warszawska122
11.11.06, 18:52
Róże przycinamy do wysokości około 35 cm od ziemi. Wycinamy uschnięte pędy.
Koniecznie usuwamy liście z gałęzi i z ziemi. Następnie zagarniamy ziemie z
okolicy na łodygi i tworzymy kopczyki na wysokość 10-15 cm. Tak zabezpieczone
róże powinny przetrwać bez kłopotu zimę. Wiosną, gdzieś pod koniec kwietnia,
ale lepiej w pierwszej dekadzie maja rozgarniamy kopczyki i ponownie podcinamy
pędy na wysokości około 15-20 cm. Tak zadbane róże powinny dobrze przetrzymać
zimę i pięknie się rozrosnąć. Róże pnące nie podcinamy. Kopczyki możemy
zrobić. Koniecznie należy usunąć liście.
Młode krzewy magnolii i inne mniej wytrzymałych krzewów zabezpieczmy następująco:
- robimy chochoła ze słomy,
- wbijamy trzy lub więcej patyków dokoła krzewu, i obciągamy je gęstą siatka
/o oczku około 2-4 mm, / włókniną/, która jest bardzo łatwa w zakładaniu – ja
robię to za pomocą zwykłego zszywacza biurowego/, siatką tz cieniówką,
ewentualnie tekturą falistą. Do środka można wsypać ewentualnie trochę suchych
liści.
Z tym okrywaniem chodzi głownie o ochronę roślin przed nadmiernym
nasłonecznienie w wyżowe mroźne dni, oraz przed gwałtownym załamaniem się pogody.
Wrzosy i inne niskie, acz delikatne krzewinki, możemy okryć również
agrowłókniną lub gęstą siatką, a nawet pojedynczymi gałązkami np. świerka.
Myślałem że zainteresowanie moimi postami jest żadne więc zaniedbałem się.
Przepraszam.