01.10.04, 09:35
Chyba powrot do zywych. Dzis ostatni raz jade do domu,
uporzadkowac troche, wczoraj zabieralam reszte rzeczy i ryczalam
koszmarnie... Najgorzej mi w pokoju mojego brata, ciagle tam razem
siedzielismy, bo on mial komputer, a ja nie...
Ale - wrocilam rzecz jasna do do diety po tamtej wpadce (4 kawalki pizzy).
Fakt, ze mocno "zgaslam" w tym sensie, ze stracilam, jak to moj lekarz
nazywal, kiedy chorowalam na depresje, naped... Taka jestem do niczego.
Ale diete trzymam, bo brakuje mi juz spadkow wagi, to w koncu takie
przyjemne :-) Mysle, ze chudne teraz tak wolno (ok.30dkg na tydzien), ze nie
ruszam sie wlasciwie. Znalazlam obok nowego mieszkania jakas silownie,pojde
obejrzec i zapisze sie, moze wtedy cos sie ruszy znowu szybciej chocby
troche...Buziaki dla Wszystkich i dzieki za pocieszenia po moim zazarciu.

Aha. Nie mowilam jeszcze, ze ostatnio w ramach -chyba - pocieszenia sie
po tym wszystkim poszlam do douglasa na Nowym Swiecie i kupilam sobie
Body Shaping Cream Clarinsa, kosztowal tyle, ze jest to jeden z tych kremow
o ktorych mowilam, ze kiedys go sobie kupie i bede sie do niego modlic -
i sie modle. Nie wiem na razie jak z wyszczuplaniem, ale wygladza i naciaga
skore po prostu niesamowicie!

pozdrowienia!
n
Obserwuj wątek
    • bera68 Re: powrot 01.10.04, 09:41
      Jesteś Wielka, zawsze to wiedziałam
      Buziaczki
      Bera
      • nadja Re: powrot 01.10.04, 20:50


        no,95 kg to rzeczywiscie bylo cos ;)))

        buziaki!
        n
    • nikanik Re: powrot 01.10.04, 09:46
      Nadia,
      Witaj z powrotem (uśmiechnięta po Clarinsie - ot pusta natura kobieca ;-))
      Wierzyłam w ciebie!
      nIKA
      • moonika_l Re: powrot 01.10.04, 11:46
        Fajnie, że jestes z nami.
        A w ogole, to myslalam, ze bardziej dalas sobie "w kość" z tym obzarstwem...
        czyli jakies hamulce masz...
        Clarinsa zazdroszcze jak cholera.
        M.
        • nadja Re: powrot 01.10.04, 20:56

          > Fajnie, że jestes z nami.

          Dzieki. :-)
          Wiesz,moze mi nie uwierzysz, ale w sumie w tej - naprawde dla mnie
          bardzo bardzo trudnej sytuacji - pomoglyscie mi o wiele bardziej
          niz moje ... przyjaciolki... choc nie wiem czy wciaz je nazywac.
          Nie odpowiedzialy w zaden sposob na zadnego z moich rozpaczliwych smsow :-(




          > A w ogole, to myslalam, ze bardziej dalas sobie "w kość" z tym obzarstwem...
          > czyli jakies hamulce masz...

          mam.
          a poza tym zoladek mniejszy, wiec mniej sie zmiesci...
          te 4 kawalki pizzy przez caly dzien to pewnie nawet nie wiecej
          niz 1200 kcal (a moze, nie mam pojecia), ale to ciasto i w ogole,
          o jezu to tfu po prostu...


          > Clarinsa zazdroszcze jak cholera.


          POmysl sobie, ze przez kilka ostatnich miesiecy w sumie nie mialam
          nawet na jedzenie czy picie, zdarzalo sie, ze prosilam babcie o 1.90
          na wode. Bylam w 100% uzalezniona od czyjegos humoru, to po prostu
          cos okropnego tak, ze brak slow. Teraz mam korki, ale nie zarabiam
          kroci, bo mam tez zajcia, wiec musze to wszystko pogodzic a ten clarins
          to taki jednorazowy wyskok...ale coz, przyznaje, ze sie ciesze :-)
          A olejkow i tak sprobuje jak mi sie skonczy!

          buziaczki!
          n

          > M.
      • nadja Re: powrot 01.10.04, 20:51

        No niestety. To jest cos, co jakos niechcacy zaczelam kopiowac
        po mojej tesciowej - to uwielbienie do kremow roznych...

        :)
        n

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka