Dodaj do ulubionych

Szef, jaki jest - KAŻDY widzi

27.09.11, 21:41
"Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego"...

Lecz, czy na pewno?

Szacunek do pracowników to jeden z elementów budowania zespołu. Zespół ludzi to grupa ludzi o różnych charakterach, z różnymi cechami. Szef winien starać się wszystkich ich zrozumieć. Niezależnie od sytuacji ZAWSZE winien okazywać im swój szacunek. Umiejętność współpracy z ludźmi - rozumienia ich problemów to cechy, które sprawiają, iż zapracowuje on na tenże szacunek.

Posiadana władza nigdy nie powinna służyć szefowi do narzucania swojego zdania i straszenia. Dobry szef to przyzwoity, dobry człowiek. Dobry szef traktuje ludzi tak, jak sam chciałby być traktowany.

Nie będzie miał szacunku wśród pracowników szef, który nie kieruje się dobrymi zasadami. Będzie postrzegany niczym zwykły gó...arz...

Trudny to czas, gdy szefem jest mały, zakompleksiony człowiek... Gdy nie zna się na zarządzaniu. Pracownicy - sąsiedzi, nieraz przyjaciele - winni trzymać się, jak nigdy dotąd - RAZEM. Winni się nawzajem mocno wspierać. Pomagać sobie. Dodawać otuchy.

Dzisiaj jest ten szef, jutro będzie inny... Z pewnością lepszy!

Wasz Przyjaciel Siara
Obserwuj wątek
    • dr_sztrosmajer1 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 27.09.11, 22:13
      Drogi Przyjacielu Siaro,
      Antagonistą szefa dobrego, jest oczywiście, ten zły. Moja teściowa mówi o takich, że: "największego masz tyrana, kiedy z chama, zrobisz pana". Taki chamski pan, czy pański cham, to ogólnie rzecz ujmując osobnik nikczemny i odrażający. Niestety, ale wykształcenie, czy przebojowość, nie są papużkami nierozłączkami z kulturą osobistą. Pewne rzeczy wynosi się z domu, ale można je też przyswoić. Kultura to nie inteligencja, którą się ma lub nie. Ogłady, szacunku dla innych, czy współżycia w grupie, można się nauczyć. Niestety, ale żeby się chcieć nauczyć, trzeba sobie zdawać sprawę ze swoich ułomności. Typ pańskiego chama zawiera w sobie tyle pierwiastka narcystycznego, że nigdy nie zda sobie z tego sprawy. Zdobywanie coraz większej władzy, powoduje u takich coraz większe samouwielbienie i jednoczesny spadek szacunku dla innych. Taki szef jest niereformowalny, bo: "chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy" i dlatego należy strzec się takich ludzi. Wszystkich posiadających takiego szefa chciałbym podtrzymać na duchu, bo człowiekiem lub łachem się jest, a vice burmistrzem się tyko bywa.
    • mazowianka Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 27.09.11, 22:16
      przyjaciel_siara napisał:

      Trudny to czas, gdy szefem jest mały, zakompleksiony człowiek... Gdy nie zna si
      > ę na zarządzaniu. Pracownicy - sąsiedzi, nieraz przyjaciele - winni trzymać się
      > , jak nigdy dotąd - RAZEM. Winni się nawzajem mocno wspierać. Pomagać sobie. Do
      > dawać otuchy.
      >
      > Dzisiaj jest ten szef, jutro będzie inny... Z pewnością lepszy!
      >
      > Wasz Przyjaciel Siara

      przyjacielu, piszesz o tym o czym ja myślę od kilku godzin. Myślę że nie można tego
      tak zostawić.
      • wardecka78 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 27.09.11, 22:20
        pardon
        a co znow Piter nawywijał?
        • mazowianka Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 27.09.11, 22:24
          A o to, to już musisz pytać jak piszesz Pitera:)
          • wardecka78 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 27.09.11, 22:28
            przepraszam brzydzę się!
            • dr_sztrosmajer1 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 00:17
              Władysław Pasikowski "PSY". Franc Maurer:" Ktoś rodzi się księdzem, ktoś kurwą, a ktoś inny złodziejem. Czasami ma to dobre strony, bo się można poznać".
      • neptun6666 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 07:53
        Mazowianko zawsze możesz powiedzieć ,,aby do wiosny,, ,apropos zmiany szefa.
        Cóż , ale wiem o kim myślicie, i zdaje się jest w tym wiele racji.
        Może to bliskość Wisły tak działa na człowieka ,nieczłowieka szefa.
        Z drugiej strony jednak TD jest za delikatny by go opierniczyć i to jest przyczyną wielu nieszczęść tzw grzech zaniechania. Powinno się to wszystko zrobić /czyszczenie urzędu / od razu po wyborach w ludzki sposób bez znęcania się psychgicznego nad podległymi pracownikami.
        • dr_sztrosmajer1 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 11:05
          O czym ty klonie mówisz? Opierniczyć? Przesadny eufemizm. Wypier.. nie niczyć, dolić. Na zbity pysk.
    • kowalik22 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 06:02
      Pojęcia nie mam, co ów szef "nawywijał", ale skoro na takim poziomie ogólności owe przemyślenia o szefach, to ośmielę się zgłosić zdanie odrębne to jakże kaznodziejskiego postu Przyjaciela Siary ;) Rozważania moje dotyczą hipotetycznego zakładu pracy, hipotetycznego szefa i takiż samych pracowników.

      Przyjaciel Siara napisał:
      > Szacunek do pracowników to jeden z elementów budowania zespołu. Zespół ludzi to
      > grupa ludzi o różnych charakterach, z różnymi cechami. Szef winien starać się
      > wszystkich ich zrozumieć.


      A czy pracownicy starają się zrozumieć szefa? Czy rozumieją, że szef ma takie cechy, które trzeba zaakceptować, skoro się ich nie da polubić?
      Ja wiem, że dla większości pracowników każdy szef ma jedną podstawową wadę:
      że jest.
      Szef nie jest "do lubienia", lecz do egzekwowania prawidłowego realizowania obowiązków i zadań.

      > Niezależnie od sytuacji ZAWSZE winien okazywać im swó
      > j szacunek.

      Ustalmy najpierw, na potrzeby tych rozważań, co oznacza brak "okazywania szacunku". Czy brakiem okazywania szacunku możemy nazwać sytuację, kiedy pracownik coś zawalił, a pracodawca wezwał go na dywanik i w konkluzji powiedział, m.in. że jak ktoś nie chce pracować, to nikt go tu nie trzyma. Dla niektórych może tak, dla mnie nie. Zarządzanie zasobami ludzkimi to trudna sztuka, przyznaję. Ale nie jest dobrym sposobem stosowanie jedynie "marchewki" , trzeba stosować metodę "kija i marchewki". Czyli nagradzać i karać, motywować.
      Szacunek okazuje się wówczas, gdy się go dla danej osoby ma. A ma się go wówczas, gdy ta osoba na niego zasłuży. A w pracy na szacunek szefa zasługuje się dobrym wykonywaniem obowiązków.

      Umiejętność współpracy z ludźmi - rozumienia ich problemów to cechy
      > , które sprawiają, iż zapracowuje on na tenże szacunek.

      A to działa tylko w jedną stronę? To zapracowanie na szacunek w pracy zespole? Dobry szef powinien rozumieć problemy ludzi, tylko że dobry pracownik nie powinien przenosić swoich pozasłużbowych problemów do pracy. A jeżeli ma problemy w pracy, to powinien umieć sobie z nimi poradzić (sam albo z pomocą kolegi, czy bezpośredniego przełożonego). Inaczej się po prostu do tej pracy nie nadaje.
      Szef, jako pracodawca, nie jest od głaskania po główce, bo szef po to zatrudnia pracowników, żeby wykonywali to, do czego zostali zatrudnieni. Zakład pracy to nie kółko różańcowe, a pracownicy to nie towarzystwo wzajemnej adoracji.

