nelly181 Re: malaria? 20.07.07, 13:41 coś się poprzednio pośpieszyłam, przepraszam.. To jak to w końcu jest z tą malarią? Zażywaliście coś przed wyjazdem? Czy na północy Indii zagrożenie jest faktycznie na tyle duże, że warto się nafaszerować mimo możliwych skutków ubocznych? Dodam może, że wybieramy się w sierpniu na 2 tygodnie do Radżastanu i Delhi. To chyba nie są bardzo malaryczne regiony,prawda? Odpowiedz Link
konstancja16 Re: malaria? 20.07.07, 14:05 podbijam watek. tez jestem zywo zainteresowana, wybieram sie rowniez w sierpniu, mniej wiecej ten sam rejon. co do malarii to z tego co wiem sa dwie szkoly, grojecka i otwocka. jedna kaze lykac a druga twierdzi ze jak sie lyka a potem zlapie to trudniej wyleczyc. jestem w posiadaniu Savarine, nadgorliwa druga polowka juz zorganizowala, ale sklaniam sie ku nielykaniu niepotrzebnemu. jestem raczej za uwaznym obserwowaniem objawow. zalecono nam tez szczepionke na cholere i wscieklizne, zamierzamy wloczyc sie z plecakami indywidualnie. chetnie przeczytam komentarze, bo o ile Hepatitis A,B bralam pod uwage to co do przydatnosci cholery jestem dosc sceptycznie nastawiona.... Odpowiedz Link
konzi Re: malaria? 20.07.07, 18:29 Zamiast brania czegokolwiek na malarie (i tracenia niepotrzebnie pieniedzy) kupcie: 1. Dobry spray na komary. 2. To cos - zapomnialem nazwy - co sie wklada do gniazka. 3. Rozgaleznik, bo jak wsadzicie to COS do gniazdka to jeszcze musicie gdzies ladowac baterie do aparatu :) Jestem ponad 2 lata w Indiach i nigdy nie bralem nic na malarie i nie zamierzam. Lekarstwa w razie zlapania malarii dostepne sa w kazdej aptece na terenie Indii za okolo 20-30Rs. Inna sprawa jest, ze po zarzyciu tych lekarstw bedzie nawrot choroby po kilku miesiacach. Nie nalezy sie jednak bac i niczego brac. Nalezy sie tylko odpowiednio chronic. ---------------------------------- www.mojeindie.com.pl Odpowiedz Link
microtune Re: malaria? 22.07.07, 06:55 malaria wiesz, to jak z wypadkami drogowymi, jedni jezdza cale zycie innym sie przytrafiaja duzo zalezy od rejonow, my za 3 dni ladujemy w Bombaju gdzie w tej chwili szpitale notuja b. duzo przypadkow malarii i dengi wiec nie widze mozliwosci aby sie przed tym nie zabezpieczyc, Radzastan byl niedawno - teraz nie mam doniesien - zalany woda, a jak woda i cieplo to i komary, na dalszej polnocy - pewnie nie bedzie chorob bo komary w wysokich gorach nie maja nic do szukania, ale jesli organizmy beda zmeczone i dodasz do tego zmiany wysokosci to sie moze przytrafic co innego w kazdym razie nalezy zachowac zdrowy rozsadek i przede wszystkim czytac doniesienia z prasy np, stad: timesofindia.indiatimes.com/ albo z jakiejs innej strony, do tego aktycznie wszystki srodki na komary - moskitiery, wkladki w kontakty i mugga i powinno byc ok, natomiast zadbajcie o siebie mocniej w rejonach wiekszego zagrozenia wraz z moim towarzyszem poszlismy do lekarzy jak sie okazalo tym razem sensownych, po zeszlorocznych wyjazdach mamy jakies doswiadczenia wiec jak masz ochote zapytac o cos jeszcze to smialo Odpowiedz Link
