Dodaj do ulubionych

Robaczek sylwestrowy 2006

31.12.05, 19:05
Z życzeniami udanego Sylwestra świeżo napisany wierszyk.
Zainteresowanych proszę o kontynuację przygód robaczka w 2006 roku.


ROBACZEK SYWESTROWY 2006


Nasz Robaczek bohater mały,
Nieszczęśliwy był wczoraj cały,
Jak wiecie powodem tym była świnka,
Zakochał się – ale zrzedła mu minka.

Świnka o sobie ma wielkie mniemanie,
Robaczku! O tobie mam marne zdanie.

Zmartwiony, smutny i przygnębiony,
Już więcej nie chciał szukać żony.
Zadzwonił więc do kumpla kreta,
Słuchaj, gdzie tutaj jest dobra meta.

Kret, kumpel nie od parady,
Od razu udzielił mu rady.

Robaczku ty mój koleszko kochany,
Ta świnia to jest kloc porąbany.
Nie myśl o tej grubej jędzy,
Niech żyje z komarami w nędzy.

Weźmiemy flaszki i jazda do mrówki,
Po drodze weźmiemy dwie lub trzy krówki.
Łaciate to ekstra koleżanki,
Dają mleko za darmo i piją ze szklanki.

Nie myśl już o tej swojej świni,
Nie dość że brudna to jeszcze się ślini.
Zrobimy imprezę w mrowisku do rana,
A rano, skończymy u Jaśka – barana.

Robaczek to wszystko chętnie wysłuchuje,
Ale jedno poważnie go jednak nurtuje.

No fajnie – kreciku kochany,
Sylwester w mrowisku? Na pewno udany.
Lecz chociaż mam rozum bardzo krótki.
Ile te krówki wypiją naszej wódki.
I jeszcze mam rozterkę jedną,
Jak krówki w mrowisku tańczyć będą?
Obserwuj wątek
    • chester_74 Re: Robaczek sylwestrowy 2006 01.01.06, 08:11
      Jarbumie kochany, pisze do Ciebie chester pijany,
      Nie ładnie nabijać się z choroby choćby podtekst miała alkoholowy...
      Spójrzmy we własne mrowisko... co robiły krówki do których nam blisko ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka