esscort
16.12.09, 18:13
Taki się złożyło, że wylądowałem dziś na spotkaniu premiera Tuska z
przedstawicielami gazet lokalnych. Wśród wielu wątków, poruszano
kilkakrotnie sprawę (o której tu rozmawialiśmy chyba kilka razy)
wydawania gazet przez samorządy. Przedstawiciele gazet lokalnych
mocno skrytykowali fakt wydawania gazet przez władze samorządowe, bo
gazety te są ależne od władz lokalnych i nie spełniają stnadardów
prasy niezależnej, uniemożliwiają powstawanie gazet niezależnych.
Premier przyznał rację, ale stwierdził, że trudno z tym walczyć, że
jest to w dużej mierze kwestia kultury politycznej i że prędzej czy
później takie gazety znikną jako przeżytki. Potem w kuluarach
stwierdził wprost, że jak samorząd będzie chciał wydawać gazetę, to
nikt mu raczej nic nie zrobi, bo nawet gdyby był zakaz wprost, to
samorząd nazwie gazetę biuletynem informacyjnym albo po prostu
uzależni gazetę prywatną poprzez zlecanie jej ogłoszeń, obwieszczeń
itp. Zwrócił też uwagę, że czasem robi się zaklęte koło: miejscowość
jest za mała lub za słaba, żeby udźwignąć niezależną od samorządu
gazetę, a gdy powstanie już gazeta samorządowa, to na wydawanie
gazety niezależnej nie ma już żadnych szans.
Czyli – jak widać – nie tylko Łomianki mają problem z gazetą