A jednak Pszczółkowski górą

15.05.11, 11:38
A jednak Pszczółkowski górą, jak o tym świadczą wpisy forum.gazeta.pl/forum/w,229,125006008,125006008,Zmodernizuja_wal_przeciwpowodziowy.html. I sprawa jest bezdyskusyjna, jeżeli ktoś ma pojecie ile trwają procedury urzędnicze i ile czasu trawa projektowanie i wdrażanie projektu. A ekipa kk jak zwykle stroi się w cudze piórka łącznie z czołowym pieniaczem już radnym K
    • roberto19633 Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 14:00
      Drabbu kk to skrót od kościół katolicki.

      A ekipa TD jest o niebo lepsza od poprzedników którzy ubierali się po wielokroć w pióra po Sokole. Zmiana pogody źle oddziałuje na twój nastrój , oraz oceny
      kto co zrobił , lub co ma zrobić.
      • drabbu Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 15:05
        roberto19633 napisał: > Drabbu kk to skrót od kościół katolicki.

        Ano, wiem :) gdybyś jeszcze określił bliżej to "niebo, o które...".
        Bo mnie się wydaje, że naprawdę bardzo potężnego teleskopu by trzeba, żeby je zobaczyć.
        • gray_ghost Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 10:48
          Na początku roku rozmawiałem z Wiesławem (Pszczołą). Z informacji, jakie mi przekazał, jasno wynika, że przez pierwszy rok urzędowania j.o.m.n.p. Szop Pracz może z wielkim powodzeniem grzać się przy ogniu rozpalonym przez Pszczołę. Rozpoczęte inwestycje, procedury przetargowe itp, itd, gwarantują j.o.m.n.p. sukcesy bez nakładu pracy. Ciekawe co o tym mówi encyklika o pracy? A Szop Pracz i tak się miota i nie wie co robić. Albo tępy, albo zbyt wiele czasu poświęca na polecanie NAS bogu.
          • hornet-lom Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 15:40
            gray_ghost napisał:

            > Na początku roku rozmawiałem z Wiesławem (Pszczołą). Z informacji, jakie mi prz
            > ekazał, jasno wynika, że przez pierwszy rok urzędowania j.o.m.n.p. Szop Pracz m
            > oże z wielkim powodzeniem grzać się przy ogniu rozpalonym przez Pszczołę. Rozpo
            > częte inwestycje, procedury przetargowe itp, itd, gwarantują j.o.m.n.p. sukcesy
            > bez nakładu pracy. Ciekawe co o tym mówi encyklika o pracy? A Szop Pracz i tak
            > się miota i nie wie co robić. Albo tępy, albo zbyt wiele czasu poświęca na pol
            > ecanie NAS bogu.





            El grey, dobrze by było byś spytał swego Guru , dlaczego tak mało kasy zostawił?
            Lub gdzie ją przesunął ?/ chodzi o inwestycje/.
            Jakoś tak marnie planował budżet na 2011. Dlatego nie ściemniaj ,możesz ewentualnie przekonać do swych teorii Sołtysa z Dolnych Łomianek.
            • kowalski_lomiankowski Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 17:41
              hornet-lom napisała:
              > El grey, dobrze by było byś spytał swego Guru , dlaczego tak mało
              > kasy zostawił?
              > Lub gdzie ją przesunął ?/ chodzi o inwestycje/.
              > Jakoś tak marnie planował budżet na 2011.

              Większej bredni na tym forum to już dawno nie czytałem.

              Pszczoła zostawił przygotowany budżet i kasę na inwestycje.
              Dzisiejsza ekipa ignorantów nie umiała tego wykorzystać. Widać gołym okiem na nagraniach na stronie Info. Dlaczego przewodniczący Berger musiał przerwać sesję budżetową? Bo panowie burmistrzowie przyszli na sesję kompletnie nieprzygotowani i żaden z nich pojęcia nie miał o co chodzi z budżetem, a najbardziej główny burmistrz. Siedzieli i czasem coś dukali. Przytomna i przygotowana była tylko skarbniczka gminy. Dobrze, że są takie nagrania, bo zawsze można sprawdzić i nie da się pleść.
              • hornet-lom Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 17:49
                Gołym okiem to kowalski możesz ewentualnie ,,kwietne ogrody,, oglądać na Warszawskiej.

