Dodaj do ulubionych

Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!!

14.07.04, 15:46
Planuje zakup domu w Łomiankach. Napiszcie prosze jak wam tam sie mieszka,
jak z dojazdem do W-wy w godz. szczytu, bezpieczenstwem. Słyszalem ze cos z
gleba i woda jest tam "nie tak". Prawda?? Jaki rejon jest najciekawszy??
Dzieki
Obserwuj wątek
    • m.wojtek Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 14.07.04, 16:35
      tomi16 napisał:

      > Planuje zakup domu w Łomiankach. Napiszcie prosze jak wam tam sie mieszka,
      > jak z dojazdem do W-wy w godz. szczytu, bezpieczenstwem. Słyszalem ze cos z
      > gleba i woda jest tam "nie tak". Prawda?? Jaki rejon jest najciekawszy??
      > Dzieki

      Tutaj swego czasu była dyskusja o wadach i zaletach mieszkania w Łomiankach:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=229&w=11810577&v=2&s=0
      Pozdrawiam
      Wojtek

    • marg12 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 15.07.04, 12:53
      Ja mieszkam od roku w Łomiankach.
      Wcześniej mieszkałem pare lat w Warszawie (Bemowo), oraz całkowicie z drugiej
      strony (Piaseczno) - takze moge trochę porównać

      Moje ogólne wrażenia są pozytywne - po stronie plusów zaliczam stosunkowa dobry
      dojazd do Warszawy (narzekąją tylko Ci, któzy nie dojeżdzali z innych stron),
      do centrum Marymoncką (rondo ONZ) spod domu dojezdzam jakieś 30 min (w
      Poniedziałki czasem dojazd wydłuża się do 40minut).
      W przypadku awarii samochodu można dojechać Komunikajcą Łomiankowską (chociaż
      nie wszędzie dochodzi, gorzej jest przy dojezdzie z Dąbrowy)

      Kolejny plus to basen oraz nowe gimnazjum, który ma być oddany we wrześniu
      (który, ma całą zreszę przeciwników, ale to juz inna rzecz- słyszałem że do
      głównych agitatorów przeciw należeli najbliźsi sąsiedzi).

      Kolejny plus - bliskośc puszczy oraz z drugiej strony tereny przywislane -
      generalnie dobre warunki dla wycieczek rowerowych.

      Kolejny plus - wbrew pozorom cisza, aczkolwiek jest to zależne od odległości od
      Kolejowej - ja mieszkam jakies 1,5 - 2 km od Trasy w stronę Wisły i jest
      względna cisza.

      Żeby nie bylo tak różowo - trochę minusów - dla mnie główny to brak
      supermarketu, do najblizszego jest jakies 10 -15 km. Niby ma powstawac, ale
      cały czas dzieją się jakieś cyrki, akcje sklepikarzy (chociaż tak naprawdę
      jedyni którzy stracą to Marcpol i Globi, ale to juz jest dyskusja na inny temat)

      Inna rzecz -duże braki w skanalizowaniu miasta, budowaniu dróg w nowych
      terenach itp czyli to wszystko co wymaga dużych nakładów ze strony gminy
      (słyszałem, że władzę starają się pozyskac środki z kasy UE, no ale zobaczymy)

      Brakuje mi też tutaj fajnej restauracji

      Podsumowując ja zanim kupiłem tutaj działkę objechałem całą Warszawę do okoła
      (poza częścią wschodnią, którą od razu skreśliłem) i stwierdziłem, że na tle
      podwarszawskich miejscowosci Łomianki są najkorzystniejsze do zamieszkania - po
      roku tak nadal myślę.

      Dodam, że jestem osobą przyjedną do Warszawy i decyzję podejmowałem bez żadnych
      rodzinno-emocjonalnych obciążeń.

      Pozdrawiam
      • tomi16 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 15.07.04, 14:38
        Dzieki marg. Ja wlasnie bede sie wyprawadzal z Piaseczna i przypuszczam ze
        zadna ulica nie moze sie rownac ze stojaca Pulawska ;-). Teraz ogladam dom w
        Kiełpinie. I to jest jakies 800 - 1000m od trasy. Sadzisz ze moze byc glosno???
        A co do reszty to chyba mam podobne spostrzezenia ;-).
        • marg12 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 21.07.04, 13:15
          Odpowiadając na pytanie Tomi16'ego: To czy jest głośno w dużej mierze zalezy od
          gęstości zabudowy, inna rzecz to czynniki atmosferyczne - wilgoć w powietrzu
          przenosi hałas. 1km od trasy wydaje mi się odległością bezpieczną.
          Z drugiej strony, jak chcemy mieć dobry dojazd musi być gdzieś w poblizu jakaś
          arteria komunikacyjna. Dodatkowo mieszkamy jakies 17KM od centrum stolicy,
          także chcą niechcąc teren ten na pewno w przyszłości bardziej się zurbanizuje,
          co wpłynie na wyższy poziom hałasu. Mi to akurat nie przeszkadza.
          Pozdrawiam,

