j46
14.11.07, 16:04
Na Rolniczej na przeciwko fryzjera ustawiono zakaz zatrzymywania się. Jest to
swoisty cud natury, bo nikt nie wie dlaczego zakaz postawiono w tym miejscu a
na nie kilka metrów dalej lub bliżej. A w ogóle dlaczego nie obowiązuje na
całym odcinku tej ulicy.
Powiat z powagą wysokiego urzędu mówi: "że tak ma być".
Powstaje pytanie:
- Kto podjął decyzję i jak ją motywuje? Dlaczego znak obowiązuje od tego a nie
innego miejsca? Co o tym myśli mieszkający na ulicy Rolniczej Radny
Powiatowy? Kim jest kretyn wydający taką decyzję motywujący ja trzema słowami:
tak ma być!?? Czy taki pracownik ma nadal być opłacany za nasze pieniądze i
pracować w Powiecie?
Brak sensownej motywacji, wskazuje na działanie sił wyższych, czy jak to woli
lokalny układ lub po prostu siłę pieniądza w kopercie. Jaki inny fryzjer za
tym stoi? A może jest jeszcze inny sprawca takiej decyzji? Kto konsultował
sprawę z mieszkańcami? Dlaczego ów geniusz decyzji, nie widzi, że
kilkadziesiąt metrów dalej /lub bliżej - róg Wiślanej i Rolniczej/, na tej że
samej ulicy jest zarwana studzienka telekomunikacyjna i w każdej chwili grozi
ona złamaniem nogi lub wypadkiem drogowym?