                Źle się działo ostatnimi laty w Łomiankach. Wiem że niektórym się ,,pokończyły tematy,,
                nie powinieneś udowadniać kwadratury koła . Bo co jest w kasie i inwestycjach każdy widzi. Pani skarbnik powinna Cię wziąć ,,przez kolano,, i pokazać co było mitem a jest faktem. Jest takie przysłowie ,,kto kurą się urodził ,orłem nie umrze,,. I proszę trzymajmy się faktów nie mitów/czyt:bajek/.
                • drabbu Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 20:19
                  hornet-lom napisała:>
                  > Gołym okiem to kowalski możesz ewentualnie ,,kwietne ogrody,, oglądać
                  > na Warszawskiej.

                  Kwietne ogrody będziemy (może) WSZYSCY (znowu) oglądali, gdy tylko władza zechce sobie przypomnieć o głównej ulicy i wykazać się dla niej zainteresowaniem podobnym, jakie ulica w poprzedniej kadencji miała, a dziś - już nie ma. Przygotowano miejsca na kwiatki, dziś po prostu zwyczajnie całkiem zaniedbane. Twierdzę więc, że to oznacza najzwyklejsze marnotrawstwo zainwestowanych wtedy pieniędzy. Nie ma siły, pewne rzeczy raz rozpoczęte, wymagają ciągłej dbałości.
                  Tymczasem na "Allegro" sadzonka aksamitki, gotowa do zaplantowania kosztuje od 1.50 zł
                  do 4 zł (w zależności od odmiany). I skoro już jesteśmy przy kwestiach budżetowych, to za pewną czternastotysięczną pensję (x 5 miesięcy) na pewno dałoby się je kupić w ilościach najzupełniej wystarczających do obsadzenia całych Łomianek. Sądzę nawet, że aksamitki miałyby duuużo większy walor dekoracyjny i ładniej zdobiły nawet Urząd Gminy.
                  Istotnie, Pani Skarbnik powinna przełożyć kogoś przez kolano... i spuścić tęgie manto.
                  • roberto19633 Re: A jednak Pszczółkowski górą 17.05.11, 18:05
                    drabbu napisał:


                    >
                    > Kwietne ogrody będziemy (może) WSZYSCY (znowu) oglądali, gdy tylko władza zechc
                    > e sobie przypomnieć o głównej ulicy i wykazać się dla niej zainteresowaniem pod
                    > obnym, jakie ulica w poprzedniej kadencji miała, a dziś - już nie ma. Przygotow
                    > ano miejsca na kwiatki, dziś po prostu zwyczajnie całkiem zaniedbane. Twierdzę
                    > więc, że to oznacza najzwyklejsze marnotrawstwo zainwestowanych wtedy p
                    > ieniędzy. Nie ma siły, pewne rzeczy raz rozpoczęte, wymagają ciągłej dbałości.
                    > Tymczasem na "Allegro" sadzonka aksamitki, gotowa do zaplantowania kosztuje od
                    > 1.50 zł
                    > do 4 zł (w zależności od odmiany). I skoro już jesteśmy przy kwestiach budżetow
                    > ych, to za pewną czternastotysięczną pensję (x 5 miesięcy) na pewno dałoby się
                    > je kupić w ilościach najzupełniej wystarczających do obsadzenia całych Łomianek
                    > . Sądzę nawet, że aksamitki miałyby duuużo większy walor dekoracyjny i ładniej
                    > zdobiły nawet Urząd Gminy.

