emigracja

27.02.06, 21:15
czesc wszystkimsmile szukajac czegos o eimigracji do kanady zupelnie przez
przypadek tu trafilam.zastanawiam sie czy lepiej wyjechac do kanady czy
austarlii.troche mnie przeraza ten dlugi czas oczekiwania bo licze sobie 32
wiosnysmile a moj malzonek dwie wiecej i nie wiem czy nie jest juz za pozno. za
szybko ten czas leci
    • matylda26 Re: emigracja 27.02.06, 22:00
      hmm czy w zwiazku z tym mamy podjac za Ciebie dezycje??

      pozdrawiam smile
    • toro100 Re: emigracja 28.02.06, 01:44
      Witam !

      Swego czasu miałem podobny dylemat.
      Zwyciężył zimny rachunek ekonomiczny. Oczywiście na korzyść Kanady!
      Nim wybierzecie kraj, to najpierw musicie się zdecydować czy wogóle chcecie
      emigrować z Polski.
      Jeśli tak, to czas oczekiwania możecie poświęcić na czynną naukę jezyka
      angielskiego. Poza tym to lata szybko lecą i nim się obejżycie, będziecie się
      pakować. Zwykle do czterdziestki nie jest zapóźno na emigarcję.
      Ale to nie jest regułą. Osoby o naturze kosmopolitycznej łatwo się adoptują w
      nowym środowisku i to bez względu na wiek. Tak więc przeanalizujcie cechy
      własnych osobowości i spróbujcie się zastanowić, czy to jest to czego naprawdę
      chcecie.

      Powodzenia w przemyśleniach.

      Toro100
      • za_morzem Re: emigracja 28.02.06, 09:23
        nie spotkalem nigdy NIKOGO niezadowolonego z emigracji do australii.
        z kanada roznie bywa, dosc duzo osob kwituje ja jest ok ale...
        to kwestia klimatu i sposobu zycia. australia bedzie bardziej imprezowa i
        wyluzowana.
        kanada ma niezla ekonomie obecnie ale to sie zmienia co pare lat, poza tym jest
        dosc nudna. kwestia priorytetow.
        • pikorpikor Re: emigracja 28.02.06, 12:24
          > nie spotkalem nigdy NIKOGO niezadowolonego z emigracji do australii.

          To wejdź na forum "Polonia" smile)

          poza tym jest
          > dosc nudna.

          Polska np jest ciekawa, tyle się dzieje smile) - ale ja jakoś dziękuję...

          pozdr.
      • morar Re: emigracja 28.02.06, 12:22
        czas naprawde szybko leci! Własnie dzisiaj dostalismy telefon z ambasady z
        zaproszeniem do wizowania smile)) Po dwóch latach i jedenastu miesiącach
        oczekiwania! No i przeleciało! pozdrawiam wszystkich
    • sylwek07 Re: emigracja 28.02.06, 13:34
      morar gratuluje smile
      • morar Re: emigracja 28.02.06, 15:21
        bardzo dziękuje, będzie co najmniej ciekawie... pozdrawiam
    • paloma49 Re: emigracja 28.02.06, 14:04
      Nie wiedząc o was nic z wyjątkiem ile macie lat trzeba być jasnowidzem, żeby
      coś mądrego napisać.
      Można imigrować po trzydziestce i osiągnąć sukcesy na imigracji; wszystko
      zależy od danego człowieka. Im człowiek starszy tym więcej dyscypliny i
      pracowitości musi posiadać, żeby coś osiągnąć (dwudziestolatek jak roztrwoni
      parę lat życia to mu jeszcze sporo czasu zostanie na nadrobienie straconego
      czasu).
      Może spróbujcie zbadać bardzo dokładnie co was czekałoby na imigracji, jakie są
      warunki życia w Kanadzie i w Australii, czego możecie się spodziewać jeżeli
      chodzi o pracę i standard życia, jak długo zajęłoby wam znalezienie pracy,
      która dawałaby wam satysfakcję, etc. etc., etc., a potem wyobraźcie sobie
      siebie w wieku np 45 lat i zastanówcie się gdzie chcielibyście się znajdować: w
      Polsce, w Kanadzie, w Australii, gdzieś w zachodniej Europie…..?
      • joa99 Re: emigracja 28.02.06, 15:13
        czesc ,

