brylan
16.08.06, 02:18
hej
jestem na zywo po kolejnej rozmowie o prace,
rozmowa toczyla sie b przyjemnie do momentu pytania o dziecko!
dziecko = niespodziewana nieobecnosc w pracy
maz wsciekly ja tez, mowi aby nastepnym razem nie przyznawac sie do naszej
corci!!!!!!
takie 'prawo' pracodawcy? czy jawna dyskryminacja?
jak bylo u Was?