                    Drabbu czy przypominasz sobie jak dyskutowaliśmy o sensie sadzenia jednorocznych kwiatów/wyborczych/ , na koniec jesieni. Nacieszyłeś nimi oczy przez 4 tygodnie.
                    Wywal Ty w tym roku własne pieniądze na aksamitki./daj przykład/. Zobaczę kiedy je posiejesz
                    teraz czy w listopadzie. Zobaczysz jak ciężko wydaje się własną kasę. Bo do obracania publiczną podchodzisz jakoś tak mało racjonalnie. Drabbu starszy Facet z ciebie i z wiekiem zaczynasz dziecinnieć. Robisz wszystko by białe było czarne ,a czarne białym.
                    • esscort Re: A jednak Pszczółkowski górą 17.05.11, 18:48
                      co się przy tych aksamitkach uparliście? Nie mogą być jakieś inne?
                    • drabbu Re: A jednak Pszczółkowski górą 17.05.11, 20:23
                      Roberto, wiedziałem, że się odezwiesz na hasło "aksamitki" :)
                      Posłuchaj, proponuję Ci całkiem nieduży eksperyment: zapomnij na chwilę nazwiska obu burmistrzów (by nie chodziło o to, kto górą, a kto nie). A teraz powiedz, proszę, czy w ogóle i co może być niewłaściwego w tym, że mieszkańcy (bo na pewno nie ja jeden), chcieliby zadbanego i kolorowego widoku głównej ulicy? Co jest w tym nieracjonalnego, dziecinnego? A Ty sam byś nie chciał? Tym bardziej, że ulica została już przygotowana? Wolisz może chwasty?
                      Zgadzam się z tym, co niedawno napisał Hiuppo: że bardzo niedaleka Warszawa daje wielki wybór imprez i festynów, z których każdy może korzystać i nie przebijemy się w tej konkurencji. Ale kwiatki chyba moglibyśmy mieć własne? nie jeżdżąc do stolicy? Teraz przecież nie byłyby już wyborcze. Ty stawiasz znak zapytania nad kwiatkami, a ja (i nie tylko ja) nad racjonalnością wydawania o wiele, wiele, wiele większej kasy na pewnego prawnika. Kwiatki cieszą oczy wszystkich, a prawnik - tylko i wyłącznie oczy pana burmistrza. Ergo, z kwiatków jest większy pożytek :)
                      • krzysiom1 Re: A jednak Pszczółkowski górą 17.05.11, 22:48
                        Draaaaabbuuuuuuuu litoooooooooooooościiiiiii......
                        Główna ulica -to nie wszystko. Pszczoła tego nie zrozumiał, więc poległ....
                        • drabbu Re: A jednak Pszczółkowski górą 18.05.11, 10:52
                          Toteż nie Pszczółkowskiego namawiam do działania, tylko nowe władze i nie tylko na głównej ulicy. I nie wrzeszcz, skoro nie zrozumiałeś.
                          • 2hestia Re: A jednak Pszczółkowski górą 18.05.11, 11:25
                            Nie upominj krzysioma drabbu bo On i tak nic nie zrozumie gdyż jest chory z nienawiści i cierpi na przewlekłą chorobę zwaną pszczelomania.
                      • roberto19633 Re: Drabbu. 18.05.11, 15:13

                        Drabbu ,nazwiska same w sobie nie są istotne. Owszem podobają mi się kwiaty/,również aksamitki/.
                        Sęk w tym że tam gdzie są ekstremalne warunki do utrzymania roślinności/sól,
                        chemia , oddziaływanie środowiska ludzkiego/ tam powinny być sadzone rośliny wieloletnie ,odporne na powyższe czynniki. Co za tym idzie odpada coroczne wyrzucanie pieniędzy na nowe sadzonki. To jak z autostradami wybudujesz betonową będziesz się nią cieszył 30 lat. Wybudujesz z lichego asfaltu/PO-schetynówki/ nacieszysz się drogą 3-4 lata. W efekcie końcowym tańsza droga jest droższa. Kwiaty i utrzymanie tych jedorocznych jest zdecydowanie droższe niż wieloletnich.
                        Co do estetyki zgoda ,co do kosztów utrzymania zdecydowany sprzeciw.
                        • drabbu Re: Roberto - a jednak są nowe aksamitki :) 19.05.11, 11:32
                          Właśnie dziś chwilę temu widziałem ładnie obsadzony nimi (i innymi roślinami jednorocznymi - zdaje się, że nazywają się "mrozy") placyk przecudnej urody i klomby przed urzędem. Inne miejsca też się "ruszyły". Naprawdę, przepraszam więc Urząd za swoje wygadywanie na forum.
                          Miło, że ktoś w Urzędzie myśli podobnie do mnie, choćby nawet, jak zechciałeś podkreślić,
                          było to myślenie - według Ciebie, Roberto - dotknięte "zdziecinnieniem". Ale od razu zrobiło się ładniej i bardziej kolorowo (czyli warto kontynuować ubiegłoroczną pracę burmistrza Pszczółkowskiego). Dziękuję Urzędowi i pozdrawiam :)
                        • esscort Re: Drabbu. 19.05.11, 11:47
                          roberto19633 napisał: powinny być sadzone rośliny wieloletnie ,odporne na powyższe czynniki. Co za tym idzie odp ada coroczne wyrzucanie pieniędzy na nowe sadzonki.

                          Nie wiem, czy wieloletnie są bardziej odporne na powyższe czynniki. Niby dlaczego miałyby być? Natomiast zgadzam się z tym, ze bardziej "opłacalne" by były rośliny wieloletnie, ale może: w takich wolno stojących pojemnikach (nie w gruncie) w zimie przemarzają; może jest tak, że w takim pojemniku i tak na wiosnę trzeba by było dać nową ziemię, więc i tak ubiegłoroczną nasadę szlak by trafił. Coś w tym musi być, skoro jednak jest tak, że w doniczkach, na oknach, balkonach itp. ludzie jednak wsadzają rośliny jednoroczne. A ludzie działają racjonalnie. Więc nie ma co filozofować.


                          >>To jak z autostradami wybudujesz betonową będziesz się nią cieszył 30 lat. Wybudujesz z lichego asfaltu/PO-schetynówki/ nacieszysz się drogą 3-4 lata. W efekcie końcowym tańsza droga jest droższa.

                          No pewnie - najlepiej mieć nowego mercedesa S klasa, nie psuje się, wygodny itp. Tymczasem ciemni ludzie kupują jakieś używane ople i potem maja problemy :)
                          A skąd wiesz, że schetynówki są z lichego asfaltu i będą na 3 lata?
                          • roberto19633 Re: Drabbu. 19.05.11, 19:42
                            esscort napisał:

                            > roberto19633 napisał: powinny być sadzone rośliny wieloletnie ,odporne
                            > na powyższe czynniki. Co za tym idzie odp ada coroczne wyrzucanie p
                            > ieniędzy na nowe sadzonki.
                            >
                            > Nie wiem, czy wieloletnie są bardziej odporne na powyższe czynniki. Niby dlacze
                            > go miałyby być? Natomiast zgadzam się z tym, ze bardziej "opłacalne" by były ro
                            > śliny wieloletnie, ale może: w takich wolno stojących pojemnikach (nie w grunci
                            > e) w zimie przemarzają; może jest tak, że w takim pojemniku i tak na wiosnę trz
                            > eba by było dać nową ziemię, więc i tak ubiegłoroczną nasadę szlak by trafił. C
                            > oś w tym musi być, skoro jednak jest tak, że w doniczkach, na oknach, balkonach
                            > itp. ludzie jednak wsadzają rośliny jednoroczne. A ludzie działają racjonalnie
                            > . Więc nie ma co filozofować.
                            >
                            >
                            > >>To jak z autostradami wybudujesz betonową będziesz się nią
                            > cieszył 30 lat. Wybudujesz z lichego asfaltu/PO-schetynówki/ nacieszysz
                            > się drogą 3-4 lata. W efekcie końcowym tańsza droga jest droższa.
                            >
                            > No pewnie - najlepiej mieć nowego mercedesa S klasa, nie psuje się, wygodny itp
                            > . Tymczasem ciemni ludzie kupują jakieś używane ople i potem maja problemy :)
                            > A skąd wiesz, że schetynówki są z lichego asfaltu i będą na 3 lata?

                            Bo widzę , rynny po kołach TiRów. Bo słuchałem głosu specjalisty Szefa Izby Dogownictwa. Który łopatologicznie wytłumaczył. Mała kasa na drogi-słaba jakość. Kryterium ceny, później jakości w przetargach, notabene wygrywanych przez firmy w teczkach. To jest właśnie skansen i gwarancja wyrzuconych w błoto środków.
                            No bo z czego robić skoro najtaniej ma wygrać. Pewnie ess że lepiej jeździć W-124
                            one były projektowane na 1 000 000 km. Obecna S-klasa zaledwie na 400 000 .
                            Bo gdyby wszystkie samochody były bezawaryjne, tak jak wszystkie drogi długowieczne
                            to wiele firm i osób nie miałoby pracy .Wszystko jest obecnie kompromisem. w motoryzacji i drogownictwie. S-classe pojeździ bezawaryjnie 5 lat i pewnie przeżyje niejedną nawierzchnię schetynówki. Przykładem drogi w kryterium ceny , niech ku przestrodze będzie np: Warszawska.
                            • esscort Re: Drabbu. 19.05.11, 22:01
                              Acha.
                              No to pogadalismy
    • cnz66 Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 21:14
      Lobotomia napisz prawdę. Pszczółkowski nawet nie potrafił przekazać pieniądzy na dokumentację do sejmiku i może ktoś w końcu o tym napisze!

      Na ostatniej jego sesji w listopadzie 2010 roku przekazał pieniądze, niestety zrobił to za późno i tylko na pokaz przed wyborami bo sejmik nie był w stanie tych pieniędzy wykorzystać i zwrocił gminie.

      Dopiero na ostatniej sesji na wniosek burmistrza Dąbrowskiego przesunięto pieniądze na modernizację, które uruchomiły dokumentację. I należy liczyć na to, że będzie projekt do końca roku.
      • tuzimka Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 21:23
        cnz66 napisał:

        Pszczółkowski nawet nie potrafił przekazać pieniądzy na
        dokumentację do sejmiku i może ktoś w końcu o tym napisze!
        Na ostatniej jego sesji w listopadzie 2010 roku przekazał pieniądze, niestet
        > y zrobił to za późno i tylko na pokaz przed wyborami bo sejmik nie był w stanie

        Czyli jednak jak najbardziej potrafił przekazać. Zapewne przekazał wtedy, kiedy mógł. To sejmik w takim razie nie wywiązał się. Ale przecież to nie sejmik wykonuje taką dokumentację. Coś Ci się pomyliło :(
        • cnz66 Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 21:32
          tuzimka napisała:
          Ale przecież to nie sejmik wykonuje taką dokumentację. Coś Ci się pomyliło :(

          Nie zmyślaj sprawdziłem! Kasa idzie z gminy do sejmiku.



          • tuzimka Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 21:39
            No i poszła. Już w ub. kadencji poszła, sam powiedziałeś. Żadnej innej kasy burmistrz Dąbrowski nie dał, tylko tę samą.
      • krzysiom1 Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 21:25
        Pszczółkowskiemu najlepiej wychodziło "robienie dobrze" deweloperom.
        Patrząc na to, co się dzieje na terenie gminy można stwierdzić-iż w tym temacie niewątpliwie "był górą".
        • tuzimka Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 21:32
          Co deweloperzy mają do tworzenia dokumentacji modernizacji wału przeciwpowodziowego?
          Nie odwracaj kota ogonem. Teraz są nowe władze.
          • wardecka78 przypominam, iz jeden z "Developerów"jest 15.05.11, 21:49
            viceburmistrzem!


            www.domydomy.pl/index.html
            • esscort Re: przypominam, iz jeden z "Developerów"jest 15.05.11, 21:57

              Ha, ha,
              to trochę tak jak byś napisała, że koleś, który się najadł grzybów halucynogennych i odleciał, jest kosmonautą :))
          • krzysiom1 Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 22:12
            tuzimka napisała:

            > Co deweloperzy mają do tworzenia dokumentacji modernizacji wału przeciwpowodzio
            > wego?
            > Nie odwracaj kota ogonem. Teraz są nowe władze