      • elpr1 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 15.07.04, 15:50
        10 do 15 minut do markietu to dla ciebie zadaleko więc wyprowadż się do Marek
        będziesz miał blisko. Podkreślając walory puszczy i nadwiśla chcesz to
        zniszczyć godząc się na większe korki i smród spalin po urochomieniu marketu -
        nie czujesz jeszcze się łomiankoszczakiem.
        • sloggi Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 15.07.04, 15:53
          Czuję się ex-łomianczaninem, czemu miałby szkodzić market?
          Boski Roman utknąłby w korku?
        • m.wojtek Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 15.07.04, 16:27
          No nie,
          oddzielmy dywagacje natury moralno - patriotyczno - ekologicznej od
          spostrzegania obiektywnej prawdy materialnej, która jest taka, że marketu nie
          ma co jednym się podoba, drugim nie a dla jeszcze innych nie ma to żadnego
          znaczenia. Człowiek się pytał jak się żyje w Łomiankach, więc mu uprzejmie
          odpowiedziano jak odpowiedziano stwierdzając miedzy innymi, że marketu nie ma.
          A to czy powinien być - były już wątki poświęcone wyłącznie tej kwestii i
          tłumów tam nie było ...

          Pozdrawiam
          Wojtek
        • tomi16 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 16.07.04, 09:00
          Co do supermarketu, to akurat to nie ma dla mnie wiekszego znaczenia. Moze
          nawet lepiej jak go nie ma. W tej chwili mieszkam w poblizu Auchan w Piasecznie
          i po byle g.... jechalo sie do supermarketu. A tam - korki, kolejki, i min.
          stówka zostawiona. Wychodzilem wrecz chory i, mowiac łagodnie, zdenerwowany.
          Zdecydowanie wieksze znaczenie ma dla mnie dojazd do pracy, no i tzw. walory
          turystyczno-krajoznawcze. A z tym, w porowananiu do innych miejsc w W-wie lub
          okolicach, jest chyba najlepiej.
          Pozdrawiam
          Tomi
      • esscort Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 19.07.04, 22:52
        marg12 napisał:

        Żeby nie bylo tak różowo - trochę minusów - dla mnie główny to brak
        > supermarketu, do najblizszego jest jakies 10 -15 km. Niby ma powstawac, ale
        > cały czas dzieją się jakieś cyrki, akcje sklepikarzy (chociaż tak naprawdę
        > jedyni którzy stracą to Marcpol i Globi, ale to juz jest dyskusja na inny
        temat
        > )

        Uwielbiam takie teksty: ma być cisza, spokój, puszcza, mały ruch, teremy
        rowerowe, ale jednocześnie za płotem trzeba mieć hipewrmarket. Dla Marg12
        odległość 10 km od hipermarketu to g ł ó w n y mankamkent Łomianek.
        Gratulacje! Nie martw się Marg12 pewnie niedługo twój główny problem zniknie.
        Szczęście jest coraz nbliżej. Będziesz mogła nie w 10 minut ale w dwie minuty
        dojechać do hipermarketu - na rowerze. Złapiesz wóżek i polatasz sobie między
        regałami. Na pewno trafisz na jakąś super-promocję. To dopiero będzie zycie!

      • sylvia_z Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 22.07.04, 21:03
        Podsumowując ja zanim kupiłem tutaj działkę objechałem całą Warszawę do okoła
        > (poza częścią wschodnią, którą od razu skreśliłem) i stwierdziłem, że na tle
        > podwarszawskich miejscowosci Łomianki są najkorzystniejsze do zamieszkania -
        po roku tak nadal myślę.


        Dlaczego wszyscy odrzucają część wschodnią? Tu też da się żyć! Ząbki, Marki,
        Kobyłka, Wołomin, Zielonka - w której ja mieszkam. Nie jest źle, no i do
        supermarketu, które tak Tobie brakuje mam tylko 5 km, bowiem jak wiadomo w
        Markach/Ząbkach mam wszelkie możliwe super/mega/giga/hipermarkety!
        Z dojazdem nie jest najgorzej, ja dojeżdżam pociagiem i juz po 10 min. jest w
        Warszawie na Pradzę, przy Wileńskim, do D.Centralnego pociąg jedzie 25-30 min.
        Samochodem dojazd dłuższy i droższy, ale jak kto woli.

        Pozdrawiam i zapraszam w okolice Zielonki - tu też ludzie żyją!;)
    • darek1 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 16.07.04, 19:01
      Oby jak najdalej centrum. Może od strony Wisły. Za Rolniczą jest pełno ładnych
      działek i wierz mi wodę i kanalizację będą miały pierwsze ponieważ od
      Fabrycznej za Wiejską już wszyscy mają, a kopią dalej. Cisza spokój tylko nie
      ma asfaltu ,ale to już inny temat. Ew Dziekanów Leśny pod lasem pod Sadową .
      Tam podobno jest bosko tylko niestety KOMARY MUTANTY i woda byle jaka. Wyście/
      dobre filtry. Może ktoś tam mieszka niech się wypowie , sam jestem ciekaw jak
      tam jest.
    • esscort Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 21.07.04, 18:04
      Woda w Łomiankach jest rzeczywiscie marna - najczęściej zażelaziona, twarda w
      niektórych miejscach zupełnie nie nadaje się do uzytku w gospodarstwie domowym
      (nie tylko do spozywania). Sa też miejsca (nieliczne), w których woda jest
      bardzo dobra i nie wymaga żadnego uzdatniania (np. w niektórych miejscach w
      Dąbrowie). Mozna stosować filtry, odżelaziacze, zmiekczacze itp. Duzy kłopot w
      tym, że faktycznie stanęła budowa sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. Sprawa ma
      juz długa historię. Część terenów jest skanalizowana, część nie. Gdy kupujesz
      dom/działkę warto sie wodą zainteresować - popytać sąsiadów, oddać do badania
      (do SANEPIDu).Najelepij kupić na terenie skanalizowanym. Obecne władze wydaly
      calą kasę i zadłuzyły gminę na wiele lat dzięki pomysłowi budowy centrum
      sportowego (tzw. wieloryb).
      Dojazd z Łomianek doo Warszawy jest zdecydowanie lepszy niż ze wszystkich
      innych kierunków. Miejsce jest świetne ze wzgledu na bliskość prawdziwej
      puszczy (a nie jakiegos parku) i znakomitych terenów rekraacyjnych nad Wisłą
      (można jeździć na rowerach, kapać się w jeziorach, biegać, jeździć konno, grać
      w piłkę itp. itd.). Wszystko w zasiegu kilku-kilkunastu minut drogi rowerem.
      Oczywiście nie jest tak różowo - pojawia sie groźba budowy hipermarketu przy
      ul. Brukowej, który sprawi, że dojazd do Warszawy bedzie porównywalny z
      dojazdem z innych kierunków, zatruje powietrze (tiry z towrami, tysiące aut
      klientów), zdegeneruje środowisko, zmieni charakter miejsca. Problemem jest też
      brak swiatłych elit samoorządowych. Wladze Łmianek to albo półgłówki, albo
      kombinatorzy. Tzw. nowi mieszkańcy nie wlączają się w zycie miasta, traktują
      lomianki jak sypialnie, związani są raczej z Warszawą.
      Mieszka tu sporo fajnych ludzi, ale nie ma miejsc, w których następowałaby
      jakaś silniejsza integracja loklalna
      • elpr1 Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 24.07.04, 01:24
        "Oczywiście nie jest tak różowo - pojawia sie groźba budowy hipermarketu przy
        ul. Brukowej, który sprawi, że dojazd do Warszawy bedzie porównywalny z
        dojazdem z innych kierunków, zatruje powietrze (tiry z towrami, tysiące aut
        klientów), zdegeneruje środowisko, zmieni charakter miejsca. Problemem jest też
        brak swiatłych elit samoorządowych. Wladze Łmianek to albo półgłówki, albo
        kombinatorzy. Tzw. nowi mieszkańcy nie wlączają się w zycie miasta, traktują
        lomianki jak sypialnie, związani są raczej z Warszawą.
        Mieszka tu sporo fajnych ludzi, ale nie ma miejsc, w których następowałaby
        jakaś silniejsza integracja loklalna"---nic dodać nic ująć zgadzam się z tym
        opisem . Pozdrawiam
      • fokka Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 31.07.04, 16:27
        esscort:
        > Tzw. nowi mieszkańcy nie wlączają się w zycie miasta, traktują
        > lomianki jak sypialnie, związani są raczej z Warszawą.
        > Mieszka tu sporo fajnych ludzi, ale nie ma miejsc, w których następowałaby
        > jakaś silniejsza integracja loklalna

