livia23
08.02.07, 10:53
Mój synek skończy niedługo sześć lat. Od 7-miesiąca życia choruje na
zakażenia układu moczowego. Miał cystografię- badania są w porządku. Usg
pokazywało zdwojenie jednej nerki - ale to podobno nie może być przyczyną
zakażeń. przeszliśmy przez różnych lekarzy i diagnozy były różne - może
wywoływać zakażenie albo nie może. W końcu ostatnia lekarka stwierdziła, że
zakażenia wywołane są przez ..niedokładną higienę! i nie mamy czego szukać w
poradni nefrologicznej.Zmieniliśmy lekarza i po kilku badaniach okazało sie,
ze są trzy poblemy nie związane ze sobą- 1.zakażenia (chociaż teraz od roku
tak na prawdę ich nie ma bo jest na furaginie), 2.zastój w pęcherzu ( wiadomo
to po uroflowmetrii) 3.i ostatni - widoczy moczowód na usg (pawdopodobnie
jest tam także zastój - podejrzenie zwężenia na którymś odcinku moczowodu.
Pierwsze i trzecie mamy obserwować (usg, posiewy plus teraz urosept)Na zastój
w pęcherzu dostał ostatnio doxar. Lekarka trochę mnie wystraszyła bo
powiedziała, że właściwie tego leku nie powinno się podawać dzieciom - bo
skutki uboczne czasem sa nieprzewidywalne. Przeczytałam ulotke i jeszcze
bardziej się wystraszyłam - udary mózgu, zawał. Mały miał przy badaniu
niskie ciśnienie - podobno to jest przeciwskazaniem, ale lekarka w końcu go
przepisała rzuciła tylko że może mdleć.Czy ktoś z was dawał ten lek dziecku?
Czy mam sie czego bać?