very low proportion of lactose (5 mg per 100 ml) present in its natural form, neither isolated nor refined. For this reason, Molkosan® should not cause GI problems in people with lactose intolerance. However, people allergic to dairy products or with lactose intolerance should use Molkosan® with caution. Czyli jednak nalezy uzywac ostroznie w przypadku alergii na laktoze.Wynika z tego, ze proces fermentacji nie "przerabia" do konca laktoze na kwas mlekowy. To samo jest z jogurtami i kefirami, zsiadlym mlekiem. O tym juz wczesniej czytalam w ksiazkach techn. zywienia - mleczarstwo. Stad moj wniosek, ze wszelkie proby obrobki mleka czy to obrobka cieplna czy fermentacja nie przystosowuja produktow mlecznych do spozycia dla tych co nie toleruja ich. Ja dotychczas bralam 1 lyzeczke na szklanke wody, 3 razy dziennie pol godz. przed posilkiem. W przypadkach "ostrych" bralam 1 lyzeczke na pol szklanki wody odrazu.Pomagalo. Czy spotkalas sie z preparatem IDOFORM? Tabletki sa tak przygotowane, ze dopiero rozpuszczaja sie w jelitach.Zawiera bakterie kwasu mlekowego: Enterococcus faecium (10^7 zywych bakterii) 17,2 mg. Bifidobacterium longum (10^7 zywych bakterii) 10,75 mg. W opisie jest podane, ze moga byc brane i przez tych co nie toleruja mleka, laktozy, glutenu. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
marialudwika Re: Mleko 05.11.03, 16:36 Dzieki,a tych tabletek poszukam.Czy sprzedaja je w aptekch czy w "naturalnych"???? Moze mi jakis bakterii rzeczywiscie brakuje!!!Pozdrawiam ml Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Mleko IP: *.flatrate.dk 06.11.03, 09:39 W Danii - w aptece, a gdzie indziej to nie wiem, Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 18:39 O ile dobrze pamiętam mleko krowie zawiera 5 różnych białek, które mogą uczulać, jednak laktoza nie jest białkiem a cukrem. Czym innym jest nietolerancja laktozy, która spowodowana jest brakiem lub niedoborem laktazy - enzymu, który rozkłada cukier mlekowy w naszych jelitach, a czym innym alergia na białka, które znajdują się w krowim mleku. To są dwie, zupełnie różne sprawy. W takim czy innym preparacie probiotycznym proteiny nie są potrzebne do tego, aby bakterie kwasu mlekowego żyły i namnażały się, natomiast potrzebują one laktozy. To tak, celem drobnego wyjaśnienia ;-). Pozdrawiam, andrzej www.glowacki.art.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Mleko IP: *.flatrate.dk 06.11.03, 10:01 Wydaje mi sie , ze kwas mlekowy powstaje nie tylko w towarzystwie laktozy. Np.podczas fermentacji podczas rosniecia chleba. Drozdze przechodza fermentacje w ciescie. Powstaje wtedy m.in. dwutlenek wegla i alkohol, a bakterie Lactobacillus obecne w mace powoduja powstawanie kwasu octowego i mlekowego. Kwasy te obnizaja pH do 4 i hamuja rozwoj bakterii gnilnych i innych procesow. Wiecej o nim: wiem.onet.pl/wiem/00e17f.html Lactobacillus, rodzaj w obrębie rodziny Lactobacillaceae (pałeczka kwasu mlekowego). Dla człowieka mają znaczenie gatunki Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus bifidus i Lactobacillus odontolyticus. Lactobacillus acidophilus (Lactobacillus vaginalis, Lactobacillus Döderleini) jest symbiontem (symbioza) człowieka i innych ssaków. Umiejscawia się w pochwie, metabolizuje glikogen zawarty w nabłonku (tkanka nabłonkowa) błony śluzowej, wytwarzając duże ilości kwasu mlekowego, utrudnia inwazje innych drobnoustrojów do dróg rodnych. Lactobacillus bifidus umiejscawia się w przewodzie pokarmowym noworodka i utrzymuje w czystej hodowli przez cały okres karmienia wyłącznie mlekiem matki. Zakwaszając treść przewodu pokarmowego spełnia identyczną rolę ochronną jak poprzednio omówiony. Obydwa omówione gatunki stanowią przykład odporności symbiotycznej. Ważną rolę w życiu człowieka spełniają także inne gatunki z rodzaju Lactobacillus, takie jak: Lactobacillus casei, Lactobacillus lactis, Lactobacillus bulgaricus, Lactobacillus caucasicus. Drobnoustroje te są podstawą wytwarzania takich produktów spożywczych, jak: kwaśne mleko, jogurt, kefir, sery, kiszona kapusta, kiszone ogórki, kiszonki pastewne dla zwierząt itp. Lactobacillus odontolyticus osiedla się w zmianach próchniczych w zębach (próchnica zębów) i wytwarzając produkty kwaśne rozpuszcza sole wapniowe zębiny, pogłębiając w ten sposób proces niszczenia zęba. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej glowacki Re: Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 17:29 > Gość portalu: Maria napisał(a): > > Wydaje mi sie , ze kwas mlekowy powstaje nie tylko w towarzystwie laktozy. > [...] Oczywiście, nie tylko laktoza (cukier mlekowy) ulega fermentacji pod wpływem działania pałeczek kwasu mlekowego - inne węglowodany również. Przykładem jest choćby wspomniana przez Ciebie kwaszona kapusta, czy kwaszone ogórki. W swojej wypowiedzi skoncentrowałem się na mleku, bo o nim była tutaj mowa. Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Mleko 05.11.03, 23:39 Gość portalu: andrzej głowacki napisał(a): > Nigdy nie lubiłem "słodkiego" krowiego mleka i to już od wczesnego dzieciństwa. podobnie:-) Ale male pytanie: lodów też nie lubiłeś? > > Wszyscy do około je pili z zachwytem, a mnie jakoś "nie wchodziło". Muszę > powiedzieć, że moi koledzy, którzy pili mleko byli silniejsi, sprawniejsi a ja > niestety zawsze byłem wątły. Tak samo:-) Inna sprawa, że mleko kwaśne a szczególnie > maślankę (wtedy jeszcze nie było jogurtów itp. produktów) lubiłem. Doskonale > pamiętam, że kilkadziesiąt lat temu w Polsce picie kwaśnego mleka było bardzo > powszechnym zwyczajem. Mało tego, badania naukowe "starych" rolniczych > społeczeństw, wskazują, że powszechnie w nich występujący dobry stan zdrowia, > długowieczność, to między innymi zasługa spożywania przez nich produktów z > kwaśnego mleka. Jak więc pogodzić ten fakt, z wieloma współczesnymi > publikacjami, na temat szkodliwości krowiego mleka? > 1. w produktach mlecznych sfermentowanych długie łańcuchy białkowe sa rozbite na krótsze - stąd słabsze działanie uczulające (duze cząstki nie bombarduja scian jelita i nie uszkadzają ich, dzięki czemu alergeny nie przenikają tak łatwo do krwioobiegu - przynajmniej tak dzieje się ponoć u niemowląt, dlatego pediatrzy nie zalecają rozpoczynania wprowadzania prod. mlecznych od tych z mleka słodkiego - lepiej zacząć od jogurtów); 2. przemawia do mnie hipoteza o róznym wyposazeniu genetycznym - prawdopodobnie ludy pasterskie zmuszone poprzez warunki naturalne do odzywiania się mlekiem wypasanego bydła były lepiej przystosowane do jego efektywnego trawienia. Jedni z nas są w większej mierze ich potomkami, inni w mniejszej. Oczywiście w ogromnym uproszczeniu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 17:15 > mary_ann napisała: > > 1. w produktach mlecznych sfermentowanych długie łańcuchy białkowe sa rozbite > na krótsze - stąd słabsze działanie uczulające (duze cząstki nie bombarduja > scian jelita i nie uszkadzają ich, dzięki czemu alergeny nie