        Pociągnę temat w tym wątku. Pewnie i mnie masz
        na myśli, mieszkanka od grudnia to ani chybi
        "tzw. nowa mieszkanka".
        I, fakt, nie włączam się w życie miasta. Ale, ale:
        proponuję, by uciąć na wstępie miauczenie, że i tak
        "nie ma miejsc, w których następowałaby jakaś
        silniejsza integracja loklalna". Bo co właściwie
        masz na myśli?
        Że, gdy przyjdzie weekend, brak tu miejsca dla festynów,
        na których panie sprzedawałyby ciasteczka własnego
        wypieku, a panowie ścigaliby się na szczudłąch wokół
        kościoła? Może i brak, może i słynne Władze Lokalne
        łapę ciężką położyły na terenach, skwerach i placach,
        gdzie "silna integracja lokalna" miałaby szansę i ochotę
        powstać.
        Czy może o tym mówisz, że nikomu nie przyszedł żaden
        dobry pomysł na lokalne-się-integrowanie?
        A przyszedł, na bardzo lokalne: ludzie umawiają się
        tu na rowery, pływają, na stadion, gdy Legia, drugi skład
        nas odwiedzi, mkną żywo. Tok temu czytałam o chórze,
        który zachęcał do wspólnych treli, działa (faktycznie?)
        koło literackie przy domu kultury. Festiwal jazzowy był?
        Był. Był i konkurs jednego wiersza (i jak tu dodać, że pod
        patronatem burmistrza...). Ale, widać z tego, coś innego
        Ci, miły esscorcie, chodzi po głowie. Ale co?

        f.

        • esscort Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 02.08.04, 01:11
          No tak, pewnie rzeczywiście zastosowałem pewien skrót myślowy. Chodziło mi nie
          tyle o obiektywny rozumiany fizycznie brak miejsc, ale brak pomysłów, a przede
          wszystkim chyba brak większych chęci włączania sie do życia lokalnego.
          Generlnie nowi mieszkańcy zamykają się za wysokimi płotami i żyją raczej życiem
          warszawskim lub życiem sąsiedzkim. Pewnie, że są jakieś niewielkie grupki
          towarzyskie, które gdzieś tam razem grilują, jeżdżą na rowerach itp. Ale
          niewiele ich obchodzą tzw ogólniejsze sprawy publiczne typu powiedzmy
          (przepraszam, że tak z grubej rury) - sposób wydawania pieniędzy publicznych,
          przegieg ulic, inwestycje. Zobacz, że np. w wyborach samorządowych kandydują
          głównie tzw. starzy mieszkańcy. Pieniądze publiczne są ewidentnie w Łomiankach
          trwonione, a podstawowe potrzeby miasta leżą. Nikogo to specjalnie nie
          interesuje. Nie było moja intencją czynienie z tej biernosci komuś zarzutu.
          Chhciałem raczej jedynie stwierdzić fakt. Pewnie ten brak integracji (który
          jest faktem nawet wobec faktu istnienia w domu kultury sekcji literackiej)
          wynika w dużym stopniu ze specyfiki Łomianek - faktycznie ani nie miasta (bo
          nie ma miejskich atrybutów typu np. rynek), ani nie wsi (bo rolnictwo uprawiane
          jest już tylko szczątkowo), ani nie przedmieścia Warszawy (bo jest własna
          administracja i jednak jakieś amibicje samodzielności), miejsca o bardzo
          dziwnej strukturze socjalnej i niezwykle zróżnicowanym "stażu zamieszkania" , w
          dodatku rozdzielonego na dwie części ruchliwą szosą, a dodatkowo poszatkowanego
          na odrębne osiedla. Nie sprzyja też poznawaniu się bardzo rozproszona zabudowa.
          Jak się integrują ludzie w "normalnym" miasteczku? Zwyczajnie: większość osób
          zna się jeszczed ze szkoły, z pracy, z tzw. trzepaka itp. Faceci spotykają się -
          w zależności od zamiłowań i zasobności portfela - pod sklepem z piwem, w
          restauracji, na brydżu/pokerze, na towarzyskich imprezch domowych itp. Kobiety
          sptykają się na wywiadówkach, w kawiarniach, sklepie, bazarku, u fryzjera.
          Młodzież chodzi na jakieś dyskoteki, na jakieś piwo, gdzsieś tam później całuje
          się w ciemnych miejscach. Wszyscy (prawie) widują się w niedziele w kosciele.
          Sporo osób jest spokrewnionych lub to znajomi znajomych, ten z tym kiedyś
          pracował, tamten spotykał się z siostrą tego, ten był na weselu w rodzinie
          tamtej, tamta była kochanką męża tamtej itd. W tych róznych kręgach,
          zazębiających się, są wypracowywane poglądy na różne sprawy lokalne. W
          Łomiankach większość tych mechanizmów nie działa lub działa marginalnie.
          Najlepiej chyba się znają osoby, które prowadziły tu działalność gospodarczą
          jeszcze "za komuny". Pozostali raczej żyją życiem, z którym do Łomianek się
          sprowadzili. Wiedzą, kto mieszka za płotem, na przeciwko, może dwa domy dalej.
          Poznają najbliższych sąsiadów raczej po samochodach niż po twarzach, czasem
          wymieniają ukłony pod sklepem. Najczęściej są to wszystko kontakty bardzo
          powierzchowne. Czasem są jakieś bliższe kontakty sąsiedzkie typu wspólne
          wypicie piwa, grill. Ale sąsiednią ulicę przeciętny "nowy" mieszkaniec Łomianek
          zna najczęściej ewentualnie (jeżeli w ogóle tam był) jedynie zewnetrznie ze
          spacerów z psem. Czasem dochodzi do przedziwnych sytuacji - np. ludzie
          współpracujący ze sobą zawodowo (na terenie Warszawy) nagle sie dogadują, że od
          kilku lat widzą z okien dachy swoich domów w Łomiankach. Tak, mój poprzedni
          post był faktycznie jakimś miauczeniem, bo to pewnie się musi jakoś utrząść, bo
          musi minąć pokolenie i dzisiejsze dzieci "nowych" mieszkańców już będę
          bardziej "u siebie". Piszę "pewnie", bo też wcale nie jestem o tym w 100%
          przekonany.
          Fokka, ja w ogóle nie zarzucalem władzom Łomianek, że to ich wina, iż nowi
          mieszkańcy traktują łomianki jak sypialnię. Władze łomianek niewielki mogą mieć
          na to wpływ. Ok, konkurs jednego wiersza jest bardzo potrzebny, ale to akurat
          nie ma tu nic do rzeczy. Ja o władzach wspomniałem tylko przy okazji
          charakterystyki miejsca - że Łomianki nie mają mądrych zarządców (to akurat
          widać gołym okiem i czuć - np. z szamb koło wiekszości domów), co wydawało mi
          się ważną informacją.
          • fokka Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 03.08.04, 23:24
            Oho, manifest esscorta. Prawda, trochę i kpię, bo w Twojej
            wypowiedzi brak mi czegoś jeszcze: pomysłów, co poprawić.
            Zanim poczujesz się urażony, jeszcze jedno: diabelnie podoba
            mi się to, ile wysiłku i chęci wkładasz w to forum.