            Nie odwracam kota ogonem, tylko w nawiązaniu do tematu wątku, próbuję znależć dziedzinę w której Pszczólkowski "był górą".
            • 321art Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 22:33
              Górą czego ? Nie od dziś wiadomo że był guru , wyznawców miodka na forum mamy ci dostatek. Gdyby nie strach w oczach po ubiegło rocznych powodziach , z pewnością nie kiwnął by palcem w dziedzinie ochrony przeciw powodziowej . Skoro w czasach burmistrza Sokołowskiego mówiło się o modernizacji wałów , dlaczego pierwsze kroki podjęto tuż przed wyborami, w dodatku nieudolnie, jak wynika z tego co pisze CNZ 66 ?
              • tuzimka Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 22:44
                Jak wynika z tego co napisał Cnz, Pszczółkowski kiwnął palcem wcześniej od Dąbrowskiego.
                Burmistrz Dąbrowski tylko kontynuuje. I niech owocnie kontynuuje. A za czasów burmistrza
                Sokołowskiego o bardzo wielu rzeczach się tylko mówiło. No i miejmy nadzieję, że w aktualnej
                kadencji nie będzie się tylko mówiło, że będzie raczej że coś się zrobiło.
                • 321art Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 22:57
                  Nie neguje tego że p Pszczółkowski coś zrobił, jeżeli cokolwiek w tej sprawie uczynił, to z obowiązku sprawowanego urzędu i z tego powodu hołdu składać mu nie będę. Napisałem że kiwnął tuż przed wyborami, więc nie łap mnie za słówka.
                  • tuzimka Re: A jednak Pszczółkowski górą 15.05.11, 23:14
                    Dokładnie taki sam obowiązek sprawowanego urzędu ma także p. burmistrz Dąbrowski.
              • gray_ghost Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 11:03
                Osiągnięcia j.o.m.n.p. Szopa Pracza: złota księga, 25 tys. na festyn kościelny, papuga za dodatkowe ponad 700 tys. zł. przez całą kadencję. Wygrał jako syn swojej mamy i marionetka pana z adhd i panów z lomianki business lobby.
                Doszła jeszcze nowodworska linia wycieku kasy i kumpel mahloya corporation. Szerokie pasmo sukcesów. W sam raz dla wyznawców-analfabetów.
            • gray_ghost Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 10:55
              krzysiom1 napisał:

              > Nie odwracam kota ogonem, tylko w nawiązaniu do tematu wątku, próbuję znależć d
              > ziedzinę w której Pszczólkowski "był górą".

              Ty zawsze jesteś dołem i stąd ta piana i pitolenie od rzeczy?
    • staree_gacie Re: A jednak Pszczółkowski górą 16.05.11, 20:12
      No tak ale sie zpierdziałeś a boisko to kto chciał przenieść dalej . Poszli stond
      • lobotomia-d Re: A jednak Pszczółkowski górą 17.05.11, 10:10
        Wały wałami a boisko musi być gdzie było. Masz rację. Boisko i uwielbiani przez krzysioma deweloperzy są ważniejsi od powodzi. Niech wiec każdy widzi koniec własnego nosa i niech wie że sejmik roztrwania pieniądze które winny być wydawane przez urząd. Doprawdy argumenty nie do odparcia, jak nie do podważenia jest fakt, ze to w poprzedniej kadencji zaczęło się coś dziać z wałami, przynajmniej formalnie. Ale dobre i to.
        I dobrze by było gdyby wszyscy chwalili się wlanymi osiągnięciami. A an najbliższej sesji znowu wykreślają kolejne ulice z planu przebudowy i to takie na przebudowę których wydano już z kasy gminnej pieniądze.Dla poprzedniej ekipy było dość pieniędzy na te inwestycje, obecni nie potrafią ich wygospodarować.
        Na Warszawskiej kwiatów sezonowych nadal brak i jest to oczywiste, że jest to zasługa obecnej ekipy która nie spostrzegła iż nastał nowy sezon. A może boi się krzysioma który będzie ich krytykował tak jak poprzednio za sadzenie roślin rabatkowych!
        • krzysiom1 Re: A jednak Pszczółkowski górą 18.05.11, 14:30
          Naćpany czy nawalony?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja