Dodaj do ulubionych

bugaboo bee+ na zimę?

03.12.11, 20:47
dziewczyny,
poradźcie czy bee+ poradzi sobie zimą? nie chodzi mi oczywiście o zaspy, ponieważ mam jeszcze speediego, ale ogólnie czy mógłby być. młody ma obecnie prawie 21 m, po okresie fascynacji chodzeniem wrócił do jeżdżenia wózkiem, a ja zakochałam się w bee+ co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia :)
no i nie wiem czy:
- zimą pojedzie na tych małych kółeczkach?
- synuś ma 92 cm wzrostu, nie jest za duży do tego wózka?
- czy wózek podbija się ok przy prawie max wysokości rączki?
- mam porzucić tę myśl na rzecz BJSM?
czekam z niecierpliwością na rady :)
no i chętnie kupiłabym wózek używany, żeby nie musieć wydawać aż tyyyyyle pieniędzy :)
Obserwuj wątek
    • saras-wati Re: bugaboo bee+ na zimę? 03.12.11, 20:55
      też mam od kilku tygodni bee+...co do jego wielkości, to spokojnie Twój synek zmieści się do niego - to niepozorny wózek, a w rzeczywistości ma bardzo wygodne siedzisko i wysokie oparcie - właściwie dla mnie siedzisko w tym wózku, to mistrzostwo świata:D Na razie mam zamontowany śpiwór i miło napawam się lekkością prowadzenia:)

      czy da radę zimą? tego nie wiem, ale raczej nie - ma małe kółka, ale jeśli będziesz jeździć wyłącznie odśnieżonymi alejkami, to chyba problemu nie będzie? najwyżej do zadań specjalnych będziesz miała speediego;)

      co do podbijania, to ja mam w połowie wysokości i podbija bardzo lekko - podejrzewam, że im wyżej, tym lżej;)
      jestem nim zachwycona:D
    • agnes_nyc Re: bugaboo bee+ na zimę? 03.12.11, 20:55
      moj bee+ poszedl juz na sen zimowy uwazam ze nie da rady w zime w dodatku jak dla mnie jest malo osloniety

      w zime mam zamiar przetrwac city mini - w zadnym wozku dziecko nie bedzie tak osloniete jak w nim awaryjnie mamy jeszcze cameleona
    • lucyna_1980 Re: bugaboo bee+ na zimę? 03.12.11, 22:01
      Ja w zeszłą zimę jeździłam kiedy nie było śniegu, albo chodniki były odśnieżone do zera. Kupiłam do niego oryginalny śpiworek ktory jest naprawdę super i dodatkowo uzupełnia siedzisko o "boczki" co powoduje że dziecko jest całkiem dobrze osłonięte.
      Na świeżo nasypanym śniegu pokonowyłam jedynie odległośc od klatki schodowej do samochodu jakieś 100 m i powiem, że pewnie nie gorzej niż jakąkolwiek parasolką się jechało a może nawet ciut lepiej bo ma pojedyńcze koła.
      Na dłuższych trasach i w zaspach nie testowałam go. No bo to nie jest wózek na śnieżną zimę... ale na zimę bez śniegu i zasp się nadaje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka