Hej, mieszkam w Manitobie i chcialam sie podzielic wrazeniami z
wycieczki do Toronto.
Trzy lata temu wybralismy Winnipeg na miejsce osiedlenia sie w
Kanadzie. Odkad tu jestesmy zawsze twierdzilam, ze nie zaluje
decyzji i ze jest to najlepsze miejsce jakie moglo nam sie
trafic...i wiecie co???
Mialam racje. Absolutna racje hehe
Toronto i okolice sa piekne. Nie powiem. Ciekawsze uksztaltowanie
terenu, mnostwo sklepow i butikow i buzz wielkiego miasta. Nie
wspomne o jeziorach tuz za rogiem, pieknych parkach i niezliczonej
ilosci atrakcji, klubow, restauracji itd.
Byloby tez fantastycznie mieszkac blizej rodziny i starych
przyjaciol z Europy.
Ale powiem Wam, ze z ulga wracalismy do naszego domku na prerii.
Winnipeg jest mniejsze, nie ma takiej ilosci tlumow na ulicach.
Korki uliczne praktycznie nie istnieja w porownaniu z Toronto.
Winnipeg ma tez piekna przyrode wokol, stoicki spokoj prerii,
jeziora a nawet i pagorki do jazdy na nartach hehe
W Toronto przypomnial nam sie Londyn w Wielkiej Brytanii, ten ciagly
pospiech i smog. To juz nie dla nas.
Tu mamy oboje prace ktora uwielbiamy, za ktora dostajemy takie samo
wynagrodzenie co tam. Mamy tez domek z wielkim ogrodem, za ktory
zaplacilismy jedna czwarta tego co musielibysmy zaplacic tam.
Kazdy ma co lubi, eh?