nadja
01.10.04, 09:35
Chyba powrot do zywych. Dzis ostatni raz jade do domu,
uporzadkowac troche, wczoraj zabieralam reszte rzeczy i ryczalam
koszmarnie... Najgorzej mi w pokoju mojego brata, ciagle tam razem
siedzielismy, bo on mial komputer, a ja nie...
Ale - wrocilam rzecz jasna do do diety po tamtej wpadce (4 kawalki pizzy).
Fakt, ze mocno "zgaslam" w tym sensie, ze stracilam, jak to moj lekarz
nazywal, kiedy chorowalam na depresje, naped... Taka jestem do niczego.
Ale diete trzymam, bo brakuje mi juz spadkow wagi, to w koncu takie
przyjemne :-) Mysle, ze chudne teraz tak wolno (ok.30dkg na tydzien), ze nie
ruszam sie wlasciwie. Znalazlam obok nowego mieszkania jakas silownie,pojde
obejrzec i zapisze sie, moze wtedy cos sie ruszy znowu szybciej chocby
troche...Buziaki dla Wszystkich i dzieki za pocieszenia po moim zazarciu.
Aha. Nie mowilam jeszcze, ze ostatnio w ramach -chyba - pocieszenia sie
po tym wszystkim poszlam do douglasa na Nowym Swiecie i kupilam sobie
Body Shaping Cream Clarinsa, kosztowal tyle, ze jest to jeden z tych kremow
o ktorych mowilam, ze kiedys go sobie kupie i bede sie do niego modlic -
i sie modle. Nie wiem na razie jak z wyszczuplaniem, ale wygladza i naciaga
skore po prostu niesamowicie!
pozdrowienia!
n