Dodaj do ulubionych

Szary Jelen

26.12.06, 11:10
Jestem po pierwszych eksperymentach z mydelkowaniem. I chcialam podzielic sie swoja opinia co do polecanego na tym forum mydla Szary Jelen.

1. rozpuszczenie - wykonalne, aczkolwiek meczace i pracochlonne. Radze zetrzec wiorki, odpoczac sobie i dopiero brac sie za rozpuszczanie, bo w przeciwnym razie zakwasy w ramieniu murowane. Ja rozpuszczalam to mydlo po prostu w garnku, dolewajac co jakis czas wody z czajnika. Po ok. 25 minutach udalo mi sie dojsc do konsystencji budyniu, ale wymagalo to mieszania lyzka non-stop, a masa jest gsta i klejaca.

2. efekt - po dodaniu do mydelek wszystkich dodatkow (robilam cynamonowe, kakaowe, z platkami owsianymi, olejkami) rzeczywiscie zastygaja, ladnie sie prezentuja i pachna Ale po wysuszeniu ich przez kilka dni mydelka stracily wszystkie zapachy poza Jeleniem! Nic nie dalo wsypanie dwoch (!) opakowan cynamonu i dolanie 3/4 buteleczki olejku. Jelen smierdzi, a pozostale zapachy to najwyzej 5 procent calosci aromatu.

3. uzytkowanie - no tutaj ostrzegam... Moja skora nie jest wrazliwa, nie mam ZADNYCH alergii, ale na Jelenia zareagowala duzym podraznieniem! Zaczerwienienie, swedzenie... Do twarzy tym nie dotykajcie :) Jezeli chodzi o "estetyke uzytkowania" to raczej chyba prysznic niz wanna, bo podczas kapieli z Jelenia robi sie taka szarawa warstewk na wodzie, ktora nie jest mila (pozniej zostaje na sciankach wanny). Jezeli chodzi o dodatki, to wszystkie kakao itp tez zostaja na sciankach :P

No wiec reasumujac - ja Jelenia odradzam. Bede dalej probowac, bo pomysl mydelek jest fajny, ale poszukam czegos lepszego.

Pozdrawiam cieplo.
Obserwuj wątek
    • ilusione Re: Szary Jelen 28.12.06, 12:04
      hmmm... tak wiec...
      1. co do tarcia na tarce... moze mialas jakiegos starego jelenia...
      wysuszonego... wtedy jest twardy i starcie to rzeczywiscie nie lada sztuka...
      radze sprobowac z mydlem powszechnym takie z wielbladem dostepne w wiekszosci
      supermarketow... jest dosc miekkie i stawia mniejszy opor ;)
      rozpuszczanie rzeczywiscie jest dosc pracochlonne... trzeba duzo mieszac bo
      inaczej efekt oplakany... w przypadku mydelek glicerynowych wszystkie te
      problemy sa wyeliminowane...
      2. dziwne szczerze mowiac... w moich mydelkach bylo na odwrot... poki nie
      zaschly jelen byl wyczuwalny a z kazdym dniem bylo go czuc coraz mniej... tylko
      zapach przypraw... tak sie zastanawiam na jaka ilosc jelenia te skladniki co
      podalas?
      3. moze zaczerwienienie bylo wywolane zbyt ostrym peelingiem... ilosc ktora
      podalas jest dosc duza... pozatym ostroznie z olejkami olejek cynamonowy moze
      uczulac... nie sadze zeby sam jelen narobil jakiesz szkody... jedynie w
      niektorych przypadkiem moze zbyt wysuszac dlatego warto jakiegos oleju jeszcze
      dolac lub oliwe z oliwek chociaz :) co do uczulen raczej szukalabym przyczyny w
      dodatkach... do twarzy mydelkiem z taka iloscia skladnikow peelingujacych
      rzeczywscvie nie radze :)

      a tak na koniec to rzeczywiscie latwiej jest z mydelkiem glicerynowym... ale
      koszt wtedy takiego mydelka znacznie wzrasta... mimo wszystko zawsze to takiej
      niz w mydlarni a mydelko niczym nie odstaje... bo i zapach i kolorek mozna
      zrobic jakie sie tylko chce... pozatym jelen i mydelka tego typu sa duzo latwiej
      dostepne...
      ja robie i mydleka glicerynowe i te z jelenia czy tez w moim przypadku z
      wielblada... ;) pewnie gdyby nie koszt i to ze trzeba zamawiac a nie dostanie
      sie w sklepie za rogiem przerzucilabym sie tylko na gliceryne ;)
      • sonia5 Dove 21.07.07, 10:03
        Ja rozpuszczalam mydlo Dove. Nie stracilo koloru czystej bieli i w foremkach w
        ksztalcie muszelek wyglada ok. Chociaz rozpuszczanie gotowego mydla nawet po
        starciu to droga przez meke. Byc moze dodawalam za malo wody.
    • annqaa Re: Szary Jelen 22.07.07, 22:57
      hmmm zgodze sie z toba, jelen jest uciazliwy- ale jaka jest frajda po skonczonej pracy, odpoczac i delektowac sie widokiem wlasnorecznie zrobionych mydelek:)
      ja rowniez rozpuszczam mydlo w garku bez kapieli wodnej.
      co do zapachu- hmmm moze dalam za malo mydla a za duzo dodatkow- bo nadal mydelko pachnie zapachami jakie nawtykalam a jelen uciekl:) mydelko robilam przed Wigilia i o dziwo nadal jest ladne (zdjecia na RIO).
      szczerze jeszcze tym mydelkiem sie nie mylam bo stanowi dekoracje- gdy zabraklo mydla w plynie trzeba bylo go uzywac- ale chyba przesadzilam z iloscia platkow bo rece blagaly o koniec mycia:P
      tak wiec podsumowujac- nalezy ekserymentowac. teraz jak bede miec chwile odpoczynku po egzaminach- a o dziwo stracilam ochote na wszystko co mnie kiedys bawilo- zaczne robic mydelka z barwnikiem (farbki do jajek).
      rozpisalam sie az strach ze ktos bedzie to czytac:D
      pozdrawiam i milej zabawy w tworzeniu kolejnych mydelek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka