jojcorz
10.06.12, 10:11
Rozpatrzmy sytuację z literackiego point of view.
Po tłumaczeniu dla jełopuf mojego kalibru - point of view - punkt widzenia.
W sŁomiankach nastaje czas określany hasłem: Wojna, Wojna, Wojna, Wojna, Wojna, Wojna, Wojna, Wojna, Wojna, Wojna ...
Typowa tragedia. A jeżeli tragedia, to wymagane jest opisanie jej podstawowych literackich parametrów.
Termin JEDNOŚĆ determinuje pozostałe:
- jedność czasu
- jedność miejsca
- jedność akcji
Czas akcji - 24.06.2012
Miejsce akcji - sŁomianki
Jedność akcji - WYBIERAMY.
A teraz LYTERATÓRA. :)
Jak skończy się ten wybór?
Konopnicka w odpowiedzi.
A jak poszedł król na wojnę,
Grały jemu surmy zbrojne,
Grały jemu surmy złote
Na zwycięstwo, na ochotę...
A jak poszedł Stach na boje,
Zaszumiały jasne zdroje,
Zaszumiało kłosów pole
Na tęsknotę, na niedolę...
A na wojnie świszczą kule,
Lud się wali jako snopy,
A najdzielniej biją króle,
A najgęściej giną chłopy.
Szumią orły chorągwiane,
Skrzypi kędyś krzyż wioskowy...
Stach śmiertelną dostał ranę,
Król na zamek wraca zdrowy...
A jak wjeżdżał w jasne wrota,
Wyszła przeciw zorza złota
I zagrały wszystkie dzwony
Na słoneczne świata strony.
A jak chłopu dół kopali,
Zaszumiały drzewa w dali.
Dzwoniły mu przez dąbrowę
Te dzwoneczki, te liliowe...[
Wykopią Ci dół łobywatelu sŁomianek po referendum?
Zapewniam Cię że:
Ref:
... Król na zamek wraca zdrowy...
A jak wjeżdżał w jasne wrota,
Wyszła przeciw zorza złota
I zagrały wszystkie dzwony
Na słoneczne świata strony.
Wniosek?
W obecnych lokalnych a PERSONALNYCH realiach, pozostaje Ci tylko powyższy scenariusz:
Ref:
... Król na zamek wraca ...
:(
PS
Ci, którzy nie ogarniają - proszeni są o nie reagowanie.