        Mam 30 lat bylam w stanach a potem wszystko od nowa zaczynalam w irlandii i
        wciaz nie czuje, ze to jest moje miejsce wiec zdecydowalam sie na emigracje do
        Kanady. Mysle ze to bedzie moje ostatnie miejsce. Pewnie jakbym byla mlodsza to
        nie podjelabym takiej decyzji.
        • za_morzem Re: emigracja 28.02.06, 18:10
          emigrowac warto, jak juz pisalem to ciekawa przygoda no i poszerza horyzonty.
          wiek nie ma znaczenia dopoki zdrowie i humor dopisuje. znam ludzi po 40tce
          ktorzy zaczeli nowe zycie i calkiem dobrze sobie radza.
          wyjazd ich wrecz odmlodzil.
          kanada i australia to innny tryb zycia.
          z ciekawosci odwiedze forum polonia gdzie podobno mozna sie dowiedziec czegos
          opinii mieszkancow o aus.
          z rozmow z "australijczykami" wywnioskowalem ze slonce, plaze i tropikalny
          klimat tworza dosc euforyczna atmosfere a ekonomicznie nie jest bardzo roznie od
          kanady.
          • andy_pro Re: emigracja 28.02.06, 19:05
            „emigrowac warto, jak juz pisalem to ciekawa przygoda no i poszerza horyzonty.”
            To naprawdę zabawne emigracje nazwać przygodą. Na pewno w jakimś sensie tak
            jest. Jednak myśląc w ten sposób, wyprawę do sklepu można nazwać ciekawą
            przygoda, która poszerza horyzonty. Myślę, że emigracja to raczej bardzo
            odpowiedzialna życiowa decyzja, która wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, dużą
            odpowiedzialnością, czasem itp., ale może być bardzo dla nas korzystną decyzją.

            ”wiek nie ma znaczenia dopoki zdrowie i humor dopisuje. znam ludzi po 40tce
            ktorzy zaczeli nowe zycie i calkiem dobrze sobie radza.
            wyjazd ich wrecz odmlodzil.”
            Niby tak, ale ??? Znam takie powiedzenie: „Jest czas siania i zbierania”

            ”z rozmow z "australijczykami" wywnioskowalem ze slonce, plaze i tropikalny
            klimat tworza dosc euforyczna atmosfere a ekonomicznie nie jest bardzo roznie
            od kanady.”
            Z pewnością niema to jak „słońce, plaże i tropikalny klimat”, ale też pająki,
            węże, krokodyle i tego podobne udogodnienia tropików smile
            Poza tym raczej nie emigrujemy dla euforycznych przeżyć, ale w większości
            przypadków z ekonomicznych pobudek. Z pewnością poziom życia w Kanadzie
            zbliżony jest do tego w Australii.

            Z poprzedniego twojego postu:
            „nie spotkalem nigdy NIKOGO niezadowolonego z emigracji do australii.
            z kanada roznie bywa, dosc duzo osob kwituje ja jest ok ale...”
            Pewnie musisz poszukać bardziej wytrwale, albo wyjedz do Australii i w ten
            sposób na pewno będzie ktoś niezadowolony z emigracji tam, czyli po prostu Ty.

            ”to kwestia klimatu i sposobu zycia. australia bedzie bardziej imprezowa i
            wyluzowana.”
            Boże to dopiero przekłamanie, co Ty za jakieś banialuki opowiadasz. Bo niby w
            Australii cieplej to i luzik i wszyscy weseli. Laski na plaży, misie koala na
            drzewach, ciepła woda w oceanie to musi to być na pewno raj i wszyscy happy.

            ”kanada ma niezla ekonomie obecnie ale to sie zmienia co pare lat, poza tym
            jest dosc nudna. kwestia priorytetow.”
            No cóż ekonomia się zmienia, ale na razie kanadyjska zmierza w dobrym kierunku,
            także chyba możemy być przez najbliższych parę lat spokojni. A co do nudy, to
            raczej nudny robi się Twój pesymistyczno-marudny ton wypowiedzi.
            Z drugiej jednak strony, aby nie było tak wesoło potrzebny na forum jest i
            taki maruda. Więc marudź dalej.

            Pozdrawiam
            • za_morzem Re: emigracja 28.02.06, 20:49
              "To naprawdę zabawne emigracje nazwać przygodą. Na pewno w jakimś sensie tak
              > jest. Jednak myśląc w ten sposób, wyprawę do sklepu można nazwać ciekawą
              > przygoda, która poszerza horyzonty. Myślę, że emigracja to raczej bardzo
              > odpowiedzialna życiowa decyzja, która wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, dużą
              > odpowiedzialnością, czasem itp., ale może być bardzo dla nas korzystną decyzją."

              ja traktuje ja jako ciekawa przygode ty mozesz jak chcesz.

              "Niby tak, ale ??? Znam takie powiedzenie: „Jest czas siania i zbierania&"

              ci po 40tce maja sobie strzelic w glowe zamiast probowac zmienic sobie zycie?

              "Poza tym raczej nie emigrujemy dla euforycznych przeżyć, ale w większości
              > przypadków z ekonomicznych pobudek."

              jedni emigruja z takich a inni z innych powodow. nie kazdy dlatego ze nie ma na
              chleb tam gdzie sie urodzil.

              Pewnie musisz poszukać bardziej wytrwale, albo wyjedz do Australii i w ten
              > sposób na pewno będzie ktoś niezadowolony z emigracji tam, czyli po prostu Ty.

              ja tam jestem BARDZO zadowolony z emigracji mimo ze nie lubie anglojezycznego
              radia czy klimatu na preriach (cos tam by sie jeszcze znalazlo). jak lubisz jak
              ci zamarza t..k to twoja sprawa.

              "Laski na plaży, misie koala na
              > drzewach, ciepła woda w oceanie to musi to być na pewno raj i wszyscy happy."

              wlasnie dokladnie tak to wyglada.

              kanada ma niezla ekonomie obecnie ale to sie zmienia co pare lat, poza t
              > ym jest dosc nudna. kwestia priorytetow.”
              > No cóż ekonomia się zmienia, ale na razie kanadyjska zmierza w dobrym
              kierunku, także chyba możemy być przez najbliższych parę lat spokojni. A co do
              nudy, to raczej nudny robi się Twój pesymistyczno-marudny ton wypowiedzi.
              > Z drugiej jednak strony, aby nie było tak wesoło potrzebny na forum jest i
              > taki maruda. Więc marudź dalej.

              pesymizmu mi nie wmawiaj. co do nudy to mam swoje zdanie ty mozesz miec swoje.
              zycie w kanadzie polega na pracy, kumulowaniu dobr i zmienianiu mieszkan na
              wieksze. nie raz spotkalem sie z taka opinia o kanadzie mieszkajacych tu
              europejczykow czy latynosow.
              na wakacjach na poludniu europy spotkasz zawsze duzo wiecej szalejacych
              australijczykow i nowozelandczykow niz kanadyjczykow. mimo ze kiwis jest 10 razy
              mniej na swiecie. takie podejscie do zycia po prostu.

              wole "realistyczny" nie marudny, dla mnie oczywiste jest ze klimat i slonce
              wplywa na jakosc zycia, miedzy innymi dlatego domy w vancouver kosztuja 3,4 razy
              wiecej od domow w innych czesciach kanady BO LUDZIE WOLA MIESZKAC GDZIE JEST
              CIEPLO I LADNIE.

              a tak wogole to chyba czasem przydalo by sie wiecej dystansu.
              • andy_pro Re: emigracja 01.03.06, 00:41
                Nie odmawiam Ci prawa do traktowania emigracji jak przygody, a że ja mogę
                traktować emigracje jak chcę to też wie. Nie w tym rzecz, aby stwierdzać iż
                każdy spogląda na wszystko w właściwy mu jedynie sposobi, robi i myśli jak chce.
                Po prostu w moim odczuciu to trochę za poważna sprawa, aby traktować ją jedynie
                tylko jako przygodę. I myślę, że wielu się zemną zgodzi. Dlatego nie zgadzam się
                z Twoją opinią, że emigracja to ciekawa przygoda. Może i ciekawa przygoda, ale
                przede wszystkim poważna życiowa decyzja. I jakoś nie mogę uwierzyć, że
                traktujesz ją tak beztrosko jak przygodę. Nie piszę tego, aby Cię na siłę
                przekonać do mojego podejścia do tej sprawy po prostu reprezentuje swój pogląd,
                bo przecież oto chodzi na forum.

                „ci po 40tce maja sobie strzelic w glowe zamiast probowac zmienic sobie zycie?”

                Naprawdę nie wiem z kąt ten pomysł o strzelani sobie w głowę po 40. Doprawdy nie
                wiem skąd przyszło Ci to do głowy. Po prostu myślę, że na pewno z upływem wieku,
                decyzja o emigracji staje się trudniejsza i bardziej ryzykowna. Aczkolwiek nie
                odmawiam nikomu prawa do emigracji po 40. Może i po 50 być to bardzo udana
                decyzja. Sugeruje jedynie, że wiąże się ona jedynie z większym ryzykiem.

                „jedni emigruja z takich a inni z innych powodow. nie kazdy dlatego ze nie ma na
                chleb tam gdzie sie urodzil.”
                Dokładnie napisałem, że każdy ma inne powody, lecz większość emigruje za
                chlebem. Chyba nie chcesz mnie przekonać, że większość wyjeżdża do Kanady dla
                uroków tego kraju. Zwłaszcza, że jak piszesz jest to dość nudny kraj i coś tam
                ciągle w nim zamarza.

                „ja tam jestem BARDZO zadowolony z emigracji mimo ze nie lubie anglojezycznego
                radia czy klimatu na preriach (cos tam by sie jeszcze znalazlo). jak lubisz jak
                ci zamarza t..k to twoja sprawa.”
                Trudno mi uwierzyć, że jesteś zadowolony skoro w ciąż narzekasz. Ale skoro
                jesteś to cieszę się z Tobą.

                „zycie w kanadzie polega na pracy, kumulowaniu dobr i zmienianiu mieszkan na
                wieksze. nie raz spotkalem sie z taka opinia o kanadzie mieszkajacych tu
                europejczykow czy latynosow.”
                Myślę, że to zależy wyłącznie od nas czy chcemy gromadzić dobra materialne.
                Zmieniać mieszkania, kupować domy, zmieniać samochody itp. Możemy równie dobrze
                żyć bez tego wszystkiego i powiem Ci że wielu takich spotkałem w Kanadzie co
                żyli z dnia na dzień. Od zabawy do zabawy i byli happy. Piszesz, że to są opinie
                Europejczyków czy Latynosów. Tak jak byś chciał zasugerować, że ludzie w europie
                nie żyją w ten sposób. Czyż konsumpcyjny styl życia to nie wynalazek
                kapitalizmu, kultury zachodu. Wielu w Polsce chciało by mieć takie problemy jak
                praca, zarabianie i wydawanie.

                „na wakacjach na poludniu europy spotkasz zawsze duzo wiecej szalejacych
                australijczykow i nowozelandczykow niz kanadyjczykow. mimo ze kiwis jest 10 razy
                mniej na swiecie. takie podejscie do zycia po prostu.”
                Nie wiem, nie bywam tak często na południu europy. Może Kanadyjczycy po prostu
                szlejom gdzie indziej wink

                „wole "realistyczny" nie marudny, dla mnie oczywiste jest ze klimat i slonce
                wplywa na jakosc zycia, miedzy innymi dlatego domy w vancouver kosztuja 3,4 razy
                wiecej od domow w innych czesciach kanady BO LUDZIE WOLA MIESZKAC GDZIE JEST
                CIEPLO I LADNIE”
                Ludzie wola mieszkać gdzie jest CIEPŁO, ŁADNIE I NIE PADA NON-STOP PRZEZ 4
                MIESIĄCE smile
                Jeśli nie marudny, to może chociaż etatowy malkontent.

                „a tak wogole to chyba czasem przydalo by sie wiecej dystansu.”
                I tego dystansu wszystkim życzę.
                • za_morzem Re: emigracja 01.03.06, 02:14
                  "Jeśli nie marudny, to może chociaż etatowy malkontent"

                  ok, niech tak bedzie wink.
                  a tak wogole to wiosna idzie. big_grin.
                • sauber1 Re: emigracja 01.03.06, 03:32
                  andy_pro napisał:

                  I to mi sie bardzo podoba, tam mozna by jeszcze kilka waznych slow dodac, ale
                  na to przyjdzie czas. Mysle, że wielu wie o co chodzi? Pozdrawiam
    • artur737 Re: emigracja 28.02.06, 15:56
      Kanada ma wiecej szmalczyku niz Australia. Mala rzecz, a cieszy.

      Ale klimat rzeczywiscie paskudny; zwlaszcza w Ontario lub na preriach.
      • pikorpikor Re: emigracja 28.02.06, 20:00
        Za to spotkałem osoby, które wyemigrowały z USA bo było...

        niebezpiecznie
Pełna wersja