a.p5 15.03.07, 18:11 czy wiecie moze czy jest jakis paragraf, na który mozna sie powołac chcac byc przy dziecku w trakcie wykonywania badań (chodzi mi głównie o mozliwosc bycia przy dziecku w trakcie zakladania wenflonu w szpitalu) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madziulec Re: prawa pacjenta 15.03.07, 19:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=56583584&a=57099792 Z wlasnego doswiadczenia i rozmow z pielegniarkami powiem Ci ze one nie chca by rodzice byli przy zakaldaniu wenflonow poniewaz rodzice maja dziwne wrazenie, ze pielegniarki znecaja sie nad dzieckiem podczas gdy one po prostu nei maga sie wkluc. Ja sama przezylam 5-krotne wkluwanie sie u mnei w domu, na spokojnie, gdzie rzeczywiscie widzialam trud, ktory wkladala pielegniarka... Pielegniarki nie wiedza tez czasem czy uspokajac dziecko czy rozhisteryzowanych rodzicow. Odpowiedz Link
kaha1 Re: prawa pacjenta 18.03.07, 18:46 nie wszyscy rodzice histeryzują a dziecko bez rodzica boi sie trzy razy bardziej Odpowiedz Link
ezuza1 Re: prawa pacjenta 18.03.07, 19:23 wszystko zależy od ludzi , ale jeśli zobaczą że jesteś spokojna , opanowana [wiem że to trudne],że uspokajasz dziecko i starasz się pomóc to pozwolą na więcej niż mogą w regulaminie Ważny jest uśmiech i zaufanie.Ja z moją Zuzią [13 pobytów na oddziale + operacja]byłam przy zabiegach, badaniach , weszłam z nią na blok operacyjny i wyszłam jak zasnęła.A paragraf...primum non nocere-przede wszystkim nie szkodzić.krzyczącemu i trzęsącemu się maluchowi bardzo trudno jest założyć wenflon , a jaka trauma?Życzę powodzenia i spokoju. Odpowiedz Link
madziulec Re: prawa pacjenta 18.03.07, 19:31 Jest roznie. Ja przezylam nawet wyrwanie wenflonu przez Myszola. Na szczescie niewiele zlego sie nie stalo. Sa naprawde rozni rodzice i roznie reaguja. Sa tacy, ktorzy zaczynaja zadac znieczulen, wtedy gdy te znieczulenia sa albo niepotrzebne,a lbo wrecz niemozliwe. Sa tacy, ktorzy wrzeszcza, uniemozliwiajac prawie normalne podejmowanie czynnosci medycznych i zarowno pielegniarki jak i lekarze zaczynaja wlasnie tych lekarze unikaja. Ale sa wlasnie tacy, ktorzy sa cisi, spokojni i bardzo pomagaja. Nie zadaja mycia wlasnych dzieci, sprzatania po sobie, scielenia lozka dziecka... Odpowiedz Link
kaha1 Re: prawa pacjenta 19.03.07, 09:26 no i właśnie ze względu na tych ostatnich nie można wszystkim zabronić. Bo dziecko w takiej sytuacji jest przerażone i ma prawo do tego by rodzić był razem z nim. To nie chodzi tylko o wygodę lekarzy, ale raczej o to żeby ten wielki strach dziecka jakoś oswoić. I chyba to jest najważniejsze. Odpowiedz Link
madziulec Re: prawa pacjenta 19.03.07, 09:27 Szczerze Ci pwoiem, ze tych ostatnich jest jakos wyjatkowo malo. Za to pyszczacych i wrzeszczacych jakos wyjatkowo duzo. Takich, ktorzy awanturuja sie o byle co... I dlatego lekarze unikaja rodzicow jak diabel swieconej wody... Odpowiedz Link
a.p5 Re: prawa pacjenta 19.03.07, 12:34 Informacji potrzebowałam dla koleżanki, ktora ma nieuleczalnie chore dziecko. dlatego też w tym przypadku wygoda/spokoj pielegniarek nie do końca mnie przekonuje. Czy koleżanka by histeryzowała czy nie nawet przy zakładaniu wenflonu nie może być. Dziecko ma 3 lata. Odpowiedz Link
a.p5 Re: prawa pacjenta 19.03.07, 12:36 a i z lekarzami nie ma problemu może być obecna nie może być przy zabiegach robionych przez pielegniarki. Odpowiedz Link