gray_ghost
31.03.11, 12:06
Ja kilka dni temu ochrzciłem mój sedes imieniem TeDego. Co wieczór staram się w nim spóścić fekalia pozostawiane minionego dnia przez spec czwórkę+papugę. Niestety one nie znikają. Będę próbował do skutku. Jeśli nie uda się przez najbliższe 3,5 roku, mam nadzieję, że wszyscy wspólnie ochrzcimy tym imieniem naszą oczyszczalnię ścieków i spóścimy nieudaczników do Wisły w kolejnych wyborach.