nelly181 Re: malaria? 23.07.07, 16:06 dzięki ogromne za odpowiedzi!Do Bombaju się nie wybieramy; mamy zamiar skupić się na środkowym Radżastanie, a póżniej Himachal Pradesh. No więc chyba po prostu zaopatrzymy się we wszelkie możliwe odstraszacze na komary - "to do gniazdka" tez:). Mam nadzieje, że nie pożałujemy tej decyzji... A możesz polecić coś dobrego na biegunkę?Mamy ogromną ochotę popróbować lokalnych potraw (ostrożnie oczywiście) więc niewykluczone, że sie nam takie przygody przytrafią;) Odpowiedz Link
microtune Re: malaria? 23.07.07, 23:37 na biegunke duzo wody, co do srodkow ogolnodostepnych to pani dr powiedziala, ze stosowac w przypadku gdy cie meczy w podrozy albo bardzo dokucza, ale jak gdzies stacjonujesz to lepiej zeby wylecialo co ma wyleciec, dobrze po prostu najesc sie kilka tabletek zwyklego wegla, a na ostra biegunke z goraczka to antybiotyk, proponuje isc do lekarza i dostaniesz cos na recepte (my mamy ciphin i sumamed) i wez ze soba cos koniecznie na infekcje kobiece o czym rzadko kiedy sie mowi (ja mam ginazol i gynalgin) i szczepionka na dur brzuszny miesiac przed wyjazdem i powinno byc ok ;) jak masz jeszcze jakies pytania to pisz Odpowiedz Link
pachamama Re: malaria? 31.07.07, 12:00 Witam, trochę jestem załamana - co człowiek, to inna teoria. Wyjeżdżamy do Indii w grudniu. Planujemy na pewno zaszczepić się na WZW A i B, pewnie też na tężec, dur - te szczepienia akurat wszędzie się przydadzą. A szczepienia, tak jak wszystko, mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. nie wiem jednak co z tą malarią. Chciałam coś brać, ale teraz jak czytam te negatywne opinie...Tak a propos, to jakie moga być skutki uboczne? Kolega był miesiąc w Kambodzy, Wietnamie itd, brał antymalaryki i nic mu nie było... Zaszczepić też się zaszczepił i dobrze się czuł... Więc nie wiem.. brać, nie brać... Odpowiedz Link
kamalasundari Re: malaria? 01.08.07, 08:46 Nikt ci nie powie dokładnie czy brać czy nie, bo jak widzisz każdy ma swoje teorie i każdy musi sam podjąć decyzję. Ja się zastanawiałam, ale po "konsultacjach" z moim kolegą z Indii stwierdziłam, że sobie daruję. Nie brałam i na szczęście nic mi nie było. Nie lubię łykać prochów i jeśli tylko nie muszę koniecznie to unikam jak ognia. Natomiast nasze specyfiki na komary działają tam jakoś wyjątkowo kiepsko, niezłe były spiralki które zawsze stały w domu u moich znajomych, może mają jeszcze coś do pryskania albo smarowania ale prawdę mówiąc nawet się tym nie interesowałam, bo komarów nie było dużo, raczej jakieś pojedyńcze niedobitki. Natomiast nigdy nie byłam bardziej pogryziona przez komary niż w Tajlandii. Całe łydki, bąbel na bąblu i to nie tylko ja, bo takich łydek widziałam mnóstwo. ;-) Też nic na malarię nie brałam i jeszcze żyję, ale może to zależy od przypadku tak jak ktoś tu już napisał jak z wypadkiem samochodowym. Co do skutków ubocznych tabletek na malarię to pewnie kwestia indywidualna, jednemu coś jest a drugiemu nic, jak i z sensacjami żołądkowymi, jedni mają zawsze a inni nigdy. Ja na szczęście zaliczam się do tej drugiej grupy, co bym nie zjadła i gdzie zawsze jest ok więc przynajmniej ten problem mam z głowy i nie muszę myśleć co mogę jeść a czego nie powinnam. :-) Natomiast szczepienia koniecznie, tu nie ma co ryzykować, a szczepienia na żółtaczke czy dur brzuszny, tężec przydadzą się wszędzie. Odpowiedz Link