przenikają tak > łatwo do krwioobiegu - przynajmniej tak dzieje się ponoć u niemowląt, dlatego > pediatrzy nie zalecają rozpoczynania wprowadzania prod. mlecznych od tych z > mleka słodkiego - lepiej zacząć od jogurtów); Podaję białka mleka krowiego, w kolejności od najbardziej alergizującego. - B-laktoglobulina - L-laktoglobulina surowicza - Kazeina - Albumina surowicza - Immunoglobiny Może gdzieś znajdę, jaka jest struktura tych białek i co się z tymi strukturami dzieje podczas fermentacji ;-). > 2. przemawia do mnie hipoteza o róznym wyposazeniu genetycznym - > prawdopodobnie ludy pasterskie zmuszone poprzez warunki naturalne do > odzywiania się mlekiem wypasanego bydła były lepiej przystosowane do jego > efektywnego trawienia. Jedni z nas są w większej mierze ich potomkami, inni w > mniejszej. Oczywiście w ogromnym uproszczeniu:-) Do mnie ta hipoteza nie przemawia. Człowiek nie ewoluuje tak szybko. Przecież jeszcze - powiedzmy 200 lat temu, większość z nas żyła na wsi. Domyślam się, że i dzisiaj wiele osób mieszka na wsiach - w Bułgarii, Rumunii, na Ukrainie itd. - w warunkach podobnych do tych, które były powszechne w Polsce kilkadziesiąt lat temu. Mam na myśli sposób odżywiania się, w którym na przykład ziemniaki, polane skwarkami i do tego szklanka kwaśnego mleka, były bardzo popularnym daniem. Generalnie w ostatnich latach notuje się silny wzrost zachorowań na alergię wziewną z przyczyn "cywilizacyjnych" i tu bym również doszukiwał się - przynajmniej w jakimś stopniu - przyczyn wzrostu zachorowań na alergie pokarmowe. Innym bardzo interesującym dla mnie zagadnieniem jest to, na ile mniej alergizujące jest kwaśne mleko od mleka słodkiego? W sumie, to mądra z Ciebie babka ;-). Pozdrawiam serdecznie, andrzej www.glowacki.art.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Mleko 06.11.03, 17:44 Gość portalu: andrzej głowacki napisał(a): > > mary_ann napisała: > > > > > > 2. przemawia do mnie hipoteza o róznym wyposazeniu genetycznym - > > prawdopodobnie ludy pasterskie zmuszone poprzez warunki naturalne do > > odzywiania się mlekiem wypasanego bydła były lepiej przystosowane do jego > > efektywnego trawienia. Jedni z nas są w większej mierze ich potomkami, inn > i w > > mniejszej. Oczywiście w ogromnym uproszczeniu:-) > > Do mnie ta hipoteza nie przemawia. Człowiek nie ewoluuje tak szybko. No , wlaśnie! W 100% się zgadzam. Czyli jeśli moi przodkowie NIE byli pasterzami, to nic dziwnego, że nie radzę sobie z "bezszkodowym" przetwarzaniem mleka. Niektorzy zaś mają inne wyposazenie genetyczne i słodkie mleko im na oko nie szkodzi. Nie umiem jakoś zignorować faktu, że kupa ludzi opija się dosłownie tym białym paskudztwem:-) i kwitnie (to raczej do Marii) > Generalnie w ostatnich latach notuje się silny wzrost zachorowań na alergię > wziewną z przyczyn "cywilizacyjnych" i tu bym również doszukiwał się - > przynajmniej w jakimś stopniu - przyczyn wzrostu zachorowań na alergie > pokarmowe. Jesli chodzi o alergie, to jak najbardziej. To, co napisałam, raczej odnosiło sie do wielorakich szkód w organizmie, cytowanych perzez Marię, nie tylko do alergii. Wszak jasne, że co innego alergia, co innego nietolerancja laktozy (na tle niedoboru laktAzy), co innego jeszcze szkody j/w. Oczywiście,że czynniki cywilizacyjne odgrywają oprawdopodobnie w wypadku alergii rolę "primus motor", uruchamiając pewną kaskadę zdarzeń. Od siebie dodałabym jeszcze hipotezę "higieniczną" - tacyśmy czyści:-), że z naszego otoczenia wyeliminowaliśmy praktycznie wiele czynnikow chorobotwórczych, a zwłaszcza pasożyty. Byc może bezrobotny układ odporniosciowy musi sobie szukać nowego wroga, choćby wyimaginowanego. Zwróć uwagę, że w alergii wystepuje podwyższony poziom leuk. kwasochłonnych - tak, jak w chorobie pasozytniczej. Ostatnio pojawiły się publikacje sugerujące, że zainfekowanie organizmu pospolitymi nicieniami (zwanymi popularnie"robakami") zmniejsza ryzyko wystąpienia astmy alergicznej o połowę! Mało sympatyczna terapia, ale daje do myślenia.. > W sumie, to mądra z Ciebie babka ;-). Widze to ironiczne przymrużenie oka, widzę:-) > Pozdrawiam serdecznie, andrzej Ja również pozdrawiam bezmlecznie:-). Nie odpowiedziałeś, jak to było z tymi lodami. Mary_ann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 19:39 > mary_ann napisała: > > No , wlaśnie! W 100% się zgadzam. Czyli jeśli moi przodkowie NIE byli > pasterzami, to nic dziwnego, że nie radzę sobie z "bezszkodowym" > przetwarzaniem mleka. Niektorzy zaś mają inne wyposazenie genetyczne i słodkie > mleko im na oko nie szkodzi. Nie umiem jakoś zignorować faktu, że kupa ludzi > opija się dosłownie tym białym paskudztwem:-) i kwitnie (to raczej do Marii) Na pewno geny determinują bardzo, bardzo wiele, jednak czy w tym wypadku jest to takie proste, nie wiem? Jak na przykład wytłumaczyć fakt, że jedno dziecko lubi mleko a jego brat czy jego siostra nie? Ciekawe byłoby porównanie, jak to jest w przypadku bliźniąt jednojajowych, zwłaszcza wychowywanych w różnych warunkach. Myślę, że pomimo podobieństw, wystąpiłyby tu również pewne różnice. > [...] > Oczywiście,że czynniki cywilizacyjne odgrywają oprawdopodobnie w wypadku > alergii rolę "primus motor", uruchamiając pewną kaskadę zdarzeń. Od siebie > dodałabym jeszcze hipotezę "higieniczną" - tacyśmy czyści:-), że z naszego > otoczenia wyeliminowaliśmy praktycznie wiele czynnikow chorobotwórczych, a > zwłaszcza pasożyty. Byc może bezrobotny układ odporniosciowy musi sobie szukać > nowego wroga, choćby wyimaginowanego. Zwróć uwagę, że w alergii wystepuje > podwyższony poziom leuk. kwasochłonnych - tak, jak w chorobie pasozytniczej. > Ostatnio pojawiły się publikacje sugerujące, że zainfekowanie organizmu > pospolitymi nicieniami (zwanymi popularnie"robakami") zmniejsza ryzyko > wystąpienia astmy alergicznej o połowę! Mało sympatyczna terapia, ale daje do > myślenia.. Właśnie opisałaś jedną z naukowych hipotez "cywilizacyjnych", tłumaczącą wzrost zachorowań na alergie. Gdzieś wyżej wymieniłem ją, obok dwóch pozostałych. W uproszczeniu można powiedzieć, że układ odpornościowy człowieka kształtuje się w pierwszych 6 miesiącach życia. Pierwsze kontakty z zarazkami, to niejako ciąg naturalnych szczepień. Jeżeli dziecko zamiast kontaktu z drobnoustrojami (ich białkami powierzchniowymi), ma kontakt z białkami alergizującymi, prawdopodobnie może tutaj dojść do jakiegoś rozregulowania. > Widze to ironiczne przymrużenie oka, widzę:-). Źle to oceniłaś. To był sympatyczny uśmiech. > Nie odpowiedziałeś, jak to było z tymi lodami. Lody jadłem. Również kaszkę mannę z mlekiem, czasami budyń. Aż tak źle to ze mną nie było ;-). Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Mleko 06.11.03, 23:25 Gość portalu: andrzej głowacki napisał(a): > Jak na przykład wytłumaczyć fakt, że jedno dziecko > lubi mleko a jego brat czy jego siostra nie? Ciekawe byłoby porównanie, jak to > jest w przypadku bliźniąt jednojajowych, zwłaszcza wychowywanych w różnych > warunkach. Myślę, że pomimo podobieństw, wystąpiłyby tu również pewne różnice. > Zgoda, warto sprawdzić z bliźniakami, to by dużo powiedziało. Co do rodzeństwa, to jednak zawsze jest różne genetycznie! Za każdym razem to niepowtarzalna mieszanka:-)Czasem u jednego tylko egzemplarza mogaą uaktywnić się cechy jakiegoś dziadka i czy praprababci... >> > Lody jadłem. Również kaszkę mannę z mlekiem, czasami budyń. Aż tak źle to ze > mną nie było ;-). No wlasnie, ale to przemawia przeciw hipotezie, że człowieka nie tolerującego mleka od niego po prostu odrzuca. Ja nienawidziłam i nienawidzę mleka (na gotowane mam wprost odruch wymiotny), ale juz kakao, kawa, śmietana, smietanka, lody, budynie, nawet twarozki - OK. Może to kwestia zniekształcenia smaku mleka, oszkiwanie organizmu? Co do usmiechu, to uzywasz po prostu średnika zamiast dwukropka. Ale tak naprawdę to trochę zartowałam, bo nie sposób było nie zauważyć, że Twój post był sympatyczny. Miłego wieczoru Mary_ann Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 15:14 > mary_ann napisała: > > [...] Czasem u jednego tylko egzemplarza mogaą uaktywnić > się cechy jakiegoś dziadka i czy praprababci... Tak się dzieje, jednak nie mamy pewności czy ta cecha wytworzyła się na drodze normalnej ewolucji, czy też mamy do czynienia z przekazywanym błędem genetycznym. Mimo wszystko wydaje mi się, że picie mleka krowiego, koziego, wielbłądziego itp., było przez wieki, w wielu społeczeństwach powszechnym zjawiskiem. Jeśli chodzi o alergie, to sądzę, że to, jak długo matka karmi swoje dziecko własnym mlekiem, jest tutaj również jakimś czynnikiem. Reasumując, jakby nie patrzeć na problem, myślę, że nie same geny determinują tutaj wszystko ;-). Dowodem na to jest fakt, że powiedzmy w przeciągu ostatnich 50 lat - mając praktycznie te same geny - ilość alergików mocno wzrosła. Podział ludzkości na tych z pochodzeniem rolniczym i myśliwskim jest ciekawy, jednak tłumaczenie tym wszystkiego - używając Twojego określenia - jest "myśleniem magicznym" :-). > No wlasnie, ale to przemawia przeciw hipotezie, że człowieka nie tolerującego > mleka od niego po prostu odrzuca. Ja nienawidziłam i nienawidzę mleka (na > gotowane mam wprost odruch wymiotny), ale juz kakao, kawa, śmietana, > smietanka, lody, budynie, nawet twarozki - OK. Może to kwestia zniekształcenia > smaku mleka, oszkiwanie organizmu? Dokładnie. Małe dziecko funkcjonuje w oparciu o instynkty. Na przykład lubi słodkie, nie lubi kwaśnego. Oczywiście, gdy podamy mu pokarm posłodzony, oszukujemy jego instynkt. Dla przykładu powiem, że jako dziecko nie byłem wstanie zjeść nawet kawałek jakiegokolwiek grzyba. > Co do usmiechu, to uzywasz po prostu średnika zamiast dwukropka. Jakoś tak się przyzwyczaiłem. Jest prościej - nie trzeba używać klawisza "shift". Dla mnie osobiście zawsze to oznaczało uśmiech, choć wiem, że dla innych może to być mylące ;-). Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Mleko 07.11.03, 23:51 Gość portalu: andrzej głowacki napisał(a): . > Reasumując, jakby nie patrzeć na problem, myślę, że nie same geny determinują > tutaj wszystko ;-). Dowodem na to jest fakt, że powiedzmy w przeciągu ostatnich > > 50 lat - mając praktycznie te same geny - ilość alergików mocno wzrosła. Zgoda, ale pamiętaj też, że wzrosła wykrywalnośc alergii. Jeszcze 40 lat temu własciwie nie było takiego pojęcia, a objawy traktowano np. jako infekcyjne i leczono stosownie do tej diagnozy. /Oczywiscie nie chcę tym stwierdzeniem negowac faktu, że prawdopodobnie rzeczywiscie najwazniejsze sa czyniki cywilizacyjno-ekologiczne. W końcu na wsiach najwięcej jest popularnych alergenów (pyłki wszelakie, sierść zwierząt, do tego spozycie mleka tez chyba wyższe), a alergii - o ile mi wiadomo - zdecydowanie mniej./ > Podział ludzkości na tych z pochodzeniem rolniczym i myśliwskim jest ciekawy, > jednak tłumaczenie tym wszystkiego - używając Twojego określenia - > jest "myśleniem magicznym" :-). Alez oczywiście, to był taki skrót myślowy, przejaskrawienie dla lepszej ilustracji. Ja nie dzielę ludzkości na dwie kategorie, wprost przeciwnie: sadzę, że jest ich nieskończenie wiele. Wynika z tego tylko tyle, że nie ma jednej optymalnej diety - to, co jednemu słuzy, drugiemu może szkodzić. Są ludzie obżerający się tłuszczami zwierzęcymi, a mimo to szczupli i z niskim cholesterolem /mimo siedzącego trybu życia/, i tacy, którzy spożywają śladowe ilości tłuszczów zwierzęcych, a i tak muszą strasznie tego cholesterolu pilnować. Jednym słowem jednak upieram się, ze czynnik genetyczny ma spore znaczenie. A tak w ogole to śledząc przebieg dyskusji coraz bardziej cieszę się, ze obie moje córeczki późno zetkneły się z mlekiem krowim (obie były ponad 2 lata karmione piersią). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej glowacki Re: Mleko IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 12:02 > mary_ann napisała: > > Zgoda, ale pamiętaj też, że wzrosła wykrywalnośc alergii. [...] Pamiętam oczywiście o tym. Bardzo podobnie jest z grzybicami. Dopiero od niedawno medycyna traktuje je bardzo poważne, na co zresztą zasługują. To jednak nie zmienia faktu, że ilość grzybic gwałtownie wzrasta w ostatnich latach. Jeszcze mały przykład. "Badania przeprowadzone wśród rekrutów armii szwedzkiej pokazały, że częstość występowania kataru siennego wzrosła z 4,4 % w 1971 roku, do 8,4% w 1981 roku." > /Oczywiscie nie chcę tym stwierdzeniem negowac faktu, że prawdopodobnie > rzeczywiscie najwazniejsze sa czyniki cywilizacyjno-ekologiczne. W końcu na > wsiach najwięcej jest popularnych alergenów (pyłki wszelakie, sierść zwierząt, > do tego spozycie mleka tez chyba wyższe), a alergii - o ile mi wiadomo - > zdecydowanie mniej./ Bardzo dobry przykład. Z drugiej strony na to patrząc, gdyby geny w ogóle nie były istotne, to w miastach prawie wszyscy chorowaliby na alergię. Myślę, że wszystkie choroby można by podzielić na trzy grupy: 1) całkowicie zdeterminowane przez geny, gdzie czynnik środowiskowy jest w ogóle nie istotny (np. hemofilia), 2) powodowane tylko i wyłącznie przez czynnik środowiskowy, praktycznie niezależnie od genotypy człowieka (np. pylica płuc), 3) w różnym stopniu determinowane zarówno przez czynnik genetyczny jak i środowiskowy (np. alergia). > Alez oczywiście, to był taki skrót myślowy, przejaskrawienie dla lepszej > ilustracji. Ja nie dzielę ludzkości na dwie kategorie, wprost przeciwnie: > sadzę, że jest ich nieskończenie wiele. Wynika z tego tylko tyle, że nie ma > jednej optymalnej diety - to, co jednemu słuzy, drugiemu może szkodzić. Są > ludzie obżerający się tłuszczami zwierzęcymi, a mimo to szczupli i z niskim > cholesterolem /mimo siedzącego trybu życia/, i tacy, którzy spożywają śladowe > ilości tłuszczów zwierzęcych, a i tak muszą strasznie tego cholesterolu > pilnować. Nic dodać, nic ująć ;-). > Jednym słowem jednak upieram się, ze czynnik genetyczny ma spore > znaczenie. Nie musisz się upierać, nikt tego nie neguje ;-). Czynnik genetyczny całkowicie determinuje na przykład kolor oczu, jednak w przypadku alergii sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Inną jeszcze kwestią, jest pochodzenie genów odpowiedzialnych za skłonności do alergii. > A tak w ogole to śledząc przebieg dyskusji coraz bardziej cieszę się, ze obie > moje córeczki późno zetkneły się z mlekiem krowim (obie były ponad 2 lata > karmione piersią). Tu należy się Tobie owacja na stojąco! Naprawdę duże brawa. Widzę, że dobrze Cię oceniłem - jesteś mądra babka ;-). Pozdrawiam serdecznie, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Dzięki, Andrzej... 10.11.03, 12:48 ... za miłe słowa. Głupio trochę wyszło, nie miałam zamiaru uprawiać autoreklamy, to miał byc raczej głos ad rem. Jeszcze raz dzięki i uśmiechy Mary_ann Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_gl Re: Dzięki, Andrzej... 10.11.03, 14:01 > mary_ann napisała: > > ... za miłe słowa. Głupio trochę wyszło, nie miałam zamiaru uprawiać > autoreklamy, to miał byc raczej głos ad rem. > Jeszcze raz dzięki i uśmiechy > Mary_ann Osobiście nie zauważyłem w tym nic z autoreklamy. Jednak teraz widzę, że to dobry przykład dla innych ;-). Dzisiaj chyba piersią karmi się zbyt krótko. Oczywiście nie mam tu na myśli wyjątków, gdzie karmienie piersią jest niemożliwe z przyczyn niezależnych od samej matki. Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: do Marii IP: *.utp.pl 05.11.03, 18:10 mleko i ogolnie nabiały są najczęstszym alergenem pokarmowym, także u doroslych- fakt medycznie potwierdzony. Spożywanie mleka w dużych ilościach obciąża układ immunologiczny- i u osób ze słabszym układem immunologicznym i genetycznymi predyspozycjami powoduje to silne alergie, takze na inne czynniki np. alergeny wziewne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: do Marii IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 18:43 >Gość portalu: czapski napisał(a): > > [...]Spożywanie mleka w dużych ilościach obciąża układ > immunologiczny- i u osób ze słabszym układem immunologicznym i genetycznymi > predyspozycjami powoduje to silne alergie, takze na inne czynniki np. > alergeny wziewne Gdzie można o tym poczytać? Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: do Marii IP: *.flatrate.dk 06.11.03, 10:11 Na temat jogurtu wyczytalam uw ksiazce technologa zywnosci Anny Ciesielskiej: <Jogurt to specypik bulgarski. W ich klimacie i przy spozywaniu potraw mocno przyprawionych, ostrych jest niezbedny dla zrownowazenia ich pokarmu. Potrawy bulgarskie to glownie baranina i duze ilosci przypraw, czosnku, cebuli. Klimat : dlugie gorace lato. Przeniesienie go do Polski i do tego spozywanie w duzych ilosciach i w polaczeniu z owocami i cukrem jest nie najlepszym pomyslem. Polska kuchnia to glownie wieprzowina, kiszona kapusta, ogorki, z bardzo umiarkowana iloscia przypraw, ale za to z duza iloscia kompotow, dzemow, ciasta, slodyczy, a ostatnimi czasy duzo sokow, surowek i owocow. Osoby oslabione, z niezytami zoladka lub jelit, alergiami, katarami, bolami glowy powinny spozywac jogurt sporadycznie.> Czesc informacji na tema alergii po polsku znalazlam w tej ksiazce: "Alergie u dzieci, poradnik" autorki: prof. Danuta Chmielewska - Szewczyk, dr. Anna Zawadzka_Krajewska, lek. Maria Bielecka- Zylbersztaejn, Ona tez podaje relakcje krzyzowe miedzy pylkami roslin a owocami i jarzynami: Brzoza – jablko, marchew, seler, orzech wloski, pomarancza, wisnia, gruszka, koper, orzech kokosowy Trawy – gryka, pomidor, jablko, marchew, seler, ziemniak, arbuz, pomarancza, Bylica – seler, melon, jablko, Ambrozja – arbuz, cukinia, ogorek, banan Ksiazka podaje, ze badania wykazaly : ”60 % pacjentow uczulonych na pylek brzozy mialo obraz kliniczne objawy alergii na owoce i warzywa, a ponad 30% sposrod nich dodatnie testy skorne ze swiezymi owocami i warzywami. U pacjentow uczulonych na pylki innych roslin (trawy, bylica) dolegliwosci te wystepuja rzadziej.” Tydzien temu wyczytalam informacje podana przez tutejszych alergologow, ze drzewka ozdobne – brzozki, te kupujemy do domu, sa silnie alergizujace. Chyba sie rozpisalam . A poza tym zaraz ktos mi skoczy na plecy, ze nawoluje do niespozywania mleka i czynie ludziom krzywde, bo to juz to przeszlam na tym forum.To nie jest mym celem. A moim celem jest podanie informacji, ze jesli nie toleruje sie mleka,a sie go spozywa, to moga byc takie a nie inne konsekwencje. I nie spozywac mleka prosto od krowy, jesli nie ma sie gwarancji, ze nie jest zainfekowana wirusem bialaczki. Po drodze musi byc pasteryzacja, a tatar to dla tych co sa zwolennikami rosyjskiej ruletki. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej glowacki Re: do Marii IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 17:40 > Gość portalu: Maria napisał(a): > [...] > Przeniesienie go do Polski i do tego spozywanie w duzych ilosciach i w > polaczeniu z owocami i cukrem jest nie najlepszym pomyslem. Nie mogę się z tym zgodzić. Kwaśne mleko, było tak samo popularne w Polsce jak jogurt w Bułgarii. Poza tym, wiele produktów, które mamy obecnie na polskich stołach, pochodzi nierzadko z bardzo odległych krajów. > Brzoza – jablko, marchew, seler, orzech wloski, pomarancza, wisnia, grusz > ka, koper, orzech kokosowy Dla przykładu powiem, że jestem bardzo silnie uczulony na pyłek brzozy, jednak z żadnym z wyżej wymienionych owoców czy warzyw, nigdy nie miałem najmniejszego problemu. > Chyba sie rozpisalam . A poza tym zaraz ktos mi skoczy na plecy, ze nawoluje do > niespozywania mleka i czynie ludziom krzywde, bo to juz to przeszlam na tym > forum. [...] Moim zdaniem, nie musisz się tego obawiać. Prowadzisz bardzo kulturalną, rozsądną i wartościową dyskusję. Chętnie Cię jeszcze poczytam ;-). Pozdrawiam serdecznie, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski dr Danuta Myłek "Alergie" IP: *.utp.pl 10.11.03, 12:32 w ogóle wszystko autorstwa tej lekarki- nie jest to soba przypadkowa, - kierowniczka wojewodzkiej poradni alergologicznej, jedna z nzjwazniejszych osób w PTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: dr Danuta Myłek 'Alergie' IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 13:33 > Gość portalu: czapski napisał(a): > > w ogóle wszystko autorstwa tej lekarki- nie jest to soba przypadkowa, - > kierowniczka wojewodzkiej poradni alergologicznej, jedna z nzjwazniejszych > osób w PTA Dzięki. Choć mam kilka książek o alergii, kupię sobie jeszcze i tą. Widzę, że kobieta rzeczywiście dobrze zna problem. Przy okazji, dwa ciekawe linki o jogurtach: www.kandy.home.pl/jogurt.htm www.fromako.pl/ZDROWIE/Zdrowie.htm Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.D. Mleko i mleko i mleko... IP: *.72.69.215.Dial1.Orlando1.Level3.net 06.11.03, 23:26 > Czy byly kiedys obserwowane alergie w stosunku do mleka, kiedy to i srodowisko nie bylo zatrute, i zywnosc nie zawierala tysiacy najrozniejszych chemikalii i ich kombinacji, mleko w