dalloway3
26.12.06, 11:10
Jestem po pierwszych eksperymentach z mydelkowaniem. I chcialam podzielic sie swoja opinia co do polecanego na tym forum mydla Szary Jelen.
1. rozpuszczenie - wykonalne, aczkolwiek meczace i pracochlonne. Radze zetrzec wiorki, odpoczac sobie i dopiero brac sie za rozpuszczanie, bo w przeciwnym razie zakwasy w ramieniu murowane. Ja rozpuszczalam to mydlo po prostu w garnku, dolewajac co jakis czas wody z czajnika. Po ok. 25 minutach udalo mi sie dojsc do konsystencji budyniu, ale wymagalo to mieszania lyzka non-stop, a masa jest gsta i klejaca.
2. efekt - po dodaniu do mydelek wszystkich dodatkow (robilam cynamonowe, kakaowe, z platkami owsianymi, olejkami) rzeczywiscie zastygaja, ladnie sie prezentuja i pachna Ale po wysuszeniu ich przez kilka dni mydelka stracily wszystkie zapachy poza Jeleniem! Nic nie dalo wsypanie dwoch (!) opakowan cynamonu i dolanie 3/4 buteleczki olejku. Jelen smierdzi, a pozostale zapachy to najwyzej 5 procent calosci aromatu.
3. uzytkowanie - no tutaj ostrzegam... Moja skora nie jest wrazliwa, nie mam ZADNYCH alergii, ale na Jelenia zareagowala duzym podraznieniem! Zaczerwienienie, swedzenie... Do twarzy tym nie dotykajcie :) Jezeli chodzi o "estetyke uzytkowania" to raczej chyba prysznic niz wanna, bo podczas kapieli z Jelenia robi sie taka szarawa warstewk na wodzie, ktora nie jest mila (pozniej zostaje na sciankach wanny). Jezeli chodzi o dodatki, to wszystkie kakao itp tez zostaja na sciankach :P
No wiec reasumujac - ja Jelenia odradzam. Bede dalej probowac, bo pomysl mydelek jest fajny, ale poszukam czegos lepszego.
Pozdrawiam cieplo.