      > Posiadana władza nigdy nie powinna służyć szefowi do narzucania swojego zdania
      > i straszenia. Dobry szef to przyzwoity, dobry człowiek. Dobry szef trakt
      > uje ludzi tak, jak sam chciałby być traktowany.


      Od tego jest szef, żeby szefował. I co to jest narzucanie własnego zdania przez szefa? Czy jeśli majster na budowie powie pracownikowi, żeby beton mieszał w określonych proporcjach, a pracownik chciałby w innych, to czy majster/szef narzuca swoje zdanie, czy też nie?
      Nie. Pracownik ma stosować przyjęte w danej pracy standardy, normy, wytyczne, instrukcje. W przypadku urzędnika są jeszcze przepisy prawne, terminy, a oprócz tego: radni, mieszkańcy, kontrole zewnętrzne - wszyscy ci, co sprawdzają/oceniają, czy urząd prawidłowo wykonuje zadania. Czyli rozkładając na czynniki pierwsze: urzędnicy wykonują, odpowiada ich szef. Zawsze, i przed wszystkimi w/w wymienionymi. Dlatego szef ma prawo wymagać, wydawać polecenia, wytyczne, instrukcje (czyli narzucać swoje zdanie). A także ma prawo nie tylko "straszyć" zwolnieniem, może także zwolnić. O ile ma dostateczny powód, oczywiście.

      > Nie będzie miał szacunku wśród pracowników szef, który nie kieruje się dobrymi
      > zasadami.


      Owszem, nie będzie miał szacunku taki szef. Zgadzam się pod warunkiem, że ustalimy, co oznaczają owe "dobre zasady". Bo jeśli sprowadzimy to do tego, że dobre zasady to takie, które nakazują szefowi głaskać pracownika, niezależnie od tego, jak pracuje, okazywać pracownikowi szacunek także wówczas, gdy ten źle wykonuje swoje obowiązki lub nieetycznie postępuje, to już sprawa wygląda inaczej. To nie są "dobre zasady" - tzn. byłyby wymarzone dla pracownika;), ale praktyka pokazuje, że nie są dobre dla zakładu pracy i szefa.

      Dobra, dość hipotetycznych rozważań, może jakiś konkret - co tak wzburzyło "przyjaciół, sąsiadów" w zarządzaniu zasobami ludzkimi w urzędzie?
      • drabbu Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 07:38
        To ja bym dodał (oczywiście, równie hipotetycznie), że sam ów szef powinien być również dobrym fachowcem w swoim zakresie. Profesjonalistą. Wtedy o wiele łatwiej mu o szacunek, bądź tylko respekt podwładnych. Nie wtedy, gdy szef wydaje się zagubiony jak dziecko we mgle, wydaje nieuzasadnione polecenia. A i samym pracownikom o wiele łatwiej zrozumieć szefa-fachmana, nawet jeżeli ów właśnie daje pracownikom w kość. Czyli dobry majster nie tylko wie jak opieprzyć pracownika za mieszanie betonu. Sam powinien wiedzieć, jakie proporcje są prawidłowe.
        • kowalik22 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 23:58
          :D Drabbu, teraz ty idealizujesz:)
          Szefowie powinni być fachowcami. Tyle tylko, że to spotyka się juz obecnie niezmiernie rzadko. Od jakiegoś czasu (1998?) w administracji zaczęli się pojawiać coraz to nowi ludzie, bez doświadczenia w zarządzaniu ludźmi, bez wiedzy merytorycznej - ale z nadania miłościwie rządzącej lub koalicyjnej partii.
          Z szefem - fachowcem pracuje się i łatwiej i trudniej jednocześnie. Trudniej - bo jest wymagający, trudno go zwieść czy wprowadzić w błąd. Ale jednocześnie łatwiej - potrafi tym samym językiem powiedzieć o co mu chodzi, zrozumie w mig, co podwładny do niego mówi i dlaczego coś robi tak a nie inaczej.