            Po kolei:
            1. Nowi się nie integrują.
            Przykład Tęczy (przy Staszica): osiedle młode, wciąż w budowie.
            Na etapie stawiania płota przed złodziejami, mało kogo obchodzi
            sitwa w gminie. Czy, gdy już się odgrodzimy, przyjdzie nam ochota
            wystawić nos za płot? Pewnie części tak. Drugiej części nie, ci
            ograniczą się do wędrówek na szlaku Poczta-Dom-MarcPol-Telewizor.
            Nie inaczej niż, zaprzeczysz?, starzy łomiankowicze.

            2. Władze trwonią pieniądze.
            I? Kto o tym wie coś więcej niż tylko coś-niecoś? I co zrobił
            jak dotąd, żeby to zmienić? Pytania całkiem serio.

            3. Samorząd działa marnie.
            Na czym to polega? Brak mu skuteczności? Rozumu? Uprawnień?

            4. Miasto nie ma centrum.
            Wiem, wychodziłam za płot. Na czym polegała akcja mieszkańców
            (władz?), by takie centrum z życiem towarzyskim i plotkarsko-
            informacyjnym wokół rynku utworzyć? Na czym stanęło?

            5. Integracja leży.
            Czy (jak? i kto?) próbował rozpropagować w miasteczku forum
            "Łomianki"? Czy jego bywalcy, dobrze poinformowani i dobrze
            Łomiankom życzący (jak, dajmy na to, esscort...) pisują
            do prasy łomiankowskiej, która, łaknie treści i ciekawych
            artykułów? (Kuriozalny instruktarz na kredowym papierze Naszych
            Łomianek, jak wypełniać PITy!)
            Czy ktoś (kto?) planuje utworzenie witryny WWW Łomianek,
            konkurencyjnej i żywszej wobec witryny www.lomianki.pl? A może
            ktoś próbował współpracować z jej twórcami?


            TYLE tego, ale sam żeś rozsupłał ten wór z marzeniami, nostalgiami
            i żalami łomiankowskimi. Ciekawi odpowiedź choć na kilka pytań.
            • esscort Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 04.08.04, 15:01
              fokka napisała:

              > Oho, manifest esscorta. Prawda, trochę i kpię,
              -----------------------------------------------------
              nie przejmuj się, mam poczucie humoru
              ---------------------------------------------------
              >bo w twojej wypowiedzi brak mi czegoś jeszcze: pomysłów, co poprawić.
              > Zanim poczujesz się urażony,
              --------------------------------------------------------
              jw.
              --------------------------------------------------
              jeszcze jedno: diabelnie podoba
              > mi się to, ile wysiłku i chęci wkładasz w to forum.
              ----------------------------------------------
              z tym wysiłkiem to bez przesady. Pisanie nie jest czynnością męczącą. Często
              coś piszę na komoputerze, więc kilka zdań wiecej nie robi mi różnicy. Ty też -
              mimo że dopiero jedna nogą tu mieszkasz - jesteś na forum widoczna. To dobry
              przykład dla innych. I tez mi sie podoba. Nie wiem, czy Twoje pytania są do
              mnie. Mam nadzieję, że nie tylko. Ale moge sprobować krotko odpowiedzieć
              ---------------------------------------------------------->
              > Po kolei:
              > 1. Nowi się nie integrują.
              > Przykład Tęczy (przy Staszica): osiedle młode, wciąż w budowie.
              > Na etapie stawiania płota przed złodziejami, mało kogo obchodzi
              > sitwa w gminie. Czy, gdy już się odgrodzimy, przyjdzie nam ochota
              > wystawić nos za płot? Pewnie części tak. Drugiej części nie, ci
              > ograniczą się do wędrówek na szlaku Poczta-Dom-MarcPol-Telewizor.
              > Nie inaczej niż, zaprzeczysz?, starzy łomiankowicze.
              ---------------------------------------------------------
              Masz rację - nie inaczej. W dodatku - jak sądzę - osoby, które sprowadzają sie
              do takiego osiedla jak Tęcza, to pewnie ludzie młodzi na tzw. dorobku, wiec
              mocno zapracowani. To pewnie nie sprzyja temu "wystawianiu nosa za płot", bo
              czlowiek wraca pożno, jest zmęczony, a tu male dzieci, a tu w domu jeszcze
              trzeba coś zrobić itd.
              ----------------------------------------------------->
              > 2. Władze trwonią pieniądze.
              > I? Kto o tym wie coś więcej niż tylko coś-niecoś? I co zrobił
              > jak dotąd, żeby to zmienić? Pytania całkiem serio.
              ------------------------------------------------------------------
              Tu i ówdzie, np. w "Naszych Łomiankach", się o tym wspomina. Są też jakieś
              interpelacje podczas obrad władz samorządowych. Kłopt w tym, że ostatnie wybory
              samorządowe zdecydowanie wygrała jedna opcja, która robi co chce. Władze
              niezbyt przejmują się krytyką, bo jest ona słaba, nie ma szerszego oddźwieku
              społecznego (niewiele osób sie tym w ogóle interesuje). A zresztą co - poza
              gadaniem - wlaściwie moze zrobić tzw. "zwykły obywatel"? Może móglby nasylać
              jakies kontrole, pisac donosy itp. Ale pewnie zostałby uznany za wariata,
              pieniacza. Zresztą wówczas musiałby temu poswięcić wiele czasu. A
              prawdopodobieństwo sukcesów jest małe. Bo to, że pieniadze są "trwonione", to
              sprawy subiektywne i kwestia wyboru priorytetów. Na pewno można zrobić jedno:
              chodzić na wybory samorządowe i podejmować odpowiednie decyzje, a osoby z
              zacięciem do bezinteresownej działalnosci publicznej powinny częściej korzystać
              z biernego prawa wyborczego.
              ------------------------------------------------------------>
              > 3. Samorząd działa marnie.
              > Na czym to polega? Brak mu skuteczności? Rozumu? Uprawnień?
              -----------------------------------------------------------
              Nie jest reprezentatywny, ma ograniczenia intelektualne. Śmiać mi się chce, że
              np. w Łomiankach (jedna z najbogatszych gmin w Polsce) od dziesiątków lat nie
              można załatwić tak w gruncie rzeczy prostej sprawy jak wodociąg.
              ---------------------------------------------------------------
              • m.wojtek Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 04.08.04, 17:03
                > -----------------------------------------------------------------
                > > Czy ktoś (kto?) planuje utworzenie witryny WWW Łomianek,
                > > konkurencyjnej i żywszej wobec witryny www.lomianki.pl? A może
                > > ktoś próbował współpracować z jej twórcami?
                > -----------------------------------------------------
                > Musiałby to być jakiś zapalony i bogaty maniak. Zeby strona była i w dodatku
                > żywa, interesująca, konieczny byłby zespół ludzi poswięcający tej pracy wiele
                > czasu. Za co? W imię czego?
                > -----------------------------------------------------------

                Rzeczywiście zrobienie niezależnego portalu to praca dla zapaleńców. Z moich
                obserwacji wynika, że czymś takim zajmują się młodzi ludzie, którzy w danej
                społeczności wychowali się, są już dorośli i czują jakiś sentyment a nie
                obrzydzenie do swojego miejsca zamieszkania. Ci, którzy się sprowadzili
                przeważnie nie podejmują się takich zadań - to będzie możliwe do zrealizowania
                dopiero przez ich dzieci (czyli przynajmniej za kilka, może nawet kilkanaście
                lat - zatem niezbyt ciekawa perspektywa). Czy coś takiego jest w ogóle
                możliwe ? Tak - można to sprawdzić np. tutaj:

                www.e-sochaczew.pl/stowarzyszenie.html
                albo tutaj (trochę skromniej ale jednak coś jest):

                www.czosnow.com.pl
                Pozdrawiam
                Wojtek


              • fokka Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 06.08.04, 23:53
                Intrygujące (i ponure), co piszesz, esscorcie drogi.
                Ja, świeża jak konwalia wiosną, niewiele jeszcze o Łomiankach wiedząca,
                czytam, co piszesz,i rozumuję tak:

