ptasznik11
17.11.06, 10:23
Ludzie pójdą na referendum bo wierzą, że:
1. Droga biegnąca w międzywale (po estakadzie)na palach jest
fenomenalnym zabezpieczeniem przeciwpowodziowym. Estakada zatrzyma (chyba
siłą autorytetu moralnego) wodę. Jeżeli nowa władza kupi tę bzdurę i tak jak
poprzednia nic nie zrobi w celu umocnienia wałów, to już dziś warto
zaopatrzyć się w pontony.
2. Droga po wale znakomicie rozładuje korki. Pojadą nią wszystkie
samochody z północy po to by spotkać się przy węźle mostu północnego. Korek
na Kolejowej i drodze wałowej oczywiście sięgnie Łomianek, a być może i
Czosnowa.
Trasa mszczonowska- choć rozdzieliłaby ten ruch na dwie porcje- kto na
Mokotów , Żoliborz i do Śródmieścia pojechałby Kolejową, kto na Wolę, Bemowo,
Ochotę pojechałby mszczonowską- jest rozwiązaniem podyktowanym przez Układ
Warszawski, więc ideologicznie fałszywym.
3. Droga po wale nie pozwoli przeciąć trasie legionowskiej Łomianek.
Dzięki drodze po wale samochody jadące z Legionowa wjadą na most na wysokości
Kępy Kiełpińskiej i dalej po wale dojadą do Warszawy by spotkać się z
samochodami z Legionowa jadącymi przez Jabłonnę. Wszyscy razem spotkamy się
przy węźle mostu północnego lub na węźle mostu Grota Roweckiego. Jak wiadomo
obwodnica Warszawy ma służyć wprowadzeniu ruchu wprost do Warszawy – tak
tylko dla niepoznaki jest nazywana „obwodnicą”.
Lud łomiankowski za propagandą sokoła uważa trasę w międzywalu (na
przestrzeni 23 km w obszarze Natura 2000) za rozwiązanie pyszne, bo możliwe
do sfinansowania ze środków Unii Europejskiej, która jak wiadomo bardzo sobie
ceni niszczenie przyrody.
Żałuje, że najdłuższy most w Europie (bo wzdłuż rzeki) nie ma szans na
realizację. Wówczas bez kosztownych badań psychologicznych każdy z
uczestników referendum mógłby -niejako empirycznie stojąc w korku do Warszawy-
zbadać swój stopień inteligencji.