dradam1
24.11.05, 21:27
Jeszcze jeden argument aby nieco przychamowac przyjmowanie "azylantow" . Z
krajow, gdzie poziom wyksztalcenia (zwlaszcza jezykowego) jest niski.
Potem tylko siedza takie rodziny na "social" nie mogac oderwac sie od dna.
Oczywiscie ich dzieci wyrastaja w przekonaniu, ze "im sie nalezy", ale to
ci "zli kanadyjczycy" im nie daja.
www.cbc.ca/story/canada/national/2005/11/23/poverty051123.html
Mniej wiecej to samo, co obserwuje sie we Francji i Anglii.
Pozdrawiam
dradam1