to wlaczywszy? Bo mleko dzisiaj jest bardzo 'wzbogacone' najrozniejszymi metabolitami tego wszystkiego, czym krowy i lecza i 'podniecaja' do wiekszej mleka produkcji, nie wspominajac juz ze pasze sie uprawia na zatrutej i zubozalej w mikroelementy glebie, z toksycznymi deszczami i powietrzem zawierajacym wszystko to, co tylko w formie gazowej sie nad nami unosi. >Poza tym, jak sie przedstwia kwestia alergii w stosunku do mleka homogenizowanego, ktore jest zdecydowanie szkodliwe dla zdrowia, a mleka 'prosto od krowy', powiedzmy przegotowanego zeby sie nim tez nie straszyc... >Dalej, mleko mamy z 4, 3, 2, 1 i O% tluszczu. To ostatnie nie jest oczywiscie homogenizowane i tluszcz dla poprawienia smaku mozna dodawac w formie smietany. >> Jest jeszcze mleko kozie i jak sie przedstawia kwestia 'mlecznej alergii' w tym wypadku. > Chcialbym dodac ze jestem alergikiem, mialem symtomy - astma, infekcje pluc (dziesiatki!), swedzenia palcow u nog, oczu, potoki kataru z nosa, etc. do tego stopnia ze niekiedy nie moglem spac nawet na siedzaco. Pije duzo mleka takze i kwasnego 1%, bo pokochalem to od...urodzenia i od lat mam tak ograniczone i nikle symptomy alergii ( dzieki 'mojemu' leczeniu sie bez pomocy tej 'specjalizacji' lekarza), ze jest to dla mnie poniekad anegdotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychooo Re: Trochę praktyki... 07.11.03, 13:34 Kilka miesięcy temu natknąłem się na post pani Marii dotyczący mleka i jego wpływu na organizm dorosłego człowieka, ponieważ od wielu lat mam problemy z zatokami i astmą, postanowiłem wylkuczyć mleko i jego pochodne z jadłospisu. Przez pierwszy tydzień wydawało mi się, że nos jest bardziej drożny i jest trochę lepiej. Jednak stwierdzam, że na dłuższą metę dieta bezmleczna jest niemożliwa (przynajmniej w moim przypadku). Mięsa prawie nie jadam, wykluczyłem sery, jogurty, zupy mleczne i.... okazało się, że muszę ograniczyć się do tak wąskiej grupy produktów, że właściwie nielwiele mogę jeść! Dlatego po pewnym czasie na śniadanie wróciły sery, jogurty itd. Zastanawiam się, co można zjeść na śniadanie, jeśli założymy, że nie jemy mięsa i produktów mlecznych, dwa banany??? sory, ale dorosły facet nie jest w stanie normalnie funkcjonować przez pół dnia na dwóch bananach... Nie wiem czym pani Maria karmi swego męża, ale pomimo moich szczerych chęci wykluczenie pochodnych mleka mnie się nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Trochę praktyki... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 15:41 > zbychooo napisał: > > Kilka miesięcy temu natknąłem się na post pani Marii dotyczący mleka i jego > wpływu na organizm dorosłego człowieka, ponieważ od wielu lat mam problemy z > zatokami i astmą, postanowiłem wylkuczyć mleko i jego pochodne z jadłospisu. > Przez pierwszy tydzień wydawało mi się, że nos jest bardziej drożny i jest > trochę lepiej. Jednak stwierdzam, że na dłuższą metę dieta bezmleczna jest > niemożliwa (przynajmniej w moim przypadku). Mięsa prawie nie jadam, wykluczyłem > [...] Moja dieta jest podobna do Twojej. Jem bardzo mało mięsa, od czasu do czasu kawałek kurczaka czy ryby - to wszystko. Na śniadanie duży jogurt i mówiąc szczerze nie chciałbym z nim rezygnować. Jestem przekonany o tym, że są zdrowe. Oczywiście, gdy ktoś nie toleruje laktozy, czy ma uczulenie na białko zawarte w mleku, to nie ma wyboru. Oprócz jogurtu na śniadanie zjadam jedną kanapkę z serem. To chyba wszystko z produktów mlecznych ;-). Widzę, że temat wzbudza dość szerokie zainteresowanie. Może niech każdy z nas przeprowadzi w domu tzw. próbę prowokacyjną, zakrapiając po jednej kropli mleka do każdego otworu nosowego a następnie podzieli się swoimi odczuciami na forum? Co o tym myślicie ;-)? Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.D. Re: Trochę praktyki... IP: *.72.64.97.Dial1.Orlando1.Level3.net 07.11.03, 15:54 zbychooo napisał: > Kilka miesięcy temu natknąłem się na post pani Marii dotyczący mleka i jego > wpływu na organizm dorosłego człowieka, ponieważ od wielu lat mam problemy z > zatokami i astmą, postanowiłem wylkuczyć mleko i jego pochodne z jadłospisu. > Przez pierwszy tydzień wydawało mi się, że nos jest bardziej drożny i jest > trochę lepiej. Jednak stwierdzam, że na dłuższą metę dieta bezmleczna jest > niemożliwa (przynajmniej w moim przypadku). Mięsa prawie nie jadam, wykluczyłem > > sery, jogurty, zupy mleczne i.... okazało się, że muszę ograniczyć się do tak > wąskiej grupy produktów, że właściwie nielwiele mogę jeść! Dlatego po pewnym > czasie na śniadanie wróciły sery, jogurty itd. Zastanawiam się, co można zjeść > na śniadanie, jeśli założymy, że nie jemy mięsa i produktów mlecznych, dwa > banany??? sory, ale dorosły facet nie jest w stanie normalnie funkcjonować > przez pół dnia na dwóch bananach... Nie wiem czym pani Maria karmi swego męża, > ale pomimo moich szczerych chęci wykluczenie pochodnych mleka mnie się nie > udało. >> Wlasnie zjadlem moje sniadanie: jakies 250 ml bialego, chudego sera (twarog) dobrze wymieszanego z 8 lyzkami oleju lnianego, nie filrtowanego, z glowka rogniecionego czosnku. Uwielbiam! >Pijac mleko, niekiedy sie czuje ociezlym na zoladku. Tak bylo wczoraj wieczorem, kiedy wisialem na telefonie z poltorej godziny i badac spragniony, wypilem 20 oz szklanke mleka. Dwukrotnie! Z pragnienia, no i z...lakomstwa, bo tak mleko uwielbiam. Po polowie godziny, nie czujac sie najlepiej 'w srodku' zdecydowalem wypic normalnej wielkosc szklanke wody z 1 lyzka miodu i 1 lyzka brazowego octu (apple cider vinegar). No i za kilka minut zoladek byl juz zadowolony. Ja tez... > Jako wieloletni astmatyk, zyjacy obecnie i od lat bez symptomow w chyba najgorszym klimacie na moje alergie, moge Tobie serdecznie polecic wit.C. Tej witaminie zawdzieczam moje zycie i komfort oddychania od wielu lat bez marzen o przecieciu sobie mostka, aby te pluca mogly sie rozszerzyc. Jezeli cierpisz z powodu astmy i innych klopotow z gardlem i nosem zwiazanych, to prosze zwroc uwage na to, co pisze. Niezaleznie od glupot, jakie na te tematy wypowiadaja 'normalni' lekarze. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej glowacki Re: Mleko i mleko i mleko... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 15:31 > Gość portalu: A.D. napisał(a): > > Czy byly kiedys obserwowane alergie w stosunku do mleka, kiedy to i > [...] Moim zdaniem istotne są tutaj dane statystyczne z krajów, gdzie służba zdrowia jest dobrze rozwinięta, w których od wielu lat gromadzi się odpowiednie dane. Myślę, że z tych danych wynika, że ilość alergików wzrasta. > [...] Pije duzo mleka > takze i kwasnego 1%, bo pokochalem to od...urodzenia Jeśli ktoś jest alergikiem, to nie oznacza to automatycznie, że musi on być uczulony na mleko. W końcu wszyscy na początku swojego życia piliśmy mleko swoich matek i na dobre nam to wyszło ;-). Podobno mleko kobiece jest bardziej "serwatkowe" niż "słodkie", stąd prawdopodobnie lepiej tolerujemy jogurty, kefiry itp. > i od lat mam tak > ograniczone i nikle symptomy alergii ( dzieki 'mojemu' leczeniu sie bez pomocy > tej 'specjalizacji' lekarza), ze jest to dla mnie poniekad anegdotyczne. No to może zdradzisz nam swoją tajemnicę ;-)? Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.D. He,he.. IP: *.72.64.97.Dial1.Orlando1.Level3.net 07.11.03, 16:10 Gość portalu: andrzej glowacki napisał(a): > > Gość portalu: A.D. napisał(a): > > > > Czy byly kiedys obserwowane alergie w stosunku do mleka, kiedy to i > > [...] > > Moim zdaniem istotne są tutaj dane statystyczne z krajów, gdzie służba zdrowia > jest dobrze rozwinięta, w których od wielu lat gromadzi się odpowiednie dane. > Myślę, że z tych danych wynika, że ilość alergików wzrasta. > > > [...] Pije duzo mleka > > takze i kwasnego 1%, bo pokochalem to od...urodzenia > > Jeśli ktoś jest alergikiem, to nie oznacza to automatycznie, że musi on być > uczulony na mleko. W końcu wszyscy na początku swojego życia piliśmy mleko > swoich matek i na dobre nam to wyszło ;-). Podobno mleko kobiece jest > bardziej "serwatkowe" niż "słodkie", stąd prawdopodobnie lepiej tolerujemy > jogurty, kefiry itp. > > > i od lat mam tak > > ograniczone i nikle symptomy alergii ( dzieki 'mojemu' leczeniu sie bez > pomocy > > tej 'specjalizacji' lekarza), ze jest to dla mnie poniekad anegdotyczne. > > No to może zdradzisz nam swoją tajemnicę ;-)? > > Pozdrawiam, andrzej >> Moge Ciebie zapewnic ze mleko kobiece jest jednak slodkie. Polecam... >> Odpowiedz na Twoje pytanie znajdziesz w poscie dla Zbycha, powyzej. Jestem goracym wyznawca tego, co Linus Pauling napisal o wit.c i innych i od wielu lat stosuje sie do Jego wlasnego doswiadczenia i zalecen. Zrodla dziel Paulinga znajdziesz pod: www.alibris.com/search/search.cfm?S=R&wauth=linus+pauling&siteID=LG.WW3TePhI-RNbcgN3Fv_3KtsS8ZZwEbQ > Sa tam przynajmnie dwie pozycje, ktorymi kazdy alergik, jezeli nie kazdy rosadny czlowiek powinien sie zainteresowac, z 'How to live longer and feel better', jako podstawa. Kiedys kupilem kilka tuzinow tej publikacji i rozdalem je moim znajomym. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: He,he.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 17:51 > Gość portalu: A.D. napisał(a): > > Moge Ciebie zapewnic ze mleko kobiece jest jednak slodkie. [...] Pisząc "słodkie", nie to miałem na myśli ;-). >Jestem > goracym wyznawca tego, co Linus Pauling napisal o wit.c i innych i od wielu > lat stosuje sie do Jego wlasnego doswiadczenia i zalecen. [...] Niestety, ja zawsze byłem przeciwnikiem stosowania witamin w pigułkach. Niżej podaję link, do bardzo ciekawe artykułu na ten temat: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7216 Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzik Re: He,he.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 18:19 A ja nie piłam mleka swojej matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: He,he.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 20:12 > Gość portalu: Zuzik napisał(a): > > A ja nie piłam mleka swojej matki. Co tak skromnie ;-)? Powiedz dlaczego i jak to bywało z Twoim zdrowiem? Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Posilki - sniadanie.. IP: *.flatrate.dk 07.11.03, 21:55 Znamiennym jest, ze kazdy kto uslyszy "wykluczyc produkty mleczne" lapie sie za glowe - to co ja bede jadl. Zajrzyjcie do pierwszej ksiazki kucharskiej i puscie wodze fantazji. Chyba wygodnictwo ogranicza nas tylko do sera i mleka i jogurtow. Z moim mezem nie mam problemow,jada mieso i kocha rybe w kazdej postaci, a tu ryb w brod, jemy glownie rybe pieczona, gotowana, czasem smazona, w galarecie, sledzie, krewetki, rozne salatki z salaty lodowej z krewetkami, szparagami. Sama robie pasztet, ale na wzor francuski. Do sniadan pol szklanki soku ze swiezych owocow, prawie zawsze surowka z oliwka i balsamico, marnowanym czosnkiem, cebulka i przyprawy, do tego albo wedlina - pieczone mieso, albo ryba. Moga byc jajka, dzemy ale bez cukru, czesc wlasnej roboty, miod. Ja sama jadam dwa razy w tygodniu musli bezglutenowe ( platki ryzowe, platki z prosa, kukurydziane,ziarno sezamowe, slonecznikowe, suszone owoce z mlekiem sojowym, lub ryzowym. Jadam tez od czsu do czasu kasze z owocami, przyprawami. Moga byc nalesniki z syropem klonowym, albo omlet. Do omletu mozna dawac przerozne dodatki, na slono , na slodko. Ciekawostka - Dunczycy czesto na drugie sniadanie jedza m. in. razowy chleb z bananem pokrojonym w plasterki, ugotowanym ziemniakiem. Kiedy to zobaczylam pierwszy raz to wydawalo mi sie to co najmniej dziwne zestawienie, a dzis sama jem banana tez w tej postaci. Jesli chodzi o banana - b. lubie dojrzalego banana upieczonego w skorce (ok. 20 -25 min.) potem go sie nacina od tej wkleslej strony, rozchylic, posypac brazowym cukrem, polac alkoholem i jest smaczny deser. Mozna zrobic samemu pasztet z warzyw, potrawy z soi, ciecierzycy, jest tofu. Na stronach internetowych tez sa przepisy dla tych co nie jadaja mleka, glutenu. Mozna siegnac do przepisow jarskich, wegetarian. Co do alergii - testy nie zawsze wykaza alergie / nietolerancje na dany produkt. Wtedy stosuje sie metode wykluczeniowa - wyklucza sie produkt przez ok. 2 miesiacy i potem spozywa go. I wtedy obserwuje sie reakcje organizmu. U mnie byla b. gwaltowna reakcja . Jesli zjadasz codziennie produty mleczne, to propozycje wkraplania kropli mleka do nosa traktuje jako dziwny zart. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej glowacki Re: Posilki - sniadanie.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 22:59 > Gość portalu: Maria napisał(a): > [...] > Jesli zjadasz codziennie produty mleczne, to propozycje wkraplania kropli > mleka do nosa traktuje jako dziwny zart. Mylisz się, to nie żart. Tzw. próba prowokacyjna jest przyjętym w świecie nauki testem alergicznym. Właśnie błona śluzowa nosa, jest bardzo czuła na alergeny. Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
zbychooo Re: Posilki - sniadanie.. 10.11.03, 11:59 Gość portalu: Maria napisał(a): > Znamiennym jest, ze kazdy kto uslyszy "wykluczyc produkty mleczne" lapie sie za > > glowe - to co ja bede jadl. > Zajrzyjcie do pierwszej ksiazki kucharskiej i puscie wodze fantazji. > Chyba wygodnictwo ogranicza nas tylko do sera i mleka i jogurtow. > > Z moim mezem nie mam problemow,jada mieso i kocha rybe w kazdej postaci, a tu > ryb w brod, jemy glownie rybe pieczona, gotowana, czasem smazona, w galarecie, > sledzie, krewetki, rozne salatki z salaty lodowej z krewetkami, szparagami. > Sama robie pasztet, ale na wzor francuski. > > Do sniadan pol szklanki soku ze swiezych owocow, prawie zawsze surowka z oliwka > > i balsamico, marnowanym czosnkiem, cebulka i przyprawy, do tego albo wedlina - > pieczone mieso, albo ryba. > Moga byc jajka, dzemy ale bez cukru, czesc wlasnej roboty, miod. > Ja sama jadam dwa razy w tygodniu musli bezglutenowe ( platki ryzowe, platki z > prosa, kukurydziane,ziarno sezamowe, slonecznikowe, suszone owoce z mlekiem > sojowym, lub ryzowym. > Jadam tez od czsu do czasu kasze z owocami, przyprawami. > Moga byc nalesniki z syropem klonowym, albo omlet. Do omletu mozna dawac > przerozne dodatki, na slono , na slodko. > > Ciekawostka - Dunczycy czesto na drugie sniadanie jedza m. in. razowy chleb z > bananem pokrojonym w plasterki, ugotowanym ziemniakiem. Kiedy to zobaczylam > pierwszy raz to wydawalo mi sie to co najmniej dziwne zestawienie, a dzis sama > jem banana tez w tej postaci. > Jesli chodzi o banana - b. lubie dojrzalego banana upieczonego w skorce (ok. > 20 -25 min.) potem go sie nacina od tej wkleslej strony, rozchylic, posypac > brazowym cukrem, polac alkoholem i jest smaczny deser. > > Mozna zrobic samemu pasztet z warzyw, potrawy z soi, ciecierzycy, jest tofu. > Na stronach internetowych tez sa przepisy dla tych co nie jadaja mleka, glutenu > . > Mozna siegnac do przepisow jarskich, wegetarian. > Niestety wszędzie przewija sie mięso, wędlina, pasztety, pieczyste itd. Ja mięso jadam sporadycznie, mój organizm mięsa prawie nie potrzebuje i ciężko trawi pokarmy mięsne. Na obiad i kolację, oczywiście mogę poświęcić trochę czasu i pokombinować z sałatkami, potrawami jarskimi, lecz najgorzej jest rano, oboje z żoną pracujemy więc zawsze w pośpiechu zjadamy szybkie a przede wszystkim lekkie śniadanie, płatki, jogurt itd. Sorki, ale mój żołądek na śniadanie nie przyjąłby śledzia, czy wędzonej ryby, dlatego w dalszym ciągu "skazany" jestem na produkty mleczne (oczywiście ograniczam je do jak najmniejszych ilości). Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.D. Re: He,he.. IP: *.72.65.229.Dial1.Orlando1.Level3.net 07.11.03, 22:42 Gość portalu: andrzej głowacki napisał(a): > > Gość portalu: A.D. napisał(a): > > > > Moge Ciebie zapewnic ze mleko kobiece jest jednak slodkie. [...] > > Pisząc "słodkie", nie to miałem na myśli ;-). > > >Jestem > > goracym wyznawca tego, co Linus Pauling napisal o wit.c i innych i od wiel > u > > lat stosuje sie do Jego wlasnego doswiadczenia i zalecen. [...] > > Niestety, ja zawsze byłem przeciwnikiem stosowania witamin w pigułkach. Niżej > podaję link, do bardzo ciekawe artykułu na ten temat: > > newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7216 > > > Pozdrawiam, andrzej >> Ja rowniez. Dlatego kwas askorbinowy uzywam w krysztalkach = w proszku... >> No i dzieki temu bedac alergikiem, nie mam tego symptomow. Nie dusze sie astma, nie leci mi z nosa, etc. No i nie zatruwam sie przy tym zadnymi lekarstwami. Wiecej jak pietnascie lat z takim doswiadczeniem, rozumiem dlaczego nie lubisz witamin w pigulkach. No i rozumiem dlaczego cierpisz na te swoje dolegliwosci... >> Wiesz, nie pamietam tez kiedy ostatnio bylem z wizyta u lekarza. Pomimo ze zazywajac Gingko biloba, takze w pigulkach, i potrafiac sobie przypomniec ponad dwudziesto-cyfrowy nr. telefoniczny, wlacznie z numerami karty telefonicznej, etc. >> Po namysle jednak zdecydowalem ze tez nie lubie witamin w pigulkach. Musze odkrecach te wszystkie opakowania, pamietac ile z kazdego i jeszcze w dodatku polykac to wszystko w czasie jedzenia. To jest okropne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: He,he.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 23:12 > Gość portalu: A.D. napisał(a): > > No i dzieki temu bedac alergikiem, nie mam tego symptomow. Nie dusze s > ie astma, nie leci mi z nosa, etc. [...] Po to są właśnie tabletki. Powinniśmy ich zażywać, gdy korzyści przewyższają ewentualne skutki uboczne. Jeśli chodzi o mnie, to bardzo, bardzo rzadko zażywam tabletki. Po prostu lubię owoce, warzywa, orzechy, itd. Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Test prowokacyjny IP: *.flatrate.dk 08.11.03, 17:11 Kazdy kto nie toleruje laktozy moze miec inny prog nietolerancji laktozy, albo zupelnie jej nie toleruje. Czesc ludzi toleruje 6-7 g laktozy bez wiekszych dolegliwosci, jest czesc ktora toleruje do 12 g. Jak wysoka jest ta tolerancja zalezy czesciowo od danego osobnika, w jakiej formie jest spozywana laktoza (mleko, czy jogurt, czy ser) i w jakim zestawienu z innymi posilkami. Czesto toleruje sie wiekszy poziom laktozy z posilkiem, bo wtedy ”przesuwanie” sie posilku i dotarcie do jelit jest opoznione. Najmniej laktozy zawieraja twarde sery ok. 1g na 100g sera. Ludzie nietolerujacy glutenu, w przypadku ostrej nietolerancji, najczesciej nie toleruja tez mleka. A na dzien dzisiejszy jest wzrost nietolerancji glutenu u ludzi kolo 40 tki. Czesc ludzi traci enzym laktaze w wieku dzieciecym. Czesc ludzi przestaje tolerowac laktoze na wskutek ostrych stanow zapalnych w jelitach, na wskutek celiakii, choroby Chrohna, po naswietlaniach i chemioterapii. Ocenia sie, ze na Grenlandii, w Afryce i Azji miedzy 75- 100% ludnosci nie posiada enzymu laktazy. W Danii ocenia sie na 6%. Te informacje sa z podrecznika ”Odzywnianie i dietetyka”. Nie bede wnikac jak dokladne sa te badania. Zalozmy , ze jest tak niski procent, to w przypadku Danii jest to ok. 300 tys. ludzi. Jesli wezmiemy te 6% do okreslenia ilosci ludzi w Polsce, to mamy do czynienia z ok. 2.400.000 ludzmi nie tolerujacych w mniejszym lub wiekszym stopniu laktozy. Wiec jest to spora grupa. Test prowokacyjny na nietolerancje laktozy po zakonczeniu diety bezmlecznej, trwajacej ok. 6- 8 tyg., przeprowadza sie m.in. w ten sposob: w zaleznosci od produktu mlecznego ( ktory jak wiemy zawiera rozna il. Laktozy) podajemy dziennie odpowiednia jego ilosc ( np. 30 dl odtluszczonego mleka, albo 30 g twardego sera 10%, albo 1-1½ dl smietanki kremowki) przez okres 8 dni i potem 8 dni przerwy, obserwujac reakcje organizmu. Dlatego tez mam pytanie do p. Andrzeja by mnie oswiecil : w tescie na co (alergia/ nietolerancja laktozy, bialka ), jest zakraplane mleko do nosa? Bo chyba: 1. nie w tescie wykluczajcym na nietolerancje laktozy (znikoma il. mleka ; czy mozliwa jest rekcja tylko u tych co zupelnie nie toleruja laktozy??) 2. test prowokacyjny bez uprzedniej diety bezmlecznej ma wartosac malo miarodajna To tak na moj ”chlopski rozum”, ale moge sie mylic. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Test prowokacyjny IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 23:22 > Gość portalu: Maria napisał(a): > [...] > Dlatego tez mam pytanie do p. Andrzeja by mnie oswiecil : w tescie na co > (alergia/ nietolerancja laktozy, bialka ), jest zakraplane mleko do nosa? [...] Droga Mario, Przede wszystkim trzeba odróżnić nietolerancję laktozy od alergii na mleko. Już o tym pisałem, że to są dwie całkowicie oddzielne sprawy. Laktoza jest dwucukrem, który aby był przyswojony musi ulec rozłożeniu na dwa cukry proste. Do tego potrzebny jest odpowiedni enzym. Gdy nasz organizm nie wytwarza go w ogóle lub wytwarza w niewystarczającej ilości, laktoza nie jest trawiona, ulega fermentacji w jelicie grubym i stąd biorą się nasze problemy. Reasumując, nietolerancja laktozy tym różni się od alergii, że tutaj nie mamy do czynienia z odpowiedzią układu immunologicznego! Z tego, co wyżej napisałem, test na tolerancję laktozy nie ma nic wspólnego z błoną śluzową nosa. To jest tylko kwestia trawienia. Natomiast testy skórne, próba prowokacyjna - inna nazwa to test ekspozycyjny - ma sens tylko w przypadku, gdy mamy do czynienia z alergenem, którego obecność prowadzi do wytworzenia w naszym organizmie przeciwciał. Z Twoich słów wynika, że Twój mąż cierpi na alergię. W jego przypadku próba prowokacyjna polegająca na zakropieniu kropli mleka do nosa, mogłaby być ciekawym eksperymentem ;-). To właśnie miałem na myśli. Jednak czy u Ciebie występuję również alergia czy może nietolerancja laktozy, tego już nie wiem. Piszesz raz o jednym, raz o drugim, więc po prostu nie wiem ;-). Pozdrawiam, andrzej www.glowacki.art.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anemone Re: Test prowokacyjny IP: *.solcon.nl 10.11.03, 15:34 A czy polykanie enzymow,np. pankretyny lub "digestives enzymes" rozwiaze problem??? Pozdrawiam Anemone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej glowacki Re: Test prowokacyjny IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 16:08 > Gość portalu: Anemone napisał(a): > > A czy polykanie enzymow,np. pankretyny lub "digestives enzymes" rozwiaze > problem??? Nie znam tych konkretnych preparatów. Jednak wiem, że są dostępne w aptekach preparaty z enzymami, które pomagają nam trawić laktozę. W przypadku nietolerancja "wrodzonej" preparaty te należałoby zażywać zawsze, natomiast w przypadku nietolerancji "nabytej", istnieje szansa, że z czasem nasz organizm ponownie, sam będzie produkował laktazę. W tym przypadku można nawet obejść się bez preparatów. Wystarczy stopniowo zwiększać ilość spożywanych przetworów mlecznych, najlepiej z kwaśnego mleka. Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Pankreatyna IP: *.flatrate.dk 10.11.03, 18:46 To znalazlam na temat pankreatyny: Zwiększona aktywność metaboliczna sportowców prowadzi do odpowiedniego wzrostu zapotrzebowania na enzymy. Ponieważ dzisiejsza żywność jest bardzo uboga w enzymy, zalecamy każdemu wzbogacenie pożywienia o te niezwykle ważne substancje. Zawarte w Digest enzymy pomagają rozszczepić białko pokarmowe na aminokwasy i peptydy, by przygotować w ten sposób substancje podstawowe dla wszystkich anabolicznych procesów przemiany materii. Prawidłowe trawienie jest podstawą rozwoju, syntezy, regeneracji, energii, kondycji, zdrowia i dobrego samopoczucia. Aktywność wszystkich enzymów potrzebna jest w szczególności kulturystom, którzy muszą pochłaniać olbrzymie ilości kalorii potrzebnych do przyrostu masy mięśni i ciała. Digest powinien być przyjmowany przede wszystkim przy zwiększonym spożyciu podstawowych składników odżywczych (białko, tłuszcz, węglowodany) w okresie intensywnych wysiłków fizycznych. Aktywność enzymów w FIP 1 mg 1 kapsułka Pankreatyna (lipazy) > 17,00 > 8500 Pankreatyna (amylazy) > 15,00 > 10000 Pankreatyna (proteazy) > 1,20 > 630 Bromelaina > 1,25 > 475 Papaina > 0,20 > 175 Lipazy to enzymy rozkładające tłuszcz. Najczęściej już od 30-ego roku życia aktywność lipaz maleje. Skutkiem tego są wzdęcia po spożyciu zbyt tłustych potraw. Amylazy to enzymy rozkładające węglowodany. Enzymy te wielokrotnie zwiększają przyswajanie węglowodanów z pożywienia. Proteazy to enzymy rozkładające białko do aminokwasów i peptydów. Ta grupa enzymów jest interesująca przede wszystkim dla sportowców i dla osób starszych, mających problemy z przyswajaniem białka. Enzymy 1 kapsułka pankreatyna 290,00 mg bromelaina 145,00 mg papaina 145,00 mg oraz magnez 56,70 mg Wartość odżywcza 100 g 1 kapsułka Białko 20 g 150 mg Tłuszcz 0 g 0 mg Węglowodany 3 g 22,5 mg Wartość energetyczna 391 kJ / 92 kcal 5,2 kJ / 1,2 kcal Sposób użycia 1-3 kapsułki około 35 minut przed głównymi posiłkami. Popijać wodą. Pozdr. Maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Test prowokacyjny IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.11.03, 16:14 Celem uzupełnienia warto nadmienić, że może zaistnieć zależność pomiędzy alergią na mleko a nietolerancją laktozy. Dla zainteresowanych polecam przeczytanie całego artykułu, a tutaj cytuję tylko jego mały fragment: "W ciężkich postaciach alergii mlecznej dochodzi do zniszczenia kosmków jelitowych i w konsekwencji do rozwoju zespołu złego wchłaniania, z niedoborem laktazy. Dlatego tak ważne jest odpowiednio wczesne ustalenie rozpoznania i wprowadzenie leczenia, aby zapewnić prawidłowy rozwój dziecka i zapobiec innym problemom zdrowotnym." Źródło: www.nexter.pl/al_wspolcz/art_lf.php?art=0016 Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dosia Re: Listopad i alergia IP: 195.217.253.* 18.11.03, 16:32 Z ogromna ciekawoscia przeczytalam caly watek. Pare miesiecy temu pisalam na forum o problemie jaki mam z gardlem (niestety wciaz), czyli o tzw. "guli w gardle" i niemozliwosci jej "przelkniecia". Ktos wtedy rzucil haslo, ze czasem mleko powoduje takie objawy. Jakos wtedy nie zastanowilam sie glebiej nad tym, ale moze cos w tym jest...? Pytanie do osob, ktore problem znaja lepiej - czy mozliwa jest jakiegos typu alergia na mleko, czy produkty mleczne, ktora powoduje powstanie wrazenia takiej "guli" tzn. moze zgestnienie wydzieliny, ale poza tym nie powodujaca zadnych innych objawow? Nie mam ani kataru, ani kaszlu, ani lzawienia, testy alergiczne na alergeny wziewne, robione w zeszlym tygodniu wyszly negatywnie - nie jestem na nic uczulona. Przegroda nosowa w porzadku, polipow w nosie brak (dzisiejsze badanie u larygologa). I generalnie wszystko w porzadku. Uwierzylam, ze moj problem z "gula" ma podloze nerwowe tzw. "globus histerius" i wciaz w to wierze :) Ale jezeli istnieje szansa, ze taka wydzielina moze byc spowodowana spozywaniem mleka, to bardzo chetnie pojde ta droga. Co o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej głowacki Re: Listopad i alergia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 19:03 "Naukowcy rosyjscy na początku lat 80. wiązali występowanie alergii pokarmowej z nieprawidłową mikroflorą jelit (Shaternikov, 1982). Zaobserwowano następnie, że podanie mieszaniny Propionibacterium i Lactobacillus acidoph. przyspiesza ustępowanie objawów alergii pokarmowej (Lascutova, 1985). Potem zaś, że ochotnicy przyjmujący jogurt mają stężenie IgE mniejsze i mniejszą częstość występowania alergii/Trapp’93" Z tego wniosek, że mleko może u jednego osobnika zwiększać podatność do występowania alergii a u innego ją zmniejszać. Pozdrawiam, andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bar tlenowy Re: Listopad i alergia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 14:42 Dzień dobry. Mamy dla Pani bardzo ciekawą ofertę. Otóż niedobór tlenu w organiżmie jest jedną z przyczyn występowania alergii. Dlatego proponujemy Pani terapie tlenowe. Nasz adres: Warszawa ul. Karmelicka 21, tel.(22)8312349, e-mail: kontakt@rajtlenowy.pl. zapraszamy Odpowiedz Link Zgłoś