          Czyli dobry majster nie tylko wie jak opieprzyć pracowni
          > ka za mieszanie betonu. Sam powinien wiedzieć, jakie proporcje są prawidłowe.


          Tu bym nie przesadzała. Nie ma ludzi-omnibusów. Szczególnie a samorządzie gminnym, gdzie zakres zadań gminy jest tak bardzo szeroki. Powoduje to, że nawet, jeśli szef jest świetny w jakimś zakresie, to w innym już tak świetny nie jest. Dla przykładu, z administracji samorządowej - ktoś może się świetnie znać na oświacie, ale będąc wice, ma w zakresie swoich kompetencji jeszcze takze np. ochronę środowiska (albo geodezję). I na tym się nie zna. To częste przypadki.
      • esscort Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 09:51
        Też mam wrażenie, że siara trochę "przeidealizował". Takie zasady to może i dobre do małej rodzinnej firmy, gdzie są kameralne stosunki, panują rodzinne lub prawie rodzinne stosunki. A i podział dochodów odbywa się na specyficznych zasadach.
        W "normalnej" firmie szef jest po to, by spowodować rozwój, zysk, a nie sprawować opiekę nad pracownikiem.
        Oczywiście co kraj to obyczaj. Wszyscy znamy np. filmy o stosunkach w japońskich firmach, gdzie pracownik w pełni utożsamia się z firmą, a właściciel czuje się "ojcem" wszystkich pracowników. Cholera wie, czy to prawda.
        • rycerz_ni Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 09:54
          esscort napisał:

          > Też mam wrażenie, że siara trochę "przeidealizował".

          Siara przeidealizował, a w Łomiankach obowiązuje model sztrosmajera.
        • kmsanczia Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 10:59
          esscort napisał:
          > W "normalnej" firmie szef jest po to, by spowodować rozwój

          A w 'normalnym' urzędzie?
          • esscort Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 11:22
            Urząd rządzi się całkiem innymi prawami. Ja obserwuję kilku znajomych urzędników i mam takie spostrzeżenie:
            - urzędnik ok 30-60% czasu spędzanego w pracy przeznacza na zajmowanie się sobą (są to różne czynności - np. zabieganie o podwyżkę, wymianę biurka, większy limit na benzynę, zakup jakiegoś urządzenia, dopłatę do wczasów itp)
            - naturalną skłonnością urzędnika jest chęć do zwiększenia swojej "ważności", czyli tendencja do powiększania liczby podwładnych
            - w urzędzie ruchy służbowe nie są związane z faktyczną przydatnością pracownika, lecz różnymi innymi względami - np. sympatia do danej osoby, znajomości.
            • kmsanczia Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 11:40
              Teoretycznie im mniej znaczący urzędnik, tym większe powinien mieć poczucie bezpieczeństwa w pracy - w końcu to przeważnie na wyższych stołkach są najczęstsze rotacje.
              • esscort Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 12:50
                kmsanczia napisała: w końcu to przeważnie na wyższych stołkach są najczęstsze
                > rotacje.

                Tak się wydaje. W końcu ktoś musi pracować :)) Wiesz jak jest w wojsku: minister każe coś zrobić generałowi, generał przekazuje polecenie majorowi, major porucznikowi, porucznik sierżantowui, sierżant kapralowi, kapral wzywa szeregowego i ten juz nie ma komu kazać.
                Ale czy faktycznie największa rotacja jest na wyższych szczeblach? Na tych najwyższych pewnie tak, ale na tych średnich, to diabli wiedzą. Przecież wszędzie się słyszy (widzi) o róźnych wiecznych kierownikach, naczelnikach itp. Nie mówię, że to coś złego, bo wszystko zależy od osoby i innych czynników. Często bardzo dobrze, a czasem bardzo źle
            • mezar73 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 14:31
              19 sierpnia prof. Rybiński proponował przeprowadzenie fajnego eksperymentu myślowego dotyczącego pracy urzędników: www.rp.pl/artykul/703603.html
      • rycerz_ni Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 09:51
        kowalik22 napisała:

        > Dobra, dość hipotetycznych rozważań, może jakiś konkret - co tak wzburzyło "prz
        > yjaciół, sąsiadów" w zarządzaniu zasobami ludzkimi w urzędzie?

        Pisałaś tu komuś w innym wątku, że też masz przyjaciół w UM. Popytaj.
        • jwc3 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 12:48
          escort napisał, że urzędnik 30-60% czasu poświęca sobie. Mnie się wydaje, że najwyższe władze Łomianek poświęcają swojej promocji zdecydowanie więcej czasu. Liczba zdjęc Burmistrza i jednego wicka przekroczyła już wszelkie dopuszczalne normy.
          Burmistrz nagonił małe dzieci do sprzątania wokół urzędu - fotografie, Burmistrz czytał dzieciom - fotografie, burmistrz z panią poseł - fotografie, itd. Przypomina mi to zasady panujące w pewnej instytucji.
          Panowie burmistrzowie. Zajmijcie się sprawami merytorycznymi. Realizujcie obietnice wyborcze, którymi omamiliście niektórych mieszkańców Łomianek. Wasze podobizny już się opatrzyły. Łomianki oczekują czegoś innego.
          I jeszcze jedno. Szanujcie wszystkich pracowników jeżeli chcecie by sami szanowani. To co wyprawiacie nie przystoi zarządzającym ani w firmie prywatnej, ani państwowej, a tym bardziej w urzędzie.
          POzdrowienia.
          • neptun6666 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 17:02
            jwc3 napisał:

            > escort napisał, że urzędnik 30-60% czasu poświęca sobie. Mnie się wydaje, że na
            > jwyższe władze Łomianek poświęcają swojej promocji zdecydowanie więcej czasu. L
            > iczba zdjęc Burmistrza i jednego wicka przekroczyła już wszelkie dopuszczalne
            > normy.
            > Burmistrz nagonił małe dzieci do sprzątania wokół urzędu - fotografie, Burmistr
            > z czytał dzieciom - fotografie, burmistrz z panią poseł - fotografie, itd. Przy
            > pomina mi to zasady panujące w pewnej instytucji.
            > Panowie burmistrzowie. Zajmijcie się sprawami merytorycznymi. Realizujcie obiet
            > nice wyborcze, którymi omamiliście niektórych mieszkańców Łomianek. Wasze podob
            > izny już się opatrzyły. Łomianki oczekują czegoś innego.
            > I jeszcze jedno. Szanujcie wszystkich pracowników jeżeli chcecie by sami szanow
            > ani. To co wyprawiacie nie przystoi zarządzającym ani w firmie prywatnej, ani p
            > aństwowej, a tym bardziej w urzędzie.
            > POzdrowienia.


            >>>>Zgadzam się . Powinno się wyczyścić politycznie Urząd by później nie czepiać się
            spraw mało merytorycznych. Zawsze mówiłem że grzechem jest opieszałość. Stąd teraz jęk pracowników i chwyty zarządców. Gdyby zrobiono to po wyborach każdy Urzędnik z
            poprzedniego nadania by to zrozumiał. T.D chciał U.M. resocjalizować , w końcu zobaczył opór materii urzędniczej i zaczęło się.
            • phalena Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 18:57
              neptun6666 napisał:>> >>>>Zgadzam się . Powinno się wyczyścić politycznie Urząd
              > by później nie czepiać się
              > spraw mało merytorycznych. Zawsze mówiłem że grzechem jest opieszałoś
              > ć. Stąd teraz jęk pracowników i chwyty zarządców. Gdyby zrobiono to