                1. Dlaczego śmierdzi?

                w Łomiankach panuje nastrój "fajnie by było, gdyby zrobili x" (wodociąg,
                mądre połączenie Łomianek lewo- i prawobrzeżnych, rynek z watą cukrową i
                sklepikami, no właśnie, co jeszcze?). "Co my, łomiankowicze, możemy?"
                "Iść na wybory!", podpowiada esscort, i wybrać mądrzej, bo w samorządzie
                siedzą, a tak!, ludzie z deficytem intelektu.
                (esscorcie, wyjaśnij, a kto ich wybrał? dlaczego ich? Nic z tych Łomianek
                jeszcze nie rozumiem.)
                Władza ma tymczasem inne priorytety i ambicje (największy wieloryb
                integracyjny w galaktyce), na wodociąg nie starczy. Miasto śmierdzi, excuise
                moi, kupą. Czy dobrze rozumuję?

                2. Tuby i witryny

                Ustaliliśmy: "Gazeta Łomiankowska" to propaganda i lizipupstwo. "Nasze
                Łomianki" ratują honor. Wolnej witryny nie ma, bo nikt nie czuje, że
                jej tworzenie otworzyłoby wrota życzliwości i popularności wśród
                mieszkańców. Wojtek (dzięki!) przedstawia e-sochaczew.pl i Łomianki
                mogą się wstydzić. Ale i tak 99% mieszkańców (sloggi ma wszystkie
                statystyki świata, więc potwierdzi) ma wszystko, w tym witryny i bzdety z
                Gazety, gdzieś.

                I jeszcze salmonella w jeziorze.
                Kończąc i dziękując za ewentualną uwagę, powtórzę:
                jestem zaintrygowana Łomiankami. Pomimo, że na dorobku, jestem zaintrygowana.
                Z czynnego prawa wyborczego skorzystam, promise.

                f.

                • sloggi Re: Jak sie mieszka w Łomiankach??? Help !!! 07.08.04, 00:11
                  Coby nie pisać, ja chętnie powróciłbym do tego grajdołka, którym są Łomianki
                  i to powróciłbym w podskokach.
      • atos55 Re: Bez ratusza, kina, deptaka, centrum, 24.08.04, 03:51
        jest za to wielki kosciół, wielki "wieloryb", wielka trasa gdańska i miasto
        rozbite na pare części.

        Mieszkam w Łomiankach od siedmiu lat i lubię to miejsce, więc nie jest tak, że
        chcę sobie pomiauczeć, ale dziwię sie trochę, że widzicie głównie takie
        powierzchowne problemy, jak dojazdy do Warszawy (i tak niezłe), szamba,
        supermarket, czy "bylejaki" samorząd. Ze wszystkim tym dałoby sie żyć, znacznie
        gorsze jest rozbicie przestrzenne i społeczne. To mnie przygnębia, bo żeby z tym
        cos zrobić trzeba kilkudziesięciu lat.

        Łomianki to nie jest takie czy inne miasteczko, ale zlepek kawałków z zupełnie
        różnych bajek. W końcu jeszcze 20 lat temu to było pare wsi. Przypuszczam, że w
        wiekszosci mieszkacie w nowych cześciach, w rozproszonej zabudowie od strony
        Wisły, w Dąbrowie Leśnej, nowych domach Dąbrowy Zachodniej. Ja mieszkam w
        osiedlu "kwiatowym" (tzw. Budokoru). Tymczasem w mieście nadal dominują Stare,
        Centralne i Fabryczne Łomianki wokół Warszawskiej, z dodatkami Burakowa,
        Kiełpina itd. Czyli rzeczywistość podmiejska i małomiasteczkowa (troche też po
        prostu wiejskiej), dawniej "rzemieślniczo-prywaciarska", a teraz przerośnieta w
        "byznesową". Cała reszta żyje "wokół" i "pomiędzy", w niewielkich kręgach
        sąsiadów i znajomych, a jak już chce się w coś włączyć, czy szuka nowych doznań,
        to pomyka do Warszawy.

        Gdzie wiekszość Łomianczan może sie wypuścić na chwilę, by z kimś sie spotkać,
        albo kogoś poznać? No chyba tylko w kościele pod czujnym okiem proboszcza
        Kiliszka! Ja spotykam swoich znajomych tylko w Jazz Cafe (o ile akurat jakaś
        żulia tam nie zasiada). Bylo tez pare ciekawych wydarzeń kulturalnych w Domu
        Kultury. Mimo patronatu prześwietnego burmistrza, warto zajrzeć na koncerty w
        Promusica Yamaha, choć to w Dąbrowie, w innym zakątku naszego światka, więc
        jakby za daleko. Czytam też o Tarasowych Spotkaniach Kabaretowych, ale nigdy nie
        bylem, zawsze dowiaduję się po fakcie. No i jest jeszcze jedno miejsce gdzie
        panuje jakaś żywa atmosfera, można spotkać znajomych, pogadać chwilę: bazarek
        za Markpolem, zwłaszcza w soboty.

        Z tego wynikają np. rezultaty wszystkich wyborów i dominacja różnych komitetów
        międzyparafialnych, a potem decyzje inwestycyjne. W końcu nowa szkoła i osrodek
        sportowy całkiem były potrzebne, ale tak naprawdę chodziło o wyprowadzenie
        liceum z kościoła i stworzenie takiego układu, by na długo obsadzić i
        kontrolować oświatę. Całe Centrum Integracyjne powstało własciwie poza centrum
        miasta, to samo bedzie z ewentualnym hipermarketem na Brukowej. Nawet, gdyby
        kiedyś udało sie przenieść trasę Gdańską w okolice Wisły i zamienic Kolejową w
        normalna ulicę (to jest chyba jedyny sensowny pomysł PT burmistrza), to i tak
        za naszego życia ten pokawałkowany organizm chyba sie nie zrośnie. A gdzie może
        powstac centrum: przy ulicówce Warszawskiej?

        Z tego punktu widzenia, prawie kazdy kawałek Warszawy i każde podwarszawskie
        miasteczko ma sie lepiej. No, na pocieszenie mamy puszczę. Udaje mi sie w niej
        być parę razy do roku, ale tak naprawdę , to dlatego tu mieszkam.
        • fokka Re: Bez ratusza, kina, deptaka, centrum, 28.08.04, 22:02
          atos55 napisał:

          > [...] Bylo tez pare ciekawych wydarzeń kulturalnych w Domu
          > Kultury. [...]

          Parę ciekawych wydarzeń, poezja przez wielkie EŁ
          (hymny na cześć łomiankowiskiej topoli), reportaż
          z akademii teatralnej dla dzieci (kto ma w domu Mały
          Talent, niech biegnie z nim na zajęcia - ponoć
          świetne): więcej na witrynie Domu Kultury

          www.lomianki.art.pl

          Witrynie zresztą jeszcze skromnej, pobałaganionej
          i z rzadka odwiedzanej - pora to zmienić. Krajanie,
          klikajcie.

          f.
          • t.resa Re: Bez ratusza, kina, deptaka, centrum, 31.08.04, 23:24
            Ciekawostką kulturalną pewnie będą obchody " Dni Łomianek",
            ponieważ p.burmistrz! powołął już zarządzeniem z 23.08.04r
            zespół do zorganizowania odchodów "Dni Łomianek",
            który ma wyznaczyć termin oraz miejsce przeprowadzenia uroczystości...
            oraz listę gości...
            ale bez terminu, ciekawe czy to plany na bieżący rok?
            Pozdrawiam.
    • kmsanczia Podbijam ciekawy wątek. 26.03.05, 01:21
      Polecam zwłaszcza przepiękną dyskusję Fokki i Esscorta oraz sympatyczną
      wypowiedź Atosa55. :-)
      • tomi16 Re: Podbijam ciekawy wątek. 29.03.05, 11:24
        Wiem, wiem kmsancziu ;-) W łomiankach mieszka sie pięknie!! Mieszkam od prawie
        2 miesięcy!!!
        pozdrówka
      • logownica Re: Podbijam ciekawy wątek. 29.03.05, 13:32
        Nie zniechęci mnie brak rynku, mało kreatywne władze, hipermarket lub jego brak
        ani nawet drogi szybkiego ruchu przecinające Łomianki. Jak już ktoś wcześniej
        wspomniał, czuje się tutaj wakacjną atmosferę, bliskość jezior, lasu, koni ...
        Jestem przekonana, że można zorganizować sobie życie tak żeby docenić wszystkie
        walory Łomianek. Sporo ciekawego się dzieje w domu kultury, (juz sie na coś
        wybieram :-)). Z tego co słyszłam i czytam w Jazz Cafe oprócz ciekawych
        koncertów dają też nieźle zjeść, w parnie smaczna pizza ... Co do integracji,
        dużo zależy od nas samych, nikt nam nie broni umówic sie na jakies wspólne
        wycieczki rowerowe czy na grila. Zresztą czy to forum albo nasz blog nie są
        jakąś formą integracji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka