adrian_fenig
13.01.13, 13:06
Witam,
Pewnie każdy z Was zastanawiał się, jaka kompozycja olejków eterycznych jest dla niego najlepsza. Wiadomo nie od dziś, że nie na każdego ten sam olejek tak samo zadziała.
Lecząc się olejkami pana Nemo, po zastosowaniu każdej z kompozycji notowałem sobie jakie reakcje w moim organizmie ona wywołała, czy jakieś objawy się nasiliły/ustąpiły i jak się ogólnie czułem. Zapiski prowadziłem przez pół roku, przeszedłem przez większość olejków. Z grubsza wiedziałem co jest dla mnie dobre, a co nie. Ale to wszystko było dość względne.
I tak zastanawiając się jak jeszcze można sprawdzić działanie olejków na mój organizm wpadłem na pewien pomysł.
Przypomniał mi się wykład pani Wioletty ze zjazdu chorych na boreliozę w Centrum Zdrowia Dziecka w 2012r., na temat EAV (biorezonansu).
Umówiłem się z panią Wiolettą na wizytę i zabrałem 5 olejków które akurat posiadałem. Przeprowadziliśmy test EAV. Ku mojemu zdziwieniu wyniki testu w 100% pokryły się z moimi odczuciami i obserwacjami - czyli na przykład, że GO1 jest jednym z silniejszych olejków, a KS2 po siedmiu tygodniach ciągłego stosowania kompletnie stracił moc i przestał działać w ogóle.
Zachęcony tymi wynikami zebrałem większość olejków i nalewek nemo oraz kilka innych preparatów i wybrałem się na drugi test.
Badanie EAV obrazuje siłę współgrania określonych substancji z aktualnym stanem organizmu oraz jego aktualnymi potrzebami. Otrzymane wyniki są zmienne w czasie wraz ze zmianami stanu zdrowia. Dlatego też wyników nie należy traktować jako bezwzględnej skali siły bakteriobójczej.
Wynik badania:
Wszystkie badane substancje okazały się dodatnie, czyli żadna z nich mi nie szkodzi (w przeciwieństwie na przykład do glutenu i kazeiny, które osiągnęły wskazania ujemne, czyli są dla mnie szkodliwe). Część wyników mnie nie zaskoczyła. O tym, że olejki GO1, GOS, GX1, SGT, LX1 są silne i dla mnie dobre, to wiedziałem. O tym, że Salmosol działa na mnie silniej od AdiCox'u też wiedziałem. Tego, że nalewka B4 (dwie szczecie) działa lepiej niż nalewka B1 (jeden gatunek szczeci) to się domyślałem. Zaskoczeniem natomiast było to, że bardzo silnie z moim organizmem współgrają: nalewka z gwajakowca oraz nalewka z czeciegokęsu.
Poniżej przedstawiam szczegółowe wyniki drugiego testu:
Skala: bardzo słaby, słaby, średni, silny, bardzo silny
ESG - średni
KSE - silny
EO1 - słaby
EGS - silny
PSE - średni
TEO - słaby
EO3 - bardzo słaby
TKS - średni
LX1 - silny
SGT - silny
SGE - silny
TGS - silny
GOT - silny
GX1 - bardzo silny
ET3 - słaby
KS2 - silny
GO1 - silny
GOS - bardzo silny
CAN - średni
HTO - silny
CHE - bardzo słaby
ESA - słaby
HCS - bardzo silny
STO - średni
AdiCox - średni
Salmosol - silny
Gwajakowiec (nalewka) - bardzo silny
Tinc B1 (nalewka) - silny
Tinc B4 (nalewka) - bardzo silny
Borowa matka (nalewka) - słaby
Nalewka olchowo-czeremchowa - średni
Czarcikęs (nalewka) - bardzo silny
Szczeć (nalewka) - silny
alfa-felandren - silny
PS
O ile w drugim teście pokryły się wyniki 4 olejków z pierwszego testu, o tyle przy olejku KS2 wyszły diametralnie inne. Jak już wcześniej pisałem, w mojej ocenie stracił on kompletnie siłę działania po 7 tygodniach ciągłego użytkowania. Pierwszy test to zresztą potwierdził. Ale po pierwszym teście przeszedłem dwutygodniową kurację nalewkami B1 i B4 (z silnymi herxami, a potem poprawą samopoczucia). I po tej kuracji nalewkami maszyna w drugim teście mówi, że mój organizm odzyskał wrażliwość na olejek KS2. Być może szczeć wybiła oporne bakterie? Dzisiaj wróciłem do KS2 - zobaczymy po kilku dniach czy faktycznie odzyskał swoją moc...?