              Czy na pewno wśród Polaków najwięcej jest lekarzy? Bo mnie wydaje się, najwięcej jest specjalistów od prowadzenia Urzędu Miasta w Łomiankach. A co to znaczy "wyczyścić urząd
              politycznie"?
    • cnz66 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 17:32
      Rusiecki pogonił urzędników do roboty?
      Brawo za odwagę ma mój głos przy następnych wyborach! Myślę, że zyska sympatię wielu mieszkańców.
      • obserwatorka1947 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 18:30
        cn66 -możesz napisać na jakiej robocie on się zna?.Myślę,że Ty wiesz,że urząd to nie prywatna firma i to co robi ,oparte jest na przepisach oprawa - też i lokalnego.
        Szef kieruje i wymaga ,a nie mąci w głowach urzędników i zakłóca spokój, z tego co słychać,widać i czuć.Jakie on ma doświadczenie w porównaniu do urzędników.
        Takiego" menadżera" w tym Urzędzie dawno nie było.
        CN66 może zapytasz w firmie Bargo ,dlaczego ten pan tam nie pracuje.A może zapytasz jak pięknie wypadł na wizycie w siostrzanym mieście.
        Cn66masz prawo na niego głosować w następnych wyborach ,ale zapewne będzie to Twój głos i może głosy z jego rodziny. Mieszkańcy chcieliby mieszkać w miejscu spokojnym,gdzie widać kulturę,a nie mącenie w głowach. Tak było,.ale nie jest.
        • neptun6666 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 20:04
          obserwatorka1947 napisała:

          > cn66 -możesz napisać na jakiej robocie on się zna?.Myślę,że Ty wiesz,że urząd t
          > o nie prywatna firma i to co robi ,oparte jest na przepisach oprawa - też i lo
          > kalnego.
          > Szef kieruje i wymaga ,a nie mąci w głowach urzędników i zakłóca spokój, z tego
          > co słychać,widać i czuć.Jakie on ma doświadczenie w porównaniu do urzędników.
          > Takiego" menadżera" w tym Urzędzie dawno nie było.
          > CN66 może zapytasz w firmie Bargo ,dlaczego ten pan tam nie pracuje.A może zapy
          > tasz jak pięknie wypadł na wizycie w siostrzanym mieście.
          > Cn66masz prawo na niego głosować w następnych wyborach ,ale zapewne będzie to T
          > wój głos i może głosy z jego rodziny. Mieszkańcy chcieliby mieszkać w miejscu
          > spokojnym,gdzie widać kulturę,a nie mącenie w głowach. Tak było,.ale nie jest.


          >>>tak było? powiedz mi ile Urzędników zostało przyjętych w okresie Pszczelim do U.M. I między innymi dlaczego ludzie wybrali nie W/P tylko TD ?
          Dlatego że mieli dość tego co między innymi robili Urzędnicy. Faktem jest że Wicek powinien zacząć od góry ,np od specjalisty od spie.......czonych dotacji na wod-kan.
          Oraz od specjalisty od stawiania domów na terenach podmokłych /Łomianki Dolne/.
          • phalena Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 20:13
            neptun6666 napisał: > >>>tak było? powiedz mi ile Urzędników zostało przyjętych w
            > okresie Pszczelim do U.M.

            A Ty sam nie mógłbyś tego powiedzieć? Wydajesz się być pełen wiedzy o urzędzie, więc się nią podziel, nie zwalaj wszystkich odpowiedzi na inne osoby.
          • obserwatorka1947 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 21:11
            ńeptun666
            Nie wiem ilu przyjął urzędników p.Pszczółkowki i nie wiem ilu swoich przyjąłl obecny burmistrz.
            Wiem z tego forum i od ludzi ,że takich nalotów Pszczółkowski nie stosował,a co zrobiłl,to chyba widzisz.
            A to ciekawe , co robili wcześniej urzędnicy.Napisz co,chciałabym wiedzieć.Tak wszystko dobrze wiesz.
            Ja kierowałam pytania do cn66 ,a to może jesteś Ty.Czyżbyś miał dwa oblicza?
            Dlaczego ludzie tak głosowali ,a nie inaczej to Ty dobrze wiesz, z czyjego polecenia.Należy uszanować wybór i nie pisać głupot. ,co było dawniej.Na pewno było kulturalniej i spokojnej wszędzie.
            • neptun666 do obserwatorki1947 28.09.11, 21:26
              szanowna obserwatorko, neptun666 to ja,neptun6666 to mój klon, napisałaś do mojego klona.
              Ja wiem że Pszczółkowski wobec tego co teraz wyprawia TD i Rusiecki to był mały pikuś,bo gdyby
              wyrzucił na zbitą mordę Tarnawskiego który zawsze robił mu koło pióra teraz nie miałby żadnej szansy zostać Kierownikiem referatu, ale nie On zawsze twierdził że ludziom trzeba dać szansę, tyle że CI ludzie jemu tej szansy nie dali. A ludzie głosowali tak jak im kazał ksiądz dziekan, bo obiecał to Dąbrowskiemu.
              • cnz66 Re: do obserwatorki1947 28.09.11, 21:41
                Dlaczego PO na forum znowu atakuje księży w tym ks. dziekana? Wyluzujecie, rozumiem, że jest kampania i Pszczółkowski startuje, ale na waszym miejscu siedziałbym bardzo cicho:). Wkróce wybory a po nich... no już nie mogę się doczekać.
                • neptun666 Re: do obserwatorki1947 28.09.11, 22:09
                  cnz66 napisał:

                  > Dlaczego PO na forum znowu atakuje księży w tym ks. dziekana? Wyluzujecie, rozu
                  > miem, że jest kampania i Pszczółkowski startuje, ale na waszym miejscu siedział
                  > bym bardzo cicho:). Wkróce wybory a po nich... no już nie mogę się doczekać.

                  cnz66, odwal się ode mnie nigdy nie byłem członkiem PO, a na temat ks. dziekana będę pisał co wiem z własnego doświadczenia z tym człowiekiem, jakim prawe wymagasz od ludzi aby nie pisali o ks. dziekanie i co do tego ma Pszczółkowski i wybory, coś Ci się już całkiem
                  pomyliło.
                • dr_sztrosmajer1 Re: do obserwatorki1947 28.09.11, 23:49
                  cnz66 napisał:

                  > Dlaczego PO na forum znowu atakuje księży w tym ks. dziekana? Wyluzujecie, rozu
                  > miem, że jest kampania i Pszczółkowski startuje, ale na waszym miejscu siedział
                  > bym bardzo cicho:). Wkróce wybory a po nich... no już nie mogę się doczekać.

                  Ja też nie mogę się doczekać okresu powyborczego. Przyjdzie trudny czas dla wielu ludzi...
              • neptun6666 Re: do obserwatorki1947 28.09.11, 22:13
                neptun666 napisał:

                > szanowna obserwatorko, neptun666 to ja,neptun6666 to mój klon, napisałaś do moj
                > ego klona.
                > Ja wiem że Pszczółkowski wobec tego co teraz wyprawia TD i Rusiecki to był mały
                > pikuś,bo gdyby
                > wyrzucił na zbitą mordę Tarnawskiego który zawsze robił mu koło pióra teraz nie
                > miałby żadnej szansy zostać Kierownikiem referatu, ale nie On zawsze twierdzi
                > ł że ludziom trzeba dać szansę, tyle że CI ludzie jemu tej szansy nie dali. A
                > ludzie głosowali tak jak im kazał ksiądz dziekan, bo obiecał to Dąbrowskiemu.
                >>>>>>>>wielce szanowny oryginale. Śmiem twierdzić że postać i rola dziekana była dosyć niejednoznaczna. Typowa dla kleru. Żonie W.P . obiecywał gruszki na wierzbie-pewnie dlatego przyleciała do niego z awanturą po przerżniętych wyborach. Następnie wstydził się przyjść na opłatek organizowany przez TD. Wysłał jakiegoś dziwoląga który wyrażał się dosyć dziwnie przy składaniu życzeń świątecznych w ICDS.
                Jeszcze raz proszę nie wybielać Wiesława , nie tworzyć bajek i mitów.
      • obserwatorka1947 Re: Szef, jaki jest - KAŻDY widzi 28.09.11, 18:34
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka